zlota-puma 13.10.06, 14:32 Smutno. Idę sobie, trudno... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
karmilla Re: Nikogo nie ma. 13.10.06, 14:38 Ja jezdem. I bardzo mi smutno, bo we wtorek idę do szpitala i będą mój mózg oglądać. I boję się, że mi odkryją, że tam, gdzie on powinien być, jest wielkie nic. Albo, że tam jest coś, czego być nie powinno. Odpowiedz Link Zgłoś
zlota-puma Re: Nikogo nie ma. 13.10.06, 14:40 Ale mówisz na poważnie z tym oglądaniem mózgu, czy to jakaś metafora ? Coś się dzieje ? Odpowiedz Link Zgłoś
karmilla Re: Nikogo nie ma. 13.10.06, 14:45 Serio mówię, będą mi rezonans magnetyczny robić. Ze skierowania: podejrzenie SM. Chciałabym być już po. Odpowiedz Link Zgłoś
zlota-puma Re: Nikogo nie ma. 13.10.06, 14:53 Kocie, trzymam kciuki,będzie dobrze :) Nie bój się :) Odpowiedz Link Zgłoś
karmilla Re: Nikogo nie ma. 13.10.06, 15:04 Pożyjemy, zobaczymy. Zamykają mnie we wtorek, w środę mam badanie, jak będzie dobrze, wyjdę w czwartek, a jak źle, to wyjście będzie zależało od tego, jak źle będzie. Ale póki co wyjście nogami do przodu raczej mi nie grozi. Odpowiedz Link Zgłoś
karmilla Re: Nikogo nie ma. 13.10.06, 15:48 No, ale jest w tym jeszcze nutka radości - skierowanie miałam na dzisiaj a w domu: rodzynki moczą się w rumie, świeżo zrobiony alkohol z krótkim terminem przydatności do spożycia stoi na balkonie, qmpela zaproszona na jutro na miniimprę i bałam się, że jak mnie dziś położą to to wszystko szlag jasny trafi. A tak, to jeszcze na odchodnym dwie imprezki malutkie zdążę zrobić. A i może w niedzilelę, dla uspokojenia, średniowieczne narzędzia tortur pojadę obejrzeć. Trza się cieszyć póki jest czym Odpowiedz Link Zgłoś
zlota-puma Re: Nikogo nie ma. 13.10.06, 15:53 o kurna, masz horrorystyczne zainteresowania :) Też kiedyś miałam. Udanej imprezy, odstresuj się porządnie... Odpowiedz Link Zgłoś
karmilla Re: Nikogo nie ma. 16.10.06, 08:01 Chwilowo żadnych, tylko zapalenie nerwu wzrokowego, którego przyczynę usiłują znaleźć. Odpowiedz Link Zgłoś
mazia Re: Nikogo nie ma. 14.10.06, 22:49 A ja? Tez sie chcialam pouzalac, ale preczytalam ten watek i juz sie nie bede uzalac. Moje problemy to jednak pikus, choc dla mnie duuuuzy pikus. To milej nocki. Odpowiedz Link Zgłoś
karmilla Re: Nikogo nie ma. 24.10.06, 15:48 no to tak w skrócie: co źle - diagnoza potwierdzona co dobrze - żyję z tym od 10 lat i póki co jakoś przeżyłam bez większych problemów - Mój nie przyjął do wiadomości faktu, że powinien zmienić kobietę na zdrowszy model - nawet jak zmieni zdanie chwała mu za to, że wtedy, kiedy jego wsparcie było mi najbardziej potrzebne umieł mi je okazać - podobnież chwała za wsparcie wszystkim, którzy mi je okazali w momencie kiedy poznałam diagnozę a teraz prośba - proszę o skasowanie tego wątku, bo kto miał wiedzieć że jestem chora, to się dowiedział a nie chciałbym, żeby mnie tu wytropił ktoś z moich realnych znajomych, bo teraz to się będę starać zapomnieć o tym co mi jest, więc pytań o stan zdrowia i takich tam raczej nie potrzebuję a tymczasem znikam na czas jakiś jeszcze, bo oczu swoich nie mogę przemęczać Odpowiedz Link Zgłoś
zlota-puma Re: Nikogo nie ma. 24.10.06, 15:56 Hej, pozwól, że jeszcze słówko ... Karmilla, trzymaj się dzielnie, nie odmawiaj wsparcia ! Będzie dobrze, dbaj o siebie koniecznie :) Odpowiedz Link Zgłoś
karmilla Re: Nikogo nie ma. 24.10.06, 16:26 Ja się trzymam i nie odmawiam wsparcia, ale wolę, jak się gada o czyms innym, a nie o tym, że będzie dobrze. Ja potrzebuję zapomnieć i myśleć o czym innym a nie o mojej chorobie. I mówiłam o tym, że jestem chora tylko tym osobom, o których wiedizłam, że pocieszają konstruktywnia, a nie się litują. ale wdzięcznam za wszelkie miłe słowa :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ciociapolcia Re: Nikogo nie ma. 24.10.06, 19:35 A ja z powodu mojej niebecnosci niezbyt czesto tu zagladalam i teraz dopiero, wiec. Kamillo, wiesz, nie bede gadac zeby uszanowac Twoja prosbe :). I czy jestes pewna, ze mam skasowac watek? Twoje zyczenie jest dla mnie rozkazem :). Odpowiedz Link Zgłoś
karmilla Re: Nikogo nie ma. 24.10.06, 20:21 Jestem pewna, bo kto przeczytał to i tak wie, i jak myślą jest przy mnie, to baaaaaaaaaaaardzo miło, ale dalej, to już trzeba zapomnieć, i nie chce byc dla nowo przybyłych Karmillą z SM, wolę być jednak Karmillą z horroru ;-) Odpowiedz Link Zgłoś