Dodaj do ulubionych

PLUSKWA DOMOWA - pomocy !!!! Blagam

IP: 5.3.1R* / 62.6.139.* 13.07.04, 12:49
Dziewczyny, kobiety wszyscy ktokolwiek wie jak wyplemic to czortowstwo prosze
pomozcie.Blagam, wlasnie podpisalam kontrakt na wynajem mieszkania i tam to
jest, do tego ekipa przyjedzie dopiero za 10 dni a ja musze juz sie tam
wprowadzic, moze jest cos co zatrzyma ich z daleka od ludzkiego ciala.
Kompletnie nie wiem jak z tym walczyc. Porsze
Obserwuj wątek
    • Gość: doradca Re: PLUSKWA DOMOWA - pomocy !!!! Blagam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 12:52
      Włącz jej Wiadomości, sama ucieknie.
      • Gość: Monia Re: PLUSKWA DOMOWA - pomocy !!!! Blagam IP: 5.3.1R* / 62.6.139.* 13.07.04, 12:55
        W tej sytuacji to nie wchodzi w gre
    • Gość: Ala Re: PLUSKWA DOMOWA - pomocy !!!! Blagam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.04, 13:01
      A co to takiego??
    • blanchet Re: PLUSKWA DOMOWA - pomocy !!!! Blagam 13.07.04, 13:14
      nie odważyłabym sie tam zamieszkać- równie dobrze mogliby mnie zawieść od razu
      do psychiatryka. jedyne wyjście to zamieszkać na ten czas u kogoś albo postarac
      się szybszych trucicieli- kto to słyszał w dzisiejszych czasach- ekipa za 10
      dni!!!- takie mają goście od robali branie????? zadzwoń do innej firmy która
      przyjedzie dzisiaj.
    • blanchet przypomniałam sobie 13.07.04, 13:18
      mój wujek opowiadał jak to kiedyś pojechał na wczasy, domek był nie specjalny
      ale i on nie miał specjalnego wtedy wyboru ani wyjścia...wieczorem położył się
      spać, zgasił światło, czuje że coś po nim łazi, włączył lampkę- patrzy - a na
      nim pluskwy.........tak więc one nie lubią światła.
    • anka2413 Re: PLUSKWA DOMOWA - pomocy !!!! Blagam 13.07.04, 13:25
      Wybierz sie do sklepu i kup jakiś środek na te robale, sama wydaj wojne -
      powodzenia ;-)))
    • Gość: Kinga Re: PLUSKWA DOMOWA - pomocy !!!! Blagam IP: 5.3.1R* / 62.6.139.* 13.07.04, 15:26
      oj piszcie cos dziewczyny bo tez mam ten problem u Babci w domu
    • Gość: katinka na pocieszenie powspominam... IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 13.07.04, 17:03
      czasy, kiedy to i ja wynajmowalam mieszkanko, musielismy sie wyniesc z
      akademika w trybie ekspresowym i kolezanka z pracy poratowala nas mieszkankiem
      swojej mamy, stalo puste. no wiec wprowadzilismy sie w nocy, spalismy w
      spiworach, rano mezyk prysznic blyskawiczny (zaspal) i do pracy, no a ja do
      kuchni cos na sniadanko wyszukac. otwieram pierwsza lepsza szafke i... chmara,
      doslownie chmara tegoz ohydztwa na mnie sie wylala. myslalam, ze zwariuje!!!
      oczywiscie wpadlam w panike, morze lez wylalam ze strachu (a tak, BOJE sie
      robali!) i rozpaczy, ze sama w domu jestem... a wlascicielka rozbrajajaco nas
      poinformowala, ze przed nami mieszkal tam prawdziwy Arab, jadal zielska i inne
      pasze. choc czysty z niego facet byl, to jak mieszkal w owym mieszkaniu 3 lata,
      to w kuchni ani razu podlogi nie umyl, hahaha, na odchodne dal wiec kobiecinie
      podwojny czynsz za wyszorowanie owej... w szafkach pani juz nie posprzatala :D
      PS. po kompletnym wytruciu mieszkalismy tam jakies 4 lata... a jak sie
      przeprowadzilismy, to kazda torbe, kazdy kartonik chyba z tysiac razy
      przegladalam... no, przewrazliwiona jestem :P
      • Gość: Monia Re: na pocieszenie powspominam... IP: 5.3.1R* / 62.6.139.* 14.07.04, 09:13
        Prosze przypomnij sobie czym ty to traktowalas, jak je wytruwalas. Jak sie
        zabralas za cale porzadkowanie i czy wezwanie ekipy (takiej specjalnej z
        chemikaliami) wystarczy raz czy moze wiecej jak ja moge o sie zabezpieczyc, co
        zrobic juz po ich odejsciu. Prosze odezwij sie jeszcze. Pocieszajace jest to ze
        ci sie udalo i 4 latka tam zostalas wiec dodaj mi troszeczke twojego optymizmu
        bo teraz jest mi strasznie potrzebny. Dziekuje
        • lena_zienkiewicz Re: na pocieszenie powspominam... 14.07.04, 09:34
          rozmawiałam wczoraj z moją babcią na temat tego robactwa.Babcia będąc
          dzieckiem "wychowywała" się z pluskwami, czasy były takie nie inne, więc ciężko
          było o jakiekolwiek chemikalia.Powiedziała mi, że jej mama walczyła z pluskwami
          lizolem-takim środkiem chemicznym.I walka wypadła na korzyść mojej prababci :-)
          Tobie jednak nie radzę używać lizolu, bo smród jest nieprzeciętny (wiem, bo
          kiedyś klatki tym świństwem myli).Spróbuj środków na karaluchy, prusaki i inne
          robactwa, napewno pomoże :-)

          Pozdrawiam i życzę powodzenia w walce z robalami :-)
        • Gość: katinka Re: na pocieszenie powspominam... IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 14.07.04, 15:01
          wytruc to wytrula je specjalistyczna ekipa, trzeba bylo wyjsc z domu na caly
          dzien (przyszli o 6 rano, na drugi dzien, chyba wzielam ich na placz w
          sluchawce, hahaha, bo naprawde plakalam!), ale nim przyszla to zuzylam kilka
          opakowan na karaluchy, dziala natychmiastowo (paralizujaco). musisz byc jednak
          dzielna, bo potem trzeba to dziadostwo jeszcze POSPRZATAC, koszmar! mnie bylo
          naprawde niedobrze, zapach srodka porazajacego (to chyba byl Insect Killer HIT)
          tez swoje zrobil :( ekipa ma srodki wlasne, moja zostawila domek w idealnym
          porzadku (jesli chodzi o robale), trzeba bylo tylko dobrze wywietrzyc
          pomieszczenia. jesli to mieszkanie z agencji, to powinni Ci pokryc koszty ekipy
          i jakies odszkodowanie dac, naprawde zenujace, ze nikt takich mieszkan
          dokladnie nie oglada wczesniej, wstyd dla agencji i tyle! pozdrawiam serdecznie
          i zycze pachnacego swiezoscia domku :)
          • Gość: Monika Re: na pocieszenie powspominam... IP: 5.3.1R* / 62.6.139.* 14.07.04, 16:09
            Dziekuje ci jeszcze raz, bo jakos mnie potrzymalas na duchu ze jednak mozna to
            dziadostwo zniszczyc, szczerze to juz nawet nie problem ze musze to sprzatac,
            poprostu chce zeby to wybite zostalo z tego domu o odszkodowaniu nawet nie
            myslalam. Prawdopodobnie bede miala ekipe jutro (oby) tez jakas specjalistyczna
            o 17tej sie dowiem jak i co. Angencja bedzie pokrywala koszty tego, ale nie
            zaplaci mi za moje nerwy i te wszsytkie rozterki, ja do konca nie jestem pewna
            czy bede mogla tam spac spokojnie. Okropne jest to wynajmowanie mieszkan
            chociaz ja wynajmuje rozne juz od 8 lat i to jest pierwszy przypadek ze mialam
            problem z jakims robactwem. Tylko modlic mi sie pozostalo by je wytruli
            porzadnie. Dziekuje ci jeszcze raz. Pozdrowienia
            • Gość: Monia Byla ekipa IP: 5.3.1R* / 62.6.139.* 15.07.04, 13:42
              No byla juz u mnie ta ekipa ale niestety powiedzieli ze najlepij by bylo
              jeszcze raz spryskac i wyrzucic materace:) bo tam moga siedziec powiedzieli ze
              nie jest najlepiej ale nie jest tez cudownie. Dzwonilam do agencji i maja mi
              oddzwonic co robic dalej, ja to bym z tego kontraktu zerzygnowala, ale gdzie ja
              pojde mieszkac jak w tym aktualnym moge zostac do 20go, glupia ta cala Angli,
              wiem ze powinno byc odszkodowanie. Bede dzis dyskutowac o przessuniecie terminu
              wynajmu bo ja juz to mieszkanie praktycznie wynajelam ale fizycznie nie moge w
              nim mieszkac, istna paranoja. Pozdrawiam
              • Gość: katinka Re: Byla ekipa IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 16.07.04, 16:28
                chyba jednak zrezygnuj z tego mieszkanka, bo rzeczywiscie moga tam byc wielkie
                siedliska tego paskudztwa, np te materace... zapomnialam napisac, ze w moim
                przypadku z mebli to tylko kuchnia urzadzona byla i polki na scianach oraz mala
                szafka w pokoju plus pralka Frania w lazience ;) wszelkie dodatki podarowane
                przez pania wlascicielke dla "milego mlodego malzenstwa" pt koce, poduszki i
                koldry natychmiast powedrowaly do smietnika, nawet nie dlatego, ze nie cierpie
                poscieli po kims! ;) zapytaj w agencji, czy w zwiazku z tym przykrym faktem nie
                mogliby zaproponowac Ci innego mieszkania, bo nie popisali sie tym razem... raz
                jeszcze zycze Ci powodzenia i milego nadchodzacego weekendu :)
                • Gość: Monia Dzisiaj znow wizyta spryskiwaczy:) IP: 5.3.1R* / 62.6.139.* 19.07.04, 11:32
                  Katinka, z angencja ustalilam ze bedzie wymiana lozek to po pierwsze, posciel i
                  inne rzeczy mamy swoje wiec z tym nie ma problemu, firanki, zalonki, poduszki
                  itd poszly do prania wiec to jedno z glowy, do tego nie ma praktycznie mebli
                  tylko szafy w pokojach i komody, zadnych polek i innych dodatkow.
                  Pan przychodzi dzisiaj jeszcze raz. Po tym pierwszym spryskiwaniu zostlismy
                  poinstruowani zeby wyrzucic lozka (wiec tak zorbilismy) pozniej wszystko
                  dokladnie pookurzac i nawet poodginac wykladziny i tam poodkurzac a on dzis
                  powtorzy cala zabawe jeszcze raz i powie czy juz widac efekty. My zamowilismy
                  lozka z rama zelazna i nogami tez z zelaza wiec to moze cos da, bo po zalazie
                  sie nie beda wspinac. A w czwartek mamy jeszcze jedno pryskanie juz ostatnie to
                  juz nie bedzie ten sam pan prywatnie tylko od rzadu za darmo. Mysle ze takim
                  sposobem sie ich pozbedziemy, chce byc optymistyczna. Mieszkamy nie w bloku
                  tylko w domku ale szeregowcu. Pozdrawiam a weekend mi sie bardzo udalm, mam
                  nadzieje ze tobie rowniez
    • anka2413 Re: PLUSKWA DOMOWA - pomocy !!!! Blagam 14.07.04, 09:24
      Poproś w sklepie o jakis specjalistyczny środek, ja wprowadzając się do nowego
      mieszkania pare lat temu zastałam tam karaluchy brrrrrrr i sami sie ich
      pozbyliśmy za pierwszym podejściem.
    • Gość: Monia Re: PLUSKWA DOMOWA - pomocy !!!! Blagam IP: 5.3.1R* / 62.6.139.* 14.07.04, 13:23
      Ciagle nic nie wiadomo, wlasnie dzwonilam do agencji powiedzialam ze rozwizuje
      kontrak jak sie tego nie pozbeda dzis lub jutro bo ja juz nie moge tak czekac,
      no i starszylam sadem ze w ogole pozwolili mi podpisac umowe jak to robactwo
      jest i jeszcze by mi pozwolili sie tam przeprowadzic. Istny idiotyzm i podobno
      Anglia jest lepsza, jedna wielka bzdura.Czekam teraz na ich reakcje maja
      oddzwonic jak nie ide po pracy do radcow prawno jakis tam. Juz teraz sama nie
      wiem czy to sie nam uda wypedzic czy nie, no i jak bedzie z tym kontraktem,
      dzieki dziewczyny za odpowiedzi, ciagle czekam jak cos bedziecie wiedzialy
      dajcie mi znac. Pozdrawiam
    • aneta14 Re: PLUSKWA DOMOWA - pomocy !!!! Blagam 16.07.04, 16:01
      Zyłam z pluskwami kilka lat, mieszkaliśmy w bloku, w ciagu roku rozeszły się po
      całym roku, psikałam to jakimś srodkiem - Baygon - niebezpieczny dla zdrowia,
      skuteczne było ale na kilka miesiecy, wywalilismy łóżka , kupilismy nowe,
      pluskwy zawsze wracały jak robiło się ciepło, w zime był spokój, co roku
      wzywałam ekipe która robiła mi dezynfekcje, efekt był b. dobry, ale za rok
      znowu kiedy zaczynało być ciepło pojawiały się, i znowu ekipa, po kilku latach
      udało się wygrać z nimi wojne. Musisz wiedzieć , że one nie są tylko w twoim
      mieszkaniu, jesli mieszkasz w bloku, walka jest z nimi trudna bo gdy Ty
      dezynfekujesz one uciekają do innych pomieszczeń, bez żywienia się naszą krwią
      mogą ptrzeżyć nawet 8 miesiecy, Najskuteczniejsza metoda to firma
      dezynfekujaca. Pozdrawiam
    • kopov Re: PLUSKWA DOMOWA - pomocy !!!! Blagam 16.07.04, 16:06
      zaproś jakiegos zarosnietego dziada, niech sie rozbierze i posiedzi troche, na
      pewno na niego przejdą, tylko mu zapłać:)
    • Gość: don Pedro Re: PLUSKWA DOMOWA - pomocy !!!! Blagam IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 16.07.04, 16:11
      PRUSAKOLEP !!!
    • Gość: Monia Znow o tej PLUSKWIE IP: 5.3.1R* / 62.6.139.* 21.07.04, 11:15
      Czy ktos wie jak dlugo trwa pozbywanie sie tego swinstwa i czy jak zawiesze
      jakis material na dluzkiem to mi nie beda spadac na twarz, bo slyszalam ze one
      tak laza po suficie. NO i jaki material jest dobry na to zeby nie mogly sie po
      tym posuwac a zostawaly w srodku a moze ktos ma jakis link o poradach ze moge
      kogos spytac. Dzieki i pozdrawiam
      • maria_rosa Re: One wracają:))) 21.07.04, 14:57
        Z doświadczenia mojej znajomej:
        Wytępiła, tak jej się wydawało....bo te skurwiele wróciły po dwóch
        latach.....Trzeba było zrywać podłogi wywalać wszystko, a jak gorącą wodą
        polałyśmy lóżko to słychać było tylko pisk tych pluskw.
        One mogą po kilku latach się odnowić, jeżeli dokładnie nie zostanie
        przeprowadzona wojna z nimi.Wystarczy pod podłogą ( tak jak w przypadku mojej
        znajomej ) jedna sztuka..zniesie jaja....i kaplica.

        Swoją drogą to nie potrafię zrozumieć jak mogłaś się zgodzić na takie
        mieszkanie.
        Ale nie mnie oceniać.

        ps.już mnie wszystko swędzi..:)))
        pozdrawiam swrdecznie,
        • Gość: Monia Re: One wracają:))) IP: 5.3.1R* / 62.6.139.* 22.07.04, 12:26
          Ja sie na to mieszkanie nie godzilam ja podpisalam umowe nie wiedzac ze sa tam
          pluskwy a jak juz podpisalam to agencja mnie poinformowala ze bedzie tam
          przeprowadzona dezynfekacja jak sie zapytalam czego (bo sami nie powiedzieli)
          to ze sa tam BED BUGS - bo ja niestey mieszkam teraz w Londynie, nie bardzo
          wiedzialam co to jest tak od razu bo bed bugs urzywaja tez na inne male
          niewidoczne dla oka ludzkiego robaczki i kompletnie nieszkodliwe jak sie nie ma
          jakis tam alergii, bo nieraz powoduje katar itd. No wiec jak juz sobie
          sprwadzilam i sie dowiedzialam i chcialam odstapic od umowy to niestety nie ma
          jak bo umowa podpisana od tego i tego, nie ma tam nic o pluskwach, ludzie
          zalatwieni do pryskania, a pieniedzy niestey duzo wpaconych zostalo bo depowyt
          i wynajem za pierwszy miesiac z gory. Dlatego zaczelam walczyc z tymi
          pluskwami. Dzis sie spotykam z agnetem i jeszcze bede pertraktowac, watpie by
          mi sie udalo, nie wiem jak to zrobic. Nie bardzo jest tu gdzie uzyskac pomoc.
          Moze chociaz na te pol roku ktore musimy niestety przemieszkac i potem mozemy
          wypowiedziec umowe uda nam sie je wypedzic. Pozdrawiam
    • Gość: Ala Re: PLUSKWA DOMOWA - pomocy !!!! Blagam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.04, 15:29
      A jak wyglada taka pluskwa?
    • Gość: Monia PLUSKWA DOMOWA IP: 5.3.1R* / 62.6.139.* 23.07.04, 09:27
      Wiecie co dzis piewrszy raz tam w tym pluskwowym domu po 3 roznych zabiegach
      chemicznych i bombach, spal. Moja mama i znajomi oczywiscie byli to ochotnicy.
      Mamy nowe lozka i rano jak bylam tam sprawdzic czy jeszcze zyja okazalo sie ze
      i owszem, mama nie pogryziona a znajomi ciagle jeszcze spali. To moze jednak te
      srodki chemiczne dzialaja. Pozdrawiam
    • Gość: Monia Chyba sie tego pozbylismy IP: 5.3.1R* / 62.6.139.* 29.07.04, 10:04
      Dziewczyny chyba to jednak wytrulismy, tylke sie nameczylismy ale mam nadzieje
      ze bylo warto. Mieszkamy juz w tym wynajetym mieszkaniu tydzien i narazie nikt
      nie zostal pogryziony. Oby tylko tak dalej:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka