ona.inna 14.11.13, 21:20 czasem faceta trzeba przysłowiowo olać, żeby poczuł co może stracić?:P Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
system.tzw.edukacji Re: czy to prawda, że... 14.11.13, 21:27 > czy to prawda, że... > czasem faceta trzeba przysłowiowo olać, żeby poczuł co może stracić?:P Tak. I dodać kroplę krwi miesięcznej do napitku. Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: czy to prawda, że... 15.11.13, 10:46 system.tzw.edukacji napisał: >> > Tak. I dodać kroplę krwi miesięcznej do napitku. A ja słyszałam, że dobre efekty daje posłodzenie mu herbaty cukrem, który przedtem nosiło się przez tydzień w woreczku umieszczonym pod pachą .... Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: czy to prawda, że... 14.11.13, 21:28 jak widać wcale nie jesteś taka inna;-p Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: czy to prawda, że... 14.11.13, 21:40 ona.inna napisał(a): > czasem faceta trzeba przysłowiowo olać, żeby poczuł co może stracić?:P Z gimnazjalistami tak trzeba, po męsku huknąć raz i drugi. Inaczej ni priczom. Odpowiedz Link Zgłoś
ona.inna Re: czy to prawda, że... 14.11.13, 21:43 Też mi sie tak wydawało, więc wyłożyłam kawę na ławę, jednak efektów żadnych to nie przyniosło. Postanowiłam więc olać, więc już od ponad m-c kontaktu brak. Odpowiedz Link Zgłoś
nie.mam.20 Re: czy to prawda, że... 14.11.13, 22:09 przy takim podejsciu, zaliczysz spory haremik, zanim wydoroslejesz. Zacznij szukac nowego. Odpowiedz Link Zgłoś
ona.inna Re: czy to prawda, że... 14.11.13, 22:35 Ja jestem dorosła, to on nie odniósł się w żaden sposób, do tego, co mu przedstawiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
nie.mam.20 Re: czy to prawda, że... 14.11.13, 23:06 znaczy, nie odniosl sie do inicjatywy oddolnej? Widac, wie lepiej. Dla trwalosci zwiazku, nie stawialbym sprawy na ostrzu noza. Chcesz miec racje, czy chlopa? :-{) Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: czy to prawda, że... 15.11.13, 09:42 Myśle,ze inna próbuje dorwać się ( olać) lubego z góry.widac sztuczki zza wegla nie skutkują. Odpowiedz Link Zgłoś
nie.mam.20 Re: czy to prawda, że... 15.11.13, 09:50 jestes roztropna niewiasta, ale jakby zasmucona. MOja mama twierdzila, ze z chlopem, jak za plotem, lepiej, bo ciszej. Ale my zawsze w miescie mieszkalismy, nie wiem, skad takie opinie? Bys pomogla cofci w rebusie, ale nie tutaj! Nie TUTAJ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
coffei.na kallleczko!! 15.11.13, 10:29 kalllka napisała: > Myśle,ze inna próbuje dorwać się ( olać) lubego z góry.widac sztuczki zza wegl > a nie skutkują. potrzebuję ja Ciebie!!Tylko Ty możesz rozwikłać pewnego jebusa(nawet po-ale tym razem RE) Mam zgadywajkę ale nie obejdzie sie bez Twoich tajemnych kontaktów dzięki którym Jesteś tak światłą osobliwością :* Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: (!!) 15.11.13, 11:24 sam sie rozwikla. sie z nim nie siluj. odpoczywaj ( podrzyj wszystkie stare listy na kawaleczki :) Odpowiedz Link Zgłoś
nie.mam.20 Re: (!!) 15.11.13, 12:21 nie wiem, czy wytrzyma do Mikolaja? listy szyfrowane algorytmem Kalllka2013, nawet NSA nie poradzi. aha, u nas leje, wali, nie ma pradu, zaraz padnie UPS i modem. Kofie, tough luck, nie masz przyjaciol ;( Odpowiedz Link Zgłoś
coffei.na Re: (!!) 15.11.13, 12:57 nie.mam.20 napisał: > nie wiem, czy wytrzyma do Mikolaja? > listy szyfrowane algorytmem Kalllka2013, nawet NSA nie poradzi. > aha, u nas leje, wali, nie ma pradu, zaraz padnie UPS i modem. > Kofie, tough luck, nie masz przyjaciol ;( A właśnie,że poczekam! Mam obiecany prezent więc bez obaw-dowiem się w swoim czasie :D hurra!! Po co mi przyjaciele skoro mam Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: czy to prawda, że... 14.11.13, 21:46 nie huknęłaś mi do tej pory, więc rozumiem że nie wszystko stracone;) Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: czy to prawda, że... 14.11.13, 22:02 ze wszystkimi facetami tutej wymieniasz posty tylko nie ze mną, to tabu. rozumiem, że masz zobowiązania w realu i boisz się tu zaangażować, a wiesz że by tak było. ma się ten urok osobisty ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ona.inna Re: czy to prawda, że... 14.11.13, 21:41 pytam, bo nie wiem, czy dobrze zrobiłam:(, chociaż miałam powód Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: czy to prawda, że... 14.11.13, 21:43 rolą kobiety jest stać u boku mężczyzny i go wspierać, a nie "olewać". olać możesz "posadzkę" obory gdy już wydoisz krowy. Odpowiedz Link Zgłoś
ona.inna Re: czy to prawda, że... 14.11.13, 22:33 Nigdy tego nie robiłam, ale w momencie, gdy się okazało, że kobieta, którą on nazywa "ex" robi wszytko, żeby wrócić na swoją dawną pozycję, a on tego nie widzi, to ja już wymiękam... Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: czy to prawda, że... 14.11.13, 22:35 kobieta która czuje sie bezkonkurencyjna nie walczy;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ona.inna Re: czy to prawda, że... 14.11.13, 22:43 Wyjaśniłam mu tylko, w sumie w formie żartu dlaczego zachowuję się w taki, a nie inny sposób (w odpowiedzi na jego pytanie, z serii - dlaczego jestem dla niego niedostępna). Zadnej reakcji nie doczekałam się. Nie walczyłam więc, bo ja tak nie potrafię. I tak już m-c upłynął. Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: czy to prawda, że... 14.11.13, 22:53 a to nie jak tak to tak ;) dobrze zrobiłaś :) Odpowiedz Link Zgłoś
nie.mam.20 Re: czy to prawda, że... 14.11.13, 23:16 co to znaczy - robi wszystko? Sypia z nim? Przychodzi posprzatac? Bo to by swiadczylo, ze jest powaznie zaangazowana. Ale sms, telefony..... Widzisz, moja ex byla na moim slubie, nawet zostala chrzestna jednego z dzieci. A slubnej to zupelnie nie przeszkadzalo, bardziej ja ta poprednia poprzednia ex interesowala. Czy po miesiacu jestes madrzejsza, wiesz wiecej? Czy nadal czekasz? Na przyjecie zamowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
ona.inna Re: czy to prawda, że... 14.11.13, 23:47 Ona nie wie o moim istnieniu. Co więcej wyjechali razem na weekend, o czym mi powiedzial, dopiero po powrocie. Nie byliśmy w takim prawdziwym związku, to raczej poczatek znajomości i kilkanaście spotkań za nami. Ja nie mam nic do byłych, mało mnie one interesują. Chciałam, żeby on zrozumiał, jak ja się czuje w takiej sytuacji, co więcej zrobiłam to bez wymówek - żartem, żeby mi nie wyjechał, że w końcu nic mi nie obiecywał. Odpowiedz Link Zgłoś
nie.mam.20 Re: czy to prawda, że... 15.11.13, 02:12 w takiej sytuacji raczej bym sobie odpuscil i nie liczyl na zmiane. Odpowiedz Link Zgłoś
wielkafuria Re: czy to prawda, że... 15.11.13, 09:40 no ale jesli sie miesiac nie odezwal to watpie czy siedzi w domu i smarka w poduszkę. jakby mu zalezało to juz dawno by przylazl z bukietem i sie ukorzył. nie ma reakcji = nie ma zainteresowania... Odpowiedz Link Zgłoś
facettt jak ja to lubie... 15.11.13, 12:49 jakby mu zalezało to juz dawno by przylazl z bukietem i sie ukorzył. i jeszcze pomachal lapkami, oraz zaszczekal. Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: czy to prawda, że... 14.11.13, 22:11 nie, nieprawda ale pomaga to urealnić relację nieraz co tu miało miejce Odpowiedz Link Zgłoś
anna_sla a ba! 15.11.13, 09:16 jeszcze tego nie doświadczyłaś? Toś szczęściara :D... Mieliśmy taki moment w życiu, ja byłam w ciąży z bliźniakami, on wpadł w depresję, (pewnie o finanse mu chodziło, wiesz, głowa rodziny a to nie pierwsze nasze dzieci itp.), pomagałam mu pozbierać się ale on znalazł sobie przyjaciółkę. No i najpierw kazałam mu podjąć decyzję, a że usłyszałam, że on mnie chyba już nie kocha to podjęłam ją za niego. Jak się okazało jemu tylko wydawało się, że mnie nie kocha, a ja rzeczywiście przestałam go kochać.. Od tamtej pory to on mi nadskakuje i to on pierwszy inicjuje zgodę jak się pokłócimy, bo ja mam od tamtej pory lekki stosunek do naszego związku. Ja się nawalczyłam 10 lat o ten związek beznadziejnie głupio skacząc dookoła niego i poniżając się, teraz szybko to rozwiązuję jeśli rozmowy są bezowocne. Odpowiedz Link Zgłoś
coffei.na Re: czy to prawda, że... 15.11.13, 09:30 jeżeli facet od początku nie szanuje to na nic olewanie-to się nie zmieni... Odpowiedz Link Zgłoś
ona.inna Re: czy to prawda, że... 15.11.13, 12:49 To nie jest tak, on zawsze dotrzymuje slowa. Problemem jest jego ex, ktora chyba nie zdaje sobie sprawy z tego, ze jest ex. Poza tym mam wrazenie, ze to ona byla strona iniciujaca, bo i teraz potrafi do niego zadzwonic z pytaniem gdzie jest. Nie wkrecilam sie jeszcze w ta znajomosc na tyle, zeby nie widziec co sie dzieje. Ja mu nie zabraniam kontaktow z nia, ale wspolny weekend to juz chyba przesada. Skoro wiec ona go nagabuje, a on nie mowi nie, to ja stwierdzilam, ze po prostu dam sobie z nim spokoj. Z reszta nie wiem, czy to byl zwiazek, czy uklad, bo ona jest od niego ok 10 lat starsza. Odpowiedz Link Zgłoś
facettt A czy to mozliwe, że... 15.11.13, 12:48 da sie opisac o co konkretnie chodzi, a nie wyskakiwac na foro z ogolna proletariacka filozofia rodem spod ciemnej gwiazdy ? Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_57 Re: czy to prawda, że... 15.11.13, 13:14 ona.inna napisał(a): > czasem faceta trzeba przysłowiowo olać, żeby poczuł co może stracić?:P To zależy co chcesz osiągnąć. Jeżeli tylko to żeby "poczuł", to oczywiście, że można. Ale jeżeli chcesz z nim zachować jakikolwiek kontakt, to uważaj! Faceta możesz olać i 100 razy, ale wśród facetów są też mężczyźni, a mężczyznę możesz olać tylko dwa razy : pierwszy i ostatni(!!), nigdy więcej takiej szansy już od niego nie dostaniesz!! Odpowiedz Link Zgłoś
rach.ell Re: czy to prawda, że... 15.11.13, 14:21 moze sprobuj zlapac dystans do tego twojego klejnota, tak samo jak kiedy mowi prawde postaraj sie zawsze zalozyc, ze klamie. Odpowiedz Link Zgłoś
a_nonima Re: czy to prawda, że... 15.11.13, 14:42 Wg mnie to on już zdecydował za Was oboje. I nie pisz, ze problemem jest eks bo jakby facet nie chciał z nią bliższego kontaktu nic by nie zrobiła. Wspólny wyjazd na weekend? To w takim razie nie jest eks tylko obecna, a Ty niestety w odwodzie... Odpowiedz Link Zgłoś