cumulonimbuslove
13.07.13, 20:34
chyba potrzebuję kopa w d...
zauroczyłam się w pewnym koledze... nawet weszliśmy w dość bliską relację... aczkolwiek jednak nie skonsumowaną
problem w tym, że ja niestety nie jestem wolna i niezależna
tak, mam męża, aczkolwiek już od paru lat czuję, że... mam jakieś głupie wątpliwości
i też związek na odległość sprzyja tego rodzaju zauroczeniom
na szczęście ten znajomy mieszka kilkanset km ode mnie
nie wiem, czemu w takich sprawch nie potrafię podjąć decyzji...
gdy idzie o zakup sukienki czy wybór koloru ścian, potrafię podjąć decyzję błyskawicznie i wiem, że to to jest
a w sprawach uczuciowych... nie potrafię... czekam jak się samo potoczy...
i jeszcze to, że może wciaż szukam potwierdzenia własnej atrakcyjności... nie wiem, czy zakochuję się w facetach dla nich samych, czy może dlatego, że np. oni mnie adorują i poświęcają mi uwagę...
z jednej strony kocham mojego m., bo kilkanaście lat razem itp., z drugiej strony... chciałabym ich obu...
tak, wiem, rozterki godne gimnazjalistki i chyba cholernie niedojrzałe...
rozsądek nakazywałby usunąć kolegę z listy znajomych i zablokować.
czy nie tak?...
aż sobie powróżyłam z tego wszystkiego ;)
niestety, wróżba nie była dobra