czeski_pies
03.01.14, 01:22
Cześć,
Jestem ponad rok po rozstaniu z partnerką.
W miedzyczasie ona nawiązała 4 bliskie związki.
Pisze bliskie, bo przy każdym z nich miała jakieś plany, które szybko (2-3 miesiące) szły w gruzy.
W międzyczasie chciała uślinie do mnie wrócić.
Pomijam kwestie rozstania - powiedzmy, że było to obopólna chęć.
Ja byłem/jestem zmęczony jej stanami emocjonalnymi.
Ona - pewnie po prostu mną, nie spełniałem oczekiwiań itp.
Pytanie: jak to jest, że ktoś po 10 latach w ciągu roku ma 4 związki, z których każdy ma być właśne ten.
Oboje mamy sporo po 30 i kilku letnie dziecko.
To jakieś normalne jest u kobiet? Czy to może jakieś rozpaczliwe poszukiwanie partnera last minute? Czy może jakaś zabawa lub tępy wzorzec Carrie z Seksu w wielkim mieście?