dopisz swój wers

27.10.06, 23:39

Samotna, stara kobieta usiadła na fotelu z książką w ręku, zapragnęła doczytać
koniec rozdziału,ale myśli uciekły jej do wspomnień....jako młoda kobieta
przyjechała do nowego masta i....
    • kleksa Re: dopisz swój wers 28.10.06, 21:04
      Samotna, stara kobieta usiadła na fotelu z książką w ręku, zapragnęła doczytać
      > koniec rozdziału,ale myśli uciekły jej do wspomnień....jako młoda kobieta
      > przyjechała do nowego masta i....
      poczula sie jdnoczesnie samotna i pełna nadzieji na przyszłość
      • samanta455 Re: dopisz swój wers 28.10.06, 21:09

        samotna, stara kobieta usiadła w fotelu z książką w ręku, zapragnęła doczytać
        > koniec rozdziału,ale myśli uciekły jej do wspomnień....jako młoda kobieta
        > przyjechała do nowego masta i....
        poczula sie jednoczesnie samotna i pełna nadzieji na przyszłość....
        wiedziała, że nie ma powrotu do domu, ale obcy świat przerażał ją, jedynym
        skarbem jaki zdołała uratować z pożaru było zdjęcie całej rodziny, to ono
        dodawało jej siły .....
        • kleksa Re: dopisz swój wers 29.10.06, 10:24

          samotna, stara kobieta usiadła w fotelu z książką w ręku, zapragnęła doczytać
          > koniec rozdziału,ale myśli uciekły jej do wspomnień....jako młoda kobieta
          > przyjechała do nowego masta i....
          poczula sie jednoczesnie samotna i pełna nadzieji na przyszłość....
          wiedziała, że nie ma powrotu do domu, ale obcy świat przerażał ją, jedynym
          skarbem jaki zdołała uratować z pożaru było zdjęcie całej rodziny, to ono
          dodawało jej siły .....
          Rodzina -pomyslała-tyle razy miała okazję by ją założyć,zbudowac nowe
          zycie,zbudowac na nowo swój świat,a jednak tego nie uczyniła.Dlaczego?
          -Wiem-odpowiedziała sobie-za bardzo się bałam nastepnego pożaru.
          • samanta455 Re: dopisz swój wers 29.10.06, 19:18

            samotna, stara kobieta usiadła w fotelu z książką w ręku, zapragnęła doczytać
            > koniec rozdziału,ale myśli uciekły jej do wspomnień....jako młoda kobieta
            > przyjechała do nowego masta i....
            poczula sie jednoczesnie samotna i pełna nadzieji na przyszłość....
            wiedziała, że nie ma powrotu do domu, ale obcy świat przerażał ją, jedynym
            skarbem jaki zdołała uratować z pożaru było zdjęcie całej rodziny, to ono
            dodawało jej siły .....
            Rodzina -pomyslała-tyle razy miała okazję by ją założyć,zbudowac nowe
            zycie,zbudowac na nowo swój świat,a jednak tego nie uczyniła.Dlaczego?
            -Wiem-odpowiedziała sobie-za bardzo się bałam nastepnego pożaru....
            miała przecież swoją bibliotekę, przyjaciół, ukochaną siostrzenicę, którą po
            tragicznej śmierci siostry sama wychowywała, te wszystkie sprawy zabierały jej
            całą miłość i energię życiową, kochała to wszystko, ale pojawiały się chwile,
            kiedy to wracała wspomnieniami do wspomnień o.....
            • kleksa Re: dopisz swój wers 29.10.06, 20:38
              samotna, stara kobieta usiadła w fotelu z książką w ręku, zapragnęła doczytać
              > koniec rozdziału,ale myśli uciekły jej do wspomnień....jako młoda kobieta
              > przyjechała do nowego masta i....
              poczula sie jednoczesnie samotna i pełna nadzieji na przyszłość....
              wiedziała, że nie ma powrotu do domu, ale obcy świat przerażał ją, jedynym
              skarbem jaki zdołała uratować z pożaru było zdjęcie całej rodziny, to ono
              dodawało jej siły .....
              Rodzina -pomyslała-tyle razy miała okazję by ją założyć,zbudowac nowe
              zycie,zbudowac na nowo swój świat,a jednak tego nie uczyniła.Dlaczego?
              -Wiem-odpowiedziała sobie-za bardzo się bałam nastepnego pożaru....
              miała przecież swoją bibliotekę, przyjaciół, ukochaną siostrzenicę, którą po
              tragicznej śmierci siostry sama wychowywała, te wszystkie sprawy zabierały jej
              całą miłość i energię życiową, kochała to wszystko, ale pojawiały się chwile,
              kiedy to wracała wspomnieniami do wspomnień o.....
              rzeczach,ktore ja ominęły lub przegapiła,a moze zwyczajnie nie rozumiała,ze
              kiedyś siostrzenica nie zapełni jej zycia,a samotnośc bedzie bardziej
              doskwierać stając sie wciąz nie gojąca raną.Pamieta Jego,był w niej
              zakochany,niesmiały,ale zawsze pragnacy chociazby jej spojrzenia.Ignorowała
              go,gdyż tuz obok był drugi:przystojny,elokwentny,dusza towarzystwa.Była w nim
              zakochana,robiła wszytsko aby zostac zauważoną.Wreszcie ją dostrzegł.......
              • samanta455 Re: dopisz swój wers 29.10.06, 22:16

                samotna, stara kobieta usiadła w fotelu z książką w ręku, zapragnęła doczytać
                > koniec rozdziału,ale myśli uciekły jej do wspomnień....jako młoda kobieta
                > przyjechała do nowego masta i....
                poczula sie jednoczesnie samotna i pełna nadzieji na przyszłość....
                wiedziała, że nie ma powrotu do domu, ale obcy świat przerażał ją, jedynym
                skarbem jaki zdołała uratować z pożaru było zdjęcie całej rodziny, to ono
                dodawało jej siły .....
                Rodzina -pomyslała-tyle razy miała okazję by ją założyć,zbudowac nowe
                zycie,zbudowac na nowo swój świat,a jednak tego nie uczyniła.Dlaczego?
                -Wiem-odpowiedziała sobie-za bardzo się bałam nastepnego pożaru....
                miała przecież swoją bibliotekę, przyjaciół, ukochaną siostrzenicę, którą po
                tragicznej śmierci siostry sama wychowywała, te wszystkie sprawy zabierały jej
                całą miłość i energię życiową, kochała to wszystko, ale pojawiały się chwile,
                kiedy to wracała wspomnieniami do wspomnień o.....
                rzeczach,ktore ja ominęły lub przegapiła,a moze zwyczajnie nie rozumiała,ze
                kiedyś siostrzenica nie zapełni jej zycia,a samotnośc bedzie bardziej
                doskwierać stając sie wciąz nie gojąca raną.Pamieta Jego,był w niej
                zakochany,niesmiały,ale zawsze pragnacy chociazby jej spojrzenia.Ignorowała
                go,gdyż tuz obok był drugi:przystojny,elokwentny,dusza towarzystwa.Była w nim
                zakochana,robiła wszytsko aby zostac zauważoną.Wreszcie ją dostrzegł.......
                była taka szczęśliwa, że wybrał ją wśród tylu pięknych dziewcząt, wybrał ją i
                poświęcał swój czas dzielony pomiędzy wyjazdami w sprawach służbowych, a
                odwiedzinami matki doglądającej pięknego majątku w Wielkopolsce, matki która
                kochała go miłością wielką, acz zaborczą.....
                • kleksa Re: dopisz swój wers 30.10.06, 00:45
                  samotna, stara kobieta usiadła w fotelu z książką w ręku, zapragnęła doczytać
                  > koniec rozdziału,ale myśli uciekły jej do wspomnień....jako młoda kobieta
                  > przyjechała do nowego masta i....
                  poczula sie jednoczesnie samotna i pełna nadzieji na przyszłość....
                  wiedziała, że nie ma powrotu do domu, ale obcy świat przerażał ją, jedynym
                  skarbem jaki zdołała uratować z pożaru było zdjęcie całej rodziny, to ono
                  dodawało jej siły .....
                  Rodzina -pomyslała-tyle razy miała okazję by ją założyć,zbudowac nowe
                  zycie,zbudowac na nowo swój świat,a jednak tego nie uczyniła.Dlaczego?
                  -Wiem-odpowiedziała sobie-za bardzo się bałam nastepnego pożaru....
                  miała przecież swoją bibliotekę, przyjaciół, ukochaną siostrzenicę, którą po
                  tragicznej śmierci siostry sama wychowywała, te wszystkie sprawy zabierały jej
                  całą miłość i energię życiową, kochała to wszystko, ale pojawiały się chwile,
                  kiedy to wracała wspomnieniami do wspomnień o.....
                  rzeczach,ktore ja ominęły lub przegapiła,a moze zwyczajnie nie rozumiała,ze
                  kiedyś siostrzenica nie zapełni jej zycia,a samotnośc bedzie bardziej
                  doskwierać stając sie wciąz nie gojąca raną.Pamieta Jego,był w niej
                  zakochany,niesmiały,ale zawsze pragnacy chociazby jej spojrzenia.Ignorowała
                  go,gdyż tuz obok był drugi:przystojny,elokwentny,dusza towarzystwa.Była w nim
                  zakochana,robiła wszytsko aby zostac zauważoną.Wreszcie ją dostrzegł.......
                  była taka szczęśliwa, że wybrał ją wśród tylu pięknych dziewcząt, wybrał ją i
                  poświęcał swój czas dzielony pomiędzy wyjazdami w sprawach służbowych, a
                  odwiedzinami matki doglądającej pięknego majątku w Wielkopolsce, matki która
                  kochała go miłością wielką, acz zaborczą..... .Usmiechneła sie do siebie mysląc.
                  -Boże,jak ja bylam głupia,tyle czasu sie łudziłam,ze jestem ta pierwsza.Lata
                  zmarnwane,wspomnienia okrutne.Ja byłam 2-ga,Jego matka nigdy nie pozwoliła
                  zając swego miejsca.Ilez nienawiści,złości musiałam przetrwać,a on brylował....
                  • samanta455 Re: dopisz swój wers 31.10.06, 19:58

                    cd.
                    była taka szczęśliwa, że wybrał ją wśród tylu pięknych dziewcząt, wybrał ją i
                    poświęcał swój czas dzielony pomiędzy wyjazdami w sprawach służbowych, a
                    odwiedzinami matki doglądającej pięknego majątku w Wielkopolsce, matki która
                    kochała go miłością wielką, acz zaborczą..... .Usmiechneła sie do siebie mysląc.
                    -Boże,jak ja bylam głupia,tyle czasu sie łudziłam,ze jestem ta pierwsza.Lata
                    zmarnwane,wspomnienia okrutne.Ja byłam 2-ga,Jego matka nigdy nie pozwoliła
                    zając swego miejsca.Ilez nienawiści,złości musiałam przetrwać,a on brylował....
                    Westchnęła kilka razy, tak, kobieta jest zdolna do największych poświęceń,
                    potrafi zapomnieć o sobie, bólu, zmęczeniu, potrafi kochać nie żądając niczego,
                    czasami zapragnie kwiatów, kolacji przy świecach, ale najwięcej pragnie uśmiechu
                    tej drugiej istoty.....
                    • kleksa Re: dopisz swój wers 06.11.06, 01:06
                      cd.
                      była taka szczęśliwa, że wybrał ją wśród tylu pięknych dziewcząt, wybrał ją i
                      poświęcał swój czas dzielony pomiędzy wyjazdami w sprawach służbowych, a
                      odwiedzinami matki doglądającej pięknego majątku w Wielkopolsce, matki która
                      kochała go miłością wielką, acz zaborczą..... .Usmiechneła sie do siebie mysląc.
                      -Boże,jak ja bylam głupia,tyle czasu sie łudziłam,ze jestem ta pierwsza.Lata
                      zmarnwane,wspomnienia okrutne.Ja byłam 2-ga,Jego matka nigdy nie pozwoliła
                      zając swego miejsca.Ilez nienawiści,złości musiałam przetrwać,a on brylował....
                      Westchnęła kilka razy, tak, kobieta jest zdolna do największych poświęceń,
                      potrafi zapomnieć o sobie, bólu, zmęczeniu, potrafi kochać nie żądając niczego,
                      czasami zapragnie kwiatów, kolacji przy świecach, ale najwięcej pragnie uśmiechu
                      tej drugiej istoty.....
                      Mimowolnie siegneła po stare zjęcia.Wszystkie trzymala w jednym pudełku ,po
                      kolei kazdemu sie przygladając.Prawie na dnie było to jedno........
                      pieknej dziewczyny o długich włosach ,obok On.
                      -Gdzie wtedy bylismy-szepneła-tak,w parku ,zrobił nam je uliczny fotograf.Nie
                      chciał wiecej zdjęc,zapłacil za te jedno.Spieszylismy sie,tylko dokąd? dokąd?
                      • samanta455 Re: dopisz swój wers 08.11.06, 23:38

                        cd.
                        była taka szczęśliwa, że wybrał ją wśród tylu pięknych dziewcząt, wybrał ją i
                        poświęcał swój czas dzielony pomiędzy wyjazdami w sprawach służbowych, a
                        odwiedzinami matki doglądającej pięknego majątku w Wielkopolsce, matki która
                        kochała go miłością wielką, acz zaborczą..... .Usmiechneła sie do siebie mysląc.
                        -Boże,jak ja bylam głupia,tyle czasu sie łudziłam,ze jestem ta pierwsza.Lata
                        zmarnwane,wspomnienia okrutne.Ja byłam 2-ga,Jego matka nigdy nie pozwoliła
                        zając swego miejsca.Ilez nienawiści,złości musiałam przetrwać,a on brylował....
                        Westchnęła kilka razy, tak, kobieta jest zdolna do największych poświęceń,
                        potrafi zapomnieć o sobie, bólu, zmęczeniu, potrafi kochać nie żądając niczego,
                        czasami zapragnie kwiatów, kolacji przy świecach, ale najwięcej pragnie uśmiechu
                        tej drugiej istoty.....
                        Mimowolnie siegneła po stare zjęcia.Wszystkie trzymala w jednym pudełku ,po
                        kolei kazdemu sie przygladając.Prawie na dnie było to jedno........
                        pieknej dziewczyny o długich włosach ,obok On.
                        -Gdzie wtedy bylismy-szepneła-tak,w parku ,zrobił nam je uliczny fotograf.Nie
                        chciał wiecej zdjęc,zapłacil za te jedno.Spieszylismy sie,tylko dokąd? dokąd?
                        Jak zwykle do jego mamy!Co powoduje kobietą, że pomimo upokorzeń ze strony
                        teściowej, nie każe swojemu mężczyźnie wybierać pomiędzy nią a matkA. Może lęk
                        przed wiadomością, że jednak wybrał matkę? Co sprawia, że one mają taki
                        przemożny, toksyczny, zniewalający wpływ na swoich synów?

                        • kleksa Re: dopisz swój wers 14.11.06, 02:44
                          cd.
                          była taka szczęśliwa, że wybrał ją wśród tylu pięknych dziewcząt, wybrał ją i
                          poświęcał swój czas dzielony pomiędzy wyjazdami w sprawach służbowych, a
                          odwiedzinami matki doglądającej pięknego majątku w Wielkopolsce, matki która
                          kochała go miłością wielką, acz zaborczą..... .Usmiechneła sie do siebie mysląc.
                          -Boże,jak ja bylam głupia,tyle czasu sie łudziłam,ze jestem ta pierwsza.Lata
                          zmarnwane,wspomnienia okrutne.Ja byłam 2-ga,Jego matka nigdy nie pozwoliła
                          zając swego miejsca.Ilez nienawiści,złości musiałam przetrwać,a on brylował....
                          Westchnęła kilka razy, tak, kobieta jest zdolna do największych poświęceń,
                          potrafi zapomnieć o sobie, bólu, zmęczeniu, potrafi kochać nie żądając niczego,
                          czasami zapragnie kwiatów, kolacji przy świecach, ale najwięcej pragnie uśmiechu
                          tej drugiej istoty.....
                          Mimowolnie siegneła po stare zjęcia.Wszystkie trzymala w jednym pudełku ,po
                          kolei kazdemu sie przygladając.Prawie na dnie było to jedno........
                          pieknej dziewczyny o długich włosach ,obok On.
                          -Gdzie wtedy bylismy-szepneła-tak,w parku ,zrobił nam je uliczny fotograf.Nie
                          chciał wiecej zdjęc,zapłacil za te jedno.Spieszylismy sie,tylko dokąd? dokąd?
                          Jak zwykle do jego mamy!Co powoduje kobietą, że pomimo upokorzeń ze strony
                          teściowej, nie każe swojemu mężczyźnie wybierać pomiędzy nią a matkA. Może lęk
                          przed wiadomością, że jednak wybrał matkę? Co sprawia, że one mają taki
                          przemożny, toksyczny, zniewalający wpływ na swoich synów?
                          Moze ta jej zaborcza miłość była spowodowana,iz miala go jednego i nie
                          potrafiła sie z nim podzielić -przynajmniej podzielic-szepneła.Teśc zajety
                          wciąz pomnażaniem dobytku dla niej nie miał czasu,czyzby samotność,brak
                          mężczyzny zastapiła ślepą i zaborczą matczyną miłością.Musiała być ciagle
                          obecna w jego zyciu,pilnowała kazdego kroku ,wymuszała na nim zmianę decuzji
                          jeśli nie krytyką,krzykiem,to żałosną histerią.Powoli od dziecka tak wypaczany
                          stał sie bezwolną kukiełką ,która porusza sie tylko gdy mamusia pociagnie za
                          sznurek.
                          • wielorak Re: dopisz swój wers 17.11.06, 16:06
                            40 lat minęła jak jeden dzień
                            i kobieta obudziła sie w swoim pustym łóżku, rozejrzała się dookoła, wokół
                            panowała głucha cisza.
                            Okazało się, że to wszystko to był tylko sen....
                            • kleksa Re: dopisz swój wers 17.11.06, 23:34
                              40 lat minęła jak jeden dzień
                              i kobieta obudziła sie w swoim pustym łóżku, rozejrzała się dookoła, wokół
                              panowała głucha cisza.
                              Okazało się, że to wszystko to był tylko sen....,
                              który zbyt szybko sie skonczył.Sen czy mara?
                              Dzis stara kobieta ma watpliwości,czy kiedykolwiek była
                              szczęśliwa......
                              • samanta455 Re: dopisz swój wers 18.11.06, 23:54

                                na pewno była szczęśliwa, tylko ze starości zapomniała o tym, jej stara głowa
                                płatała jej figle, jak on miał na imię? Józef, Franciszek, czy Kazimierz? Och ta
                                pamięć....
    • koni42 Re: dopisz swój wers 01.12.06, 10:47
      ...i pierwszą osobą na którą się natknęła był brzydki mężczyzna z oczami w kolorze antracytu...
      • samanta455 Re: dopisz swój wers 01.12.06, 19:58

        i pomyślała, że te oczy są jakby znajome, przypominały jej młodość, a właściwie
        dorastanie, tak, te oczy i zapach świeżo ciętej trawy.....
Pełna wersja