annelind
12.08.12, 00:10
Obydwoje jesteśmy po czterdziestce. Po przejściach. Ja wolna, a on ma przyjaciółkę (tez po przejściach), z którą od ponad roku łączą go tylko rozmowy i spacery. To nie jest miłość i seksu w tym związku nie ma. Zakochałam się w nim i on o tym wie. Od kilku tygodni nie mogę sobie poradzić. Ciężko na sercu. Nie mogę jeść, spać i pracować. Cały czas siedzi w mojej głowie. Na początku było trochę namiętności, czułości, pocałunków ale nic więcej. Większość zainicjowana przeze mnie. Telefonował codziennie. Pracujemy w tej samej firmie. Codziennie widzę go kilka razy. Kiedy przechodzimy obok siebie on nie pozwala się nawet dotknąć. Powiedział że nie chce niczego ze mną zaczynać.
O co tu chodzi? Poradźcie co zrobić. Czy odpuścić? Ale ja go kocham.
Aż mi głupio bo pytam Was jak nastolatka.