Dodaj do ulubionych

"Sprzedałam" się emocjlonalnie

06.11.12, 20:53
Natchnęła mnie wypowiedź forumowej Jeriominy, że nigdy przenigdy nie można okazywać całości naszych uczuć facetowi bo wykorzysta to i emocjonalnie będzie mieć babę w garści.
A ja dałam doopy w taki oto ospoób. W przypływie radości powiedziałam, że kocham, jak to mi z nim dobrze i jakiego to mam cudownego (choć czasem z zaburzeniami myślenia) faceta. Wyłożyłam się więc cała na tacę, a teraz psychicznie się katuję, że taka głoopia baba ze mnie:/

można to jakoś "zneutralizować"?? ja to się chyba nigdy nie nauczę, żeby nie paplać wszystkiego o czym pomyślę. Po każdym błędzie popełniam kolejne, mądrość ludowa, że człowiek uczy się na nich w moim przypadku nie działa:(
Obserwuj wątek
    • mocno.zdziwiona Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 06.11.12, 21:01
      Nie katuj się bo jak chłop mądry to właśnie doceni wyznanie. Też czytałam wpis Jeriominy i się z nim nie zgadzam. Gdybym mężowi nie wyznała uczuć to nie byłby moim mężem. Trochę się spotykaliśmy, ale szykował się do zagranicznego wyjazdu i ani w głowie mu było, że mogę z nim pojechać. Pisemnie go wzięłam, ujawniłam co czuję i to był przełom. Zaczął planować moje przenosiny, które doszły do skutku. To było lata temu, ale list ode mnie trzyma w szufladzie jak najświętszą relikwię :p
      • jeriomina Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 06.11.12, 21:06
        Ja mówiłam wyłącznie na podstawie moich doświadczeń. Każdy ma prawo do subiektywnych wniosków.
    • marguy Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 06.11.12, 21:02
      Okresl dokladniej co, lub kogo, chcesz zneutralizowac?
      Faceta?
      Twoje uczucia do niego?
      Czy moze "prawdy absolutne" wsadzajace do jednego worka (w tym przypadku) wszystkich mezczyzn?

      Proponuje trzecie rozwiazanie, bo kierowanie sie w zyciu, szczegolnie uczuciowym, sloganami zywcem wyjetymi z czasopism dla pryszczatych nastolatek, nie jest najrozsadniejsze.

      PS Naprawde uwazasz twojego faceta za kogos pozbawionego cech wlasnych, osobowosci, charakteru, samodzielnego myslenia czyli za stereotypowego idiote ?
      • oxy_gen_86 Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 06.11.12, 21:30
        Zneutralizować moje wyznanie, naczytałam się tego i owego i mam wrażenie, że zabrzmiało to jak wyznanie desperatki ( tak mocno cię kocham, nie możesz więc odejść i mnie zostawić).
        A ja po prostu miałam potrzebę powiedzenia tego:) może zbyt wylewna byłam ale tak już mam...
        • triss_merigold6 Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 06.11.12, 21:33
          Wyluzuj.;)
        • marguy Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 06.11.12, 22:45
          oxygene,
          jesli zneutralizujesz, zrobisz z siebie emocjonalnie niestabilna idiotke.
          Powiedzialas, ze kochasz, no to kochasz i tyle.

          Zapomnij wiec o damsko-meskich grach taktycznych i staraj sie nie zepsuc tego co masz.
    • triss_merigold6 Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 06.11.12, 21:05
      Ale wyrwałaś się z wyznaniami pierwsza?! OMG trzeba było poczekać na jego ruch.
      • volupte Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 06.11.12, 21:08
        A dlaczego ? Przecież kobiety maja pierwszeństwo :-)
        • triss_merigold6 Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 06.11.12, 21:10
          Pułapka nie lata za myszami.:)
          • volupte Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 06.11.12, 21:14
            Ale nęci :-)
      • oxy_gen_86 Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 06.11.12, 21:32
        nie nooo,, to on pierwszy powiedział, że mnie kocha, ja jemu po kolejnych kilku m-ach. I teraz znów ja.
        • volupte Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 06.11.12, 22:05
          To nas tu oklamalas. Wstan i wstydz sie.
    • volupte Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 06.11.12, 21:07
      Klamka zapadła, trzymaj pion. Nie kombinuj , bo go zrazisz, jesli uzna ze zakpilas. Jak on zareagował ?
    • maeve79 Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 06.11.12, 21:08
      Nie czytałam wątku Jerominy, ale...to co napisałaś jest trochę bez sensu. jeśli rzeczywiście Ci na nim zależy i go kochasz - zakładamy, że nie zakochałaś się w skończonym dupku, który się przestraszy/poczuje zbyt pewny siebie i odejdzie, albo zacznie Cię gorzej traktować.

      jeśli tak się stanie - jest dupkiem. i w sumie lepiej wcześniej niż później.

      zneutralizować się nie da - bo niby jak? - powiesz, że wzięłaś silne leki i pomieszałaś z alkoholem, a wtedy paplasz straszne bzdury?;)

      ale faktem jest, że z takim odkrywaniem samej siebie nie warto się spieszyć.

      teraz nie ma co rozpaczać. zrobiłaś tak, jak czułaś. nie zrobiłaś nic złego, nic głupiego. zobaczymy jak teraz zachowa się ten facet.

      głowa do góry:)
    • sumire Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 06.11.12, 21:09
      no ale zrobił krzywą minę? zarzucił tekstem w stylu 'to zostańmy przyjaciółmi'? powiedziałaś mu to w trzecim dniu znajomości? bo jeśli nie, to bym się nie przejmowała. w ogóle dziwna to trochę teoria o nieokazywaniu całości uczuć - jeśli się z kimś żyje, to chyba lepiej, żeby ten ktoś wiedział, co o nim myślimy?... a poza tym mężczyźni wbrew pozorom bywają bardzo domyślni ;) i udawanie zimnej ryby na niewiele się zda.
      • triss_merigold6 Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 06.11.12, 21:14
        Nie chodzi o nie okazywanie uczuć, tylko o zaczekanie z wyraźnymi wyznaniami na deklarację pana. Okazywać można na wiele sposobów bez centralnego walenia tekstem "Kocham cię Zbysiu", można zachęcać, sondować zaangażowanie pana itd. ale niech on powie pierwszy. Tak jest zdrowiej, facetowi zostawia inicjatywę, a pani - w razie gdyby on jednak nie kochał - pozwala wycofać się z godnością.
        Kuźwa, nie zamieniajcie im polowania w świniobicie.:/
        • maeve79 Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 06.11.12, 21:17
          triss_merigold6 napisała:

          > Kuźwa, nie zamieniajcie im polowania w świniobicie.:/

          nie słyszałam tego wcześniej, ale genialnie oddaje sens - kradnę! :D
        • volupte Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 06.11.12, 21:17
          Ales przekretacz :-) przed chwia napisałaś ze to faceci są zwierzyną :-)
          • triss_merigold6 Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 06.11.12, 21:27
            Aaaa... dobra, doprecyzuję: pan ma zaryzykować (ta mysz co robi podchody do pułapki wg. babcinych teorii) i wykazać inicjatywę.
            • volupte Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 06.11.12, 22:03
              Oczywiste ze nie mogę sie z tobą zgodzić . Wyznania miłosne są bardzo miłe , a ryzyko wyznania uczuć jest zawsze i dla obu stron. Niestety bywamy perfidni i wyznajemy miłość ( obie plcie) , nieprawdziwe i z rożnych powodów.
        • sumire Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 06.11.12, 21:19
          to wyznanie uczuć pozbawia godności?
          ale tylko kobietę, tak?
          • ursyda Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 06.11.12, 21:25
            Tak. Poza tym jesteśmy "pułapkami".
            Nie wiem jak reszta Pań ale ja nigdy żadną pułapką nie byłam i nie będę.

            • sumire Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 06.11.12, 21:29
              ja też nie, ale gdyby pójść tym tropem, to nawet jedną mysz dogoniłam ;)
            • lacido Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 07.11.12, 23:26
              też się dziwnie czuję z myślą, że jestem pułapką ;)
      • volupte Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 06.11.12, 21:15
        Szczególnie w łóżku :-)
      • atakajedna86 daj link 06.11.12, 21:19
        do tego postu jeronimy bo znlezc nie moge
    • oxy_gen_86 Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 06.11.12, 21:22
      Nie, nie. To nie jest tak, że pierwsza się wyrwałam z wyznaniami. To mój partner. Pierwszy to on wyznał mi miłość (byłam w szoku, że to zrobił i w ogóle, że zrobił to pierwszy to bo skryty i uczuciowo upośledzony chłopak - byłam w mega pozytywnym szoku i było mi przecholernie miło). Ale od tego czasu nie powtórzył tego. Nie to żebym chciała żeby codziennie powtarzał mi, że jestem miłością jego życia i żeby mówił, że kocha bo ja bym chciała to usłyszeć.

      Ale tak sobie myślę, że się wygłupiłam tym wylewnym wyznaniem. No cóż, miałam przypływ uczuć i przeżywałam swoje apogeum szczęścia, w takich momentach tak już mam, że jęzor bierze góre nad rozumem:/
    • samuela_vimes Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 06.11.12, 21:59
      ale o co cho? ja też mojemu tak powiedziałm first! i co podziękował mi że w końcu to z siebie wydusiłam, bo on się bał i myślał że go wyśmieje a tu taki szok. Jakoś 8 lat razem, nawet nie liczę już.
      Nie żałuję, ale skoro ty żałujesz to może on hmmm nie odwzajemnia że teraz taki morlaniak cię męczy?
    • headvig Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 06.11.12, 22:15
      Bosz, ale dziecinada, jakby to igrzyska były, kto komu pierwszy i czy przypadkiem nie za dużo :/
    • szybiarz Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 07.11.12, 15:44
      ja mam inny problem, słyszę to często od jednej osoby ale nie wierzę, mówi bo mysli, że chciałbym to słyszeć, niby przyjmuję do wiadomości (...i ja ciebie też... itp), a nie jestem typem który wykorzystuje takie rzeczy przeciwko kobiecie
    • facettt a co w tym zlego ? 07.11.12, 15:48
      powiedziec prawde ?

      - chyba ze wolisz "gierki" - jak niektore wiedzmy ?
    • magnusg Przypomina prace urzednikow-kto pierwszy sie ruszy 07.11.12, 17:25
      przegrywa:)
      Ale oczywiscie,ze da sie odkrecic.Musizs tylko teraz isc do niego i mu powiedziec,ze to byla oczywiscvie mega sciema,bo tak naprawde to kochasz kolege z pracy Zdzisia,a nie jego.No ale jak bedzie o ciebie zabiegal,kupi ci co tydzie wielki bukiet twoich ulubionych roslinek i napisze wierszyk romantyczny dlugosci Pana Tadeusza, to moze sie w Zdzisiu odkochasz i zakochasz w nim.Powodzenia:)
      • oxy_gen_86 Re: Przypomina prace urzednikow-kto pierwszy sie 07.11.12, 17:56
        ale ja nie chcę odkręcać słów tylko "zneutralizować" swoje słowa. Bo jak tam myślę i teraz analizuję tę syt.to byłam w tym zbyt wylewna i boje się, że wyszłam na tki typ kobiety co to uczepiła się faceta i teraz on jest tylko jej i dla niej, z nią.
    • swiete.jeze Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 07.11.12, 18:27
      oxy_gen_86 napisała:

      > Natchnęła mnie wypowiedź forumowej Jeriominy, że nigdy przenigdy nie można okaz
      > ywać całości naszych uczuć facetowi bo wykorzysta to i emocjonalnie będzie mieć
      > babę w garści.
      > A ja dałam doopy w taki oto ospoób. W przypływie radości powiedziałam, że koch
      > am, jak to mi z nim dobrze i jakiego to mam cudownego (choć czasem z zaburzenia
      > mi myślenia) faceta. Wyłożyłam się więc cała na tacę, a teraz psychicznie się k
      > atuję, że taka głoopia baba ze mnie:/

      Przerażacie mnie. Jak nie jakieś biegające po mieście pułapki, to zastęp forumowiczek uprawiających dziwne gierki.

      Życie jest straszne.
    • wersja_robocza Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 07.11.12, 18:30
      Żeby to zneutralizować musisz być teraz dla niego bardzo niedobra i on wtedy pomyśli, ze nie mówiłaś tego na serio, a że pomyśli jeszcze, że jesteś puknięta na umyśle to tylko taki drobiazg.

      Dzizasie, to już nie można tak uczciwie i wprost...?
      • swiete.jeze Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 07.11.12, 18:39
        > Dzizasie, to już nie można tak uczciwie i wprost...?

        Jesteś pułapką, pułapki nie biegają czy jakoś tak.
        • wersja_robocza Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 07.11.12, 18:55
          > Jesteś pułapką, pułapki nie biegają czy jakoś tak.

          Taa. Wnykiem najlepiej.:D:D
          Uwielbiam te babcine powiedzonka. Są takie... na czasie.
        • six_a Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 08.11.12, 09:24
          >pułapki nie biegają czy jakoś tak.

          to nawet nieźle brzmi, ale jak się pomyśli pół minuty dłużej, to tak naprawdę stoją i czekają, aż pierszy lepszy szczur w nie wlezie. super zabawa musi być.
          ale ja się nie znam, umię biegać :P
    • mirtillo25 Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 07.11.12, 20:57
      Nie widzę nic złego w tym, że powiedziałaś mu to, co czujesz. Jak Cię kocha, to takie wyznania tylko umacniają związek. Mądry facet nie zrobi afery, głupi będzie myślał, że chcesz ślubu i ucieknie ;)
      Następnym razem dodaj na końcu, że jest także niesamowity w łóżku, to wtedy zapamięta tylko to ostatnie zdanie, hehe.
    • globox2 Re: "Sprzedałam" się emocjlonalnie 08.11.12, 10:37
      To ty mi siebie oddaj, będziesz mieć u mnie jak w raju piękna :P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka