Mój facet to

29.03.13, 00:43
totalny sztywniak. Jego największa wada to niemal totalny brak poczucia humoru. Jest bardzo spokojny, opanowany, poważny.. za to ja lubie sie dużo śmiać, żartować, jestem taką duszą towarzystwa, mam charyzme, dużo gestykuluję, mam wyrazistą mimikę twarzy, potrafię rozbawić ludzi.. a on tak jakby zupełnie nie reagował na moje żarty, sam wcale się nie śmieje z niczego.. jest taki.. nie że ponury, ale brakuje mi w nim takiej radości życia, spontaniczości. Jak go moi znajomi poznali to powiedzieli że jest dziwny. Z czasem się do niego przekonali ale wiem że w gronie naszych znajomych krąży opinia że jest ,,troche inny" Chciałabym żeby był weselszy, bardziej spontaniczny. Bardzo zależy mi na nim i przyznam szczerze: tak, chcę go zmienić. Chciałabym, żeby zaczął się cieszyć z drobiazgów, żeby śmiał się głośno i żeby nie było tak drętwo i sztywniacko!!! Czasami nie rozumie moich żartów i wychodzi głupia sytuacja. Ja coś powiem, inni się śmieją a on nie rozumie wogóle o co chodzi, nie potrafi podtrzymać tematu, coś dorzucić od siebie w rozmowie jakiś tekst, wiadomo jak to w gronie znajomych. Dodam że on jest taki cały czas, jak jesteśmy sami to przyznam się szczerze że zauważyłam że nie lubie z nim przebywać sam na sam ponieważ jest poprostu nudno. Jak spotkamy się ze znajomymi i z nimi żartuje to mój facet czasami jest obrażony, tak jakby widział że z nimi lepiej się bawię i jest zazdrosny i dochodzi do tego że jest w stosunku do mnie złośliwy. Czasami jest mi wstyd, np. ja zażartuje każdy wie o co chodzi a mój facet zaczyna mi coś tłumaczyć tym swoim poważnym tonem, no poprostu mi aż krew w żyłach buzuje z nerwów jak on zaczyna tym swoim mentorskim tonem robić ,, wykład " Nie wiem dlaczego on jest takim trudnym człowiekiem. Co mam zobić żeby zaczął zachowywać się jak normalny facet?
    • mal-sia Re: Mój facet to 29.03.13, 07:16
      normalny,po prostu taki jest
    • aneta-skarpeta Re: Mój facet to 29.03.13, 07:30
      ok, to wyobraź sobie, że Ty nagle musis się zmienić- być mega poważna, nie śmiać się, nie gestykulować, musisz z grobową miną słuchać nawet najśmieszniejszego dowcipu. I taka po prostu być-nudna sztywniara, bo Twój facet taki jest

      powodzenia:)
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Mój facet to 29.03.13, 07:33
      calineczka370 napisał(a):

      > mam charyzme

      dobre sobie :)

    • headvig Re: Mój facet to 29.03.13, 07:37
      > mam charyzme

      widocznie zbyt małą, skoro go nie rusza. może to typ, gdzie przy żarcie trzeba się wysilić, bo woli inteligentniejsze a nie prostackie?
      • triismegistos Re: Mój facet to 29.03.13, 07:48
        A dlaczego zakładasz, że autorka żartuje prostacko?
        • headvig Re: Mój facet to 29.03.13, 07:51
          znam takiego właśnie typa, dla którego "zwykły" żart nie jest żartem i go nie śmieszy, natomiast jeśli już sam zażartuje, to trzeba posiadać inteligencję, by ten żart zrozumieć.
          • triismegistos Re: Mój facet to 29.03.13, 08:04
            I na podstawie tego jednego typa obrażasz założycielkę wątku? Bo to, co napisałaś było właśnie obrażeniem jej.
            • headvig Re: Mój facet to 29.03.13, 08:11
              cóż, nie taka była moja intencja.
    • triismegistos Re: Mój facet to 29.03.13, 07:44
      A po co z nim jesteś? Za karę?
    • mila2712 Re: Mój facet to 29.03.13, 07:54
      To doprawdy CUD że jeszcze nie rozstaliście się

      Ty powinnaś zmienić swoje zachowanie :>
      • gree.nka Re: Mój facet to 29.03.13, 08:02
        mila2712 napisała:

        > To doprawdy CUD że jeszcze nie rozstaliście się
        >
        > Ty powinnaś zmienić swoje zachowanie :>
        może to na zasadzie przeciwności działa :)
        • mila2712 Re: Mój facet to 29.03.13, 08:07
          nie aż tak
          według mnie wszystko ich dzieli
    • busuanga7 Re: Mój facet to 29.03.13, 08:02
      Ja jestem cicha i nieśmiała ale jednocześnie kocham zycie, lubię się śmiać z drobiazgów i w swoim gronie znajomych jestem gadułą. Mój facet dusza towarzystwa zawsze ze wszystkimi świetnie się dogaduje, nie peszy się jak opowiada dowcipy przy kompletnie nieznajomych osobach. Jednak właśnie to, ze oboje kochamy się smiać nas łączy, że kochamy zycie. Poprzadni facet był taki jak Ty opisujesz- męczyłam się strasznie. To, że jestem nieśmiała, nie znaczy, że nie lubię być radosna, a przy nim traciłam całą radość życia. Ciagle narzekał, a że ja raczej słabsza psychicznie to ciągnął mnie ze sobą w dół- ciągle byłam smutna, przygnębiona. Teraz to czasami jak mysz do sera śmieję się z kompletnych głupot :).Miałam wrażenie, że ten mój poprzedni chłopak nie lubi ludzi, ze najchętniej zamknąłby sie ze mna na 4 spusty w domu i jeszcze mi marudził, narzekał. Ludzie również uważali, ze jest przez to "inny". Nie dałam rady to był dla mnie głowny powód rozstania. Nie potrafiłam go zmienić, a ja sie przy nim zmieniałam w ponurą, płaczliwą osobę widzącą świat w czarnych barwach. Było mi smutno nawe w 4 gwiazdkowym hotelu ze spa i pięknym widokiem to niczego nie zmieniało nadal byłam jakaś taka przybita przy nim. Ja własnie taka nastrojowa jak kto,s smutny to i ja, ktoś radosny to i ja. Mysle, ze taka osoba nie zmieni usposobienia to jej styl życia, widzieć wszystko w ciemnych barwach, pesymistyczne nastawienie do wszystkiego, unikanie ludzi. Nie zmienisz go, masz dwa wyjscia albo Ty się dostosujesz albo rozstan sie z nim i szukaj kogoś z kim bedziesz sie czula dobrze w kazdej sytuacji.
      • tezee Re: Mój facet to 29.03.13, 08:52
        Jesli człowiek ci nie odpowiada dlaczego tworzysz z nim związek?
        A dwa przyjmij do wiadomości ze ludzie są rózni, róznie się odbierają i dla wieu ty jesteś uhahaną idiotką paplą musisz zrozumiec że nie dla kazdego bedziesz ekstrawertczną duszą towarzystwa jakaś częsc bedzie się dobrze czula przebywając z tobą, inna szybko zmęczysz. Dlatego o ile nie trafiamy w przypadkowe grono dobieramy sobie ludzi w wokół takich ktorzy nam odpowiadają .I to jest oczywiste.
        • tezee Re: Mój facet to 29.03.13, 08:56
          Dodam ze ja osobiście mam alergię na kobiety gaduły,najczesciej jest tak że niestety im więcej baba gada tym wypuszcza więcej głupot.
          • busuanga7 Re: Mój facet to 29.03.13, 10:20
            No właśnie.. i dlatego trzeba się dobrać. Ja znowu uważam, że otwartość, pewność siebie, towarzyskość, uśmiech na twarzy, małe skłonności do neurotyzmu, przebojowość i to, że ktoś potrafi zagaić rozmowe w kazdym towarzystwie, wie co powiedzieć, ma coś do powiedzenie to są świetne i pozytywne cechy. I dlatego cieszę się, ze mój chłopak ma silny charakter, jest towarzyski, ma poczucie humoru, jest mało podatny na stres, neurotyzm. Mam nadzieje, że moje dzieci odziedzicza to po ojcu :)
            • loginoftheyear Re: Mój facet to 29.03.13, 10:43
              a ja jestem introwertykiem i uwazam, ze kazdy introwertyk posiada swietne i pozytywne cechy ;P
              • busuanga7 Re: Mój facet to 29.03.13, 11:15
                Też jestem introwertyczką tzn przewaga introwertyka niz ekstrawertyka no ale nie lubie swoich cech introwertycznych :-Pno ale akceptuje bo cdo mi zostało ;-P Ja tam dumna jestem z mojego m, ze potrafi zaorganizować różne wyprawy, że jest zawsze inicjatorem imprez, prezesem przeroznych akcji itd. A on kocha to, że czasem jestem nieśmiała , czasami pomaga mi odnalezc sie w nowym towarzystwie. Pewnie wynika to tez z tego, ze on po prostu nie studiował w Polsce, nie wychowywał się w Polsce, ze tam gdzie sie uczył właśnie uczyli pewnej smiałości, otwartości i nikt nie wysmiewał nikogo za inne poglady czy za jakieś potknięcia taka wieksza tolerancja. A w szkole pamietam, ze jak ja cos palnełam to dzieci wszystkie w smiech, a ja burak na twarzy :) no i tak mi zostało, ze przy nowych osobach, w nowej kulturze trudniej mi sie odnalezc niz jemu.
    • horpyna4 Re: Mój facet to 29.03.13, 08:50
      No cóż, związek to nie tylko seks. Trzeba mieć ze sobą więcej wspólnego, niż łóżko.

      Okazuje się, że można stworzyć udany związek pomimo wielu różnic. Ale powinny też być dwa podobieństwa.

      To pierwsze - to śmianie się z tych samych dowcipów. Drugie - podobne preferencje odnośnie sposobów spędzania wolnego czasu. Wszystko inne jest znacznie mniej ważne.
    • paco_lopez Re: Mój facet to 29.03.13, 08:59
      taka zmiana jest niemozliwa. zachodzi pytanie , jak sie zeszliście ?
      • materac.francuza Re: Mój facet to 29.03.13, 09:10
        >zachodzi pytanie , jak sie zeszliście ?
        Może pasował jej do butów?
        • loginoftheyear Re: Mój facet to 29.03.13, 10:48
          would you care to elaborate? - jak mawial niejaki Windsor "Win" Horne Lockwood III ;)
          • materac.francuza Re: Mój facet to 29.03.13, 13:04
            Would not, could not;)
    • loginoftheyear wez sie puknij w czolko 29.03.13, 10:39
      to taka gratisowa rada w ramach wielkanocnego 'zajaczka'
    • grassant Re: Mój facet to 29.03.13, 11:22
      i takiego uczepiłaś się?
      • mal-sia Re: Mój facet to 29.03.13, 11:33
        a może Calineczka jest taka głupio rechocząca ;( znam takie
    • light_in_august Re: Mój facet to 29.03.13, 13:27
      Chory pomysł, żeby kogoś zmieniać na swoją modłę. Taką ma facet osobowość - chyba to widziałaś, kiedy się w nim zakochiwałaś. On może z siebie wychodzić i się starać, ale niestety osobowości nie zmieni i będzie się tylko męczył...
      Jeśli naprawdę stanowi to dla Ciebie problem nie do przeskoczenia i nie potrafisz się z tym pogodzić, to daj sobie i jemu spokój. Serio, po co się macie torturować nawzajem.
    • jeriomina Re: Mój facet to 29.03.13, 14:06
      No to co was łączy? Dlaczego jesteście razem?
    • zamysleniee Re: Mój facet to 29.03.13, 14:09
      jak to przeszkadza to po co z nim jesteś?
      aaa, no w końcu kogoś się kocha nie za coś tylko pomimo czegoś
      • mozambique Re: Mój facet to 29.03.13, 15:02
        ów powazny facet tez pewnei ledwo wytrzymuje z taką rozchichotaną kretynką ale cóz - darmowy seks przy drogach nie rośnie

        czasamai trzeba sie pomęczyć ze slodką idiotka zeby swobodnie pobzykac
        • mal-sia Re: Mój facet to 29.03.13, 15:24
          ihihihahaaahih:) ale jaja
Inne wątki na temat:
Pełna wersja