Dodaj do ulubionych

O facetach i nie tylko

IP: 217.153.19.* 04.07.04, 20:30
Zastanawiacie sie dlaczego wasi faceci zdradzaja? bo zle wybieracie, a jak
sie jakis stara o was i pokazuje ze mu zalezy to go olewacie (nie wszystkie,
ale część tak), a potem placz ze facet zdradzil lub nie szanuje, proponuje
rozejrzec sie za facetem wrazliwym, romantycznym, ktory bedzie okazywal ze
jemu zalezy, część z was nie umie docenic takich facetow ktorzy sie starają
ktorzy mogli by zrobic bardzo duzo dla swojej kobiety, wybieracie (nie
wszystkie)takich ktorzy was olewają, ktorzy was nie szanują. Docencie facetow
ktorzy sie staraja o was i ktorzy wam to okazuja, nie ma nic piekniejszego
niz dwoje ludzi ktorzy sobie okazują milosc i to ze zalezy im na sobie, nie
olewajcie swoich partnerow tylko dlatego ze sie starają. Pamietajcie ze sami
dokonujecie wyborow, przykre jest ze wiele kobiet trwa w bezsensownych
zwiazkach, w ktorych faceci nie potrafią ich docenic. Chcialabym poznac
faceta takiego ktory bedzie dla mnie dobry, ktory bedzie okazywal mi ze jemu
zalezy na mnie, ktory bedzie pisal dla mnie wiersze(choc nie koniecznie :-),
z ktorym bede mogla spedzac romantyczne chwile, ale sie rozmarzylam. Mozecie
kopiowac ten tekst i wklejac go na inne fora, bo wiele z was dokonuje nie
slusznych wyborow, moze komus po przeczytaniu tego zaswieci sie zaroweczka w
glowie. Mam nadzieje ze pomoglam. Wyobraz sobie zycie z takim facetetem,
ktory o ciebie sie stara, pokazuje ze jemu zalezy ty jemu, pieknie, jest dla
ciebie dobry, wierny, są jeszce perelki na tym swiecie tylko trzeba sie
dobrze rozejrzec. Mam taką perelke na oku :-).
Obserwuj wątek
    • stranger007 Re: O facetach i nie tylko 04.07.04, 21:04
      Jak facet za dobry to tez zle.Zycie to nie bajka i nie ma ideałow.
    • Gość: O święta naiwności Re: O facetach i nie tylko IP: 212.69.67.* 04.07.04, 21:14
      ok... zaraz... po pierwsze - źle "wybieracie" - alienujesz się od płci
      przeciwnej.


      Po drugie - ci co się starają, szanują i pokazują, z reguły są pryszczaci,
      dziecinni, na noc wracają do mamy, która ceruje śmierdzące skarpetki i robi
      pranie, nie mówiąc o śniadaniu - wszystko by wybrankę osaczyć, a potem wymagać
      tego samego.

      Po trzecie - "Chcialabym poznac faceta takiego ktory bedzie dla mnie dobry..."
      nie oszukuj nas i siebie - jesteś facetem - i to pewnie tym pryszczatym i
      zakompleksionym.

      "Mozecie kopiowac ten tekst i wklejac go na inne fora" - dzięki za łaskę, ale
      chyba się powstrzymamy. wiesz, licealną grafomanię przerabiałyśmy paręnaście
      lat temu.
      • alpepe Re: O facetach i nie tylko 04.07.04, 21:20
        celne spostrzeżenia, BTW, czego się spodziewać po osobie niedoświadczonej
        zyciowo? (jeśli już uwierzymy w to, że Nana jest osobą płci żeńskiej)
    • Gość: Nana Re: O facetach i nie tylko IP: 217.153.19.* 04.07.04, 21:22
      Pisz sobie co chcesz, ja wiem swoje i prosze sie nie wypowiadaj na moj temat
      jak mnie nie znasz, poza tym jestem kobietą a nie facetem.
    • Gość: Nana Re: O facetach i nie tylko IP: 217.153.19.* 04.07.04, 21:26
      Piszcie sobie co chcecie, poza tym to co napisalam tez jest do facetow ale
      chyba tego nie zauwazylyscie.
      • Gość: O święta naiwności Re: O facetach i nie tylko IP: 212.69.67.* 04.07.04, 21:27
        Tylko się nie popłacz. A jak dorośniesz, to jeszcze mi przybijesz piątkę,
        głupiątko...
        • Gość: Nana Re: O facetach i nie tylko IP: 217.153.19.* 04.07.04, 21:35
          Widze ze masz ciezkie zycie, lub jestes po przejsciach, ale ja wierze w to co
          napisalam, i mam fajnego faceta na oku. Ze ty w to nie wierzysz to nie znaczy
          ze ktos ma w to nie wierzyc i ze musisz komus odbierac nadzieje. Napewno jestes
          sama lub jestes jakas feministką. W tym co napisalam jest duzo prawdy. Napewno
          sama nie umiesz docenic takich osob, lub ktos cie nie docenia (nie docenil),
          lub preferujesz facetow macho. Zobaczymy czy wyjdzie ci to na dobre. Nastepnym
          razem pomysl jak cos napiszesz.
          • Gość: O święta naiwności Re: O facetach i nie tylko IP: 212.69.67.* 04.07.04, 21:37
            dziecko, zmień pieluchę, bo zaczyna fetorek się wydobywać. Jeszcze parę lat i
            zrozumiesz o co w życiu biega. Spoko.
            • Gość: Nana Re: O facetach i nie tylko IP: 217.153.19.* 04.07.04, 21:39
              ile masz lat? zycie dalo ci w kosc co?! biedactwo szkoda mi ciebie tak sie
              zawiodla na kims.
            • Gość: Nana Re: O facetach i nie tylko IP: 217.153.19.* 04.07.04, 21:43
              Nie umiesz dyskutowac, twoje wypowiedzi sa wulgarne, lubisz tylko obrazac
              ludzi, to juz swiadczy o tobie, nie dziwie sie ze ty i kobiety twojego pokroju
              sa nieszczesliwe. Tylko nie pisz mi nic w stylu dziecko zmien pieluche itp. ok?
              Jestes chamska, z takimi ludzmi nie rozmawiam.
              • Gość: O święta naiwności Re: O facetach i nie tylko IP: 212.69.67.* 04.07.04, 21:46
                Twoja strata. Czasami trzeba brutalnie, bo takie śpiące księżniczki jak ty,
                myślą, że pojadły wszystkie rozumy, a potem nie wiedzą, czemu dostały kopa od
                życia. Nie idealizuj, trochę tolerancji i zrozumienia. Ani śladu życzliwości,
                albo nawet ciepłych uczuć dla ludzi u ciebie nie ma, wbrew pozorom. Ty sobie
                wymyśliłaś ideał i go chcesz, żeby nie wiem co! Po trupach. Ale życie takie nie
                jest - życie jest sztuką kompromisów. Jeżeli nie dostaniesz tego, co chcesz, co
                zrobisz? Zaciukasz wybranka siekerą? Jeżeli się okaże, że nie dorasta do
                ideału, wymienisz na lepszy model? Lepszy model z reguły nie jest lepszy, jest
                inny. Zastanów się nad tym, a potem się produkuj na forum dla "Kobiet"; trochę
                doświadczonych w bojach.
                • Gość: Nana Re: O facetach i nie tylko IP: 217.153.19.* 04.07.04, 21:59
                  Juz pisalam ze sie zawiodlam na kilku facetach, ale to nie znaczy ze wszyscy
                  tacy sa, poza tym nie oczekuje tego ze moj facet bedzie idealny, bo nikt nie
                  jest. Spotkac faceta ktory szanuje kobiete i okazuje jej ze jemu zalezy, taki
                  ktory jej nie bedzie zdradzal jest trudno, tak samo spotkac taka kobiete jest
                  trudno. Dlatego uwazam ze ludzie wrazliwi i romantyczni maja wieksze zadatki na
                  to zeby takimi ludzmi byc, dobrymi i wierzacymi ze wszystko bedzie ok. Pomimo
                  tego ze napisalas mi troche przykrych slow zycze ci aby ci sie ulozylo w zyciu
                  i zebys byla szczesliwa, poniewaz jestem dobrą osobą i nie lubie krzywdzic
                  innych ( i wiem ze takich ludzi jest wiecej).
                  • Gość: O święta naiwności Re: O facetach i nie tylko IP: 212.69.67.* 04.07.04, 22:01
                    Jak kiedyś walniesz tym świętojebliwym tyłkiem w trotuar, to wspomnisz moje
                    słowa. Licz tylko na siebie i nie uważaj się za dobrą osobę, dopóki nie miałaś
                    okazji sprawdzić tego w tzw. "praniu". I błagam - nie ewangelizuj, bo źle ci to
                    wychodzi.
                    • Gość: Nana Re: O facetach i nie tylko IP: 217.153.19.* 04.07.04, 22:05
                      nie bede cie obrazac chociaz ty mnie obrazasz, powiedz mi dlaczego nie wierzysz
                      w to co napisalam, az tak bardzo sie na kims zawiodlas? Dlaczego uwazasz ze
                      spotkac taka osobe jest niemozliwoscia? Poza tym jezeli jest sie w zwiazku to
                      poiwnno sie szanowac swoja polowke a nie kazdy tak robi i dobrze o tym wiesz.
                    • Gość: Nana Re: O facetach i nie tylko IP: 217.153.19.* 04.07.04, 22:08
                      i juz pisalam ze sie zawiodlam na facetach, ale to nie preszkadza mi wierzyc w
                      to ze bedzie lepiej. Nadal w to wierze wiec nie pisz mi ze jak zycie da mi w
                      kosc to sie przekonam ze mialas racje.
            • Gość: Johan Bengtson Re: O facetach i nie tylko IP: 195.245.217.* 06.07.04, 14:53
              > dziecko, zmień pieluchę, bo zaczyna fetorek się wydobywać. Jeszcze parę lat i
              > zrozumiesz o co w życiu biega. Spoko.

              A o co biega? Czyżby o to, żeby wiązać się z cynikami i potem wracać do domu
              jak na pole bitwy?
              Związek dwojga ludzi to jest jedyny wycinek rzeczywistości, gdzie ufność aż do
              granic naiwności czy infantylizmu okazuje się w sumie najzdrowszym rozwiązaniem.
        • Gość: Nana Re: O facetach i nie tylko IP: 217.153.19.* 04.07.04, 21:37
          i moglabys napisac czemu nie wierzysz w taka milosc? uwazasz ze w kazdym
          zwiazku dojdzie do zdrady?
          • Gość: O święta naiwności Re: O facetach i nie tylko IP: 212.69.67.* 04.07.04, 21:42
            o w mordę, wiesz lepiej co ja sądzę!! Daj adres, prześlę ci smoczek!
            Zasłużyłaś. Pociumkaj sobie, może rozum wyssiesz.

            NIE UOGOLNIAJ! Pierwsze przykazanie. Drugie - każdemu według jego upodobań.
            Może niektórzy nie chcą być zakuci w związek monogamiczny, gdzie się powoli
            umiera na raty, bo nie wolno nosa wychylić za granicę wyznaczoną przez drobno
            mieszczańską mentalność.
            Po trzecie - bajki to są w kinie, życie realne skonfrontuje cię z sytuacją, w
            której sobie nie poradzisz, jeżeli będziesz wychowywana na ideologii: dobry
            facet będzie zawsze dobry, a ja wiem, że jest dobry, bo jest dobry i sama
            zobaczyłam że jest dobry. Obudź się.

            Nie dziękuj, zacznij myśleć perspektywicznie
            • Gość: Nana Re: O facetach i nie tylko IP: 217.153.19.* 04.07.04, 21:51
              W koncu jakas kulturalna odpowiedz. Myslisz ze ja sie nie zawiodlam na
              niektorych osobach? Przyznasz mi chyba racje ze są take osoby dla ktorych gdy
              sie pokaze ze zalezy nam to zaczna nas olewac. Poza tym niektorzy dobrze grają,
              wcale nie zyje w swiecie bajek, bo wiem jakie jest zycie, porafi byc okrutne.
              Napewno kiedys postrzegalas to wszystko w podobny sposob jak ja i napewno sie
              zwiadolas na kims, ja tez ale nadal wiezre w to ze są dobrzy ludzie i tylko
              chcialam dac innym rade zeby szanowali osoby z ktorymi są, zeby doceniali
              starania innych osob, a ty zaraz mnie krytykujesz.
              • Gość: iwona Re: O facetach i nie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.04, 22:06
                I tak trzymaj Nana bo podobno wiara czyni cuda , a to jakie mamy życie w dużej
                mierze zależy od naszych oczekiwań. Mi dało w kość co nie znaczy , że z Tobą
                musi być podobnie i mogę Ci tylko pozazdrościć...
                • Gość: Nana Re: O facetach i nie tylko IP: 217.153.19.* 04.07.04, 22:16
                  mi dalo zycie w kosc i to porzadnie, ale to nie przeszkadza mi wierzyc w to ze
                  bedzie lepiej, trzymaj sie, uwierz w to ze bedzie dobrze. Z takim facetem ktory
                  sie stara o ciebie i okazuje ze jemu zalezy bedziesz szczesliwa a gdyby trafil
                  ci sie ktos kto nie umie cie docenic to nie jest wart ciebie i wtedy poszukaj
                  sobie kogos innego, napewno wczesniej czy pozniej trafisz na fajnego faceta,
                  zobaczysz. :-) i dzieki za mile slowa.
                • Gość: as Re: O facetach i nie tylko IP: *.proxy.aol.com 04.07.04, 22:18
                  Nie sluchaj o swietej... Daleko z nia"nim" nie zajdziesz! Trzeba wierzyc w
                  milosc, szanowac osobe, ktora sie kocha, a nie podejrzewac o zdrady itp. Jestem
                  szczesliwa mezatka juz, dopiero? 15 lat i kazdy dzien dla nas jest nowym
                  odkryciem, jest nam ze soba dobrze, mimo, ze i ja i on mamy swoje wady, ale i
                  kochamy je tak samo jak i nasze zalety! Fakt, ze zycie to jeden wielki
                  kompromis i trzeba umiec ustepowac i negocjowac...I cieszyc sie kazda chwila
                  spedzona razem!
                  • Gość: Nana Re: O facetach i nie tylko IP: 217.153.19.* 04.07.04, 22:24
                    Bardzo mnie to cieszy ze tak dlugo jestes mezatka i dalej sie kochacie,
                    naprawde jestem pelna podziwu, jednak mozna spotkac osobe z ktora bedzie sie
                    szczesliwym, zawsze w to wierzylam i zycze ci z calego serduszka zebys byla
                    zawsze szczesliwa, bo z tego co piszesz widze ze jestes dobrą osobą i twoj
                    facet tez. Tylko smuci mnie fakt ze niektorzy nie docenili tego co probowalam
                    przekazac tylko zaczeli mnie krytykowac ze jestem naiwna itp. a trzeba wierzyc
                    w to ze bedzie dobrze i tzreba sie szanowac, doceniac starania naszej drugiej
                    polowki. Trzymaj sie mocno :-).
                    • Gość: koralka Re: O facetach i nie tylko IP: *.proxy.aol.com 04.07.04, 22:30
                      Nie przjmuj sie glupota ludzka! Co warte zycie bez milosci i nadzieji ?
                      • Gość: O święta naiwności Re: O facetach i nie tylko IP: 212.69.67.* 04.07.04, 22:35
                        No jasne, głupota to wszystko, co sięga poza ogólnie przyjęty punkt widzenia.
                        Facet ma być widać, ale nie słychać. Niech przynosi kwiaty, forsę i robi dzieci
                        (niekoniecznie w tej kolejności). NIech nie śmie zdradzać, ale jeżeli już, to
                        niech sąsiedzi nie wiedzą. Inaczej dintojra. A każdy, kto myśli, że jest
                        inaczej to głupi jest i uczuć nie ma. Miłość i nadzieja... znacie znaczenie
                        tego słowa, panie Dulskie?
                        • Gość: Obserwator Re: O facetach i nie tylko IP: 62.233.236.* 05.07.04, 09:46
                          O świąta naiwności, współczuję Ci serdecznie. Widać, że jesteś jedną z kobiet,
                          która chamstwo myli z męskością. Jestem facetem, ale od takich kobiet jak Ty
                          trzymam się zdaleka, bo jakby głupota miała skrzydła to już byś dawno fruwała.
                          To Ty jesteś jeszcze dzieckiem i z wiekiem pewnie zmienisz zdanie. Uwierz mi,
                          że to Ty jeszcze w życiu dostaniesz po tylku i bedziesz dostawać. Nana zaś może
                          dostanie parę razy, ale w końcu znajdzie swoją druga połówkę o jakiej marzy, bo
                          wbrew pozorom takich facetów jest trochę i wcale przystojnych, tylko trzeba się
                          umieć rozejrzeć i wiedzieć gdzie się rozglądać.

                          Znam wiele małżenstw, gdzie obie strony szanują się, kochają, mężczyznom nie w
                          głowie zdrada, co nie znaczy ze się nie kłócą. Mój najlepszy przyjaciel jest 11
                          lat w związku, nie zdradził swojej żony (100% wiem, w końcu jest moim
                          przyjacielem), jest przystojny, kocha swoją zonę i dzieci ponad wszystko. To ta
                          miłość pozwala mu znieść klopoty, np. w pracy, dzięki niej jest silniejszy.

                          Nie zazdrość Nanie, ona napewno znajdzie takiego mężczyznę i będzie dużo
                          szcześliwsza w życiu od Ciebie, choć Tobie też życzę, żebyś zmieniła podejscie
                          i była szczęśliwa, choć nie bardzo w to wierzę.
                      • Gość: Nana Re: O facetach i nie tylko IP: 217.153.19.* 04.07.04, 22:37
                        nic takie zycie nie jest warte, ale niektorzy umieja tylko krytykowac, stracili
                        nadzieje lub po prostu sa tacy z natury. Probuje tylko cos przekazac, ciesze
                        sie ze sa ludzie ktorzy mysla w podobny sposob jak ja.
    • Gość: Facio123 Re: O facetach i nie tylko IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 05.07.04, 00:35
      Do "O święta naiwności" jak nawijalas do tego swojego faceta tak jak tu piszesz
      to nic dziwnego ze cie zdradzil.....
    • eirenne Re: O facetach i nie tylko 05.07.04, 00:40
      Och... a ja mam taką perełke za męża:-DDD
    • Gość: green Re: O facetach i nie tylko IP: 62.233.169.* 05.07.04, 00:50
      Pierwsze moje wrazenie to ze Nana = facet. Ten sam sposob myslenia, dobor
      slow... Ale jesli juz faktycznie jestes kobieta, to chyba dobrze wiesz, ze
      jedynym kryterium doboru partnera nie moze byc tylko taki facet "ktory bedzie
      dla mnie dobry, ktory bedzie okazywal mi ze jemu zalezy na mnie, ktory bedzie
      pisal dla mnie wiersze(choc nie koniecznie :-), z ktorym bede mogla spedzac
      romantyczne chwile". Wiekszosc facetow umie sie doskonale kryc z tym, jakimi sa
      naprawde. Ale na rozszyfrowanie tego sa oczywiscie sposoby ;) tylko czasami
      trzeba zdjac te rozowe okulary.
      • Gość: .................. Re: O facetach i nie tylko IP: *.dialup.sprint-canada.net 05.07.04, 07:28
        Jedyne powstrzymanie tego problemu widze w samym podejsciu kobiet do
        tej sprawy. Poprostu przestancie dawac tym zdradzajacym. Chyba sluszne
        poniekad jest stwierdzenie: jak suka nie da, pies nie wezmie.
      • Gość: Nana Re: O facetach i nie tylko IP: 217.153.19.* 05.07.04, 09:10
        nie wiem o co ci chodzi, jestem kobieta i przykro mi czytac takie slowa, to ze
        jestem wrazliwa, to ze pisalam jak jest naprawde to niektorzy mnie krytykuja,
        dobrze wiem ze nie tylko dobroc czlowieka gwarantuje szcesliwy zwiazek, ale
        takze inne rzeczy, ale co z tego jezeli bedzie zlym czlowiekiem to niewiadomo
        jaką by mial prace , nie wiadomo jaki by byl zaradny itd. to bedziemy
        nieszcesliwi z taka osoba, bo to co mowie kieruje sie do wszystkich do kobiet i
        do mezczyzn, dobrac czlowieka jest najwazniejsza, myslicie ze mi nie jest
        przykro czytajac niektore wasze wypowiedzi.
    • miang Re: O facetach i nie tylko 05.07.04, 09:23
      ale taki facet zazwyczaj już ma chłopaka :(
      • Gość: Nana Re: O facetach i nie tylko IP: 217.153.19.* 05.07.04, 09:30
        chyba cos ci sie pomylilo, przeczytaj jeszcze raz to co napisales.
        • Gość: rotfl Re: O facetach i nie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 12:41
          nic się nikomu nie pomyliło. jeśli spotkałabyś przystojnego, romantycznego,
          wrażliwego faceta to duże prawdopodobieństwo, że to gej:) choć znam paru gejów,
          raczej średnio przystojni:/
    • deltalima Re: O facetach i nie tylko 05.07.04, 11:29
      fragment o możliwości wklejenia twych mądrości na inne fora jest naprawdę
      niezły. takiego zarozumiałego babska jeszcze tu nie było.
    • Gość: kohol Re: O facetach i nie tylko IP: *.crowley.pl 05.07.04, 11:35
      Nano, przepraszam, ale faktycznie naiwne jest to, co piszesz. Znałam takich
      facetów "wrażliwych i romantycznych", którzy pisali wiersze dla swoich
      wybranek - jeden później pisał wiersze innej, drugiego po prostu nie chciałam,
      daleko mi jednak do uogólniania, że faceci,którzy pisza wiersze, nie są nic
      warci. Po prostu - są różne osoby. Ja bym nie wytrzymała z facetem, który by
      mnie raczył liścikami i wierszami, słodkimi smsami itd. Wolę faceta
      konkretnego, a nie romantycznego. Każdy ma inną ścieżkę szczęścia.
      A to, co Ty radzisz - ok, może na Ciebie działa, dla mnie brzmi jak fragment
      powieści Barbary Cartland. I jeszcze myślisz, że komuś tym otworzysz oczy i
      zapalisz żaróweczkę?
      • Gość: Nana Re: O facetach i nie tylko IP: 217.153.19.* 05.07.04, 11:58
        facet romantyczny i taki ktory pisze wiersze moze tez byc konkretny i wiedziec
        czego chce, ale sa rozne gusta, jezeli tobie nie podobaja sie romantyczne
        chwile z facetem to jakas dziwna jestes, nie kazdy facet ma w sobie chodz
        odrobine romantycznosci, niektorzy to albo sa chamscy (i gdzie tu
        romantycznosc), wulgarni i zamiast z dziewczyna wolą spedzic czas z kumplami
        przy piwie, takiego chcesz faceta?
        • deltalima Re: O facetach i nie tylko 05.07.04, 12:04
          plączesz się trochę. poza tym mogłabyś trochę czasu poświęcić na pracę ze
          słownikiem ortograficznym zanim zaczniesz nas raczyć swoimi mądrościami i
          jedynie słusznymi poglądami na życie.
          • Gość: Nana Re: O facetach i nie tylko IP: 217.153.19.* 05.07.04, 12:13
            nie odpowiedzialas mi na pytanie, poza tym ja nie patrze sie na to jak ludzie
            pisza i czy robia bledy. Jezeli wolisz facetow macho to twoj wybor, tylko
            zobaczymy czy sie nie przejedziesz na takim, a co do konkretnosci, to na takim
            takze sie zawiodlam byl az za konkretny.
            • deltalima Re: O facetach i nie tylko 05.07.04, 12:22
              Gość portalu: Nana napisał(a):

              > nie odpowiedzialas mi na pytanie, poza tym ja nie patrze sie na to jak ludzie
              > pisza i czy robia bledy. Jezeli wolisz facetow macho to twoj wybor, tylko
              > zobaczymy czy sie nie przejedziesz na takim, a co do konkretnosci, to na
              takim
              > takze sie zawiodlam byl az za konkretny.

              nawet rozpoznanie mojej płci okazało się dla ciebie za trudne? to nie bierz się
              za pouczanie innych, ok?
              • Gość: Nana Re: O facetach i nie tylko IP: 217.153.19.* 05.07.04, 12:28
                doprawdy smieszny jestes, niby skad mialam wiedziec ze jestes facetem, po niku
                deltalima tak?
                • deltalima Re: O facetach i nie tylko 05.07.04, 12:40
                  no cóż, ze spostrzegawczością to u ciebie słabo. gdy odpowiadasz na post
                  zalogowanej osoby to na dole strony masz masz to napisane. w moim
                  przypadku: 'deltalima napisał'. uważaj więc ze słowem 'śmieszny' bo sama się na
                  śmieszność narażasz.
            • Gość: rotfl Re: O facetach i nie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 12:47
              sory, nie obraź się - ale widać że masz najwyżej 16 lat, a prawdopodobnie około
              14. obaw żeś jest facetem raczej nie podzielam, żaden facet nie pisałby takim
              językiem. nie rozumiesz jeszcze, ż mimo iż wiele kobiet (dziewczyn) lubi
              romantyzm, to sporo jest również takich, które na widok rozmemłanego cherubinka
              puściłyby pawia, z powodu takiego że im taki gość po prostu nie leży, nie bo
              miały ciężkie życie. więc nie wciskaj swojej prawdy jako recepty dla każdego -
              dla każdego znaczy dla nikogo.
        • Gość: kohol Re: O facetach i nie tylko IP: *.crowley.pl 05.07.04, 12:22
          Gość portalu: Nana napisał(a):

          > jezeli tobie nie podobaja sie romantyczne
          > chwile z facetem to jakas dziwna jestes,

          Tylko dlatego, że jestem inna niż Ty, to jestem dziwna?

          > nie kazdy facet ma w sobie chodz
          > odrobine romantycznosci, niektorzy to albo sa chamscy (i gdzie tu
          > romantycznosc), wulgarni i zamiast z dziewczyna wolą spedzic czas z kumplami
          > przy piwie, takiego chcesz faceta?

          Nano, czy ty znasz tylko te dwa przeciwstawne typy facetów? Ja tam wolę spędzać
          czas z facetem przy piwie :)
          • Gość: Nana Re: O facetach i nie tylko IP: 217.153.19.* 05.07.04, 12:30
            jezeli z facetem przy piwie to jeszcze moze byc :-). Przepraszam ze nazwalam
            cie dziwna.
            • Gość: kohol Re: O facetach i nie tylko IP: *.crowley.pl 05.07.04, 12:50
              Ok :)
              Po prostu - ludzie są różni i różnych ludzi szukają :)
              Nie ma złotej recepty dla wszystkich...
              Mam faceta zupełnie nieromantycznego i mamy się świetnie razem :D
    • Gość: Nana Re: O facetach i nie tylko IP: 217.153.19.* 05.07.04, 12:36
      zakonczmy ten temat, zdania sa podzielone, dziekuje tym ktorzy mnie poparli i
      zgadzaja sie chociaz z częścią tego co napisalam, nie chce sie klocic ani
      obrazac innych, tylko nie rozumie dlaczego niektorzy obrazali mnie, byli
      wulgarni i nie mili dla mnie :-(.
      • deltalima Re: O facetach i nie tylko 05.07.04, 12:43
        Gość portalu: Nana napisał(a):

        > zakonczmy ten temat, zdania sa podzielone, dziekuje tym ktorzy mnie poparli i
        > zgadzaja sie chociaz z częścią tego co napisalam, nie chce sie klocic ani
        > obrazac innych, tylko nie rozumie dlaczego niektorzy obrazali mnie, byli
        > wulgarni i nie mili dla mnie :-(.

        może to z powodu twojego mentorskiego tonu? 'możecie skopiować', 'zapali się
        żaróweczka'. nie bądź taka arogancka. więcej skromności a mniej narzucania
        swojego zdania innym.
    • Gość: Obserwator Re: Do deltalima, kohol, rotfl IP: 62.233.236.* 05.07.04, 13:13
      Naskoczyliscie na ta biedną dziewczynę, ale sami chyba życia nie znacie. Może
      jesteście po 20, ale napewno przed 30. Później zweryfikujecie swoje spojrzenie
      na świat. To co wcześniej napisałem o moim przyjacielu, ale też innych kolegach
      to sobie wymyśliłem??? Jest bardzo kochającym mężem i ojcem. Dla niego
      najważniejsza jest rodzina, miłość i ta rodzina daje mu radość życia. Nie jest
      jednocześnie biednym cherubinkiem, nieudacznikiem. Wręcz przeciwnie. Jest
      przystojnym, wysportowanym mężczyzną, któremu powiodlo się w życiu,
      jednocześnie ma czas na urlop, żeby wyjechać z rodziną czy na narty w Alpy, czy
      do Portugalii lub Szkocji na rowery, czy nad nasze Mazury lub Bałtyk, albo w
      polskie góry, żeby odpocząć z rodziną. Nie przeszkadza mu to w tym, by być
      czułym i dobrym mężem oraz ojcem, a jego córki go uwielbiają. Oczywiście też
      się pokłócą, bo to normalne, ale przede wszystkim jest miłość i wzajemny
      szacunek.

      Mam wrażenie, że przez was przemawia zwykła zazdrość, że sami tak nie
      potraficie. Myslę, że macie błędne pojęcie co w życiu jest dobre, kierujecie
      się obiegową opinią i że trzeba być twardym, męskość mylicie z chamstwem.
      Niektórym kobietom to się podoba. Ale czy będziecie szcześliwi. Może będzie się
      wam to tylko wydawać, bo nie wiecie co to prawdziwe szczęście, nie poznaliście
      tego.

      Trzymaj się Nana, napewno znajdziesz mężczyznę jakiego szukasz, wcale nie
      będzie fajfulowaty i wiele koleżanek będzie Ci go zazdrościć.
      • Gość: kohol Re: Do deltalima, kohol, rotfl IP: *.crowley.pl 05.07.04, 13:27
        Gość portalu: Obserwator napisał(a):

        > Później zweryfikujecie swoje spojrzenie na świat.

        Czyli co? Że ludzie są różni? I że mi akurat dobrze z nieromantycznym facetem -
        to mi sie odmieni?

        > To co wcześniej napisałem o moim przyjacielu, ale też innych kolegach
        > to sobie wymyśliłem???

        Niby dlaczego? Znam wiele szczęśliwych par, które żyją ze sobą od lat, bez
        zdrady, w szacunku - dlaczego miałabym Ci nie wierzyć?

        > Mam wrażenie, że przez was przemawia zwykła zazdrość, że sami tak nie
        > potraficie.

        Czego nie potrafię? Sworzyć udanego związku? Skąd wiesz?

        > Myslę, że macie błędne pojęcie co w życiu jest dobre, kierujecie
        > się obiegową opinią i że trzeba być twardym, męskość mylicie z chamstwem.

        Przeczytaj jeszcze raz moje wypowiedzi, bo odnoszę wrażenie, że tego nie
        zrobiłeś.

        > Może będzie się
        > wam to tylko wydawać, bo nie wiecie co to prawdziwe szczęście, nie
        poznaliście
        > tego.

        :) Myślę, że za mało o mnie wiesz, żeby się w ten sposób bawić w psychologa :D
        • Gość: Obserwator Re: Do deltalima, kohol, rotfl IP: 62.233.236.* 05.07.04, 13:37
          Tak, jeśli chodzi o Ciebie to przesadziłem. Ludzie sa różni i różni ludzie mogą
          tworzyć ciekawe i szczęśliwe związki tym bardziej, że każdy lubi coś innego.
          Mnie znowu zezlościla ta napaść na Nanę. Ma swoje marzenia i sa do spelnienia,
          mówienie jej, że jest nieżyciowa to nadużycie. Faktycznie nie byłaś w gronie
          tych osób, twój glos był wyważony. Mnie poprostu denerwuje też brutalizacja
          tego życia, kto nie jest kombinatorem, nie kradnie, nie korzysta z życia, jest
          frajerem. To sa moje wrażenia (może się mylę) jak teraz ludzie podchodzą do
          życia i jestem temu przeciwny.
          • Gość: rotfl Re: Do deltalima, kohol, rotfl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 14:46
            no nie, teraz to żeś odrobineczkę przesadził, panie obserwatorze. ja rózwież
            brzydzę się kombinatorstwem, korupcją, nieuczciwością i w ogóle
            podejściem 'everything counts in large amounts' - lecz to zupełnie nie ma nic
            do tematu, o ile się nie mylę tematem dyskusji był parner płci męskiej.
            a ja nany przecież nie atakuję, przemawia przez nią po prostu słodka,
            nastoletnia naiwność - i tyle z moich zarzutów.
            chodziło mi także o uświadomienie jej, że niektóre kobiety lubią lubią
            typ 'skurczybyka':), i być może założenie rodziny i wakacje z dzieciakami w
            alpach to wymarzona wizja dla niej - ale inna kobieta byłaby nieszczęśliwa z
            takiego życia i wolałaby już przeżyć miłosny zawód. być może to dla ciebie
            nienormalne, ale jeśli nie robią tym nikomu innemu krzywdy to nie ma sensu ich
            pouczać ani leczyć z tego - to nawet nie jest ich wybór, takie mają po prostu
            upodobania.
            nawet nie wspominam, że istnieje jeszcze masa typów pośrednich
            między 'cherubinkiem' a 'maczem' - w końcu świat to szarości, nie czernie i
            biele.
            • Gość: Obserwator Re: Do deltalima, kohol, rotfl IP: 62.233.236.* 05.07.04, 15:13
              Ale pisanie, że uczuciowy facet któremu nie w głowie zdrada, to niezguła i
              nieudacznik życiowy jest przesadą. Jedna z wcześniej wypowiadających się
              napisała, że to tylko pryszczaci tacy mogą być. No to co ja mogę sądzić o
              takich wypowiedziach. To własnie często maczo okazują się nieudacznikami, bo
              jedno co potrafią, to pakować na siłowni, rzucać mięsem, pić i bić swoje
              kobitki. Oczywiście przerysowuje. Każdy wie, że najwięcej jest odcieni
              szarości, a nie czarne i białe charaktery.
    • Gość: ona Re: O facetach i nie tylko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 15:07
      pieknie opowiadasz alez oczywiscie ze sa wspaniali kochajacy ale jak by mu taka
      J. Lo. do łozka wskoczyła to co wyrzucił by ja. niesadze
      • Gość: Obserwator Re: O facetach i nie tylko IP: 62.233.236.* 06.07.04, 16:14
        Przed slubem na 90% nie, a po slubie to zależy. Może 50% (mówię o tych
        wrażliwych) wyrzuciło by z łóżka, ale nie wiem czy nie jestem naiwny. Był tu na
        forum taki, który się skarżył, że został zgwałcony przez dziewczynę (uśpiony, a
        potem przywiązany do kaloryfera i ujeżdżony), ale czy ja wiem czy to możliwe??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka