amb-ona
30.12.11, 18:37
Z czego się bierze to dzisiejsze kwokowanie i wiszenie matek na dorosłych dzieciach , czy ja się mylę czy rzeczywiście pokolenie wcześniej te matki nie były takimi bluszczami ? Ja nie przypominam sobie żeby moja babka wydzwaniała do mojej matki codziennie z zapytaniami czy wszystko dobrze ? A teraz to norma że mamusie wydzwaniają codziennie do swych dorosłych 30 letnich synów i córek , strzelają fochy ,chcą żyć ich życiem, jest nadopiekunczosc w stosunku do samodzielnych mających juz rodziny swoje dzieci ludzi. Skąd to się wzięło?
Oczywiście nie chodzi tu o to żeby się wypinać na rodzinę ale o zdrowe relacje jakie powinny mieć miejsce miedzy dorosłymi , samodzielnymi ludzmi a ich rodzicami.