Dodaj do ulubionych

I co ja mam z nim zrobić????

07.09.13, 15:18
Bo sama juz nie wiem. Opowiem w skrócie....spotykamy się od ponad 2 lat, ja pracuje w Niemczech ale wracam w grudniu. Zaproponował mi wspólne mieszkanie po moim powrocie, obecnie jestem w Polsce jeszcze 2 dni. Mieszkam z 18 letnią córką, on mieszka z matką po rozwodzie. W trakcie mojego pobytu w Polsce chciałam zrobić remont w jednym z pokoi i okazało się że mój facet jakoś nie pali się do pomocy. Wczoraj przyszedł sąsiad, mąż mojej koleżanki żeby rozkręcić meble, a on leżał i oglądał mecz. Dziś trzeba to wszystko wynieść z domu a on dzwoni i mówi że będzie dopiero wieczorem to sobie gdzieś skoczymy....To znaczy ze ja mam sama to wszystko wynosić??? Kurczę to obcy ludzie maja mi pomagac, a on się do niczego nie poczuwa. Niby dobrze mi się z nim układa, ale nie wiem co mam w tej sytuacji zrobić. Może macie jakieś pomysly?
Obserwuj wątek
    • wodnapani Re: I co ja mam z nim zrobić???? 07.09.13, 15:20
      Rzucić pasożyta!!!
      • aroden ? 07.09.13, 15:26
        wodnapani napisała:
        > Rzucić pasożyta!!!

        pasożyt... - to ktos, kto zyje/robi cos cudzym kosztem - a tu takiego przypadku nie widze.
    • aroden mamy: 07.09.13, 15:25
      uzgadniac takie sprawy wczesniej - gdyz na razie to nie wiemy, czy tak bylo (i wtedy moznaby oskarzyc Pana o nieslownosc).

      A jezeli bylo to bez uzgodnienia - czyli "ad hoc" - to rzeczywiscie niekoniecznie musi sie poczuwac do udzielenia natychmiastowej pomocy.
      • karola0071 Re: mamy: 07.09.13, 15:36
        To nie chodzi o to że pasożyt, tylko chciałabym żeby to on mi pomógł, a nie inni. Bo w sumie głupio się poczułam jak mąż mojej przyjaciólki przyszedł i rozkręcał te meble a on oglądał w drugim pokoju mecz. Dziś rano mówiłam mu że zależy mi żeby to wszystko wyrzucić, to stwierdził że przyjedzie dopiero wieczorem i gdzieś sobie skoczymy. Jak się uprę to sama to wyniosę i jak przyjedzie to powiem że jestem mega zmęczona i nigdzie nie pojade bo....tylko czy o to chodzi?
        • horpyna4 Re: mamy: 07.09.13, 15:42
          Facet mieszka z mamusią, a mamusia koło niego skacze i gość jest przyzwyczajony do tego, że w domu nie musi nic robić, tylko leżeć i gapić się w telewizor. Zależy Ci na pakowaniu się w taki układ?
          • wzorowa.uczennica Re: mamy: 08.09.13, 09:05
            Tak, wydaje mi sie, ze mieszkanie wspólnie z mamusia jest w tym przypadku decydujące. I faktycznie zastanów sie czy chcesz sie pakować w taki układ...
        • grassant Re: mamy: 08.09.13, 10:39
          oczywiście rozkręcanie mebli zorganizowałaś wtedy, gdy on planował oglądać mecz!
          dlaczego zatrudniłas do tego męża sąsiadki?
    • six_a Re: I co ja mam z nim zrobić???? 07.09.13, 15:33
      zrób to samo, co z sąsiadem. poproś o pomoc.
      jak ci zacznie wprost odmawiać, to kopa na widzenia.

      jak znam życie, zabrałaś się za wszystko sama i oczekujesz czytania w myślach.
      • karola0071 Re: I co ja mam z nim zrobić???? 07.09.13, 15:40
        Więc jak przyjedzie wieczorem to mam mu kazać to wszystko wynosić? Hmmmm już widze jego minę.
        • six_a Re: I co ja mam z nim zrobić???? 07.09.13, 15:41
          no niestety, ale chyba źle to wszystko zaplanowałaś.
          • karola0071 Re: I co ja mam z nim zrobić???? 07.09.13, 15:44
            a Ty jakbyś to zaplanował w takim razie?
            • aroden Re: I co ja mam z nim zrobić???? 07.09.13, 15:47
              Jakos nie chcesz sie przyznac, ze w ogole tego nie planowalas (w kazdym razie nie poinformowalas Pana wczesniej) i teraz sie dziwisz, ze nie rzucil sie do natychmiastowej pomocy.
            • six_a Re: I co ja mam z nim zrobić???? 07.09.13, 15:57
              czy ja się niejasno wyrażam? powiedziałaś facetowi, że rozkręcasz meble, a dziś je będziesz wynosić i potrzebna ci JEGO pomoc czy nie powiedziałaś?
        • wodnapani Re: I co ja mam z nim zrobić???? 07.09.13, 15:48
          Prawdziwy facet to powinien Ci z ręki ciężary wyrywać i każdą robotę. No ale widocznie prawdziwego nie dało się już znaleźć.
          • aroden kto Ci tych bajek , dziewcze, naopowiadal ? 07.09.13, 15:50
            wodnapani napisała:
            > Prawdziwy facet to powinien Ci z ręki ciężary wyrywać i każdą robotę.


            - ciezary - to rozumiem, ale z jakiej racji "każdą robotę" ?

            harlequinow sie naczytalas ?
            • wodnapani Re: kto Ci tych bajek , dziewcze, naopowiadal ? 07.09.13, 15:53
              Nie potrzebuję bajek. Po prostu takiego mężczyznę mam przy sobie.
              • six_a Re: kto Ci tych bajek , dziewcze, naopowiadal ? 07.09.13, 15:59
                to pozdrów go ode mnie.
                • wodnapani Re: kto Ci tych bajek , dziewcze, naopowiadal ? 07.09.13, 16:33
                  Pozdrowię.
              • aroden Re: kto Ci tych bajek , dziewcze, naopowiadal ? 07.09.13, 16:03
                wodnapani napisała:
                > Nie potrzebuję bajek. Po prostu takiego mężczyznę mam przy sobie.

                niestety (dla innych kobiet) WIEKSZOSC prawdziwych mezczyzn, jest raczej takich ,
                jak ja ich przedstawilem.
              • nalesnik6 Re: kto Ci tych bajek , dziewcze, naopowiadal ? 07.09.13, 18:19
                To go pilnuj i chwal, żeby Ci go jakaś młodsza nie odbiła, jak taki skarb.
              • to.niemozliwe Re: kto Ci tych bajek , dziewcze, naopowiadal ? 08.09.13, 07:14
                A Ty go w czym w zamian wyreczasz?
          • kseniainc Re: I co ja mam z nim zrobić???? 09.09.13, 13:17
            ...prawdziwych facetow juz nie ma ...
          • czarnakrowawkropkibordoo Re: I co ja mam z nim zrobić???? 09.09.13, 13:28
            wodnapani napisała:

            > Prawdziwy facet to powinien Ci z ręki ciężary wyrywać i każdą robotę. No ale wi
            > docznie prawdziwego nie dało się już znaleźć.

            Bez przesady, nikomu chyba rączek nie pourywało - ani panu ani pani ;P
    • ortolann Re: I co ja mam z nim zrobić???? 07.09.13, 15:46
      Poprosiłaś go o pomoc? Jesteście parą - tak przynajmniej z Twojego opisu wynika. Jak to możliwe, że przyglądałaś się zawstydzona, kiedy pomagał Ci ktoś inny? Są tacy faceci, którym się nie chce i nie widzą, że coś trzeba zrobić, dopóki się im nie powie, nie pokaże, itd. Widocznie to jest taki przypadek. Jak widzisz, że gość relaksuje się przed TV, to go poproś stanowczo o pomoc, bo sąsiad sam wszystkiego nie zrobi. Nie rób wszystkiego sama za niego, bo zaraz będziesz jego kucharką, kelnerką, praczką, sprzątaczką, bagażowym, pokojówką, itd... A on w uznaniu zasług będzie Cię gdzieś zabierał.
      Albo to mieszkanie z mamą go tak rozleniwiło, albo też sprawdź dokładnie powód rozwodu.
      • karola0071 Re: I co ja mam z nim zrobić???? 07.09.13, 15:55
        Kochana przyczyny rozwodu to nigdy tak naprawdę się nie dowiem....i w to nie wnikam. Nie chce strzelać fochów, ale jezeli dziś przyjedzie i tego nie wyniesie to zrobię to sama oczywiście. Nie chcę też niczego wymuszać na siłę.
        • zuzi.1 Re: I co ja mam z nim zrobić???? 07.09.13, 16:03
          leniwy maminsynek ;)
          • karola0071 Re: I co ja mam z nim zrobić???? 07.09.13, 16:08
            pewnie tak.... trudno jak zwykle zrobię wszystko sama... a on się potem będzie dziwił że focha strzelam i on nie wie o co... niech sam się bawi tego wieczora, bo ja mam co robić.
            • czarnakrowawkropkibordoo Re: I co ja mam z nim zrobić???? 08.09.13, 11:49
              karola0071 napisał(a):

              > pewnie tak.... trudno jak zwykle zrobię wszystko sama... a on się potem będzie
              > dziwił że focha strzelam i on nie wie o co... niech sam się bawi tego wieczora,
              > bo ja mam co robić.

              Absolutnie nie daj się wmanewrować w taką sytuację. Sztuczka stara jak świat, faceci też potrafią nieźle manipulować, pogrywają na naszych problemach z komunikowaniem potrzeb wprost.
              Komunikuj tak, żeby nie było wątpliwości, o co ci chodzi, uważnie dobieraj słowa. Stawiaj go w takich sytuacjach, żeby musiał odmawiać wprost.
              I nie fochuj się, bo to zostanie odebrane wyłącznie jako przejaw twojej słabości i zaproszenie do dalszego pogrywania. Niektóre pary funkcjonują tak latami i panowie są dość zadowoleni, bo w efekcie "jest na ich".
              Nie dogadaliście się tym razem, ale on też mógł powiedzieć wprost, że mu ten remont teraz nie na rękę i wolałby, żebyście na przyszłość takie rzeczy uzgadniali wcześniej, tymczasem zareagował bierną agresją zalegując przed telewizorem i uskuteczniając dezercję.
              Porozmawiajcie normalnie jak dwoje dorosłych ludzi, bez jakichś gierek i prób zdominowania drugiej osoby.
        • ortolann Re: I co ja mam z nim zrobić???? 07.09.13, 16:09
          No to gratuluję. Właśnie zdjęłaś jego mamie ciężar ze starych pleców. Kup mu jeszcze śliniaczek i kilka resoraczków, żeby mu się tak przed tym tv nie nudziło.
          • karola0071 Re: I co ja mam z nim zrobić???? 07.09.13, 16:31
            haha...pewnie masz rację
        • grassant Re: I co ja mam z nim zrobić???? 08.09.13, 10:43
          dobry początek :))
    • kadfael Re: I co ja mam z nim zrobić???? 07.09.13, 17:13
      No dobra, ale powiedziałaś mu, że chcesz robić remont i poprosiłaś żeby Ci pomógł?
      • karola0071 Re: I co ja mam z nim zrobić???? 07.09.13, 17:29
        TAK powiedziałam, jeszcze dzis rano mu mowilam że trzeba te meble wynieść, ale stwierdził że dziś przyjedzie dopiero ok 20 i jak znam zycie to znowu będę musiała się go prosić żeby mi pomógł.
        • kadfael Re: I co ja mam z nim zrobić???? 07.09.13, 22:11
          Jednakowoż jest różnica między - Trzeba te meble wynieść, a - czy mógłbyś te meble wynieść. Jeśli powiedziałaś to pierwsze to wcale go ne poprosiłaś o pomoc. Tak więc problem tkwi w komunikacji. Jak się chce coś od kogoś to trzeba mu to wprost powiedzieć.
        • zuzi.1 Re: I co ja mam z nim zrobić???? 08.09.13, 14:39
          podziękuj temu panu i powiedz, że jak dorośnie i ogarnie się życiowo, to może się wówczas do Ciebie odezwac, o ile będziesz jeszcze wolna, a na razie niech mieszka dalej z mamusią ;)
        • poezja1983 Re: I co ja mam z nim zrobić???? 09.09.13, 13:01
          ale powiedziałaś że trzeba te meble wynieść czy powiedziałaś wprost, że liczysz na jego pomoc przy wynoszeniu ich?
    • light_in_august Re: I co ja mam z nim zrobić???? 07.09.13, 17:34
      Zasadzić kopniaka w cztery litery.
    • pmk_pmk Re: I co ja mam z nim zrobić???? 07.09.13, 17:54
      WIAC z predkoscia swiatla, zanim zmarnujesz sobie zycie.

      Jesli facet na etapie narzeczenstwa tak sie zachowuje, to strach sobie wyobrazic co bedzie gdy bedziecie 5, 10 czy 15 lat po slubie. Zadna prosba ani grozba go do niczego nie namowisz.

      Wlasciwie to teraz juz widac, ze mu na Tobie zalezy jak na zeszlorocznym sniegu. Nawet najbardziej leniwy facet cos jednak zrobi dla kobiety, ktora go kreci.

      Wiej, dziewczyno, zanim stracisz pol zycia i obudzisz sie z reka w nocniku, gdy bedzie za pozno na udane zycie.
    • senseiek A wogole spytalas sie o zgode? 08.09.13, 01:25
      A wogole spytalas sie czy on chce zebyscie mu robily remont i wszystko demontowaly w jego domu?
    • tymon99 Re: I co ja mam z nim zrobić???? 08.09.13, 04:17
      nie rób z nim nic. pozostaw własnemu losowi.
    • obrotowy Kochac, piescic i calowac. 08.09.13, 05:57
      karola0071 napisał(a):
      on mieszka z matką po rozwodzie.

      matka po rozwodzie i mimo to (on) nadal o matke dba.
      znakomicie to o nim swiadczy.
    • lonely.stoner Re: I co ja mam z nim zrobić???? 08.09.13, 10:22
      ja uwazam ze to nie tyle maminsynkowatosc co po prostu brak dobrego wychowania.
      Facet slyszy i wie ze w pomieszczeniu obok jego kobieta i sasiad montuja meble- na pewno slyszal halasy, rozmowy, i co on na to- a nic. Siedzi sobie w gosciach - i oglada tv. Makabra.
      Moze po prostu narazie nie decyduj sie na wspolne mieszkanie- na pewno w ten sposob zafundujesz sobie stresy zwiazane z szarpaniem sie z nierobem i brudasem ( cos mi podpowiada ze jasnie pan rowniez nie wie jak np. wlaczyc pralke, pozmywac po sobie gary czy umyc kibel - tak dedykuje po opisie i tym ze mieszka z mamusia, dodatkowo moze okazac sie problemem np. wspolny zakup srodkow czystosci, proszku do prania... to tak jak mieszkanie z kolejnym dzieckiem).
      • feniks_4 Re: I co ja mam z nim zrobić???? 08.09.13, 14:25
        lonely.stoner napisała:

        > ja uwazam ze to nie tyle maminsynkowatosc co po prostu brak dobrego wychowania.
        >
        > Facet slyszy i wie ze w pomieszczeniu obok jego kobieta i sasiad montuja meble-
        > na pewno slyszal halasy, rozmowy, i co on na to- a nic. Siedzi sobie w gosciac
        > h - i oglada tv. Makabra.

        Dokladnie.

        Koszmarny egoista i burak.

    • gree.nka Re: I co ja mam z nim zrobić???? 08.09.13, 20:00
      tak, mamy coś , zadbaj o dobre układy z sąsiadami bo bedą potrzebni do pomocy, a pan partner będzie z toba wyskakiwał na miasto. Fajny układ.
    • nstemi No bez przesady 08.09.13, 20:57
      Co to za jaśnie pan? Trzeba z nim ustalać szczegółowy plan remontu, ustalić cele i uzyskać pisemne zobowiązanie, że pomoże od 17:00 do 17:45.
      Bez jaj. Powiem szczerze, trzeba być niezłym burakiem, żeby spokojnie oglądać telewizję, gdy w u partnerki uwijają się ludzie. I nawet kurtuazyjnie nie zapytać, czy może w czymś pomóc. Ja bym nie zdzierżyła nawet gdybym nie wiedziała wcześniej o planowanym remoncie. Co on, ślepy i głuchy jest? Na litość dorośli ludzie, chyba powinni umieć się zachować, nawet w sytuacji której nie planowali.
      Nie poczuwa się, żeby Ci teraz pomóc. Masz pewność, że się poczuje i ruszy cztery litery w sytuacji naprawdę podbramkowej?
    • karola0071 Re: I co ja mam z nim zrobić???? 09.09.13, 14:07
      Wczoraj wyniósł mi te meble, ale wydaje się że był zdziwiony że jeszcze tu są.....pojechałam z nim wczoraj na zakupy...kupił sobie pare rzeczy, ja nie mialam ochoty chodzic po sklepach, potem na kolacje...też nie byłam głodna, bo byłam po obiedzie...więc stwierdził ze ja ciagle strzelam fochy bo nie chce łazic po sklepach i nie jestem głodna.
      Kurcze to mam sie zmuszac do jedzenia. Odwrócił kota ogonem i stwierdził że jestem obrazona to z łaski wyniesie te meble.
      • qw994 Re: I co ja mam z nim zrobić???? 09.09.13, 18:45
        Jeśli dość często zdarzają wam się tego typu konflikty jeszcze ZANIM zamieszkaliście razem, to ty się dobrze zastanów, czy to jest dobra decyzja. Bo wygląda na to, że nie potraficie się jasno komunikować.
    • stoijedna Re: I co ja mam z nim zrobić???? 09.09.13, 19:56
      od remontów są fachowcy.
      a ten facet jest do tego żeby go baba obsługiwała. zdziwiona? niby dlaczego? jaki normalny facet po rozwodzie wraca do mamusi!!? pobudka!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka