Dodaj do ulubionych

Depresja lekowa

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.04, 10:34
Moze ktos mi poradzi w pewnej bardzo delikatnej sprawie,jestem w zwiazku i od
jakiegos czasu moj facet dziwnie sie zaczal zachowywc,obserwowalam go
dokladnie, kazdy jego krok, jego ruch, ciezko nam sie rozmawialo, ale ja mimo
wszystko chcialam cos sie dowiedziec,niestety z dnia na dzien coraz trudniej
bylo nam sie dogadac.Dopiero po pol roku przyznal mi sie ze ma depresje
lekowa,przezylam wstrzas,w tajemnicy przed nim zaczelam czytac o tej chorobie
doslownie wszedzie, ale te wszystkie informacje sa czysto teoretyczne kazdy
czlowiek przechodzi to w inny sposob.
Bardzo sie zamknal,czasem wogole ze soba nie rozmawiamy,oddalilismy sie od
siebie, a ja nie wiem co robic.Nie mieszkamy razem jeszcze,dopiero planujemy
wspolna przyszlosc,chce dla niego zrobic wszystko, ale jak? boje sie ze moge
go urazic, ze zrobie cos glupiego i bede tego zalowac do konca zycia, a z
drugiej strony chce byc przy nim jak nablizej,pomagac mu, cieszyc sie razem z
nim z kazdej chwili spedzonej razem.Jesli macie jakies doswiadczenia to
prosze podzielcie sie ze mna.Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: 100 Re: Depresja lekowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.04, 11:45
      Nie mam doświadczenia w tym względzie , ale zwróciłabym się do jego
      rodziny .Pewnie też chcieliby mu pomóc .
      • Gość: Ewa339 Re: Depresja lekowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.04, 12:28
        Probowalam, to sa zwykli prosci ludzie chyba bardziej biora niz umieja dac z
        siebie,niby cos robia zeby pomoc,ale chyba z odwrotnym skutkiem,On nie ma w
        nich oparcia,jest bo jest,twierdza zeby sie poprostu leczyl i juz.Wiec z kim ja
        mam rozmawiac? Podchodze bardzo delikatnie do tej sprawy,ale wiem ze jesli mi
        ktos nie udzieli jakis wskazowek to poprostu nic nie wskuram.Wiem jedno ze
        gdzies byl u psychologa czy psychiatry,ale On wogole nie chce rozmawiac na ten
        temat, unika go jak ognia.Ja bardzo sie martwie i nie moge sobie z tym
        poradzic, w jaki sposob dotrzec do niego,a napewno nie chce sie narzucac i
        probowac czegokolwiek na sile.
    • glonik Re: Depresja lekowa 20.07.04, 12:30
      Gość portalu: Ewa> bylo nam sie dogadac.Dopiero po pol roku przyznal mi sie ze
      ma depresje
      > lekowa,przezylam wstrzas,w tajemnicy przed nim zaczelam czytac o tej chorobie
      339 napisał(a):

      Depresja lękowa to potworna cholera. Zabija otoczenie, kochanego kota,
      najbliższą osobę i prawie siebie. Piszę "prawie" , bo w depresji rzadko zdarza
      się zabić. Za mało siły. Zbyt mało...
      Jedno, co mogę napisać, to dowiedziec się, jakie leki bierze, POZA nim się
      dowiedziec na co działają i zapytać lekarza. On sam Ci nie powie, bo się
      wstydzi. Wstyd zostaje w depresji. I nie myśl, że przemożesz jego depresję. I
      tak, cud, że udało mu się tak długo przed Tobą ukrywać. A może nie chciałaś
      widzieć?
      Nie osądzam Cię, nie mam prawa, a jeszcze wiem, z siebie, że można "żywego"
      udawać.
      Musisz zapytać JEGO, i nie daj się zwieść, że to nie twoja sprawa. Póki razem
      jesteście, to też jest Twoja sprawa.
      Pytania: dlaczego depresja, skąd - są durne. Ona przychodzi, kiedy chce, ale
      nie bez powodu. I, jeśli zależy Ci na nim, spróbujcie razem z lekarzem dojść do
      tego. On się będzie opierał, ale niezbyt długo, bo potrzebuje Ciebie, albo
      innej, bardzo bliskiej i NIEOCENIAJĄCEJ osoby. Jeśli Ci na nim zależy, zostań z
      nim. To trudne i czasu wymagające, ale do wyleczenia.
      Wiele sił Wam życzę w walce z tym "paszkustwem".
      Uda się, ale musisz mu pomóc. Jeśli nie chcesz, nie masz siły, to już teraz
      odejdź. Potem będzie gorzej dla niego, a teraz jego życie jest ważniejsze, bo
      to o życie walka jest.
      Pozdrawiam mocno i kciuki trzymam.

      • Gość: 100 Re: Depresja lekowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.04, 14:10
        Pisałam jakiś czas temu , ale gdzieś znikło . Chodziło mi o to , że w jakimś
        odpowiednim momencie , nastroju możesz spróbować go namówić do wizyty u innego
        lekarza . Może tak być , że czymś go uraził i teraz jest zniechęcony . Chcesz
        mu pomóc więc znajdziesz siły . Powodzenia Wam obojgu .
    • blanchet Re: Depresja lekowa 20.07.04, 14:16
      przechodziłam (przechodzę) taka depresję
      w okresie jej największego nasilenia nie chciałam spotykac sie z innymi ludźmi
      także z nim, wyłączałam się całkowicie- ona zadawał mi pytania a ja myślałm jak
      bardzo jestem wkurwiona że mi je zadaje - chciał pomóc, ale ja wypraszałam go z
      pokoju, chciałam żeby jak najczęściej wychodził z domu, chciałam być sama.
      mnie pomogły leki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka