kasia10012
23.12.13, 01:41
"Doszedłem do wniosku, że Twoja propozycja związana z wyjazdem na Święta była obliczona na to, abym ją odrzucił. Doskonale znasz mój stosunek do Wigilii i Bożego Narodzenia, do moich Rodziców i wiesz, że moja Mama ma urodziny w drugi dzień świąt. Doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że rezygnacja przeze mnie z zobaczenia w Święta Rodziców, Sióstr, Siostrzenicy była trudna do oczekiwania zwłaszcza, jeśli z tak krótkim wyprzedzeniem ją składałaś..."
I tak co roku.. Jako żona nie jestem Jego rodziną? Zaczynam wątpić w to, że moje potrzeby kiedykolwiek zostaną uwzględnione. Czy to taki straszne żeby wyjechać na święta, kiedy po pierwsze między mną a Mężem jest naprawdę źle - były już rozmowy o separacji albo rozwodzie, a po drugie chciałabym choć RAZ od jakiś 10 lat spędzić święta tylko z Nim?
Zdurniałam,
Nie wiem co myśleć, nie wiem co robić..