triismegistos 05.03.13, 11:16 Z pewnego wątku, który tu kiedyś wisiał wnioskuję, ze fanów Tarantino jest tu całkiem sporo. Zastanawiam się, czy wy też oglądając jego filmy odnosicie wrażenie, ze jest fetyszystą stóp? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
berta-death Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 11:20 On nawet się do tego oficjalnie przyznaje. Zastanawiam się jednak, czy oprócz stóp coś jeszcze go w kobietach fascynuje. Nie ma chyba żadnej żony ani partnerki i nic mi nie wiadomo, żeby kiedykolwiek miał. Brukowce by chyba doniosły, że z kimś się randkuje. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 11:39 Nawet nie wiedziałam :) A lubię postacie kobiece z jego filmów. Odpowiedz Link Zgłoś
drinkit Re: Tarantino a stopy 08.03.13, 23:09 Nie ma chyba żadnej żony ani partnerk > i i nic mi nie wiadomo, żeby kiedykolwiek miał. Brukowce by chyba doniosły, że > z kimś się randkuje. Kiedyś był z nią: www.filmweb.pl/person/Julie+Dreyfus-82670 Odpowiedz Link Zgłoś
wez_sie wow, ale odkrycie 05.03.13, 11:51 jestes genialna nikt wczesniej o tym nie wiedzial Odpowiedz Link Zgłoś
grassant Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 12:11 nie odnoszę, a po Django przestał być mioim idolem :(( Odpowiedz Link Zgłoś
samuela_vimes Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 12:19 grassant napisał: > nie odnoszę, a po Django przestał być mioim idolem :(( to samo wrażenie odnoszę, liniowa, spójna fabuła i brak tego typowego dla niego kopa. Bękarty wojny też mi się nie podobały. Odpowiedz Link Zgłoś
grassant Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 17:02 to samo wrażenie odnoszę, liniowa, spójna fabuła i brak tego typowego dla niego > kopa. > Bękarty wojny też mi się nie podobały. zwyczajnie wynudziłem się. Odpowiedz Link Zgłoś
fiigo-fago Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 12:13 Nie wiem czy fetysz, ale na pewno pewna fascynację to on na tym punkcie ma. ;) Może to wynika z tego że pewna część kobiet reaguje dość seksualnie na pieszczoty swoich stóp, stąd mężczyzna mający takie doświadczenie z kobietami może mieć taki utrwalony obraz stópek. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gr.eenka Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 13:17 ostatnio oglądałam bękarty wojny w tv - chyba tarantino - mocno naciągane, mocno ale faktycznie, stopy były Odpowiedz Link Zgłoś
allerune Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 14:02 mówienie o filmach Tarantino że są naciągane to tak jak mówienie o bajce o Kojocie i Strusiu Pędziwiatrze że jest mało realistyczna :) Odpowiedz Link Zgłoś
gr.eenka Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 14:09 no tak, tylko,że to było na faktach historycznych :) Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 15:19 gr.eenka napisał: > no tak, tylko,że to było na faktach historycznych :) Twierdzisz, że fabuła jest oparta na faktach historycznych? Skąd to stwierdzenie? Mam nadzieję, że występowanie w filmie postaci historycznych nie jest dla ciebie równoznaczne z oparciem na faktach. ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
gr.eenka Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 17:32 dobrze by było, by choć trochę się trzymał dość oczywistych faktów Na przykład śmierć Hitlera. W filmie Hitler ginie podczas oglądania filmu w kinie , zabity prze dość głupkowato przedstawionych Amerykanów. W rzeczywistość umarł inaczej. No chyba, że w następnym odcinku okaże się, że to był jego sobowtór. W przeciwnym razie to dość myląca scena. Jeszcze jedna scena mnie zdziwiła. Kiedy jeden z tych tzw. Bękartów zabija Niemca kijem basebollowym. Podobną scenę widziałam w filmie o wojnie Bośni i Hercegowinie. Jakiś bojownik wielkim drewnianym młotem uderzał w głowy jeńców. Jakoś do tego własnie filmu odniosłam to porównanie. Odpowiedz Link Zgłoś
allerune Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 17:35 lol :) dobrze że nie widziałaś "od zmierzchu do świtu", zastanawiam się jakich faktów tam byś wymagała :D Odpowiedz Link Zgłoś
gr.eenka Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 17:43 no ja rozumiem, że to film, fikcja - ale jeśli ktoś do tego załącza dość oczywiste fakty i je zmienia na fikcję to ja tego nie kupuję. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 18:08 gr.eenka napisał: > no ja rozumiem, że to film, fikcja - ale jeśli ktoś do tego załącza dość oczywi > ste fakty i je zmienia na fikcję to ja tego nie kupuję. Zmiana faktów na fikcję to figura, którą widzę pierwszy raz w swoim życiu. Udał ci się ten żart! ;-))) A czy rozumiesz pojęcie fikcji literackiej lub filmowej? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
gr.eenka Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 18:23 stokrotka_a napisała: > gr.eenka napisał: > > > no ja rozumiem, że to film, fikcja - ale jeśli ktoś do tego załącza dość > oczywi > > ste fakty i je zmienia na fikcję to ja tego nie kupuję. > > Zmiana faktów na fikcję to figura, którą widzę pierwszy raz w swoim życiu. Udał > ci się ten żart! ;-))) > > A czy rozumiesz pojęcie fikcji literackiej lub filmowej? ;-) chcesz powiedzieć, że hitler to fikcja? Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 18:27 gr.eenka napisał: > chcesz powiedzieć, że hitler to fikcja? Nie, nie mam najmniejszego zamiaru. Weź jadnak pod uwagę fakt, że nie ma żadnych przeciwswskazań do umieszczenia historycznej postaci w fikcyjnym dziele literackim lub filmowym. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
allerune Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 18:13 oczywisty fakt - wampiry nie istnieją fikcja - wampir w filmie oczywisty fakt - hitler nie zginął w kinie fikcja - hitler zginął w kinie jaki masz problem ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
gr.eenka Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 18:24 ja to mam problem gdy ktoś wciska ludziom gniot i każe się im jeszcze nad tym zachwycać Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 18:51 Zdecydowanie myślenie nie jest twoją mocną stroną :) Odpowiedz Link Zgłoś
gr.eenka Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 18:58 triismegistos napisała: > Zdecydowanie myślenie nie jest twoją mocną stroną :) przykro mi, że tak uważasz Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 18:05 gr.eenka napisał: > dobrze by było, by choć trochę się trzymał dość oczywistych faktów > Na przykład ś > mierć Hitlera. W filmie Hitler ginie podczas oglądania filmu w kinie , za > bity prze dość głupkowato przedstawionych Amerykanów. W rzeczywistość umarł ina > czej. > No chyba, że w następnym odcinku okaże się, że to był jego sobowtór. W przeciw > nym razie to dość myląca scena. Przecież to nie jest film historyczny, więc autor filmu nie ma nawet najmniejszego obowiązku trzymania się faktów. Ten film nie jest materiałem do wykorzystania na lekcji historii, a ty nie powinnaś oczekiwać wiedzy historycznej w takim filmie. ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
gr.eenka Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 18:25 wręcz przeciwnie, w filmie wykorzystuje się wojnę - jako fakt. Równie dobrze, można by powiedzieć ,że druga wojna światowa to fikcja Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 18:30 O matko! Motyw wojny wykorzystano w setkach jeśli nie tysiącach komedii. Czy ty sądzisz, że fikcyjny film powinien być w 100% oderwany od rzeczywistości, a film historyczny w 100% oparty na faktach? To niewykonlane! ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
gr.eenka Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 19:02 rozumując po twojemu, to oglądając ten film - można odniść również że i wojna była fikcją. I złoto za kłaki ,że ktoś może tak pomyśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 19:59 jeśli tak pomyśli, to będzie oznaczało, że ma problem z odróżnianiem fabuły od dokumentu - a filmów nie powinno robić się z myślą o najgłupszej publiczności (to tylko nasi rodzimi twórcy komedii uważają inaczej). równie dobrze mogłabyś uczepić się "Titanica" - w nim też wykorzystali fakt do opowiedzenia całkowicie zmyślonej historii. alternatywne wersje historii to jest baaaardzo popularny motyw, Tarantino nie pierwszy. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.eenka Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 20:09 tak, ale Titanik zatonął czyli wykorzystano fakt takiego statku o takiej nazwie dodano ckliwą historyjkę w bękartach wojny Hitler jest takim samym faktem jak sama wojna fabuła mogło by być noszenie przez niego bokserek w słoniki czy serduszka tak samo można by było potraktować jako fikcję tego wszystkiego co dzieje się w pokłosiu - równiez po obejrzeniu tego filmu można by zakrzyknąć, że spalenie Żydów w Jedwabnem to fikcja - bo bohaterowie są wymyśleni Odpowiedz Link Zgłoś
gr.eenka Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 20:11 ja nie twierdzę, że losy wszystkich osób mają być prawdziwe ale takich jak Hitler powinny się trzymać historycznych faktów - w innym wypadku to jest jej wypaczenie Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 20:25 ych... wiele lat przed Tarantino Philip K. Dick napisał "Człowieka z Wysokiego Zamku" - wybitną powieść o świecie po tym, jak II wojnę światową wygrały Niemcy. w "Lodzie" Dukaja I wojna nigdy się nie wydarza. historia to taki sam materiał do przetwarzania w powieściach i filmach jak każdy inny. jeśli ktoś ją słabo zna, bo nie uważał na zajęciach w szkole, albo naoglądał się za dużo seriali i nie potrafi rozdzielić faktów od fikcji - to jest jego problem, nie żadne wypaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Tarantino a stopy 06.03.13, 09:03 gr.eenka napisał: > rozumując po twojemu, to oglądając ten film - można odniść również że i wojna b > yła fikcją. Rozumując po mojemu i posiadając szczątkową wiedzę historyczną, nie można takiego wrażenia odnieść. A to nie jest film dla przedszkolaków. > I złoto za kłaki ,że ktoś może tak pomyśleć. Ty tak pomyślałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
mam.kaszel Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 16:45 to było na motywach historycznych ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gr.eenka Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 19:10 dodam jeszcze, że Kill Bill - też mi sięnie podobał, obejrzałam kiedyś - nie pamiętałam, obejrzałam niedawno - już wiem dlaczego nie pamiętałam. Odpowiedz Link Zgłoś
mila2712 Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 21:04 triismegistos napisała: > Z pewnego wątku, który tu kiedyś wisiał wnioskuję, ze fanów Tarantino jest tu c > ałkiem sporo. Zastanawiam się, czy wy też oglądając jego filmy odnosicie wrażen > ie, ze jest fetyszystą stóp? nie zastanawiałam się nad tym a nawet jeśli ma taki fetysz to jest on nieszkodliwy :) Odpowiedz Link Zgłoś
astrofan Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 21:14 no cóż jestem pod niewątpliwym wrażeniem tego wątku, w szczególności tych fragmentów o realizmie postaci, perfekcyjne, brawo :) Odpowiedz Link Zgłoś
mila2712 Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 21:21 tak ale na pytanie nie odpowiedziałeś :p Odpowiedz Link Zgłoś
astrofan Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 21:45 nie mam odpowiedzi ani przemyśleń w tym temacie, dla mnie to raczej specyficzna ciekawostka natomiast stała się przyczynkiem do interesujących rozważań, coś jak spór między esencją a egzystencją ;] Odpowiedz Link Zgłoś
mila2712 Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 21:49 to chociaż powiedz co sądzisz o jego filmach Odpowiedz Link Zgłoś
gnomowladny Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 22:22 Owszem jest.Zreszta podobnie jak podobno Szymon Majewski - to tak z polskiej półki. Ja też uważam, że stopy są sexi. Szkoda tylko, że u rodaczek najważniejsza tapeta na twarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
mila2712 Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 22:27 Nie generalizuj - u niektórych rodaczek są jeszcze takie które nie mają tzw tapety ( bo nie muszą jej mieć :p ) Odpowiedz Link Zgłoś
gnomowladny Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 22:30 To pocieszające :-) To kiedy kawa? Odpowiedz Link Zgłoś
mila2712 Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 22:34 o tej porze ? poza tym mój limit 3 kaw na dzień zostal wyczerpany chcesz mnie zabić ? najblizsza kawa środa 7.30 :) Odpowiedz Link Zgłoś
gnomowladny Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 22:52 Moge zrobić Ci masaż stóp zamiast kawy. Ja wypijam jedną ale tylko w weekendy.Dla towarzystwa pijam i dla smaku bo na mnie wogóle nie działa. Odpowiedz Link Zgłoś
mila2712 Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 23:02 gnomowladny napisał: > Moge zrobić Ci masaż stóp zamiast kawy. wirtualnie proszę bardzo, od chodzenia w butach na obcasie bolą mnie stopy :p Ja wypijam jedną ale tylko w weekendy.Dla towarzystwa pijam i dla smaku bo na mnie wogóle nie działa. rzadko, a na mnie działa niemiłosiernie Odpowiedz Link Zgłoś
gnomowladny Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 23:12 Z wirtualnych igraszek wyrosłem. Ale jak lubisz proponuję czata na interia.pl Czasami tam jest zabawnie. Odpowiedz Link Zgłoś
gnomowladny Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 23:25 Jak w grze The Sims, można się wcielać w rózne charaktery.Później okazuje się się że dwóch facetów udaje kobiety fantazjując o miłości lesbijskiej. Ale to przykład mojego kolegi oczywiście a nie mój. Odpowiedz Link Zgłoś
mila2712 Re: Tarantino a stopy 05.03.13, 23:30 dzięki ja wolę pisać prawdziwie, na forum Odpowiedz Link Zgłoś
pietrzj1 Re: Tarantino a stopy 06.03.13, 11:11 Tu ciekawy artykuł o fetyszach Tarantino, a jednocześnie garść ciekawostek ojego filmach: Fetysze Tarantino Tak a propos - można linkować do konkurencyjnych portali, link nie poleci? Odpowiedz Link Zgłoś