Dodaj do ulubionych

Kanapiany hero

21.07.12, 16:14
Zastanawiam się czy takie przypadki w życiu to norma czy wyjątek, na który miałam pecha trafić.

Jestem osobą dosyć aktywną, ogarniętą i zaradną. Lenistwa w ilości większej niż 3 dni w tygodniu nie trawię. Sama nie potrafię być niechlujna i swoim syfem (pranie, brudne naczynia, śmieci na dywanie) robić problemów innym, zajmować ich cenny czas. Trochę przez szacunek dla innych i ich czasu trochę przez takie wychowanie - nie potrafię.

Trafiłam na faceta, pół roku mieszkania razem, który na początku zdawał się być dokładnie taki sam jak ja: aktywny i w miarę ogarnięty z lekką tendencją do wygodnego leniuchowania. Starał się, zależało mu, miał świetne dynamiczne życie.

No i co zostało? Owszem lubi sobie pogadać jak to gdzieś pojedzie, zwiedzi, jak coś ugotuje, jak zrobi pranie, wymieni żarówkę, wytrzepie dywan. Pogadać lubi, ale nie robi nic. Same deklaracje. Poza tym tylko internet i spanie. I tak w kółko. Praca go nudzi. Tylko seks ciągle jest takie sam, czyli bardzo dobry, ale seks za to mnie nie kręci, bo jestem po prostu zmęczona podwójnymi obowiązkami w domu, które mam przez jego postawę, zmęczona jestem jego biernością.

Powoli dostaję mężczyznowstrętu. Pocieszcie mnie i powiedzcie, że są jeszcze faceci którzy nie zmieniają się w trutnie po okresie, w którym starają się o kobietę!
Obserwuj wątek
      • samuela_vimes Re: Kanapiany hero 21.07.12, 16:50
        ahahaha, mam jak ten gostek z filmiku ;-)
        ale...uwaga! dzisiaj zrobiłam pierożki pieczone ze szpinakiem. Kuchnia wprawdzie wygląda gorzej niz hiroszima ale ja nie mam kanapowego herosa ;-)
        • tezee Re: Kanapiany hero 22.07.12, 20:33
          Buahaha a cóż to za indywiduum ?
    • aroden Pocieszymy, a jakze 21.07.12, 16:21
      Jest sporo przecietnych intelektualnie i przecietnych w lozku, ale za to ogarnietych i pracowitych.

      Taki moj dobry znajomy Stachu-hydraulik: wypija jedno, gora dwa piwa dziennie, ale za to kolanko w zlewie, czy kran wymienia pokazowo : z usmiechem na twarzy i w ciagu 15-tu minut.
      • aroden PS. 21.07.12, 16:26
        Zapomnialem dodac, ze mnie to zajmuje dwie godziny, a i klne przy tym jak szewc,
        gdyz nie lubie sie babrac w tym sy..lisie.
        Jednak czasami trzeba, bo nie bede Stachowi kazda dooperela zawracal glowy.
    • six_a Re: Kanapiany hero 21.07.12, 16:39
      >miał świetne dynamiczne życie.
      czyli? dyplomy na ścianach?
      • lena.nocna Re: Kanapiany hero 21.07.12, 16:46
        Kariera, podróże, aktywność, pasje, książki, plany. Teraz śpi, je seksi się i siedzi przy komputerze. Podróż mieliśmy w planach, ale mu się nie chce jechać. To samo z każdym wyjściem na miasto - woli zostać w łóżku czy przy komputerze.
        • highly.sceptical Re: Kanapiany hero 21.07.12, 17:00
          > Kariera, podróże, aktywność, pasje, książki, plany.
          > Teraz śpi, je seksi się i siedzi przy komputerze.

          Dorósł, ot co. Każdego to czeka.

          PS Co czytywał, zanim dojrzał?
          • triismegistos Re: Kanapiany hero 23.07.12, 09:58
            Zdziadział, nie dorósł.
        • sid_sid Re: Kanapiany hero 21.07.12, 17:18
          Trochę dziwna jest tak radykalna zmiana. Wygląda to tak, jakby wcześniej aktywność była facetowi potrzebna po coś (żeby wyrwać kobietę, podobać się?), a teraz już nie musi się starać. Druga opcja to skapcenie, błędnie nazywanie dorośnięciem.:)
    • kochanic.a.francuza Re: Kanapiany hero 21.07.12, 16:41
      Z kobietami jest tak samo: jak sa porzadnisie i duzo sprzataj to w lozku juz im energii brakuje, a jak sie taka wybyczy u rodzicow powiedzmy w wakacje to nic tylko seks jej w glowie.
      Wniosek: sprzatac powinni mezczyzni, zeby sie poziom energii wyrownal. A ze jest na odwrot to mamy osobne forum pt. "Brak seksu w malzenstwie". Jak dobrze poczytac wszystko sie rozchodzi o to, ze kobieta pracuje za czterech, a mezczyzna oszczedza sie co by mu meskosci starczylo na noc.
      A co do pytania odpowiadam: nie ma takich ja szukasz. Albo bierzesz tego z bogactwem inwentarza i sie mordujesz latami, albo sama sobie bedziesz czysciutko mieszkac.
      Acha znam strasznego pedanta, czysciocha-wielce nieinteresujacy, tak wiec cos w tym jest co astrofan napisal.
      • lena.nocna Re: Kanapiany hero 21.07.12, 16:47
        Nie chodzi o sprzątanie. Chodzi o całość. Deklaracje mają się nijak do tego co robi. To co mówi nie pokrywa się z tym co robi. Wcale.
        • kochanic.a.francuza Re: Kanapiany hero 21.07.12, 16:50
          To jeszcze gorzej: fantasta Ci sie trafil. Mam nadzieje, ze jesli chodzi o prace to nie konczy sie na fantazjowaniu?
          A kobiety to sie zawsze na bajerowanie nabieraja. mamy wrazliwe uszy a oni to wiedza i fantazjuja.
          • lena.nocna Re: Kanapiany hero 21.07.12, 16:54
            Moim zdaniem poczuł się pewnie i zaczął być prawdziwym sobą. Ale to jest męczące: robie zakup na podróż, rezerwuję, a jemu się nie chce, woli całymi dniami leżeć i na zmianę seks-komputer.
    • samuela_vimes Re: Kanapiany hero 21.07.12, 16:47
      a gadała z nim o tym?
      • lena.nocna Re: Kanapiany hero 21.07.12, 16:48
        Nom po 24 h zapomina.
        • samuela_vimes Re: Kanapiany hero 21.07.12, 17:02
          hyh. Powiem ci kiedyś jak mój niemąż sobie ze mną poradził, bo swego czasu miałam okropną awersję do sprzątania. Dalej nie jest donbrze, ale te podstawy jak sprzątanie ciuchow po sobie i kosmetyków już opanowałam.
          Ja bałaganu nie widzę, nie przeszkadza mi. Byle łóżko i ręczniki były czyste.
          No i tak mnie wziął na przetrzymanie, przez 4 miechy mi to nie przeszkadzało, w końcu jak kapeć przykleił mi się do podlogi i ubrudziłam skarpetkę o podłogę, zapytałam jak zrobić aby to zniknęło. Od tej pory pomagam w porządkach na swój sposób ;-)
          • lena.nocna Re: Kanapiany hero 21.07.12, 17:13
            Sprzątanie nie jest problemem, bo sama nie mam hopla na tym punkcie. Problemem jest to, że wszystko mu wisi i nic nie robi, tylko mówi, że zrobi.
            Jeśli chodzi o sprzątanie: jak już się nazbiera to on deklaruje, że "choć, posprzątamy, ty robisz to ja tamto" siada do komputera, ja robię swoje, a on nic. Cały dzień nic nie robi, wieczorem mamy wyjść, ciągnie mnie do łóżka, potem twierdzi, że nie idzie, bo ma jakiś raporcik do pracy strzelić na jutro. A cały dzień nie robił nic. I tak ze wszystkim.
            • samuela_vimes Re: Kanapiany hero 21.07.12, 17:18
              więc nie sprzątaj, powiedz że nie będziesz nic robić jeśli nie ruszy tyłka. Nie chce iść z tobą, idź sama, powinien się nauczyć. Chociaż wg mnie to szkoda zdrowia i energii na taką tresurę
    • headvig Re: Kanapiany hero 21.07.12, 16:52
      lena.nocna napisała:

      > Powoli dostaję mężczyznowstrętu. Pocieszcie mnie i powiedzcie, że są jeszcze fa
      > ceci którzy nie zmieniają się w trutnie po okresie, w którym starają się o kob
      > ietę!

      1) nie zmieniają się, są nimi cały czas
      2) jak nie truteń, to pracoholik albo pedant

      sama zdecyduj co lepsze.
    • lonely.stoner Re: Kanapiany hero 21.07.12, 17:12
      eee, no sa normalni - to znaczy tacy blizej tej przecietnej a nie poschizowani w 1 lub 2 strone - czyli albo pracocholik, albo jak u Ciebie- nierob. Najlepiej sie dopasowac pod tym wzgledem- albo nierob z nierobem, albo pracocholik z pracocholikiem albo przecietniak z przecietniakiem. Jakies odchyly i tak sie zawsze pojawiaja i zgrzyty na tle pie... typu sprzatanie w domu, spedzanie wolnego czasu, itd. Ale lepiej jak te zgrzyty sa mniejsze niz ekstremalne. Sama znam pare gdzie kobieta to istne tornado a koles taki chio-ciemny, najchetniej by siedzial i nic nie robil. W koncu wyglada to tak ze ona nim po prostu gardzi (bo inaczej tego nie potrafie nazwac?) i chyba juz nie traktuje go jak mezczyzne, a on niby sie stara, ale tylko udaje i w zasadzie nic sie nie zmienia. Maja dziecko i chyba dlatego sa jeszcze jakos ze soba.
      • lena.nocna No właśnie... pogarda 21.07.12, 17:14
        jestem chyba w połowie drogi do tego, żeby nim gardzić. Miłość i troska o niego powoli odpływają. Zostaje bezradność.
        • aroden muzg sie lasuje 21.07.12, 18:17
          jemu dobrze - Tobie - nie.

          jaka bezradnosc ?

          kierunek Ci zapodac ?
          • lena.nocna Re: muzg sie lasuje 21.07.12, 18:42
            Tak, że nie potrafię tego zmienić, nie chcę też zmuszać go do czegoś, co nie jest w jego stylu. Kierunek ostateczny pewnie będzie jeden - walizki i przez drzwi.
            • aroden right :) 21.07.12, 18:44
              roznica temperamentow (jakichkolwiek) - to niczja vina.

              grzecznie i milo - i adieu :)
    • lew_ Re: Kanapiany hero 21.07.12, 17:16
      Lonely,mam apetyt na ciebie,wsiadaj w samolot i przylatuj:)
    • glamourous Re: Kanapiany hero 21.07.12, 19:54
      Chyba lepszy taki facet lekko "ergonomiczny", ale za to garnacy sie do seksu i starajacy sie go utrzymac na swietnym poziomie (piszesz, ze dobry w te klocki), niz ogarniety i dynamiczny, lecz bardzo przecietny w lozku.
      Albo jeszcze gorsza wersja, wyjatkowo wkurzajaca : facet do tego stopnia aktywny, ze potem nie zostaje mu juz za grosz energii zeby wpasc na pomysl, ze w ogole istnieje cos takiego jak seks ze swoja kobieta.
      • sid_sid Re: Kanapiany hero 22.07.12, 19:51
        To zależy od tego, co dla kogoś jest ważniejsze - łóżko, czy życie pozałóżkowe. I na ile beznadziejnie jest w tej gorszej dziedzinie.
    • niedowyr Re: Kanapiany hero 23.07.12, 17:36

      < są jeszcze faceci którzy nie zmieniają się w trutnie po okresie, w którym starają się o kobietę!

      Nie ma takich.
    • kurazwolnegowybiegu Re: Kanapiany hero 23.07.12, 18:48



      nie ma takich
    • moonogamistka Re: Kanapiany hero 23.07.12, 19:04
      Facet to sie raczej z czasem zmienia na gorsze;-)
      Ale mysle, ze jak na poczatku bylas z niego zadowolona- to zacznij wymagac.
      Dawal rade wtedy-da i teraz. Material jest:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka