Dodaj do ulubionych

Miłość to koniec przyjaźni ??

31.10.12, 14:47
Nie mam się kompletnie komu wygadać.

Zaprzyjaźniłam się z kolegą z pracy-mam 29 lat,jestem po rozwodzie z winy męża,mam dzieci,A. jest młodszy ode mnie kilka lat.Zaczęło się od zwykłego maila,którego wysłałam mu,odnośnie naszej pracy-przy okazji pożyczyłam udanego urlopu,bo akurat się wybierał.Odpisał,pytając na końcu,jak się czuję,kilka dni wcześniej byłam chora.Ja odpisałam i w ciągu pierwszego mc wymieniliśmy 2 tys wiadomości...Gadaliśmy o wszystkim,na poważnie i na żarty,dzieliliśmy się radościami i smutkami,staliśmy się dla siebie najlepszymi przyjaciółmi.
Potem już pisaliśmy całe dnie,najdłuższa przerwa bez maila czy sms-a to godzina,w pracy nie daliśmy poznać,że znamy się lepiej,rozmawialiśmy tak,jak z każdym innym,wymienialiśmy tylko spojrzenia,żaden facet tak na mnie nie patrzył.
No i zakochałam się-od jakiegoś czasu wszystkie znaki mi mówiły,że on też coś do mnie czuje i jestem tego nadal pewna,ale kiedy nie wytrzymałam i powiedziałam mu,że go kocham,stwierdził,że nie wyobraża sobie życia beze mnie,ale "na nic poważnego go nie stać".
Czułam też,że on tego nie udźwignie,że jestem rozwódką,że mój mąż mnie bił i przeszłam przez piekło,że mam dzieci,że jestem starsza.
Zawsze mi mówił,że jestem piękna,wyjątkowa,że zasługuję na wszystko,że taka kobieta jak ja,to skarb....usłyszałam od niego wszystko,co kobieta chciałaby usłyszeć od mężczyzny..

Czy nasza przyjaźń ma dalej sens?Nie rozmawiamy 3 dni,a ja czuję,jakbym go nie widziała sto lat,jakby umarła część mnie....ale nie potrafię udawać,że go nie pragnę,że może być kolegą.Nie mogę sobie z tym poradzić,że go zostawiłam,jako najlepsza przyjaciółka,że powiedziałam mu,że chyba tak dalej nie potrafię...

Dziś w nocy dodał na profil piosenkę o tym,ile stracił,wszystko,co kochał,wszystko,co ważne że wszystko mu przypomina o ukochanej,że chciałby cofnąć przeszłość-ja wiem,że on cierpi...

Nie ogarniam,proszę,poradźcie coś,może Wasz głos mnie oświeci...

Aga
Obserwuj wątek
    • drzewachmuryziemia Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 31.10.12, 15:00
      no facet ma problem z bliskością i tyle...przyciąga, przyciąga, a jak juz jest sie bardzo blisko niego, odpycha, lepiej dac sobie spokój, bo mozna sie z takim zamęczyc
      • brak.polskich.liter Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 31.10.12, 20:03
        drzewachmuryziemia napisała:

        > no facet ma problem z bliskością i tyle...

        Moze ma, a moze nie. Wiesz co, jestem kobieta, nie mam problemow z bliskoscia i przy znajomosciach nieplatonicznych preferuje dosc szybkie okreslanie sie, ale gdyby facet, z ktorym od pewnego czasu stukam mile a niezobowiazujace esemesy, flirtuje i znajomosc dopiero sie rozwija wyjechal z tekstem o milosci, to bym te relacje ochlodzila w krotkich abcugach. Nawet, gdyby innych sygnalow alarmowych nie bylo.

        Sa ludzie - i mezczyzni, i kobiety - na ktorych dosc powazna deklaracja poczyniona na nieadekwatnie wczesnym etapie znajomosci dziala, jak zimny prysznic i zniecheca do dalszego kontynuowania kontaktow. Shit Detector wtedy wyje i nawet z bzykania nici, bo to aseksualne jest.
        • triss_merigold6 Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 31.10.12, 20:09
          O toto.
          A tu jeszcze z deklaracjami wyskakuje koleżanka z pracy, świeżo rozwiedziona i z dziećmi. To bardzo zobowiązujące. Nawet przy dużej dozie dobrej woli facet mógł poczuć lodowaty prysznic i uciec z krzykiem.
          • sorvana Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 31.10.12, 20:28
            Mała poprawka:
            rozwiodłam się 2 lata temu,
            znamy się 5 mc-pisaliśmy od ponad 3,codziennie po 30/40 wiadomości,więc poznaliśmy się sporo,
            to nie był flirt-on mi opowiadał o wszystkich swoich lękach,kompleksach,trudnym dzieciństwie-faceci zazwyczaj nie mówią takich rzeczy,bo się wstydzą
            mój przyjaciel nie uciekł,chciałby żeby było tak,jak dawniej tylko "na nic poważnego go nie stać"-to ja urwałam kontakt
            nie oczekiwałam żadnych deklaracji,powiedziałam,że się zakochałam i chyba nie mogę się dalej przyjaźnić, i tyle.
            • drzewachmuryziemia Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 31.10.12, 20:59
              sorry, ale jesli taka intensywnosc przyjaźni nie ma sie skonczyc zakochaniem, to niby czym?? po co zblizac sie do kogos az tak, jesli nie chce sie z nim tworzyc niczego powaznego? dla mnie on jednak ma problem z bliskoscią i tyle
              • sorvana Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 31.10.12, 21:09
                Ma problem,był adoptowany,zastępczy rodzice nie traktowali go dobrze.
                Nie wiem,jak mu pomóc,nie chcę nic na siłę.
                Wiem,że to nie byłby łatwy związek,ale do tej pory tak się z nim rozumiałam,jak z nikim innym.
                Przerosło mnie to wszystko,dlatego mu powiedziałam.A co dalej,nie wiem...:(
                • drzewachmuryziemia Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 31.10.12, 22:03
                  moim zdaniem nie pomozesz mu, musiałby isc na terapię
                • lacido Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 01.11.12, 15:50
                  sorvana napisała:

                  > Ma problem,był adoptowany,zastępczy rodzice nie traktowali go dobrze.

                  ło matko, nie baw się w terapeutkę, czasem takie problemy to świetny pretekst żeby się nie angażować ;/
            • brak.polskich.liter Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 31.10.12, 21:40
              sorvana napisała:

              > znamy się 5 mc-pisaliśmy od ponad 3,

              To niezbyt dlugo, biorac pod uwage wiek, tzw. przebieg zyciowy i inne takie.
              Ot, rozwijajaca sie blizsza znajomosc.
              I juz teraz wyraznie widac, ze moze i dobrze zarlo, ale zdechlo.
              Bywa i tak.

              > to nie był flirt

              Tym gorzej. Znaczy, z Twojego punktu widzenia, tj. tego, na co liczylas.
              Pan potraktowal Cie jak skrzyzowanie kumpla z cyckami, siostry i terapeuetki gratis. Bez watpienia, takie relacje bywaja bliskie i wieziotworcze, ale nie jest to rodzaj wiezi miedzy zainteresowanymi soba erotycznie kobieta i mezczyzna, z pakietem romantycznym i otwarta opcja pt "zwiazek" gdzies tam w tle.
              Rada dla Ciebie - w tej chwili 3 razy O: odplakac, odzalowac i odpuscic.

              A na przyszlosc nie angazuj sie zbyt szybko, zwlaszcza gdy widzisz, ze facet Cie moze i lubi, ale na Ciebie nie leci.
              • sorvana Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 31.10.12, 22:09
                Leci,leci,co bystrzejsze koleżanki w pracy dość szybko zauważyły.
                To,że nie zaciągał mnie od razu do łóżka,nie oznacza,że go nie biorę.
                Sam mówił,że według niego jestem idealna,i z wyglądu i z charakteru.
                Czy dobrze,czy nie-uwierzyłam :)
                • panirogalik Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 31.10.12, 22:34
                  Nie, koleżanki zauważyły że częściej rozmawiacie ze sobą niż z innymi i ze jesteście różnej płci. To wystarczy aby przynudzone codziennymi obowiązkami koleżanki z p r a c y stwi erdziły że coś między wami iskrzy. Wyżej napisałaś:" to nie był flirt-on mi opowiadał o wszystkich swoich lękach,kompleksach,trudnym dzieciństwie"- to znaczy że facet ma popapraną psychikę. Ma: lęki, kompleksy, miał trudne dzieciństwo. Ma nawet bardzo popapraną psychikę skoro opowiada to nowo poznanej (bo 5 mieś. znajomości to tyle co nic) osobie, w dodatku z pracy. I nie flirtował z Tobą. Ledwo wykaraskałaś się z jednego trudnego związku a tu w drugi syf chcesz się pakować. To już naprawdę nie ma w Twoim otoczeniu prawdziwych facetów, takich prawdziwych samców, silnych psychicznie a jednocześnie opiekuńczych dla własnego stada?
                  Mówi Ci to stara wyjadaczka;). Nie jeden podryw miałam ale żaden nie podrywał ( nie przypominam sobie) na swoje lęki, kompleksy i trudne dzieciństwo.
                  • brak.polskich.liter Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 01.11.12, 00:25
                    panirogalik napisała:

                    > Wyżej napisałaś:" t
                    > o nie był flirt-on mi opowiadał o wszystkich swoich lękach,kompleksach,trudnym
                    > dzieciństwie"- to znaczy że facet ma popapraną psychikę. Ma: lęki, kompleksy, m
                    > iał trudne dzieciństwo. Ma nawet bardzo popapraną psychikę skoro opowiada to no
                    > wo poznanej (bo 5 mieś. znajomości to tyle co nic) osobie, w dodatku z pracy. I
                    > nie flirtował z Tobą.

                    Co prawda istnieje metoda rwania kobiet "na biednego misia z naderwanym uszkiem", ale adepci tej dyscypliny dosc szybko probuja dorwac sie do gaci pani pocieszycielki i do, ekhem, miodu. A tu 5 miechow i nic.
                    Wiec to raczej nie ten przypadek.

                    > Mówi Ci to stara wyjadaczka;). Nie jeden podryw miałam ale żaden nie podrywał (
                    > nie przypominam sobie) na swoje lęki, kompleksy i trudne dzieciństwo.

                    No cos Ty, nigdy Ci zaden dzentelmen nie zasunal tekstow swiadczacych o tym, jakiz onz jest ach wrazliwyz acz skrzywdzonyz (przez toksycznych starych i/lub Zue Kobiety i/lub inna zaraze) w ramach gry przedwstepnej? ;)

                    Moj dawny znajomy rwal na "niezrozumianego przez zly swiat artyste, ktorego trzeba uratowac" - w sumie dosc pokrewny typoszereg do "mialem trudne dziecinstwo". Na brak chetnych do lozka i serduszka nie mogl facet narzekac - przerob mial spory, ze tak to ujme. Tyle, ze damy, ktore na to lecialy byly jednak dosc specyficzne - te bardziej pozbierane i ogarniete zwiewaly w podskokach :)
                    • panirogalik Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 01.11.12, 12:46
                      Ale rwanie na artystę to co innego niż rwanie na trudne dzieciństwo i kompleksy. Na artystę pokazuje się/pozuje się na swoją niebanalność, wyjątkowość, ponadprzeciętność, własny, ciekawy świat. Nadal można tutaj odgrywać samca alfa, np. że tylko on potrafi tak odczuwać i rozumieć muzykę a inni faceci tak nie potrafią bo są zbyt prości, pospolici. Ale typowo na lęki i kompleksy nikt mnie nie rwał... a może rwał tam kiedyś a ja nie załapałam, że to był podryw?
                • brak.polskich.liter Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 01.11.12, 00:41
                  Najpierw:
                  "Potem już pisaliśmy całe dnie,najdłuższa przerwa bez maila czy sms-a to godzina,w pracy nie daliśmy poznać,że znamy się lepiej,rozmawialiśmy tak,jak z każdym innym,wymienialiśmy tylko spojrzenia"

                  potem "Leci,leci,co bystrzejsze koleżanki w pracy dość szybko zauważyły."

                  A jeszcze wczesniej "to nie był flirt-on mi opowiadał o wszystkich swoich lękach,kompleksach,trudnym dzieciństwie-faceci zazwyczaj nie mówią takich rzeczy,bo się wstydzą"

                  Potem "Sam mówił,że według niego jestem idealna,i z wyglądu i z charakteru."
                  Mimo to, w ciagu 5-miesiecznej znajomosci pan nie probowal poszerzyc znajomosci z owym idealem o cos wiecej, niz rozmowy o trudnym dziecinstwie i lekach (bardzo, qrwa, erotyczne).

                  Bez urazy, ale kupy to sie nie trzyma.
                  Sama sobie wciskasz scieme.
    • coff.eina Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 31.10.12, 15:02
      ech..tak jak piszesz-facet tego nie udźwignął..no tak to jest,że niektórzy boją się brać odpowiedzialność..szkoda mi Ciebie bo ewidentnie potrzebujesz męskiego ramienia to normalne w Twojej sytuacji,ale moim zdaniem zbyt szybko ujawniłaś swoje uczucia-co innego głębokie spojrzenia świadczące zapewne jedynie o pożądaniu co innego szara codzienność :(
      cóż musisz jedynie czekać-czas goi rany...
      pozdrawiam ciepło :*
      • sorvana Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 31.10.12, 15:14
        Gdyby chciał mnie zaliczyć,to zrobiłby to od razu-to nie o to chodziło.
        To jest naprawdę "dobry" facet,wyjątkowy.
    • twojabogini Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 31.10.12, 15:07
      Jest stara dobra zasada: kochaj tych, którzy cię kochają. Jeśli mężczyzna mówi ci, że nie ma ochoty na związek - to mówi ci ze nie ma ochoty na związek. Decyzja należy do ciebie - kończysz znajomość, utrzymujesz znajomość, ale nigdy z niczym nie wypalasz (miej swoją godność), decydujesz się na związek seksualny.
      Myślę, ze jesteś osobą, która potrzebuje bliskości, czułości i taki fucking-friend za wiele do twojego życia nie wniesie, pogubisz się w tym wszystkim, będziesz mieć nadzieję...Odpuść sobie. I nie daj się złapać na to, że "on cierpi". To takie samooszukiwanie się. Może wstawił tę piosenkę, myśląc, że ty pomyślisz, ze jest nadal zakochany w swojej byłej?
    • krytyk_systemu_edukacji Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 31.10.12, 15:11
      > poradźcie coś

      Nie zechciałabyś popracować nieco nad stabilnością emocjonalną? Wchodzenie przy Twoim obecnym stanie w jakiekolwiek związki czy relacje o charakterze damsko-męskim to czyste szaleństwo.
      • sorvana Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 31.10.12, 15:16
        krytyk_systemu_edukacji napisał:

        > > poradźcie coś
        >
        > Nie zechciałabyś popracować nieco nad stabilnością emocjonalną? Wchodzenie przy
        > Twoim obecnym stanie w jakiekolwiek związki czy relacje o charakterze damsko-m
        > ęskim to czyste szaleństwo.
        >

        A jednak samo życie.Nie planowałam tego zakochania.Są rzeczy,na które nie mamy wpływu...
    • light_in_august Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 31.10.12, 15:34
      Ciężko coś poradzić. Coś pewnie do Ciebie czuje, może się nawet przywiązał i brakuje mu tej znajomości, ale może za szybko to się dzieje dla niego? A może zwyczajnie nie szuka poważnego związku.
      Swoją drogą, po co było to Twoje "kocham" tak od razu? Popisaliście trochę, było miło i ekscytująco, a Ty wyskakujesz z takim tekstem. Miał prawo spanikować.
    • wersja_robocza Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 31.10.12, 15:47
      sorvana napisała:

      > kiedy nie wytrzymałam i powiedziałam
      > mu,że go kocham,stwierdził,że nie wyobraża sobie życia beze mnie,ale "na nic p
      > oważnego go nie stać".
      >

      Splawił cię. Pogódź się z tym.
    • triss_merigold6 Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 31.10.12, 17:04
      Jakiej przyjaźni? Tu był flirt i początek bliższej znajomości, a nie przyjaźń.
      I potwierdza się to co zawsze mówiłam, kobieta nie powinna pierwsza wyskakiwać z wyznaniami uczuciowymi.:/
      Na przyjaźń nie licz, gość się spłoszył.
    • varia1 Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 31.10.12, 19:29
      klasycznie, pułapka nie powinna biegać za myszą
    • headvig Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 31.10.12, 20:19
      nie ma przyjaźni między mężczyzną a kobietą, chyba że taka która wypływa z miłości, jak np w udanym małżeństwie po latach - rodzina, kochankowie i przyjaciele w jednym.

      najpierw jest zauroczenie, potem miłość a przyjaźń na końcu, nigdy odwrotnie. u ciebie pan wszedł w fazę zauroczenia (i nie wyraził chęci na dalszy rozwój), ty przeszłaś do miłości i tutaj koniec całej opowieści.
      • triss_merigold6 Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 31.10.12, 20:24
        Niektórzy twierdzą, że jest.
        Twierdzą tak zazwyczaj:
        - panie brzydkie jak kupa, które mają nadzieję, że facet się poprzyjaźni, przyzwyczai, doceni ich wnętrze i w końcu wylądują w łóżku
        - panowie obsadzeni przez panią na etacie przyjaciela-pocieszyciela - wożą, zabawiają, zapraszają, ocierają łzy i cały czas liczą na to, że pani rozczarowana kolejnym macho da się zaciągnąć do łóżka
        - ludzie kompletnie dla siebie aseksualni
        • headvig Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 31.10.12, 20:32
          ja mówię o prawdziwej przyjaźni, a nie o pseudo nie wiadomo czym, co opisujesz w dwóch pierwszych punktach (wszystko sprowadza się i tak do dania tyłka, więc dosłownie do tyłka taka przyjaźń)

          w punkt trzeci, w to też nie wierzę. dawno, dawno temu "przyjaźniłam" się z pewnym panem, który był dla mnie bardzo aseksualny, a ja dla niego podobno też, tylko jemu się po jakichś 3 latach przyjemnej, niezobowiązującej przyjaźni nagle odmieniło.

          nie wierzę i już.
          • sorvana Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 31.10.12, 20:37
            Ja wierzę jedynie w przyjaźń kobiety i mężczyzny,którzy są dla siebie totalnie aseksualni (mam takich kolegów) lub przyjaźń+miłość,w super fajnym związku,ale jeśli jedna strona coś czuje,druga nie,lub obie,to chyba nie ma sensu...
            • mesz Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 31.10.12, 20:51
              choć to trudne na pewno, ja bym odpuściła;

              kiedys usłyszałam, ze jeśli mężczyźnie naprawdę zależy na kobiecie, to nie powie jej, że nie chce poważnego związku, żeby jej nie wystraszyć/zniechęcic...chyba ze kobieta jest przekorna istotką i to taki chwyt, aby ją zdobyć...

              w każdym razie nie wchodzilabym na jego profil i w ogole robila wszystko aby zapomnieć o nim; a jeżeli mu naprawdę by zależalo, to...wie gdzie Cię znaleźć i nie musisz mu niczego ułatwiać
              • gr.eenka Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 01.11.12, 00:53
                olać faceta i zająć się swoimi sprawami :)
                jakby chciał to by był, a skoro go nie ma to nie chce
                nie ma sensu zastanawiać się jak bedak cierpi
                nad tobą sięnie zastanawia czy ty cierpisz
            • brak.polskich.liter Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 31.10.12, 21:45
              sorvana napisała:

              > ale jeśli jedna strona coś czuje,druga nie,lub obie,to chyba nie ma sensu...

              To sie masochizm nazywa. Sa tacy, ktorzy lubia takie klimaty, ja bym jednak radzila z glebi mojego podlego serduszka spie..lac pokis cala, zanim "jedyna i niepowtarzalna" relacja z "przyjacielem" narobi Ci jeszcze wiekszego kaka na psyche.
        • paco_lopez Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 17.11.13, 14:50
          kufa jak to miło, ze mnie to nie dotyczy i nigdy nie dotyczyło. co za ludzie ???
    • replika78 Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 01.11.12, 02:43
      Ja tu w ogóle nie widzę żadnej przyjaźni. Ot podryw w pracy i gra hormonów. Niektórym to lepiej wychodzi wirtualnie. Ale nie pieprzcie o przyjaźni, bo mi się scyzoryk w kieszeni otwiera, kiedy ktoś nadużywa tego słowa. Podobnie jak miłość...
      • simply_z Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 01.11.12, 09:42
        coz po prostu masz pecha..mlody facet bez zobowiazan raczrj nie zwiaze sie z kobieta z dwojka malych dzieci.Niestety tak to dziala w przyrodzie.
    • sumire Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 01.11.12, 13:17
      z całym szacunkiem - sądzę, że cała ta przyjaźń to jest Twoja nadinterpretacja. nie mówię, że przyjaźń między kobietą i mężczyzną nie jest możliwa. jest jak najbardziej, ale pod pewnymi warunkami. warunkiem podstawowym jest brak czynnika 'no i zakochałam się'.

      ładnie chłopaka tłumaczysz w tym wątku, ale moim zdaniem on się równie ładnie Twoim kosztem zabawił. faceci są próżni i lubią przeglądać się w damskich oczach, a gdy przychodzi co do czego, to wieją. zresztą z tego co piszesz, to małolat jeszcze jest...

      i jeszcze jedno - nie wróż sobie z piosenek, która ktoś wrzuca na fejsa.
    • lacido Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 01.11.12, 15:46
      umarła część mnie..

      jak czytam takie słowa to mam ochotę wyeliminować facetów z życia ;/
    • sorvana .......... 01.11.12, 21:10
      Przyjechał do mnie,z kwiatami-taki piękny banał i powiedział,że się wystraszył,bo jedyne,czego się boi to że mnie zawiedzie ale jeśli zechcę dać mu szansę, to zrobi wszystko,żebym była szczęśliwa,i ja,i dzieci,bo nigdy nie spotkał takiej kobiety jak ja.

      I co mam mu teraz powiedzieć-spadaj popaprańcu emocjonalny?

      Nie wiem,czy lepszy byłby dla mnie samiec alfa,bez skazy na życiorysie,mega mocny psychicznie-wiem,że kocham A. i to z nim chcę być,serce nie sługa.Życie pokaże.

      Potrzymacie za mnie kciuki?
      • iosellin Re: .......... 01.11.12, 22:10
        Ja potrzymam kciuki :) Ładne gadane ma i chyba mu zależy. Good luck!
      • krakoma Re: .......... 01.11.12, 23:44
        wow jaki happy end.
        i wszystkie proroctwa forumowiczow na nic :(
        • panirogalik Re: .......... 02.11.12, 10:54
          To nie koniec, to jest dopiero początek.
          • simply_z Re: .......... 02.11.12, 11:15
            aww
        • alpepe Re: .......... 02.11.12, 10:59
          pół roku maks.
          • sorvana Re: .......... 15.11.13, 20:11
            Chciałam tylko zameldować,że minął pierwszy wspólny rok i jest pięknie :)

            Czasem się udaje,jak widać,więc warto zaryzykować,raz się żyje ;)

            Pozdrawiam ciepło,szczególnie dziewczyny po przejściach :)
            • kseniainc Re: .......... 15.11.13, 20:29
              GRATULUJĘ;-) Powodzenia;-)
              • ponis1990 Re: .......... 17.11.13, 11:39
                O, jakie miłe zakończenie wątku i gratulacje:)))
            • raptor.1 Re: .......... 17.11.13, 16:18
              sorvana napisała:

              > Chciałam tylko zameldować,że minął pierwszy wspólny rok i jest pięknie :)
              >
              > Czasem się udaje,jak widać,więc warto zaryzykować,raz się żyje ;)

              Dlaczego mialoby sie nie udac?
              Takich jak on jest wielu, gorzej maja faceci.
    • tymon99 Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 15.11.13, 20:30
      sorvana napisała:

      > Zawsze mi mówił,że jestem piękna,wyjątkowa,że zasługuję na wszystko,że taka kob
      > ieta jak ja,to skarb....usłyszałam od niego wszystko,co kobieta chciałaby usłys
      > zeć od mężczyzny..

      słowa, w dzisiejszym świecie, są ogólnie dość tanie.
    • maly.jasio muvie tu od lat, ze te SMS-y ludzi wykoncza. 15.11.13, 20:31
      sorvana napisała:
      > Potem już pisaliśmy całe dnie, najdłuższa przerwa bez maila czy sms-a to godzina


      muvie tu od lat, ze te SMS-y ludzi wykoncza.

      wyloncz te funkcje.
      • babciajadzienka Re: muvie tu od lat, ze te SMS-y ludzi wykoncza. 15.11.13, 20:43
        hmm... wierze. Nosil wilk razy kilka, poniesli i wilka. :) Ahoj.
    • paco_lopez Re: Miłość to koniec przyjaźni ?? 17.11.13, 14:44
      wypalililiście się w formie literackiej. trzeba rozpocząć werbalną - czyli normalną, taką jaką ludzie prowadzili na początku przez wiele tysięcy lat, no a potem kolej na wypróbowanie parametrów cylindra hydraulicznego. po kolei. jemu się po prostu w razie czego nie chce sortować skarpet i tiszertów dwóch czy trzech osób więcej. to jest podświadomy automatyzm.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka