eat.clitoristwood
08.05.12, 21:12
o uczeniu dziecka, jak najwcześniej, rozróżnianiania relacji mowy do osoby. Nie jestem fachowcem, stąd trudność definicji. Chodzi mi o to, żeby gó...arza nie przyzwyczajać do mówienia o sobie w osobie trzeciej, jak i innych. Chociażby nie zwracając się do dziecka w osobie trzeciej. To znaczy "ach jak Marcinek się ślicznie zejsrał" tylko "ach jak się ślicznie zejsrałeś", tudzież mówiąc o sobie w osobie pierwszej.