Dodaj do ulubionych

czy odejść od męża?

14.11.12, 21:08
Zdaję sobie sprawę, że podobnych wątków było już wiele. Potrzebuję się wygadać, potrzebuję też rady.Zacznę od początku.Jestem mężatką od 5 lat, w związku od 10, mamy z mężem 2 córeczki.
Zaszłam w ciążę mając zaledwie 18 lat. W naszym związku nigdy nie było dobrze, to znaczy brak szacunku ze strony męża, obelgi,sądziłam, że to się zmieni.Mąż bardzo szybko wpada w złość,potrafi zrobić awanturę o byle głupstwo.Już wiele razy straszyłam go odejściem, chwilę było dobrze. Chodzi o to, że ja nie pracuję, nie pracowałam, ukończyłam studia.Pracować nie musiałam, ale bardzo tego żałuję. Mam już dość tego poniżania , mówienia, że do niczego się nie nadaję.Myślę o odejściu, tyle, że to nie jest takie proste, mamy zaciągnięte w banku 2 spore kredyty, jesteśmy w trakcie budowy domu.Ale widzę jak moje córeczki cierpią słysząc te krzyki ze strony męża.
Obserwuj wątek
    • triismegistos Re: czy odejść od męża? 14.11.12, 21:17
      Brak pracy, brak doświadczenia, dzieci i kredyt, upupiłaś się na dobre. Cóż, musisz uzbroić się w cierpliwość. Nie wiem, jakie skończyłaś studia, ale powinnaś się podszlifować, poszukać sobie pracy, zacząć zarabiać na siebie. Perfidnie doradzę, byś rozejrzała się za czymś na czarno, żeby w razie tak zwanego wu nie wykazywała dochodów. I zacznij zbierać dowody, archiwizować maile, nagrywać rozmowy czy co ci tam jeszcze do głowy wpadnie.
      I dopiero wtedy odejść. Bo tak naprawdę twoje pytanie nie powinno brzmieć czy odejść, tylko jak z najmniejszą szkodą dla siebie to zrobić.
      • wez_sie hahaha 15.11.12, 09:18
        > doradzę, byś rozejrzała się za czymś na czarno

        pierwsza i zarazem glowna specjalistka od pracy na czarno i (co logiczne) bez ubezpieczenia.
        graty naprawde. imponuje mi twoj zyciowy surwiwal
    • mirtillo25 Re: czy odejść od męża? 14.11.12, 21:23
      Powiem Ci tak: kredyty jakoś spłacicie, pracę też jakąś znajdziesz, a psychikę dziecka nie naprawisz.
      Moja mama nie odeszła od ojca - tyrana. Nie mam jej tego za złe, to nie jej wina. Ale wiem, że nie jestem normalna. Pewne rzeczy są dla mnie trudniejsze niż dla osób z normalnych rodzin, czyli takich bez agresji, nałogu czy jakiejkolwiek innej patologii.
      • kanabka_s_czemem Re: czy odejść od męża? 15.11.12, 11:47
        Sie podpisze pod martillo25.
        Dzieci w takich rodzinach bardzo cierpia. Wiem to po sobie. Tam gdzie sa krzyki, awantury i wyzwiska dzieci tylko czekaja kiedy znow sie zacznie.Marzylam, zeby rodzice ze soba nie rozmawiali, bo od slowa do slowa, od prozaicznej sprawy potrafilo sie rozpetac pieklo.
        Strach, strach i wstyd.Nie funduj tego dzieciom.
        • triss_merigold6 Re: czy odejść od męża? 15.11.12, 11:54
          Super, bardzo cenne spostrzeżenie. Tylko taki drobiazg... dokąd ma odejść z dziećmi bezrobotna pani z kredytami na karku?
    • swiete.jeze Re: czy odejść od męża? 14.11.12, 21:27
      > Już wiele ra
      > zy straszyłam go odejściem, chwilę było dobrze.

      Taa, i on uwierzył, że odejdziesz nie mając pracy?
    • light_in_august Re: czy odejść od męża? 14.11.12, 21:35
      Przede wszystkim myśl o tym, żeby stanąć na własnych nogach. Poszukaj pracy - już, teraz. I za jakiś czas odejdź. Łatwo nie będzie, zwłaszcza finansowo, ale z własną pensją i alimentami na dzieci (a jeśli wina jest wyłącznie po stronie męża, to i alimenty na siebie możesz wywalczyć w trudnej sytuacji) dasz sobie radę.
      Tak że najpierw samodzielność, a dopiero potem rozwód.
    • krakoma Re: czy odejść od męża? 14.11.12, 21:39
      a moze lepiej naprawic niz wyrzucac? z pomoca osob trzecich.
      • sundry Re: czy odejść od męża? 15.11.12, 09:47
        Jak sobie wyobrażasz naprawę toksycznego gościa- przemocowca?
    • varia1 Re: czy odejść od męża? 14.11.12, 21:43
      nie straszyć
      odejść

      no chyba, że da się z nim porozmawiać o jakiejś terapii, ale z tego co piszesz, nie bardzo to widzę
    • doral2 Re: czy odejść od męża? 14.11.12, 21:44
      zrezygnowana84 napisał(a):

      "..Jestem mężatką od 5 lat, w związku od 10, mamy z mężem 2 córeczki.
      > Zaszłam w ciążę mając zaledwie 18 lat. W naszym związku nigdy nie było dobrze,
      > to znaczy brak szacunku ze strony męża, obelgi,sądziłam, że to się zmieni...

      zmieniają to się pory roku, człowiek nigdy.
      od dziesięciu lat dajesz sobą pomiatać, dajesz sobie dwoje dzieci zrobić, zaciągasz kredyty i łudzisz się, że będzie lepiej...

      NIE BĘDZIE.
      dopóki będziesz tkwic w tym chorym związku.
    • coffei.na Re: czy odejść od męża? 15.11.12, 09:33
      a nie możesz choć na jakiś czas gdzieś wyjechać?z dziećmi oczywiście..do rodziców,no nie wiem :( smucą mnie takie historie,bo ostatnio przeżywam to samo ze swoją kumpelą-radzę jej żeby gdzieś uciekła choć na chwilę bo w domu można przecież oszaleć..
      tak wiem to nie jest rozwiązanie ale trzeba próbować wszystkiego..może facet się obudzi,zda sprawę,że Was krzywdzi..
    • falowod Re: czy odejść od męża? 15.11.12, 10:11
      Ja jako facet ze sporym stazem malzenskim i po rozwodzie widze to tak:
      1.Typowa sytuacja gdy facet zarabia i jest prymitywny .Szkoda ze to dopiero teraz zauwazylas.
      Czy nadal go kochasz.Jesli tak to pora porozmawiac na serio i zapytac dlaczego tak sie zachowuje.Mow o swoich uczuciach jak ty go odbierasz i jak sie wtedy czujesz.Nie rob wymowek tylko co ty czujesz.
      2.Moze warto by pojsc do psychologa?! namow go pod presja rozwodu.
      3.Sprobuj namowic go aby bral magnez 2xdziennie pod pozorem ze np pomozemu nie lysiec :)
      Magnez obniza poziom adrenaliny wiec i reltywnie poziom jego poziomu agresji.
      4.A tak w ogole to pozwolilas sobie wejsc na glowe.Moim zdaniem trudno ci bedzie go odzwyczaic od obecnych zachowan.On juz do tego przywykl i jesli zaczniesz sie stawiac skonczy sie na byc moze rekoczynach
      5.Mysle ze pora poinformowac go o tym ze chcesz rozwodu i odstwic od lozka.
      Musisz sie wyprowadzic i wystapic o separacje lub formalnie o rozwod.Patrz wczesniejsze rady jak sie przygotowac do formalnego rozsatnia.Musisz miec raporty policji,zeznania swiadkow .To wazne dowody abys elegancko wyszla z alimentami dla siebie i dzieci.
      Niemniej zacznij od rozmowy i nagraj ja aby sad mial dowod ze probowalas ratowac mazenstwo.

      A tak na chlodno to mysle ze on cie nie kocha .Podejrzewam ze wewnetrznie ma pretensje ze dal sie wrobic w dziecko i zycie mu sie uklada jak uklada.Pora jednak zmienic faceta.Jest sporo fajnych facetow singli z ktorymi nie musisz sie wiazac .Beda cie wiecej szanowali a i nie beda klopotliwi w obsludze. Pomysl jednak o pracy dla ciebie.Poczujesz sie o wile lepiej bedac samofinansujaca sie instytucja :)A z mezem nie utrzymuj zadnych relacji.Dasz sobie rade.Najgorsze sa pierwsze 12 miesiecy ale przezyjesz! Nie ty pierwsza !
    • samuela_vimes Re: czy odejść od męża? 15.11.12, 10:17
      znajdź pracę choćby w call center, od czegś trzeba zacząć, zarobki wprawdzie niewielkie ale zawsze coś. Poproś o pomoc rodzinę, jeśli masz taką możliwość. I nie zastanawiaj się 5 min tylko zostaw psychopatę. Szkoda ciebie i co najważniejsze szkoda dzieci. Podział majątku też będzie, alimenty tak samo.
    • minasz małe kroki ot co ale systematyczne 15.11.12, 10:32

    • triss_merigold6 Re: czy odejść od męża? 15.11.12, 10:41
      Zacznij od niezależności finansowej, studia są nieistotne w tym momencie, znajdź pracę chociażby w call center. Potem możesz myśleć o reszcie.
      Obstawiam, że domu na etapie rozgrzebanej budowy nikt od was nie kupi, Ciebie długo nie będzie stać na jakikolwiek sensowny podział majątku i tak będziecie się kisić następne lata.
      Cóż, wyrazy współczucia.
    • wez_sie przeciez widac jak na dloni 15.11.12, 11:56
      przeciez widac jak na dloni ze facet juz ma dosc darmozjada w domu i za wszelka cene chce sie ciebie pozbyc
      • dominika802012 Re: przeciez widac jak na dloni 15.11.12, 12:47
        Chyba nie masz wstydu takie głupoty pisać?
        Widocznie nie byłas(łeS) w takiej sytuacji.
        Kobiecie szczerze współczuję i podpisuję się pod wszystkimi radami wcześniejszych piszących.
        Nie patrz na nic tylko się przygotowuj bo czym zrobisz to wczesniej tym lepiej!
        Ja niestety już żałuję że wczesniej nic nie zrobiłam bo wiadomo że"czym dalej w las tym więcej drzew"(kredyty,dom, dzieci itp.)
        Powodzenia
    • lazy.eye Re: czy odejść od męża? 15.11.12, 13:02
      Żeby zrobić awanturę potrzeba 2 osób, inaczej jest to monolog i szybko się nudzi.
      To nie jest normalne, że facet robi awantury. Mężczyźni funkcjonują inaczej i dla nich takie emocje to żadna atrakcja. Musi mieć słabą psychikę i jakieś powody. Stres związany z brakiem pieniędzy, kłopoty w pracy, na budowie, źle prowadzony dom?
      • zrezygnowana84 Re: czy odejść od męża? 15.11.12, 13:21
        Przepraszam, ale nie wiesz jaki jest mój mąż. Potrafi zrobić awanturę o dosłownie wszystko, np dlaczego jakiś przedmiot nie jest na swoim miejscu, dlaczego nie posprzątałam jego ubrań, które rzucił na podłogę, itp. Jeśli chodzi o problemy to mamy problemy jak wszyscy ludzie, on bardzo dużo sam sobie wkręca i potem wyładowuje się na mnie. Jego ojciec też tak traktował żonę i jego bił.
        • lazy.eye Re: czy odejść od męża? 15.11.12, 13:30
          Awantura wygląda tak, że mąż drze sobie włosy na głowie, rzuca garnkami i wygłasza przy tym monolog czy się zwyczajnie kłócicie?
          Lubi robić awantury bo go tak wychowano czy zamiast wyładowywać się na pracownikach czy petentach robi to na żonie?
          • zrezygnowana84 Re: czy odejść od męża? 15.11.12, 13:40
            Ja staram się wtedy nie odzywać, bo wiem, że to i tak nic nie da. Awantura przebiega różnie, zdarza mu się też czymś rzucić, pchnąć mnie.To wygląda raczej na monolog, gada raczej sam do siebie. Jest osobą nerwową , zdarza mu się wybuchnąć też w pracy, w młodości prowokował do bójki.
            • lazy.eye Re: czy odejść od męża? 15.11.12, 13:53
              Często kobiety prowokują do awantur i przy okazji przerzucają się pretensjami. Ale jeśli nie odpowiadasz na zaczepki a facet mimo tego się nakręca to faktycznie coś z nim nie tak.
              Niestety jedyne chyba co skutkuje w takich wypadkach to porządny łomot przez brata lub ojca.
              • stokrotka_a Re: czy odejść od męża? 15.11.12, 15:33
                lazy.eye napisał:

                > Niestety jedyne chyba co skutkuje w takich wypadkach to porządny łomot przez br
                > ata lub ojca.

                Złota rada! Masz takich więcej?
        • zrezygnowana84 Re: czy odejść od męża? 15.11.12, 13:32
          Dziękuję wszystkim za posty, nawet za ten, w którym ktoś nazwał mnie darmozjadem. Wiele razy usłyszałam to od męża, ale jak zaczynałam czegoś szukać to wybijał mi to z głowy. Bo dzieci, teraz trzeba zająć się budową. On pracuje zagranicą ( 2tyg/ 2tyg ).
          Na pomoc rodziny to raczej nie mam co liczyć, każdy wie jaki on dla mnie jest, wiele razy urządził mi awanturę przy swojej rodzinie. Wydaje mi się, że wszyscy się go boją. Nawet mój tata, jak kiedyś powiedziałam mu, że chcę odejść, że on mnie nie szanuje, powiedział:
          "Za co ty będziesz żyła? Gdzie zamieszkasz?".Mąż bardzo dobrze zarabia, czasem mam wrażenie, że może przekupić wszystkich.
          Wiem, że podstawa to teraz znaleźć pracę, wysłałam parę CV.Ale jak przez tyle lat słyszało się, że jesteś beznadziejna i po co ty wogóle żyjesz, to brak wiary we własne siły.
          • horpyna4 Re: czy odejść od męża? 15.11.12, 15:23
            Wiedziałaś, jaki jest, z jakiej rodziny się wywodzi. To po co za niego wyszłaś? Takich gości trzeba omijać szerokim łukiem, jeżeli się ma choć trochę instynktu samozachowawczego.

            Czasem mam wrażenie, że niektóre kobiety po prostu uważają takie zachowanie facetów za normalne i przyzwalają im na poniżanie. Po kilku latach, jak są już dzieci, dochodzą do wniosku, że jednak trudno im to wytrzymać i zaczynają narzekać. A dzieci mają w domu piękny przykład - z chłopców wyrasta następne pokolenie przemocowców, a z dziewczynek - ofiary. Bo mają głęboko zakodowane, że to normalka i tak ma być.

            Jeżeli nie chcesz powielania takiego modelu rodziny przez dzieci, to musisz zmienić swoje życie. I nie roztkliwiaj się nad sobą, że jesteś beznadziejna. Bo bylaś beznadziejna pakując się w takie małżeństwo. A przestajesz być, jeżeli zaczynasz coś z tym robić. Nie myśl o sobie, czy dasz radę - myśl o dzieciach i ich przyszłym, a o sobie tylko jako o kimś, kto ma swoją godność.
            • triismegistos Re: czy odejść od męża? 15.11.12, 19:41
              Nie czytałaś? Dziewczyna zaszła w ciążę jako nastolatka. Była jeszcze bardzo młoda, przez pewien czas zależna od faceta i dała się zaszczuć.
              Do tego własna rodzina utrzymywała ją w przekonaniu, że powinna w tym tkwić, bo sama sobie nie da rady. Aż trudno mi w to uwierzyć...
          • krakoma Re: czy odejść od męża? 15.11.12, 20:23
            a nie ma w okolicy jakichs miejsc pomocy kobietom w trudnych syt? zebys mogla pojsc i pogadac co robic, dac sie wesprzec? bo jak nawet twoja rodzina nie daje ci wsparcia, walczysz w pojedynke=ciezko..
          • zrezygnowana84 Re: czy odejść od męża? 16.11.12, 07:51
            Czasem tak sobie myślę, że łatwiej byłoby gdyby to on od nas odszedł, nie wiem znalazł sobie kogoś. Ale to niemożliwe. Jak próbuję z nim rozmawiać, dlaczego taki jest, dlaczego tak mnie rani, to zawsze mówi, że to moja wina, on już jest nerwowy, nie zmieni się, a ja jak będę wykonywać jego polecenia, słuchać go to na pewno nie będzie musiał krzyczeć.
            On jest przełożonym, a ja podwładnym, moje zdanie nigdy się nie liczy, on decyduje o wszystkim.
            • horpyna4 Re: czy odejść od męża? 16.11.12, 08:14
              Przede wszystkim nagraj te awantury. Taki tekst, że on jest nerwowy i nie zmieni się, a Ty masz go słuchać i wykonywać polecenia, jest podstawą do rozwodu z jego winy. A orzeczenie o jego winie, to alimenty nie tylko dla dzieci, ale i dla Ciebie.

              To nie jest typ, z którym da się rozmawiać. Uświadom to sobie wreszcie.

              Głupio zrobiłaś, że za niego wyszłaś, a dopiero teraz to widzisz. Nie trzeba było romansować z przemocowcem, a jak już bylaś w ciązy, to też nie musiałaś za niego wychodzić. On płaciłby alimenty, a Ty miałabyś spokój.

              Ale, w przeciwieństwie do wielu innych, nie nazwałabym Cię nigdy darmozjadem - jesteś darmową służącą, wręcz niewolnicą. O ile mi wiadomo, niewolnictwo jest prawnie zakazane. Przemyśl to.
      • stokrotka_a Re: czy odejść od męża? 15.11.12, 15:32
        lazy.eye napisał:

        > Żeby zrobić awanturę potrzeba 2 osób, inaczej jest to monolog i szybko się nudzi.
        > To nie jest normalne, że facet robi awantury. Mężczyźni funkcjonują inaczej i d
        > la nich takie emocje to żadna atrakcja. Musi mieć słabą psychikę i jakieś powod
        > y. Stres związany z brakiem pieniędzy, kłopoty w pracy, na budowie, źle prowadz
        > ony dom?

        No tak, to nie facet-przemocowiec jest winien tylko zupa była za słona. Gratuluję solidarności jąder!
    • grassant Re: czy odejść od męża? 15.11.12, 17:14
      sądziłam, że to się zmieni

      a co? umiera?
    • 456kami Re: czy odejść od męża? 16.11.12, 08:27
      Nie patrz na rzeczy materialne to zawsze uda się rozwiązać. Pomyśl najbardziej o dzieciach i o swojej własnej przyszłości przecież nie chcesz przez całe życie się męczyć. A dopóki nie odejdziesz on nie uwierzy że coś może stracić. Pamiętaj facet musi najpierw zrozumieć, żeby coś zmienić. Nie mówię żebyś od razu zakończyła ten etap życia ale żebyś udowodniła mu co nieco. Niech nie czuję się tak pewnie jak do tych czas.
    • 5th_element Re: czy odejść od męża? 16.11.12, 11:25
      poszukaj pracy i po jakims czasie odejdz, a nie odwrotnie.
      • zrezygnowana84 Re: czy odejść od męża? 17.11.12, 07:57
        Rozglądam się za czymś, koleżanka proponowała mi pracę w Biedronce, ale to praca zmianowa, a ja nie mam nikogo kto mógłby odbierać mi dzieci , pozostaje mi tylko praca do 15-16.
        Wogóle głupio mi strasznie bo wybieramy teraz kafelki i inne rzeczy do nowego domu, a ja wiem, ze nie chce zyc z nim w tym domu.Koszmar. Nie wiem co robić, czy mu powiedzieć.
        Wiem, najpierw praca, potem odejść.


        • burina Re: czy odejść od męża? 21.11.12, 05:43
          A kim jest ta koleżanka w tej Biedronce? Dlaczego nie możesz chociaż pójść pogadać? A nuż uda się umówić tak, że przez 2-3 tygodnie popracujesz na rano i będziesz miała czas na zorganizowanie opiekunki? Może kogoś na weekendy tylko potrzebują?

          Bo, nie obraź się, póki co, to wygląda dosyć stereotypowo: przychodzi babka na forum się wyżalić na swojego męża, forum staje na głowie, żeby doradzić coś mądrego, pani wynajduje tysiąc powodów, żeby jednak tkwić w swoim związku a na sam koniec to jeszcze będzie rugać tych, którzy krytykują męża, bo on AŻ TAK zły to nie jest.
    • panna.b Re: czy odejść od męża? 16.11.12, 13:49
      pieniądze nie mogą przesądzać dobra dzieci. Jeśli boisz się o nie, to może zacznij od separacji?
    • gambas-gambas Re: czy odejść od męża? 18.11.12, 21:05
      Nie powinnaś pytać "czy", tylko "jak".
    • brak.slow ___ 21.11.12, 01:00
      raczej na pewno odejść, nawet nie stawiać ultimatum, dorośli ludzie się nie zmieniają. kształtować można psychikę małego dziecka, ale dorosłego? za dużo bajek się naczytałaś w dzieciństwie..
      postawa twojego ojca jest godna kopa w dupę. co na to matka? jak zareagowała na wieść, że masz takie zycie z mężem? też zastosowała typowo polską spychologię? "bo mąż ważniejszy, bo co ludzie powiedzą? za co będziesz żyła"? szczerze współczuję takiej rodziny. moja mama odeszła od ojca i to w tak sprytny sposób, że nawet nie wiedział co się stało, też taka młoda jak Ty, też z dwójką małych dzieci, z niczym i to z zagranicy.. i wiesz co? nigdy nie pozwoliłaby na coś takiego, zawsze miałabym w niej oparcie w sprawach tego typu.
      jesteś jednak w gorszym położeniu i chyba będziesz się musiała jeszcze przemęczyć, jeśli rodzice się na Ciebie wypięli. najpierw praca (niestety nic w tym kraju nie zarobisz na początek, nawet w dużym mieście)ale lepiej pracę mieć niż nie mieć.nie bierz byle czego, data w loginie to rok urodzenia? Ty masz dopiero 28 lat, na rozmowie można zawsze wyjasnić, że dopiero zaczynasz drogę zawodową z przyczyn jw. dzieci i problemy, ale przecież nie oczekujesz nie wiadomo czego, a jedynie zwykłej pracy. szukaj w zawodzie!
      polecam zajrzeć na forum "rozwód i co dalej" mnóstwo takich i dużo gorszych historii, wsparcie osób po przejściach i masa pomysłów jak z tego wyjść z głową.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka