Dodaj do ulubionych

Jestem chęciarą

25.01.13, 22:32
Stwierdziłam ostatnio że najbardziej mnie wkurza typ kobiet ktore mają w oczach tzw zielone światlo, wysyłają jakies niewerbalne sygnały tak chce, jestem chęciarą. co ciekawe obiektywnie nie są atrakcyjne fizycznie, poprostu mają ten kur*ik czy jak to zwał .Przez całe życie spotkałam takich kilka, jedna była przytyta inna niedomyta ale wszystkie wysylały jakis sygnał i chetnych na seks miały naprawde wielu, to były kolezanki i nie tylko.A jak już moj rodzony tfu tfu ojciec zauważył wysylanie tych sygnałow przez moją ( swoją drogą bardzo niesmiałą i małomowną koleżanke) na naszym rodzinnym obiedzie odjechałam z wrażenia hehehe faktycznie dziewczyna byla cicha woda wyglad myszy a przez lozko przetaczały sie tłumy facetów tyle ze tylko ja o tym wiedzialam i nikt wiecej w tym gronie;-) Co to jest, ktos mi powie? Najlepiej jakis facet;-)Wkurza mnie że nie są ładne, czesto nie mają nic ciekawego do powiedzenia a zainteresowanie i seks zawsze ;-)
Obserwuj wątek
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Jestem chęciarą 25.01.13, 22:36
      > Wkurza mnie że nie są ładne, czesto nie mają nic ciekawego do powiedzenia a
      > zainteresowanie i seks zawsze ;-)

      Aha, a Ty jesteś śliczna-cud i masz mnóstwo ciekawych rzeczy do powiedzenia, ale powodzenia brak?

      PS I tak lepsze chęciary niż karciary.
      • leokadiaxx Re: Jestem chęciarą 25.01.13, 22:39
        Nie, nie chodzi mi o to aby porownywac mnie z nimi , pytam ogolnie co to takiego jest ;-) i nic wiecej. Ja sie nie porownuje ja jestem w wieloletnim związku małzenskim mam 11 letnie dziecko wypadłam dawno z rynku, nie o mnie wątek :P
        • jeriomina Re: Jestem chęciarą 25.01.13, 22:39
          z rynku, łomójboże...
          • leokadiaxx Re: Jestem chęciarą 25.01.13, 22:42
            żart taki;-) bo nie chce aby watek traktowal o mnie, pytam o co chodzi z tymi babkami czy spotkaliscie takie w swoim zyciu,
            bo ja dla rownowagi z pieknymi zimnymi i niedostepnymi takze mialam do czynienia tyle ze o tym kiedy indziej ;-)
            • jeriomina Re: Jestem chęciarą 25.01.13, 22:45
              Ja się nie zadaję z byle kim :)
            • cerny.les Re: Jestem chęciarą 27.01.13, 21:00
              Może chodzi poniekąd o to, że facet nie boi się, że taka usidli go "na dłużej"? Po udanym seksie pewnie łatwiej mu zejść z chęciary i pobiec dalej bez żalu...? A takich to na pęczki wszędzie...
          • krytyk-systemu-edukacji Re: Jestem chęciarą 25.01.13, 22:46
            > z rynku, łomójboże...

            Czemu nie? Prawo popytu i podaży w każdym razie działa. :)
            • jeriomina Re: Jestem chęciarą 25.01.13, 22:54
              Cóż, ja taka bardziej... idealistka jestem :P
              • krytyk-systemu-edukacji Re: Jestem chęciarą 25.01.13, 22:59
                > Cóż, ja taka bardziej... idealistka jestem :P

                Trudno, co zrobić. ;)

                Nie no, ale poważnie mówiąc, to oczywiście kwestie damsko-męskie mają bardzo dużo wspólnego z rynkiem, bądźmy realni, jak mawiał któryś z naszych wybitnych sportowców, bodajże Adam Małysz.
                • jeriomina Re: Jestem chęciarą 25.01.13, 23:03
                  Wiem i ubolewam :(
                  • krytyk-systemu-edukacji Re: Jestem chęciarą 25.01.13, 23:11
                    > Wiem i ubolewam :(

                    Łączę się z Tobą w bulu, ale i nadzieji na przezwyciężenie – jak pisywał któryś z naszych wybitnych prezydentów, bodajże Bronisław Komorowski. :)
                    • jeriomina Re: Jestem chęciarą 25.01.13, 23:15
                      Świetnie. Po bulu jest czas nadzieji, gdyby nie to, nie warto by wszak żyć :D
                      • krytyk-systemu-edukacji Re: Jestem chęciarą 25.01.13, 23:21
                        > Świetnie. Po bulu jest czas nadzieji, gdyby nie to, nie warto by wszak żyć :D

                        Nie tyle „nie warto”, co się nie da: człowiek może żyć bez wielu rzeczy, ale bez nadziei nie.
                        • jeriomina Re: Jestem chęciarą 25.01.13, 23:37
                          Macie słuszność, obywatelu.
                          • krytyk-systemu-edukacji Re: Jestem chęciarą 25.01.13, 23:58
                            > Macie słuszność, obywatelu

                            Tak sądzę, zwłaszcza że to akurat powtórzyłem za mądrzejszymi od siebie. :)
                • leokadiaxx Re: Jestem chęciarą 25.01.13, 23:04
                  bądźmy realni :D i mowisz ze to Adama Małysza ? będe cytować !
                  • krytyk-systemu-edukacji Re: Jestem chęciarą 25.01.13, 23:08
                    > bądźmy realni :D i mowisz ze to Adama Małysza ?

                    Ręki sobie nie dam odjąć, ale tak mi się wydaje.
                    • jeriomina Re: Jestem chęciarą 25.01.13, 23:14
                      Adasiowi to ja wybaczam wszystko :D
        • senseiek powinnas napisac na "brak seksu w malzenstwie".. 25.01.13, 23:22
          > Nie, nie chodzi mi o to aby porownywac mnie z nimi , pytam ogolnie co to takieg
          > o jest ;-) i nic wiecej. Ja sie nie porownuje ja jestem w wieloletnim związku m
          > ałzenskim mam 11 letnie dziecko wypadłam dawno z rynku, nie o mnie wątek :P

          To powinnas napisac watek na "brak seksu w malzenstwie"... :P
          • leokadiaxx Re: powinnas napisac na "brak seksu w malzenstwie 25.01.13, 23:23
            Oj zdziwiłbyś się, zdziwił jakie mam życie i jaki sex :)
            • krytyk-systemu-edukacji Re: powinnas napisac na "brak seksu w malzenstwie 26.01.13, 00:03
              > Oj zdziwiłbyś się, zdziwił jakie mam życie i jaki sex :)

    • dziewczyna_rzeznika Re: Jestem chęciarą 25.01.13, 22:36
      wcinaj owies, też będziesz miała ujki w oczach :>
    • allatatevi1 Re: Jestem chęciarą 25.01.13, 23:15
      Wiesz sprawę wyglądu pomijam... chociaż ta niedomyta nie zrobiła zbyt dobrego wrażenia... to generalnie o gustach się nie dyskutuje - mam kolegów którzy lubią okrągłe kobiety, podoba im się duży biust i pupa i szczupłe kobiety robią na nich mniejsze wrażenie.

      Ale dlaczego założyłaś, że kobieta która ma powodzenie musi być wygadana, roześmiana??
      W niektórych facetach takie nieśmiałe kobiety aktywują program "rycerz", to znaczy zaczynają im nadskakiwać. I to w sumie bardzo dobrze, bo świat nie składa się z samych przebojowych kobiet, więc gdyby facetom podobały się tylko te głośne i roześmiane to byłoby bardzo źle i nieciekawie.

      Ja już mam męża, ale przyznam że z satysfakcją przyglądam się w barach i na imprezach takim sytuacją:
      roześmiana, pewna siebie dziewczyna, która swoje cichsze koleżanki traktuje jak damy dworu, a tu nagle jakiś niesamowicie atrakcyjny koleś zaczyna jak zahipnotyzowany wpatrywać się w jedną z jej cichszych koleżanek.
      Gwiazda wieczoru sięga po coraz to nowe argumenty, żeby pozostać w centrum zainteresowania ("przypadkowe" zwalenie butelki z oliwą z oliwek ze stolika) ale wszystko na nic... To niedowierzanie w oczach "roześmianej gwiazdy" kiedy sytuacje wychodzi poza schemat...
      • leokadiaxx Re: Jestem chęciarą 25.01.13, 23:20
        Akurat ekstawertyczność nie ma tu nic do rzeczy, bo akurat i spokojne chęciary spotykaląm i bardzo gadatliwe wrecz natarczywie paplające nie zawsze z sensem , tu chodzi o jakies niewerbalne sygnały.
        • allatatevi1 Re: Jestem chęciarą 25.01.13, 23:42
          Jeśli tak, to sama chciałabym wiedzieć.
          To bardzo ciekawe...
          • panirogalik Re: Jestem chęciarą 26.01.13, 00:07
            Proszę bardzo, te sygnały to:
            - przydługie spojrzenie, prosto w oczy,
            - przeciągnięcie wzrokiem po sylwetce, tzw skan,
            - ukradkowe przypatrywania się twarzy i sylwetce,
            - spojrzenie w stylu, "wiadomo o co chodzi".

            Trochę mocniejsze sygnały:
            - powłóczyste ruchy- taki przydługi dotyk np.: przy podawaniu czegoś
            - ogólnie dotyk wtedy, gdy można tego dotyku uniknąć
            - dwuznaczne sytuacje, gra słowami

            No i takie oczywiste zachowanie jak zachwyt nad byle wypowiedzianą przez podrywanego głupotą, jeszcze można poprawiać sobie włosy, kręcić loczka itp.

            To wszystko to są sygnały badające grunt, sondujące, zachęcające drugą stronę do zrobienia pierwszego kroku. Są bezpieczne o tyle, że w razie czego łatwo się wycofać i powiedzieć, że się drugiej stronie uroiło w chorej głowie.
            • to.niemozliwe Re: Jestem chęciarą 26.01.13, 06:28
              I sadzisz, ze tak sie zachowywala przy stole kolezanki, ze jej ojciec na tej podstawie stwierdzil, ze to flirciara?
              • panirogalik Re: Jestem chęciarą 26.01.13, 11:45
                Jest to prawdopodobne, że się tak zachowywała, to się robi ukradkiem a nie tak żeby wszyscy dokoła widzieli. Obstawiam, ze były to jednak bardziej "znaki oczami", gra słowami, ogólna, jakby to nazwać hmm... otwartość;) na drugiego człowieka niż powłóczyste dotknięcia. Jest też opcja, ze pan tata ma kryzys wieku średniego i każdą, najmniejszą uprzejmość ze strony dużo młodszej kobiety sobie interpretuje jako podryw. Jest to najbardziej prawdopodobne jeśli pan tata jest w przedziale wiekowym 40-50 lat.
                • to.niemozliwe Re: Jestem chęciarą 26.01.13, 14:16
                  Tak, otwartosc to lepsze okreslenie, moze przystepnosc, kontaktowosc, bezposredniosc.
                  A moze to owa dama, kazda forme uprzejmosci, ze strony 40-50 latka, uwaza za probe podrywu? ;-)
                  • panirogalik Re: Jestem chęciarą 26.01.13, 14:20
                    A moze to owa dama, kazda forme uprzejmosci, ze strony 40-50 latka, uwaza za probe podrywu? ;-)

                    Nie, wydaje mi się, że raczej odwrotnie.
                    • to.niemozliwe Re: Jestem chęciarą 26.01.13, 15:01
                      Jest takie zjawisko, seksualizacji relacji. Czasem swiadome, "zrob mi ten raport na jutro rano, przystojniaczku", czasem nieswiadome - kobiety sa uwarunkowane kulturowo i biologicznie na bycie obiektem zainteresowania seksualnego, dlatego dopoki tej sfery nie maja satysfakcjonujaco zagospodarowanej lub zrownowazonej innymi, waznymi funkcjami, jak np. rodzicielstwo, to wiekszosc relacji z mezczyznami postrzegaja przez pryzmat swojej seksualnosci. Np. o zonatym koledze powiedza " Fajny facet, ale zajety", co jest wlasnie wyrazeniem relacji z poziomu zseksualizowanego. Bowiem "fajnosc" ma sie nijak do stanu cywilnego. To sie nawet przeklada na brak checi na kontakt, rozmowe, wlasnie z powodu negatywnej, wstepnie zinternalizowanej oceny seksualnej. Np. nieznany facet moze byc inteligentny, ale wyglad ma przecietny, wiec kobieta nie bedzie chciala podtrzymania rozmowy (np. w pociagu, itp.) w wiekszym stopniu niz mezczyzni wobec kobiet, ktore nie budza w nich skojarzen erotycznych.
                      • panirogalik Re: Jestem chęciarą 27.01.13, 17:55
                        No dobrze, ulegamy pierwszemu wrażeniu i że często gęsto lepiej nam się rozmawia z osobą która wizualnie nam odpowiada. Ale to nie oznacza, ze jak Cię dziewczyna psami nie szczuje to się jej podobasz. Miła rozmowa to nie to samo co flirt i uwodzenie, nie wkręcaj sobie na siłę że coś iskrzy ;).
                        • to.niemozliwe Re: Jestem chęciarą 27.01.13, 19:27
                          Nie rozumiem dlaczego odnosisz to do mnie, a takze dlaczego sugerujesz mi wmawianie sobie, ze cos "iskrzy"?
                          Rozmawiamy o pewnych zjawiskach i postawach. Nie jestem ojcem autorki watku i nie ja spostrzeglem, ze jej kolezanka to flirciara, tylko ona przytacza jego wrazenia. :-). Rozumiesz?
                        • to.niemozliwe Re: Jestem chęciarą 27.01.13, 19:34
                          panirogalik napisała:

                          > Ale to nie oznacza, ze jak Cię dziewczyna psami nie szczuje to się jej podobasz.

                          Nadajesz zwyklej rozmowie erotyczny podtekst, kto tu mowi o checi do "podobania sie". Wlasnie na tym polega seksualizacja relacji, ze jedna strona mowi "Ladna dzis pogoda", a druga nie interesuje sie kwestia pogody, tylko czy jej sie ktos podoba, czy nie i czy w zwiazku z tym jest dalej sens podtrzymywac rozmowe.
      • agios_pneumatos Re: Jestem chęciarą 26.01.13, 08:53
        allatatevi1 napisała:
        ("przypadkowe" zwalenie butelki z oliwą z oliwek ze stolika)

        Można zrobić oliwę z nieoliwek?
        • triismegistos Re: Jestem chęciarą 28.01.13, 00:03
          Można. Otóż całkiem sporo ludzi nazywa oliwą każdy olej niejadalny.
      • cerny.les Re: Jestem chęciarą 27.01.13, 21:24
        To mi przypomniało sytuację, jak jedna z moich bardziej wygadanych i "przebojowych" znajomych nie była w stanie znieść, że dziewczyna grubsza (i pewnie przez to brzydsza..?) od niej ma faceta, ona taka śliczna, mądra i wspaniała - nie. Z boku wyglądało to bardziej niż żenująco.

        Ilu ludzi, tyle poglądów. A o gustach się nie dyskutuje!
    • senseiek Zazdrosc, zazdrosc, zazdrosc... 25.01.13, 23:20
      > Wkurza mnie że nie są ładne, czesto nie mają nic ciekawego do powiedzenia a zainteresowanie i seks zawsze ;-)

      Zazdrosc, zazdrosc, zazdrosc...

      I nic wiecej..

      Jesli zazdroscisz seksu, to go uprawiaj. Czy jest cos prostszego?
      • leokadiaxx Re: Zazdrosc, zazdrosc, zazdrosc... 25.01.13, 23:26
        Obserwacje tylko :)bo bez wzgledu na wygląd nie wszystkie kobiety wysyłaja takie niewerbalne sygnały i to jest bardzo widoczne jak sie przyjrzec zachowaniu facetow wobec nich...
        • nie.mam.20 Re: Zazdrosc, zazdrosc, zazdrosc... 26.01.13, 00:10
          wszystkie kobiety wysylaja takie sygnaly. Niektore do kazdej pary spodni, inne sa bardziej wymagajace, poluja na swoja ofiare.
          Przy czym, niektore wysylaja sygnal i zadawalaja sie podchodami facetow, raczac tylko wybranych. Rajcuje je mozliwosc, nie aktualnie bzykanie jako takie.
          W przyrodzie to zwykle samiec ma kolorowe piorka, a homo-ledwo-sapiens odwrotnie. Samiczka wabi, tokuje, wysyla sygnaly, feromony,.....
          W zyciu trzeba rozpychac sie lokciami, inaczej zostaje sie ze starym mezem i jednym dzieckiem.
          • coffei.na kawał Ci się wyostrzył smarkaczu :) 26.01.13, 00:19



            • nie.mam.20 pszesz to nie o Tobie :P 26.01.13, 01:15
              to byla synteza zycia towarzyskiego.
              Luzna obserwacja ujeta w slowa.
          • leokadiaxx Re: Zazdrosc, zazdrosc, zazdrosc... 26.01.13, 00:34
            A to prawda, te co sie tak bzykają z tabunami facetów raczej mają problem z zalozeniem rodziny,czy stworzeniem normalnej realacji z facetem. Ta wspomniana cicha kolezanka ma 33 lata nadal mieszka z rodzicami i wciąz przyjmuje do swojego pokoju;-) pisze serio.
            • coffei.na Re: Zazdrosc, zazdrosc, zazdrosc... 26.01.13, 00:38
              ja jebut...a o co Ci tak właściwie chodzi??masz jej za złe bo Ciebie nie przyjęła czy jak??
              jak TO lubi to jej brocha tzw.pasja rzec by trzeba było...ludzie ludzie zawistne takie i jak w tej Polsce Ludowej ma być dobrze???
              • leokadiaxx Re: Zazdrosc, zazdrosc, zazdrosc... 26.01.13, 01:13
                Ale to była jedynie kontra do twojej wypowiedzi ze łokciami tj nogami rozpychac sie trzeba w zyciu by nie skonczyc z mezem hahaha , to jest swieta prawda.
                • nie.mam.20 jak raz, to ja skupilem, zebralem mysli 26.01.13, 01:20
                  i pobieglem wstecz, w moje zycie.
                  Obraz tego eksperymentu zostal skwitowany paroma zdaniami.
                  Coffie jest niewinna jak......
                  Coffie jest tak magnetyczna, ze nikt sie jej nie oprze, a ONA tego nie wykorzystuje.
                  Muchy czy ksiedza by nie skrzywdzila.
              • wielkafuria Re: Zazdrosc, zazdrosc, zazdrosc... 26.01.13, 11:32
                Coffie ale zauważ jaki jad się z koleżanki wylewa oraz taka niemoc że ona nie umie tak jakk te inne chęciary :P
                • nie.mam.20 zamiast jatrzyc jak czarownice jakie, to byscie 26.01.13, 11:41
                  forumce jakiegos gacha z odkruszonym dziobkiem odstapily.
                • coffei.na to prawda Myszorku... 27.01.13, 21:16
                  bo: nie dla psa kiełbasa nie dla kota szpyrki :P

                  i wszyscy razem :).....lalalalalala :D
    • to.niemozliwe Re: Jestem chęciarą 26.01.13, 06:01
      Widocznie seks jest dla nich wazny.
    • headvig Re: Jestem chęciarą 26.01.13, 07:23
      >Wkurza mnie że nie są ładne,

      ja bym się na twoim miejscu cieszyła, że jestem piękniejsza od nich :D

      >czesto nie mają nic ciekawego do powiedzenia

      czasem lepiej zamilknąć, niż pieprzyć trzy po trzy :)

      > a zainteresowanie i seks zawsze ;-)

      niewyżyta?
      dla mnie tabuny facetów przewijające się przez lóżko, to żaden powód do zazdrości czy dumy. wystarczy jeden a dobrze. może też tak spróbuj?
      • nie.mam.20 Re: Jestem chęciarą 26.01.13, 08:59
        wystarczy jeden a dobrze. może też tak spróbuj?

        pod kraciasta, slaska pierzyna, przy zgaszonym swietle, dwa razy w tygodniu, zgodnie z nauka Marcina L, ktory chuliganil przy koscielnych wrotach.
        • stephanie.plum Re: Jestem chęciarą 26.01.13, 15:42
          pod pierzyną jest fajnie.
          można oczywiście pod gwiazdami na śniegu przy minus piętnastu, ale łóżko ma wbrew pozorom wiele zalet.

          przy zgaszonym świetle - tak, albo nawet z zawiązanymi oczami. to wyostrza zmysł dotyku.

          dwa razy w tygodniu - świetnie, wszak nie chodzi o ilość, a o jakość.

          paczpan, na tem Śląsku znają się na rzeczy!!!
          • nie.mam.20 Re: Jestem chęciarą 28.01.13, 00:11
            Stefi, naogladalas sie redtuba i masz falszywe pojecie. Faceci sa wzrokowcami. Przez nasz zmysl wzroku otrzymujemy 80% informacji (w calym zyciu). I teraz pytanie, czy wygasic to zrodlo przyjemnosci, a zadowolic sie czyms mniej doskonalym? Chyba, ze zamkniete oczy pobudzaja nasza wyobraznie?
            Pod gwiazdami jest romantycznie. Nie musi byc zaspa, moze byc laka albo park w miescie.
            No, dwa razy w tygodniu to dla par w dlugim zwiazku.
            Zebys Ty wiedziala, co oni/one na tym Slasku robia!!!?
            Bo u nas to wszystko do gory nogami.
            • stephanie.plum Re: Jestem chęciarą 28.01.13, 11:22
              a propos do góry nogami, masz może jakieś wskazówki, niekoniecznie w dziedzinie łóżkowej, dla ludzi, którzy jadą się osiedlić na tym pięknym kontynencie?
              ... albo przestrogi?
              • nie.mam.20 temat rzeka, wlasnie leje i gwizdzi 28.01.13, 13:04
                zaraz ma byc 100 kmh i 20 cm deszczu.
                zapytaj prywatnie, co konkretnie chcesz wiedziec?
                kto jedzie, dokad, co umie, czego oczekuje....
      • stephanie.plum Re: Jestem chęciarą 26.01.13, 15:37
        też to chciałam napisać.

        "tabuny przewijające się przez łóżko" - o mój Boże.
        a przodownica pracy wyrabia 200% normy... a gdzie czas na kunszt i finezję?

        mam przyjaciółkę w opisanym typie, z tym, że ona jest najzgrabniejszą babką, jaką w życiu widziałam. i z tym też, że przez te "kur wiki" wciąż się pakuje w głupie sytuacje. czysta strata czasu...
    • xolaptop Re: Jestem chęciarą 26.01.13, 10:27
      Czego tak płaczesz? Nad swoim losem tak płaczesz? Prostej rzeczy nie rozumiesz. Jest wolność. Skoro tak, każda kobieta może rozkładać nogi przed kim chce i kiedy chce. Jeżeli chcesz, też możesz tak robić. Zawsze znajdzie się jakiś frajer, który w taką kobieŧę wejdzie. Myślę, że wyczerpałem ten prosty temat.
    • wielkafuria Re: Jestem chęciarą 26.01.13, 11:27
      musisz chyba sobie odpowiedziec na pytanie: dlaczego jest to rzecz ktora cie wkurza najbardziej?

      zazwyczaj powodem sa kompleksy...
      A ty? nie masz tych k u r w i k ó w w oczach? coż...
    • minasz Re: Jestem chęciarą 26.01.13, 11:44
      czesto takie checiary sa strasznie nudne bo jedyna ich aktywnosc po za praca to seks zakupy i spanie-mysla ze jak beda zmieniac ciagle k to ich zycie nabierze sensu heheh
    • paco_lopez Re: Jestem chęciarą 26.01.13, 11:54
      ja tam lubię te gwiazdki w oczach. trochę jej zazdrościsz . przyznaj się i naucz się tez robić takie same. w sumie lepiej interakcjować z nieśliczną chęciarą niż z pięknotą z nosem na kwinte
    • piataziuta Re: Jestem chęciarą 26.01.13, 12:17
      chę...cooo???

      mnie najbardziej wkurza typ , który zamiast dbać o własne interesy zawistnie żałuje szczęścia swoim własnym koleżankom

      żal pe el
    • georgia241 Re: Jestem chęciarą 26.01.13, 12:31
      Też tak miałam, że zazdrosne koleżanki wytykały mi braki w urodzie. A z powodzeniem nie chodzi o urodę, tylko o pewność siebie. Jak jesteś pewna siebie, to faceci się interesują. Jak kiedyś raz załapałam doła na pół roku, to nikt się nie interesował, mimo że fryzura ta sama, ubiór ten sam...
      • jowita771 Re: Jestem chęciarą 28.01.13, 17:05
        > Też tak miałam, że zazdrosne koleżanki wytykały mi braki w urodzie. A z powodze
        > niem nie chodzi o urodę, tylko o pewność siebie.

        Nienie, z powodzeniem nie chodzi wcale o pewność siebie, tylko dokładnie o to, o czym pisze autorka pierwszego postu - o wrażenie, że jest się chętną. Mam koleżankę, która jest mega zakompleksiona, ale ma wzięcie, bo daje facetom do zrozumienia, że nie wyklucza seksu, delikatnie mówiąc. To działa, sama praktykowałam w pewnym okresie.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jestem chęciarą 29.01.13, 08:09
          >To działa, sama praktykowała
          > m w pewnym okresie.

          A później co, zaczęłaś wykluczać seks? :D
    • irmina_anastazja Re: Jestem chęciarą 26.01.13, 13:17
      wychodzi że jestem chęciarą.
      ciekawe określenie, btw. skąd takie wzięłaś?
      • xolaptop Re: Jestem chęciarą 26.01.13, 14:42
        od słowa chcica, że niby kobieta ma chcicę na seks.
        • irmina_anastazja Re: Jestem chęciarą 26.01.13, 15:05
          to nie lepiej "chcicarą"? ;)
        • gocha033 raczej nie o to jej chodzi. 26.01.13, 15:24
          xolaptop napisał:
          > od słowa chcica, że niby kobieta ma chcicę na seks.

          raczej nie o to jej chodzi.
          - tylko oto, ze jest grupa kobiet, ktore mysla, ze poprzez seks zdobeda stalego chlopa
          - ci im nie wychodzi - co z DUMA autorka wontku podkresla...

          Gdy przeciez kobieta z KLASA zdobywa mezczyzne niedostepnoscia i elegancja :)))
          • gr.eenka1 Re: raczej nie o to jej chodzi. 26.01.13, 15:33
            gocha033 napisała:

            > xolaptop napisał:
            > > od słowa chcica, że niby kobieta ma chcicę na seks.
            >
            > raczej nie o to jej chodzi.
            > - tylko oto, ze jest grupa kobiet, ktore mysla, ze poprzez seks zdobeda stalego
            > chlopa
            > - ci im nie wychodzi - co z DUMA autorka wontku podkresla...
            >
            > Gdy przeciez kobieta z KLASA zdobywa mezczyzne niedostepnoscia i elegancja :)))
            nie, nie, nie, autorce chodzi, że ona też by chiała tylko nikt z nią nie chce
            • gocha033 Re: raczej nie o to jej chodzi. 26.01.13, 15:41
              gr.eenka1 napisał(a):

              > nie, nie, nie, autorce chodzi, że ona też by chiała tylko nikt z nią nie chce

              no ale pakiet: "kapcie + TiVi" ma w domu i HIVa przynajmniej nie zlapie, wiec tez jakis zysk.
              • xolaptop Re: raczej nie o to jej chodzi. 26.01.13, 17:16
                Nikt z nią nie chce? To żart? Podam 100% antidotum. Niech poczeka do lata. Niech się trochę wypacykuje. Spódniczka do kolan, koszulka bez rękawów, brak stanika. Potem niech stanie przy jakieś drodze szybkiego ruchu i niech łapie.
      • gr.eenka1 Re: Jestem chęciarą 26.01.13, 15:30
        irmina_anastazja napisała:

        > wychodzi że jestem chęciarą.
        > ciekawe określenie, btw. skąd takie wzięłaś?
        hm... wydaje mi się że pochodzi od słowa blachara
    • facettt Chyba NIE Jestes chęciarą ? 26.01.13, 14:50
      to po hollere podajesz mylny tytul ?

      2. A wuj cie to obchodzi , ze niektore sa takie ?
    • gr.eenka1 Re: Jestem chęciarą 26.01.13, 15:29
      leokadiaxx napisała:

      > Stwierdziłam ostatnio że najbardziej mnie wkurza typ kobiet ktore mają w oczach
      > tzw zielone światlo, wysyłają jakies niewerbalne sygnały tak chce, jestem ch
      > ęciarą. co ciekawe obiektywnie nie są atrakcyjne fizycznie, poprostu mają ten k
      > ur*ik czy jak to zwał .Przez całe życie spotkałam takich kilka, jedna była przy
      > tyta inna niedomyta ale wszystkie wysylały jakis sygnał i chetnych na seks miał
      > y naprawde wielu, to były kolezanki i nie tylko.A jak już moj rodzony tfu tfu o
      > jciec zauważył wysylanie tych sygnałow przez moją ( swoją drogą bardzo niesmiał
      > ą i małomowną koleżanke) na naszym rodzinnym obiedzie odjechałam z wrażenia he
      > hehe faktycznie dziewczyna byla cicha woda wyglad myszy a przez lozko przetacza
      > ły sie tłumy facetów tyle ze tylko ja o tym wiedzialam i nikt wiecej w tym gron
      > ie;-) Co to jest, ktos mi powie? Najlepiej jakis facet;-)Wkurza mnie że nie są
      > ładne, czesto nie mają nic ciekawego do powiedzenia a zainteresowanie i seks za
      > wsze ;-)
      też uważam,że to jest niesprawiedliwe .
    • maitresse.d.un.francais Chęciarą? Matko jedyna, co to za słowo? 26.01.13, 16:57
      A co cię tak wkurza? Że chłopy na nich lecą? Od chłopa raczej trudniej dostać seksualnego kosza niż od baby, a skoro i tak na nich lecą, to po co mają się myć i odchudzać?

      Hehe.
    • kora3 Rozczarowałas mnie Leo:( 26.01.13, 18:06
      Weszłąm, bo mnie słowo "chęciara" zaintereowało. To o czym piszesz, to zwyczajnie zazdrośc :) Odpuśc sobie
    • doral2 Re: Jestem chęciarą 26.01.13, 18:34
      eokadiaxx napisała:

      "..Przez całe życie spotkałam takich kilka, jedna była przytyta inna niedomyta ale wszystkie wysylały jakis sygnał i chetnych na seks miały naprawde wielu, to były kolezanki i nie tylko..."

      wielu chętnych na seks, tiaaaa...
      a chociaż z jeden chętny do małżeństwa się trafił, czy tylko sami amatorzy darmowego rypania??
      • gr.eenka1 Re: Jestem chęciarą 26.01.13, 18:40
        doral2 napisała:

        > eokadiaxx napisała:
        >
        > "..Przez całe życie spotkałam takich kilka, jedna była przytyta inna niedomyta
        > ale wszystkie wysylały jakis sygnał i chetnych na seks miały naprawde wielu, to
        > były kolezanki i nie tylko..."
        >
        > wielu chętnych na seks, tiaaaa...
        > a chociaż z jeden chętny do małżeństwa się trafił, czy tylko sami amatorzy darm
        > owego rypania??
        tego sie chyba nie da logicznie wytłumaczyć:)
        ja też znam taką dziewczynę, brzydka, gruba, bardzo niezgrabna, głupia i ma faceta :)
        i właściwie przestałam się nad tym zastanawiać dlaczego, jak i po co :)
        • leniwy_pierog Re: Jestem chęciarą 26.01.13, 18:46
          My po prostu jesteśmy dobre w łóżku:)
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jestem chęciarą 28.01.13, 10:38
        >
        > wielu chętnych na seks, tiaaaa...
        > a chociaż z jeden chętny do małżeństwa się trafił, czy tylko sami amatorzy darm
        > owego rypania??

        A to małżeństwo to życiowy szczyt kobiecy osiągnięć? A seks jest jedynie drogą do tegoż?
    • leniwy_pierog Re: Jestem chęciarą 26.01.13, 18:38
      Znam kilka takich kobiet, jedna z nich to moja przyjaciółka. One są po prostu i zwyczajnie bardzo sympatyczne. Przebywanie w ich towarzystwie jest przyjemnością. Zazwyczaj dobrze potrafią słuchać i nie są wiecznie skoncentrowane na sobie. A to jest naprawdę o wiele ważniejsze niż idealne wcięcie w talii.
      • simply_z Re: Jestem chęciarą 27.01.13, 23:03
        niekoniecznie ,to są cześto jakies feromony albo podświadomie wysyłane sygnaly.
        • leniwy_pierog Re: Jestem chęciarą 28.01.13, 15:41
          Może dodatkowo też. Ale jeśli także kobiety dobrze się czują w ich towarzystwie to musi chodzić o coś jeszcze innego.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jestem chęciarą 28.01.13, 10:40
        Mam taką przyjaciółkę (niestety to tylko przyjaciółka :D).
        Czysty chodzący seks.
        Nie umiem określić co to jest i gdzie się znajduje, ale dziewczyna potrafi zelektryzować atmosferę momentalnie jak się pojawi.
        I oczywiście nie ma kolejki chętnych na rypanko, ale stałego faceta.
    • mila2712 Re: Jestem chęciarą 27.01.13, 20:10
      Loniu jesteś zazdrosna że nie masz adoratórów .... wkurza Cię to bo też tak byś chciała ( a tu jak na złość .... zero .... )
      widocznie faceci bardziej od wygladu cenią to co kobieta ma w głowie
      • light_in_august Re: Jestem chęciarą 27.01.13, 20:37

        > widocznie faceci bardziej od wygladu cenią to co kobieta ma w głowie

        Że niby facecii do łóżka wybierają te "z głową"? Bardzo odważna teza ;)
        • mila2712 Re: Jestem chęciarą 27.01.13, 20:42
          no wiesz poznawanie spotykanie związek tapczanik :p
          a madry facet głupiutkiej na tapczanik nie zabierze
    • kombinerki.pinocheta Re: Jestem chęciarą 27.01.13, 21:00
      >chetnych na seks miał
      > y naprawde wielu,

      A co to za sukces w przypadku kobiety?

      Faceci sa latwi. Zaciegniecie goscia do lozka do kwestia wyslania odpowiedniego sygnalu.
      • leokadiaxx Re: Jestem chęciarą 28.01.13, 10:34
        Bardzo błyskotliwie odpowiedziałeś na mój wątek :D
        zważywszy na fakt że ja jest on własnie o tych niewerbalnych sygnałach.
        • gocha033 przeciwnie 28.01.13, 16:15
          leokadiaxx napisała:
          > Bardzo .... odpowiedziałeś na mój wątek
          > zważywszy na fakt że ja jest on własnie o tych niewerbalnych sygnałach.

          Tak bardzo... , jak i Ty.
          dostosowal sie detalicznie do poziomu Twego wstepniaka.
    • rudenko królestwo za faceta, który nie skorzysta.... 28.01.13, 11:04
      królestwo za faceta, który nie skorzysta jak mu się trafi chętna, nie wazne ładna, brzydka, madra, gupia byle chętna. A wszystko to przez popęd pciowy

      ale, ale chyba jej nie zazdrościsz?
      • nie.mam.20 Re: królestwo za faceta, który nie skorzysta.... 28.01.13, 12:31
        ja poprosze, moze byc ksiestewko. Moglem, nie ruszylem, chemia byla.
        Rozsadek niestety tez.
        • female.pl Re: królestwo za faceta, który nie skorzysta.... 28.01.13, 12:38
          Nalezysz do mniejszosci.
          Kiedys zapytalam znajomego, dlaczego poszedl do lozka z "checiara", skoro nie jest w jego typie, w zasadzie zadnych interesow itp. Odpowiedzial: byla okazja, wykorzystalem.
        • rudenko Re: królestwo za faceta, który nie skorzysta.... 28.01.13, 12:48
          a moze być zamiast tego księstewka domowa pomidorowa z makaronikiem
          • nie.mam.20 Re: królestwo za faceta, który nie skorzysta.... 28.01.13, 13:09
            moze, lubie pomidorowa, ale musisz dorzucic cos na drugi zab - odsmazane pierogi z kapusta i grzybami na przyklad, bo kopytka to mam miec u Hedzi. po mszy.
            • rudenko Re: królestwo za faceta, który nie skorzysta.... 28.01.13, 13:18
              a moze być makaron z kapustą i borowikami (palce lizać), bo nie mam cierpliwosci do lepienia pierogów
              • nie.mam.20 Re: królestwo za faceta, który nie skorzysta.... 28.01.13, 13:29
                nie mam cierpliwosc
                > i do lepienia pierogów

                jak myslisz, dlaczego prosilem o pierogi? :D
                kluski z sosem z torebeczki to ja sam potrafie :P
                moja sp mama potrafila ulepic 150 na Wigilie, a Ty mloda jestes, zwinniejsza.
                Poza tym, krolestwo za kluski? Nie ma tak dobrze! Cierpliwie poczekam.
                • rudenko Re: królestwo za faceta, który nie skorzysta.... 28.01.13, 14:02
                  OK przekonałes mnie, lece lepić, tak koło sierpnia może zlepie z 10 sztuków
                  • nie.mam.20 Re: królestwo za faceta, który nie skorzysta.... 29.01.13, 07:46
                    fajnie, nie zapomnij ponumerowac, jak wino. Na specjalne okazje beda specjalne pierogi.
                    Mozesz tez nasladowac Witkacego, kupamieci.
    • blond_suflerka Re: Jestem chęciarą 28.01.13, 13:12
      Ale o co chodzi? Wkurzają Cię dlatego, że mniej dla Ciebie zostaje czy tak w sumie bez powodu?
    • mariuszg2 Re: Jestem chęciarą 28.01.13, 14:27
      ponieważ zostałem wywołany do tablicy odpowiem....ze wszystkich istot jakie znam zielone światło w oczach miał tylko R2D2 z Gwiezdnych Wojen....faktycznie nie wyglądła pociągająco....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka