Dodaj do ulubionych

Starszy facet a moja mama

02.04.12, 22:38
Trafił mi się sporo starszy mężczyzna (ja mam 25 lat, on o 20 więcej). Szczerze mówiąc kiedyś myślałam, że to taki związek na chwilę, bo to znany podrywacz (choć nie zaliczacz), ja sama na brak powodzenia absolutnie nie narzekam, więc w razie czego nie miałabym problemu ze znalezieniem kogoś nowego, że jestem młoda, więc nie zaszkodzi jak trochę sobie poeksperymentuję i takie tam. Ale tak jakoś minęły cztery lata, ja spoważniałam i łapię się czasem na tym, że myślę o przyszłości, on, zamiast się mną znudzić, jak wynikałoby z wszelkich reguł, dąży do tego, żeby mnie do siebie wprowadzić. Nie zawsze było idealnie, ale z czasem coraz lepiej się do siebie dopasowujemy, jednocześnie nie przestając się nawzajem inspirować. Uprzedzając głupie komentarze - nie utrzymuje mnie ani nigdy nie utrzymywał, nie kupuje drogich prezentów, na dzień dzisiejszy mieszkam sama i sama na to mieszkanie zarabiam (choć łatwo nie jest).

Wszystko byłoby sielankowo, gdyby nie moja mama, która nie chce się pogodzić z faktem, że spotykam się z kimś dużo starszym. Mogłabym oczywiście wprowadzić się do swojego partnera i wziąć z nim ślub i obiekcje mojej mamy zignorować, jak to robiłam do tej pory, ale mi się marzy jedna rodzina, w której razem spędza się święta, jeździ czasem razem na działkę i na wakacje i w której panują przyjazne stosunki, podczas gdy mama za wszelkie skarby świata nie chce nawet poznać mojego partnera. Dzwoni do mnie codziennie i pyta, czy już znalazłam sobie kogoś w swoim wieku, robi mi nieprzyjemne wymówki, nazywa mojego faceta "starcem", przypomina mi, że ona i tata są w tym samym wieku, itp., itd. Chyba (pomijając własne uprzedzenia) wstydzi się reakcji reszty rodziny i swoich koleżanek, zwłaszcza przy całym szumie medialnym wokół tzw. sponsoringu. Nie wiem doprawdy co z tym fantem zrobić. Jeśli przez tyle czasu się nie przyzwyczaiła, to chyba nie można liczyć na to, że po prostu jej przejdzie.
Obserwuj wątek
    • mr.man Re: Starszy facet a moja mama 02.04.12, 22:42
      Mieszkasz z facetem, nie z mamą.
      • mijo81 Re: Starszy facet a moja mama 02.04.12, 22:46
        A widać kto jest dla niej ważniejszy
    • dzidzia.doc Re: Starszy facet a moja mama 02.04.12, 22:46
      aleatoria napisała:

      > ale mi się marzy jedna rodzina, w której razem spędza s
      > ię święta, jeździ czasem razem na działkę i na wakacje i w której panują przyja
      > zne stosunki

      Czy to jest serio? Czy naprawdę chciałabyś jeździć z facetem i mamą na działkę? I spędzać wspólnie z mamą wakacje?
      • vandikia Re: Starszy facet a moja mama 02.04.12, 23:06
        a co w tym takiego dziwnego? co to rodzice, to z definicji najgorsi wrogowie czy jak? dla niektórych wartością jest właśnie rodzina i również wspólne spędzanie czasu wolnego, a nie tylko obowiązkowy obiadek raz na miesiąc w niedzielę
        • aleatoria Re: Starszy facet a moja mama 02.04.12, 23:40

          > a co w tym takiego dziwnego? co to rodzice, to z definicji najgorsi wrogowie cz
          > y jak? dla niektórych wartością jest właśnie rodzina i również wspólne spędzani
          > e czasu wolnego, a nie tylko obowiązkowy obiadek raz na miesiąc w niedzielę

          Właśnie, dziękuję. Z mamą zdarzają nam się różnice zdań, ale generalnie mamy bardzo dobre relacje, natomiast z tatą po prostu znakomite. Nie rozumiem, dlaczego mam wybierać, mój partner czy rodzice.
          • mijo81 Re: Starszy facet a moja mama 02.04.12, 23:42
            Jak masz taką matkę to będziesz muaisła wybrać
        • dzidzia.doc Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 10:09
          A ja to widzę tak: Rodzina w dorosłym życiu to dla mnie mąż i dzieci. Rodzice i rodzeństwo i dzieci oczyw. też zostają na zawsze najbliżsi (bo np. mąż ma to do siebie, że czasem się zmienia) - ale to nie powód, żeby patrzeć na przyszłe życie i dobierać faceta przez pryzmat tego, że - mama go nie lubi, więc nie będę mogła zabierać go na wspólne wakacje, więc to jest największy problem, i co robić.


          • chcesztomasz Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 20:26
            tu się zgadzam rodzice jako bardzo bliscy ludzie ok ale to nie powód...w końcu przywykną.
        • mumia_ramzesa Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 11:16
          > a co w tym takiego dziwnego?

          Ojapier! Wakacje z mamuska?!
          • anaisanais96 Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 19:07
            A ty co, masz 15 lat, że to dla ciebie takie dziwne?
            • mumia_ramzesa Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 19:13
              A to Ty tez z tych, ktorzy cale zycie jezdza na urlopy z rodzicami i weekendy tez na dzialeczce, bo nie ma jak u mamy?
              • ciastko_z_kota Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 19:21
                A ty to z tych, którzy uważają swój model życia za jedyny słuszny?
                • mumia_ramzesa Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 19:46
                  A to tylko ja sie dziwie?
                  • ciastko_z_kota Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 19:58
                    Oj, bo kpisz i wyolbrzymiasz niepotrzebnie, wkładając w usta autorki to czego nie powiedziała.

                    Na pewno wiele osób lubi posiedzieć przy grillu z rodzicami, w przyjemnych okolicznościach przyrody nie będąc kajdankami przykutymi do leżaka. I nie oznacza to, że każdą wolną chwilę z nimi spędzają. Niektórzy się z częścią swojej rodziny po prostu przyjaźnią.
                    • chcesztomasz Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 20:02
                      dokładnie. Nie wiem skąd jakieś dziwne insynuacje...
                      • mumia_ramzesa Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 20:10
                        Zwolajcie jeszcze wiecej coolezanek i powolajcie Ruch Obronczyn Vandikii. :-D

                        • chcesztomasz Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 20:16
                          aha czyli teraz nie można się wypowiedzieć jak komuś wyobraźnia szaleje i jak ktoś coś krytykuje nie wiadomo za co?? Jak się wygłasza jakieś wyjęte z czapy teorie lub krytykuje jakieś zachowanie nie wiadomo za co to się zlatuje tłum..proste.
                          • mumia_ramzesa Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 20:30
                            Nie rozumiem tego slowotoku. Daj sobie siana panienko!
                            I leczcie sie z agresji.
                            • chcesztomasz Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 20:40
                              No nie mówię,a przepraszam nie piszę? wyobraźnia rozhulana że ho ho. A że nie rozumiesz co się do Ciebie pisze to widać aż za bardzo :D


                              Zabawna jesteś ha ha.
                    • mumia_ramzesa Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 20:08
                      Czego nie powiedziala? To moze sprawdzmy co powiedziala:
                      "Czy to jest serio? Czy naprawdę chciałabyś jeździć z facetem i mamą na działkę? I spędzać wspólnie z mamą wakacje?"
                      "a co w tym takiego dziwnego? co to rodzice, to z definicji najgorsi wrogowie czy jak? dla niektórych wartością jest właśnie rodzina i również wspólne spędzanie czasu wolnego"

                      Z tego wywnioskowalam, ze V. jezdzi na urlopy nz rodzicami (ciekawe czy swoimi i meza i czy z rodzinami rodzenstwa - mozna zaludnic caly osrodek wczasowy).


                      • chcesztomasz Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 20:21
                        a ja wywnioskowałam, ze napisała, że niektórzy tak mają. O sobie tu nic nie pisała wiec ni można potwierdzić ani zaprzeczyć - po co więc wybierać sobie jedno i się wykłócać? A wszystko zaczęło się od pominięcia słowa CZASAMI - jak ktoś ma dobry kontakt z członkiem rodziny to o co chodzi? Czy czasami spędzić trochę czasu z taką bliską osobą to jest coś złego? Dla mnie nie acz ja tak nie robię, żeby nie było, bo zapewne byś tak wywnioskowała.
                        • mumia_ramzesa Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 20:36
                          Pisala wielokrotnie jaka to ona rodzinna. Ja jestem nierodzinna i dziwie sie, ze mozna jezdzic wciaz do mamusi. Moge?
                          I to ja zostalam zaatakowana pytaniem czy mam 15 lat, ze sie dziwie. Nie mam, ale jak mialam to juz nie lubilam spedzac wakacji z rodzicami. Jednak znam takich, ktorzy jako 30-letni konie jezdzili z mamusia i tatusiem na urlopy.
                          A teraz idz sprzattac i gotowac barszcz bialy, bo sie nie wyrobisz!
                          EOT
                          • chcesztomasz Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 20:48
                            Wyszydzać jak już a nie dziwić.
                            Bo ( choć od bo się nie zaczyna ) się zachowujesz jakbyś miała 15 lat i największa tragedią byłoby pokazać się z mamusią. Naprawdę można jak człowiek napisać że jesteś nierodzinna i dla ciebie to nie ma racji byty i jest wręcz dziwne bez tych szyderstw, dopowiadania sobie, które sprawiły, ze zostałaś niby zaatakowana tekstem z 15 latką.

                            Zresztą dalej to robisz i rób dalej a potem się dziw. No bo jak inaczej nazwać to szyderstwo i złośliwość z sprzątaniem i gotowaniem pod moim adresem? ( Wypisz wymaluj poziom gimnazjum) dodam nietrafione szyderstwo i złośliwość.

                            • mumia_ramzesa Re: Starszy facet a moja mama 04.04.12, 12:57
                              Dla mnie nieodpepowienie sie do mamusi i tatusia mimo osiagniecia doroslosci i posiadania wlasnej rodziny jest NIENORMALNE. Tylko tyle i az tyle. Moge to napisac, prawda?
                              A teraz juz koncze te zenujaca wymiane zdan. Nie bede sie kopac z koniem (a raczej z konmi, bo w stadzie jestescie odwazne).
                              • chcesztomasz Re: Starszy facet a moja mama 05.04.12, 12:11
                                oczywiście, że możesz - wcześniej jednak pisałaś ( to samo) w inny sposób. I za to właśnie zostałaś nazwana 15.

                                Aha czyli zanim napisałam tobie posta - wysłałam zawiadomienie do 50 forumek żeby jakby co mnie wsparły bo inaczej boję się napisać co myślę o tym w jaki sposób się wypowiadasz...ha ha...bez komentarza..

                                AAA i własnie - dla Ciebie.
                          • vandikia Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 20:56
                            tak pamiętasz co piszę? no nie pierwszy raz się dopieprzasz na byle forum do byle postu mojego autorstwa
                            zastanawiam się jak brzmiał twój poprzedni nick i co za żal masz do mnie, skoro sobie lubisz "poużywać", trochę to chore, trochę żałosne, a nie trochę mam to w dupie zasadniczo
                            i jakąś paranoję masz, skoro w zwykłej wymianie zdań widzisz jakąś obronę czy cokolwiek, to jest dopiero gimnazjum
                            • mumia_ramzesa Re: Starszy facet a moja mama 04.04.12, 12:52
                              Ojejej, Ciebie tez przesladuje? Moze podasz te przyklady dopieprzania sie? Kto tu ma paranoje?
                              Skoro masz to w dupie to dlaczego sie tak zdenerwowalas?
                              A dochodzenia to przeciez Ty lubisz robic. Nawet odwiedzasz blogi tutejszych forowiczow gdy nie ma ich dluzej.
                              • vandikia Re: Starszy facet a moja mama 04.04.12, 13:21
                                już już, nie pochlebiaj sobie
                                z blogami przednie :)
                                • mumia_ramzesa Re: Starszy facet a moja mama 04.04.12, 14:51
                                  > z blogami przednie

                                  Tez tak uwazam. Ciekawe co kieruje ludzmi, ktorzy bawia sie w sledczych chodzac po forach i blogach i robia dochodzenia kto jest wielonikowcem itp.
                                  Swoja droga jesli nie pamietasz co sama pisalas kilka dni temu to cos z Toba niedobrze.
                                  • vandikia Re: Starszy facet a moja mama 04.04.12, 17:21
                                    hahahahah i takie wnioski z rozmowy o blogach kulinarnych wysnułoś?
                                    gratuluję. miałam już ci nie odpisywać ale bawi mnie to, że łykasz wszystko jak młody pelikan
                                    i ja robię dochodzenia, siur siur :D
                                    • mumia_ramzesa Re: Starszy facet a moja mama 04.04.12, 17:38
                                      Rozmowy o blogach kulinarnych nie czytalam i nie do niej sie odnosze.
                                      Poczytaj sobie wpisy swojego nicka, bo to niepokojace. Moze ktos sie pod Ciebie podszywa?
                                      A co do pochlebiania sobie, to chyba nie mnie to dotyczy? W koncu nie ja twierdze, ze ktos chodzi za mna po roznych forach i sie przyczepia do postow.
                                      • vandikia Re: Starszy facet a moja mama 04.04.12, 17:52
                                        klasyczny eot :)
    • moonogamistka Re: Starszy facet a moja mama 02.04.12, 22:47
      Zyj swoim zyciem:-)
    • vandikia Re: Starszy facet a moja mama 02.04.12, 23:07
      trudno ocenić jak się jednak nie jest na Twoim miejscu
      może weź faceta bez zapowiedzi w Święta do rodziców? jednak czas świąteczny łagodzi obyczaje i może Twoja mama zobaczy, że jednak nie taki diabeł straszny
      • ciastko_z_kota Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 19:24
        Moim zdaniem to trochę przeginka, bo to w końcu dom rodziców i mają prawo zapraszać kogo chcą. Ale zastanowiłabym się nad podobnym rozwiązaniem - zaprosiłabym rodziców do siebie, nie uprzedzając, ze partner też będzie. Oczywiście nie wiadomo co sam zainteresowany na to - mogą go nie bawić takie sztuczki.
    • martishia7 Re: Starszy facet a moja mama 02.04.12, 23:10
      forum.gazeta.pl/forum/w,24087,134744376,134744376,nie_bije_nie_pije_ale_czy_sie_kochamy_.html
      Do poczytania.
      • aleatoria Re: Starszy facet a moja mama 02.04.12, 23:31
        Dzięki, ale mój to akurat przeciwieństwo opisanego przypadku. Uwielbiam go właśnie za to, że jest sto razy bardziej aktywny niż jakikolwiek mój rówieśnik, nie spędza wolnych wieczorów w domu, ani tym bardziej przy komputerze, tylko w teatrze, na wykładzie, ewentualnie na koncercie. I dajemy sobie nawzajem dużo wolności, mam kolegów, on koleżanki, zupełnie się to ze sobą nie gryzie. Choć zgodzę się, że starsi dzieciaci faceci po rozwodzie są beznadziejni i mają tendencję do traktowania młodszych partnerek jakby to były córki.
        • martishia7 Re: Starszy facet a moja mama 02.04.12, 23:48
          Rozumiem. Tak tylko do przemyślenia podsuwam, bo to nie jest sprawa prosta. Warto dokonać projekcji - co za lat 5, 10, 20... Jak sobie wyobrażasz życie i czy to Ci odpowiada, etc. Różnica moim zdaniem jest niebagatelna.
    • last_unearthly Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 09:41
      Moim rodzicom też bardzo nie podobał się mój mąż, zwłaszcza tacie, dyskusje nt. nic nie dawały, oni swoje, ja swoje, ale nie zrezygnowałam. W końcu nie układasz sobie życia z rodzicami, nie wprowadzisz się do nich z powrotem. Ja postawiłam na swoim, musieli to przełknąć. Potrzebowali tylko trochę czasu. Teraz jest ulubionym zięciem:))
      Po jakimś czasie wszyscy przyzwyczają się do różnicy wieku i nawet nie będą sobie nią zawracać głowy.
      • kseniainc Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 10:48
        Różnie bywa w życiu, czasem jednak rodzice rację mają, której nie przymujemy na dany moment.
        Matka często ma intuicje i jako os. trzecia więcej widzi niż zakochana córka przez różowe okulary. Tym sposobem, czasem trzeba zejść z tonu i po nieudanym związku, czasem jeszcze w trakcie trwania porażki rodziców przeprosić.Oby Ci się udało;-)
        • mumia_ramzesa Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 11:20
          A co ona moze widziec jesli nawet nie chce czlowieka poznac? Jedyne obiekcje to te dot. wieku.
          • kseniainc Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 11:35
            Jeśli to jedyne obiekcje, to się w końcu przekona na plus.Albo i nie;-p
            • mumia_ramzesa Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 11:41
              Jak ktos sie uprzedzi to male szanse, ze sie przekona.
    • alpepe Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 09:53
      Masz mądrą mamę, która nie może patrzeć, w co się wplątałaś, a ty narzekasz. O święta Naiwności!
      • annajustyna Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 15:39
        A moze laska marzy o sponsorze? Tego nawet mama jej nie moze zabronic (po numerze, jaki odwalila moja szwagierka, nawet ja przestalam wierzyc w milosc mimo roznicy pokolen...)
    • akle2 Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 13:26
      Jeśli Twój partner myśli o Tobie poważnie, to nie zważaj na docinki, tylko rób swoje. Wcale nie jest powiedziane, że rówieśnik będzie lepszym mężem i ojcem.
    • gaviota44 Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 13:43
      Tez byloby mi ciezko zaakceptowac faceta w moim wieku u boku mojej corki.Sama mysl o tym mnie irytuje:/.
      • to.niemozliwe Re: Starszy facet a moja mama 05.04.12, 04:03
        Dlaczego?
    • lonely.stoner Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 15:13
      moze jeszcze nie doroslas do tego zeby samodzielnie decydowac o swoim zyciu?? chyba bym na glowe upadla zeby dobierac sobie partnera na zycie wedle gustu mojej mamy hahaha.
      • aleatoria Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 15:35
        Przecież chyba wyraźnie napisałam, że zdaniem mojej mamy się nie przejmuję. Chodzi o to, jak przekonać ją do mojego zdania (albo przynajmniej trochę przychylić).
        • marzeka1 Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 15:46
          Nie przekonasz, skoro facet w wieku twojego ojca, nie przekonasz tym bardziej- śmieszne jest za to podkreślanie, że on taki młody duchem, że ho ho - no prawie nie ma różnicy, a 20 lat to duża różnica. Bardzo.
        • princess_yo_yo Re: Starszy facet a moja mama 04.04.12, 13:23
          skoro sie nie przejmujesz to dlaczego chcesz jej zdanie zmienic na sile? kiedys jej przejdzie.
        • horpyna4 Re: Starszy facet a moja mama 05.04.12, 12:24
          Jeżeli mama go nigdy nie widziała, to spróbujcie zaaranżować przypadkowe spotkanie faceta z mamą, ale tak, żeby nie wiedziała, kim on jest. Na przykład zagubiony w okolicy zapyta o drogę, zrewanżuje się kawą... i będzie jak z kiepskiej komedii - mama się do niego przekona. Nawet za bardzo.
    • chcesztomasz Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 15:47
      Aj, ja jestem miłośniczką dojrzałych mężczyzn - moja mam nic nie wie, jakby się dowiedziała to by mi chyba załatwiła miejsce w szpitalu psychiatrycznym :D. Taka mentalność.
      • marzeka1 Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 19:10
        Ależ czym innym jest bycie miłośniczką dojrzałych mężczyzn i "konsumowanie znajomości", czym innym pomysł, by na serio związać się z tyle lat starszym facetem- urok dojrzałości pryska po krótkim czasie.
        • chcesztomasz Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 19:33
          Nie bardzo rozumiem?Co to znaczy czym innym? Nigdzie nie pisałam, że interesują mnie nocne jednorazowe , tygodniowe, czy miesięczne zabawy z dojrzałymi mężczyznami. Ba, nigdzie też nie pisałam, ze interesują mnie bzykanka na raz. Wyobraź sobie, że są ludzie, którzy tak nie robią. To raz. Dwa skoro jestem ich miłośniczką tzn że mnie pociągają i przyciągają w jaki sposób więc wyobrażasz sobie, że zacznę "chcieć" strasznie budować coś dłuższego z rówieśnikami?
          Oczywiście w życiu może rożnie być ale póki co taki a inny inny mam typ i średnio sobie wyobrażam szukać dojrzałego faceta na bzykanie jednodniowe, tygodniowe czy miesięczne, a jednocześnie szukać lub planować spotkać PO rówieśnika na stałe, na poważnie, na siłę bo tak trzeba ;/


          Inna sprawa to taka, że jestem gó...arz i często średnio wyobrażam sobie żebym mogła dojrzałego mężczyznę z klasą oczarować czymś więcej niż seksem i to zapewne na chwile wiec nie wchodzę mimo ochoty.

          Ale jeżeli jakiś cudem dochodzi do takiego związku miedzy dwojgiem ludzi - nie uważam żeby to było dziwne, złe czy żeby nie mogło zafunkcjonować.

          Podsumowując dla mnie to nie jest czymś innym w tym kontekście. Czyli, ze jak na krótko to cacy a jak na długo to be. Inne to jest tylko w kontekście relacji.


          urok dojrzałości pryska po krótkim czasie.

          Tak samo można powiedzieć, że urok młodości szybko mija, że urok urody i ogólnie zauroczenie szybko mija wiec?
          • to.niemozliwe Re: Starszy facet a moja mama 05.04.12, 04:07
            Nie miewasz czasem klopotow z podjeciem decyzji?
    • lew_ Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 19:37
      Tomasz ,jestem dojrzalym mezsczyna z klasa:) Cze nie mialabys ochoty na poznanie mnie,niezoobowiazujace w realu?? O ile nie mieszkasz w Suwalkach:) Juz Ci pisalem ze mam na Ciebie apetyt:)
      • chcesztomasz Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 20:03
        mieszkam na czy tam w Suwałkach- przykro mi.
        • lew_ Re: Starszy facet a moja mama 04.04.12, 19:04
          chcesztomasz napisała:

          > mieszkam na czy tam w Suwałkach- przykro mi.
          Jak ja Cie nie poratuje to bedziesz biegala na nogach wiecznie:) Dawaj foto i adres:)
          • chcesztomasz Re: Starszy facet a moja mama 05.04.12, 12:21
            to bedziesz biegala na nogach wiecznie



            pasuje mi :D
            • lew_ Re: Starszy facet a moja mama 05.04.12, 15:34
              chcesztomasz napisała:

              > to bedziesz biegala na nogach wiecznie
              >
              >
              >
              > pasuje mi :D
              Ty sie lepiej dobrze zastanow :) Dopoki jestes bardzo mloda,to jest ok,ale kazdy sie starzeje:) Masz szanse przyjsc na gotowe:) Jestes powyzej 25 lat?:)
              • wlody1 Re: Starszy facet a moja mama 06.04.12, 05:31
                lew_ napisał:

                > chcesztomasz napisała:
                >
                > > to bedziesz biegala na nogach wiecznie
                > >
                > >
                > >
                > > pasuje mi :D
                > Ty sie lepiej dobrze zastanow :) Dopoki jestes bardzo mloda,to jest ok,ale k
                > azdy sie starzeje:) Masz szanse przyjsc na gotowe:) Jestes powyzej 25 lat?:)

                To się chłop napalił:):):) Nie rozumie że nie to nie...
    • zuzi.1 Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 21:38
      Ja się mamie nie dziwię wcale... a teraz wyobraż sobei siebie jako 40- latkę a jego jako 60-latka, a może jeszcze lepiej Ty 50 a on 70, wiesz, że kobieta w wieku 50 lat jeszcze wiele może i ma wiele potrzeb w tym seks. też, a wiesz co może 70-lateK??? odpowiedz sobie na to pytanie, sensowne dla Ciebie życie z tym panem to jeszcze jakieś 15 lat jak dobrze pójdzie, a potem Ty w roli opiekunki dziadka ;-) ale skoro tak chcesz, to czemu nie, poza tym przy starym partnerze jest dużo większe ryzyko wad płodów, niestety nasienie u starego faceta to nie to samo, co u młodego. Warto się dobrze zastanowic. Dla niego taki układ jest wręcz idealny... ;-) też bym tak chciała, opieka mlodej laski do końca życia...życ nie umierac...
    • bialy_trzewik Re: Starszy facet a moja mama 03.04.12, 22:12
      Cóż, Ty jesteś jeszcze młoda i zapewne nie potrafisz sobie wyobrazić jak będzie wyglądało Twoje życie ze starszym o 20 lat mężczyzną za 20-30 lat. W tej chwili jest super, spotykasz się z facetem o stabilnej sytuacji zawodowej a nie z młodym mężczyzną, który ledwo skończył studia i dopiero zaczyna karierę. Wiadomo więc, że taki starszy wydaje się być dużo mądrzejszy, dużo więcej wie o życiu itp. itd. ogólnie może być "mentorem" dla małej dziewczynki. Twoja mam jednak o życiu wie nieco więcej od Ciebie i zupełnie inaczej postrzega mężczyzn w wieku 45 lat. Dlatego też małe szanse są by się do niego przekonała. Nawet jeśli jest on super facetem, to wciąż jest on kimś w jej wieku, z kim to ona mogła by się spotykać a nie Ty.

      Nie mniej jednak to jest Twoje życie i Twój geriatryczny fetysz, więc nie sugeruj się tym co mówi matka tylko zwiąż się z tym mężczyzną. To Ty będziesz szczęśliwa bądź nieszczęśliwa w związku z podjętą decyzją.
      • mumia_ramzesa Re: Starszy facet a moja mama 04.04.12, 13:01
        A jakby sie zwiazala z rownolatkiem to moglaby przewidziec jak bedzie wygladalo jej zycie za 20-30 lat?
        • bialy_trzewik Re: Starszy facet a moja mama 04.04.12, 16:10
          > A jakby sie zwiazala z rownolatkiem to moglaby przewidziec jak bedzie wygladalo
          > jej zycie za 20-30 lat?

          Mogłaby założyć, że równolatek nie będzie jeszcze emerytem i będzie w podobnej kondycji fizycznej jak ona. No i patrząc po wysokości emerytur, nie będzie musiała sama utrzymywać rodziny.
          Wiadomo jednak, że wszystko może sie zdarzyć, dlatego też napisałem, że jeśli ją to kręci to niech nie patrzy na mamusię. Co nie zmienia faktu, że rozumiem również niechęć mamusi do tego faceta.
          • mumia_ramzesa Re: Starszy facet a moja mama 04.04.12, 16:37
            Prawdopodobienstwo, ze beda razem za 20-30 lat wynosi moze 50% przy obecnych trendach.

            > No i patrząc po wysokości emerytur, nie będzie musiała sama utrzymywać rodziny.

            Patrzac po srednich zarobkach kobiet w stos. do zarobkow mezczyzn to byc moze on ja bedzie utrzymywal do konca zycia. W dodatku pewnie nie bedzie musiala splacac kredytu mieszkaniowego.
            Nie wiem tez skad przypuszczenie, ze ja kreci gerontologia. Nic nie pisala, ze lubi starszych, a kreci ja ten jeden czlowiek.
            • sabrilla Re: Starszy facet a moja mama 04.04.12, 22:15
              Całkowicie zgadzam się z białym trzewikiem, ten facet mógłby być ojcem autorki. To jest różnica całego pokolenia. To nie jest tylko data urodzenia.
              Nie znaczy to rzecz jasna, że związek się nie uda, ale wbrew pozorom może być znacznie trudniejszy niż związek z równolatkiem i mama autorki, mając trochę więcej doświadczenia życiowego pewnie to wie.
              Co nie zmienia faktu, ze swoje doświadczenia życiowe autorka musi zbierać sama i podejmować własne decyzje. Chociaż ja gdybym miała 20 letnią córkę i jej "chłopaka" w moim własnym (bo domyślam się, ze tak jest) starałbym się córce pokazać nie tylko blaski ale i cienie takiego związku. A jest ich całkiem sporo.
              • mumia_ramzesa Re: Starszy facet a moja mama 05.04.12, 11:12
                Mama autorki chyba nie ma doswiadczenia zyciowego w zyciu z partnerem starszym o 20 lat, wiec trudno zakladac, ze jest w tej sprawie madrzejsza. W ogole zakladanie, ze ktos jest starzy, wiec ma wieksze dosw. zyciowe jest karkolomne, jak tez zakladanie, ze ktos jest starszy, wiec madrzejszy i dobrze doradzi. Gdybym ja sluchala porad rodzicow to bym byla obecnie w czarnej dupie.
                • bialy_trzewik Re: Starszy facet a moja mama 05.04.12, 12:14
                  Dlatego też już nie jedna osoba doradzała autorce by ta nie przejmowała się zdaniem matki. Tyle, że nie musi to jednocześnie oznaczać, że osoba tak doradzająca nie jest w stanie zrozumieć obaw matki.
                  Dlatego też, jeśli jeszcze raz poczytasz to co ja pisałem, uważam że autorka powinna robić to co chce i z kim chce, ale jednocześnie rozumiem obawy matki. Tak się naprawdę da. Nie trzeba twardo stać po jednej stronie.
                  • mumia_ramzesa Re: Starszy facet a moja mama 05.04.12, 12:30
                    Przeczytalam jeszce raz co napisales w 1. poscie i widze nacisk na obawy. Nie mowiac juz o okreslenach "mala dziewczynka" i "geriatryczny fetysz", ktore Cie dyskwalifikuja jako partnera w dyskusji. To jest manipulacja i to niskich lotow!
                    25-letnia kobieta nie jest mala dziewczynka. Moglaby byc od 7 lat mezatka i miec dziecko w wieku szkolnym.
                    • bialy_trzewik Re: Starszy facet a moja mama 05.04.12, 14:37
                      I ta kobieta ma całkowite prawo robić co chce i z kim chce. Tak samo jak jej matka ma całkowite prawo nie popierać decyzji swojej córki. W czym więc problem? Czy należy autorce zabronić spotykania się ze starszym mężczyzną czy jej matce nakazać akceptację tego faktu?

                      A jej fetysze nie są moją sprawa. Lubi starszy, proszę bardzo. Prawo tego nie zabrania.
                      • mumia_ramzesa Re: Starszy facet a moja mama 05.04.12, 14:47
                        Dlaczego zakladasz, ze to fetysz?
                        Matka ma prawo nie popierac, ale wywieranie presji jest niedopuszczalne. To co robi matka jest nazwyklejsza przemoca emocjonalna.
                        • bialy_trzewik Re: Starszy facet a moja mama 05.04.12, 15:16
                          > Dlaczego zakladasz, ze to fetysz?

                          Nazwij to upodobaniem do starszych mężczyzn. Wciąż jest to jej sprawa i nic nikomu do tego.

                          > Matka ma prawo nie popierac, ale wywieranie presji jest niedopuszczalne. To co
                          > robi matka jest nazwyklejsza przemoca emocjonalna.

                          Normalnie tragedia. Matka nie chce spędzać weekendu na działce z mężczyzną, którego nie akceptuje a do tego nie potrafi się powstrzymać by nie wypomnieć córce jego wieku. Mam tylko nadzieję, że autorka wątku ma na tyle silną psychikę by przeżyć bez tych wspólnych weekendów i olać uwagi matki.
                          Ty poważnie pierwszy raz spotykasz się z sytuacją gdy rodzice nie akceptują wyborów podejmowanych przez swoje dzieci i wywierają na nich presję by te je zmieniły?
                          • mumia_ramzesa Re: Starszy facet a moja mama 05.04.12, 16:29
                            > Matka nie chce spędzać weekendu na działce z mężczyzną, którego nieakceptuje

                            Nie. Matka NAWET nie chce go poznac. Naprawde nie kumasz, czy tylko udajesz tlumoka?

                            > a do tego nie potrafi się powstrzymać by nie wypomnieć córce jego wieku.

                            To swiadczy o prymitywizmie kobiety.

                            > Ty poważnie pierwszy raz spotykasz się z sytuacją gdy rodzice nie akceptują wyb
                            > orów podejmowanych przez swoje dzieci i wywierają na nich presję by te je zmieniły?

                            Nie. Tylko jest roznica mdzy nieakceptowaniem wyborow a manipulowaniem i usilowaniem sterowania czyims zyciem. Rodzice tego czlowieka tez byli dalecy od pogodzenia sie z wyborami zyciowymi i trybem zycia syna, ale go nie ciagneli w dol. A mieli prawo wrecz zabronic mu wyjazdow, bo 13-latek nie ma prawa wspinac sie w Tatrach.

                            • bialy_trzewik Re: Starszy facet a moja mama 05.04.12, 16:57
                              > Nie. Matka NAWET nie chce go poznac. Naprawde nie kumasz, czy tylko udajesz tlu
                              > moka?

                              Wycieczki osobiste zachowaj dla siebie, ok?
                              A matka nie chce go poznać bo nie akceptuje jego wieku. To nie wymaga poznawania.

                              > > a do tego nie potrafi się powstrzymać by nie wypomnieć córce jego wieku.
                              >
                              > To swiadczy o prymitywizmie kobiety.

                              Powiedz więc autorce, że jej matka jest prymitywna. Podejrzewam jednak, że nie sprawi to jakiś cudownych zmian w relacjach między nimi.

                              > Nie. Tylko jest roznica mdzy nieakceptowaniem wyborow a manipulowaniem i usilow
                              > aniem sterowania czyims zyciem. Rodzice tego czlowieka tez byli dalecy od
                              > pogodzenia sie z wyborami zyciowymi i trybem zycia syna, ale go nie ciagneli w
                              > dol. A mieli prawo wrecz zabronic mu wyjazdow, bo 13-latek nie ma prawa wspina
                              > c sie w Tatrach.

                              Fascynujące rodzice pozwolili dziecku chodzić po górach. Słyszałem też o dziewczynce z Australii, której rodzice pozwolili samotnie opłynąć świat. Nie bardzo jednak rozumiem jaki ma to związek z tym, że matka autorki nie akceptuje faceta, z którym jej córka się spotyka. Przecież ona nie zabrania jej tego robić. Nie zamyka jej w domu. Po prostu męczy ją o to by poszukała sobie innego faceta. Jeśli autorka ma z tym problem to niech albo posłucha mamy albo ją oleje. Dywagacje nad tym czy matka jest złą kobietą czy nie są całkowicie bez sensu gdyż i tak niczego nie zmieniają.

                              A ja swojego zdania nie zmienię. Autorka jest dorosłą kobietą i ma prawo być z kim chce. Tak samo jak matka ma prawo tego nie akceptować i ma pełne prawo nie chcieć poznawać wybranka swej córki.
                              Co prawda relacje między tymi ludźmi są co najmniej popieprzone, ale to jest ich życie, ich sprawa. Ja nie mam interesu w tym by komukolwiek cokolwiek tu narzucać.
                              • mumia_ramzesa Re: Starszy facet a moja mama 05.04.12, 17:15
                                > Dywagacje nad tym czy matka jest złą kobietą czy nie są całkowicie bez sensu gdyż i t
                                > ak niczego nie zmieniają.

                                Dla mnie zmieniaja, bo ja z taka osoba nie chcialabym miec do czynienia. Wystawila sobie jak najgorsze swiadectwo.
                                Nie chce mi sie juz walkowac tego w kolo wojtek, bo do Ciebie nic nie dociera. Juz wystarczajaco jasno sie wypowiedzialam w sprawie.
                                EOT
                                • bialy_trzewik Re: Starszy facet a moja mama 05.04.12, 17:43
                                  > Dla mnie zmieniaja, bo ja z taka osoba nie chcialabym miec do czynienia. Wystaw
                                  > ila sobie jak najgorsze swiadectwo.

                                  Ty również masz pełne prawo nie zadawać się z matką autorki tego wątku.

                                  > Nie chce mi sie juz walkowac tego w kolo wojtek, bo do Ciebie nic nie dociera.

                                  No właśnie cały czas mi się wydaje, że to do Ciebie nie dociera. Ja od początku uważałem, że autorka wątku powinna być z tym facetem jeśli tego chce. Tak samo uważam, że matka ma prawo go nie akceptować. Forma tej nie akceptacji nie jest może najlepsza, co nie zmienia faktu, że ma ona do tego prawo.
                                  Twoja niechęć do matki autorki nie ma tu żadnego znaczenia.
                                  EOT
    • light_in_august Re: Starszy facet a moja mama 04.04.12, 13:24
      Fajnie, że liczysz się ze zdaniem mamy. Ja też liczę się ze zdaniem mojej.
      Ale dorosłość polega na tym, żeby podejmować własne autonomiczne decyzje o swoim życiu, nawet jeśli są nie w smak rodzicom. A mądrzy rodzice umieją zaakceptować decyzje swoich dzieci, niezależnie od własnego zdania na dany temat.
      Pogadaj z mamą, przekonaj ją, że w takim układzie jestes szczęśliwa, przynajmniej na ten moment (bo w końcu wszystko może się rozpaść, nawet związek z równolatkiem). Niech Twój partner przekona mamę do siebie. Tylko tyle możecie spróbować zrobić.
    • mumia_ramzesa Re: Starszy facet a moja mama 05.04.12, 13:28
      > ...mama za wszelkie skarby świata nie chce nawet poznać mojego partnera.
      > Dzwoni do mnie codziennie i pyta, czy już znalazłam sobie kogoś w swoim wieku,
      > robi mi nieprzyjemne wymówki, nazywa mojego faceta "starcem",przypomina mi, że ona i tata są w tym samym wieku

      Ty jeszcze nie masz dosyc? To nie jest troska, to jest presja! A w inne sfery zycia tez Twoja matka sie wtraca?
    • 10iwonka10 Re: Starszy facet a moja mama 05.04.12, 15:01
      Wyglada ze dla twojej mamy najwazniejsze jest 'co ludzie powiedza'-

      Nikt ci nie do doskonalej rady. Mozesz sobie znalezc kogos mlodszego ale wciaz myslec o tym obecnym gosciu i byc nieszczesliwa. Mozesz sie zwiazac z obecnym gosciem i zalowac tego za lat 20.....

      Niestety tak jak kazdy sama musisz dokonac wyboru i poniesc tego konsekwencje.
    • wlody1 Re: Starszy facet a moja mama 06.04.12, 05:30
      Byłem w takim związku i było bardzo dobrze. Jej Mama też nie akceptowała i w końcu się to rozpadło... Spotkałem Ją ostatnio, przytuliła się do mnie i... odeszła bez słowa.
      Niestety musisz wybrać. A może przeprowadźcie się do innego miasta- wtedy nawet z ciekawości Mama przyjedzie i nie będzie miała problemu "co ludzie powiedzą"...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka