paniedgar
17.01.11, 11:41
niemiłe towarzystwo, trzeba przyznać, ale taka jest okrutna prawda - to stare panny (i rozwódki) rozbijają małżeństwa, więc trudno się dziwić, że mężatki czują się zagrożone, bo tak naprawdę wcale nie za wiele jest udanych związków, takich naprawdę powodowanych czystą, bezinteresowną miłością. i tutaj zawsze pojawia się pytanie - być samej czy z byle kim? znajomi geje opowiadają mi o starych pannach, które nieustannie zwierzają im się z tęsknoty za księciem, a taki przecież nie istnieje. twierdzą, że kobiety bez mężczyzny wariują. grunt to chyba przede wszystkim pokochać siebie i znaleźć pasję, żeby to szukanie mężczyzny nie stało się celem życia. i tutaj chyba działa angielska zasada - "seeking happiness is a straight way to misery”. to nie mężczyzna ma nam dać szczęście, to my same.