Gość: robol
IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
21.03.02, 23:37
Co prawda wszyscy nalezymy do gatunku nazywanego
'czlowiek rozumny' (bo tak sie sami nazwalismy swego
czasu.. typowy przyklad myslenia magicznego:), ale
dziwna rzecz - wiekszosc samcow tego gatunku rezerwuje
ta rozumnosc wylacznie dla siebie. I nie chodzi tu
bynajmniej wylacznie o prymitywow - praktycznie w
kazdym z nas to tkwi.. Powiedzmy sobie, ze schematyczne
uogolnienia sa czyms zrozumialym (wychowanie w
okreslonej kulturze) ale przeciez sa ludzie ktorzy
nigdy nie zwiazaliby sie z kobieta, ktora gorowala by
nad nimi intelektem lub chocby dorownywala - i takie
podejscie jest raczej norma niz wyjatkiem. Troche to
podejrzane - z jednej strony na glowy kobiet sypia sie
gromy za "glupote", z drugiej - jesli juz naprawde nie
da sie ktorejs z nich przypiac takiej latki i
zawalifikowac do kategorii istot nizszych, to wzbudza..
no wlasnie co? napewno niechec.. a moze strach?
Co o tym myslicie? Dlaczego kobiety sa uwazane przez
mezczyzn za cos nizszego? Dlaczego inteligentna,
wyksztalcona kobieta jest najczesciej nizej ceniona (w
relacjach k<>m) niz ta ktora nie posiada takich zalet?
Czy to tylko kwestia kultury? Czy w twierdzeniu o
nizszych mozliwosciach umyslowych kobiet kryje sie
jakas prawda? I co to wogole znaczy? na czym polega ta
rzekoma nizszosc?
robol