Dodaj do ulubionych

Krepujaca sprawa

20.03.02, 12:07

Pytanie do kobiet. Jakie sa Wasze odczucie kiedy podczas tanca partner, z
ktorym tanczycie (niekoniecznie chlopak) ma erekcje i Wy ja wyczuwacie? Ja mam
czesto ten problem, nic sie nie da z tym specjalnie zrobic i tak sie
zastanawiam czy sie tym przejmowac czy tez olac zupelnie sprawe.

Tych, ktorzy uwazaja, ze to glupie pytanie prosze o powstrzymanie sie od
komentarzy.
Obserwuj wątek
    • bukowski27 j amam tylko jedno pytanie. 20.03.02, 12:21
      co znaczy erekcja u niekoniecznie chlopaka? tzn u kogo jak nie u chlopaka? u
      dziewczyny?
    • Gość: koralik Re: Krepujaca sprawa IP: 195.95.19.* 20.03.02, 12:23
      stefanos napisał(a):

      >
      > Pytanie do kobiet. Jakie sa Wasze odczucie kiedy podczas tanca partner, z
      > ktorym tanczycie (niekoniecznie chlopak)

      to kto ma miec te erekcje, skoro niekoniecznie chlopak? :-)))


      ma erekcje i Wy ja wyczuwacie? Ja mam
      > czesto ten problem, nic sie nie da z tym specjalnie zrobic i tak sie
      > zastanawiam czy sie tym przejmowac czy tez olac zupelnie sprawe.
      >
      > Tych, ktorzy uwazaja, ze to glupie pytanie prosze o powstrzymanie sie od
      > komentarzy.

      mi to sie nawet podoba :-)))

      Koralik

      • stefanos Re: Krepujaca sprawa 20.03.02, 12:28
        Gość portalu: koralik napisał(a):

        > to kto ma miec te erekcje, skoro niekoniecznie chlopak? :-)))

        Rzecz jasna chodzilo mi o sytuacje gdy tanczacy nie sa ze soba w zwiazku :)))
        • koralik27 Re: Krepujaca sprawa 20.03.02, 12:31
          stefanos napisał(a):

          > Gość portalu: koralik napisał(a):
          >
          > > to kto ma miec te erekcje, skoro niekoniecznie chlopak? :-)))
          >
          > Rzecz jasna chodzilo mi o sytuacje gdy tanczacy nie sa ze soba w zwiazku :)))

          przeciez kazdemu (chlopakowi) to sie zdarza :-)))


          • Gość: frisky2 Re: Krepujaca sprawa IP: 62.233.139.* 20.03.02, 12:38
            koralik27 napisał(a):

            > stefanos napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: koralik napisał(a):
            > >
            > > > to kto ma miec te erekcje, skoro niekoniecznie chlopak? :-)))
            > >
            > > Rzecz jasna chodzilo mi o sytuacje gdy tanczacy nie sa ze soba w zwiazku :
            > )))
            >
            > przeciez kazdemu (chlopakowi) to sie zdarza :-)))
            >
            >


            Zdarza sie w tancu??? To musi byc naprawde gorrrrrrraaacy chlopak

            • stefanos Re: Krepujaca sprawa 20.03.02, 12:42
              Gość portalu: frisky2 napisał(a):

              > Zdarza sie w tancu??? To musi byc naprawde gorrrrrrraaacy chlopak

              Oj, nie ma dla mnie nic bardziej zabojczego niz zgrabna, wspaniale ubrana kobieta
              poruszajca sie seksownie w tancu?
              Nie miales nigdy takiego problemu?

              • Gość: frisky2 Re: Krepujaca sprawa IP: 62.233.139.* 20.03.02, 12:43
                No wiesz, moze nie widzialem tak zgrabnych i seksownie sie poruszajacych w
                tancu?
      • Gość: ja Re: Krepujaca sprawa IP: *.pekao.com.pl 20.03.02, 12:32
        Pewnie chodzi o to że niekoniecznie "osobisty" chłopak, tylko obcy.
        Ale poza tym to nie bardzo rozumiem ten problem - jeśli Ci to przeszkadza, to
        się po prostu odsuwasz, albo wręcz kończysz taniec, a jeśli Ci to nie
        przeszkadza ....to tym bardziej nie masz problemu :))))
        • stefanos Re: Krepujaca sprawa 20.03.02, 12:39
          Gość portalu: ja napisał(a):

          > Pewnie chodzi o to że niekoniecznie "osobisty" chłopak, tylko obcy.
          > Ale poza tym to nie bardzo rozumiem ten problem - jeśli Ci to przeszkadza, to
          > się po prostu odsuwasz, albo wręcz kończysz taniec, a jeśli Ci to nie
          > przeszkadza ....to tym bardziej nie masz problemu :))))

          Ale moje pytanie dotyczylo kwestii czy kobietom to przeszkadza. Jesli np. jest to
          traktowane jak komplement (vide post kini) to w ogole przestalbym sie tym
          przejmowac.
          • Gość: frisky2 Re: Krepujaca sprawa IP: 62.233.139.* 20.03.02, 12:42
            Tylko nie przesadzaj z tym komplementowaniem;)
    • kini Re: Krepujaca sprawa 20.03.02, 12:27
      Ja jestem trochę skrępowana, ale jeśli facet jednocześnie nie próbuje mnie
      obmacywać, to traktuję to jako komplement! :)))
    • Gość: Mia Re: Krepujaca sprawa IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 20.03.02, 13:10
      Nie jestem tym kompletnie zainteresowana. No, chyba, że jestem, ale to inna
      sprawa... :-))
    • agniecha27 Re: Krepujaca sprawa 20.03.02, 13:25
      Chyba jesteś bardzo młodziutki...
      • stefanos Re: Krepujaca sprawa 20.03.02, 13:36

        Dzises, wroc prosze do mojego postu i przeczytaj jeszcze raz ostanie zdanie.

        Nie, nie jestem bardzo mlodziutki. A chcialbym.
        • agniecha27 Re: Krepujaca sprawa 20.03.02, 13:41
          Ale ja się z Ciebie nie wyśmiewam, tylko pierwszy raz słyszę o takim przypadku.
          Chyba, że czegoś w tańcu nie wyczuwam? Może nie jestem taka znowu seksowna?...
          ;-)
          • bukowski27 ja stary jestem, 20.03.02, 13:44
            ale jak mlody bylem... to normalnie... wiory by lecialy... mowie wam...
            • agniecha27 Z Twoich kopyt, oczywiście... he he 20.03.02, 13:46
              ;-> Nie czytałeś rozpoczynającego ten wątek postu... Bez głupich komentarzy...
              • bukowski27 oczywiscie ze czytalem. 20.03.02, 13:51
                to nie byl gupi komentarz. to szczera prawda jest... a raczej byla... znaczy
                sie bywa..
        • murzynka Re: Krepujaca sprawa 20.03.02, 13:45
          to w koncu o co ci chodzi, bo jakbys byl mlodziutki to by ci nie przeszkadzalo?
          ale co tanczysz wogole? i co, z kazda tak masz?
    • Gość: skwara Re: Krepujaca sprawa IP: *.talnet.pl 20.03.02, 13:46
      Pytanie Twoje sugeruje albo Twój bardzo młody wiek i wtedy to jest normalne, że
      tak reagujesz na każde kobiece ciało (bo w tańcu to rozumiem raczej po ciemku,
      a więc nie widać czy to maszkara czy ponętna laska), albo masz zaburzenia,
      które musisz bezwględnie leczyć.
      Ja znałam faceta, który był po 50-tce i tak miał cały czas, czego tobie nie
      życzę.
      • kini Re: Krepujaca sprawa 20.03.02, 13:51
        Przepraszam bardzo, czy on ma się leczyć na potencję???? To chyba jakiś żart!
      • bird_man Re: Krepujaca sprawa - skwara 20.03.02, 13:58
        Gość portalu: skwara napisał(a):

        > Pytanie Twoje sugeruje albo Twój bardzo młody wiek i wtedy to jest normalne, że
        >
        > tak reagujesz na każde kobiece ciało (bo w tańcu to rozumiem raczej po ciemku,
        > a więc nie widać czy to maszkara czy ponętna laska), albo masz zaburzenia,
        > które musisz bezwględnie leczyć.
        > Ja znałam faceta, który był po 50-tce i tak miał cały czas, czego tobie nie
        > życzę.
        ***********************************
        nie wiedzialem ze sie znamy.. alzheimer ?


        • Gość: skwara Re: Krepujaca sprawa - skwara IP: *.talnet.pl 20.03.02, 14:06
          bird_man napisał(a):

          > Gość portalu: skwara napisał(a):
          >
          > > Pytanie Twoje sugeruje albo Twój bardzo młody wiek i wtedy to jest normaln
          > e, że
          > >
          > > tak reagujesz na każde kobiece ciało (bo w tańcu to rozumiem raczej po cie
          > mku,
          > > a więc nie widać czy to maszkara czy ponętna laska), albo masz zaburzenia,
          >
          > > które musisz bezwględnie leczyć.
          > > Ja znałam faceta, który był po 50-tce i tak miał cały czas, czego tobie ni
          > e
          > > życzę.
          > ***********************************
          > nie wiedzialem ze sie znamy.. alzheimer ?
          >
          No to moje gratulacje!
          >

      • koralik27 Re: Krepujaca sprawa 20.03.02, 14:04
        bardzo mlody wiek??? mój narzeczony też niby jest bardzo młody?
        to że on ma erekcje, gdy tańczymy, jest dla mnie komplementem
        a że tak sie dzieje tylko bardzo młodym? hmmm, to dla niego też bedzie
        komplement
        ucieszy sie, bo chyba ostatnio ma stres, że sie starzeje :-)))))))

        a swoja droga, to erekcji w tancu ze mną nie mial chyba wujek Heniu, gdy
        tanczyłam z nim na weselu mojej siostry. no ale faktycznie on już nie był
        bardzo młody (jest po 70tce :-)))

        pozdrawiam, Koralik
    • inger Re: Krepujaca sprawa 20.03.02, 13:50
      Mam podobne zdanie jak KINI.
      Nie ma sie czym przejmowac, koniec koncow przeciez to dowod uznania dla
      kobiety :-)
      Pozdrawiam
      • murzynka Re: Krepujaca sprawa 20.03.02, 14:02
        sluchajcie ale mnie naprawde interesuje czy on tak z kazda i w kazdych
        warunkach przy kazdym tancu czy np. tylko przy przytulankach z seksowna baba -
        bo to przeciez roznica.
        • stefanos Re: Krepujaca sprawa 20.03.02, 14:07

          Przy przytulankach z seksowna babeczka rzecz jasna.
          • kini Re: Krepujaca sprawa 20.03.02, 14:11
            Spokojnie, Stefanos, nie daj się zwariować. Jesteś NORMALNY :)))))
        • Gość: skwara Re: Krepujaca sprawa IP: *.talnet.pl 20.03.02, 14:09
          Chodzi mi o to samo, co Murzynce. Bo jeżeli z każdą to nie jest normalne. To
          się nazywa wówcza "ocieractwo". A jeżeli ze swoją partnerką czy inna atrakcyjną
          kobietą to nie ma sprawy.
          Pytanie dotyczyło wyraźnie kazdej kobiety!
          • stefanos Re: Krepujaca sprawa 20.03.02, 14:11
            Napisalem, ze zdarza mi sie to czesto a nie zawsze. To przeciez jest roznica. A
            ze kobiet seksownych wsrod moim znajmomych nie brakuje to ma pewien krepujacy
            mnie problem.
            • agniecha27 Re: Krepujaca sprawa 20.03.02, 14:13
              Myślę, że jednak jest to krępująca sprawa. Dla mnie by chyba była, gdyby to
              przydarzyło się mojemu partnerowi w tańcu, ale może (jak to napisałam powyżej)
              nie jestem aż taka seksowna...
      • Gość: elve Re: Krepujaca sprawa IP: *.netland.gda.pl 21.03.02, 00:01
        inger napisał(a):

        > Mam podobne zdanie jak KINI.
        > Nie ma sie czym przejmowac, koniec koncow przeciez to dowod uznania dla
        > kobiety :-)

        bardzo specyficzny dowód uznania :-/. Wole, żeby mnie "uznawano" w inny sposób i
        za inne rzeczy.
        Ale oczywiście, Stefanos, są kobiety, którym to nie przeszkadza. Poza tym nie
        można zgeneralizować, że wszystkim się to podoba albo wszystkim nie. Mi to też
        nie przeszkadza, pod warunkiem, że ten chłopak to mój chłopak, albo ktoś w kim
        sie właśnie zakochałam.
        pozdrawiam.

    • bird_man dam ci rade 20.03.02, 14:20
      dam Ci rade:
      usmiechnij sie po prostu do nie szelmowsko, daj jej delikatnego caluska
      w ucho albo szyjke.. i czekaj na reakcje..
      jak dostaniesz w pysk to masz pewnosc ze byles w bledzie...
      i ze nie bylo warto, ale moze Ci to pomoze w przyszlosci..
      pozdrawiam
      • Gość: skwara Re: dam ci rade IP: *.talnet.pl 20.03.02, 14:33
        bird_man napisał(a):

        > dam Ci rade:
        > usmiechnij sie po prostu do nie szelmowsko, daj jej delikatnego caluska
        > w ucho albo szyjke.. i czekaj na reakcje..
        > jak dostaniesz w pysk to masz pewnosc ze byles w bledzie...
        > i ze nie bylo warto, ale moze Ci to pomoze w przyszlosci..
        > pozdrawiam

        Takie rady możesz dawać swoim synom. Żadna szanująca się kobieta nie pozwoli się
        obcałowywać w tańcu pierwszemu lepszemu facetowi. Poza tym to "coś", mnie
        osobiście w tańcu uwiera i przeszkadza.

        • bukowski27 skwara. bo tak cie poczytuje. 20.03.02, 14:38
          bo tak dosc sie udzielasz. mam do ciebie jedno pytanie: czy ty masz poczucie
          humoru?
          • Gość: skwara Re: skwara. bo tak cie poczytuje IP: *.talnet.pl 20.03.02, 14:50
            bukowski27 napisał(a):

            > bo tak dosc sie udzielasz. mam do ciebie jedno pytanie: czy ty masz poczucie
            > humoru?

            No przecież wsyzstko, co tu napisałam jest w tonie zartobliwym. To już jest
            raczej kwestia odbioru.

            • bukowski27 no to znaczy ze ja nie ma poczucia humoru... 20.03.02, 15:04
              a to zle. bo myslalem ze mam. no albo jestem do ciebi uprzedzony. a to tez zle,
              bo j anie chce byc uprzdzony do nikogo.
              • agniecha27 Jeżeli można wtrącić... 20.03.02, 15:07
                ... jesteś chyba najmniej uprzedzoną osobą na tym forum... i to Ci się chwali.
        • bird_man Re: dam ci rade do skwary 20.03.02, 14:42
          Gość portalu: skwara napisał(a):

          > bird_man napisał(a):

          > > dam Ci rade:
          > > usmiechnij sie po prostu do nie szelmowsko, daj jej delikatnego caluska
          > > w ucho albo szyjke.. i czekaj na reakcje..
          > > jak dostaniesz w pysk to masz pewnosc ze byles w bledzie...
          > > i ze nie bylo warto, ale moze Ci to pomoze w przyszlosci..
          > > pozdrawiam
          >
          > Takie rady możesz dawać swoim synom. Żadna szanująca się kobieta nie pozwoli si
          > ę
          > obcałowywać w tańcu pierwszemu lepszemu facetowi. Poza tym to "coś", mnie
          > osobiście w tańcu uwiera i przeszkadza.
          >
          ****************************
          odszczekuje wszystko..
          nigdy nie zrozumiemduszy kobiety..
          mam nadzieje ze Cie nie urazilem, nie bylo tak myslane, wiosna idzie.. :-))

          • Gość: skwara Re: dam ci rade do skwary IP: *.talnet.pl 20.03.02, 14:53
            Nagadasz facetowi, a okaże się, że to jakiś młodzian, weźmie sobie rady do
            serca i dostanie w pysk od partnerki. Może ja już po prostu robię się stara i
            to, co kiedyś dla mnie było normą dzisiaj już jest przeżytkiem?
            • stefanos Re: dam ci rade do skwary 21.03.02, 10:46

              Spokoknie, zaden ze mnie mlodzian, 27 lat. Rady do serca sobie nie wezme, bo
              wiem czym to moze grozic ;) Zreszta uwazam, ze w takim momencie jakiekolwiek
              dodatkowe gesty sa i tak zbedne, babka i tak wie, ze mam na nia ochote. I tylko
              ona moze wyslac sygnal tak czy nie. Jednak po postach kobiet w tym watku
              dochodze do wniosku, ze przydalby sie mimo wszystko jakis ochraniacz ;)))
        • kini Re: dam ci rade 20.03.02, 14:50
          > Takie rady możesz dawać swoim synom. Żadna szanująca się kobieta nie pozwoli
          się obcałowywać w tańcu pierwszemu lepszemu facetowi.

          A dlaczego? A jak facet jej się podoba?

          > Poza tym to "coś", mnie
          > osobiście w tańcu uwiera i przeszkadza.

          "Coś" to znaczy penis? Aż tak ci przeszkadza? I uwiera? Chyba bardziej faceta
          uwiera, jak mu, z całym szacunkiem, stanie w ciasnych spodniach? ;)))))
          • Gość: Skwara Re: Kini IP: *.talnet.pl 20.03.02, 14:59
            Napisałam: pierwszemu lepszemu, a nie, do którego coś czujesz lub masz zamiar
            czuć.
            Jego nie może uwierać, bo on ma to stale więc jest przyzwyczajony, a dla nas to
            ciało obce!
            • Gość: frisky2 Re: Kini IP: 62.233.139.* 20.03.02, 15:01
              Jakie cialo obce, Skwara??? I komu obce?
              • bukowski27 nie moze uwierac. akurat... n/text 20.03.02, 15:02
              • Gość: skwara Re: Kini IP: *.talnet.pl 20.03.02, 15:02
                Gość portalu: frisky2 napisał(a):

                > Jakie cialo obce, Skwara??? I komu obce?

                No przecież, jak nie mojego faceta, a obcego, to dla mnie obce, nie?
                • Gość: frisky2 Re: Kini IP: 62.233.139.* 20.03.02, 15:09
                  Gość portalu: skwara napisał(a):

                  > Gość portalu: frisky2 napisał(a):
                  >
                  > > Jakie cialo obce, Skwara??? I komu obce?
                  >
                  > No przecież, jak nie mojego faceta, a obcego, to dla mnie obce, nie?

                  A gdzie solidarnosc ogolnoludzka i poczucie braterstwa?

                  • Gość: skwara Re: frisky IP: *.talnet.pl 20.03.02, 15:11
                    Gość portalu: frisky2 napisał(a):

                    > Gość portalu: skwara napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: frisky2 napisał(a):
                    > >
                    > > > Jakie cialo obce, Skwara??? I komu obce?
                    > >
                    > > No przecież, jak nie mojego faceta, a obcego, to dla mnie obce, nie?
                    >
                    > A gdzie solidarnosc ogolnoludzka i poczucie braterstwa?

                    Frisky, przez to poczucie braterstwa już niejedna miała w życiu kłopoty.
                    Z tym brataniem się (szczególnie w tańcu) lepeij uważać!
                    >

                    • Gość: frisky2 Re: frisky IP: 62.233.139.* 20.03.02, 15:16
                      Gość portalu: skwara napisał(a):

                      > Gość portalu: frisky2 napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: skwara napisał(a):
                      > >
                      > > > Gość portalu: frisky2 napisał(a):
                      > > >
                      > > > > Jakie cialo obce, Skwara??? I komu obce?
                      > > >
                      > > > No przecież, jak nie mojego faceta, a obcego, to dla mnie obce, nie?
                      > >
                      > > A gdzie solidarnosc ogolnoludzka i poczucie braterstwa?
                      >
                      > Frisky, przez to poczucie braterstwa już niejedna miała w życiu kłopoty.
                      > Z tym brataniem się (szczególnie w tańcu) lepeij uważać!
                      > >
                      >

                      Co tam klopoty. A gdzie romantyzm? Czy kobiety wszystkjie takie pragmatyczno-
                      nieromantyczne?

                      • agniecha27 Re: frisky 20.03.02, 15:17
                        Trudno sie dopatrywać romantyzmu w erekcji na parkiecie...
                        • Gość: frisky2 Re: frisky IP: 62.233.139.* 20.03.02, 15:42
                          A w pojsciu na calosc? Jakos widze, ze kobiety sa zbyt... bojazliwe
                          • agniecha27 Re: frisky 20.03.02, 16:25
                            Pójście na całość czasem wyklucza romantyzm...
            • kini Re: Kini 20.03.02, 15:22
              Gość portalu: Skwara napisał(a):

              > Napisałam: pierwszemu lepszemu, a nie, do którego coś czujesz lub masz zamiar
              > czuć.
              > Jego nie może uwierać, bo on ma to stale więc jest przyzwyczajony, a dla nas to
              >
              > ciało obce!

              Chciałabym, żeby mój facet miał to stale... ach...
              • Gość: skwara Re: Kini IP: *.talnet.pl 20.03.02, 15:24
                kini napisał(a):

                > Gość portalu: Skwara napisał(a):
                >
                > > Napisałam: pierwszemu lepszemu, a nie, do którego coś czujesz lub masz zam
                > iar
                > > czuć.
                > > Jego nie może uwierać, bo on ma to stale więc jest przyzwyczajony, a dla n
                > as to
                > >
                > > ciało obce!
                >
                > Chciałabym, żeby mój facet miał to stale... ach...

                Znudziłoby Ci się!
                • kini Re: Kini 20.03.02, 15:30
                  > >
                  > > Chciałabym, żeby mój facet miał to stale... ach...
                  >
                  > Znudziłoby Ci się!

                  NEVER
    • Gość: skwara Re: Frisky IP: *.talnet.pl 20.03.02, 15:19
      Romantyzm kojarzy mi się zupełnie z inną scenerią, chociaż uwielbiałam zawsze
      tańczyć ( uwielbiałam? matko boska, jak to zabrzmiało!), ale raczej solo.
      • Gość: A27 erekcja w tancu IP: *.proxy.aol.com 20.03.02, 15:31
        Zalozmy, ze nadal jestem stanu wolnego i lubie tanczyc.
        Jesli facet mi sie nie podoba, to taka erekcja jest obrzydliwa. Jesli do
        faceta czuje miete, to erekcja dziala "in plus".
        Przepraszam panowie, ze to takie niesprawiedliwe, ale ja tak to odbieram. I
        zalety duchowe faceta wtedy nie pomoga.
      • Gość: frisky2 Re: Frisky IP: 62.233.139.* 20.03.02, 15:43
        Czy milosc fizyczna dwojga osob nie jest romantyczna?
    • Gość: skwara Re: Jaki z tego morał dla Stefanosa? IP: *.talnet.pl 20.03.02, 15:26
      Znaczy się bezpośrednio zainteresowanego sprawą, bo zamilkł był.
      • kini Re: Jaki z tego morał dla Stefanosa? 20.03.02, 15:29
        Chyba się biedny nie spodziewał takiej lawiny postów.
      • agniecha27 Re: Jaki z tego morał dla Stefanosa? 20.03.02, 15:29
        ... być może poczuł się skrępowany, że ton naszych wypowiedzi daleko odbiega od
        jego oczekiwań... bo czyż ten temat można traktować na forum poważnie? Powinien
        raczej udać się do lekarza (np. seksuologa)
        • Gość: skwara Re: Jaki z tego morał dla Stefanosa? IP: *.talnet.pl 20.03.02, 15:34
          agniecha27 napisał(a):

          > ... być może poczuł się skrępowany, że ton naszych wypowiedzi daleko odbiega od
          >
          > jego oczekiwań... bo czyż ten temat można traktować na forum poważnie? Powinien
          >
          > raczej udać się do lekarza (np. seksuologa)

          Właśnie to wcześniej sugerowałam. Ale nie było w tym mojej złośliwości, bo to
          może mieć głębszą przyczynę i po co ma się facet męczyć i narażac na drwiny. A
          wiadomo, jakie teraz młode dziewczyny są. Walą prosto z mostu facetowi, co o nim
          myślą. Ja nie myślę o nim źle.

          • agniecha27 Re: Jaki z tego morał dla Stefanosa? 20.03.02, 15:39

            > Właśnie to wcześniej sugerowałam. Ale nie było w tym mojej złośliwości, bo to
            może mieć głębszą przyczynę i po co ma się facet męczyć i narażac na drwiny. A
            wiadomo, jakie teraz młode dziewczyny są. Walą prosto z mostu facetowi, co o nim
            myślą. Ja nie myślę o nim źle.

            Ja myślę, jak o kimś z poważnym problemem, bo nie chcę napisać z chorobą... Ale
            sam chciał podając ten wątek...

          • kini Re: Jaki z tego morał dla Stefanosa? 20.03.02, 15:41
            Dziewczyny, o czym wy mówicie? Jaki seksuolog? Wy nigdy nie byłyście podniecone
            podczas tańca-przytulańca? Tylko u dziewczyn to się tak nie rzuca w oczy, ot i
            cała różnica!
            • agniecha27 Re: Jaki z tego morał dla Stefanosa? 20.03.02, 16:24
              Sorry, ale od samego tańca orgazmu od razu nie odczuwałam...
              • kini Re: Jaki z tego morał dla Stefanosa? 20.03.02, 16:28
                Nie mówię o orgazmie, tylko podnieceniu!
                • agniecha27 Re: Jaki z tego morał dla Stefanosa? 20.03.02, 16:31
                  Podnieca mnie sam taniec muzyka, ale w inny sposób... seksualnie wyżywam się
                  tylko w sytuacjach intymnych:sam na sam, a nie publicznie...
                  • kini Re: Jaki z tego morał dla Stefanosa? 20.03.02, 16:36
                    O ludzie, nie mówię o jakichś publicznych ekscesach seksualnych! Chodzi mi o to,
                    że jak jakiś facet bardzo ci się podoba, tańczycie razem przytuleni, co chcąc nie
                    chcąc jest w pewnym sensie intymne, to nie wywołuje to u ciebie podniecenia?
                    Nigdy to ci się nie zdarzyło? Bo mnie wielokrotnie!
                    • Gość: skwara Re: Jaki z tego morał dla Stefanosa? IP: *.talnet.pl 21.03.02, 10:56
                      kini napisał(a):

                      > O ludzie, nie mówię o jakichś publicznych ekscesach seksualnych! Chodzi mi o to
                      > ,
                      > że jak jakiś facet bardzo ci się podoba, tańczycie razem przytuleni, co chcąc n
                      > ie
                      > chcąc jest w pewnym sensie intymne, to nie wywołuje to u ciebie podniecenia?
                      > Nigdy to ci się nie zdarzyło? Bo mnie wielokrotnie!

                      Sorry, że się wciskam między wódkę a zakąskę, ale Ty masz po prostu wybujały
                      temperament, coś ala Stefano!
                      • kini Re: Jaki z tego morał dla Stefanosa? 21.03.02, 11:14
                        Moi?
            • stefanos Re: Jaki z tego morał dla Stefanosa? 20.03.02, 17:30

              Kurcze, Kini, Ty jedyna chyba mnie rozumiesz, bo reszta chce mnie wyslac do
              lekarza ;)) Wlasnie o tym pisze, to moze przydarzyc sie kazdemu facetowi w
              tancu z fajna babka.
              • Gość: frisky2 Re: Jaki z tego morał dla Stefanosa? IP: 62.233.139.* 20.03.02, 17:36
                W koncu tgak bylo nawet w "dzienniku Bridget Jones
            • Gość: skwara Re: Jaki z tego morał dla Stefanosa? IP: *.talnet.pl 21.03.02, 10:54
              kini napisał(a):

              > Dziewczyny, o czym wy mówicie? Jaki seksuolog? Wy nigdy nie byłyście podniecone
              >
              > podczas tańca-przytulańca? Tylko u dziewczyn to się tak nie rzuca w oczy, ot i
              > cała różnica!

              Kini, z całym szacunkiem dla Twoich odczuć, ale tylko z moim partnerem, a nie z
              pierwszym lepszym, nawet fajnym, chłopakiem.

              • kini Re: Jaki z tego morał dla Stefanosa? 21.03.02, 11:16
                Nie napisałam "z pierwszym lepszym" tylko takim, który ci się podoba!
    • Gość: joker Re: Krepujaca sprawa IP: *.chello.pl 20.03.02, 18:04
      Gdy idziesz potanczyc wkladasz do prawej kieszeni duzego ogorka. Gdy partnerka
      don przycisnieta odsunie sie na lewa strone, Ty juz tam jestes :)), a ona
      mysli, ze masz dwa :)). Nie frajda ? :)
      • Gość: skwara Re: Krepujaca sprawa IP: *.talnet.pl 21.03.02, 10:58
        Gość portalu: joker napisał(a):

        > Gdy idziesz potanczyc wkladasz do prawej kieszeni duzego ogorka. Gdy partnerka
        >
        > don przycisnieta odsunie sie na lewa strone, Ty juz tam jestes :)), a ona
        > mysli, ze masz dwa :)). Nie frajda ? :)

        Ale którego? Bo te gruntowe mają kolce.
        • agniecha27 Kaktus 21.03.02, 12:04
          Proponuję kaktusa!!! Ależ to dopiero podniecające...
    • paw_dady zlapac natychmiast za namiocik! 21.03.02, 00:07
      bo w pewnymm wieku to erekcja to juz skarb ;-D
      • agniecha27 Re: zlapac natychmiast za namiocik! 21.03.02, 12:06
        To może niech się tak zbędnie nie eksploatuje teraz ;-)
    • kini Re: Krepujaca sprawa 21.03.02, 10:58
      Stefanos, a zdarzyło ci się, żeby jakaś kobietka to skomentowała (to znaczy
      słownie wyraziła fakt zauważenia twojej erekcji)? Niekoniecznie w tańcu! Bo ja
      kiedyś to skomentowałam, czym wywołałam wybuch dzikiego śmiechu u mojego
      chłopaka, który wtedy jeszcze nie był moim chłopakiem.
      • stefanos Re: Krepujaca sprawa 21.03.02, 11:25
        Dwa razy. Za pierwszym razem kobieta jak tylko sie zorientowala i zobaczyla
        moje speszenie to rzekla nie przejmuj sie i jeszcze bardziej zaczela mnie
        przytulac :) Ale od poczatku widzialem, ze podobam sie babce i skonczylo sie
        szybko lozkiem. Drugi raz byl jednak zdecydowanie mniej przyjemny. Panna
        powiedziala zebym napil sie jeszcze piwa to mi przejdzie ;))) Byla co prawda
        zajeta, ale glupio sie poczulem.
        • kini Re: Krepujaca sprawa 21.03.02, 11:56
          Faceci to mają w tym względzie przechlapane - podniecenie jest u nich niestety
          widoczne. Chociaż czasami może to dobrze - patrz twoja przygoda numer 1.
        • agniecha27 Re: Krepujaca sprawa 21.03.02, 12:09
          ... acha, teraz dopiero zrozumiałam! Więc Tobie chodzi wyłącznie o szybki seks.
          Jeżeli tak, to wporządku... he he he Kiedy nie będzie Ci chodziło tylko o
          szybki seks, a wartościowy związek, to może dopiero Ci zacząć przeszkadzać...
          • kini Re: Krepujaca sprawa 21.03.02, 12:18
            Chyba za szybko wyciągasz wnioski.
          • stefanos Re: Krepujaca sprawa 21.03.02, 12:23
            Rany!! Jaki szybki seks. Na jakiej podstawie wysuwasz taki wniosek? Moge byc
            rownie dobrze zwiazany z kobieta i cos takiego moze sie zdarzyc jesli tanczy
            sie z inna. Pokusy sa wszedzie, sztuka jest je opanowac.
            • agniecha27 Re: Krepujaca sprawa 21.03.02, 12:45
              To Twoje słowa o pierwszym przypadku: "... i skończyło się szybko łóżkiem..."
              • kini Re: Krepujaca sprawa 21.03.02, 13:01
                Bo dziewczyna też tego chciała! A Stefanos nie odmówił, bo chyba byłby głupcem.
                To nie znaczy, że chodzi mu tylko i wyłącznie o szybki seks. Przynajmniej ja tak
                to widzę.
    • ninaa Re: Krepujaca sprawa 21.03.02, 12:49
      ... a ja myslę, że w tym momencie mozemy wielu rzeczy się o NIM dowiedzieć ..!! Jego zachowanie
      będzie wyznacznikiem jego jakosci.... Bo..
      1.może uciec totalnie skrępowany - i wtedy machniemy na
      niego łapką,
      2. jeżeli zacznie nas dziko obmacywać..., również możemy machnąć łapką,
      natomiast jeżeli usmiechnie się rozbrajająco i powie "ech..." , da niewinnego, wręcz
      trochę nawet koleżeńskiego buziaka w policzek ..., to wtedy .... , każda z nas zacznie go traktować...
      przychylniej.... !! :-)) Nieprawdaż, Dziewuchy...?
      • agniecha27 Re: Krepujaca sprawa 21.03.02, 12:51
        ... może masz rację, ale nie wyczytuję z jego słów zdolności do tej trzeciej
        postawy...
        • ninaa Re: Krepujaca sprawa 21.03.02, 12:58
          ... dlatego własnie poruszamy się w temacie, omijając szerokim łukiem KONKRETNEGO
          wzwiedzionego delikwenta.... Wszystko podlega weryfikacji....
          • agniecha27 Re: Krepujaca sprawa 21.03.02, 13:04
            ... ale większość tutaj wraz z autorem nie widzi problemu, to może i ja nie
            powinnam. Tylko w konkretnym przypadku zachowam się bardzo konkretnie...
            • ninaa Re: Krepujaca sprawa 21.03.02, 13:30
              ... hi,hi... W tym konkretnym, zdecydowanie machnij łapką !! I wracaj do wiosny......
              • agniecha27 Re: Krepujaca sprawa 21.03.02, 13:38
                Tylko z tą wiosną coś nie tak... ale może jeszcze przyjdzie
    • Gość: lili a mi sie podoba :))) IP: *.dialup.medianet.pl 04.04.02, 09:09
      bardzo mi sie to podoba , podnieca , pochlebia i wogóle , świetnie ktos ten
      świat ułóżył :)))
      • Gość: skwarka Re: a mi sie podoba :))) IP: *.talnet.pl 04.04.02, 14:10
        Gość portalu: lili napisał(a):

        > bardzo mi sie to podoba , podnieca , pochlebia i wogóle , świetnie ktos ten
        > świat ułóżył :)))

        Czy mógłbyś osobniku sprecyzować, o co ci chodzi konkretnie, to chętnie bym się
        ustosunkowała?

    • spacja Re: Krepujaca sprawa 04.04.02, 15:04
      Zdarzyło sie pare razy, ze wyczulam erekcje u partnera w tancu. Moje odczucia
      były rozne, w zaleznosci od tego kim byl dla mnie ten mezczyzna: jesli podobal
      mi sie i zachowywal sie kulturalnie, to udawalam ze tego nie zauwazam, choc tak
      naprawde podobalo mi sie to. To jak komplement: jesli prawi go odpowiednia
      osoba w odpowiedni sposob, musi sie spodobac!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka