Dodaj do ulubionych

Złośliwość kobiet

IP: 62.148.90.* 17 lat temu
Mam pytanie - skąd się bierze taka złośliwość kobiet wobec innych
kobiet. Miałam taką sytuację. Mam 33 lata i umówiliśmy się ze
znajomymi (w tym dwie znajome z pracy razem ze swoimi mężami) na
imprezę do jednego z Wrocławskich klubów. Mimo, że mam lekką nadwagę
(ważę 75 kg) lubię się na takie imprezy ubierać troszkę wyzywająco
(mój mąż tez bardzo lubi :)). Założyłam krótką spódniczkę, czarne
kozaki na obcasie no i obcisłą bluzkę z dużym dekoltem. Mam duże
piersi (miseczka E) i przyznam lubię je pokazywać dla męża.
Przyznaję, że połączenie tej bluzki i biustonosza sprawiło że piersi
były bardzo wyeksponowane ale ja się dobrze z tym czuła. Bawiłam się
z mężem naprawdę świetnie, widziałam jak bardzo mu się podobam i
wydawało mi się, że moje znajome z pracy które były razem z nami to
fajne dziewczyny. Niestety kilka dni temu przechodząc w mojej firmie
koło kuchni usłyszałam taki tekst o mnie "nie zapomnę jak Anka
(czyli ja) się ubrała do klubu - ten grubas myśli że jak wywali
cycki na wierzch i założy mini to wygląda seksi" - naprawdę było mi
bardzo przykro, niby dobre koleżanki z pracy a tak mnie podsumowały,
jest mi z tego powodu bardzo przykro. Ale następnym razem też się
tak ubiorę bo czuję się dobrze pokazując moje piersi a mojemu mężowi
też się baaardzo to podoba. Zastanawiam się tylko skąd biorą się
takie przykre i zgryźliwe komentarze koleżanek z pracy. Może i ważę
więcej niż one ale nie wyglądam grubo, no mam duże piersi i tyle. Co
o tym myślicie.
Obserwuj wątek
    • erlana Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
      Jesli to nie jest prowokacja i piszesz na serio, to taki jest moj punt widzenia.
      Piszesz: Mam duże piersi (miseczka E) i przyznam lubię je pokazywać dla
      męża.


      To fajnie, ale przy okazji pokazujesz je takze mezom kolezanek. To normalne, ze
      kolezankom sie to nie podoba. Nie masz tez pewnosci, ze ich mezowie chca tez
      ogladac twoje piersi. Wg mnie po prostu sie osmieszylas i narazilas kolezankom -
      nie dziw sie, ze cie nie lubia. Cycki to pokazu swojemu mezowi w sypialni a nie
      w towarzystwie innych ludzi.
      • Gość: misii Re: Złośliwość kobiet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17 lat temu
        Podstawą jest stosowny ubiór do figury! Nie wymyślaj,że dla męża,bo koleżanki na
        pewno zauważyły,że tym ubiorem próbujesz odciągnąc uwagę także ich mężów...Tak
        naprawdę ,nie czujesz się dobrze ze swoimi 75kilogramami,ale szukasz
        potwierdzenia swojej "atrakcyjności" u innych facetów.Naprawdę,nie trzeba
        wywalac cycków na imprezie dla męża.On się napatrzył setki razy na nie w
        domku...Sztuką jest byc seksi nie odkrywając wszystkiego.Nie miej pretensji do
        zażenowanych koleżanek,raczej przyjmij do wiadomości ich słowa...Zapamiętaj
        sobie,że niektóre stroje dla Ciebie to sorry:"Nie dla psa kiełbasa" Czasami
        nadmiar trzeba ukryc i nie nadrabiac duuużżżyymm biustem.Zapamiętaj,takie
        kobiety nie są lubiane w towarzystwie.Po prostu masz zły gust!
        • Gość: Ania33 Re: Złośliwość kobiet IP: 195.205.186.* 17 lat temu
          Ok, chuda nie jestem ale uważam, że nie wyglądam też grubo bo jestem
          dość wysoko mam 175 cm wzrostu. I naprawdę umiem tak dobrać
          spódniczkę i długość bluzki żeby mi się nic nie wylewało - jedyne co
          się wylewało to piersi ale to było celowe - dla mojego męża który
          zersztą nie odrywał ode mnie wzroku mimo, że jesteśmy małżeństwem
          już 8 lat. Gust jest sprawą dyskusyjną, jednemu podoba się to a
          drugiemu tamto - ale ja nie wyzywam i nie naśmiewam się z kobiet
          chodzących np w glanach itp. Każdy nosi co lubi. Zresztą do pracy
          ubieram się elegancko a do klubu lubie ubrać się rozrywkowo. przykro
          było tylko usłyszeć takie komentarze od koleżanek :( Ale nie mam
          zamiaru zmieniać sposobu ubierania się z tego powodu - na następną
          imprezę też się tak ubiorę - ja się czuję w tym dorze, mój mąż też
          jest zachwycony tylko przykro jest słyszeć takie komentarze.
          • Gość: misii Re: Złośliwość kobiet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17 lat temu
            Ależ ubieraj się tak dla męża! Tylko nie uszczęśliwiaj na siłę tym widokiem
            innych...Takie nadmierne zachwycanie się sobą,w towarzystwie jest
            niesmaczne...Chwali się,że mąż jest Tobą dalej zachwycony,ale pozostawcie sobie
            te zachwyty nad cycuszkami w zaciszu domowym...Sama mam duże D i jakoś nie mam
            potrzeby ich ekspozycji...Mąż widział,nie raz;)) Mam kumpelę,która ma świra na
            punkcie swojego małego B...ściska,smaruje powiększającymi,ujędrniającymi
            kremami,wywala jak może w bluzeczce,aż stanik widac...Z bezsilności,że nikt nie
            widzi jej wysiłku,pochwaliła się mojemu M o(przy mnie) tych wszystkich
            zabiegach!!!!!!! Na co on skwitował,że "na brak biustu to ja nie narzekam" i tu
            znacząco popatrzył na mnie!!!! Małpa mało nie zemdlała ze złości:)))) Bezczelna!
            Nie lubię takich kobiet i tyle!
            • mimose Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
              Nie Twoja kumpela jest bezczelna, a Ty - że nazwałaś ją małpą. Powinnaś się
              wstydzić.
            • eye-witness Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
              hehe, to wy zachowaliscie sie jak malpy, nie kumpela;)
            • Gość: nieuświadomiona Re: Złośliwość kobiet IP: *.man.bydgoszcz.pl 17 lat temu
              Co do jest duże D? co to jest małe B?

              Czy duże D to jest 95D? czy 60D?

              Naucz się kobieto, jak powinien wyglądać dobry stanik najpierw, a potem
              wymyślaj innym od małp. Jak nadal będziesz nosić jakieś bazarkowe duże
              D to za lat kilka zrobią się z Twego biustu dwa opadające wory.
              • lia.13 Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
                skoro jest szczupła, to pewnie nosi 60D, a zatem to całkiem malutkie D :P
                • Gość: Hagi niestety twoje koleżanki mają rację... IP: *.icpnet.pl 17 lat temu
                  z hipopotama gazeli nie zrobisz
            • lia.13 Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
              Twój mąż to cham - tyle Ci powiem. kobieta, podobno Wasza "kumpela", się Wam
              żaliła, może w przypływie depresji, a Wy uznaliście, że chciała uwieść Twego
              męża. To się dopiero nazywa zadufanie w sobie
          • dominikjandomin Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
            Gość portalu: Ania33 napisał(a):

            > Ok, chuda nie jestem ale uważam, że nie wyglądam też grubo bo jestem
            > dość wysoko mam 175 cm wzrostu.

            Czekaj, powoli. 175 cm, 75 kg - BMI wychodzi mi 24, czyli NORMA.

            Olej tamte laski.

            PS. Miej jednak świadomość, że część facetów będzie Cię uważać za "łatwą", przy
            takim stroju. I tego nie zmienisz, płakać nie ma co, bo i tak nie pomoże.
            • Gość: cycata Re: Złośliwość kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
              Problem polega na tym, ze baby zawsze sa o siebie zazdrosne...Pokazalas
              cycki...ich chlopy pewnie tez sie gapili i w tym problem.I sorry ale mowienie o
              Tobie grubas(przy takim wzroscie) jest wredne i chamskie,Moze drobna nie jestes
              ale nie grubas.Z jednej strony pientnowanie mega chudych modelek ale jak ktos ma
              3-5kg nadwagi to osmieszamy.
              Ktos wczesniej napisal"duze D".Przepraszam a jakie to male D...d
              takie???:)))Jesli D to wg, kogos duzy biust to wspolczuje...moze by sie douczyc
              troche.
              Nie przejmuj sie...pewnie byly chude i maly male cycki...i stad takie
              wredne:)...to wplywa na charakter.
              • Gość: intrygantka1 Re: Złośliwość kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
                >Nie przejmuj sie...pewnie byly chude i maly male cycki...i stad takie
                > wredne:)...to wplywa na charakter.

                o, przepraszam, ja mam małe cycki, a uważam, że jestem całkiem fajna ;p
            • Gość: ijaja Re: Złośliwość kobiet IP: *.umts.vodacom.co.za 17 lat temu
              sorry, oczywiscie ze w normie BMI ale to juz nie wyglada dobrze. Ja przy 175
              waże 58 i wygladam srednio szczupło:) zreszta piersi na widoku + mini, sorry...
              ale jakich komentarzy sie spodziewlas?
              • dominikjandomin Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
                Gość portalu: ijaja napisał(a):

                > sorry, oczywiscie ze w normie BMI ale to juz nie wyglada dobrze.

                DOBRZE WYGLĄDA to, co się komu podoba... Nie ma uniwersalnych kanonów piękna...
                Rubens choćby byłby zachwycony (albo by kazał utyć, bo za chuda).
              • Gość: Dośka Re: Złośliwość kobiet IP: *.chello.pl 17 lat temu
                sorry, oczywiscie ze w normie BMI ale to juz nie wyglada dobrze. Ja przy 175>
                waże 58 i wygladam srednio szczupło:

                Wiesz anorektyczki które przy wzroście 175 i wadze 36 kg też uważają że
                wyglądają średnio szczupło. Moi koledzy uważają że z "wieszakiem" fajnie jest
                się pokazać, a żenią się z tymi pulchniejszymi. A po za tym "gustibus non est
                disputandum " o gustach się nie dyskutuje.

                A koleżanki były po prostu zazdrosne, norma, jak to baby. Prawdopodobnie jeszcze
                ich mężowie być może Cię przy nich skomplementowali, albo uczynili uwagę że one
                też by mogły to i owo wyeksponować i gotowe. Dla 95% pań najlepiej by było żebyś
                przywdziała worek po kartoflach, albo suknię do kostek z golfem, bo masz duży
                biust i nie wstydzisz się go pokazywać. Ja bym na Twoim miejscu była zadowolona
                bo to świadczy o tym, że dobrze wyglądałaś.
                • Gość: Ana Re: Złośliwość kobiet IP: 94.246.152.* 17 lat temu
                  To nie zazdrość, tylko wstyd. Wstyd się pokazać z tak ubraną koleżanką. Totalne
                  bezguście i jeszcze wmawia wszystkim, że mąż tak uwielbia. Też jakiś prostak, ot co.
                  • Gość: cycata Re: Złośliwość kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
                    > To nie zazdrość, tylko wstyd. Wstyd się pokazać z tak ubraną koleżanką. Totalne
                    > bezguście i jeszcze wmawia wszystkim, że mąż tak uwielbia. Też jakiś prostak, o
                    > t co.

                    A co uwielbia Twoj???Masz wogole faceta???
                    Sorry ale gdzie napisane byl, ze mini byla...hm..jak to mowia "do pierwszego
                    wlosa";) i,ze dekold byl do pasa???
                    Ja widze to tak:Srednio szczupla laska ubrala sie wyzywajaco(WOLNO KAZDEMU)i
                    okazalo sie,ze miala wziecie w klubie.Problem w tym, ze cipki ktore z nia byly
                    brania nie mialy...i stad to gadanie.
                    wszystko w temacie.
                    Sama slyszalam kiedys wywod jednej takiej piknej i szczuplej,ze nie rozumie jak
                    kolezanka moze miec chlopaka...przeciez jest gruba.No ale ta piekna szczupla
                    sama jest od jakis 5 lat;)
                    • Gość: sara Re: Złośliwość kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
                      No cóz, jeśli dla Ciebie miernikiem własnej wartości jest to czy "masz branie" i
                      posiadanie faceta, to zal mi Cię. Piszę serio.
                      Poza tym jesteś ordynarna.
                      • lia.13 Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
                        Saro, chyba nie zrozumiałaś o co chodzi w całym poście Anki, otóż to dal jej
                        koleżanek owo "branie" czy też jego brak spowodowało, że w wyjątkowo ordynarny
                        sposób obgadywały ją w firmowej kuchni.
                        • Gość: sara Lio.13 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
                          Lio, moja odpowiedź była skierowana do postu tuz nade mną, autorstwa osoby o
                          nicku cycata;) Nie do Ani założycielki wątku.
                          • lia.13 Re: Lio.13 17 lat temu
                            ok, to przepraszam ;)
                      • Gość: intrygantka1 Re: Złośliwość kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
                        Gość portalu: sara napisał(a):

                        > No cóz, jeśli dla Ciebie miernikiem własnej wartości jest to czy "masz branie"
                        > i
                        > posiadanie faceta, to zal mi Cię. Piszę serio.
                        > Poza tym jesteś ordynarna.


                        sorry, ale jeśli dla Ciebie miernikiem własnej wartości jest to, czy jesteś
                        gruba, czy chuda, to z kolei żal mi Ciebie.

                        I do autorki wątku:
                        myślę, że niezależnie od tego, ile ważysz i jak jesteś duża, czy mała, jeśli
                        dobrze się czujesz, masz prawo ubrać się, jak chcesz. Czujesz, że się podobasz
                        facetom? Tym lepiej. Poszłaś w końcu do klubu, a nie do kościoła, masz prawo
                        więc pokazać dekolt. Myślę, że wyglądałaś fajnie, sexi, a Twoje koleżanki zżera
                        zazdrość. Nie martw się, masz prawo być sexi, nawet jeśli niektórym się to nie
                        podoba
                        • lia.13 Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
                          wyciągnęłaś jedną moją wypowiedź z wielu poruszanych tu problemów. Ja
                          stwierdziłam obiektywny fakt co do mojej figury. Ważąc więcej czuję się lepiej,
                          czuję się silniejsza, nie mdleję, mogę spokojnie przebiec spory kawałek bez
                          mroczków przed oczyma i szumu w uszach itp..., ciuchy w sklepach lepiej na mnie
                          leżą, nie muszę już każdego nowozakupionego egzemplarza zwężać, przerabiać, a
                          poza tym, widzę większe zainteresowanie moją osobą u mężczyzn, co jest
                          dodatkowym pozytywem, choć nie tym najważniejszym ;)
                          Nigdzie natomiast nie napisałam, że będąc grubsza jestem "lepsza", zasługuję na
                          większe uznanie, czy co tam sobie wymyśliłaś o mnie.
                        • Gość: sara Do Intrygantka1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
                          Gość portalu: intrygantka1 napisał(a):

                          > Gość portalu: sara napisał(a):
                          >
                          > > No cóz, jeśli dla Ciebie miernikiem własnej wartości jest to czy "masz br
                          > anie"
                          > > i
                          > > posiadanie faceta, to zal mi Cię. Piszę serio.
                          > > Poza tym jesteś ordynarna.
                          >
                          >
                          > sorry, ale jeśli dla Ciebie miernikiem własnej wartości jest to, czy jesteś
                          > gruba, czy chuda, to z kolei żal mi Ciebie.

                          Łomatko, gdzieś Ty dziewczyno wyczytała w moim poście, że miernikiem wartości
                          jest grubość czy chudość?????
                  • Gość: intrygantka1 Re: Złośliwość kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
                    > To nie zazdrość, tylko wstyd. Wstyd się pokazać z tak ubraną koleżanką. Totalne
                    > bezguście i jeszcze wmawia wszystkim, że mąż tak uwielbia. Też jakiś prostak, o
                    > t co.

                    Tobie chyba nikt dawno dobrze nie zrobił. Ochłoń, bo udławisz się własną żółcią.
                    Wstyd to się pokazać z kimś o Twoich poglądach. Brrrr
              • lia.13 Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
                wzrost 175kg, waga 58 kg, zatem BMI 18.9 i wyglądasz średnio szczupło? Kobieto
                ty masz niedowagę.
                Ja mam 150 cm i 48 kg i wreszcie czuję się świetnie. Niedawno ważyłam 42 i byłam
                po prostu chuda, mając BMI podobny do Twojego. Teraz wyglądam znacznie bardziej
                kobieco ;)
              • Gość: babajaga Re: Złośliwość kobiet IP: *.master.pl 17 lat temu
                to musisz zmienić wagę kochana, bo ta ci klamie. 58 kg przy 175 cm =
                szkieletor
          • Gość: a-aa Re: Złośliwość kobiet IP: *.spray.net.pl 17 lat temu
            Dziewczyno!

            Nie przejmuj się. Przynajmniej wiesz z kim się nie przyjaźnić. Nie zwracaj uwagi na opinie anorecznych 16-latek, bo guzik wiedzą o męskich gustach. Ubrałaś się tak jak chciałaś, mężowi się podobało, mężom koleżanek na pewno też, bo inaczej nie usłyszałabyś takich komentarzy:)). Zakładaj to w czym czujesz się dobrze, masz piersi, to je pokazuj, bo faceci to kochają a kobiety zawsze będą patrzeć z zawiścią. No i zmień koleżanki:)
            • Gość: Magdalena Re: Złośliwość kobiet IP: *.subscribers.sferia.net 17 lat temu
              Kobieto, jesteś aż tak głupia czy głupią udajesz? Oczywiście każda z nas może
              wyjść z cycem na wierzchu, (nie ważne, że WIELU< WIELU facetom DUŻY biust nie
              odpowiada, więc argument o zazdrości jest przesadzony) wyglądać TANDETNIE, ale
              oczywiście koleżanki są zazdrosne........... z pewnością:) Obudź się, jak moja
              koleżanka, przyjaciółka będzie wyglądać Bosko od razu jej to powiem i co
              najważniejsze, będę się z tego cieszyć i będę dumna, że przebywam z taką
              kobietą:) Jak wygląda źle, nic jej nie powiem, bo nie chcę jej sprawiać
              przykrości. Trzeba mieć styl, gust a nigdy, uwierz mi nie będzie takich
              komentarzy innych kobiet. Pozdrawiam wszystkie baby:)
              • lia.13 Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
                tyle Magdaleno, że to nie były przyjaciółki, skoro zamiast zwrócić Ance uwagę,
                wolały obgadywać ją przed innymi pracownikami
              • Gość: Dośka Re: Złośliwość kobiet IP: *.chello.pl 17 lat temu
                Jak mi "przyjaciółka" mówi, że pięknie wyglądam to natychmiast lecę do lustra
                dokładnie się obejrzeć czy mi oczko nie poszło, albo czy nie mam plamy w
                niewłaściwym miejscu albo czy się nie rozmazałam. Bo świat się skończy jak
                kobieta kobietę uczciwie skomplementuje no chyba, że homoseksualna kobieta.
            • Gość: kot28 Re: Złośliwość kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
              > Dziewczyno!
              > Nie przejmuj się. Przynajmniej wiesz z kim się nie przyjaźnić. Nie
              > zwracaj uwag i na opinie anorecznych 16-latek, bo guzik wiedzą o
              > męskich gustach. Ubrałaś się tak jak chciałaś, mężowi się podobało,
              > mężom koleżanek na pewno też, bo inaczej nie usłyszałabyś takich
              > komentarzy:)). Zakładaj to w czym czujesz się dobrze, masz piersi, > to je pokazuj, bo faceci to kochają a kobiety zawsze będą patrzeć >z zawiścią. No i zmień koleżanki:)

              Dokładnie! A jak natura poskąpiła którejś biustu to ta zawsze dorobi ideologię o nadwadze innej czy coś w tym rodzaju.Taka autoterapia psychologiczna.Przecież nie przyzna się (zwłaszcza koleżankom w podobnej sytuacji), że inna dziewczyna wygląda od niej seksowniej.
            • Gość: intrygantka1 Re: Złośliwość kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
              > Dziewczyno!
              >
              > Nie przejmuj się. Przynajmniej wiesz z kim się nie przyjaźnić. Nie zwracaj uwag
              > i na opinie anorecznych 16-latek, bo guzik wiedzą o męskich gustach. Ubrałaś si
              > ę tak jak chciałaś, mężowi się podobało, mężom koleżanek na pewno też, bo inacz
              > ej nie usłyszałabyś takich komentarzy:)). Zakładaj to w czym czujesz się dobrze
              > , masz piersi, to je pokazuj, bo faceci to kochają a kobiety zawsze będą patrze
              > ć z zawiścią. No i zmień koleżanki:)


              no właśnie :)
        • lia.13 Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
          moment moment misii
          najpierw piszesz, że koleżankom nie podobało się, że Anka pokazała biust nie
          tylko swojemu mężowi, ale także ich mężom, a później piszesz, że "należy się
          ubierać stosownie do figury i nie dla psa kiełbasa"
          więc jak to jest, gdyby miała figurę seks-bomby to by Anka mogła wywalać biust
          na wierzch na imprezie? bo nie bardzo rozumiem Twój punkt widzenia ;)
          A co do złego samopoczucia z powodu swego wyglądu i braku pewności swej
          atrakcyjności, to chyba jej koleżanki na to cierpią, skoro poczuły się w jej
          obecności zagrożone ;)
      • Gość: xs Re: Złośliwość kobiet IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17 lat temu
        jak im sie nie podoba, to niech nie patrza. na imprezy w klubie
        kazdy moze sie ubierac jak chce. ona nie pisze, ze pokazala cycki,
        lecz ze miala duzy dekolt. twoj post - erlana - jest zenujacy, co
        zazdroscisz dziewczynie ponetnych ksztaltow?
    • linn_linn Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
      Jesli liczysz sie tylko z opinia meza, to w czym problem? Niestety duze piersi,
      duzy dekolt, krotka spodnica i kozaki na obcasie sa...jakby to powiedziec...malo
      eleganckie.
      • marzeka1 Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
        "jedyne co
        się wylewało to piersi ale to było celowe - dla mojego męża "- tyle że byłaś w
        miejscu, gdzie nie byłaś tylko z mężem, więc mogło to być inaczej odebrane.
        Wybacz, ale jak opisałaś swój strój, cóż- też mam nie najlepszy odbiór.Jakoś
        epatowanie cyckami nigdy nie wygląda dobrze, a raczej żenująco, stąd pewnie
        przykre dla ciebie komentarze.
        • Gość: freya.. Re: Aniu33 IP: *.arr.gov.pl 17 lat temu
          Nastepnym razem.. pojdziesz juz bez kolezanek i ich mezow..
          Ot zwykla zawisc..
          Dlaczego nie widzimy swoich nieogolonych nog, pach, smierdzacych
          ubran, stop w klapkach ze sie plakac chce??? Tylko to ze ktoras ma
          duzy biust i moze go pokazac ? Czy ta Iga Wyrwał czy jak jej tam to
          tez jest tania dzi.wka ?
          • hotaru85 Re: Aniu33 17 lat temu
            Gość portalu: freya.. napisał(a):

            > Czy ta Iga Wyrwał czy jak jej tam to
            > tez jest tania dzi.wka ?

            zdecydowanie tak.
            • moni_011 Re: Aniu33 17 lat temu
              dziwka to bierze kase za seks....a ty co lezalas/es obok niej, ze
              wiesz, ze bierze czy tak czysto teoretycznie......bo jak to drugie
              to na drzewo....
    • allija Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
      to że tobie wydaje się że potrafisz dobrać ubiór do swojej figury to
      nie znaczy że inni uważają tak samo. To że chciałaś pokzywać biust
      mężowi to nie znaczy że wszyscy inni musieli w tym uczestniczyc, dla
      nich mogło to być zbyt wyzywające, rażące czy śmieszne. Jeśli mąż
      lubi twoje nagie piersi to naprawdę jest mnóstwo innych okazji aby
      się na nie napatrzył, niekoniecznie proszona kolacja.
      Mam w pracy koleżankę ze sporą nadwagą, waży powyżej setki, lubi
      dekolty do pępka wręcz i gołe ramiona. Mnie się to nie podoba ale
      przyzwyczaiłam się, przykre sa jednak komentarze kolegów, właśnie
      koegów nie koleżanek, tak więc czasami moze lepiej jest je usłyszec
      niz żyć w nieświadomości.
      Ja na twoim miejscu skorzystałabym z porad stylistki, obecnie jest
      taka możliwość. Ona powinna raczej obiektywnie ocenic w jakim stroju
      przy twojej figurze będziesz wyglądać najlepiej a nie śmiesznie.
      • Gość: Katharsisss Re: Złośliwość kobiet IP: 80.55.245.* 17 lat temu
        Też miałam taką koleżankę, dziewczyna miała lekką nadwagę (taką jak autorka
        wątku - ważyła ok. 75kg), była wysoka i miała spory biust. I tez nie potrafiła
        się ubrać Spódniczek to może nie nosiła, ale za to obcisłe spodnie i bluzki z
        wielkim dekoltem. To była moja koleżanka z liceum i nie zapomnę jak wszyscy z
        niej szydzili, zwłaszcza faceci, którzy za jej plecami nazywali ją kaszalotem,
        wielorybem, itp. W klasie była jeszcze jedna dziewczyna, nieco nawet grubsza niż
        tamta, ale za to ubierała się z klasą. Nie pokazywała cycków, nie nosiła
        obcisłych spodni i spódniczek, ale jej ubrania były naprawdę ładne. Nikt o jej
        wyglądzie złego słowa nie powiedział.
        • mimose Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
          Katharsisss: jako jej koleżanka mogłaś jej kulturalnie powiedzieć i pomóc w
          doborze ubioru, a nie obgadywać za plecami.
        • Gość: Agata Re: Złośliwość kobiet IP: 194.196.236.* 17 lat temu
          Myslę że piszesz o sobie i swoim zdaniu po prostu zadrościłaś jej kształtów, prawdziwy facet woli prawdziwe kobiety a nie jakieś zasuszone anorektyczki
          • Gość: elle Re: Złośliwość kobiet IP: 194.156.48.* 17 lat temu
            To tylko pół prawdy. Te kształty muszą być dobrze opakowane. Faceci
            nie lubią schabików wylewających się ponad obcisłymi dżinsami ani
            wyraźnych konturów majtek pod tymize. Rozmiar ubrań musi być w
            rozmiarze ciała. Co do wywalonego biustu to pewnie zalez. Gdy
            kobieta sie ogólnie podoba to jest to sexi, a jak nie to pasztet.
            • Gość: intrygantka1 Re: Złośliwość kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
              > To tylko pół prawdy. Te kształty muszą być dobrze opakowane. Faceci
              > nie lubią schabików wylewających się ponad obcisłymi dżinsami ani
              > wyraźnych konturów majtek pod tymize. Rozmiar ubrań musi być w
              > rozmiarze ciała. Co do wywalonego biustu to pewnie zalez. Gdy
              > kobieta sie ogólnie podoba to jest to sexi, a jak nie to pasztet.

              A ponieważ nas otaczają sami supermani, to faktycznie jest się czym
              przejmować;). To nic, że dzisiejsi trzydziestolatkowie noszą brzuchy, jakby byli
              w 9 miesiącu ciąży i uważają się za najprzystojniejszych na ziemi. Bez
              kompleksów potrafią o kimś powiedzieć kaszalot. Nie mam wyrzutów sumienia,
              gasząc ich "dobrym słowem" :)
          • Gość: c Re: Złośliwość kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
            W samo sedno...chlop nie pies na kosci nie leci.Wredne babska
        • oldbay Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
          Szydzenie z ludzi i nazywanie ich kaszalotami z powodu ich nadwagi
          czy stylu ubierania się to chamstwo i prostactwo.

          Do autorki wątku:
          niestety tak się czasem może zdarzyć, że osoby, które lubimy
          obrabiają nam tyłek za plecami i krytykują, komentują itp. Nigdy
          jednak nie powiedzą tego prosto w twarz. Gdybym ja przez przypadek
          usłyszała taki komentarz na pewno bym doprowadziła do konfrontacji z
          ta osobą i powiedziała wprost, co o tym myślę. Ale to ja, ty może
          masz inne podejście.
          Nie będę komentować twojego ubioru, bo to nie ma znaczenia, czy mi
          sie taki styl podoba, czy nie. Twoje życie, twój mąż, twój wybór.
          Masz prawo robić co chcesz.
          Koleżanki mają problem, że im twoje piersi zburzyły estetykę swiata
          i wieczoru i jeszcze na dodatek ich faceci się GAPILI. Tak jakby ci
          sami faceci nie oglądali pornosów i gazet z golizną na porzadku
          dziennym. Twoja obcisła bluzka to skandal miesiaca.
          Niektórzy ludzie to maja problemy...
          A z reszta to wcale nie o te piersi chodzi, tylko o plotkowanie o
          dupie maryni i próbę wywyższania sie ponad wszystkich innych ludzi.
          Ot co!
          -
          oldbay
          • Gość: mad Re: Złośliwość kobiet IP: 145.116.2.* 17 lat temu
            racja ;)
      • Gość: Ania33 Re: Złośliwość kobiet IP: 62.148.90.* 17 lat temu
        Ale ja nie chcę korzystać z usług stylistki bo ona poradzi mi żebym
        ubirała się tak jak ona uważa a to nie koniecznie oznacza że tak jak
        ja lubię. na następną imprezę też założe mini spódniczkę, szpilki i
        obcisłą bluzeczkę z dużum dekoltem i niech się śmieją ze mnie - co
        mi tam. Musze sie nauczyć nie przejmować tym choć będzie to trudne.
        • Gość: gość Re: Złośliwość kobiet IP: *.pl 17 lat temu
          znając życie Twoje zakompleksione koleżanki mają mniejsze piersi i
          były zazdrosne, bo:
          - masz wieksze piersi od nich,
          - Twoje piersi zwracały uwagę ich mężów (każdy facet będzie się
          wlepiał w dekolt, oni po prostu tak mają...)
          - są Polkami (daleko nam do wyluzowanej Europy Zachodniej)

          • linn_linn Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
            Podobne opinie maja tez niektore kobiety, ktora natura obdarzyla duzym biustem.
            Kompleksy nie musza miec nic do rzeczy. Zapewniam Cie, ze podobny ubior w
            Zachodniej Europie kojarzylby sie podobnie. Nawet przypisano by mu konkretne
            narodowosci.
            • Gość: Dośka Re: Złośliwość kobiet IP: *.chello.pl 17 lat temu
              To przejedź się metrem w Londynie i pogadamy. W szczególności kobiety
              czarnoskóre nie przejmują się tym co o nich sobie ktoś pomyśli. I tego im
              zazdroszczę, bo czują się dobrze same ze sobą i ubierają się tak jak im się
              podoba. A spróbuj się tam na kogoś bezczelnie gapić albo w jakiś sposób go
              komentować to Ci pół wagonu uwagę zwróci, że jesteś chamska.
          • Gość: misia Re: Złośliwość kobiet IP: *.mofnet.gov.pl 17 lat temu
            <- są Polkami (daleko nam do wyluzowanej Europy Zachodniej)>

            No właśnie. I to jest sedno sprawy. Na zachodzie żadna kobieta nie
            będzie sie przejmowała kilkoma zbędnymi fałdkami! Przyznam, ze na
            początku też mnie to raziło. Ale oprócz takiego niby dysonansu „taka
            gruba, a odsłania pępek” dostrzegałam od razu swobodę, z jaką ta
            kobieta obnosi swoje ciało, wręcz grację, której przecież kilka
            zbędnych kilogramów nie może odebrać, jeśli kobieta będzie się
            dobrze czuła w swojej skórze!!!
            My, Polacy, jesteśmy w większości przypadków do przesady krytyczni.
            Nie tylko wobec innych (uszczypliwości pod adresem innych,
            podyktowane rzekomo zranionym poczuciem estetyki), ale nawet wobec
            siebie (znacie pewnie dziewczyny o niezgorszej figurze, które
            wstydzą sie odsłonić plecy czy ramiona, bo mają rzekomo „za grube”
            ramiona, a z zazdrością spoglądają na dziewczyny odziane w takowe
            kreacje :)
            • f.l.y Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
              każdy powinien móc ubierać się jak chce, a inni powinni milczeć na
              ten temat i nie komentować..

              gdzie w tym wszystkim tolerancja?

              kiedyś widziałam mocno starszą panią w różowych włosach, kurtce z
              frędzlami, w kolorowych leginsach i butach na szpilce /nie u nas, w
              USA/ i co? czy kogoś dziwił ten widok? czy komuś przeszkadzał i czy
              ktoś to komentował?
              ważne, że ona sama dobrze się z tym czuła..

              czy z Was też się wyśmiewają, bo macie odrosty, niebieską a nie
              zieloną bluzkę, czy spódnicę w kwiaty, a nie we wzory geometryczne?

              każda obgadywaczka jest sama 'gie' warta...

        • Gość: Elle Re: Złośliwość kobiet IP: 194.156.48.* 17 lat temu
          Otóż to. Jeśli ubierasz sie z załozenia wyzywajaco, to musisz sie
          liczyc z tym, ze zostaniesz zauważona i skomentowana. Przez jednych
          dobrze, przez innych źle. Ale przyznaj się, ze oboje z mężem
          jesteście jednak trochę ekshibicjonistami. Ty lubisz pokazywać
          siebie, a on Ciebie i w domowym zaciszu to jednak nie to samo, musi
          byc publiczność. Nie wszystkim musi sie to podobać.
          • Gość: mad Re: Złośliwość kobiet IP: 145.116.2.* 17 lat temu
            Co za bzdura.
            Liczyć się z tym, że inni będą obgadywać? Jak ktoś chce to i w
            nienagannej figurze i stroju znajdzie coś, co mu się nie spodoba.
            Ja tam bym się nie przejmowała i olała takie "koleżanki".
            • Gość: Elle Re: Złośliwość kobiet IP: 194.156.48.* 17 lat temu
              Problem w tym, ze autorka wątku się przejmuje i nie olewa. Chciałaby
              być sobą i żeby ją za to podziwiano. Trochę to wygórowane
              roszczenia, borąc pod uwagę kontrowersyjny image. Liczenie sie z
              tym, że ją będą obgadywac to w tym wypadku nie bzdury, ale zejście
              na ziemię.
        • iszaki Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
          Dziewczyno, skoro nie bierzesz pod uwagę zdania innych ludzi na ten temat, nadal
          upierasz się przy spódniczkach mini i eksponowaniu cycków, nie zamierzasz
          przemyśleć sprawy ani przyjąć sugestii drobnych zmian i zasięgnięcia porady żeby
          ludzie lepiej Cię traktowali, to po co w ogóle zakładałaś ten wątek?

          Żeby przeczytać, że jesteś piękna i masz piękne cycki? Żeby wszyscy Ci
          przytakiwali? Żeby przeczytać, że wszystkim podobają się cycki na wierzchu?

          Otóż nie wszystkim to odpowiada. Nawet dziewczyny, które są bardzo szczupłe są
          mocno krytykowane za pokazywanie wszystkiego co mają, bo to po prostu może być
          niesmaczne.

          Ty nadal tego nie rozumiesz i piszesz - któryś raz z kolei - że dobrze się tak
          czujesz i nie chcesz tego zmienić. To nie zmieniaj - stosunek koleżanek do
          Ciebie również się nie zmieni i nic się nie zmieni, a Ty tylko ludziom na forum
          d... zawracasz i bluzgasz po kimś, że wredny i niewychowany. Odpowiedni strój to
          także oznaka dobrego wychowania.
          • Gość: Magdalena Re: Złośliwość kobiet IP: *.subscribers.sferia.net 17 lat temu
            Iszaki popieram w 100%
          • Gość: mad Re: Złośliwość kobiet IP: 145.116.2.* 17 lat temu
            bardzo nie lubię słowa "bluzgać", którego to ty właśnie użyłaś, czym
            zeszmaciłaś swoją wypowiedź.
            fuj!
            tutaj wychodzi wasza polska zazdrość. jakbyście miały trochę luzu w
            sobie to nie przyszłoby wam do głowy wyznaczać innym granic ubioru,
            oraz nazywać 75 kg przy 175 wzrostu nadwagą.
            jesteście wieśniacko-miejskimi sztywniarami, bleee
            • Gość: mnm Re: Złośliwość kobiet IP: *.sattom.pl 17 lat temu
              Sorry Słonko ale nie będę miał najlepszego zdania o tej grubszej pani ubranej
              wyzywająco choćby nie wiem co. Możesz mnie nazywać miejsko wiejskim
              sztywniakiem, kosmopolityczna luzaro.
              To taka sama sytuacja jak obruszenie się co poniektórych pań na plaży dla
              nudystów w sytuacji gdy któraś z nich (niby przypadkiem) zerknie na starszego
              pana w stroju Adama. Tylko, że nudyści są na wydzielonych plażach, a nasza
              grubsza pani epatuje swoją ordynarnością niekoniecznie tylko tych którzy będą
              pełni podziwu dla jej kształtów.
              Piszę jako facet.
    • Gość: joanna Re: Złośliwość kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
      "Kolezanki"szczegolnie z pracy sa bardziej zlosliwe niz Tobie sie wydaje,dobrze
      ze dowiedzialas sie tego teraz,nie sadzisz?;)
      Ja od najlepszych kolezanek usmiechajacych sie do mnie i mowiacych ze wygladam
      super,uslyszalam juz wiele "dobrego"na moj temat.Niektore panny kumplowaly sie
      ze mna tylko dlatego zeby na bierzaca mnie obagadywac.Lepiej wiedziec prawde niz
      byc naiwnym...pozdrawiam:)
      • Gość: mozambique n/z Re: Złośliwość kobiet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17 lat temu
        moze rozczaruję autorke wątku ale :
        wiesz ... sa męzczyzni dla których grubaska w mini i z wylewajacymi
        sie cyckami to po prostu ... grubaska w mini z wylewajacymi sie
        cyckami

        wzrok przyciaga jak kazdy dziwoląg ( np mój wzrok przyciagnąłby na
        pewno tłusty facet w "siatkowej" podkoszulce bez rękawów) ale z
        podziwiem czy atrakcyjnościa to nei ma nic wspólnego
        prędzej kojarzy sie z tanią dziwką
        a nie kazdy mezczyzna gustuje w tanich dziwkach

        brutalne ale prawdziwe
        • Gość: Ania33 Re: Złośliwość kobiet IP: 62.148.90.* 17 lat temu
          Jesteś chory człowieku i powinieneś się leczyć jeśli po stroju
          oceniasz ludzi i nie obrażaj mnie!!! To że założyłam mini i obcisłą
          bluzeczkę od razu oznacza, że jestem tanią dziwką? - prymitywne
          myślenie! Poza tym jak już napisałam ze swoim wzrostem nie wyglądam
          grubo, mam tylko duże piersi. Ach szkoda gadać. No i dobrze, może
          ubieram się na imprezy jak tania dziwka co nie znaczy że nią jestem
          bo z tego co mówi mój mąż jestm super żoną i matką. A na następną
          imprezę jeszcze bardziej pokaże piersi, założe białe kozaczki na
          szpilce i niech się śmieją że wyglądam jak tania dziwka - mi się
          podoba taki ubiór - najwazniejsze że ja się w tym dobrze czuje,
          mojemu mężowi się podoba....a to jest najważniejsze. Ale nazywanie
          mnie tanią dziwką jest przykre ale zniosę to.
          • Gość: tolka7 Re: Złośliwość kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
            Ania wyluzuj. Mozambique nigdzie nie nazwał(a) Cię tania dziwką, tylko,pisze,ze
            taki strój kojarzy się z tanią dziwką. A to jest róznica.
            Zresztą Tobie podświadomie też tak się kojarzy, bo piszesz:
            > A na następną
            > imprezę jeszcze bardziej pokaże piersi, założe białe kozaczki na
            > szpilce i niech się śmieją że wyglądam jak tania dziwka

            To są TWOJE WŁASNE słowa Aniu!

            > mi się
            > podoba taki ubiór - najwazniejsze że ja się w tym dobrze czuje,

            No i fajnie, masz do tego prawo. A my mamy prawo do tego, żeby nie lubić takiego
            image.I nie masz prawa nazywać kogoś chorym i kazać mu się leczyć tylko dlatego,
            że taki strój mu się nie podoba. Ciebie nikt tu nie obraża, przeciwnie, wszyscy
            dawali Ci bardzo delikatnie do zrozumienia co z tym wyglądem jest nie halo.
            A jeszcze na marginesie dodam, że mam dokładnie tyle wzrostu co Ty, a najwięcej
            w zyciu ważyłam 71 kg - było to w 9.miesiącu ciąży.
            • Gość: mad Re: Złośliwość kobiet IP: 145.116.2.* 17 lat temu
              oho, tolusia kolejna, co się chwali jaka to jest chuda! niesamowity
              powód do dumy - gratuluję!
          • Gość: mozambique n/z Re: Złośliwość kobiet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17 lat temu
            naucz sie na pamiec jednej senstencji - jak cie widzą tak cie piszą

            skoro wyglądasz jak tania dziwka ( w biały kozaczkach osiągniesz
            poziom tzw bikeja czyli całkowity synonim obciachu , a bikej z
            nadwaga to juz zupełna wiocha i masz szanse trafic na
            bialekozaczki.pl , poczytaj sobie komentarze) to za taką cie biora,
            co tu filozofowac ?

            • Gość: mozambique n/z Re: Złośliwość kobiet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17 lat temu
              i aha, dla informacji
              jestem kobietą , mam 176 cm wzrostu
              był czas w moi zyciu gdy wazyłam ponad 70 kg
              potem zrzuciłam 12 kg i dopiero teraz , po schudnieciu, widzę jakim
              pączkiem byłam wtedy
              jesli do tego dodac monstrualny wiszący biust , baleronowate nogi w
              mini , fatalny strój niedobrany do figury to cóz .... komentarze
              cisną sie same
              • Gość: cycata Re: Złośliwość kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
                > jesli do tego dodac monstrualny wiszący biust , baleronowate nogi w
                > mini ,

                Jesli przy wadze 70 kg mialas wiszace cycki to i dzis lepszych nie masz...skad
                wniosek,ze autorka ma tak beznadziejne nogi jak Ty???
              • Gość: mad Re: Złośliwość kobiet IP: 145.116.2.* 17 lat temu
                aż się słabo robi od czytania tych bzdur... kolejna zazdrośnica, która
                musi się pochwalić na forum, że schudła. co za fala idiotyzmu
                nawiedzila to forum!
                dziewczyny, to o was jest ten wątek, wasza złośliwość bije wszystko.
            • Gość: Ania33 Re: Złośliwość kobiet IP: 62.148.90.* 17 lat temu
              Widziałam ten portal - jestem gotowa na to aby się tam pojawić - z
              głową mają coś nie tak nie te dziewczyny co się tam pojawiają ale
              ludzie którzy tm komentują - tyle żłośliwości, podłości, chamstwa,
              nienawiści i pogardy to nigdzie więcej nie widziałam. Na następnej
              imperezie poproszę męża żeby mi zrobił zdjęcie jak będę w białych
              kozaczkach (bo mam takie)i sama je tam wyślę.
              • Gość: mimii Re: Złośliwość kobiet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17 lat temu
                A zakładaj białe kozaczki,mini,i wywal biust...Aniu gwarantujesz uczestnikom
                zabawy,darmowego klauna...Twoje zachowanie,ma w sobie cechy
                ekshibionistyczno-masochistyczne...Ty lubisz byc w centrum uwagi! Nawet za cenę
                własnej godności i wizerunku! Wiem,że na imprezie,zawsze się znajdzie jakaś
                babka z marnym gustem,wszyscy wtedy mają dobry ubaw;) W połączeniu z alkoholem
                to juuużż..;)))A Twój mąż do czasu będzie się tym zachwycał,aż jakiś facet
                zapyta,czy ta "foka" to jego żona??
                I nie wierzę,że do pracy ubierasz się elegancko:)
                • mimose Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
                  Ubaw z "klauna" świadczy o towarzystwie a nie osobie, która się tak ubrała. Co
                  za ludzie, nie mam słów. Najpierw stańcie przed lustrem i popatrzcie na siebie,
                  a później wytykajcie innym wady!
                  • eye-witness Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
                    dokladnie.
                    smutne i takie poooolskie...
                • milka1st Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
                  najlepiej żeby założyła burkę i siedziała ze schyloną głową przy
                  stole przez cały wieczór, opanujcie się ludzie ! zupełnie jakbym
                  słuchała zdewociałych bab na spotakniu kółka różańcowego, najpierw
                  inwektywy, potem "dobre rady " okraszone " ja też jestem duża ,
                  ale " . no sorry , ale wszystkie jesteście pruderyjne i
                  zakomlepsione i naprawdę jak ktoś wcześniej napisał daleko nam do
                  Europy! Anka, BMI masz jak NORMALNA kobieta, ubieraj się jak
                  chcesz , tańcz , baw się i olej te dewoty, niech same
                  się "gustownie" ubierają , siedzą w domach i nie "prowokują cudzych
                  mężów" !
              • ewa009 Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
          • Gość: mmena Re: Złośliwość kobiet IP: *.89.67.170.static.crowley.pl 17 lat temu
            Gość portalu: Ania33 napisał(a):

            A na następną
            > imprezę jeszcze bardziej pokaże piersi, założe białe kozaczki na
            > szpilce i niech się śmieją że wyglądam jak tania dziwka - mi się
            > podoba taki ubiór - najwazniejsze że ja się w tym dobrze czuje,

            Gdybys sie dobrze czula to nie pisalabys "Musze sie nauczyć nie
            przejmować tym choć będzie to trudne"

            > Ok, chuda nie jestem ale uważam, że nie wyglądam też grubo

            W tym problem. Twoje uwazanie nijak sie ma do rzeczywistosci. Jestes
            gruba i kiepsko sie ubierasz. Nie dosc, ze kiepsko to jeszcze nie
            potrafisz dobrac stroju do sylwetki i tylko podkreslasz swoje wady.

            Zastanawiam się tylko skąd biorą się
            > takie przykre i zgryźliwe komentarze koleżanek z pracy.
            Może i ważę
            > więcej niż one ale nie wyglądam grubo, no mam duże piersi i tyle.

            Nie zrzucaj winy na duzy biust. Jestes gruba i wygladasz grubo. A
            komentarze sama sprowokowalas. Jak niby kolezanki mialy cie ocenic?
            Jako wiotka i slodka panieneczke? Przypominasz im wieloryba, ktory
            myśli że "jak wywali cycki na wierzch i założy mini to wygląda
            seksi".
            Zrob sobie zdjecia pokazujace cie z roznych stron. A potem idz do
            stylistki, sfotografuj sie w tym co ona ci doradzi i porownaj fotki.
            • Gość: Ania33 Re: Złośliwość kobiet IP: 62.148.90.* 17 lat temu
              Jak możecie mówić, że wyglądam w czymś grubo czy że jestem gruba lub
              nazywać mnie "foką" skoro nigdy mnie na oczy nie widzieliście
              • Gość: mimii Re: Złośliwość kobiet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17 lat temu
                Aniu sugerujesz nam,że Twój piękny biust waży 25kg a Ty sama 50kg ??? Niestety
                natura rozkłada tłuszcz,gdzie chce...Niektórzy to mają szczęście;)
            • Gość: nsu Re: Złośliwość kobiet IP: *.chr26.1000lecie.pl 17 lat temu
              "Twoje uwazanie nijak sie ma do rzeczywistosci. Jestes
              gruba i kiepsko sie ubierasz."

              Śliczne. Nie widziałaś kobiety na oczy, a wiesz od razu, że jest gruba.
              • lia.13 Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
                dokładnie, tym bardziej, że BMI na poziomie 24 mieści się w normie, która jest
                między 20 a 25. Otyłość jest dopiero od 30.
          • Gość: black Re: Złośliwość kobiet IP: *.chello.pl 17 lat temu
            Zapytałas się czemu reakcja była taka. Odpowiedziano Ci i nie
            znajdziesz koleżnaki którym twoje zachowanie i ubiór by się
            spodobało, zwłaszcza jeśli przyszła z mężem. Jak chcesz, przyjdź w
            ogóle topless nastepnym razem i nie zawracaj innym głowy bo nie
            chodzi Ci o rade tylko o pochwalenie się biustem.
    • Gość: gość Re: Złośliwość kobiet IP: *.cebit.com.pl 17 lat temu
      Osobiście nie czułabym się komfortowo gdyby moja koleżanka w taki prowokacyjny
      sposób eksponowała swoje "walory" w towarzystwie mieszanym w tym mężów swoich
      koleżanek.
      Prawdopodobnie skończyłoby się na tym jednym spotkaniu. Nikt przecież nie lubi
      dyskomfortu, a zwłaszcza na własne życzenie.
      • eye-witness Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
        wiesz, takie trzesienie tylkiem z powodu duzych cycek w obecnosci mezow swiadczy
        chyba o kompleksach ich zon, nie uwazasz?
    • twoj_aniol_stroz Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
      Myślę, że sedno problemu jest w Twojej niepewności. Masz prawo
      ubierać się tak jak chcesz i nikomu nic do tego.
      Kwestia czy ktoś jest gruby, chudy, szczupły, lekko przy kości, czy
      cokolwiek innego, jest wzgledna. Dla jednego gruby to taki co przy
      wzroście 165 cm waży 50 kg, dla innego taka osoba jest szczupła a
      dla jeszcze innego jest wręcz chuda. To nie tu lezy problem.
      Problemem jest to, że przejmujesz sie zdaniem innych ludzi na swój
      temat. Najpierw koleżanek - faktem jest, ze wrednych - a teraz
      forumowiczów, którzy nawet Cie na oczy nie widzieli. Dlaczego
      tłumaczysz się komuś, kto nawet nie wie jak wygladasz, a jedynie
      sobie to wyobraża? Skąd wiesz kto to pisze? Po co zuzywasz tyle
      energii i niepotrzebnych nerwów na tę dyskusję?
      Warto byś tak sama w środku, przed sobą odpowiedziała na te pytania.
      I od razu zaznaczam, że odpowiedź pt. "mój wygląd nie do końca mi
      odpowiada" jest absolutnie niezadowalającą odpowiedzią, bo sedno
      sprawy lezy dużo głębiej :) Można być bardzo grubym i lubić siebie i
      olewać komentarze innych ludzi dotyczace tuszy. Czyli nie tu leży
      problem, ale zupełnie gdzie indziej. Jak chcesz, możemy nad tym
      wspólnie pomysleć tu lub na priva - odbieram gazetowego maila :)
      • dominikjandomin Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
        twoj_aniol_stroz napisała:

        > Myślę, że sedno problemu jest w Twojej niepewności. Masz prawo
        > ubierać się tak jak chcesz i nikomu nic do tego.
        > Kwestia czy ktoś jest gruby, chudy, szczupły, lekko przy kości, czy
        > cokolwiek innego, jest wzgledna. Dla jednego gruby to taki co przy
        > wzroście 165 cm waży 50 kg, dla innego taka osoba jest szczupła a
        > dla jeszcze innego jest wręcz chuda.

        18 BMI, to jest ciut poniżej normy, zatem osoba szczupła.

        Autorka ma BMI 24 - zatem medycznie jest w NORMIE.

        Kwestia ubioru... hm... skoro podoba się jej i mężowi...
        • twoj_aniol_stroz Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
          Część Dominik :)
          Tylko, że tu naprawdę nie chodzi o wagę, o to, czy ona jest chuda,
          szczupła, czy gruba...
          Wiem, że BMI jest w jakiś tam sposób miarodajne, ale jak widzisz,
          dla większości nie istotne jest to, żeby ocenić obiektywnie, tylko
          żeby "zjechać" dziewczę bez znajomosci jej wyglądu w realu. A dla
          niej sprawą wagi państwowej staje się udowodnienie, że racja jest po
          jej stronie. A tak naprawdę sedno lezy kompletnie gdzie indziej.
          Problem jest w tym, że autorka pisząc ten wątek chciała pożalić sie
          na kolezanki, które za jej plecami obgadały ją, a w sumie dostała
          ocenę swojej osoby, sposobu ubierania i wolne wnioski na temat
          własnego zachowania. Powstaje pytanie dlaczego w ogóle pozwoliła na
          takie ocenianie jej osoby przez kompletnie obcych ludzi i po co
          wdała sie w niepotrzebną dyskusję na tematy, które w sumie nie
          powinny być w ogóle brane pod uwagę. Bo tak naprawdę nieistotne jest
          jak wyglądała. To co tu jest ważne to fakt, że koleżanki, które były
          pozornie fajne, okazały sie zwykłymi plotkarami... To boli, fakt
          niezaprzeczalny. Niestety jest to bardzo częsta postawa. Każy chce
          móc oceniać wygląd, ubiór, zachowanie, zycie i wybory drugiego
          człowieka. Tylko powstaje pytanie czemu ta ocena ma słuzyć jak nie
          wyłącznie poprawie własnej samooceny.
          • dominikjandomin Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
            Napisałem, ze nie jest gruba, bo w komentarzach były różne dziwne stwierdzenia...

            A po co autorka założyła ten wątek, to wie tylko ona sama.

            Można żalić się na koleżanki, ale chyba lepszy od tego jest psychoanalityk.
            Przynajmniej nie wyśmieje. A koleżanki... autorka jest chyba na tyle "duża", aby
            wiedzieć, ze w życiu się z różnymi osobami spotka...
            • twoj_aniol_stroz Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
              :)))
              No, ale ból w tym, że rzadko kto ma odwagę spojrzeć na siebie jako
              osobę z kompleksami i poprosić o pomoc kogoś kto będzie wiedział jak
              się z tym uporać. I druga kwestia to taka praca z psychologiem jest
              bardzo trudna dla samego zainteresowanego, bo z wieloma bólami
              trzeba się zmierzyć, a to ani miłe, ani radosne nie jest...
            • pancwynar Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
              skąd wiesz, że nie jest gruba?
              BMI nie jest miarodajne -
              miarodajny jest pomiar tkanki tłuszczowej
              pozdr.
              • dominikjandomin Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
                pancwynar napisał:

                > skąd wiesz, że nie jest gruba?
                > BMI nie jest miarodajne -
                > miarodajny jest pomiar tkanki tłuszczowej
                > pozdr.

                Przeprowadzam ocenę w oparciu o dostępne dane. Chętnie bym się dowiedział o %
                zawartości wody, mięśni, tkanki tłuszczowej i kości, ale tego przez internet nie
                zrobię.

                Ale w NORMIE medycznej BMI się mieści, więc... okreslnenie, że jest GRUBA jest
                ciut na wyrost - a zauwaz, ze piszący na forum okreslali to, znajac tylko wzrost
                i wagę. Czyli mówiąc krótko - w oparciu o dostepne dane obrażali bezpodstawnie
                autorkę.
              • Gość: Dośka Re: Złośliwość kobiet IP: *.chello.pl 17 lat temu
                A Ty się akurat na tym znasz jak świnia na gwiazdach. BMI jest jednym z
                podstawowych pomiarów uznawanych przez WHO, więc jak nie wiesz to nie gadaj
                głupot chociaż.
                • pancwynar Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
                  serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,90032,5165883.html
                  super-sylwetka.pl/jak_zmierzyc_poziom_tkanki_tluszczowej.html
                  dwa pierwsze z brzegu linki
                  btw. dla mnie wazniejsza jest opinia kardiologa (o 'chudych' grubasach po zawalach i 'przydatnosci" BMI) i paru innych znajomych lekarzy niz Twoj mily wpis
      • absit Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
        twoj_aniol_stroz napisała:

        "Myślę, że sedno problemu jest w Twojej niepewności. Masz prawo
        ubierać się tak jak chcesz i nikomu nic do tego...... itd. "

        Doskonale napisane - zgadzam się z tym.
    • mimose Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
      Tutaj właśnie widać tą złośliwość w komentarzach. Jad, jad i jad leje się
      strumieniami.

      Guzik was obchodzi jak autorka tekstu się ubrała, bo nie w tym rzecz - rzecz w
      złośliwości KOLEŻANEK, których wy bronicie. Same jesteście złośliwe. Ciekawa
      jestem, czy za plecami gadacie tak o swoich koleżankach, kiedy pokażą biust, czy
      ubiorą się w mini mimo paru kg nadwagi (albo nawet posiadając szczupłą
      sylwetkę). Nie chciałabym mieć takich koleżanek. Nie sztuką jest nazwać kogoś
      grubasem, a uszanować jego wybór ubioru, mimo, że faktycznie w innym wyglądałaby
      korzystniej. A jak wam nie pasuje, to nie patrzcie, przecież nikt wam nie każe.

      Najbardziej mnie rozwalają te zarzuty, że swojemu mężowi się bardzo podobałaś,
      ale mężom koleżanek pewnie też. I tu wychodzi ta wasza zazdrość i niepewność, że
      jak zobaczy kawałek cycków albo nóg, to poleci do innej. Strasznie jesteście
      zakompleksione i niepewne swoich facetów, skoro tak twierdzicie.

      Smutno mi, kiedy czytam takie komentarze, i powoli przestaję wierzyć w tę
      kobiecą "przyjaźń".
      • marguyu Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
        BMI 24 to gorny limit. 24,1 to juz nadwaga wiec bez przesady.
        Ludzka zlosliwosc, ludzka zlosliwoscia, babskie obawy o reakcje ich
        samcow to tez inna sprawa. Rzecz w tym, ze autorce troche brak tego
        co ogolnie nazywa sie umiarem i wyczuciem sytuacji.
        Sama, z wlasnej woli stworzyla sytuacje ktora narazila ja na kpiny i
        plotki.
        Ludzie! Jestescie dorosli, wiecie na jakim swiecie zyjecie i czego
        sie po innych spodziewac! Nie widze wiec powodu do wielkiej obrazy.
        Za to istnieje powazny powod do zweryfikowania wlasnych zachowan.
        • k1234561 Re: Do Ani 17 lat temu
          Wniosek z całej dyskusji nasuwa się sam.Jak się ubrałaś jak tania
          dziwka,w dodatku nie masz figury do tego,to tak Cię koleżanki
          podsumowały,a czy to złośliwe czy nie to już inna sprawa.Może warto
          Aniu zamiast oburzać się na świat i ludzi,z pokorą przeanalizować
          słowa koleżanek?
          Ja mam w rodzinie podobną pannę do Ciebie,z takim samym nastawieniem.
          Baba wielka,rosła,biuściasta,a ubiera się w obcisłe spodnie i
          bluzeczki z dekoltem do pępka,tudzież mini.Śmieszna jest i
          tyle.Każdy patrzy na nią z politowaniem i traktuje też średnio
          poważnie.Oczywiście,żadnych słów krytyki,czy rad dotyczących
          włąściwego dla jej tuszy ubioru nie przyjmuje.
          Spodziwałaś się,że tu na forum wszystkie będą Ci przyklaskiwać i
          opluwać "wredne" koleżanki,co między sobą powiedziały prawdę o Tobie?
          Podejrzewam,że to była Wasza ostatnia wspólna impreza z koleżankami
          z pracy i wcale się koleżankom nie dziwię.
          Jak chcesz się tak ubierać,bo rzekomo mąż lubi,to idźcie we dwójkę
          do klubu i tam wtedy rób co Ci się tylko podoba,nawet taniec na
          rurze dla męża,ale jak już jesteś w szerszym gronie to sobie
          daruj,jakieś chyba zasady dobrego wychowania obowiązują.
          • twoj_aniol_stroz Re: Do Ani 17 lat temu
            > Ja mam w rodzinie podobną pannę do Ciebie,z takim samym
            nastawieniem.
            A nie sądzisz, że to jest TWOJE WYOBRAŻENIE o tym jak Ania wygląda,
            a nie faktyczny stan rzeczy?
            Litości! Przecież Ty tej dziewczyny nie widziałaś w życiu na oczy!
            Natomiast wolne wnioski, które wyciągasz są bardzo daleko idące.
            Fakt, że masz w otoczeniu dziewczę, jak to określiłaś: wielkie,
            rosłe, biuściaste i dziewczę nie chce zmienić stylu ubierania, nie
            oznacza, że po pierwsze autorka watku wyglada identycznie lub
            podobnie i po drugie to dziewczę także nie musi zmieniać swojego
            stylu tylko dlatego, że innym się nie podoba. To od początku do
            końca jej sprawa. Skoro dobrze sie czuje w takich ciuchach to innym
            nic do tego jak wyglada. Póki nie chodzi ubrana w bieliznę lub wręcz
            nago w miejscach publicznych, reszta populacji nie ma w tej kwestii
            wiele do powiedzenia.
            Z racji pracy, którą wykonuję, widuję ogromne masy ludzi i zapewniam
            Cię, że autorka wątku w swojej mini, kozakach i z dekoltem jest
            normą, mało tego w tej normie plasuje sie gdzieś po środku. /jeśli
            chodzi o kobiety to widuję panie 60+ w różowych i zielonych włosach,
            inne w wysokich krwistoczerwonych kozakach do czarnej mini, jeszcze
            inne poubierane w szalone kolory, młodsze kobiety także w bardzo
            odważnych zestawieniach jak równiez szare myszki wtapaijące sie w
            tłum. Faceci też nie odbiegają od pań wymyślnością ubrania. No i co
            z tego? Ano nic. Dobrze się czują w tym w co się ubrali, są
            zadowoleni i weseli i o to chodzi w życiu :)
        • twoj_aniol_stroz Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
          No zaraz, a dlaczego ona ma weryfikować swoje zachowania? Bo nie
          podobają sie koleżankom, czy forumowiczom? Czy to przypadkiem nie
          absurd??
          Co to jest umiar i wyczucie sytuacji?
          Czy gdyby ważyła 70 kg to już mogłaby sie tak ubrać? A może dopiero
          waga 65 kg pozwalałaby jej na taki strój? Tak czy siak duży biust
          jest dużym biustem i zawsze rzucałby sie w oczy. Czy, skoro ma coś,
          co podoba się jej a męża przyprawia dreszcz szczęścia, to musi to
          ukryć czym prędzej, bo zakomleksione kolezanki będą w stresie z tego
          powodu i potem za plecami obsmarują???? Przecież to absurd!
          Tu naprawdę nie ma znaczenia, czy dziewczyna ma nadwagę, czy nie.
          TO JEJ SPRAWA jak się ubiera i zachowuje w stosunku do swojego męża.
          Ona zochwywała się normalnie, była ubrana komplenie. Dla jednego
          wyzywające są mini i kozaki, dla innego wystający kawałek pończochy
          spod spódnicy, a dla jeszcze innego rąbek koronkowego stanika, który
          widać w dekolcie. Ktoś jeszcze może stwierdzić, że wyzywający jest
          już ostrzejszy makijaż, a dla innego dekold do pasa, krótkie
          spodenki do połowy pośladków i szpilki długości 20 cm będą
          rewelacyjnym ciuchem na dyskotekę. Jak mawiał mój dziadek: wielkość
          biustu to rzecz gustu.
          Naprawdę tak bardzo kobiety są niepewne swoich mężów, że ciut
          wiekszy biust niż przeciętny jest w stanie wywołać taką awanturę???
          No to skoro tak jest to chyba czas zastanowić się nad swoimi
          relacjami z tą drugą połową.
          • mimose Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
            twoj_aniol_stroz: im tego nie przetłumaczysz, bo niepewność i kompleksy
            utrudniają im jasność myślenia. No i ten jad, typowo kobiecy, do którego w życiu
            się nie przyznają, choćby ich argumenty były najgłupsze na świecie.
            • twoj_aniol_stroz Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
              Ja o traktuję w kategorii siania marchewki :D Marchweka ma bardzo
              maleńkie ziarenko, czarne i jak sie je wrzuci w ziemię to go nie
              widać... długo nie widać, bo marchewka to jedno z najdłużej
              wschodzacych warzyw. A potem widać cos maleńkiego, takie dwa wąskie
              malutkie listeczki, a na koniec tak po 4-5 miesiącach masz piękny
              dorodny korzeń marchewki :)
              • pulex_irritans Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
                Mnie zastanawia tylko jedno - i liczę na to, że obrończynie w imię tolerancji
                dla cudzego wyglądu gotowe spalić oponentów na stosie wyjaśnią mi to zagadnienie:
                jakim prawem wy - jodłujące o ocenianiu kogoś tylko na podstawie opisu, bez
                otaksowania delikwenta lub ocenianiu cudzego wyglądu wogóle - nie znając
                koleżanek od razu wyskakujecie z tekstami o kompleksach i innym
                niedowartościowaniu? i jak zareagowałybyście na widok rozchełstanego faceta
                świecącego gołą owłosioną klatą spod koszuli (nie zapomnijmy tu o łańcuchu
                grubości kciuka - synonimie białych kozaczków)? Też byłybyście takie szczęśliwe?

                I dlaczego koleżanki mają siedzieć w domu, bo mają czelność nie lubić
                wyzywającego sposobu bycia autorki wątka? Bez prawa do oceny?

                I tu prośba o odpowiedź: NIGDY NIE ZDARZYŁO SIĘ WAM SKRYTYKOWAĆ NICZYJEGO
                WYGLĄDU? NIGDY?
          • Gość: Elle Re: Złośliwość kobiet IP: 194.156.48.* 17 lat temu
            Jej sprawa, w co sie ubiera, ale nie mów innym co mają o tym myslec.
        • kol.3 Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
          Nieprawda 24 to nie jest górny, limit nadwaga zaczyna się od 25.
          Znam sporo dziewczyn szczupłych o mocnej budowie ciała (kościec) które
          ważą trochę więcej.
          • pancwynar Dajcie spokój z BMI... 17 lat temu
            BMI już dawno nie jest żadnym wyznacznikiem nadwagi/niedowagi(co najwyżej może być ciekawostką równą internetowym alkomatom);
            jedynym miarodajnym pomiarem może jest tylko pomiar tkanki tłuszczowej;
            nie trudno znaleźć "chudzielca" załapującego się do grupy podwyższonego ryzyka chorób serca itp. i vice - versa
        • Gość: Dośka Re: Złośliwość kobiet IP: *.chello.pl 17 lat temu
          BMI 24 to gorny limit. 24,1 to juz nadwaga wiec bez przesady.

          Za przeproszeniem ale g...o prawda. Polecam stronę WHO i zapoznanie się z
          obowiązującymi wartościami BMI.
          UWAGA PODAJĘ!!!!!!
          Istnieją następujące zakresy BMI:

          1. Norma (20 - 24,9)
          2. Nadwaga (25 - 29,9)
          3. Otyłość I stopnia (30 - 34,9)
          4. Otyłość II stopnia (35 - 39,9)
          5. Otyłość III stopnia (> 40)
      • Gość: b Re: Złośliwość kobiet IP: *.echostar.pl 17 lat temu
        zgoda, watek od razu wszedl na jakis dziwny tor. dla mnie najwazniejsze jest tu
        zachowanie "kolezanek"
    • kozica111 Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
      Wszystkie jesteście niepewne siebie i macie niska samoocenę.Ty bo ubrałaś sie
      wyzywająco na spotkanie w większym gronie, one bo je zazdrość zżarła,odbyła sie
      walka na cycki i tyle.
      Generalnie olać ale mieć świadomość że kobiecy biust jest silnym bodźcem
      erotycznym.Zarówno mężczyźni jak i kobiety nie radzące sobie z własną
      seksualnością /co widać w komentarzach powyżej/ będą reagować atakiem i irytacją
      bo mają albo kompleksy albo wewnętrznie nie umieją stłumić i opanować emocji
      związanych z takim widokiem.
    • kol.3 Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
      Kobiety są złośliwe, na forum też, a nawet zwłaszcza. Poszłaś na
      dyskotekę, ubrałaś się jak na dyskotekę, a nie jak na mszę żałobną,
      bawiłaś się świetnie,podobałaś się swojemu facetowi i innym i dobrze,
      tak trzymaj, a pierdołami sobie głowy nie zawracaj. Takie ploty
      rozsiewają skwaśniałe zazdrośnice o usposobieniu zoctowanej cytryny.
      • k1234561 Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
        Skoro zawsze wszyscy jesteście tacy liberalni i tolerancyjni na to
        jak wygląda otoczenie,to potem nie ma się co dziwić,że w sądach czy
        w urzędach,nachylającym się po dokumenty czy coś tam innego paniom
        urzędniczkom stringi ze spodni wystają,że faceci zakładają trampki
        do garnituru i idą tak do opery czy teatru,bo tak jest wg.nich cool.
        Albo w urzędzie czy eleganckim hotelu wchodzą na kolację do
        restauracji w szortach i sandałach.
        Czy Wam się to podoba czy nie to jest tzw.dress code i trzeba go
        umieć używać,podobnie jak trzeba umieć jeść przy stole,inaczej
        będziecie odbierani jak prymitywne buraki.
        Jak już napisałam wcześniej,pewne granice obowiązują nawet na
        dyskotece ( o ile nie chce się być uznawaną za tanią dziwkę).Jak
        chce wywalać cycki przed swoim chłopem to niech to robi wtedy gdy są
        sami w domu lub sami na imprezie,dyskotece,a nie katować tym
        żałosnym widokiem resztę towarzystwa.Dla mnie to obrzydliwe i tyle.
        Oczywiście uważam,że jeśli laska zgrabna,super szczupła i
        apetyczna,to czemu ma się zakrywać,ale wylewający się kaszalot z
        wielkim biustem już nie jest "smacznym",ponętnym widokiem dla
        każdego.Wyjątek stanowi mąż autorki.Ale to już jak pisałam albo w
        zaciszu domowym albo na imprezie we dwoje.
        • twoj_aniol_stroz Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
          > Jak
          > chce wywalać cycki przed swoim chłopem to niech to robi wtedy gdy

          > sami w domu lub sami na imprezie,dyskotece,a nie katować tym
          > żałosnym widokiem resztę towarzystwa.Dla mnie to obrzydliwe i tyle.
          > Oczywiście uważam,że jeśli laska zgrabna,super szczupła i
          > apetyczna,to czemu ma się zakrywać,ale wylewający się kaszalot z
          > wielkim biustem już nie jest "smacznym",ponętnym widokiem dla
          > każdego.
          Nadal zadaję pytanie: widziałaś autorkę w realu? Nie widziałaś, więc
          to co opisujesz to TWOJE WYOBRAŻENIE, a nie rzeczywistość.
          Tak bardzo jesteś wyczulona na dress code, na właściwe zachowanie
          przy stole, w restauracji, w hoelu, ale Twoje określenia typu "tania
          dziwka", "kaszalot", "wywalać cycki" nie świadczą o Twojej kulturze.
          Jeśli chcesz być damą, jesli uzurpujesz sobie prawo do pouczania
          innych o tym co jest kulturą, a co nie to należy być nią zawsze,
          wszedzie i w kazdej sytuacji - w dyskusji także.
          • mimose Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
            Właśnie to samo chciałam powiedzieć. Niby taka wielka dama, a tu proszę, słoma z
            butów wychodzi. Nie dość, że język podwórkowy, to jeszcze przekonana o swoim
            prawie do mówienia innym jak mają się ubierać. Zajmij się sobą, stań przed
            lustrem i zacznij od siebie, a później pouczaj innych, bo idealna nie jesteś
            (sprawdź czy czasem nie dobrałaś źle koloru bluzki do koloru swoich włosów, oczu
            i karnacji, bo innych naprawdę może to razić i powiedzą, żeś "wieśniara" i na
            dress code się nie znasz [ironia, gdybyś nie zauważyła]).

            W końcu dyskoteka to dyskoteka, urząd to urząd, a restauracja to restauracja.
            Skoro poszła na dyskotekę, to sobie może ubierać mini, kozaczki i bluzki z
            dekoltem. A jak ci się nie podoba, to NIE PATRZ - nie rozumiem, co w tym takiego
            trudnego?

            O wiele bardziej niegrzeczne jest obrażanie takich ludzi i obgadywanie za
            plecami, niż sami ci ludzie nieodpowiednio ubrani.

            Drzazgę w oku innych widzi, ale belki w swoim nie.
          • Gość: mnm Re: Złośliwość kobiet IP: *.sattom.pl 17 lat temu
            Skoro nikt nie widział autorki na oczy to po co my tu w ogóle rozmawiamy?? Poza
            tym autorka sama nieco opisała swój wygląd a z jej opisu nie wyłąnia się obraz
            bynajmniej smaczny.
            Czy Ci sie to podoba czy nie dress code istnieje.
        • dominikjandomin Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
          k1234561 napisała:


          > Oczywiście uważam,że jeśli laska zgrabna,super szczupła i
          > apetyczna,to czemu ma się zakrywać,ale wylewający się kaszalot z
          > wielkim biustem już nie jest "smacznym",ponętnym widokiem dla
          > każdego.

          Czyli nagle przestaje obowiązywać "dress code", a zaczyna się twoje prawo do
          oceniania i szufladkowania innych...

          Coraz bardziej zaczynam doceniać mądrość ISLAMU - tam przynajmniej kobiety nie
          zachowują się jak jędze wobec siebie, bo nawzajem nie widzą, czym podniecają
          swych mężów. I ile więcej spokoju w społeczeństwie...
        • mimose Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
          k1234561: czyli według twojego toku myślenia, jeśli ty masz obrzydliwą twarz, to
          powinnaś jej nie pokazywać?
        • kol.3 Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
          Bystra kobieta. Nie zauważyłaś, że piszemy do dystotece?
          • kol.3 Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
            popr. o dyskotece
        • eye-witness Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
          skad u ciebie tyle jadu? maz woli cycki twoich kolezanek?;-)
          nie widzialas dziewczyny na oczy, ale wiesz, ze jest wylewajycym sie kaszalotem.
          sorry, ale takie slowa swiadcza tylko i wylacznie o TOBIE.
        • Gość: wimper Re: Złośliwość kobiet IP: *.isp.t-ipnet.de 17 lat temu
          k1234561 napisała:

          > Jak już napisałam wcześniej,pewne granice obowiązują nawet na
          > dyskotece ( o ile nie chce się być uznawaną za tanią dziwkę).Jak
          > chce wywalać cycki przed swoim chłopem to niech to robi wtedy gdy są
          > sami w domu lub sami na imprezie,dyskotece,a nie katować tym
          > żałosnym widokiem resztę towarzystwa.Dla mnie to obrzydliwe i tyle.

          Nawet gdyby była tanią dziwką, albo chciała właśnie tego wieczora tak się wystylizować, bo uprawia z mężem erotyzujące zabawy, to nikomu nic do tego i nie pozbawia jej prawa do szacunku. To, że ma się do czynienia z tanią dziwką nie upoważania nikogo do zachowania się jak alfons, albo menel spod budki z piwem. A te argumenty, że uwodzi innych facetów, to wydają mi się śmieszne. Jasne, złe kobiety, biedni faceci, bezwolne automaty, byle obcy cycek i już wyrywa się z uprzęży. Może być tak wszystkim kobietom burki pozakładać, by zapewnić jasne warunki? Jak traktuje się facetów jak napompowanych hormonami bezmózgowców, to nic dziwnego, że tak się zachowują. Tylko zostawcie w spokoju inne kobiety, bo ściągacie w ten sposób i swoją wartość tylko do tyłka.
          • lia.13 Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
            hahahah, zgadzam się w 100% ;)
            • blueskyxx Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
              Kobiety byly i beda zazdrosne nie mam kolezanek tylko kolegow bo z nimi sie
              zawsze dogadam a kolezanki szlag chce trafic z zazdrosci .Prawda i tyle :))))))))
        • Gość: Dośka Re: Złośliwość kobiet IP: *.chello.pl 17 lat temu
          Czy Wam się to podoba czy nie to jest tzw.dress code i trzeba go
          > umieć używać,podobnie jak trzeba umieć jeść przy stole,inaczej
          > będziecie odbierani jak prymitywne buraki

          Sorry ale JEŚĆ przy stole to nawet mój pies umie jak go na krześle posadzisz. A
          żeby pokazać klasę i to nie tylko przy stole ale także i w wypowiedzi oraz żeby
          wytykać jej brak innym to trzeba samemu ją mieć i przede wszystkim umieć się
          poprawnie wysławiać. I co to znaczy dress code?? Po polsku to już nie łaska??
      • Gość: czarna.dalia Re: Złośliwość kobiet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17 lat temu
        O o o o, cudowne, właśnie tak! :) pozdrawiam autorkę! :)
    • magically Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
      Alez oczywiscie, ze mozesz miec opinie ludzi w dupie i ubierac sie na spotkania
      ze znajomymi jak prostytutka, tylko sie nie zdziw, jak ktoregos dnia wszystkie
      kolezanki cie znienawidza i nikt nie bedzie chcial z toba wychodzic na imprezy
      ani sie z toba w ogole zadawac. Zostaniesz sama jak palec i juz tylko mezowi
      swoje obwisle cyce bedziesz mogla pokazywac.
      • mimose Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
        Hahaha, koleżanki ją znienawidzą, bo pokazała biust i nogi! Ludzie, nie wierzę,
        jesteś trollem?
    • Gość: Ania33 Re: Złośliwość kobiet IP: 195.205.186.* 17 lat temu
      Wczoraj wieczorem wybraliśmy się z mężem do klubu. I ku
      prawdopodobnemu oburzeniu wielu osób które konemtowały mój wątek
      założyłam odważny strój - obcisłą gorsetową bluzeczkę, krótką
      plisowaną mini, i moje dawno niewużywane białe kozaczki da kolana na
      szpilce. Mimo, że poszliśmy sami bawiliśmy się z mężem do 3 w nocy,
      ja się czułam świetnie mimo, że widziałam że niektórzy się ze mnie
      podśmiewali. To że się świetnie czułam mimo, że pewnie wielu uzanło,
      że jestem "tanią dziwką" jest zasługą waszych komentarzy -
      stwierdziłam, że najważniejsze że ja i mój mąż świetnie się bawimy,
      ja się czuje seksi a mój mąż piał z zachwytu. I już więcej nigdy nie
      będę pytać o opinię na takie tematy na forach internetowych. W
      kazdym razie dziekuję wam wszystkim za nauke nieprzejmowania się
      opiniami innych.
      • mimose Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
        Ania33 nie masz się co tłumaczyć babkom z klapkami niepewności i kompleksów na
        oczach. Masz prawo ubierać się jak chcesz i nikogo tym nie krzywdzisz, jak komuś
        nie pasuje to nie musi patrzeć. Pamiętaj - nie daj się złamać! I tak nigdy
        więcej tych ludzi nie spotkasz, więc po co masz się przejmować ich durnymi
        opiniami. Trzymaj się i baw się dobrze na dyskotekach!
      • twoj_aniol_stroz Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
        > I już więcej nigdy nie
        > będę pytać o opinię na takie tematy na forach internetowych.
        I o to chodzi! Pamiętaj, że w życiu powinnaś mieć jakiś autorytet,
        kogoś komu ufasz i wiesz, że patrzy na Ciebie obiektywnie (bez
        załatwiania jakiś swoich interesów Twoim kosztem) i do tego kogoś
        możesz udać sie po poradę, jeśli nie bardzo wiesz co w danej
        sytuacji zrobić i jak sie zachować. Każdy z nas miewa takie sytuacje
        i wówczas warto zasięgnąć opinii kogoś komu ufamy. To w różnych
        dziedzinach mogą być różne osoby. W moim przypadku jeśli chodzi o
        ubranie, kolorystykę, fryzurę itp jest to moja koleżanka (jest
        stylistką, ale nigdy nie usłyszałam od niej słowów w stylu "będziesz
        wyglądała jak kaszalot", "masz obwisłe cycki" itp - oprócz wiedzy o
        sposobac dobierania ubrań ma jeszcze w sobie niewątpliwą kulturę).
        Jeśli chodzi o wychowanie dzieci to tu absolutnym autorytetem jest
        pewna zakonnica - kobieta, która o wychowaniu dzieci wie więcej niż
        pół przedszkola mam razem wzietych :) Kwestie psychologiczno-
        społeczno-duchowo-moralne omawiam wyłacznie z kierownikiem duchowym.
        To człowiek, który jest mistrzem konstruktywnej krytyki i
        człowiekiem ogromenj pokory, która pozwala mu na krytyke bez
        niepotrzebnego bólu i urazy ze strony krytykowanego.
        Proponuję Ci znalezienie sobie właśnie tego typu osób (niekoniecznie
        duchownych, wszak oni nie mają monopolu na mądrość) i konsultowanie
        wyłącznie z nimi swoich rozterek :)
      • marzeka1 Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
        Aniu, musisz być znudzoną trollicą, bo inaczej podejrzewać zacznę, ze cały twój
        rozum mieści się w tych wielgachnych cyckach, które tak wystawiasz na widok
        publiczny.
        Widok piejącego faceta + kobiety w białych kozaczkach- bezcenny.
        • k1234561 Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
          Popieram.
          • marguyu Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
            mimose napisala:
            " Masz prawo ubierać się jak chcesz i nikogo tym nie krzywdzisz..."

            Naturalnie, ze oprocz siebie samej nikogo nie krzywdzi i nie
            wystawia na posmiewisko. Jesli jest na tyle odporna, ze jej to nie
            przeszkadza, to niech sie bawi jak umie.

            mimoza napisala takze:
            "Ania33 nie masz się co tłumaczyć babkom z klapkami niepewności i
            kompleksów na oczach."

            Niepewnosc i kompleksy juz dawno zdewaluowaly sie jako argumenty.
            Przypisywanie innym wlasnych cech takze nisko stoi w szlachetnej
            sztuce forumowej retoryki.
            Wymysl cos bardziej blyskotliwego. Jesli potrafisz.


            Na zakonczenie dodam, ze kazdy robi z soba to co chce. A jesli juz
            to robie, to niech bedzie konsekwentny i nie skarzy sie na skutki
            wlasnego postepowania.
            Zalozycielka watku lubi sie wyzywajaco ubierac? Bardzo prosze! Tylko
            niech nie placze, ze kolezanki zarzucaja jej wulgarnosc, prostactwo
            czy brak klasy.
            Do tego zeby na tym swiecie byc soba trzeba dorosnac i miec
            charakter.
            • czarodziejka203 Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
              Aniu to jak sie ubierasz to Twoja sprawa.Byc moze nie zawsze to jest odpowiednio
              i innym mzoze cos sie w tm nie widziec ale jesli Tobie dobrze, Ty sie dobrze w
              tym czujesz to nie nalezy sie opinią innych przejmowac.Zreszta jesli tylko tak
              idzies zna dyskoteke to ok, przeciez to nie zdarza sie codziennie, a zreszta
              patrzac na to jak sie kobiety ubieraja na dyskoteki to nawet niekotre super
              laski, chude wygladaja dosc niekorzystnie i niesmacznie, jak panienki lekkich
              obyczajow.
              Przykro mi tylko ze tyle jadu i obelg sie wylalo od forumowiczow.
              Raz ze nawet nie widzieli kobiety na oczy a juz oceniaja, a tak naprawde kazdy
              jest innej budowy i ktos majacy np 175 cm wzrostu i 75 kg bedzie przy kosci a
              ktos o takich samych gabarytach bedzie wygladal ok.
              Rozumiem ze moze im sie stroj opisany przez Anie nie podobac ale mozna to
              napisac z kultura a tu tymczasem posypaly sie obelgi,wyzwiska od grubasow itd.
              To fajne nie bylo.
              A zwykle to co nas razi u innych mamy w sobie.
              • czarodziejka203 Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
                Ja bym Ci np. Aniu mogla napisac ze jesli masz kilka nadprogramowych kg ( tego
                nie wiem dokladnie bo Cie nie widzialam ale tak teoretycznie) i duzy biust to
                rzeczywiscie niekiedy stroj moze wygladac niekorzystnie i innym sie nie
                podobac.Ale jesli Tobie bedzoe ok to spoko.I mysle z ekazdy mogl to ujac w
                podobny sposob przedtswaic swoje racjie a nie wyzywac od grubasow, kaszalotow i
                obrzac.To jest nieladne i swiadczy o ludziach.Pozdrawiam wszystkich i wiecej
                luzu i tolerancji bo niewadomo kiedy ktos z was moze padnie ofiara krytyki
                innych a bedzie uwazal ze wyglada idealnie.
                • rachela25 Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
                  W tym wieku , głupio by mi było obgadywać kogokolwiek w ten sposób.
                  Można poplotkować owszem, ale gadanie że ktoś jest za
                  gruby/chudy/brzydki , to chyba nie na miejscu i nie na poziomie.
                  Beznadziejne masz te koleżanki
            • mimose Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
              marguyu:

              Nie muszę wymyślać, bo wiem o czym mówię. Spójrz tylko na te posty w stylu
              "mężowie koleżanek też patrzyli na twój biust i nogi" zieją niepewnością i
              kompleksami na kilometr. Świadoma swojej wartości kobieta i mająca zaufanie do
              partnera nie będzie się przejmować, że jej mąż poleci do innej, bo zobaczył jej
              biust, czy nogi. Poza tym, jeśli one uważają autorkę postu za pośmiewisko, to
              czemu się martwią tymi spojrzeniami swoich na facetów na takie dziewczyny?
              Logiki w tym zero, za to potwierdza to ich obawy.

              A co do zarzutów o "wulgarność, prostactwo czy brak klasy" - owszem, nie każdemu
              się to może podobać, i nikomu nie bronię prawa do tego. Ale dla mnie prostactwem
              i brakiem klasy jest sposób wyrażania tego swojego zdania, nazywając autorkę (i
              osoby z paroma kg więcej) kaszalotami czy grubasami. O to tutaj chodzi. Bo jak
              to mówią - za przeproszeniem "Z wielką d**ą wszędzie wejdziesz, ale z wielką
              gębą nigdzie".

              "Do tego zeby na tym swiecie byc soba trzeba dorosnac i miec
              charakter." - i kulturę.
    • kunegunda123 Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
      Uważam, że człowiek powinien ubierać się tak jak mu się podoba i dosłwonie NIKOMU NIC DO TEGO! no chyba, że jest się przedszkolanką czy nauczycielką, wtedy wyzywających strojów nie należy zakładać do pracy i (i TYLKO tam).
      rozśmieszają mnie te złośliwe kapiące jadem baby namiętnie obgadujące inne bo "nie tak się ubrały". rozśmieszają mnie też opinie, że strój powinien ukrywać jak najwięcej mankamentów i być zawsze dobrany do figury. w takim razie może zabrońmy ludziom z nadwagą oraz otyłym chodzenia na basen i plażę, to przecież niemoralne, to grzech pokazwywać takie brzydkie ciało! brzydcy ludzie niech noszą worki papierowe na głowie, jedynie z wycięciem na oczy, ludzie walczmy z brzydotą ludzkiego ciała, to przecież takie straszne i LUDZKIE...
      normą moralną jest przecież bycie pięknym, szczupłym i szydzenie z każdego kto od tej normy odbiega!
    • bojabedezlosliwynamaxa Jesteście obrzydliwe - wszystkie 17 lat temu
      Jak jesteś wielka to wywalaj cyce mężowi jak lubi a nikt nie musi tego oglądać,
      że "ty się dobrze z tym czujesz". To jedno obrzydliwe. A one są obrzydliwe że
      cię krytykują.
      • o-qrde.pl Re: Jesteście obrzydliwe - wszystkie 17 lat temu
        Cała ta dyskusja świadczy, jak złośliwe i zawistne są kobiety dla
        siebie. To smutne i żałosne.
        • Gość: anka Kobiety to szuje dla siebie są okrutne zazdrsne i IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 17 lat temu
          nie kumam takich zachowan
    • Gość: maciej Lekką nadwagę!? IP: 80.50.15.* 17 lat temu
      175 wzrostu i 75 kilo? To co najmniej 15 za dużo. Powiedziałbym Ci to samo co
      koleżanki i już nie mogłabyś zwalić to na złośliwość kobiet - więc na co?
      • panikira Re: Lekką nadwagę!? 17 lat temu
        na twoja glupote.

        Na szczescie swiat jest roznorodny i jednemu podobaja sie laski
        chude bez biustu - taki "chlopiecy" styl a innemu panie o ksztaltach
        rubensowskich z bardzo duza pupa i biustem I to jest piekne. I nikt
        nie ma prawa narzucac swojego gustu.

      • ambivalent Re: Lekką nadwagę!? 17 lat temu

        > 175 wzrostu i 75 kilo? To co najmniej 15 za dużo. Powiedziałbym Ci
        to samo co
        > koleżanki i już nie mogłabyś zwalić to na złośliwość kobiet - więc
        na co?

        Serio? Bo ja waze te 60kg przy wzroscie 170 i nosze rozmiar 36.

        Taaa, 15kg za duzo...
      • eye-witness Re: Lekką nadwagę!? 17 lat temu
        15 za duzo? moze w kregach anorektyczek...
        • Gość: Qula Re: Lekką nadwagę!? IP: *.stk.vectranet.pl 17 lat temu
          No, najlepiej przesadzić w drugą stronę... Ech.
      • Gość: tinki na twoje lekkie bezmózgowie IP: *.Red-88-27-43.staticIP.rima-tde.net 17 lat temu
        75kg przy 175cm wzrostu to ciągle prawidłowe BMI, chociaż już niewątpliwie górna granica i trudno taką osobę nazwać szczupłą. z kolei 15 kilo mniej to już dolna granica, jeszcze trochę mniej i mówimy o niedowadze. czyli skoro to dla ciebie maksimum to gustujesz w anorektyczkach. albo jesteś trollem.
    • eye-witness Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
      kobiety sa zadrosne o wszystko, nie bierz tego do glowy. wazne, zebys ty sie
      dobrze czula i baw sie do woli, w czym, czy bez czego ci sie podoba:)
    • clepsydra Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
      Dla jednego jestes sexi a dla innego nie, dla mnie nie wiec rozumiem zdanie
      'kolezanek'
    • Gość: polo Re: Złośliwość kobiet IP: *.ingcarlease.pl 17 lat temu
      Jestem mężczyzną i też zawsze nie zastanawiało to o czym piszesz.
      Też obserwuję takie zachowanie.
      Oczywiście nie uogólniam. Wiem, że to tyczy konretnych osób i myślę, że to sprawa charakteru i wychowania. A komentarzami (głupimi bądź nie) sie nie przejmuj. Nie dla nich się ubierasz.
    • buraczana.lejdi kobiety z reguly sa zawistne, niestety... 17 lat temu
      pewnie, ze zlosliwe; niestety bardzo duzo dziewczyn we wzajemnych stosunkach
      jest chytrych, zlosliwych, nieuczciwych; skoro nie podobal im sie twoj stroj, to
      dlaczego ci tego nie powiedzialy w twarz??? nie rozumiem tego; przeciez jak ich
      to tak cisnelo i bolalo
      to mogly ci to uswiadomic:D no, ale nie bo jeszcze bys sie obrazila, wiec lepiej
      obgadac za plecami, po czym one siebie nawzajem tez obgaduja za plecami:D z tego
      co piszesz to twoj stroj tez by mi sie nie podobal, ale mialabym to w dupie, bo
      co mnie to obchodzi w czym przyszlas, co najwyzej zazartowalabym z tego przy
      stoliku; ale tu chodzi o taka zawisc tych dziewczyn; takie zachowanie trzeba
      potepiac; zreszta wypowiedzi na tym forum innych kobiet wyraznie swiadcza o tym,
      ze wiekszosc dziewcyzn jest zawistna i nie ma innych problemow oprocz tych, zeby
      zajmowac sie swoim mezem, zeby czasem nie patrzyl na cycki koleanki:D
      z tego co zauwazylam (a tez mi sie to nie podoba) to im lepsze wyksztalcenie tym
      mniej zolci w kobietach
      • oldbay Re: kobiety z reguly sa zawistne, niestety... 17 lat temu
        Zgadzam sie. Co to kogo obchodzi co kto ma na sobie w klubie.
        Balowała dziewczyna z meżem i dobrze sie bawili a złośliwe panny
        siedziały i knuły po kątach. Co za parodia.
        -
        oldbay
    • Gość: ktos Re: Złośliwość kobiet IP: *.ssp.dialog.net.pl 17 lat temu
      Przepraszam ale czy Ania pyta o poradę .Stwierdziała fakt że
      koleżanki Ją obgadały.I to jest własnie złośliwośc.
      • Gość: Warszawiak Re: Złośliwość kobiet IP: *.sgh.waw.pl 17 lat temu
        He, he.
        Ale babeczki zaczęły pazurkami wywijać.
        Poziom tych komentarzy jest najlepszą ilustracją do tematu Złośliwość kobiet. :-)
    • panistrusia Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
      Olej koleżanki, ale na Dionizosa!, kup sobie kobieto dobry stanik.
      Miseczka E to nie jest duży biust. Duży biust to, wg producentów
      bielizny, zaczyna się tak od miseczki GG.
    • Gość: iga Re: Złośliwość kobiet IP: 92.251.255.* 17 lat temu
      Bez przesady 75 kg przy Twoim wzroście to nie nadwaga a wspaniałe kobiece
      kształty. Duży biust to powód zazdrości koleżanek i olej ich zachowanie
      zwłaszcza,że Ty się dobrze bawiłaś. W końcu to było wyjście do pubu a nie jakieś
      oficjalne spotkanie, miałaś prawo wyeksponować biust;)
    • Gość: ola Re: Złośliwość kobiet IP: 145.221.24.* 17 lat temu
      a ja sie najbardziej twojemu mezowi dziwie....
      nigdy nie bylam z meczyzna ktory bylby zadwolony, kiedy pozkazywalabym swoje
      piersi innym. wrecz przeciwnie, wszyscy woleli wyglad - owszem sexy - ale
      dystkretny i elegancki
      figure mam ladna, piersi tez wiec nie bylo to dlatego ze wygladalam niespecjanie
      ale dlatego ze niechcieli zeby inni faceci widzieli za duzo


      • iamhier Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
        Napisała Ania,którą zdradza mąż....albo widzi,że ma ochotę to zrobić.Typowe
        zachowanie..
      • ferero Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
        są tacy którzy przez emocjonalną manipulację próbują doprowadzić się w ten
        sposób do wzwodu, ale to na krótką metę - jak mawia pijacy Frank
    • Gość: emem Re: Złośliwość kobiet IP: *.mrc-lmb.cam.ac.uk 17 lat temu
      hej,
      ja na twoim miejscu nie przejmowalbym sie ani komentarzami kolezanek, ani tym co
      ludzie tutaj pisza: jak cie widza, tak cie pisza; wyglada sie jak tania...
      cokolwiek. Akurat kluby, dyskoteki itp miejsca sluza temu, zeby sie poczuc sie
      swobodnie i dobrze sie bawic. To nie jest biuro i mozna sobie pozwolic na troche
      frywolnosci (o ile nie jest sie w towarzystwie jakis smutasow i obgadywaczy)
      Wazne, ze sie podobasz twojemu partnerowi! A co do kolezanek - widac nie sa to
      kolezanki, z ktorymi mozna sie wyluzowac i dobrze bawic.
      A znaczenie ma to jak sie zachowujesz a nie w co sie ubierasz. To zachowanie
      wplywa na to jak cie ludzie postrzegaja a nie ubior. Ja jestem fanem tych
      kobiet, ktore potrafia sie ubrac wyzywajaco. Ale nie tych, ktore onie maja nic
      wiecej do zaoferowania.
      Liczy sie twoja opinia i twoje nastawienie, a ktore jest wyluzowane (ale nie
      przesadnie) i ciekawe. A wszystkim paniom, ktore tak sie przejmuja co inni
      pomysla, zycze wyrozumialych i cierpliwych mezow, gustujacych monotonnym
      umiarkowanym zywocie.
      Pozdrawiam.
    • bogiemslawiena Re: Złośliwość kobiet 17 lat temu
      Myślimy, że po pierwsze nie masz nadwagi, po drugie, że powinnaś
      pie...ć takie koleżanki :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka