Dodaj do ulubionych

wilgoc w domu a suszenie prania...??

28.11.12, 14:24
mamy okropna wilgoc w domu, z ktora nie da sie wygrac(wada calego budynku, w kazdym mieszkaniu jest to samo). Kiedy pada deszcz i w mieszkaniu jest wlaczone ogrzewanie, sciany sa doslowne mokre, grzyb sie nie pojawia bo storujemy specjalna farbe. Ale wilgoc jest. Pranie suszy sie srednio trzy dni- przy czym nigdy jeszcze ne wysuszylo sie do konca zawsze jest jakies takie wilgotnawe:) Zeby kupic suszarke nie mamy kasy. Myslalam zeby zaczac korzystac z pralni. I takie pytanie mam czy po elektrycznej suszarce pranie bedzie zupelnie suche czy podsuszone, czy ubrania sie niszcza, czy jezeli sie suszy to trzeba tez wyprac na miejscu, czy moge sobie przyniesc mokre pranie z domu i tylko uszyc:)? wiem ze banalnie ytam ale nigdy ne korzystalam z pralni wiec prosze o jakiekolwiek informacje co do korzystanie i oplacalnosci...

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • soulshuntr Re: wilgoc w domu a suszenie prania...?? 28.11.12, 14:27
      Usuwacie skutki zamiast przyczyny? Kto jest wlascicielem budynku? Zrobic ekspertyze budowlana i wezwac wlasciciela do usunieia wady budowlanej.
    • mariuszg2 Re: wilgoc w domu a suszenie prania...?? 28.11.12, 14:33
      najlepiej do prania nie uzywaj wody ani pradu ani pralki ani dloni....wyrzuc gacie na deszcz , posyp proszkiem i czekaj do wiosny...przyjdzie słońce wysuszy
    • facettt a wentylacja ? 28.11.12, 14:44
      zakladam, ze przynajmniej w kuchni, lub lazience macie kanaly wentylacyjne ?
      na taki kanal zakladasz niewielki, cichy wentylator (do nabycia np. w sklepie z komputerami)
      o mocy ok. 10 W i wlaczasz go na stale, lub chociaz wtedy , gdy jest wilgotno i WYCIAGASZ nim to powietrze z mieszkania.

      Obniza stopien wilgotnosci w CALYM mieszkaniu o kilka punktow procentowych.
    • krytyk-systemu-edukacji Re: wilgoc w domu a suszenie prania...?? 28.11.12, 14:46
      > Zeby kupic suszarke nie mamy kasy. Myslalam zeby zaczac korzystac z pralni.

      Przypuszczam, że na pralnię wydasz w rok tyle, co wydałabyś na suszarkę. Nie da raty wziąć na rady?
    • wez_sie Re: wilgoc w domu a suszenie prania...?? 28.11.12, 14:49
      a lazienke macie?
      • krytyk-systemu-edukacji Re: wilgoc w domu a suszenie prania...?? 28.11.12, 14:51
        > a lazienke macie?

        Znając zapędy outsourcingowe Autorki, biorą natrysk na pobliskiej stacji benzynowej.
    • aga90210 Re: wilgoc w domu a suszenie prania...?? 28.11.12, 14:51
      Ale mówisz o Polsce? Chcesz oddawac pranie do pralni, gdzie ktos ci je wypierze i odda suche i uprasowane? Opłacalne to to nie będzie.

      Czy tez masz na myśli publiczne pralki i suszarki, gdzie sie wrzuca monety i pierze (w naszym kraju takowych jeszcze nie widziałam)? Generalnie suszenie możesz ustawić albo "pod żelazko" albo "suche na pieprz". Jesli jeden cykl suszenia nie wystarczy to wrzucasz drugi i tyle, az wysuszy. Suszarki zazwyczaj sa oddzielne (przynajmniej takie widziałam w UK i we Włoszech), więc wtedy możesz przynieśc mokre pranie.

      A nie myslalas o suszeniu na kaloryferze?
      • krytyk-systemu-edukacji Re: wilgoc w domu a suszenie prania...?? 28.11.12, 14:53
        > w naszym kraju takowych jeszcze nie widziałam

        Słowo takowe bardzo jest ch...owe.
        • maly.jasio nie bardziej... 28.11.12, 14:59
          krytyk-systemu-edukacji napisał:

          > Słowo takowe bardzo jest ch...owe.

          Nie bardziej niz : OWE :)

          _________________________
          To nie krytyka - to krytykanctwo.
          • krytyk-systemu-edukacji Re: nie bardziej... 28.11.12, 15:19
            > > Słowo takowe bardzo jest ch...owe.
            >
            > Nie bardziej niz : OWE :)

            Protestuję! Owo, owe, ów itd. są to bardzo świetne wyrazy. Natomiast określeń takowy, takowe, … używają na ogół studentki kierunków typu politologia, zarządzanie i marketing czy kosmetologia, by przydać sobie intelektualnego blichtru.

            Klasyczny przykład „elokwencji” czy pozornej elegancji właściwej ludziom oderwanym od pługa. Innym takim przykładem jest, jak to nazywam, Odwrotna Notacja Polska, tj. poprzedzanie imienia nazwiskiem, także częste stosowanie spójnika (który u ludzi kulturalnych służy jedynie do unikania powtórzeń). Parę jeszcze takich kwiatków by się znalazło, jak mawiał nieśmiertelny kapitan Bednarz.
            • maly.jasio no to dodam, ze i filozofowie... 28.11.12, 15:27
              np. Leszek Kolakowski w swoich pracach "takowego" slowa uzywal.

              A ja tam preferuje "OWE" :) - like this:

              Kwiat - Aleksander Puszkin

              Kwiat zasuszony i bezwonny
              Znalazłem w książce z dawnych lat,
              I głos marzenia nieuchronny
              Już się do mej duszy wkradł.

              Gdzie kwitnął? Jakiej wiosny zaznał?
              Czy długo kwitnął? Kto go rwał ?
              Czy go zerwała dłoń przyjazna ?
              I po co w książce leżeć miał ?

              Czy na pamiątkę czułej schadzki,
              Czy znaczyć miał rozłąki ból,
              Czy był to tylko ślad przechadzki
              W cienistym lesie, w ciszy pól ?

              Czy żyje ów ? Czy żyje owa ?
              Gdzie mają swój zaciszny kąt ?
              A może zwiędli już bez słowa,
              Tak jak ten kwiat nieznany zwiądł ?
              • krytyk-systemu-edukacji Re: no to dodam, ze i filozofowie... 28.11.12, 15:42
                > np. Leszek Kolakowski w swoich pracach "takowego" slowa uzywal.

                Nie czytałem nic Kołakowskiego, chociaż mam na liście jego Główne nurty marksizmu (kiedy ja to przeczytam?). Natomiast cóż, no skądś to słowo przeniknęło do języka studentek kierunków poślednich, z jakiegoś powodu uważają je za bardzo uczone i eleganckie. Przypuszczalnie poznały je właśnie na studiach, w jakichś opracowaniach czy książkach.

                A moje ulubione słowo w języku polskim to reperacja – jędrne, nieprawdaż?
      • wielkafuria Re: wilgoc w domu a suszenie prania...?? 28.11.12, 15:29
        kilogram prania z suszeniem i maglem u mnie kosztuje okolo 11 złotych. Jak mam do wyprania posciele, narzuty lub rzeczywiscie straszzzzznie duzo prania to oddaję do pralni. nic mi sie jeszcze nie zniszczyło. a czas realizacji to dwa dni i po problemie...

        natomiast problem u Ciebie autorko polega nie na praniu tylko na mieszkaniu w wilgotnym budynku. chlopaki dobrze podpowiadaja, zamontuj wentylator w okienkach, popros o ekspertyze i zrob cos z przyczyna a nie skutkami.

        a do aga90210 - wiesz ile kaloryferów musialaby miec autorka :D a w lecie kiedy kaloryfery sa zimne, he????
    • six_a Re: wilgoc w domu a suszenie prania...?? 28.11.12, 15:04
      idź no do tej pralni i się zorientuj, co ile kosztuje, ale gwarantuję, że mokrego na pewno nie będzie opłacało się tachać, co za pomysł w ogóle???
    • mrs.solis Re: wilgoc w domu a suszenie prania...?? 28.11.12, 15:16
      To w jakim stanie wyciagniesz pranie z suszarki zalezy od czasu suszenia i ilosci prania. Lubie kiedy pranie jest suche wtedy nie trzeba prawie nic prasowac tylko przygladzic rekami i zlozyc. Ubrania w suszarce sie nie niszcza pod warunkiem ,ze nie suszysz tych , ktorych suszyc sie nie powinno. Na ubraniach sa metki , na ktorych pisze czy mozesz suszyc w suszarce i w jakiej temp.
      Nie sadze tez, zeby w pralni ktos mial problem z tym, ze przyniesiesz sobie pranie tylko do suszenia. W koncu za to suszenie zaplacisz. Co do wilgotnego mieszkania to zainwestuj moze w pochlaniacz wilgoci wyjdzie pewnie taniej niz suszarka,
    • joaska1986 Re: wilgoc w domu a suszenie prania...?? 28.11.12, 18:36
      hej, dzieki za wyczerpujace odpowiedzi:)
      jezeli chodzi o warunki mieszkaniowe... my zyjemy w anglii gdzie problem z wilgocia jest wyjatkowo powszechny. Ale nasze mieszkanie przebuja wszelkie normy:) oczywscie kiedy je wynajmowalismy nie mielismy pojecia o podmakaniu scian i innych takich... nie widzimy naszej przyszlosci w tym mieszkaniu, zwlaszcza ze spodziewamy sie dziecka i taka wilgoc jest zwyczajnie niezdrowa. Bynajmniej musimy tu jeszcze jakis czas zostac. No i co za tym idzie nie chce kupowac suszarki ani innych rtv/agd ktore za rok moga okazac sie nieprzydatne bo wynajmiemy mieszkanie w lepszym stanie/umeblowane...
      dowiedzialam sie ze moge zglosic bezczynnosc landlorda do councila, w tedy on otrzyma nakaz usuniecia tych defektow, ale wiem co widze, a widze ze z tym nie da sie nic zrobic, bo trzeba by wyburzyc caly blok i postawic od nowa, rozmawialam z sasiadami i kazdy ma to samo w mieszkaniu. Wentylacja? lufcik w oknie w lazience oraz niedawno wykuty otwor wentylacyjny w kuchni(taki z wiatraczkiem). Otwor ten zdzialal tyle ze w mieszkaniu jest jeszcze zimniej niz bylo. Jezeli chodzi o wilgoc to nie ma absolutnie zadnych zmian. Suszenie prania na grzejniku w naszym przypadku to gwozdz do trumny:) ogrzewanie mamy elektryczne, poniewaz w domu jest wilgoc mieszkanie jest wiecznie niedogrzane, wiec wole wydac te kilka funtow na suszarnie, niz zabierac sobie cenne cieplo w mieszkaniu:)
      Ale... chodzilam tak dzisiaj i pytalam znajomych jak to z tymi suszarniami tu jest... i okazalo sie ze moge korzystac z pralki i suszarki w centrum dziecka(oczywiscie bez oplat...) do ktorego chodze na codzien z synkiem:) jestem w szoku, wiec problem sie rozwiazal.
      • swiete.jeze Re: wilgoc w domu a suszenie prania...?? 28.11.12, 18:42
        > jestem w szoku,

        Więcej na ten temat w Fakcie.
        • six_a Re: wilgoc w domu a suszenie prania...?? 28.11.12, 18:53
          informacji udziela też kombi - w szoku od zawsze.
          • gr.eenka1 Re: wilgoc w domu a suszenie prania...?? 28.11.12, 19:14
            o wilgoci ?
            • swiete.jeze Re: wilgoc w domu a suszenie prania...?? 28.11.12, 20:10
              Na widok obcokrajowców.
            • six_a Re: wilgoc w domu a suszenie prania...?? 28.11.12, 20:11
              o wilgoci jeszcze się nie nauczył.
      • sashka75 Re: wilgoc w domu a suszenie prania...?? 28.11.12, 22:44
        Joaska, dlaczego zyjecie w takich warunkach i to z dzieckiem? Jak jest wilgoc to jest i grzyb... Dajcie wypowiedzenie landlordowi i szukajcie nowego mieszkania, podstawy do tego macie. Idzie zima, z tego co czytalam dosc ostra, wiec nie wiem jak Wy chcecie normalnie zyc z wilgocia i grzybem w domu.
        • joaska1986 Re: wilgoc w domu a suszenie prania...?? 29.11.12, 11:18
          jak to w ''takich warunkach z dzieckiem''?? pisalam nie widzimy przyszlosci w tym mieszkaniu, wybacz, ale nie bede sie tlumaczyc:) faktycznie chyba pojde z tym do faktu:D pozdrawiam
    • wez_sie nie no gratki 29.11.12, 11:35
      widac, ze wygrywacie zycie w tym jukeju.
      zagrzybione i wiecznie zimne mieszkanie, brak kasy i dzieciak w drodze.
      nie jedna zamienilaby sie z toba w ciemno.

      a powiedz, okna macie, czy niezbyt?
      bo cos mnie sie zdaje ze mieszkacie na -1
      • joaska1986 Re: nie no gratki 29.11.12, 11:55
        widac w tej ''jukej'' zyje nam sie leiej jak w polsce:) w pooolsce to dopiero sa perspektywy i kasaaa ze hoo. O co chodzi:)? Zyjemy w anglii. Nie pisalam nigdzie ze przyjechalismy tu sie dorobic i wrocic do narodu cierpiacego-nigdy w zyciu nie przywiozlabym do polski ciezko zarobionych pieniedzy zeby je zwyczajnie zostawic w tym kraju. Brak kasy? Kasa jest tyle ile trzeba, a ze wilgoc w mieszkaniu? Ja wiem w polsce nie ma z tym problemu;) hehe... W polsce dzieci maszeruja po 5 km do szkoly po ruchliwych drogach i wszyscy sie ciesza. Ludzi wypierzaja ze szpitali bo pieniadze sie skonczyly. Trzeba oddawac dzieci do zlobkow gdzie nie zadko caly dzien leza zasmarkane w lozeczku bo opiekunka nie jest w satanie zajac sie tak liczna grupa dzieci i isc do robtoy o ile taka sie znajdzie, a pozniej i tak wieksza czesc tego co sie zarobi trzeba oddac tej co sie tak wspaniale naszym dzieckiem zajmowala. Czlowieku ''wez sie'' zastanow za co ty ludzi krytykujesz.
        • aroden Smiech na sali :))) 29.11.12, 12:10
          ja nie krytytykuje za nic, gdyz znam ten BUL.
          jezeli jednak ma sie ciut lepiej , niz w Polsze, to sie siedzi na DOOPIE i szuka lepszego mieszkania i nie placze innym na forum.
          • joaska1986 Re: Smiech na sali :))) 29.11.12, 13:54
            nie placze, pytalam o pralnie, ceny, uzytkowanie, skutecznosc, poruszam temat wilgoci? forum jest po to, zeby zapytac. co z tego gdzie zyje? czy w polsce czy w anglii, jakie to ma znaczenie? po co w to wnikac, komentowac, krytykowac skoro nie o tym jest watek?...
            • wez_sie Re: Smiech na sali :))) 29.11.12, 14:34
              pytalas na polskim forum o ceny pralni w anglii oraz zycie w zapyzialbym i zagrzybialym mieszkaniu, tak charakterystycznym dla jukeju.

              z kim zes sie na lby pozamieniala?
              blagam odpisz to dla mnie bardzo wazne
              • stokrotka_a Re: Smiech na sali :))) 29.11.12, 15:31
                Ależ ty jesteś nudny z tymi swoimi malutkimi kompleksami.
                • wez_sie Re: Smiech na sali :))) 29.11.12, 15:35
                  o znowu ty
                  naprawde milo widziec
                  co dobrego slychac?
                  • stokrotka_a Re: Smiech na sali :))) 29.11.12, 15:38
                    Miłe jest to, że cię nie widzę i nie słyszę. ;-)
                    A jak leczenie twoich kompleksów? Zacząłeś terapię? ;-)
            • damka9 Re: Smiech na sali :))) 29.11.12, 16:51
              joaska1986 napisał(a):

              > nie placze, pytalam o pralnie, ceny, uzytkowanie, skutecznosc, poruszam temat w
              > ilgoci? forum jest po to, zeby zapytac. co z tego gdzie zyje? czy w polsce czy
              > w anglii, jakie to ma znaczenie? po co w to wnikac, komentowac, krytykowac skor
              > o nie o tym jest watek?...


              no o tyle to ma znaczenie, że chyba nie będziesz popierd*alać z praniem pod wskazany przez forumowiczów adres np. wrocławskiej pralni gdzie jest najtaniej na świecie?
        • wez_sie Re: nie no gratki 29.11.12, 12:11
          a w afryce dzieci gloduja, wierz? i to nieżadko a czensto.
          a do szpitala ty tez zaraz pojdziesz jak sie nie wyniesiesz z tej zagrzybialej piwnicy.
          no kasy jest tyle, ze macie wiecznie niedogrzana piwnice, bo wysokie rachunki.
          no mowie ze wygrywasz no.
        • swiete.jeze Re: nie no gratki 29.11.12, 12:53
          joaska1986 napisał(a):

          > Brak kasy? Kasa jest tyle ile trzeba, a ze wilgoc w miesz
          > kaniu? Ja wiem w polsce nie ma z tym problemu;) hehe... W polsce dzieci maszeru
          > ja po 5 km do szkoly po ruchliwych drogach i wszyscy sie ciesza.

          Mieszkaj w zawilgoconym mieszkaniu, bo w Polsce dzieci mają daleko do szkoły. Oczywiście nikt nie twierdzi, że cię nie stać na coś suchego, bo z pewnością cię stać, tylko to lubisz akurat. Dzieci też.
          • joaska1986 Re: nie no gratki 29.11.12, 14:03
            tak wole zawilgocone mieszkanie, ktore za pol roku pewnie zmienie na inne lepsze, niz nedze w polsce i egzystowanie wsrod tak zawistnych ludzi jak wy-jestesciie idealnym przykladem polaka ktory jakby mogl to zezarlby zywcem drugiego, zero serdecznosci, i nawet kultury, bo wystarczy zmienic ton zeby powiedziec to samo a nie zrobic komus przykrosci:] Piszecie tak jakby w polsce kazdy mieszkal w apartamencie, mial gruba kase na koncie w banku i jezdzil super fura:) z kim ja w ogole dyskutuje.
            • swiete.jeze Re: nie no gratki 29.11.12, 14:14
              1. Póki co zero serdeczności i kultury to jest w twoich postach, tym bardziej nie wiem o co się przypieprzasz do mnie.
              2. Skoro lubisz tę wilgoć w mieszkaniu, to po co ten temat?
              3. Informacje o pralniach i suszarniach w UK najszybciej znajdziesz na lokalnych forach, więc może tam popytaj zamiast biadolić tutaj?
    • jopowa Re: wilgoc w domu a suszenie prania...?? 29.11.12, 11:40
      najlepiej miec oddzielne pomieszczenie
    • 10iwonka10 Re: wilgoc w domu a suszenie prania...?? 29.11.12, 15:18
      Moja kolezanka w Londynie miala podobny problem. Dlatego jak kupowala dom to wziela sobie rzeczoznawce.

      Ja nie mialam nigdy tego problemu ale mieszkalam w nowym domu/teraz mieszkaniu. W nowszym budownictwie nie ma tego problemu.

      Niewiele poradzisz na suszenie prania ....ja to bym wynosila na zewnatrz w wietrzne dni....wiatr lepiej suszy niz kiszenie prania w wilgotnym mieszkaniu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka