Dodaj do ulubionych

kłamstwo męża - co myślicie ????

19.06.13, 20:38
Witam wszystkich.
Mam do Was pytanie - powiedzcie co myślicie o poniższej sytuacji i jaka by była Wasza reakcja będąc na miejscu żony.
Sytuacja finansowa rodziny taka sobie - od 10go do 10go ledwo starcza do tego kredyty, kredyty i jeszcze raz kredyty oraz pusty debet.Żona musi się nieźle nagłowić aby ogarnąć wszystko tj opłaty,jedzenie i inne.
A tu dzisiaj przypadkiem dowiedziałam się,że teściowej zostały przelane na konto pieniądze za sprzedaż działki budowlanej - tą kwotą miała się podzielić z moim mężem bo tak było ustalone.
Pytam więc męża czy wie,że mama dostała pieniądze za działkę i jak to jest z tym wszystkim bo miał przecież obiecaną połowę.
byłam pewna,że się zdziwi,a tu się okazuję,że teściowa zaraz powiedziała mu o przelewie i dała mu połowę, a mąż nic mi nie powiedział.
dodam tylko,że te pieniądze mąż ma od ponad 9 miesięcy, czyli tyle czasu nic mi nie mówił.
nawet jak były wspólne rozmowy przy której byłam ja , mąż i teściowa i mówiliśmy o działkach to słowem obydwoje nic nie powiedzieli.
jestem zła,smutna i rozgoryczona - w sumie to nie potrafię nawet nazwać tego uczucia tak do końca.
Obserwuj wątek
    • gree.nka Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 19.06.13, 20:44
      może musiał za coś zapłacić, jakieś długi , zobowiązania?
      pogadaj z mężem, bo jak znam forum to albo każą ci męza z walizką za drzwi wystawić, albo iść do psychologa
      • odi9 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 19.06.13, 20:55
        mąż nie ma żadnych swoich indywidualnych zobowiązań, ani osobistych długów.
        Pieniądze ma nadal - na koncie swojej matki zostawione - dlatego o nich nie wiedziałam.
        • kino.mockba Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 19.06.13, 21:05
          > Pieniądze ma nadal - na koncie swojej matki zostawione - dlatego o nich nie wie
          > działam.

          Na koncie matki, czyli ich nie ma.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 19.06.13, 22:17

          odi9 napisał(a):

          > mąż nie ma żadnych swoich indywidualnych zobowiązań, ani osobistych długów.
          > Pieniądze ma nadal - na koncie swojej matki zostawione - dlatego o nich nie wie
          > działam.

          Ja mam 100 000 000 zł, w złocie, w Fort Knox.
    • mariuszg2 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 19.06.13, 20:48
      wyraźnie pieniądzą za działkę są elementem jakiejś polityki....do całości brakuje seksu...
      • jan_hus_na_stosie2 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 19.06.13, 22:24
        mariuszg2 napisał:

        > wyraźnie pieniądzą za działkę są elementem jakiejś polityki....do całości braku
        > je seksu...

        wobec Iraku OZN prowadziło kiedyś taką politykę, nazywała się ropa ze seks, a może za żywność... nie pamiętam dokładnie, ale na jedno wychodziło

    • facettt co myślicie ? - myslimy dobrze. 19.06.13, 20:59
      kazdy musi miec swoje zaskorniaki.
      chyba to nie Twoja (byla) dzialka ?
    • rekreativa Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 19.06.13, 21:09
      Mąż powinien był Ci powiedzieć, że transakcja została dokonana i dostał pieniądze. Nie znaczy to, że od razu miał Ci je oddać do dyspozycji: mógł zastrzec, że np. to jest zabezpieczenie na czarną godzinę, albo na jakąś potrzebę przyszłą i nie będziecie nic z tego ruszać, ale powiedzieć powinien.
      Szczególnie że wiedziałaś o istnieniu działki do sprzedania i o tym, że mąż Twój połowę z tego dostanie. Więc nie rozumiem, w jakim celu zataił przed Tobą fakt sprzedania działki.
      • marguy Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 19.06.13, 21:36
        Zamiast pytac nas, zapytaj jego.
        Przy okazji powiedz mu, ze takie zachowanie swiadczy o braku zaufania, ze jest tobie przykro.

        Zanim jednak to zrobisz zastanow sie nad tym czy przyczyna nie lezy w tobie. Moze jestes rozrzutna, moze jednak zle gospodarzysz budzetem itp.
      • odi9 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 19.06.13, 23:05
        rekreativa napisała:

        > Mąż powinien był Ci powiedzieć, że transakcja została dokonana i dostał pieniąd
        > ze. Nie znaczy to, że od razu miał Ci je oddać do dyspozycji: mógł zastrzec, że
        > np. to jest zabezpieczenie na czarną godzinę, albo na jakąś potrzebę przyszłą
        > i nie będziecie nic z tego ruszać, ale powiedzieć powinien.
        > Szczególnie że wiedziałaś o istnieniu działki do sprzedania i o tym, że mąż Tw
        > ój połowę z tego dostanie. Więc nie rozumiem, w jakim celu zataił przed Tobą fa
        > kt sprzedania działki.

        właśnie chodzi o sam fakt powiedzenia,że dostał swoje.
        • akle2 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 23.06.13, 18:59
          Co świadczy o tym, że dostał? Jest jakaś umowa?
    • mila2712 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 19.06.13, 21:47
      jak ma skoro nie ma ( na razie to ma je tylko teściowa )
      lepiej bądź milutka dla teściowej i mężulka bo groisza nie zobaczysz,
      serio
      • gree.nka Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 19.06.13, 21:51
        no z postu wygląda, że mąż dostał już połowę i się nie pochwalił.
        Mogli przecież nic jej nie mówić, skoro to miało być ukryte by w przypadku rozwodu nic nie dostała.
        • mila2712 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 19.06.13, 21:53
          pecha dziewczyna ma.....trafił jej się maminsynek
          nie dostał - to konto mamy
          • gree.nka Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 19.06.13, 21:56
            trzymają by nie dostała kasy przy rozwodzie
            • mila2712 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 19.06.13, 22:00
              taki pakt mamy i synusia - przesrane
        • sweet_pink Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 19.06.13, 22:03
          I tak by nie dostała. Darowizny o ile nie są ze wskazaniem na oboje małżonków (o ile się orientuję) nie wchodzą do wspólnej masy majątkowej.
          • mila2712 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 19.06.13, 22:09
            darowizna przed slubem nie wchodzi do wspólnego majątku
            • sweet_pink Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 19.06.13, 22:18
              Po ślubie też, chyba że ma się intercyzę, która stanowi inaczej.
              Sorki wyobrażasz sobie że masz dziecko i mu nic dać nie możesz bo od razu połowę tego dajesz jego małżonce/kowi? To by było bez sensu! Analogicznie (nie wchodzą do wspólnej masy majątkowej) jest ze spadkami, odszkodowaniami i wynagrodzeniem związanym z prawami autorskimi. (wyobrażasz sobie, że dostajesz odszkodowanie za wypadek = pieniądze na rehabilitacje i dzień później musisz oddać połowę małżonkowi któremu akurat wpadło go głowy się teraz rozwodzić? to byłby koszmar!!)
              • akle2 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 22.06.13, 16:34
                Dokładnie.
                To są po prostu jego pieniądze, może je oddać ale nie musi.
    • sweet_pink Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 19.06.13, 22:01
      Po pierwsze czy skłamał czy tylko Ci nic nie powiedział?
      Po drugie zastanów się dlaczego, Ci nie powiedział? (jesteś rozrzutna? nie rozmawiasz z mężem o problemach finansowych? w rozmowa 100 zagosodarowałaś te pieniądze)
      Po trzecie darowizna od matki = majątek odrębny, według prawa w zasadzie nie Twoja sprawa. Moralnie to już inny temat.

      Ja tu widzę że facet jest skryty, a nie że skłamał...ale i tak sytuacja jest nie do przyjęcia, któreś z was ma popie...ne pod kopułą (lub w emocjach) w temacie finansów, ale ciężko po tym wpisie zdiagnozować które.
      • odi9 sweet_pink Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 19.06.13, 23:10
        sweet_pink napisała:

        > Po pierwsze czy skłamał czy tylko Ci nic nie powiedział?

        nie powiedział ani słowa przez kilka miesięcy, a skłamał o jak były romowy na ten temat to mówił,że nic nie dostał.

        > Po drugie zastanów się dlaczego, Ci nie powiedział? (jesteś rozrzutna? nie rozm
        > awiasz z mężem o problemach finansowych? w rozmowa 100 zagosodarowałaś te pieni
        > ądze)

        nie jestem rozrzutna, ani pazerna.chodzi mi o sam fakt tego,że skłamał.

        > Po trzecie darowizna od matki = majątek odrębny, według prawa w zasadzie nie Tw
        > oja sprawa. Moralnie to już inny temat.

        to nie jest darowizna od matki i nie chodzi o jakieś dzielenie majątku.
        >
        > Ja tu widzę że facet jest skryty, a nie że skłamał...ale i tak sytuacja jest ni
        > e do przyjęcia, któreś z was ma popie...ne pod kopułą (lub w emocjach) w temaci
        > e finansów, ale ciężko po tym wpisie zdiagnozować które.
        • sweet_pink sweet_pink Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 19.06.13, 23:33
          1. A to teraz jest jasne, kłamstwo. Ja absolutnie nie toleruje, pakowałabym.

          2. Co do pazerności to nie chciałam, Ci zarzucać, podałam raczej jedyne przyczyny, które mogłyby być racjonalną, w miarę usprawiedliwiającą przyczyną przemilczenia faktu, że dostał pieniądze.

          3. Jeśli to nie jest darowizna to co? Sytuacja prawna tych pieniędzy jest tu istotna...dla mnie jest kolosalna różnica czy ukrył przed Tobą pieniądze swoje, czy wspólne. To drugie to jak dla mnie praktycznie kradzież.

          Na mój gust macie jakiś poważny problem w rodzinie/małżeństwie, a ta sprawa z kłamstwem i pieniędzmi to tylko oznaka tych problemów...pewnie jedna z wielu tylko że tą trudno zignorować i udawać że się nie stała, bo tak ostro wali po oczach. Takie jest moje wrażenie.
      • mm969696 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 20.06.13, 14:10
        hahaha, jasne. Małżonek dostał kilkaset złotych i twoim zdaniem żonce nic do tego, bo to jego kasa. To nie było tysiąc złotych. Nie wiem skąd u ciebie wątpliwości że źle postąpił. Zataił, okłamał i wszystko w tej sprawie
    • jeriomina Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 20.06.13, 06:56
      Ja się wcale nie dziwię, że jesteś zła. Niestety, masz nielojalnego męża, który bardziej żyje ze swoją mamusią niż z Tobą. Znam z autopsji. W moim przypadku taki układ nie skończył się happy endem.
      • odi9 "najlepsze" jest to,że on sobie z tego nic nie rob 20.06.13, 07:38

        "najlepsze" jest to,że on sobie z tego nic nie robi, a mało tego uważa,że nie powinnam mieć żadnych pretensji bo przecież nic się nie stało.
        jak mówię,że zrobił ze mnie idiotkę przed swoją matką to wielce zdziwiony.
        ja nie wiem jak przez tyle miesięcy można nic nie powiedzieć i kłamać tyle razy podczas rozmów, spać w nocy nie mogłam
        • kruche_ciacho pytalas go dlaczego sklamal? 20.06.13, 10:05
          • odi9 Re: pytalas go dlaczego sklamal? 20.06.13, 10:08
            on uważa ,że to nie kłamstwo
    • tonik777 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 20.06.13, 08:34
      Może mąż waszą sytuację widzi w inny sposób i to Ciebie uważa za osobę, która nieracjonalnie wydaje pieniądze. Może bał się, że jak tylko się dowiesz o większej gotówce to zaraz to wydasz na pierdoły i dlatego wolał się zabezpieczyć.
      • odi9 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 20.06.13, 10:10
        tonik777 napisał:

        > Może mąż waszą sytuację widzi w inny sposób i to Ciebie uważa za osobę, która n
        > ieracjonalnie wydaje pieniądze. Może bał się, że jak tylko się dowiesz o większ
        > ej gotówce to zaraz to wydasz na pierdoły i dlatego wolał się zabezpieczyć.

        pierdoły to raczej on chciałby kupować, a naszym budżetem zarządzam tak,że inni są pełni podziwu jak ja to robię,że na wszystko nam starcza,że w domu jest ok,że co roku są wyjazdy na wakacje itd.
        mimo tego,że z kasą jest krucho bo żyje się od 10go do 10go to jakoś daje radę to wszystko ogarnąć.
        • gree.nka Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 20.06.13, 11:01
          to skoro tak dobrze gospodarujesz to się bał by ci się z nadmiaru gotówki w głowie nie przewróciło?
          :)
          a poważnie, to spytaj się na co planuje wydać te pieniądze, może chce kupić nowy samochód?
          • odi9 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 20.06.13, 13:17
            gree.nka napisała:

            > to skoro tak dobrze gospodarujesz to się bał by ci się z nadmiaru gotówki w gło
            > wie nie przewróciło?
            > :)
            > a poważnie, to spytaj się na co planuje wydać te pieniądze, może chce kupić now
            > y samochód?

            za przeproszeniem w d... mam samochód - potrzebowaliśmy kase na mieszkanie, a on nic nie powiedział,że ma
            • panjerzy22 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 20.06.13, 13:29
              Jak masz problem z oplata mieszkania i jednoczesnie jezdzisz na wakacje to chyba jednak jest cos nie tak.
              • odi9 panjerzy22 20.06.13, 13:33
                panjerzy22 napisał(a):

                > Jak masz problem z oplata mieszkania i jednoczesnie jezdzisz na wakacje to chyb
                > a jednak jest cos nie tak.

                ale ja nigdzie nie napisałam,że mam problem z opłatą za mieszkanie.
                wszystkie rachunki i raty kredytów płacę regularnie a za resztę z tego co zostaje żyjemy.
                • panjerzy22 Re: panjerzy22 20.06.13, 13:36
                  W takim razie wybacz mi insynuacje, poprostu tak zrozumielem ten fragment: "potrzebowaliśmy kase na mieszkanie"
                  • odi9 Re: panjerzy22 20.06.13, 13:38
                    panjerzy22 napisał(a):

                    > W takim razie wybacz mi insynuacje, poprostu tak zrozumielem ten fragment: "pot
                    > rzebowaliśmy kase na mieszkanie"

                    na kupno mieszkania, nie na czynsz :)
                    • panjerzy22 Re: panjerzy22 20.06.13, 13:53
                      Przyznam, ze tak sadzilem. Ale czy kupno mieszkania jest takie wazne?
                      Dla mnie to strata pieniedzy i tyle, wiec moze Twoj maz tez nie uwaza tego za artzkul pierwszej potrzebz. Rozmawialas z nim dlaczego Ci nie powiedzial?
                      • odi9 Re: panjerzy22 20.06.13, 14:17
                        panjerzy22 napisał(a):

                        > Przyznam, ze tak sadzilem. Ale czy kupno mieszkania jest takie wazne?
                        > Dla mnie to strata pieniedzy i tyle, wiec moze Twoj maz tez nie uwaza tego za a
                        > rtzkul pierwszej potrzebz. Rozmawialas z nim dlaczego Ci nie powiedzial?

                        on zawsze własnościowe mieszkanie uważał za priortet
                        • panjerzy22 Re: panjerzy22 20.06.13, 14:23
                          No to dziwne.
                          Moze mama go namowila, bo nie chciala sie rozstawac z pieniedzmi.
                          Kobiety czesto wymagaja calkowitego odciecia sie od rodziny, nie myslac ze jezeli facet odetnie sie od rodziny to rownie latwo odetnie sie od zony - to kwestia pewnych zasad - lojalnosc bywa bolesna ale i ma plusy.
                          "Mysle ze jednak najlepiej z nim porozmawiac i przynajmniej poznac "oficjalna" wersje wydarzen. Tobie z kolei radzilbym sie nie zadreczac. Wiem ze Ci zle i przykro ale jezeli facet koniec koncow okaze sie gnojem, to lepirj teraz niz pozniej - pamietaj tez ze dobrze jest w miare rozsadku domniemywac niewinnosc - czasem naprawde latwo sie pomylic - wyciagnij wiec z meza zyczliwie wiecej informacji.
    • p_estka1 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 20.06.13, 08:41
      Konszachty współmałżonka z teściową za plecami, nie ważne jakiej natury by były, zawsze źle rokują, tym bardziej, że on nadal nie rozumie, że zachował się nie fair. Byłoby dobrze, żebyś go uświadomiła, jak bardzo cię zabolało, że odczuwasz to, jak brak zaufania (istotny w związku).
      • odi9 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 20.06.13, 10:13
        p_estka1 napisała:

        > Konszachty współmałżonka z teściową za plecami, nie ważne jakiej natury by był
        > y, zawsze źle rokują, tym bardziej, że on nadal nie rozumie, że zachował się ni
        > e fair. Byłoby dobrze, żebyś go uświadomiła, jak bardzo cię zabolało, że odcz
        > uwasz to, jak brak zaufania (istotny w związku).

        on uważa,że niczego nie knuł za moimi plecami z teściową i że wszystko jest przecież ok, jeszcze zdziwiony jest,że ja mam jakieś obiekcje.
        to na prawdę zabolało, czuję się zdradzona, oszukana - a to boli.
        ...jak to było w przysiędze:".....i uczciwość małżeńską..." - chyba na papierze...
        • panjerzy22 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 20.06.13, 11:26
          " on uważa,że niczego nie knuł za moimi plecami z teściową i że wszystko jest prz
          > ecież ok, jeszcze zdziwiony jest,że ja mam jakieś obiekcje" - Ale jak knul?
          Moze poprostu sama to nieco demonizujesz i wyobrazasz sobie cuda na kiju jak to knul, i pewnie jeszcze planowal sie wyeliminowac dla Twojej "fortuny".

          "to na prawdę zabolało, czuję się zdradzona, oszukana - a to boli.
          > ...jak to było w przysiędze:".....i uczciwość małżeńską..." - chyba na papierz
          > e..." - Rozumiem te emocje ale nie sugeruj jakbys nigdy w zyciu go nie oklamala. Przy dobrych checiach do uczciwosci malzenskiej mozna wlaczyc tez makijaz, push upy, i "boli mnie glowa", ale tego przewaznie nie postrzega sie (przynajmniej kobiety nie postrzegaja) jako nieuczciwosci.
          • kruche_ciacho Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 20.06.13, 11:58
            "Przy dobrych checiach do uczciwosci malzenskiej mozna wlaczyc tez maki
            > jaz, push upy, i "boli mnie glowa", ale tego przewaznie nie postrzega sie (przy
            > najmniej kobiety nie postrzegaja) jako nieuczciwosci."

            to zes pojechal Jurek...... to tak jakby inny kaliber.
            • panjerzy22 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 20.06.13, 12:05
              Troche tak...ale z drugiej strony...nie mowimy o przymieraniu glodem i nie wiemy jak bardzo autorka "przeksztalca" sytuacje...znam osoby ktore zyja tak ze pewnie 50% Polakow chcialo by tak zyc a jednoczesnie maja przekonanie ze sa ofiarami losu. A zaraz obok mieszka osoba ktora naprawde ma ciezko i uwaza ze i tak jest "niezle".
              Makijaz i push upy to wymyslanie na sile ale "bol glowy juz" nie...ja czulbym sie rowniez oszukany tym ze poprostu nie powiedziano mi "nie mam dzis ochoty".
              • odi9 panjerzy22 20.06.13, 13:37
                panjerzy22 napisał(a):

                > Troche tak...ale z drugiej strony...nie mowimy o przymieraniu glodem i nie wiem
                > y jak bardzo autorka "przeksztalca" sytuacje...znam osoby ktore zyja tak ze pew
                > nie 50% Polakow chcialo by tak zyc a jednoczesnie maja przekonanie ze sa ofiara
                > mi losu. A zaraz obok mieszka osoba ktora naprawde ma ciezko i uwaza ze i tak j
                > est "niezle".
                > Makijaz i push upy to wymyslanie na sile ale "bol glowy juz" nie...ja czulbym s
                > ie rowniez oszukany tym ze poprostu nie powiedziano mi "nie mam dzis ochoty".

                jak nie mam na coś ochoty, lub jak kogoś nie lubię, nie toleruję itp to po prostu o tym mówię, a nie owijam w bawełnę i tyle i albo to ktoś akceptuje albo nie
                • panjerzy22 Re: panjerzy22 20.06.13, 14:12
                  Sprawa jest o tyle trudna ze nie zawsze walenie prosto z mostu jest dobre., To tak jak powiedziec kobiecie " jestes gruba" zamiast, " wiesz Kochanie powienem chyba zaczac cwiczyc i byloby mi bardzi milo gdybysmy chodzili na silownie razem, wiesz motywowalabys mnie." Pewna doza nieszcze4rosci jest sluszna - rzecz w tym ze jezeli stan sie przedluza to dobrze o tym porozmawiac bo samo " nie mam ochoty" bywa bolesne - z reszta jako autorka tego akurart watku powinnas wiedziec. Jezeli laczysz szczerosc z dzialaniem ukierunkowanym na to by nie krzywdzic poartnera to w tym temacie moge Ci tylko pogratulowac in szczerze zyczyc szczescia bo rozsadek i9 zrozumienie innych kludzi powinno byc nagradzane przez los.
                  Walnac komus prawde miedzy oczy, nie liczac sie z konsekwencjami to niestety (szczegolnie w dobie dr House'a) to kazdy potrafi.
                  Jednak mi chodzi o statystycznych, przecietnych ludzi - wykrecanie sie bardzo czesto jest mylone z rozwiazaniem problemu, i to wlasnie jest szkodliwe.
                  • kochanic.a.francuza Re: panjerzy22 21.06.13, 15:22
                    A przyjmujesz do widomosci, ze sa problemy, ktore bywaja nierozwiazalne? I tez trzeba z nimi zyc, a nie na sile cos rozwiazywac. Wspolczuje twojej zonie i nie wroze sukcesu w malzenstwie.
                    Lepiej sie rozwiedz. Oa pewnie na to czeka.
                    • panjerzy22 Re: panjerzy22 23.06.13, 13:39
                      Przyjmuje. I jak rozumiem odgornie stwierdzasz ze to taki problem a remedium na nie jest rozwod - tez nie zazdroszcze Twojej drugiej polowie...z takim podejsciem, ktorejs z kolei zapewne.

                      "Lepiej sie rozwiedz. Oa pewnie na to czeka." - Wrzuc skan dyplomu z psychologii...ot internetowe doradztwo.
            • odi9 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 20.06.13, 13:39
              kruche_ciacho napisała:

              > "Przy dobrych checiach do uczciwosci malzenskiej mozna wlaczyc tez maki
              > > jaz, push upy, i "boli mnie glowa", ale tego przewaznie nie postrzega si
              > e (przy
              > > najmniej kobiety nie postrzegaja) jako nieuczciwosci."
              >
              > to zes pojechal Jurek...... to tak jakby inny kaliber.

              dokładnie - pojechałeś zdrowo
              • panjerzy22 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 20.06.13, 13:57
                Wiem ze pojechalem z makijazem i push upem, i choc jak napisalem w poczatkowsej fazie zwiazku nie popieram tego, to zdaje sobie sprawe ze to smieszny argument, bo wymyslonz na szybko i pol serio.
          • jeriomina Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 20.06.13, 13:06
            Co za obrzydliwa i pokrętna argumentacja.
            • panjerzy22 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 20.06.13, 13:13
              Twoja - zero argumentu za to zarzuty.

              Uwazasz ze zwodzenie partnera ze "glowa boli" jest ok?
              A co jezeli rzeczywiscie demonizuje - ludzie maja do tego predyspozycje, zobacz jakakalwiek partie polityczna - np partie Jaroslawa.
              Na przekor logice twierdzi ze caly swiat sprzysiagl sie do zamachu i to jeszcze tak nieudolnego ze byle glupek zorientowal by sie ze to zamach.
              Mamy jako ludzie taka tendencje a autorka pozostawia pewne nie wiadome jak np w jaki sposob dowiedzialas sie ze pieniadze za dzialke juz maz dostal.
              Skoro nie nawoluje do ukrzyzowania a chce pokazac ze MOZE mozna go zrozumiec, to jest to od razu obrzydliwa argumentacja?
              Zgadzam sie jednak ze makijaz i push up byly troche na sile - bo poprostu byly.
              • jeriomina Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 20.06.13, 13:15
                Wiesz co, jako osoba cierpiąca na migrenę, co raz na czas wyłącza mnie z życia oświadczam ci, że istnieje taka możliwość, iż faktycznie jakąś kobietę może boleć głowa. I jest to prawda, kiedy tak mówi.
                Tego wywodu o Jarosławie nie skomentuję nawet.
                • panjerzy22 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 20.06.13, 13:26
                  "Tego wywodu o Jarosławie nie skomentuję nawet." - Ok spoko, ale nie oczekuj oklaskow.
                  A mezczyznom czasem naprawde przypadkiem nie staje. Ale nie o tym tu mowimy. Jezeli slysze ze boli glowa opk - wez proszek a ja pomasuje Ci stopy zebys sie lepiej poczula. Jezeli nie chce w jakims konkretnym okresie (trudne dni lub np upal) to tez ok,zwiazek jest dla radosci bycia razem a nie dla seksu ale jezeli to sie powtarza i mozna odniesc wrazenie ze partnerka szuka wymowek to jest to problem o ktorym chcialbym wiedziec.
                  • kochanic.a.francuza Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 21.06.13, 15:18
                    Zaraz tam proble. Dlaczego mezczyzni nie moga zrozumiec jednej rzeczy: nam kobietom nic nie staje na widok meskiej fizycznosci, dlatego nie spieszno nam do seksu. POza tym jestesmy slabsze fizycznie wiec taka sama dzienna dawka pracy 8godzin, plus zasuwanie w domu po prostu nas wkancza. Na seks nie ma najzwyczajniej energii.
                    Wiesz kiedy u nie jest seks? Tylko podczas conajmniej 2tygodniowych urlopow w hotelu. JA leze i pachne a gotowaniem i sprzataniem zajmuje personel hotelu. Tydzien zajmuje mi powrot do sil, drugi tydzien juz moge uprawiac niewymuszony seks.
                    Mezczyzni powinni byc tego swiadomi i od poczatku starac sie nie nadwyrezac kobiety-szukajac dobrej pracy stanowiska, wysokiej pensji. Ci, ktorzy nie potrafia powinni sobie kobiete darowac. Dzieci beda musialy sluchac ciaglych wojen o seks. Smutne to.
                    • loginoftheyear mnie prosze nie wliczac do tej grupy pt 23.06.13, 12:44
                      'namkobietom'
                      tworzysz wypaczony obraz kobiet
                      no chyba, ze prowokujesz tutaj
                    • panjerzy22 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 23.06.13, 13:42
                      Ano smutne, w Twoim wypadku pewnie sie sprawdza, ale z doswiadczenia wiem ze nie zawsze to dziala - mozna wyreczac kobiete, adorowac ale do wiekszej ilosci seksu to niekoniecznie musi prowadzic. Owszem zwieksza satysfakcje ze zwiazku ale nie koniecznie przeklada sie na wiecej "fizycznosci".
                • odi9 panjerzy22 i jeriomina 20.06.13, 13:43
                  jeriomina napisała:

                  > Wiesz co, jako osoba cierpiąca na migrenę, co raz na czas wyłącza mnie z życia
                  > oświadczam ci, że istnieje taka możliwość, iż faktycznie jakąś kobietę może bol
                  > eć głowa. I jest to prawda, kiedy tak mówi.
                  > Tego wywodu o Jarosławie nie skomentuję nawet.

                  jeriomina masz rację zarówno co do migreny jak i wywodu o polityce - wiem z własnego doświadczenia co to migrena
                  • panjerzy22 Re: panjerzy22 i jeriomina 20.06.13, 13:55
                    A ja wiem co to grzybica. Ale nie o to mi chodzi. Przeczytaj prosze moja odpowiedz.
              • odi9 panjerzy22 20.06.13, 13:41
                porównanie :polityka kontra ta sytuacja jest nie na miejscu
                • panjerzy22 Re: panjerzy22 20.06.13, 14:15
                  Tu nie chodzi o polityke. Moge tam rownie dobrze wstawic Donalda lub Kopnonowicza, chodzi o przedstawienie problemu na przykladzie jednostki i sytuacji dobrze znanej chyba wszystkim w tym kraju.
          • odi9 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 20.06.13, 13:20
            panjerzy22 napisał(a):


            > Moze poprostu sama to nieco demonizujesz i wyobrazasz sobie
            > - Rozumiem te emocje ale nie sugeruj jakbys nigdy w zyciu go nie o
            > klamala. Przy dobrych checiach do uczciwosci malzenskiej mozna wlaczyc tez maki
            > jaz, push upy, i "boli mnie glowa", ale tego przewaznie nie postrzega sie (przy
            > najmniej kobiety nie postrzegaja) jako nieuczciwosci.

            wiesz,ja akurat jestem szczera i lojalna.
            a tak w ogóle to NIE PORÓWNUJ MAKIJAŻU DO KŁAMSTWA JAKIEGO DOPUŚCIŁ SIĘ MÓJ MĄŻ bo to głupie jest
            • panjerzy22 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 20.06.13, 13:32
              "wiesz,ja akurat jestem szczera i lojalna." - Gratuluje. Chciealbym jednak zwrocic uwage ze czesto osoby ktore tak sadza...coz, tak sadza. Nie oceniam jesli jestes to jestes ale dobrze to przemyslec.

              Jasne ze to akurat glupie choc naprawde tak uwazam ze na wczesnym etapie zwiazku takie rzeczy to oszustwo.
              Zauwazylas makijaz a nie zauwazylas rzeczowych pytan?
    • mojemieszkanie24 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 20.06.13, 09:32
      wychodzi na to, że mąż chce się w jakiś sposób zabezpieczyć. Nie chce, by te pieniądze były na wspólnym koncie bo nie chce sie nimi dzielić.Współczuję ci szczegolnie, że musisz się nażyłowac od 10 do 10 a on tego nie widzi i nie chce cie jakoś wspomóc..
      • odi9 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 20.06.13, 10:18
        mojemieszkanie24 napisała:

        > wychodzi na to, że mąż chce się w jakiś sposób zabezpieczyć. Nie chce, by te p
        > ieniądze były na wspólnym koncie bo nie chce sie nimi dzielić.Współczuję ci szc
        > zegolnie, że musisz się nażyłowac od 10 do 10 a on tego nie widzi i nie chce ci
        > e jakoś wspomóc..

        muszę dużo się nagłowić aby od 10go do 10go wszystko ogarnąć, a on to chyba uważa,że pieniądze na drzewie rosną.
        na prawdę się staram,a on tego nie docenia.
        w tym wszystkim jestem w stanie ogarnąć jeszcze wakacje tak jak wspomniałam - zaraz część osób może powiedzieć jak to przecież kiepsko z kasą a tu wakacje jeszcze są - już wyjaśniam.
        na wakacje przeznaczam kasę z rozliczenia rocznego -uważam,że skoro daną kwotę zwrotu mamy dlatego,że jest dziecko i gdyby nie ono to by tej kasy nie było to możemy wyjechać.do tego skoro cały rok pracuje to wychodziłam z założenia,że coś się od życia należy i na jakiś czas trzeba zmienić otoczenie.
    • blondynka.online Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 20.06.13, 09:41
      odpuść
      to nie twoje pieniądze
      serio
      • odi9 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 20.06.13, 10:20
        blondynka.online napisała:

        > odpuść
        > to nie twoje pieniądze
        > serio
        tu nie chodzi o to czy moje czy nie moje tylko o sam fakt ukrycia tej informacji.
        ja zawsze jak dostawałam jakąś kasę z jakiejś tam okazji to dokładałam ją do budżetu domowego bo to dla mnie normalne,że skoro żyję z kimś w związku kilkanaście lat to wszystko jest nasze, a nie "moje, twoje"
        • panjerzy22 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 20.06.13, 11:20
          "jak dostawałam jakąś kasę z jakiejś tam okazji to dokładałam ją do budżetu domowego" - Ale polowa pieniedzy za dzialke to chyba nie to samo co "200zl na urodziny"?

          Jak sie dowiedzialas o tych pieniadzach?

          Moze dlatego wlasnie Ci nie powiedzial, bo nie chcial takiej reakcji?
          Moze na cos zbieral, albo poprostu chcial miec na czarna godzine?
          Istnieje zagrozenie ze wiedzac o takich pieniadzach od razu znalazlabyc monostwo sposobow na to zeby je "zainwestowac". Moze tego sie bal?

          A on to nie pracuje i nie bierze udzialu w "budzecie"? Bo chwilowo piszesz tylko o swoim wkladzie?
          Jezeli monopolizujesz zarzadzanie budzetem to moze nie chcial by te pieniadze staly sie "Twoje", chocby dlatego ze sa jego i to duza suma? Nawet nie dlatego ze jest chciwy tylko moze monopol na budzet sprawia ze bedzie czul sie "bezpieczniejszy" z jakimis wlasnymi pieniedzmi, wiec moze on sam prosil matke o pozostawienie pieniedzy na jej koncie?
          To wcale nie oznacza ze jezeli bylyby potzrzebne to by ich nied dal.
          • kruche_ciacho no wybacz 20.06.13, 11:48
            ale zwykla informacja pt: "sluchaj zono, mam kase ze sprzedazy dzialki ale chwilowo odlozona jest na czarna chwile" po prostu sie malzonce nalezy
            • panjerzy22 Re: no wybacz 20.06.13, 11:51
              A mezowi seks conajmniej 2 razy w tygodniu (chyba ze obie strony wola inaczej) - ale w praktyce bywa roznie, nie zyjemy w idealnym swiecie.
              • kruche_ciacho Re: no wybacz 20.06.13, 11:56
                nie, nie zyjemy w idealnym swiecie ale mamy jak najbardziej wplyw na swoj wlasny zwiazek/malzenstwo
                • panjerzy22 Re: no wybacz 20.06.13, 12:06
                  Tak, ale implikacja iz nie zyjemy w idealnym swiecie jest fakt ze ludzie czasem poprostu "tchorza" - to nie zwalnia z odpowiedzialnosci ale nieco zmienia optyke.
              • odi9 panjerzy22 co Ty masz z tym sexem 20.06.13, 13:45
                panjerzy22 napisał(a):

                > A mezowi seks conajmniej 2 razy w tygodniu (chyba ze obie strony wola inaczej)
                > - ale w praktyce bywa roznie, nie zyjemy w idealnym swiecie.

                uczepiłeś się tego sexu jak nie wiem co i nie wiem co on tutaj ma do rzeczy - nigdzie nie pisałam abym miała jakieś problemy z sexem albo ,że brakuje go w moim życiu
                • panjerzy22 Re: panjerzy22 co Ty masz z tym sexem 20.06.13, 14:16
                  Tak mi sie powiedzialo - z reszta, moze glodnemu chleb na mysli, sam nie wiem.
                • kruche_ciacho Re: panjerzy22 co Ty masz z tym sexem 20.06.13, 14:19
                  ale widocznie Jurkowi brakuje ;) dlatego taki upierdliwy ;)
                  • panjerzy22 Re: panjerzy22 co Ty masz z tym sexem 20.06.13, 14:26
                    Od razu upierdliwy - nie chcesz to nie czytaj, nie odpisuj. Nawet jak brakuje to co z tego - moze poprostu mi tak do glowy przyszlo. A czy brakuje - no brakuje, az mi sie sni po noicach ale sa wazniejsze rzeczy na swiecie.
                    • kruche_ciacho Re: panjerzy22 co Ty masz z tym sexem 20.06.13, 14:30
                      oj nie furcz tak! chodz na "brak seksu" tam sie choc wygadac mozna, mi pomagalo onegdaj bo teraz juz niepotrzeba:)
                      • panjerzy22 Re: panjerzy22 co Ty masz z tym sexem 20.06.13, 14:33
                        To sie "przejde", zobaczym co z tego wyniknie.
            • gree.nka Re: no wybacz 20.06.13, 11:51
              kruche_ciacho napisała:

              > ale zwykla informacja pt: "sluchaj zono, mam kase ze sprzedazy dzialki ale chwi
              > lowo odlozona jest na czarna chwile" po prostu sie malzonce nalezy

              tak, taka informacja byłaby ok
              • panjerzy22 Re: no wybacz 20.06.13, 12:09
                Fakt ale moglaby pewnie zakonczyc sie klotnia ze zona "tak sie poswieca", lub probami namowienia mimo to na jakis wydatek lub koniec koncow takimi samymi domyslami - "pewnie planuje uciec", "nie ufa mi", tylko w mniejszym natezeniu. Facet mogl poprostu wybrac "odwleczenie problemu.
                • gree.nka Re: no wybacz 20.06.13, 13:15
                  równie dobrze mogli razem z mamusią nie gadać przy niej o sprzedaży . Kobieta by nic nie wiedziała i sięnie denerwowała. Mimo, że się stara dobrze gospodarzyć została potraktowana jak ktoś kto pracuje dla męża. Dostaje kasę do rozliczenia ale nie ma wglądu w przychody - jeszcze gorzej niż księgowa. Nie wiem, wydaje mi się, że pieniądze są nie pierwszego tu przyczyną problemu.
                  • panjerzy22 Re: no wybacz 20.06.13, 13:22
                    Napewno nie sa pierwsza przyczyna problemu bo to tylko przedmiot.
                    Ale mleko zostalo wylane i nie ma nad czym plakac trzeba sobie radzic -nigdy nie zalowalas ze nie pomyslalas wczesniej?
                    Poza tym gdyby jednak jakos sie dowiedziala to bylaby pewnie jeszcze wieksza awantura.
                    • gree.nka Re: no wybacz 20.06.13, 13:25

                      panjerzy22 napisał(a):

                      > Napewno nie sa pierwsza przyczyna problemu bo to tylko przedmiot.
                      > Ale mleko zostalo wylane i nie ma nad czym plakac trzeba sobie radzic -nigdy ni
                      > e zalowalas ze nie pomyslalas wczesniej?

                      ja zawsze myślę wcześniej :/
                      • panjerzy22 Re: no wybacz 20.06.13, 13:28
                        To gratuluje mam nadzieje ze nigdy nie bedzie inaczej.
                        Ale wielu osobom zdaza sie nie pomyslec, nie zauwazyc, lub poprostu miec chwile slabosci.
                        Zadam pytanie inaczej: Nigdy nie zalowalas niczego co zrobilas?
                        • gree.nka Re: no wybacz 20.06.13, 14:31
                          panjerzy22 napisał(a):


                          > Zadam pytanie inaczej: Nigdy nie zalowalas niczego co zrobilas?
                          nie :)
                          • panjerzy22 Re: no wybacz 20.06.13, 14:32
                            Nic tylko pogratulowac - bo mi sie zdarzalo.
                            • gree.nka Re: no wybacz 20.06.13, 14:34
                              panjerzy22 napisał(a):

                              > Nic tylko pogratulowac - bo mi sie zdarzalo.

                              zapewne decyzje podjęte zbyt szybko, pochopnie i nierozważnie
                              czasami tak bywa
                              • panjerzy22 Re: no wybacz 20.06.13, 14:52
                                Czasami bywa - jest kilka takich.
                                Co gorsza sa tez podjete rozwaznie i z namyslem, ktore poprostu okazaly sie byc niewlasciwe.
                                • gree.nka Re: no wybacz 20.06.13, 14:58
                                  panjerzy22 napisał(a):

                                  > Czasami bywa - jest kilka takich.
                                  > Co gorsza sa tez podjete rozwaznie i z namyslem, ktore poprostu okazaly sie byc
                                  > niewlasciwe.

                                  no to przykro mi z tego powodu
                                  ja staram się unikać takich sytuacji
                                  • panjerzy22 Re: no wybacz 20.06.13, 15:01
                                    Ja tez dlatego te nieprzemyslane sytuacje policze na palcach jednej dloni - ale gdyby czlowiek wiedzial ze sie przewroci to by sie polozyl.
                                  • gree.nka Re: no wybacz 20.06.13, 15:01
                                    owszem, czasami mi szkoda lub żal, że coś się skończyło lub nie wyszło, ale to nie znaczy że żałuję tego co zrobiłam. Każdy koniec jest początkiem czegoś nowego.
                                    • panjerzy22 Re: no wybacz 20.06.13, 15:04
                                      Zalezy od podejscia - jeden widzi otwarte okno, kto inny widzi je zamurowane.
                                      Czyli wychodzi na to ze na ogolny sens mojej wypowiedzi odpowiadasz twierdzaco - nie zalujesz, ale pomimo przemyslen i rozwagi czasem poprostu cos nie wychodzi tak jak bysmy chcieli.
                                      • gree.nka Re: no wybacz 20.06.13, 15:08
                                        panjerzy22 napisał(a):

                                        > Zalezy od podejscia - jeden widzi otwarte okno, kto inny widzi je zamurowane.
                                        > Czyli wychodzi na to ze na ogolny sens mojej wypowiedzi odpowiadasz twierdzaco
                                        > - nie zalujesz, ale pomimo przemyslen i rozwagi czasem poprostu cos nie wychodz
                                        > i tak jak bysmy chcieli.

                                        nie zupełnie,
                                        chodzi mi o to, że nie żałuję tego, że odeszłam skądś by pójść gdzieś, nawet jeśli będąc już gdzieś musiałam iść gdzie indziej .
                                        :)
                    • odi9 Re: no wybacz 20.06.13, 13:48
                      panjerzy22 napisał(a):

                      > Napewno nie sa pierwsza przyczyna problemu bo to tylko przedmiot.
                      > Ale mleko zostalo wylane i nie ma nad czym plakac trzeba sobie radzic -nigdy ni
                      > e zalowalas ze nie pomyslalas wczesniej?
                      > Poza tym gdyby jednak jakos sie dowiedziala to bylaby pewnie jeszcze wieksza aw
                      > antura.

                      dowiedziałam się tego nie od męża
                      • panjerzy22 Re: no wybacz 20.06.13, 14:17
                        No to problem wzrasta - ale nadal brak dokladnej odpowiedzi o okolicznosciach -m przeciez nie musisz podawac imienia i nazwiska.
          • odi9 panjerzy22 20.06.13, 13:32
            panjerzy22 napisał(a):

            Ale polowa pieniedzy za dzialke to chyba nie to samo co "200zl na urod
            > ziny"?

            po pierwsze nie wiesz ile dostaję kasy na jakąś tam okazję - a małe kwoty to nie są.


            >
            > Jak sie dowiedzialas o tych pieniadzach?

            a jakie to ma znaczenie jak się dowiedziałam??


            >
            > Moze dlatego wlasnie Ci nie powiedzial, bo nie chcial takiej reakcji?
            > Moze na cos zbieral, albo poprostu chcial miec na czarna godzine?

            czarna godzina to już była jak potrzebowaliśmy kasę na mieszkanie i jakoś nie widziałam aby się nimi pochwalił jak były potrzebne.


            • panjerzy22 Re: panjerzy22 20.06.13, 13:49
              "po pierwsze nie wiesz ile dostaję kasy na jakąś tam okazję - a małe kwoty to ni
              > e są." - skoro masz tak kasiastych rodzicow na przyklad, to nie wiem w czym tkwi problem rzeby ewentualnie pomogli - poza tym czy to naprawde jest wiecej niz 5% ceny takiej dzialki?

              "a jakie to ma znaczenie jak się dowiedziałam??" - Zasadnicze. W gazecie przeczytalas? Dowiedzialas sie ze oferta juz nie aktualna? Czy maz przy okazji powiedzial a Ty masz zal ze nie wczesniej?

              "czarna godzina to już była jak potrzebowaliśmy kasę na mieszkanie i jakoś nie w
              > idziałam aby się nimi pochwalił jak były potrzebne. Wzbacz ale juz nie rozumiem, raz ze z pieniedzmi na mieszkanie nie ma problemu a raz ze jest. To jak to w koncu wyglada jest.
      • mm969696 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 20.06.13, 13:53
        ooo, jakaś ty wyrozumiała. ciekawa jestem czy jełśi ciebie by to dotyczyło byłabyś tak samo wspaniałomyślna. Oni są małżeństwem i to są ich pieniądze. on coś kombinuje, a ona został zrobiona w ch***
        • blondynka.online Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 21.06.13, 14:32
          ależ jestem wspaniałomyślna, jak to określasz

          nigdy nie żądam od męża, by dawał mi pieniądze, do ktorych nie mam moralnego prawa
          w ogóle nie żądam - mam swoje

          dlatego dostaję :- P


          • rach.ell Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 21.06.13, 14:37
            blondynka.online napisała:

            > ależ jestem wspaniałomyślna, jak to określasz
            >
            > nigdy nie żądam od męża, by dawał mi pieniądze, do ktorych nie mam moralnego pr
            > awa
            > w ogóle nie żądam - mam swoje
            >
            > dlatego dostaję :- P
            >
            to nie o to chodzi czy dostajesz czy nie ale o to czy ' obie strony malzenstwa' wywiazuja sie z umowy jaka zawarli, kazdy sad ci to przy rozwodzie potwierdzi, malzenstwo to rodzaj kontraktu.
            • blondynka.online Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 23.06.13, 10:00

              W TYM przypadku wszystko wskazuje na to, ze pieniądze nalezą do MAJĄTKU ODRĘBNEGO - nie są wspólne i nigdy nie będą

              warto znać prawo - dla własnego dobra

              kłamstwo to zupełnie inna sprawa, ale o tym mi się nie chce pisać

              rach.ell napisała:

              > to nie o to chodzi czy dostajesz czy nie ale o to czy ' obie strony malzenstwa'
              > wywiazuja sie z umowy jaka zawarli, kazdy sad ci to przy rozwodzie potwierdzi,
              > malzenstwo to rodzaj kontraktu.
              • rach.ell Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 23.06.13, 10:12
                blondynka.online napisała:

                >
                > W TYM przypadku wszystko wskazuje na to, ze pieniądze nalezą do MAJĄTKU ODRĘBNE
                > GO - nie są wspólne i nigdy nie będą
                >
                > warto znać prawo - dla własnego dobra
                >
                > kłamstwo to zupełnie inna sprawa, ale o tym mi się nie chce pisać
                >
                i to wlasnie jest problem ze maz probuje pieniadze na cudzym kacie 'zatajac', moze zeby nie weszly do majatku wspolnego, ja bym uwazala bo mozliwe ze oni, mam na mysli synka z mamusia byli juz u adwokata sie poradzic jak to od strony prawnej wyglada. Gdyby ten maz swoja czesc pieniedzy ze sprzedazy dzialki czy czegos tam przeznaczyl na splacanie kredytu, co zrobilby prawdopodobnie kazdy odpowiedzialny facet, ktory powaznie mysli o wspolnej przyszlosci, to jesli chcialby sie pozniej rozwiezc to by tych pieniedzy nie wyszarpal z powrotem, zalecam wiec zdwojona ostroznosc, niemniej przy sprawie rozwodowej taki incydent moglby powaznie przewazyc sprawe na korzysc zony, tyle ze maz z mamusia w sadzie by sie zaparli ze byla jakas umowa, ta sa kretacze.
                • six_a Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 23.06.13, 13:16
                  >moze zeby nie weszly do majatku wspolnego,
                  te pieniądze, o ile oczywiście, jest jakiś dowód przekazania - przelew z konta matki na konto syna, darowizna itp. - nie wejdą do majątku wspólnego nigdy, nawet jeśli mąż z żoną przeznaczą je np. na zakup czegoś z czego będą wspólnie korzystać. załóżmy, że mąż spłaci z tych pieniędzy część kredytu na mieszkanie. przy rozwodzie, tej kwoty będzie się mógł domagać w całości.
                  • rach.ell Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 23.06.13, 16:24
                    six_a napisała:

                    > >moze zeby nie weszly do majatku wspolnego,
                    > te pieniądze, o ile oczywiście, jest jakiś dowód przekazania - przelew z konta
                    > matki na konto syna, darowizna itp. - nie wejdą do majątku wspólnego nigdy, naw
                    > et jeśli mąż z żoną przeznaczą je np. na zakup czegoś z czego będą wspólnie kor
                    > zystać. załóżmy, że mąż spłaci z tych pieniędzy część kredytu na mieszkanie. pr
                    > zy rozwodzie, tej kwoty będzie się mógł domagać w całości.
                    To zalezy od kredytu, tego nie wiemy a udowodnic trzeba raczej ze dokladnie te a nie inne pieniadze uzyl a to trudno poza tym jesli ona nagle przestalaby sie interesowac kredytem on tak czy inaczej musi go splacic, bank sciagnie pieniadze z niego nawet jesli by je od mamusi chrzestnej dostal a przy ewentualnej sprzedazy bedzie i tak podzial pol na pol, tak to jest w malzenstwie chyba ze kontrakt podpisali w ktorym sa jakies ograniczenia wspolnoty.
                    >
                    >
                    • six_a Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 23.06.13, 18:32
                      > poza tym jesli ona nagle przestalaby sie interesowac kredytem on tak czy inaczej musi go splacic, bank sciagnie pieniad ze z niego
                      obawiam się, że nie wystarczy przestać się interesować kredytem, żeby bank czepił się tylko pensji tego drugiego kredytobiorcy.

                      >chyba ze kontrakt podpisali w ktorym sa jakies ograniczenia wspolnoty.
                      nie trzeba nic podpisywać, jeśli pakujesz osobiste pieniądze np. spadek po swoich rodzicach w dobra wspólne, a potem te dobra będziesz dzielić, to możesz domagać się całości. reszta finansowana z pieniędzy wspólnych będzie podzielona na połowę.
                      • rach.ell Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 23.06.13, 18:44
                        six_a napisała:

                        >
                        > możesz dom
                        > gać się całości. reszta finansowana z pieniędzy wspólnych będzie podzielona na
                        > połowę.

                        domagac mozesz sie wszystkiego i proces ciagnie sie latami:))
                        tutaj trodno cos wiecej powiedziec bowiem nie znasz dokladnie sytuacji, nie wiesz nawet na co oni te kredyty pobrali i na jakich warunkach, nie wiesz nawet jak wyglada sprawa dochodow, bo co zrobisz jesli oni kredyt splacaja po czesci pieniedzmi zarobionymi na czarno? zawsze mozesz dowodzic ze to od...taty dostales w prezencie urodzinowym i to wszystko twoje:) w sadzie dobrze miec wszystkie ' paragony' przy sobie bo tak na slowo mamusi to mozna sie strasznie uchrzanic. jedyne co moge stwierdzic to na miejscu zony zaczelabym te wszystkie paragony zbierac i przechowywac bo jesli w malzenstwie zaczynaja sie oszukiwac to zwykle jest to poczatek konca.
                        >
                        • six_a Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 23.06.13, 19:22
                          ale ja nic nie chcę udowadniać, tylko mówię, że pieniądze osobiste (np. darowizny) nie stają się wspólne nawet po wydaniu ich na wspólną rzecz.

                          jeśli mąż miał na koncie dużą sumę pieniędzy, a niedługo potem duża suma zasiliła kredyt, to nie będzie mu trudno udowodnić, przecież przelewy są udokumentowane. podobnie jak dochody z pracy. w takiej sytuacji raczej żona musiałaby udowadniać, że to nie z pieniędzy męża kredyt został spłacony. albo pokazać, skąd wzięła dużą sumę na spłatę kredytu i jeszcze dlaczego te pieniądze poszły z konta męża np.

                          przykład z kredytem jest teoretyczny, oczywiście, nie znam sytuacji autorki, bo o niej nie napisała.
        • akle2 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 22.06.13, 17:32
          mm969696 napisała:

          > ooo, jakaś ty wyrozumiała. ciekawa jestem czy jełśi ciebie by to dotyczyło była
          > byś tak samo wspaniałomyślna. Oni są małżeństwem i to są ich pieniądze. on coś
          > kombinuje, a ona został zrobiona w ch***


          Została zrobiona w ch.. bo jej ślinka ciekła na pieniądze jego matki? Ciekawe...
    • rach.ell Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 20.06.13, 11:03
      to jest pazernosc, wiekszosc ludzi sobie z tym nie radzi. Jesli starasz sie znalezc usprawiedliwienie zeby ratowac malzenstwo to wyobraz sobie ze to ty razem z wlasnym synem taki numer synowej wykrecasz, postaw sie w tej sytuacji na miejscu tesciowej i wyobraz sobie jej relacje z synem, moze ona wlasnego meza, twojego tescia, przy wspoludziale syna, twojego meza, tez kiedys krecila tak jak teraz razem z nim robi to tobie. I oczywiscie na przyszlosc nie ufaj jesli choodzi o pieniadze, patrz na rece, sprawdzaj i tez sama sobie nie odmawiaj zeby sie z mezem podzielic, takim brakiem zaufania i dystansem w sprawach finansowych troche go ustawisz.
    • kobieta.kierowca.bombowca Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 20.06.13, 17:41
      Wnieś pozew o rozwód i pogoń dziada kłamcę. Kredyty na pół, a nie jak teraz tylko ty masz na głowie.
    • magnusg Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 20.06.13, 17:56
      Zachowal sie nie fair i masz prawo byc urazona.Swoja droga to nigdy bym nie zlozyl odpowiedzialnosci za cale finanse rodziny u zony.Nawet jesli tobie w tym temacie swietnie idzie, to uwazam, ze domowy budzet zawsze powinien bys wspolnie dyskutowany i wydawany,a nie pod odpowiedzialnoscia tylko 1 strony.
      • gramatyczna Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 20.06.13, 21:20
        ja uwazam ze to przykre co zrobil - i samo klamstwo i fakt ze razem z tesciową w tym siedzą - ona tez wiedziala ze ty nie wiesz? fuuuuj
        zaufanie moze taka sytuacja nadszarpnac zdrowo, zwlaszcza ze maz sie nie poczuwa do odpowiedzialnosci, palant z niego niestety
        • odi9 gramatyczna 20.06.13, 22:41
          gramatyczna napisała:

          > ja uwazam ze to przykre co zrobil - i samo klamstwo i fakt ze razem z tesciową
          > w tym siedzą - ona tez wiedziala ze ty nie wiesz? fuuuuj
          > zaufanie moze taka sytuacja nadszarpnac zdrowo, zwlaszcza ze maz sie nie poczuw
          > a do odpowiedzialnosci, palant z niego niestety

          teściowa wiedziała,że ja nie wiem - mąż powiedział jej żeby czasem nic mi nie mówiła a pieniądze aby były na jej koncie żebym się o nich nie dowiedziała.
          perfidnie kłamali obydwoje.
          w jakim on mnie w ogóle świetle postawił przed swoją matką (fakt mało mnie interesuje jej zdanie ale mimo wszystko).
          ona jako kobieta powinna zachować się inaczej i raczej robić wszystko aby w małżeństwie syna było ok - czyli nie mieszać się i nie wchodzić w takie układy.
          a mąż... w życiu na nikim tak się nie zawiodłam
          • mijo81 Re: gramatyczna 21.06.13, 00:06
            Co ty tak to przeżywasz? On nie chce się z Tobą dzielić tą kasą i wcale mu się nie dziwię. Pewnie zaraz byś to wydała na "niezbędne rzeczy"
          • gramatyczna Re: gramatyczna 21.06.13, 01:01
            Odi- rozumiem ze jestes wsciekla, rozczarowana i nie wiesz co teraz zrobic
            tesciową nie ma co sie przejmowac - ale co z mezem?
            nie zazdroszcze sytuacji
            jak tu zyc z kims kto zrobil swinstwo za plecami
            i kij z tym ze pieniadze, chodzi o fakt klamstwa, przez dlugie miesiace
            ja bym nie wybaczyla chyba
            ale ja z tych pamietliwych niestety
            najgorsze ze on uwaza ze jest ok - no bo jak mu zaufac po raz drugi,jesli dla niego oszustwo to nic zlego
          • panjerzy22 Re: gramatyczna 21.06.13, 11:19
            Rozumiem ze to bardzo przykre, i w zawod zaufania ale moze poczekaj z takimi ocenami az sie dowiesz dlaczego to zrobil.
            Bo naprawde sa gorsze rzeczy od tego ze z jakiegos powodu nie powiedzial Ci o pieniadzach.
          • htoft Re: gramatyczna 21.06.13, 18:32
            odi9 napisał(a):

            > teściowa wiedziała,że ja nie wiem - mąż powiedział jej żeby czasem nic mi nie m
            > ówiła a pieniądze aby były na jej koncie żebym się o nich nie dowiedziała.
            > perfidnie kłamali obydwoje.
            > w jakim on mnie w ogóle świetle postawił przed swoją matką (fakt mało mnie inte
            > resuje jej zdanie ale mimo wszystko).
            > ona jako kobieta powinna zachować się inaczej i raczej robić wszystko aby w mał
            > żeństwie syna było ok - czyli nie mieszać się i nie wchodzić w takie układy.
            > a mąż... w życiu na nikim tak się nie zawiodłam

            No ale o co chodzi? Darowizna nie wchodzi do majątku wspólnego, chyba że darczyńca chce inaczej. W tym przypadku sama piszesz, że teściowa dała pieniądze synowi, więc tobie nic do tego; to nie twoje pieniądze i nie ty będziesz nimi rozporządzała (niezależnie od twojego poczucia krzywdy, sprawiedliwości etc.). Gdzie tu kłamstwo?
            • odi9 htoft 21.06.13, 19:49
              htoft napisał:
              > No ale o co chodzi? Darowizna nie wchodzi do majątku wspólnego, chyba że darczy
              > ńca chce inaczej. W tym przypadku sama piszesz, że teściowa dała pieniądze syno
              > wi, więc tobie nic do tego; to nie twoje pieniądze i nie ty będziesz nimi rozpo
              > rządzała (niezależnie od twojego poczucia krzywdy, sprawiedliwości etc.). Gdzie
              > tu kłamstwo?

              teściowa miała przekazać połowę tego co ona dostała od swojej teściowej a babci mojego męża.
              a mowa nie jest o tym czy coś mi do tej kasy tylko o fakcie ,że nie powiedział mi że do transakcji już doszło.jego babcia sama mówiła,że to jest dla na a nie dla niego.
              • blondynka.online Re: htoft 23.06.13, 10:14
                > teściowa miała przekazać połowę tego co ona dostała od swojej teściowej a babci
                > mojego męża.
                > a mowa nie jest o tym czy coś mi do tej kasy tylko o fakcie ,że nie powiedział
                > mi że do transakcji już doszło.jego babcia sama mówiła,że to jest dla na a nie
                > dla niego.


                Nie rozumiem.
                Działka w chwili sprzedaży należała do babci czy do teściowej?
              • akle2 Re: htoft 23.06.13, 18:38
                Jakaś dziwna ta sprawa.
                Kto był właścicielem działki w chwili jej sprzedaży? Gdyby teściowa teściowej miała plany wobec Ciebie, to na pewno byś się znalazła w treści aktu.
                A tak, to o co chodzi?
                • mijo81 Re: htoft 23.06.13, 19:55
                  O to że jej żal dupę ściska, iż mąż tą kasą nie chce się dzielić
                  • odi9 mijo81 czytaj ze zrozumieniem.. 24.06.13, 23:44
                    mijo81 napisał:

                    > O to że jej żal dupę ściska, iż mąż tą kasą nie chce się dzielić

                    mijo81 Ty chyba czytać ze zrozumieniem nie potrafisz.
                    po pierwsze nigdzie nie napisałam,że chodzi mi o pieniądze tylko o fakt tego,że mąż przez wiele miesięcy nic mi nie powiedział o transakcji która się odbyła.
                    po drugie to nie była działka i pieniądze teściowej tylko babci mojego męża, więc własnością teściowej to nie jest
                    a po trzecie to nie teściowa była osobą która dzieliła gotówkę ze sprzedaży działki.

                    może Ty jesteś materialistą albo kimś strasznie skrzywdzonym przez los,że postrzegasz np mnie przez pryzmat kasy - weź się ogarnij i ocknij i zrozum,że nie każdego mierzy się jedną miarą i że nie dla każdego pieniądze są takie ważne jak np dla Ciebie.
                    ja cenię sobie inne wartości których za żadną kasę nie kupisz.
      • odi9 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 21.06.13, 17:58
        magnusg napisał:

        > Zachowal sie nie fair i masz prawo byc urazona.Swoja droga to nigdy bym nie zlo
        > zyl odpowiedzialnosci za cale finanse rodziny u zony.Nawet jesli tobie w tym te
        > macie swietnie idzie, to uwazam, ze domowy budzet zawsze powinien bys wspolnie
        > dyskutowany i wydawany,a nie pod odpowiedzialnoscia tylko 1 strony.

        co do budżetu - jeśli chcieliśmy kupić np sprzęt to uzgadniamy to razem, ale opłaty i wydatki na życie są na mojej głowie.gdybym nawet dała mu wszystko i powiedziała "rządź kasą" ale tak,że ma ci starczyć od wypłaty do wypłaty to by się nie zgodził
    • allerune Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 21.06.13, 12:12
      skoro fizycznie tych pieniędzy nie ma, leżą na lokacie u mamusi, to oczywiste, że lepiej żebyś o tym nie wiedziała, bo zaraz zaczniesz się burzyć, żeby mamusia przelała na wasze konto i zaczniesz dysponować :)
      • zuzi.1 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 21.06.13, 12:54
        jak dla mnie to początek końca tego małżeństwa, myślę, że zaufanie właśnie w tym związku umarło, jeżeli w małżeństwie są mocno obciażające kredyty, które wpływają na to, że cięzko przeżyc od 1 do 1, a pan mąż zamiast myslec o dobru rodziny, pod wpływem knucia z mamusią, zostawia nalezną mu kasę na koncie matki i olewa fakt, że jest ciężko, w tym ukrywa jeszcze kwestię pieniędzy przed zoną, i udaje, że nic się nie dzieje, to ja bym się poważnie zastanowiła nad tym, czy warto z nim to niby "małżeństwo" kontynuowac, no bo jakie to jest małzeństwo, gdy niedojrzały, nieodpowiedzialny syn uknuwa finansową intrygę z mamusią za plecami zony, bardzo współczuję i życze otrzeźwienia i realnego spojrzenia na swoją sytuację w tym niby "małżeństwie"...poza tym, od tej pory, gdyby mąż czegokolwiek od Ciebie potrzebował, odsyłaj go do matki, skoro to z nią facet tworzy związek małżeński...FACET ŻENADA
    • tautschinsky Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 21.06.13, 18:16
      odi9 napisał(a):


      > A tu dzisiaj przypadkiem dowiedziałam się,że teściowej zostały przelane na kont
      > o pieniądze za sprzedaż działki budowlanej - tą kwotą miała się podzielić z moi
      > m mężem

      Te pieniądze stanowią odrębną własność twojego męża i wara ci do tych pieniędzy.
      Może je przegrać w kasynie, wydać na wszystko, albo rozdać ubogim.

      Już widzę komentarze na post, w którym mąż żali się, że żona dostała od rodziców
      osobną kasę. Jak by to leciało... powiedz mu, by spierd... na drzewo? To twoje i tylko
      twoje pieniądze. Pogoń dziada. To gnida nie mąż. To zero. Niech sam zarobi. A ty,
      dziewczyno (choćby kobieta miała pod 50) - radziłby ci tutaj kumoszki - pieniądze
      odłóż na osobne konto, na czarną godzinę, by dziad się do nich nie dobrał.
      • odi9 tautschinsky 21.06.13, 19:53
        tautschinsky napisał:

        > Te pieniądze stanowią odrębną własność twojego męża i wara ci do tych pieniędzy
        > .
        > Może je przegrać w kasynie, wydać na wszystko, albo rozdać ubogim.

        tu nie chodzi o pieniądze tylko o to,że powinien powiedzieć,że już je otrzymał ponieważ ja wiedziałam o tym,że do takiej transakcji dojdzie, a tymczasem kilka miesięcy siedział cicho i kłamał.
        • mijo81 Re: tautschinsky 21.06.13, 20:08
          A po co miał ci mówić, skoro widać, jak bardzo jesteś pazerna na jego kasę.
          • gree.nka co robimy? 21.06.13, 20:34
            nie jest pazerna, chodzi o sam fakt zataajenia. Równie dobrze mógł zataić, że ma raka .
            Tylko nie rozumiem, po co wałkujemy to kolejny dzień. Wszyscy pokiwali ze zrozumieniem głową, że źle zrobił tylko co z tym fantem forum ma zrobić. To nie jest mąż forum, tylko autorki. Zatem autorka może:
            zrobić nikczemną awanturę mężowi
            obrazić się i przez tydzień nie odzywać
            zrobić nikczemną awanturę, obrazić się na tydzień i pojechać do swojej mamy.
            • mijo81 Re: co robimy? 21.06.13, 23:12
              Jasne, jasne, guzik prawda, gdyby zataił raka to autorka nie miała by takich rozkminek, a gdyby zataił co innego to pewnie by to olała.
              A tutaj laska się wkurzyła, że jej mężuś nie chce się dzielić kasą od jego mamusi i tyle! A czy to zataił czy nie to jest to sprawa drugorzędna.
              Tu nie chodzi o zatajenie, tu chodzi o to, że on tą kasą nie chce się dzielić !!!
              • molly_wither Re: co robimy? 22.06.13, 17:07
                idiotka albo glupia, wybierz sobie
                mijo81 napisał:

                > Jasne, jasne, guzik prawda, gdyby zataił raka to autorka nie miała by takich ro
                > zkminek, a gdyby zataił co innego to pewnie by to olała.
                > A tutaj laska się wkurzyła, że jej mężuś nie chce się dzielić kasą od jego mamu
                > si i tyle! A czy to zataił czy nie to jest to sprawa drugorzędna.
                > Tu nie chodzi o zatajenie, tu chodzi o to, że on tą kasą nie chce się dzielić !
                > !!
                • mijo81 Re: co robimy? 23.06.13, 13:24
                  Ja myślę że jednak pazerna na kasę ... po prostu myślała: "co twoje to i moje" a tu mężuś jej psikusa zrobił
                  • akle2 Re: co robimy? 23.06.13, 18:23
                    Mnie też zadziwia sam pomysł, że teściowa powinna wprowadzać synową w swoje plany biznesowo-majątkowe. Chciała coś przeznaczyć synowi, to to zrobiła (a raczej dopiero zrobi). Nie na darmo w naszym prawodawstwie instytucję spadu i darowizny traktuje się inaczej niż wspólnego dorobku małżonków. Gdyby mąż kisił własną pensję przed żoną, a ona nie miałaby nawet na szampon i podpaski, to rozumiem, ale mieć pretensje o to, jak teściowa rozporządza środkami za sprzedaż własnej działki...?
                    • rekreativa Re: co robimy? 23.06.13, 19:30
                      Przecież ona nie ma pretensji o to, jak teściowa rozporządza, tylko o to, że jej nie poinformowali o transakcji, chociaż przecież wiedziała, że do transakcji takiej ma dojść.
                      • mijo81 Re: co robimy? 23.06.13, 19:54
                        Nie bądź naiwna, tu nie chodzi o zatajenie tylko o fakt, że nie chce się tą kasą dzielić
                      • akle2 Re: co robimy? 23.06.13, 20:13
                        Do jasnej Anielki, ale po co miałby informować, skoro sprawa dotyczy rodziny wstępnych małżonka, a nie jego samego. Teściowa dostałą kasę z jakiejś transakcji majątkowej, nieważne, coś tam ma odpalić synowi, a tu synowa z pretensjami wyjeżdża...
                        Nie powiem, też bym na miejscu autorki chciała się ogrzać przy tym ciepełku (a nuż będzie darowizna na męża i się uszczknie co nieco, aby podwyższyć wspólną stopę życiową), ale na pewno bym tak na bezczelnego nie wyjeżdżała z tematem.
              • akle2 Re: co robimy? 22.06.13, 18:20
                Tym bardziej, że de facto wcale jeszcze jej nie dostał. Z postów wynika, że kasa wciąż jest na koncie teściowej (działka była chyba tylko jej). Autorka podzieliła skórę na niedźwiedziu, a niedźwiedź się wyślizgnął.
                • mijo81 Re: co robimy? 23.06.13, 13:26
                  No nie dostał, bo widać, że żonka już ma chrapkę na tą kasę .... teściowa głupia nie jest
            • molly_wither Re: co robimy? 22.06.13, 17:07
              rozwiesc sie tez moze, a nawet powinna.
              wszak przyrzekl:"i slubuje ci milosc, wiernosc i UCZCIWOSC..."

              gree.nka napisała:

              > nie jest pazerna, chodzi o sam fakt zataajenia. Równie dobrze mógł zataić, że m
              > a raka .
              > Tylko nie rozumiem, po co wałkujemy to kolejny dzień. Wszyscy pokiwali ze zrozu
              > mieniem głową, że źle zrobił tylko co z tym fantem forum ma zrobić. To nie jest
              > mąż forum, tylko autorki. Zatem autorka może:
              > zrobić nikczemną awanturę mężowi
              > obrazić się i przez tydzień nie odzywać
              > zrobić nikczemną awanturę, obrazić się na tydzień i pojechać do swojej mamy.
              • panjerzy22 Re: co robimy? 23.06.13, 13:53
                "wszak przyrzekl:"i slubuje ci milosc, wiernosc i UCZCIWOSC..." - I od razu rozwod - nie ma sie nad czym zastanawiac.
                Panowie was to tez dotyczy - zona cos przemilczala, podkoloryzowala, lub nie okazuje wystarczajaco duzo milosci - juz wiecie co robic.
                "Wysoki sadzie zona jest winna rozpadowi malzenstwa - zanizyla cene swoich nowych butow."
          • molly_wither Re: tautschinsky 22.06.13, 17:05
            idiota albo glupek, wybierz sobie
            mijo81 napisał:

            > A po co miał ci mówić, skoro widać, jak bardzo jesteś pazerna na jego kasę.
    • molly_wither Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 22.06.13, 17:00
      Jesli to darowizna to nic ci do tych pieniedzy. Inna sprawa,ze powinien powiedziec,ze taka darowizna sie odbyla.
      Moim zdaniem, Twoj maz ma wiecej rzeszkow na swoim koncie, zmykaj z tego zwiazku, poki cie jeszcze nie zdradzil, bo zdrada i klamstwo lubia chodzic w parze.
    • loginoftheyear podsumowanie 23.06.13, 12:58
      przeczytalam caly watek i wyglada ta sytuacja z grubsza tak; dobra babcia chce sprzedac dzialke i podzielic pieniadze, w tym czesc dla Marysi i Jasia - co tez babcia oznajmia.
      Marysia i Jas nie maja sytuacji finansowej tego typu, by przypadkowy przyplyw gotowki nie stanowil znaczenia.
      Marysia i Jas sie ciesza (kazde inaczej ;)), ona glupia (ktora dodatkow swoich nie kisi na osobnym koncie tylko przeznacza na wspolne cele) tylko nie wie, ze zostanie z pieniedzy dobrej babci wykolegowana, bo Jas jakos nie widzi zwiazku miedzy posiadaniem rodziny, stanem finansow tejze i odpowiedzialnoscia swoja za to, moze nie widzi i przyszlosci w tej rodzinie.
      Jas kase zatem ukrywa
      darowizna darowizna, ale ta darowizna zostala zapowiedziana jawnie i dla malzenstwa
      wnioski Marysia niech wyciagnie sobie sama. i czesc forum tez.
      • mijo81 Re: podsumowanie 23.06.13, 13:31
        Sprawa jest prosta .... Jaś tą kasą z Marysią nie chce się dzielić i pewnie ma ku temu powody ... a powodem jest pazerność Marysii, która łatwo wyczuć z jej postów.
        Tylko czemu tu Marysia ściamnia nam, że tu nie o kasę chodzi tylko o to że jej nie powiedział?
        • six_a Re: podsumowanie 23.06.13, 13:34
          marysia powinna przejść się do sądu i zrobić rozdzielność majątku, jeśli do tej pory z jej pensji jest utrzymywany dom, a mąż chomikuje pieniądze, to mąż się obudzi raczej szybko. ponieważ od tej pory będzie wykładał połowę.
          • mijo81 Re: podsumowanie 23.06.13, 19:53
            No więc tylko potwierdzasz, że lasce lasce chodzi tylko o kasę, którą męzuś nie chce się dzielić i ma do tego pełne prawo.
      • maly.jasio wnioski jusz dawno wyciongnelismy: 23.06.13, 15:32
        Nie chlapac jenzorem.

        - Gdy sie muvi o spadku/darowiznie itd - to jasne, ze w widocznym miejscu pieniondze na te okolicznosc powinny sie znalezc.

        Chlopie jest zatem durne (a i mamuska tesz). jezeli chce sie miec zaskorniaki na czarna godzine,
        to sie o nich nie chlapie wokolo, tylko dzialke cichcem sprzedaje, a pieniondze cichcem lokalizuje.
    • shadow_13 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 23.06.13, 18:43
      Wspolczuje ci bo to jest rodzaj zdrady i przypuszczalnie nigdy juz nie bedziesz mu ufala w 100%. Oczywiscie on stara sie to zbagatelizowac no bo innaczej musialby sie przyznac ze zrobil cos niewlasciwego. A to przeciez takie niemeskie w obecnych czasach. Musisz wiedziec ze mezczyzni czuja sie coraz bardziej niedowartosciowani w obecnych czasach przy wiekszej zaradnosci kobiet. Ty wyraznie jestes motorem rodziny, zaradna i przedsiebiorcza i biedny mezczyzna traci waznosc i sile. Posiadanie jakis pieniedzy na boku daje mu poczucie waznosci i przewagi nad toba. A wtajemniczenie do tego swojej matki bylo po to by pokazac jej jak “wazny” on nadal jest. Bo matka go nie skrytykuje tylko bedzie go wspierac i podbudowywac. Bo oni tego ciagle potrzebuja, bo w wiekszosci to slabe charaktery. Ty chcesz by on byl partnerem na rowni z toba. Zrozumiale. Teraz masz do wyboru albo sie z tym pogodzic i przejsc z tym do porzadku dziennego i liczyc na to ze on wyciagnie z tego wlasciwe wnioski na przyszlosc, albo przepasc bedzie sie powiekszac miedzy wami jak mu tego nie wybaczysz a on bedzie kombinowac ciagle cos nowego by sie dowartosciowywac. Zreszta on juz sie obawia co ty z tym zrobisz.
      A przy okazji moze dal ci lekcje bys takze pomyslala o sobie i zabezpieczyla sie w razie czego, czyli moze jakies konto na siostry imie? Do tego wlasnie prowadzi zachowanie takiego meza. Przechodzi sie z pelnego wzajemnego zaufania do wzajemnego podejrzewania sie. Smutne.
    • bombalska Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 26.06.13, 12:19
      Taką sytuację widziałam już nie raz. Żona każde pieniądze traktuje jak wspólne, a mąż oddaje pensję, a dodatkową kasę uważa za swoją. To jest sk...stwo. Dlatego ja nie ufam facetom w kwestii kasy (chyba, że ktoś ewidentnie nie kombinuje, bo taki ma charakter).

      Nie napisałaś, kiedy mąż zamierza przelać te pieniądze na wspólne konto??
      Czy oświadczył, że tego nie zrobi? Jeśli tak, to koniec z zaufaniem w związku i zgłoś rozdzielność majątkową. Niech sobie sam zakupy robi i płaci połowę kredytów.
      • gree.nka Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 30.06.13, 03:39
        to nie rozwiązuje tylko tworzy nowy konflikt
      • mijo81 Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 30.06.13, 21:44
        Kolejne pazerne na kasę babsko
    • dariazmaluchami Re: kłamstwo męża - co myślicie ???? 30.06.13, 00:09
      Uknuli sobie nie zły plan. Konspiracja i tyle , ja nie wieże facetom w ich nie wonność chodź mówią coś innego a jak teściowa macza palce to wredna s.... i tyle. My żony musimy oczywiście na wszystko oko przymykać no bo nie damy sobie rady bez nich JASNE . tak nam wmawiają a to my robimy kilka rzeczy na raz i ogarniamy wszystko. zygać mi się chce takimi JUDASZAMI
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka