Gość: mo
IP: 204.52.187.*
27.07.04, 12:16
Pozostaję w tej chwili w związku z kobietą która mnie zdradziła.Stało się to
6 miesięcy temu a ja wciąż zastanawiam się czy mądrą była decyzja by pozostać
razem.Jesteśmy małżeństwem z 14 letnim stażem i dopóki to się nie wydarzyło
bywało różnie -ale zawsze można było mieć wiarę że przetrwamy wszystkie
przeciwności losu.Teraz patrzę na Nią ,obserwuję jej starania by ratować to
co zniszczyła w chwili (jak twierdzi niezrozumiałego zaślepienia)i czuję że
nie mam motywacji by ciągnąć ten związek.Czuję się oszukany i nie mogę pozbyć
się wrażenia ,że mógłbym być porównywany do NIEGO...Sam nie wiem dla kogo to
wszystko jeszcze ciągnę-dla siebie ,dla niej ,dla córki?Ktoś kto nie wie jak
to jest zasypiać obok kobiety która była w ramionach innego faceta nie
powinien sie wypowiadać na ten temat....