gr.eenka1
07.02.13, 17:42
Moja mam ma cudny dar doprowadzania mnie do szewskiej pasji. Robi to wręcz w sposób niezauważalny i w każdej chwili.
Przywiozłam pączki, wielkie, mięciuchne, pyszne. Zjadła. Ja jeszcze swojego nie ruszyłam.
a u was w pracy to były pączki?
no , kupilismy sobie
a to nie dostaliście?
no nie,
Twój brat dostał.
to co to za praca, na dłuższą metę to nie ma co tam pracować.
koniec cytatu.
Ale czy ten juej synus przyniósł pączka? nie, sam wpi..ł i już.
No nie dogodzisz kobiecie, nie dogodzisz.
Najgorsze, że będzie mi truła głowę bym zmieniła pracę na taką w której pączki rozdają