anaisanais96
12.02.12, 12:06
Mój znajomy zachorował na raka. Poszedł do lekarza, ten mu zaczął wymieniać jakie narządy nowotwór zaatakował po czym beztrosko powiedział: "1 listopada będzie pan miał swoje święto hehe". Jestem zszokowana. Rzeczywiście ten znajomy juz nie wyjdzie z tego i on dobrze o tym wie, ale jak można tak powiedzieć. Tyle sie teraz mówi że lekarze powinni byc bardziej empatyczni, powinni sie uczyć jak przekazywać tego typu info pacjentowi, a tu takie coś. Czy on miał takiego pecha czy to norma wśród lekarzy?