Dodaj do ulubionych

ryba w wannie

15.12.12, 12:05
ostatnio pojawiły się spoty nawołujące do kupowania karpia juz w filetach a nie zywego.
nigdy nie rozumialam dlaczego ludzie robia sobie kłopot z zywym karpiem, ktory nie dosyc ze musi pływac w wannie i nie można się wykapac, to jeszcze ktos musi go ukatrupic.
karp się meczy, człowiek z nozem się meczy (chyba). po co to wszystko?

skad sie wzieła tradycja ze przed wigilia ma nam w wannie pływac ryba?
az sie dziwie ze ten zwyczaj utrzymał sie do tej pory?
jak jest u was?
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: ryba w wannie 15.12.12, 12:15
      Wzięło się to z czasów, kiedy nie wszyscy mieli lodówki, a za oknem też zdarzały się przecież temperatury powyżej zera. No i za głębokiego peerelu nie bardzo można było liczyć na kupno karpia w ostatniej chwili. Trzymanie jak najdłużej karpia żywego gwarantowało jego świeżość.

      Ale w dzisiejszych czasach to naprawdę czysty idotyzm.
      • wielkafuria Re: ryba w wannie 15.12.12, 12:23
        moze i w tamtym czasie taka operacja miała swoj sens.
        natomiast pomijajac ze smaku karpia nie cierpię, to z dziecinstwa pamietam tylko mojego psa który cale dnie spedzał na dwóch łapach z mordą zawieszoną na oparciu wanny i denerwujacym sie jak karp bezczelnie postanowił przepłynac z jednej strony wanny na drugą.
        pamietam jak usta karpia sie juz po obcieciu głowy otwierały i zamykały. no nic przyjemnego.
        od 20 lat u mnie sie karpia nie jada i koniec.
        wkladanie zywego zwierzecia bez tlenu do reklamowki a potem dreczenie go w misce wiaderku czy wannie uwazam sa skrajny sadyzm, biorac pod uwage fakt ze bez problemu rybe mozna dostac juz wyfiletowana.
        • grassant Re: ryba w wannie 15.12.12, 12:35
          bez problemu rybe mozna dostac juz wyfiletowana.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: ryba w wannie 15.12.12, 13:04

            grassant napisał:

            > bez problemu rybe mozna dostac juz wyfiletowana.

            Pewnie że można.
            Ale zobacz ile ludzi się w marketach na taniego karpia rzuci...
            I żywego do torby.
            Btw, ciekawe jaki efekt wywołałoby zabicie swojej, kupionej ryby bezpośrednio w sklepie... :D
            • wielkafuria Re: ryba w wannie 15.12.12, 13:12
              jak widze karpie w akwariach stłoczone jak sardynki w puszcze to mnie szlag trafia.
        • pmk_pmk Re: ryba w wannie 21.12.12, 18:53
          Pies mial telewizje przedswiateczna ;P
    • jeriomina Re: ryba w wannie 15.12.12, 12:15
      Całe szczęście nie mam takich dylematów. Nie jem mięsa i nie obchodzę świąt :)
    • six_a Re: ryba w wannie 15.12.12, 13:11
      odpowiem od razu na dwa wątki: kobieta jest karpiem tego świata
      dziękuję.
      • wielkafuria Re: ryba w wannie 15.12.12, 13:13
        a ktory to ten drugi watek?
        • six_a Re: ryba w wannie 15.12.12, 13:19
          kim jest kobieta. akurat był jeden pod drugim, jak to pisałam, ale mogło się już pozmieniać, bo w internecie nic nie stoi w miejscu.
    • berta-death Re: ryba w wannie 15.12.12, 13:15
      Jak to mówią, święta nie mają być ani piękne, ani rozsądne, ani logiczne, one mają być zgodne z tradycją. A, że tradycja to ledwo kilkudziesięciu lat sięga i została zapoczątkowana trudnymi warunkami ekonomicznymi, to już mało kogo obchodzi.

      Ja to się w ogóle zastanawiam nad zasadnością świąt. One są albo dla osób bardzo biednych, których na prezenty i dobre żarcie w dużych ilościach stać jedynie raz do roku, albo dla rozproszonych rodzin, które tylko raz do roku mają okazję spotkać się face to face przy stole, albo dla ultrawierzących, którzy chcą celebrować narodziny boga. I obawiam się, że zdecydowana większość ludzi, przynajmniej w naszym kraju, nie podchodzi pod żadną z w/w kategorii.
      • krakoma Re: ryba w wannie 15.12.12, 13:53
        jka kilkadziesiat lat? zaczela sie +- 1700/1800 lat temu, jak to pewni chrzescijanie, zbladziwszy, zechcieli przekonac do siebie pewnych pogan, ktorzy obchodzili swieto narodzin slonca i zainstalowali im tego dnia BN. wiec z religijnego p. widzenia tradycja jak najbardziej bezpodstawna, bo I. chrzescijanie sie nogami i rekami przed mieszaniem (zwyczajow) z niewiernymi bronili. no ale mila ta tradycja. bo sie rodzina od swieta spotka. i wszyscy mili maja dla siebie byc. i w pocie czola wychodzonymi prezentami sie powymieniaja.
        • berta-death Re: ryba w wannie 15.12.12, 14:10
          Miałam na myśli te karpie pływające w wannach. Przed epoką prl zwyczaj nieznany.
          • krakoma Re: ryba w wannie 15.12.12, 14:36
            a co sie jadalo wczesniej??
            • stedo Re: ryba w wannie 15.12.12, 21:43
              Pewnie karpie też.Ale wanny nie były tak pospolite jak obecnie.Tylko "państwo" wanny miewali. A ci raczej karpia nie trzymali.A pospólstwo rybę wigilijną załatwiało w ten sposób, że głowa domu w wigilię skoro świt szła nad rzekę lub jezioro, lub staw, wyrąbywała przerębel i łowiło rybę byle jaką.
            • pmk_pmk Re: ryba w wannie 21.12.12, 19:09
              Zalezalo od zamoznosci domu i od regionu. Tu masz fajny artykul, linki pod nim sa jeszcze ciekawsze. Np. na Podlasiu byl zakaz jedzenia czegokoliwiek z wody, czyli wszelkich ryb
              www.polska-gotuje.pl/artykul/polska-wigilia-regionalna
    • tanebo Re: ryba w wannie 15.12.12, 13:20
      Czasami ma to sens. Raz że wypłukuje się z mięsa karpia smak mułu dwa że karp jest na diecie i mięso jest chudsze a co za tym idzie smaczniejsze. Kiedyś brano rybki prosto ze stawu więc cuchnęły mułem i były tłuste. Teraz ponoć tak się nie robi ale zawsze można w ten sposób poprawić smak karpia.
    • lusseiana Re: ryba w wannie 15.12.12, 13:22
      Karpia kupuję zwykle bezpośrednio u hodowcy. Jest żywy w momencie kupna, ale do domu biorę już bezgłowe "zwłoki". Większość hodowców zabicie i wypatroszenie traktuje jako gratis w cenie kilograma ryby, więc nie widzę sensu w targaniu duszącego się stworzenia do domu. Przerażają mnie te ruszające się na taśmie do kasy reklamówki, nie jestem w stanie na to patrzeć. W domu także nie było takiej tradycji - co prawda ze wczesnego dzieciństwa pamiętam ryby pływające w wanienkach w piwnicy, ale było to spowodowane brakiem miejsca i sprzętu, by przechować je do świąt w innej formie. Gdy pojawiła się w domu zamrażarka, żywych ryb już nie było.
    • devilyn Re: ryba w wannie 15.12.12, 13:32
      Nie wszystkich stać na karpia w filetach za 26-30 zł za kg, gdy karp jest za 9,99. Poza tym nie musi pływać w wannie.
      • wielkafuria Re: ryba w wannie 15.12.12, 13:35
        w ogole nie musza jesc karpia. moga kupic jakakolwiek rybe juz nieżywą...
        • josef_to_ja Ale karp to tradycja. 15.12.12, 14:23
          I coś takiego odświętnego. W moim domu karpia je się tylko na święta.
      • berta-death Re: ryba w wannie 15.12.12, 13:42
        Jesz i tak tylko filety. W te 9,99 wchodzą również płetwy, łuski, ogon, głowa, ości i bebechy. Jak sobie poobcinasz wszystko co niezjadliwe, to też wyjdzie 30zł za kilogram fileta.
        • tanebo Re: ryba w wannie 15.12.12, 13:46
          Oj tam... widzę żeś kiepska kucharka. Z resztek robi się zupę rybną!
          • triismegistos Re: ryba w wannie 15.12.12, 14:12
            A zupa z karpia dobra jest :)
          • nie.mam.20 Re: ryba w wannie 15.12.12, 14:38
            zupa rybna - tylko w Budapeszcie :D
            • pmk_pmk Re: ryba w wannie 21.12.12, 19:29
              Raczej w Marsylii, gdzie stworzono najslynniejsza zupe rybna swiata - bouillabaisse (wym. <bujabez>)
              https://files.elleadore.com/img/editorial/articles/2010_04/bouillabaisse-facile-600220.jpg
        • josef_to_ja A co z ceną za robociznę? 15.12.12, 14:24
          Poza tym filet łatwiej się może zepsuć, więc dla sprzedawcy większe ryzyko. To wszystko jest wliczone.
      • beverly1985 Re: ryba w wannie 17.12.12, 12:23
        Przeciez nie musisz kupić w filetach- możesz kupic takiego za 9.99 i pan w sklepie ci go zabije na miejscu- duzo bardziej humanitarnie niż ciągać zywego do domu.
        • wielkafuria Re: ryba w wannie 17.12.12, 21:32
          masz racje, tylko....
          to nie chodzi tylko o droge do domu i potem to słynne ukatrupianie. to chodzi o mentalnosc calego procesu. Pan hodowca sie wypowiadał, ze ma 1,5 miesiaca przed wigilia ryby juz nie sa karmione, zeby sie odmulały... one cierpią (to raz), pozniej je odławiają do basenów gdzie sa stloczone jak sardynki i sie duszą w wielkim scisku (to dwa), pozniej kupuja je małe sklepy które upychaja ryby w wielkich akwariach jeden na drugim - ryby sie duszą i męczą (to trzy), pozniej ta reklamówka (cztery), wanna i mniej lub bardziej humanitarna smierc ( w zaleznosci od umiejetnosci).

          i po co? zeby zaoszczedzic troche na tej rybie? dzisiaj byłam w sklepie rybnym, karpie ledwo żywe, a te na dole akwarium juz na bank martwe, w pozycji na boku bo nie bylo miejsca zeby pływały jak powinny. smutne.
    • gocha033 karpiu (chyba) to wszystko jedno 15.12.12, 13:58
      wielkafuria napisał(a):
      karp się meczy, człowiek z nozem się meczy (chyba). po co to wszystko?

      karpiu (chyba) to wszystko jedno ?

      > jak jest u was?

      a dziekujemy. u nas 10° C
    • good_morning te wszystkie tradycje wywodza sie z poganstwa 15.12.12, 14:01
      jakby sie kto pytal
      • good_morning jak by, a nie jakby, sorry ;)/nt 15.12.12, 14:01

        • nie.mam.20 Re: jak by, a nie jakby, sorry ;)/nt 15.12.12, 14:40
          mnie uczyli, ze partykule pisze sie lacznie, co znalezc mozna u Doroszewskiego.
          • good_morning Re: jak by, a nie jakby, sorry ;)/nt 15.12.12, 14:49
            ale ja niczego nie porownuje tu
    • obrotowy Czy to o tego karpia chodzi ? 15.12.12, 14:02
      www.se.pl/chicago/chicago-ameryka/zadzgal-zone-tuz-po-slubie_257171.html
    • alienka20 Re: ryba w wannie 15.12.12, 14:03
      Też tego nie rozumiem, ale u nas w domu nie jadło się karpia, bo nikt nie lubił. Ja tylko raz miałam okazję zjeść karpia w galarecie u rodziny nie-męża.
    • raszefka Re: ryba w wannie 15.12.12, 18:13
      Raz tylko ryba pływała w wannie w moim rodzinnym domu. Nie wiem, co się z nią potem stało ;P
    • magnusg Widzialem kiedys reportaz o filetach 15.12.12, 18:30
      z lososia w sklepach.80% bylo juz w stanie albo na granicy przydatnosci albo juz nie nadajacym sie do spozycia ze wzgledu na bakterie.Tak,ze ja bym wolal chyba jednak takiego swiezego karpia,chociaz akurat za rybami w ogole nie przepadam.
    • chienne_mechante_1 Re: ryba w wannie 15.12.12, 19:58
      Karpia nie ma, bo i po co?
    • rb2012 Re: ryba w wannie 15.12.12, 20:39
      kupuję karpia już ukatrupionego
      nie uznaję karpia w wannie a o zabiciu nie ma mowy
      PS karpia nie jem dla mnie mógłby nie istnieć - kupuję go ze względu na to że rodzinka lubi go jeść
    • piotr_57 Re: ryba w wannie 15.12.12, 22:03
      wielkafuria napisał(a):

      > nigdy nie rozumialam dlaczego ludzie robia sobie kłopot z zywym karpiem,

      A to bardzo proste. Po prostu nie ma profesjonalnych ubojni karpia:) (takiej, jak jest np. na trawlerach przetwórniach, łowiących mintaja).
      Masz do wyboru : albo kupujesz karpia żywego, albo ZDECHŁEGO! Czy jadłabyś zdechłą kurę? Czy jadłabyś zdechłą świnie? Nie!. Powiedziałabyś, że nie jadasz PADLINY! I bardzo słusznie, człowiek nie jest padlinożercą. Dlaczego miałby jeść zdechłą rybę?
      • stedo Re: ryba w wannie 16.12.12, 14:20
        Sprzedawcy raczej bez oporu świadczą usługę uboju na żądanie.Ale w dobie wag elektronicznych nie mają pod ręką odważników coby użyć w wiadomym celu. Lepiej więc przezornie mieć przy sobie spory młotek coby dostarczyć narzędzie "mordu".
    • kseniainc Re: ryba w wannie 16.12.12, 14:33
      Nie jadam karpia. Kiedy pojawiam się w domu na świeta ryba czeka już prawie na patelni, więc.......
      Nie kupowałam karpia i nie zamierzam kupowac , a tym bardziej paskudzic sobie nim wanny;-)
    • bez_przekazu wanna w rybie 16.12.12, 14:39
      dziecko drogie,wyjasniam:
      karp wpuszczony do wanny kilka dni przed ukatrupieniem czysci sie ze szlamu, w ktorym byl hodowany przez kilkanascie tygodni.tym samym, przed godna smiercia , umila mu sie zycia, a jesli jeszcze doakrmia sie go cukrem to "zyc nie umierac".ale karp, jak inne istoty,zyje po to,by umrzec. ile miliardow ludzi umiera w meczarniach, czego nikt przed swietami nie raczy wypomniec? tak wiec meczenska smierc karpia przed wigilia nie robi na mnie zadnego wrazenia, tym bardziej, ze karp nie ma rozumu i nie jest unerwiony. a wiec nie mysli.
      • stedo Re: wanna w rybie 16.12.12, 22:19
        Czy karp myśli czy nie, to nie możesz stwierdzić, na pewno nie mówi, bo ryby głosu nie mają;)) Natomiast na pewno jest unerwiony. Spróbuj go skrobać na żywca to się przekonasz;))
      • aroden podobasz mi sie 18.12.12, 14:24
        bez_przekazu napisał(a):

        > dziecko drogie,wyjasniam:
        > karp wpuszczony do wanny kilka dni przed ukatrupieniem czysci sie ze szlamu, w
        > ktorym byl hodowany przez kilkanascie tygodni.tym samym, przed godna smiercia ,
        > umila mu sie zycia, a jesli jeszcze doakrmia sie go cukrem to "zyc nie umier
        > ac".ale karp, jak inne istoty,zyje po to,by umrzec. ile miliardow ludzi umiera
        > w meczarniach, czego nikt przed swietami nie raczy wypomniec? tak wiec meczensk
        > a smierc karpia przed wigilia nie robi na mnie zadnego wrazenia, tym bardziej,
        > ze karp nie ma rozumu i nie jest unerwiony. a wiec nie mysli.

        Podobasz mi sie z tym cukrem, zwlaszcza, ze lubie karpia w galarecie na slodko.
      • marzaca Re: wanna w rybie 22.12.12, 21:49
        bez_przekazu napisał(a):
        > a smierc karpia przed wigilia nie robi na mnie zadnego wrazenia, tym bardziej,
        > ze karp nie ma rozumu i nie jest unerwiony. a wiec nie mysli.
        >

        O_O rany, co za ciemnota! biologie w szkole chyba szerokim łukiem omijała(e)ś.
    • skrytapiromanka Re: ryba w wannie 16.12.12, 14:42
      moim zdaniem najlepiej kupować karpia ukatrupionego, ale na świeżo, czyli takiego, który jeszcze chwilę temu pływał w "beczce". przynajmniej wiem, że świeży i zamordowany profesjonalnie. w życiu nie kupiłabym surowej ryby nie widząc wcześniej jej oczu i skrzel. dziękuję bardzo również za filety na tacce i to jeszcze takie pozbawione łuski. aż mi się niedobrze robi, jak pomyślę, że to mogły być te z zarazą, o której całkiem niedawno mówili w tv (jakiś brodawczak chyba? mnóstwo karpi było/jest tym zakażonych - człowiek od tego nie zemrze, ale po co jeść ścierwo??), bo wystarczy papierem ściernym potraktować i już "świeża ryba". tyle w kwestii zdrowotno-smakowo-estetycznej. na moralną się nie porywam. lubię karpie.
    • coffei.na Re: ryba w wannie 17.12.12, 09:38
      nie znoszę karpia-a żeby jeszcze pływał w mojej wypasionej wannie??phi! już wolę żeby znalazł się tam niewymagający ukatrupienia..no ten..wiadomo :)
      u mnie króluje łosoś!
    • paco_lopez Re: ryba w wannie 17.12.12, 11:12
      ogólnie zbyt dużo tradycji w głowie przeszkadza. tradycja to hipokryzja. tradycjonalista bierze z teraźniejszości, to co mu ułatwia życie, a ludziom w około utrudnia życie. ja pamiętam takie pływające karpie w wannie raz w życiu, w odległym dzieciństwie.
    • light_in_august Re: ryba w wannie 17.12.12, 11:36
      Karpia w ogóle nie jadam - wstrętna, tłusta ryba o mulistym smaku, błeee... Ale gdybym miała kupować, to na pewno nie męczyłabym żywego stworzenia w reklamówce i nie mordowała własnoręcznie, tylko kupiła ukatrupionego. Raz w moim rodzinnym domu ojciec przyniósł żywego i cała rodzina (oprócz ojca-twardziela ;)) ma od tamtej pory traumę :/
    • jagabaga92 Re: ryba w wannie 17.12.12, 12:04
      W mojej rodzinie wszyscy "zabójcy" żywych karpi już wymarli:-(. Filety oczywiście wygodniejsze i zdecydowanie czystsze od rzezi żywych karpi, jednak tradycji wkładania karpiowej łuski do portfela mi żal:-(. Bo skąd wziąć łuski, gdy kupuje się filet??
    • akle2 Re: ryba w wannie 17.12.12, 19:47
      Nie cierpię karpia, skutkiem czego u mnie problem rozwiązał się sam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka