oxy_gen_86
06.11.12, 20:53
Natchnęła mnie wypowiedź forumowej Jeriominy, że nigdy przenigdy nie można okazywać całości naszych uczuć facetowi bo wykorzysta to i emocjonalnie będzie mieć babę w garści.
A ja dałam doopy w taki oto ospoób. W przypływie radości powiedziałam, że kocham, jak to mi z nim dobrze i jakiego to mam cudownego (choć czasem z zaburzeniami myślenia) faceta. Wyłożyłam się więc cała na tacę, a teraz psychicznie się katuję, że taka głoopia baba ze mnie:/
można to jakoś "zneutralizować"?? ja to się chyba nigdy nie nauczę, żeby nie paplać wszystkiego o czym pomyślę. Po każdym błędzie popełniam kolejne, mądrość ludowa, że człowiek uczy się na nich w moim przypadku nie działa:(