Dodaj do ulubionych

JAK TO JEST???

IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.07.04, 19:46
Wiem,że nie uzyskam jednoznacznej,zadowalającej odpowiedzi,bo to kwestia
najbardziej skomplikowana ze wszystkich... Czy warto być z osobą, której po 2
latach nadal się nie kocha? Ponoć czasem miłość przychodzi z iskry, innym
razem z czasem. I właśnie nie wiem, czy warto czekać? Jego zwodzić? Bo to w
końcu do tego się sprowadza. On jest pewien swoich uczuć. Ja mam cały czas
wątpliwosci i to te same,co przed związaniem się. I jeszcze ten były, z
którym - mogę śmiało powiedzieć - łączyło mnie silne uczucie, więc mam
porównanie. I coś tam się nadal - po 3 latach tli. Pełne rozdarcie
wewnętrzne. Dziękuję za fatygę ewentualnych ''odpowiadaczy''.
Obserwuj wątek
    • Gość: Obiektywna Re: JAK TO JEST??? IP: *.futuro.pl 02.07.04, 19:51
      Warto zawsze byc uczciwym w życiu. Nawet wobec takich rozterek trzeba być
      uczciwym wobec siebie i niego. Może jakaś separacja na jakis czas? Wtedy
      ocenisz czy warto wypełniać czas nim.
    • j123 Re: JAK TO JEST??? 02.07.04, 19:57
      OD RAZU MÓWIĘ CI ŻE NIE WARTO CZEKAĆ. BO MIŁOŚĆ NIE PRZYJDZIE CI Z CZASEM, BO
      LUDZI NIE KOCHA SIĘ ZA TO JACY SĄ , ALE ZA TO ŻE SĄ. WIĘC JEŚLI NIE DARZYSZ GO
      MIŁOŚCIĄ SZCZERĄ TO LEPIEJ SIĘ ROZSTAŃCIE BO WYRZĄDZASZ MU KRZYWDĘ.
    • Gość: Zapałka Re: JAK TO JEST??? IP: *.jagulator.katowice.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.04, 21:59
      Dziewczyno dlaczego masz się męczyć przez całe życie z człowiekim, kórego nie
      kochasz ? Albo wogle tracić czas. Wierz mi, że nie pokochasz go już jak po
      dwóch latach ci sie nie udało ?? Mu tym samym również wyrządzasz krzywdę daj mu
      szanse aby znalazł kobietę, która będzie go naprawdę kochała. A ty z pewnością
      znajdziesz miłość swojego zycia. Po co brać na zasadzie "taki siaki byle jaki
      byle tylko był" ? Ja uważam, że w miłości wpierw jest ta iskra, te motylki w
      brzuchu, zawroty głowy itp a potem przekształaca się to w dojrzalszą miłość już
      bardziej spokojną bez tych motylków. A u was miałoby być odwrotnie ? Heh
    • Gość: Dosia Re: JAK TO JEST??? IP: *.malnet.pl 02.07.04, 22:11
      Wiekszosc psychologow (i tym podobnych) powie Ci, ze milosc nawet najgoretsza i
      tak kiedys mija. Podobno po 5 latach po milosci nie ma sladu... Ale gdy milosc
      odchodzi czesto zostaje to co najwazniejsze: szacunek, przyjemnosc z bycia
      razem, wspolne zainteresowania. Czasem ludzie wlasnie to nazywaja prawdziwa
      miloscia, w odroznieniu od zauroczenia, ktore ich laczylo.

      A moze Tobie wlasnie brakuje takiego zauroczenia? Odpowiedz sobie na pytanie,
      czy dobrze Ci z tym chlopakiem - tak po prostu. Czy przyjaznicie sie, macie o
      czym rozmawiac, czujecie sie dobrze w swoim towarzystwie. Jezeli tak, to moze
      warto mimo wszystko z tym kims byc, mimo, ze nie czujesz do niego rozpalajacej
      zmysly milosci. Pewnie za pare lat, za paredziesiat, gdy zauroczenie u innych
      par juz minie, Was nadal bedzie laczyc przyjazn?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka