Ułożone życie

10.01.12, 10:54
Kiedy według wad można powiedzieć ,, Tak, mam ułożone życie. " Kiedy to następuje? Czy jak ma się dobrą pracę, mieszkanie, męża i dzieci to dopiero jest ,, ułożone życie? " czy może wystarczy że jest się szczęśliwym? Dla jednych szczęsciem są podróże i spokój, dla innych fakt spotkania super mężczyzny. Ale czy to już jest ,, ułożone życie? " Gdzie zaczyna się ten etap? Podzielcie się Waszym zdaniem.
    • ka-mi-la789 Re: Ułożone życie 10.01.12, 11:00
      Zakładasz, że "ułożone życie" to ideał, do którego każdy ex definitione dąży, o którym marzy i śni? Niekoniecznie. Ja na przykład na samą myśl o takowym dostaję nieprzyjemnych dreszczy.
    • brown_aurelia Re: Ułożone życie 10.01.12, 11:01
      dla każdego to oznacza coś innego - ja nie mam męża, dzieci, dobrej pracy, ale uważam, że mam ułożone życie (w sposób, który bardziej lub mniej może mnie satysfakcjonować).

      nie daj sobie wmówić, że mąż, dzieci, dom na kredyt i praca to "ułożone życie" - to tylko jeden ze schematów życia, nie zawsze dobry dla każdego :)
    • salma75 Re: Ułożone życie 10.01.12, 11:07
      muszka.6 napisała:

      > Dla jednych szczęsci
      > em są podróże i spokój, dla innych fakt spotkania super mężczyzny. Ale czy to j
      > uż jest ,, ułożone życie? "

      Tak, dokładnie tak jest. Stan wewnętrzego spokoju, poczucia bezpieczeństwa, stabilizacji, spełnienia to jest ułożone życie. I wbrew temu co się powszechne sądzi nie musi to być posiadanie rodziny czy wybudowanie domu lub posadzenie drzewa.
      • simply_z Re: Ułożone życie 10.01.12, 11:08
        zabezpieczenie finansowe.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Ułożone życie 10.01.12, 17:21
        No drzewo to dobrze posadzić. A nawet i las;)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ułożone życie 10.01.12, 11:27
      triismegistos napisała:

      > Dla mnie osobiście "ułożone życie" oznacza właśnie dom, rodzinę i stałą pracę.
      > Co nie znaczy, że w jakikolwiek sposób do tego dążę, czy tego pragnę.

      Dokładnie - to jest "tradycyjny" model życia, co nie znaczy spełnienie marzeń i wszelkich potrzeb.
      Ale przynajmniej jest poukładane.
      • jael53 Re: Ułożone życie 10.01.12, 12:41
        Dla mnie brzmi to bardzo ponuro: poukładane, ułożone - jak w magazynie; albo jak w trumnie.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ułożone życie 10.01.12, 13:00
          jael53 napisała:

          > Dla mnie brzmi to bardzo ponuro: poukładane, ułożone - jak w magazynie;
          > albo jak w trumnie.

          Dla mnie wręcz przeciwnie :)
        • ka-mi-la789 Re: Ułożone życie 10.01.12, 13:06
          Bo to jednoznaczne z położeniem się do trumny. Ułożone, znaczy, nie wolno nic zmienić, bo to zaburzy ustalony ład. A co się nie zmienia, to nie żyje.
    • wersja_robocza Re: Ułożone życie 10.01.12, 12:50
      Jak dla mnie to takie wypełnione, spokojne życie. Bez wielkich trzęsień ziemi i ciągłych zmian czy niepewności (no chyba ze zmiana jest czymś stałym w życiu:D). Takie znalezienie swojej przystani.
      • jael53 Re: Ułożone życie 10.01.12, 13:31
        No, właśnie - "znalezienie przystani". Na to będę mieć czas na bardzo późnej emeryturze. A i tego nie gwarantuję, ponieważ nie miałam (i nie mam) poczucia bycia rozbitkiem Stabilności, własnego miejsca na ziemi nie utożsamiam z "ułożeniem".
        • wersja_robocza Re: Ułożone życie 10.01.12, 13:46
          Ułożenie życia czy znalezienie przystani utożsamiasz z jakimś końcem, emeryturą, zaawansowanym wiekiem? Dlaczego?;)
          • jael53 Re: Ułożone życie 10.01.12, 22:00
            Intuicja językowa. Dokładniej - psycholingwistyczna, ktora ustaliła to i owo o słowach-kluczach. O odnajdywaniu (się) mówią często osoby z poczuciem zagubienia; o przystani - ci, którzy czują się "wyrzuceni w morze"; o poukładaniu - schludni pedanci. Nie pretenduję do miejsca w żadnej z tych odmian.
    • six_a Re: Ułożone życie 10.01.12, 13:52
      jak sobie ułożysz, tak się rozpie...
      jak mawia starochińskie przysłowie
    • kseniainc Re: Ułożone życie 10.01.12, 13:55
      Ten etap dla każdego zaczyna się w innym czasie i w różny sposób. Dla mnie rozpoczął się wtedy kiedy znalazłam swoje miejsce na ziemi, kogoś kogo kocham i wzajemnie, potomek(potomka) dostarcza powodów do dumy, na chlebek nie brak, dach nad głową jest.... itp.itd. Tak mam to mam na chwilę obecną ułożone, ale nie znaczy, że tak ma pozostać.
    • anna_sla Re: Ułożone życie 10.01.12, 14:16
      pewnie jak ze wszystkim u każdego jest inaczej. Mi ułożone życie kojarzy się ze stabilnością finansową, emocjonalną i psychiczną, kiedy pasmo życia nie przypomina sinusoidy.
    • miau_weglowy Re: Ułożone życie 10.01.12, 14:50
      ty sie nie podzielilas swoim zdaniem
      to ja zaczekam
    • samuela_vimes Re: Ułożone życie 10.01.12, 16:53
      jak jest się szczęśliwym
    • maly.jasio Dzielimy, to sie raz na rok, oplatkiem :) 10.01.12, 17:37
      A mysli to zostawiamy dla siebie.

      Ale niech tam:
      Ulozone zycie, to takie , ktore nam pasuje i nie zamierzamy go zmieniac.
      Niekoniecznie trzeba go od razu nazywac szczesliwym.
      Bo moze w nim nam czegos brakowac (mnie nieustatnie brakuje pieniedzy)
      ale nie chce nam sie reka, glowa i d... ruszyc, by to cos brakujace zdobyc.
      • agaoki Re: Dzielimy, to sie raz na rok, oplatkiem :) 10.01.12, 18:07
        o osobach w jakim wieku mówimy? jeśli o 30+, to ułożone życie znaczy, że ma się pozamykane pewne sprawy z przeszłości, pokończone szkoły, studia itp. ma się wykształcenie, zawód, pracę. człowiek jest się w stanie samodzielnie utrzymać i ma jakieś perspektywy na przyszłość (emerytura itp).
        chyba że jest się matką czworga dzieci zajmującą się domem, a na utrzymanie zarabia mąż. tak też można. ale nie trzeba. "ułożenie" nie ma nic wspólnego z posiadaniem męża czy dzieci.
    • easz Re: Ułożone życie 10.01.12, 21:14
      Ja bym to określenie 'ułożone życie' zastąpiła innym - byciem spełnionym. I od razu lepiej.
    • paco_lopez Re: Ułożone życie 10.01.12, 21:42
      to subjekcja . moje z zewnątrz ułożone życie jest tak pojechane, że to nieułożone było w porównaniu jak ocean spokojny.
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Ułożone życie 10.01.12, 22:42
      Więc nie mam zamiaru sobie układać. Nie lubię sprzątać. No i wyznaję teorię chaosu;)
    • moonogamistka Re: Ułożone życie 11.01.12, 17:36
      Nie wiem:-)
      Zyje z dnia na dzien, za czyms gonie, czemus odpuszczam, przed czyms/kims uciekam.
      Uloze sie w wazie, bo do trumny to ja nie chce;-)
    • lucky.13 Re: Ułożone życie 12.01.12, 19:27
      Stabilność zawodowa, finansowa i mieszkaniowa. Co do męża i dzieci - według upodobań, nie jest to warunek konieczny.
    • 3artka Re: Ułożone życie 12.01.12, 19:42
      Ja myślę, że to się czuje. Dla każdego będzie to oznaczało coś innego, ale uczucie jest to samo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja