IP: 81.219.229.* 01.07.04, 16:20
Moja najlepsza koleżanka z liceum wyszła za mąż.
Siedziałyśmy razem w jednej ławce. Kiedy poznała swojego chłopaka
- a mojego kolegę - stałam się powierniczką i nie raz ratowałam ich związek.
Po liceum drogi sie rozeszły, ja jeszcze przez rok odwiedzałam ją w jej
mieście, jej chłopak brał ode mnie sprawozdania na laoboratoria. Potem
kontakty osłabły.

Dziś - ja bronie pracy magisterskiej, ona będzie robić dokotorat.
Wzieła ślub. Nie zostałam zaproszona. Inny kolega, który robi doktorat - tak.


Trudno mi sie pogodzić z tym wszytkim, tak bez słowa ludzie zaczynają być
sobie obcy.
Obserwuj wątek
    • lena_zienkiewicz Re: Ślub 01.07.04, 16:22
      a może zaprasza tylko tych co robią doktorat?
    • Gość: to ja toja Re: Ślub IP: 129.109.3.* 01.07.04, 16:47
      przykro mi, ze jestes rozczarowana., to normalne, ze z biegiem czesu stosuniki
      nawet miedzy dobrymi przyjaciolmi moga sie poluznic
      A moze, juz nie bedziesz "dobra' kolezanka bo nie masz doktoratu a dla kogos
      innego w przyszlosci nie bedziesz odpowiednia osoba bo albo bedziesz mniej
      zarabiac, albo twoj malzonek nie bedzie mial pozycji albo bedziesz miec
      mniejsze mieszkanie.. etc powodow moze byc mnostwo
      mnie niejedna osoba skreslila z listy bo bylam ponizej wymagan ale mam tez
      sporo przyjaciol dla ktorych wazna jestem ja

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka