milka.milka.2
19.01.12, 09:31
Długo nie widziałam sie z koleżanką. Wczoraj sie spotkałyśmy żeby
pogadać. Ona jest taka troche naiwna, faceci bardzo ją wykortzystują
itd. Mieszkała z takim jednym ale ją olał i znalazł sobie inną a ją
wyrzucił i wróciła do mamy, nie pierwszy raz miała miejsce taka
sytuacja. No i kiedy sie spotkałysmy to stwierdziła że nie chce o
tym gadać i zapytała co u mnie? U mnie układa sie bardzo dobrze,
nadal mieszkam ze swoim facetem, mamy pieska, planujemy sie
przeprowadzić na lepsze mieszkanie, jest dla mnie bardzo dobry itd.
zaczęłam jej to wszystko opowiadać a ona w ciągu tej rozmowy
przerwała mi chyba ze 30 razy pod byle pretekstem i zmieniała temat.
Nie ukrywam jestem teraz bardzo szczęśliwa choć nie zawsze było tak
różowo i chciałam sie z nią tym podzielić, tymbardziej że sama
powiedziała: Opowiadaj co tam u ciebie... A póżniej takie coś.
Zrobiło mi sie przykro że nawet nie chciała mnie wysłuchać. Nie wiem
może to z zazdrości? Ale ja tak nigdy nie postępowałam wobec
znajomych. Mieliście kiedyś taką sytuacje? Zastanawiam sie czy
zaprzestać spotykania sie z nią, bo po co żeby być ignorowanym?!