leokadiaxx
27.05.12, 23:02
Jestem w takiej sytuacji od wielu wielu miesięcy tzn wciąż w oczekiwaniu na przyjazd męza
w tygodniu mam 5 samotnych dni tzn z moim dzieckiem i 1,5 dnia razem z facetem z którym związałam sie na zycie.
Czuje ze bezpowrotnie tracę cenny czas ,
czas w którym mogłabym być szczęsliwa mieć pełną rodzinę ,ukochaną osobę na co dzień. czuje sie jakbym była w jakims zawieszeniu nie czuję że żyję ja wciąż czekam.
Czy ktoś z Was tak żył lub żyje ciągle czekając , ile tak można by nie wpaść w depresję ?
Z góry dziękuję za posty w stylu zmień to , nie ma na to szans póki co.