flower_party
24.06.12, 18:49
Skojarzyło mi się z wątkiem o nauczycielkach, bo ta osoba akurat wykonuje taki zawód. Dziewczyna uczy dwóch nie najłatwiejszych przedmiotów, skończyła trudny kierunek studiów, do tego jest bardzo atrakcyjna i z tego korzysta, czasami z mocno przypadkowymi partnerami. Szczęka mi opadła, kiedy oświadczyła, że nie używa gumek, a uznaje stosunek przerywany, bo ma regularne cykle. Kiedy, ciągle oszołomiona, napomknęłam coś o HIV i innych "przyjemnościach" tego typu, ona stwierdziła, że szanse są małe i musiałaby mieć pecha. I przykład numer dwa - studentka, lat dwadzieścia-kilka, oświadcza, że u niej tylko stosunek przerywany (a jakże!), bo przecież dopóki facet nie ma wytrysku, to nie ma szans zajść w ciąże, a jej facet jest rozsądny i odpowiedzialny.
Nie wiem jak jest teraz, może ktoś mnie pocieszy, że wśród młodszego pokolenia jest lepiej, ale uważam, że brak jakiejkolwiek edukacji seksualnej to skandal. Mogłabym podać jeszcze kilka przykładów tego typu, a żadna z tych dziewczyn nie jest kretynką - inteligencja na poziomie średniej krajowej, niektóre wyżej, a historie są z miasta średniej wielkości i z XXI wieku. Po prostu czasami włos się jeży.