Dodaj do ulubionych

Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świat ;)

19.02.14, 15:53
Słyszeliście może o zjawisku telegonii? Powszechna wiedza o nim jest nikła, prawie żadna. Telegonia to temat zakazany. Nie wolno o tym uczyć ludzi.

To dość złożone zjawisko, odwołujące się do tego, że my, jako istoty ludzkie, stanowimy coś w rodzaju "radioukładu" składającego się w 70-90% z wody. A woda – co naukowo udowodnił pewien japoński naukowiec ;) – jest nie tylko b. tajemniczą substancją, ale także rodzajem dysku, na którym zapisują się informacje każdej substancji z jaką ona się zetknie. Jej skład chemiczny pozostaje niezmienny, ale zmienia się struktura (ta czysta, najlepsza wręcz jaśnieje blaskiem i jest symetryczna). Wodę można mechanicznie oczyścić (filtry), ale pozostanie w niej zapis trucizn, z którymi miała styczność itp. itd. itp.

Żeńskie i męskie narządy płciowe są także swego rodzaju "urządzeniem zapamiętywującym". W świetle tej teorii narządy rozrodcze kobiety może "zaprojektować" tylko pierwszy mężczyzna. Analogicznie: mężczyzny pierwsza kobieta. Pierwszy partner zaszczepia wszystkim dzieciom swój genotyp.
Stąd pewnie wziął się i przetrwał do dziś, wyszydzany już niestety, kult dziewictwa.
Pamięć genotypiczna pierwszych partnerów trwale zapisuje w klasterach wody, zmienia strukturę wody, która nas tworzy - więc niejako, każdy kolejny partner, zmienia nas w pewien sposób. Zostawia po sobie w naszym ciele zapis, coś w rodzaju pieczęci, odcisku.

Na przykład Siemionowna w swych książkach pisze o tym tak:
"Ponad dziesięć lat zbieraliśmy materiały o telegonii. Zjawisko to było znane w czasach starotestamentowych na Bliskim Wschodzie, w czasach okrutnego średniowiecza w Europie, o zjawisku telefonii uświadomione były narody Północy i Syberii".

I dalej:
"Odkrycie telegonii było ukrywane. W celu oszukania ludzi nawet w encyklopedii pisano, że telegonia nie jest potwierdzona przez naukę. Ale tylko w stosunku do ludzi. Naukowcy jednak nie zrezygnowali z wykorzystywania telegonii w hodowli zwierząt. […]
Globalny upadek narodu wywołał w USA popyt na dziewice. To naturalna reakcja obronna społeczeństwa na degenerację, kiedy oczywistą normą jest fakt, że dziewczyny, które hulały przed zamążpójściem, rodzą zboczeńców, inwalidów i chorych psychicznie".

Istotne tutaj jest również to, że rzeczywiście hodowcy rasowych zwierząt (koni, psów, kotów etc.) wiedzą, że np. suczka, która raz "miała styczność" z nierasowym osobnikiem nie nadaje się do rozrodu, jest wykluczana z hodowli. Bo jej potomstwo już zawsze będzie "skundlone".

Dla mnie wiedza o telegonii była rodzajem rewelacji… zwłaszcza w naszej skrajnie nastawionej na konsumpcję kulturze; nie wiem jak dla was?
Jej skutki podobno można odwrócić. A w jaki sposób? O tym można dowiedzieć się oglądając ten wykład, jest dość ciekawy, zwłaszcza dla nieznających tematu. Pani mówi o czyszczeniu zapisów telegonicznych w części drugiej, o ile pamiętam.
Obserwuj wątek
    • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 15:55


      I jeszcze to... Ciekawsze chyba od poprzedniego ;) Nie wszystko do mnie trafia z tych wykładów, ale jestem ciekawa, co myślicie ;)

      I jeszcze cytat:
      "A jeszcze dosadniej mówiąc, jeśli biała kobieta straci dziewictwo z kimś o ciemnym kolorze skóry, to mimo, że jej przyszły mąż jest biały i ona go w życiu nie zdradziła, to dziecko może się urodzić z ciemnym kolorem skóry (może nie musi), ale nawet jeśli nie będzie to kolor skóry to i tak to dziecko nosić w sobie będzie energetyczny zapis (czyli będzie przejawiać cechy) osoby, która nie jest jego ojcem, a z kim jego matka tylko straciła dziewictwo!"
      • alpepe Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 16:02
        Takimi teoriami zajmował się Goethe, echa tego są np. w Wilhelm Meisters Lehrjahre, choć nie jestem pewna, bo i drugą część tej dylogii czytałam, a było to b. dawno.
        To, co piszesz, było świetnym wytłumaczeniem różnych zjawisk w XIVIII wieku, ot, szlachcianka wpuściła do łóżka mężczyznę któremu nie bya poślubiona, powiedziało się, że telegonia i hornor małżonka cały i dziecko uznane za z prawego łoża.
        Dziś poziom nauki jest na takim poziomie, że nie da się wrócić do wiary w telegonię.
        • alpepe Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 16:03
          w XVIII wieku.
          • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 16:20
            Jak to? Właśnie te co nowsze ustalenia (patrz np. Masaru Emoto) - pomagają zrozumieć pewne zjawiska... które wcześniej wydawały się magiczne itp.



            I nie zaprzeczysz chyba temu, że hodowcy wykluczają ... patrz wyżej ;)
            • alpepe Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 16:55
              Hodowcy mogą być tępi i głupi, w końcu kiedyś miałam pewne spięcie z fryzjerką (sic!), która twierdziła, że krótkie ścinanie włosów sprawia, że będzie ich więcej rosło. Idiotka, która powołała się na swój autorytet zawodowy.
              • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 17:21
                Może i idiotka... Chociaż jak człowiek mocno w coś uwierzy, to i więcej mu zacznie rosnąć ;)
                Słyszałam onegdaj w radio (wiele, wiele lat temu) wywiad z Katarzyną Figurą opowiadającą o swojej "przygodzie" z biustem. Otóż kiedy miała naście lat, ten nie chciał być duży. Zaczęła się więc bardzo gorliwie codziennie modlić o większy... i ten, ku jej zaskoczeniu, naprawdę rosnąć zaczął i to tak, że przestać nie chciał ;)
                Tak że ten.

                PS.
                Mnie się wzmocniły włosy na łydkach, kiedy zaczęłam je golić żyletką ;)
                Teraz na szczęście są lasery :)
                • system.tzw.edukacji Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 18:52
                  > Mnie się wzmocniły włosy na łydkach, kiedy zaczęłam je golić żyletką ;)

                  Nic Ci się nie wzmocniło, to jest złudzenie: krótkie włosy, tj, odrastające, sprawiają wrażenie twardszych, w rzeczywistości jednak strukturę mają identyczną.
                  • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 19:16
                    Odrastające na łydkach były trzy razy grubsze :)
                    • system.tzw.edukacji Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 19:21
                      > Odrastające na łydkach były trzy razy grubsze :)

                      Zmierzyłaś to czy po prostu bynajmniej Ci się tak wydaje?
                      • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 20:37
                        Wydaje mi się tak przynajmniej :)
                        • system.tzw.edukacji Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 20:54
                          > Wydaje mi się tak przynajmniej :)

                          Bynajmniej tak.
                          • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 20:55
                            Zawsze musisz mieć ostatnie słowo? :D

                            Co za typek :P
                    • soulshuntr Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 19:21
                      zmierzylas ich grubosc mikrometrem?
                      • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 20:33
                        Obejrzałam pod mikroskopem na biologii.
                        • soulshuntr Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:04
                          moze zle pokrecilas takim pokretelkiem? Bo wiesz, objects in mirror are closer than they appear.
                          • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:09
                            Może i źle pokręciłam tym pokrętełkiem - któż to wie?
                  • kalllka Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 20:17
                    Wiesz co systemie taka różnica miedzy tobą a ijona, ze ona nie wkreca ci ze jestes złudzeniem.
                    Popełniając grzech zarozumialstwa. /Niedopuszczalny w pracy z kompem:/
    • system.tzw.edukacji Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 16:19
      > ijonaa.tichy napisała:

      Trudne te brednie w jakikolwiek sposób skomentować. Wygrałaś.
      • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 16:21
        Oj ojoj... zabolało ;)
        Nie dziwi mnie agresja pod filmem Moniki Burzyńskiej. I te ataki ad personam, bardzo niewybredne, bardzo :D
        • system.tzw.edukacji Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 16:29
          > Oj ojoj... zabolało ;)

          Czy ja wiem? Bullshitem interesuję od dłuższego już czasu i zdążyłem się trochę uodpornić. Chociaż, przyznaję, telegonia bije chyba wszystko, o czym dotychczas słyszałem.

          > Nie dziwi mnie agresja pod filmem Moniki Burzyńskiej

          Ta… A z ciekawości: inne produkcje Niezależnejtelewizji.pl również oglądasz? Na przykład o zapperach nunczako wynalazcy Tałatajcio albo wodzie wodorowanej dra Pokrywki?
          • six_a Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 16:32
            pokrywka to chyba sensejek, on jakieś rewolucje atomowe przeprowadza w kraku, jak kamienica z widokiem na wawel pierdyknie, to się zorientujesz.
            :)
          • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 16:42
            Nie oglądam wszystkiego. Tylko o telegonii obejrzałam, bo gdzieś indziej o niej usłyszałam ;)
            Źródła są różne. Magą mieć sto dennych filmów i jeden wartościowy ;) Podobnie jak nie ma na Ziemi człowieka, który zawsze tylko by robił i mówił mądre rzeczy ;)

            Przyznam, że mam niewyrobione do końca zdanie w temacie, dlatego pytam ...
            Może jednak nasi przodkowie wiedzieli więcej od nas i dlatego tak czcili dziewictwo?

            Coś w tym jest.
            Wszyscy UPRACIE omijacie ustosunkowywanie się do obyczajów hodowców rasowych klaczy, kotów i suczek ;) Ciekawe dlaczego :D:D

            No i inna kwestia. Tzw. "zużycia" - bo jakby nie patrzeć, prostytutki szybciej się starzeją od porządnych kobiet i brzydziej... Wychodzi to ich zużycie, a seks to ruch, więc niby samo zdrowie ;)
            • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 16:42
              *** UPARCIE :D
              i skrycie ;)
            • raohszana Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 20.02.14, 12:25
              Nie wiem kto Ci takich bredni nakazał - suczka/klacz/inna samica, po przypadkowym kontakcie seksualnym z osobnikiem nierasowym jest odstawiana, owszem, ale CZASOWO, celem wyklarowania sytuacji.
              Serio, wierzysz w te pierdoły, że jak Cię azjata penisem pomaca to Ci indianin ze związku z etiopczykiem wyjdzie?
              • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 21.02.14, 22:35
                Zaraz sobie poczytam o obyczajach wśród hodowców szczegółowiej.
                Popytam, napiszę do niektórych z nich. Zobaczymy co powiedzą :)

                Nie wiem w co wierzę; zastanawiam się ;)
                Acha, wierzę, że woda ma ... pamięć i że bardzo tajemniczą substancją jest.
    • six_a Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 16:28
      muszę przyznać, że te brednie wygrywają z przeczytanym przed chwilą artykułem o fembotach bez nóg, z którymi niektórzy panowie o niestandardowych gabarytach i potrzebach chcą się żenić i brać kredyty (art. w obcachach).
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 16:45
        Dlaczego bez nóg? Takie głupie pytanie.
        • six_a Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 16:57
          > Dlaczego bez nóg?
          a ja wiem, żeby nie uciekła, jak tylko się zorientuje, z kim ma do czynienia.
          • vvwwvv Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 17:45
            Może odjechać, jeśli ma kółka?
        • snajper55 Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 28.02.24, 19:15
          g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

          > Dlaczego bez nóg? Takie głupie pytanie.

          A wiesz ile femoboty wydają na buty?

          S.
    • fuzja_jadrowa Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 16:49
      Wiesz, że gdzieś dzwonią... Rzeczywiście do badań nad telegonią powrócono, ale to, co tu wypisujesz, to jakieś uproszczone brednie:

      jest nie tylko b. tajemniczą substancją, ale także rodzajem "dysku", na którym zapisują się informacje każdej substancji z jaką ona się zetknie

      Żeńskie i męskie narządy płciowe są także swego rodzaju "urządzeniem zapamiętywującym". W świetle tej teorii narządy rozrodcze kobiety może "zaprojektować" tylko pierwszy mężczyzna.

      Pamięć genotypiczna pierwszych partnerów trwale zapisuje w klasterach wody, zmienia strukturę wody, która nas tworzy - więc niejako, każdy kolejny partner, zmienia nas w pewien sposób. Zostawia po sobie w naszym ciele zapis, coś w rodzaju pieczęci, odcisku.

      Wtf?! Temat ciekawy, ale opisałaś go, jak ostatni - przepraszam - nieuk.

      Tutaj co znalazłam na ten temat (ang):
      www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0378111913003302
      • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 16:52
        Nieuk dziękuje za komplement ;)

        To jest forum, a nie pismo naukowe :D
        Chciałam zaciekawić tematem; kto ciekaw poszuka głębiej.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 16:55
        Nie, to na pewno pamięć wody.

        A ponieważ homeopatia wskazuje że im mniejsze stężenie czynnika tym większa skuteczność, oznacza to iż największy wpływ ma ten samiec z którym seksu kobieta nie uprawiała...
        A jego geny przenoszą się przez wodę...
        • six_a Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 17:16
          chyba przestanę się myć
          filtry nie pomagają
          jeszcze mnie coś zaprogramuje i co ja zrobię???
        • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 17:24
          g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

          > Nie, to na pewno pamięć wody.
          >
          > A ponieważ homeopatia wskazuje że im mniejsze stężenie czynnika tym większa sku
          > teczność, oznacza to iż największy wpływ ma ten samiec z którym seksu kobieta n
          > ie uprawiała...
          > A jego geny przenoszą się przez wodę...

          A gdzieś jest napisane, że "się przenoszą przez wodę"?
          Głównym budulcem komórek naszego ciała jest woda i to ona ma najprawdopodobniej decydujący wpływ (możliwe, że i inne czynniki). Jej bardzo szczególne właściwości.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 20:58

            >
            > A gdzieś jest napisane, że "się przenoszą przez wodę"?
            > Głównym budulcem komórek naszego ciała jest woda i to ona ma najprawdopodobniej
            > decydujący wpływ (możliwe, że i inne czynniki). Jej bardzo szczególne właściwo
            > ści.

            Jakie szczególne właściwości? Bo te które znam to to że np. największą gęstość ma w +4°.

            A co do faktu iż woda jest budulcem, to nie zapominaj że woda również stale w środowisku krąży. Cała woda którą mam w sobie zostanie zapewne wydalona w przeciągu circa 2 miesięcy, także po tym czasie WSZELKA pamięc wody zostanie zlikwidowana.
            • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:04
              Ale to mogą, jeśli są, być tajemnicze procesy. Nie wiemy dokładnie co zostaje, a co nie.

              Wedle koncepcji tego Japończyka od wody i jemu podobnych naukowców, ludzie dlatego są tak przywiązani do miejsca urodzenia, bo ich ciało, woda w ich ciele, już na zawsze ma strukturę zgodną ze strukturą wody tam płynącą. Jakoś tak to leciało ;) Chyba niczego nie pokręciłam.
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:25
                Słońce ty moje.
                Bez problemu znajdę ci rozsądnych na pierwszy rzut oka ludzi którzy mają koncepcję że Ziemia jest wklęsła. Nie żartuję. Są na wyciągnięcie ręki.
                • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:27
                  To poproszę o onych :)
                  • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:27
                    Z numerem PESEL włącznie ;)
        • fuzja_jadrowa Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 17:31
          Woda - źródło życia! :D
          • six_a Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:19
            to jeszcze lepsze: "A jeszcze dosadniej mówiąc, jeśli biała kobieta straci dziewictwo z kimś o ciemnym kolorze skóry, to mimo, że jej przyszły mąż jest biały i ona go w życiu nie zdradziła, to dziecko może się urodzić z ciemnym kolorem skóry"
            - See more at: instytutarete.pl/filmoteka/filmy-z-wiedza/526-telegonia.html#sthash.UPmEczqq.dpuf
            • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:27
              Tak, ten cytat pochodzi z ich strony (:
            • system.tzw.edukacji Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:01
              > to jeszcze lepsze: "A jeszcze dosadniej mówiąc, jeśli biała kobieta straci dziewictwo
              > z kimś o ciemnym kolorze skóry, to mimo, że jej przyszły mąż jest biały
              > i ona go w życiu nie zdradziła, to dziecko może się urodzić z ciemnym kolorem
              > skóry"

              Gdybyś obejrzała wywiad z panią Moniką, wiedziałabyś, że po olimpiadzie w Moskwie jeszcze przez wiele lat rodziły się białym jak śnieg Rosjanom czarnoskóre dzieci. Taka sytuacja, nie?
              • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:13
                :)
                A nie rodziły się? Jak nie, jak tak :)
                U nas w akademiku też taka jedna mieszkała, zamężna z białym, ale mu akurat czarne Murzyniątko urodziła. Ja tam jej teraz wierzę, że z Murzynem to kilka lat wcześniej spała, a potem wierna była. Facet jej nie uwierzył i się rozwiódł. Szkoda dzieciaka, bo się potem tak bezpańsko po korytarzach pałętał...
                Tak więc dziewczyny uważajcie, zwłaszcza na Murzynów :P
                • vvwwvv Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:16
                  Oglądałaś Sąd rodzinny w TVN-ie i Ci się pomieszało. Tam inaczej tłumaczyli tę sprawę. Zresztą, równie wierutna bzdura.
                • system.tzw.edukacji Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:18
                  > U nas w akademiku też taka jedna mieszkała, zamężna z białym, ale mu akurat czarne
                  > Murzyniątko urodziła. Ja tam jej teraz wierzę, że z Murzynem to kilka lat
                  > wcześniej spała, a potem wierna była. Facet jej nie uwierzył i się rozwiódł.

                  Szkoda. Na przykład taki Józef z Nazaretu łyknął jeszcze lepszą ściemę i został nawet w nagrodę uznany za świętego. Czemu zresztą nie ma się co dziwić, bo tylko święty…
                  • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:23
                    Straszne z was niedowiarki ;)
                    Może Murzyni mają po prostu ... nie wiem jak to nazwać... silniej się zapisują i trwalej ze względu na swą większą... siłę witalną? Ludzie różnią się od siebie "mocą" czy siłą charakteru... jak zwał, tak zwał ;)
                    • system.tzw.edukacji Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:27
                      > Może Murzyni mają po prostu ... nie wiem jak to nazwać... silniej się zapisują
                      > i trwalej ze względu na swą większą... siłę witalną?

                      Może na białym papierze należy pisać czarnym, a nie białym flamastrem, żeby było wyraźnie?
                      • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:28
                        Chyba dotarła do cię istota zagadnienia ;)
                        Uff.
                    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:28

                      ijonaa.tichy napisała:

                      > Straszne z was niedowiarki ;)
                      > Może Murzyni mają po prostu ... nie wiem jak to nazwać... silniej się zapisują
                      > i trwalej ze względu na swą większą... siłę witalną? Ludzie różnią się od siebi
                      > e "mocą" czy siłą charakteru... jak zwał, tak zwał ;)

                      Mów po ludzku.
                      Po prostu większe pióro mają to i się mocniej zapisują....

                      Jedno jest pewne. NA 100% murzyni zapisują się w wyobraźni mężczyzn którzy te teorie tworzą.
                      • system.tzw.edukacji Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:32
                        > Po prostu większe pióro mają to i się mocniej zapisują....

                        Pisarz miłości.
                        • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:35
                          Wielu z nich ma na pewno szczerze kochające serca.
                        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 23:02
                          > Pisarz miłości.

                          Znaj człowieka kształconego...
    • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 17:13
      Telegony is a discredited genetic phenomenon that a previous male may influence the characteristics of offspring subsequently borne by the same female to another male. Although its reality was acknowledged by such authorities as Charles Darwin and Herbert Spencer, it has been met with skepticism because of a lack of understanding of the theoretical basis for telegony. With the discovery of fetal genes in mother's blood, the penetration of somatic cells by sperm, and the ability of RNA to program genome rearrangement, mechanisms might exist for telegony.

      Tłumaczę dla nieznających angielskiego ;)


      Telegonia jest dyskredytowanym genetycznym fenomenem, mówiącym o wpływie pierwszego mężczyzny na charakter (cechy) potomstwa kobiety, których biologicznym ojcem będzie inny mężczyzna.
      Pomimo że wiedza ta była uznana przez takie autorytety jak Charles Darwin & Herbert Spencer; spotykała się ze sporym sceptycyzmem z powodu braku zrozumienia dla teoretycznych podstaw telegonii.
      Odkrycie genów "płodowych" w kobiecej (matczynej) linii krwi, penetracji somatycznych komórek przez spermę oraz zdolności (jej) do rearanżacji genomu RNA, może tłumaczyć mechanizmy zachodzące w telegonii.
      (Sens jest taki mniej więcej.)
      • fuzja_jadrowa Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 17:25
        To:
        the ability of RNA to program genome rearrangement

        nie oznacza tego:
        zdolności (jej) do rearanżacji genomu RNA

        Poza tym nic tu o tej twojej wodzie nie widzę. Gdzie ona się nagle podziała? :)
        • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 18:01
          Zdolność RNA do rearażacji genomu/ genotypu.

          Wykładu słuchałaś? Burzyńska mówi sporo o wodzie ...
          W krótkiej notce byś chciała wyjaśnienie tajemniczego zjawiska dostać (które nota bene do końca wyjaśnione nie jest?)? Paradna jesteś :D
          Mądralińscy to się czegoś zawsze uczepić muszą :D
          • system.tzw.edukacji Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 19:08
            > które nota bene do końca wyjaśnione nie jest?

            O czym Ty w ogóle? Te zjawisko nie istnieje!
            • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 19:15
              Myślę, że jednak istnieje ;) Przynajmniej wydaje się prawdopodobne.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 20:54

              system.tzw.edukacji napisał:

              > > które nota bene do końca wyjaśnione nie jest?
              >
              > O czym Ty w ogóle? Te zjawisko nie istnieje!

              Nie jest potwierdzone, albo wręcz została wielokrotnie obalona, ale chińska wersja - czyli ta w której komórki płodu (który się nie rodzi) istnieją dalej w organizmie matki i wpływają na jego funkcjonowanie, nie jest absolutnie niemożliwa. Oczywiście nie pokoloruje to białego dziecka na czarno, ale można sobie wyobrazić spójny biologicznie model jakiegoś oddziaływania na rozwój kolejnego płodu.
            • light_in_august Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:54
              TE zjawisko? Świat się kończy... :/
              • system.tzw.edukacji Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:02
                > TE zjawisko? Świat się kończy... :/

                W każdym bądź razie taką mam nadzieję bynajmniej.
                • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:09
                  Zabawny jesteś ;)
      • vvwwvv Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 17:46
        > Telegonia jest dyskredytowanym genetycznym fenomenem, mówiącym o wpływie pierws
        > zego mężczyzny na charakter (cechy) potomstwa kobiety, których biologicznym ojc
        > em będzie inny mężczyzna.

        Oooo, niedoczekanie.
      • miau.weglowy nie bierz sie za tlumaczenie 19.02.14, 22:42
        bo wprowadzasz elementy z mchu i paproci
    • aiwlysji Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 18:23
      slyszlam o tym, niewiele jednak sie wgryzlam w temat. oczywiscie to mogloby wyjasnic dlaczego dziewictwo (jeszcze calkiem niedawno) bylo takie istotne.
      pare lat temu widzialam film o wplywie emocji otoczenia na wode, bardzo mnie to wtedy zainteresowalo:)
      swoja droga wybralas sobie ciekawe miejsce do eksponowania takiego tematu;), tutaj sa sami specjalisci w "konkretnych" dziedzinach, kazde oderwanie sie od schematu musi byc wysmiewane.
      dla mnie poruszylas bardzo ciekawa kwestie:)
      • system.tzw.edukacji Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 18:58
        > oczywiscie to mogloby wyjasnic dlaczego dziewictwo (jeszcze calkiem niedawno)
        > bylo takie istotne.

        Bytów nie mnożyć, fikcyj nie tworzyć, tłumaczyć fakty jak najprościej. Idź się ogól.
      • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 19:14
        O, jeden życzliwy głos ;) Dzięki ;)
        Mnie temat też b. zainteresował.
        A podałam go tutaj, bo forum jest dość popularne, może dowie się ktoś jeszcze.
        No i, szczerze mówiąc, liczyłam się z podobną reakcją.
    • soulshuntr Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 19:57
      Tak z ciekawosci zapytam droga kolezanko, ty juz dalas ze tak powiem komus ciala czy to dopiero zrobisz? Bo skoro juz dalas, toz cale to pierniczenie o telegonii nie ma najmniejszego sensu. Prawda? Mleko sie rozlalo.
      • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 20:02
        Nie twój interes, kolego.
        Wątek jest nie o mnie, tylko o zjawisku.
        • soulshuntr Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 20:09
          Pewnie ze nie moj, ale po co pieprzyc bez sensu o rozlanym mleq? Jakby cos, to ja gleboko wierze w istnienie UFO i w pozaziemskie cywilizacje. Powaznie.
          • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 20:35
            Nie pieprzę nad rozlanym mlekiem. Może kilka młodych kobiet lu mężczyzn przeczyta, pomyśli i będzie uważać z kim się zadaje. Narobi mniej głupot itd.

            Zresztą nie ma co telegonii demonizować, ja jej nie demonizuję, ale żałuję że wcześniej o niej nie słyszałam i tyle.
            • soulshuntr Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 20:38
              a gdybys o niej wczesniej slyszala, to zylabys do smierci w cnocie? Bo wiesz, z pierwszym mezem moglo cos nie wyjsc i rozwod. Co wtedy?
              • six_a Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 20:44
                zacznijmy od wód płodowych, tam to musiało być bagno. a w bagnie iijona.
                • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 20:50
                  Na bagnach to żmije mieszkają, a nie takie sympatyczne Ilonki jak ja :P
                  • soulshuntr Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 20:52
                    zmije nie mieszkaja na bagnach, tylko w terenie suchym, kamienistym o suchym podlozu.
                    • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 20:54
                      A węże jakieś ewentualnie? :)
                      • soulshuntr Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 20:57
                        anakądy i pytongi.
                        • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 20:59
                          To drugie niech będzie :)
                          • soulshuntr Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:01
                            a co, jestes uprzedzona w stosunkq do anakąd? Dyskryminujesz je w tym momęcie, wieszszszszsz.
                            • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:06
                              Nie, po prostu, tamto na pe lepiej mi brzmi.
                              • soulshuntr Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:08
                                pffffff kobiety! Tylko im jedno w glowie...
                  • six_a Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 20:54
                    jesu, próbuję ustalić, od której wody zaczyna się ta kontaminacja.
                    • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 20:57
                      Myślę, iż sprawy sięgają takich głębi przepaścistych, że nie dasz rady :)
                      Ewentualnie poproś o pomoc Krytyka czy innego.
                      Tak że ten. Może wspólnymi siłami ... :)
                      • six_a Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 20:59
                        nie pomagasz.
                        z powodu niskiej odporności na stres radzę zakładać inne wątki. o majtkach mogą być.
                        • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:05
                          Ja już tu więcej nie planuje nic zakładać, tak że bez obaw ;)
                          No może jeszcze jeden :P Kiście się dalej we własnym gazetowym sosie ;)
                          • six_a Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:16
                            no szkooooda.
                            ale już nie musisz się tak wyżywać, naprawdę. ja rozumię rozgoryczenie i współczuję skażonym kobietą.
                            • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:41
                              Tak, tak nie musisz się już tak wyżywać. Możesz odmaszerować.
                              • six_a Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:43
                                nie
                                bo nie
                                gdyż nie.
                                tu jes fajnie.
                                wbrew pozorom.
                                • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:46
                                  To postój sobie w kącie.
                                  • soulshuntr Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:46
                                    ide po piwo i czipsy, beda zapasy w kisielu.
                                    • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:48
                                      Chciałbyś :P
                            • raohszana Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 20.02.14, 12:33
                              A czy fspuuczujesz ich dziecią?
                              • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 21.02.14, 22:25
                                Oszywiścięę.
                    • miau.weglowy kontaminacja zaczyna sie od wody po kisielu/nt 19.02.14, 22:47

              • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 20:53
                Ale co ty się tak martwisz o moją cnotę? :)
                Co wtedy? Wyczyściłoby się dawne zapisy telegoniczne (prawdziwa miłość to potrafi :P); dokonało potrójne ablucji latem w jeziorze przy księżycu, zrestytuowało dziewictwo, założyło ród, zbudowało nowe siedlisko.
                Chcieć to móc ;)
                Pozdrawiam ciepło :)
                • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 20:53
                  * potrójnej ;)
                  i wzajemnej :)
                  • soulshuntr Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 20:59
                    obawiam sie, ze wedle najnowszych badan nad telegonia, to tak niestety nie robi.
                    • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:10
                      A jak robi w świetle tych badań?
                      • soulshuntr Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:20
                        nie znam japonskiego.
                        • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:25
                          To może po chińsku poczytaj.
            • vvwwvv Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 20:59
              ijonaa.tichy napisała:

              > Nie pieprzę nad rozlanym mlekiem. Może kilka młodych kobiet lu mężczyzn przeczy
              > ta, pomyśli i będzie uważać z kim się zadaje. Narobi mniej głupot itd.
              >
              Ożesztymać radnaja niewiadomego pochodzenia... nie, ja nie wierzę, że to czytam. To mi się chyba śni.
              • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:11
                A co? Aż tyle głupot zdążyłaś narobić? :D

                Współczuję.
                • vvwwvv Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:14
                  Ależ skąd. Po prostu nie wierzę, jak można propagować takie bzdury, w XXI wieku, gdzie masz możliwość chociażby sprawdzenia zgodności DNA.
                  Niech zgadnę, Twoim hobby jest ezoteryka? Masz wśród znajomych osoby "leczące" za pomocą reiki?
                  • kalllka Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:18
                    Ty wolskwagen, z podobna rezerwa podchodzisz do lekarzy, czy tylko robisz za antygen w tym wątku?
                    • vvwwvv Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:20
                      Przepraszam, możesz jaśniej?
                  • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:23
                    Nie zgadłaś. W moim słowniku nie występuje słowo "hobby".
                    Nie propaguję, tylko poddaję do domysłu.

                    W całej tej sprawie nie chodzi o DNA, które, nie wiem czy wiesz, jest tylko w pewnym procencie zdekodowane. Tak że na tak chwiejnym fundamencie bym swojej nowoczesności i oświeconości nie budowała.
                    • vvwwvv Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:31
                      "Poddawanie do domysłu" tego czegoś jest kompletną stratą czasu.
                      To ja Tobie mogę współczuć, że rozważasz coś zbudowanego na tak chwiejnym fundamencie, jak ten pseudo-pogląd rodem z jakiejś baśni.
                      Zrozum, że zaprzeczając nauce i medycynie narażasz się na śmieszność. Twoja próba obrony tych idiotycznych teorii jest tak absurdalna, że nawet nie umiem wyrazić poziomu tego absurdu.

                      • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:40
                        "Poziomy tego absurdu" :D Wyciągnij sobie korek, bo odlecisz :)
                        • vvwwvv Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:43
                          Niestety, nie udało Ci się mnie rozśmieszyć/wkurzyć/etc. Jedyne, co cały czas odczuwam, czytając Twoje wpisy, to szczera troska o Ciebie. Tylko niestety nie wiem, jak pomóc.
                          • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:45
                            Nie miałam zamiaru ani się rozśmieszyć, ani wkurzyć. Co z wami ludzie?
                            Zdumiewacie mnie ;) Swoją troskę zachowaj dla siebie.
                            • vvwwvv Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:46
                              Co z nami? A czego oczekiwałaś, zakładając wątek?
                              Nie zachowam dla siebie tej troski, pragnę Cię nią otoczyć, bo jest Ci potrzebna...
                              • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:52
                                Głosów za, głosów przeciw... Wymiany myśli, a tu ciągle wycieczki ad personam. Jakie to... polskie :D Czuję się jakbym chleb ze smalcem jadła i ogórkami kiszonymi zagryzała...
                                Zapewniam cię, iż nie jest mi potrzebna fałszywa troska obcej mi osoby z forum. Tak że ten, rozumiesz, co możesz sobie z nią... zrobić :)
                                • vvwwvv Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:58
                                  Dziękuję za propozycję, jednakże sama dysponuję swoją troską :) obdarzam nią nawet tych, którzy nią gardzą. Takim jestem człowiekiem, pochylam się nad każdym robaczkiem...
                                  • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:59
                                    Miło z twojej strony. Ja jednak robaczkiem nie jestem. Nie pochlebiaj sobie :D
                                    • vvwwvv Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:06
                                      Im gorliwiej zaprzeczasz, tym bardziej widać prawdę...
                                      • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:14
                                        Czemu niby "zaprzeczam"? Temu, iż jestem "robakiem" ...?
                                        LOL
                                        • vvwwvv Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:17
                                          Wszak nawet w sygnaturce potwierdzasz. Oj, dziewczyno, dojdź do ładu z samą sobą :)
                                          • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:24
                                            Twój protekcjonalizm w traktowaniu obcych sobie ludzi... rozwala mnie :D
                                            • vvwwvv Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:33
                                              Spokojnie, drobiażdżku.
                                              • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 23:02
                                                Prymulka :D
    • nudzimisie_strasznie Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:05
      Ylona, Ty weź mnie wytłumacz, bo ja prosty człowiek jestem, czemu tylko pierwszy penis (znaczy woda z niego) zmienia genotyp, a kolejne penisy już nie? I czemu ten penis, który faktycznie zapładnia nie ma tych czarodziejskich mocy? I czy prezerwatywy zabezpieczają przed zdradzieckim zapłodnieniem, które znajdzie swoje rozwiązanie po latach?
      No i wreszcie jeśli waginy również podstępnie zmieniają penisy, to czemu nie ma nic o matkach, które urodziły dziecko licealnej dziewczyny swojego chłopaka (sic!). I wobec tego, czemu tylko kobiece dziewictwo, wśród dawnych ludzi, którzy znali tę tajemnicę, miało takie wysokie notowania?
      • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:18
        A weź mi wytłumacz dlaczego ja mam ci to tłumaczyć?
        Cokolwiek nielogicznie brzmisz.
        Chcesz się dowiedzieć więcej - obejrzyj wykład. Nie chcesz - nie oglądaj. Twoja sprawa.
        Tam akurat pani mówi, że każda osoba z którą współżyjemy ma na nas pewien wpływ, ale pierwsza najsilniejszy, bo najsilniej zapisuje się, tam gdzie się to zapisuje :)

        Przedstawiam pewne pojęcie, które nie wiadomo czy działa i jak działa do końca.
        Coś najpewniej jest na rzeczy... patrząc chociażby na obyczaje hodowców rasowych zwierząt.
        Dziwni ludzie tu piszą ... i co do tego wszystkiego mają prezerwatywy? :D
        Dorosła jesteś, a nie wiesz, że przed ciążą nie zabezpieczają w 100%? A jeśli nie... to zgadnij dlaczego? :D
        • six_a Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:25
          >patrząc chociażby na obyczaje hodowców rasowych zwierząt.

          a jakie są te obyczaje? bo ja nie słyszałam, żeby do rasowych psów dopuszczano nierasowe. a jeśli tak się zdarzy, to prawdopodobnie doszło do zapłodnienia. bo zwierzęta nie uprawiają seksu zachciankowego, tylko wtedy kiedy są w rui.
          • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:26
            Nie chce mi się z tobą gadać.
            • six_a Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:29
              to po co zakładasz wątek, jak nie chce ci się nawet wyjaśniać tego, co piszesz.
              jest to wysoce nielogiczne.
              chyba że pani od wykładów ci płaci.
          • soulshuntr Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:26
            jak nie uprawiaja jak uprawiaja? Sam widzialem jak sie psy pedalily. I co sixowna, gupio ci???
            • six_a Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:31
              wydawało ci się:)
              a w ogóle to głodnemu chlep na myśli.
              • soulshuntr Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:38
                jak mi sie wydawalo, jak zem wlasne oczy przecieral ze zdumienia! No normalnie pies psa ten tego. Szkoda, ze Kempa tego nie widziala mialaby temat na wyklad i objazd po ełuropie.
        • nudzimisie_strasznie Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:29
          ijonaa.tichy napisała:

          > A weź mi wytłumacz dlaczego ja mam ci to tłumaczyć?

          yyyy. bo zalożyłas ten wątek? Tak tylko nielogicznie zgaduję.

          > Cokolwiek nielogicznie brzmisz.

          Za to rodzenie nieswoich dzieci brzmi nad wyraz logicznie.
          > Chcesz się dowiedzieć więcej - obejrzyj wykład.

          Hell, no.

          > Tam akurat pani mówi, że każda osoba z którą współżyjemy ma na nas pewien wpływ
          > , ale pierwsza najsilniejszy, bo najsilniej zapisuje się, tam gdzie się to zapi
          > suje :)

          Ale przecież woda rzekomo zmienia wszytko co napotka. Rozumiem, że woda nie z penisa zmienia wszytko i za każdym razem, natomiast waginy zmienia tylko woda z pierwszego penisa, bo się zapisuje. Nie no, coraz logiczniej.
          >
          > Przedstawiam pewne pojęcie, które nie wiadomo czy działa i jak działa do końca.
          > Coś najpewniej jest na rzeczy... patrząc chociażby na obyczaje hodowców rasowyc
          > h zwierząt.

          A tak, patrząc na zwyczaje hodowców psów, można wiele wywnioskować o wodzie. Bez dwóch zdań.

          > Dziwni ludzie tu piszą ... i co do tego wszystkiego mają prezerwatywy? :D
          > Dorosła jesteś, a nie wiesz, że przed ciążą nie zabezpieczają w 100%? A jeśli n
          > ie... to zgadnij dlaczego? :D

          A czyli z prerwatywą jest szansa, że się nie zapisze jednak? Uff, chociaż cień nadziei mi zostawiłaś, że nie urodzę dzieci pierwszego chlopaka, wiesz już zaczęłam się bać.
          • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:39
            nudzimisie_strasznie napisała:

            > ijonaa.tichy napisała:
            >
            > > A weź mi wytłumacz dlaczego ja mam ci to tłumaczyć?
            >
            > yyyy. bo zalożyłas ten wątek? Tak tylko nielogicznie zgaduję.
            >
            > > Cokolwiek nielogicznie brzmisz.


            Założyłam, bo byłam ciekawa waszego zdania. Nie wymyśliłam telegonii i innych (tajemniczych) praw tego świata.

            > Za to rodzenie nieswoich dzieci brzmi nad wyraz logicznie.
            > > Chcesz się dowiedzieć więcej - obejrzyj wykład.
            >
            > Hell, no.

            No co ci szkodzi? Hello, no, nie leń się :D

            > > Tam akurat pani mówi, że każda osoba z którą współżyjemy ma na nas pewien
            > wpływ
            > > , ale pierwsza najsilniejszy, bo najsilniej zapisuje się, tam gdzie się t
            > o zapi
            > > suje :)
            >
            > Ale przecież woda rzekomo zmienia wszytko co napotka. Rozumiem, że woda nie z p
            > enisa zmienia wszytko i za każdym razem, natomiast waginy zmienia tylko woda z
            > pierwszego penisa, bo się zapisuje. Nie no, coraz logiczniej.

            "Zmienia wszystko co napotka?" Gdzie żeś to wyczytała, hello?
            Jeśli już, to w jej strukturze zapisują się emocje czy właściwości rzeczy, z którymi miała przyjemność czy raczej... nieprzyjemność :)

            > > Przedstawiam pewne pojęcie, które nie wiadomo czy działa i jak działa do
            > końca.
            > > Coś najpewniej jest na rzeczy... patrząc chociażby na obyczaje hodowców r
            > asowyc
            > > h zwierząt.
            >
            > A tak, patrząc na zwyczaje hodowców psów, można wiele wywnioskować o wodzie. Be
            > z dwóch zdań.

            Dobrzy w tym na tym forum jesteście :D
            Bez dwóch zdań. Wyćwiczeni niemal jak psy Pawłowa :D

            > > Dziwni ludzie tu piszą ... i co do tego wszystkiego mają prezerwatywy? :D
            > > Dorosła jesteś, a nie wiesz, że przed ciążą nie zabezpieczają w 100%? A j
            > eśli n
            > > ie... to zgadnij dlaczego? :D
            >
            > A czyli z prezerwatywą jest szansa, że się nie zapisze jednak? Uff, chociaż cień
            > nadziei mi zostawiłaś, że nie urodzę dzieci pierwszego chlopaka, wiesz już zacz
            > ęłam się bać.

            Jednak, suprise, urodzisz temu chłopakowi dzieciaka, twa radość była przedwczesna.
            Hello :D
            • nudzimisie_strasznie Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:50
              ijonaa.tichy napisała:
              >
              > "Zmienia wszystko co napotka?" Gdzie żeś to wyczytała, hello?
              > Jeśli już, to w jej strukturze zapisują się emocje czy właściwości rzeczy, z kt
              > órymi miała przyjemność czy raczej... nieprzyjemność :)

              Oj, czekaj, czekaj, te emocje. Woda nie zmienia tylko zmienia się. Ale ciągle nie rozumiem czemu zmienia się tylko pod wpływem jednego penisa, a innych nie? I czy woda dosłowna, a nie woda-człowiek, zmienia się też tylko pod wpływem pierwszych bodźców, a kolejnych już nie? Bo pisałaś, że zapamiętuje wszytko.

              > Jednak, suprise, urodzisz temu chłopakowi dzieciaka, twa radość była przedwczes
              > na.
              > Hello :D
              >
              No coż, pewną pociechą jest dla mnie fakt, że on będzie wychowywał moją małą kopię. Czy to w tę strone nie działa? No weź nie trzymaj w niepewności.
              • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:56
                nudzimisie_strasznie napisała:

                > ijonaa.tichy napisała:
                > >
                > > "Zmienia wszystko co napotka?" Gdzie żeś to wyczytała, hello?
                > > Jeśli już, to w jej strukturze zapisują się emocje czy właściwości rzeczy
                > , z kt
                > > órymi miała przyjemność czy raczej... nieprzyjemność :)
                >
                > Oj, czekaj, czekaj, te emocje. Woda nie zmienia tylko zmienia się. Ale ciągle n
                > ie rozumiem czemu zmienia się tylko pod wpływem jednego penisa, a innych nie? I
                > czy woda dosłowna, a nie woda-człowiek, zmienia się też tylko pod wpływem pier
                > wszych bodźców, a kolejnych już nie? Bo pisałaś, że zapamiętuje wszytko.


                Zapamiętaj to sobie raz na zawsze: zmienia się pod wpływem wszystkich!
                Zanotuj, przypnij w widocznym miejscu, może to w końcu do ciebie trafi.

                > > Jednak, suprise, urodzisz temu chłopakowi dzieciaka, twa radość była prze
                > dwczes
                > > na.
                > > Hello :D
                > >
                > No coż, pewną pociechą jest dla mnie fakt, że on będzie wychowywał moją małą ko
                > pię. Czy to w tę strone nie działa? No weź nie trzymaj w niepewności.

                Możliwe, że tak. Może już wychowuje :D (jeśli tak, to szczere wyrazy współczucia...)
                Chyba, że się bardzo w nowej kobicie zakochał i twoje "zapisy" razem zatarli. Czego mu życzę ... :D
                • nudzimisie_strasznie Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:11
                  ijonaa.tichy napisała:

                  > Zapamiętaj to sobie raz na zawsze: zmienia się pod wpływem wszystkich!
                  > Zanotuj, przypnij w widocznym miejscu, może to w końcu do ciebie trafi.

                  No to czemu woda-wagina zmienia się tylko pod wpływem wody-pierwszego-penisa? Czemu nie zmienia się pod wpływem, dajmy na to, wody-penisa-trzeciego, albo wody-penisa-zapładniacza?
                  I czy jak moje hipotetyczne dziecko bedzie chore, to mam od razu jak w dym po krew uderzać do pierwszego penisa? I jak to jest, że większość ludzkości wychowuje w 90% nieswoje dzieci i się nie zorientowała do tej pory?

                  Aha i jeszcze jedno, woda-woda, nie woda-człowiek, nie ma genitaliów, a i tak zapamiętuje wszytko, więc jak rozumiem człowiek-woda też się zmienia nie tylko poprzez obcowanie płóciowe. Czy wobec tego nie obawiasz się, że urodzisz, dajmy na to, czajnik? Przeciez jako woda miałaś kontakt z czajnikiem i on mógł Cię zmienić. O albo psa rasowego urodzisz, albo ja.

                  >
                  > Możliwe, że tak. Może już wychowuje :D (jeśli tak, to szczere wyrazy współczuci
                  > a...)
                  > Chyba, że się bardzo w nowej kobicie zakochał i twoje "zapisy" razem zatarli. C
                  > zego mu życzę ... :D
                  >
                  A fuj, jakie to nieładne zagrywki ad personam!
                  • nudzimisie_strasznie Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:13
                    nudzimisie_strasznie napisała:
                    obcowanie płóciowe.

                    * o jeza, płciowe, facepalm.
                    • sootball Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:19
                      półć :)
                  • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:39
                    nudzimisie_strasznie napisała:

                    > ijonaa.tichy napisała:
                    >
                    > > Zapamiętaj to sobie raz na zawsze: zmienia się pod wpływem wszystkich!
                    > > Zanotuj, przypnij w widocznym miejscu, może to w końcu do ciebie trafi.
                    >
                    > No to czemu woda-wagina zmienia się tylko pod wpływem wody-pierwszego-penisa? C
                    > zemu nie zmienia się pod wpływem, dajmy na to, wody-penisa-trzeciego, albo wody
                    > -penisa-zapładniacza?
                    > I czy jak moje hipotetyczne dziecko bedzie chore, to mam od razu jak w dym po k
                    > rew uderzać do pierwszego penisa? I jak to jest, że większość ludzkości wychowu
                    > je w 90% nieswoje dzieci i się nie zorientowała do tej pory?



                    > Aha i jeszcze jedno, woda-woda, nie woda-człowiek, nie ma genitaliów, a i tak z
                    > apamiętuje wszytko, więc jak rozumiem człowiek-woda też się zmienia nie tylko p
                    > oprzez obcowanie płóciowe. Czy wobec tego nie obawiasz się, że urodzisz, dajmy
                    > na to, czajnik? Przeciez jako woda miałaś kontakt z czajnikiem i on mógł Cię z
                    > mienić. O albo psa rasowego urodzisz, albo ja.
                    >

                    Daruj sobie, bo to nawet śmieszne nie jest.

                    > > Możliwe, że tak. Może już wychowuje :D (jeśli tak, to szczere wyrazy wspó
                    > łczuci
                    > > a...)
                    > > Chyba, że się bardzo w nowej kobicie zakochał i twoje "zapisy" razem zata
                    > rli. C
                    > > zego mu życzę ... :D
                    > >
                    > A fuj, jakie to nieładne zagrywki ad personam!

                    Złodziej nie powinien mieć pretensji, że został okradziony... sorey.
                    • nudzimisie_strasznie Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:45
                      ijonaa.tichy napisała:

                      > Daruj sobie, bo to nawet śmieszne nie jest.

                      No pewnie, że nie jest, choć idę o zakład, że Ty masz ubaw przedni.
                      >
                      > Złodziej nie powinien mieć pretensji, że został okradziony... sorey.

                      Ależ bardzo proszę. I cześć i płóć ;)
      • kalllka Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:37
        Pozwolisz?
        Myśle ze dlatemu ..
        Bio przodkowie nie posiadali smartfonów z dostępem do wszystkowiedzacych Przeglądarek. A wracając do tematu. Chodzi o tzw ryt. Dziewictwo związane z nienaruszalnoscia genotypu - matrycy; czystośc w naturalny sposób kojarzyla sie z woda. W taki sposób tworząc ciąg logiczny powstał obrzęd.itd podobnym w wymowie jest rytuał obrzezania, uzdatnia dziecko płci męskiej do pełnienia w przyszłości funkcji- stwórcy( demo, unikalnego egzemplarza)
    • system.tzw.edukacji Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:25
      Pierwszy partner mojej matki musiał być najwyraźniej masochistą, ponieważ zadałem sobie trud obejrzenia tego filmiku i wynotowałem co ciekawsze wypowiedzi p. Moniki. (Dla zwiększenia czytelności darowałem sobie kursywę, wszystko, co zostało poniżej napisane, to cytaty z linkowanego filmu). A zatem:


      1. Telagonia jest to hasło, którego na próżno szukać w jakichkolwiek encyklopediach, w Wikipedii na pewno go nie ma, bo sprawdzaliśmy przed programem.

      2. W trakcie seksu, w trakcie połączenia fizycznego dwóch ciał (…) dochodzi do połączenia dwóch matryc energoinformacyjnych, dwóch obrazów osobowości, doświadczeń, wszystkich zapisów energetycznych.

      3. Nośnikiem informacji jest woda (…) W każdym bądź razie w trakcie stosunku seksualnego, w klastrach (…) pamięci wody (…) zapisywana jest informacja, z kim się właśnie kochamy. Za pierwszym razem, kiedy traci się dziewictwo (…), ten zapis jest najgłębszy.

      4. W cudzysłowiu (…)

      5. Obraz ten będzie rzutował całkowicie na potomstwo. Co to oznacza? To oznacza, że wszystkie dzieci, które urodzi ta kobieta (…), będą de facto dziećmi pierwszego partnera, mimo że genetycznie będą miały genom biologicznego partnera obecnego tej kobiety.

      6. I tak te dziecko w dziewięćdziesięciu procentach prawie będzie dzieckiem pierwszego partnera tej kobiety. (…) Dlaczego mówię o tych dziewięćdziesięciu procentach? – Ponieważ w dziewięćdziesięciu procentach jesteśmy niewidzialni. Ja wiem, że brzmi to w tym momencie bynajmniej dziwnie, ale…

      7. Zreszto (…)

      8. Nie pamiętam dokładnie tej historii (…) w każdym bądź razie w wyniku tej pracy z aparatami RTG małżeństwo Kirlian odkrywa istnienie pola bioelektrycznego o charakterze magnetyczno-elektrycznym dookoła każdej istoty żywej i każdego przedmiotu martwego. Dookoła przedmiotów martwych te pole było o wiele słabsze. (…) to, o czym mówimy, to jest de facto to samo co ta słynna aura, pole bioelektromagnetyczne. Jest to dokładnie takie same fizyczne zjawisko, jak pole elektromagnetyczne dookoła kabla, w którym płynie prąd pod napięciem.

      9. W tym polu (…) zapisana jest cała informacja na temat tego, kim jesteśmy. A to, kim jesteśmy, tworzy się na podstawie naszych doświadczeń, na podstawie naszych przemyśleń, na podstawie naszych poglądów. Z powodu poglądów, które posiadamy, również tworzą nam się różne zalążki i formy rozwojowe chorób, ponieważ choroba, jakakolwiek by nie była…mówię o tych chorobach usomatycznionych, fizycznych… najpierw zaczyna się w umyśle.
      • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:30
        No, polszczyzną włada nie najlepszej jakości, ale też nie najgorszą, patrząc na średnią krajową, tfu: średniom krajowom.
        ... "chcom mu wyrwać tom... gazete" na porządku dziennym, tam i tu :D


        PS.
        Pozdrawiam pierwszego partnera twej matki :)
        • system.tzw.edukacji Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:37
          > No, polszczyzną włada nie najlepszej jakości

          Akurat te zmartwienie jest najmniejsze. Bynajmniej.
      • czoklitka Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:31
        Dzięki za włożony trud. :)
        W końcu dowiem się, o co chodzi. :)
      • robina Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 20.02.14, 12:06
        Witam,
        A propos punktu pierwszego, w angielskojęzycznym wikipedia jest wpis o telagonii: en.wikipedia.org/wiki/Telegony_%28pregnancy%29.
        Jest tam również ciekawa wzmianka:

        Recent developments
        Like father like son? Nongenetic paternal effects reinvigorate the possibility of telegony
        " As a first step towards disentangling whether the effect is borne by the sperm itself or by accessory-gland products (ACPs) in the seminal fluid, we mated females initially to a male in high or low condition and then remated the female to a new male in high or low condition two weeks later. Interestingly, offspring size and viability were determined by the condition of the first male, with no effect of the condition of the second mate. Genetic tests confirm this result holds even when the second male is the biological father of the offspring. These findings suggest the paternal effect is mediated by ACPs, and provide a compelling case for reassessing the possibility of telegony as a valid phenomenon."
        Crean AJ, Kopps AM, Bonduriansky R , The University of New South Wales

        A group from The University of New South Wales[13] has showed hypothesis of paternal effect from experimental results of neriidae fly. According to their research, condition of 1st male effects through female to 2nd male's offspring without his condition for two weeks.[14] This result might relate the phenomenon which has been researched as effects of the sex peptide in drosophila melanogaster. It triggers post-mating responses in females and effects expression of gene (e.g. egg development, early embryogenesis, immunity, nutrient sensing). Therefore the researcher said sex peptide of males is a "global regulator" of reproductive processes in females.[15][16]

        Apart from the above-mentioned one Chinese scientist has proposed possible molecular mechanisms that may account for the reported cases of telegony.[17][18] The proposed mechanisms include the penetration of spermatozoa into the somatic tissues of the female genital tract, the incorporation of the DNA released by spermatozoa into maternal somatic cells, the presence of foetal DNA in maternal blood, incorporation of exogenous DNA into somatic cells, presence of foetal cells and foetal DNA in maternal blood and sperm RNA-mediated non-Mendelian inheritance of epigenetic changes.
        • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 21.02.14, 22:36
          A mogłabyś to przetłumaczyć dla nie znających angielskiego? :)

          Jak podajesz;)
      • raohszana Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 20.02.14, 12:43
        No i wtopa, będziesz miał niewidzialne dzieci :<
        • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 21.02.14, 22:37
          Dobre i takie ;) Pierwszorzędne geny przecież się nie mogą zmarnować ;)
    • sootball Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:56
      " Może kilka młodych kobiet lu mężczyzn przeczyta, pomyśli i będzie uważać z kim się zadaje. Narobi mniej głupot itd. "
      Zadaj swojej wodzie pytanie dlaczego to dla Ciebie takie istotne.
      • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 21:58
        A jest istotne?

        Tak sobie gdybam... Ludzie, normalnie nie mogę.
        • sootball Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:13
          A jest nieistotne?
          • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:16
            O tyle, o ile lepiej żyć pośród szczęśliwych i zadowolonych ludzi. Jak każdemu :)
            • sootball Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:18
              a jak ktoś lubi się zadawać i jest z tym szczęśliwy, a nieszczęśliwi są tylko obserwatorzy tegoż?
              • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:26
                Nie wiem co ci napisać. Jak są, szczęśliwi to są i dobrze. Co obserwatorom do tego? Nie rozumiem :)
                • sootball Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:29
                  No bo wypowiadasz się z pozycji tego obserwatora, któremu zależy żeby inni uważali z kim się zadają. Tymczasem to wyłącznie ich sprawa.
                  • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:34
                    To już twoja interpretacja mojego (domniemanego) stanowiska.
                    Oczywiście, że to każdego osobista sprawa z kim się zadaje. Ja jako młoda osoba wolałabym wiedzieć, że coś takiego jak telegonia istnieje i co się z nią ew. wiąże, niż nie wiedzieć.
                    I wszystko w temacie. Na siłę mi chcesz udowodnić, że jestem niezdrowa zainteresowana tym co, kto i z kim w łóżku lub windzie wyprawia.
                    • sootball Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:50
                      jako młoda osoba powinnaś też wiedzieć, że czerwona nitka odpędza złe moce i żeby się nie depilować w ciąży, bo dziecko będzie łyse.
                      • vvwwvv Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:54
                        I nie farbować włosów, bo będzie rude.
                      • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 23:01
                        sootball napisała:

                        > jako młoda osoba powinnaś też wiedzieć, że czerwona nitka odpędza złe moce i że
                        > by się nie depilować w ciąży, bo dziecko będzie łyse.

                        Sarkazm ten zbytecznym jest.
                        Jak by nie było, to z kim się sypia, ma dla kobiet spore znaczenie ze względu na konsekwencje (przede wszystkim zdrowotne).
    • light_in_august Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:04
      Nie podołam wgłębieniu się w temat, ale... szczęśliwym zbiegiem okoliczności jestem obecnie w związku z moim pierwszym partnerem... więc jakby jakaś ciunża czy cuś, to przynajmniej jestem spokojna o ojcostwo! :D
    • gree.nka pierwsza noc 19.02.14, 22:07
      kiedyś była tradycja pierwszej nocy . czyli pan-dziedzic miał prawo pierwszy posiąść żonę nie swoją. pewnie też o tym wiedzieli.
    • sootball Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:14
      Czy drożdże obowiązuje zasada pierwszego pączka?
      • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:18
        Pewnie tak. Kosmos ma naturę holograficzną, więc wszystko - pewnie - podlega analogicznym prawom ;)

        Dzięki, że mi podbijasz wątek, założyłam sobie, że dojdzie do 300 :)
        • sootball Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:21
          spoko, nie ma sprawy. Ja lubię bzdurne wątki. Im większa bzdura, tym się lepiej bawię.
          • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:29
            To się cieszę :)
            • sootball Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:30
              jupi! :)
              • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 21.02.14, 22:37
                :)
      • vvwwvv Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:18
        A pantofelka?
        • sootball Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:20
          pantofelka obowiązuje zasada pierwszego obcasika.
          • vvwwvv Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:20
            Ojojoj.
            • sootball Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 19.02.14, 22:22
              chociaż w świecie dzisiejszej mody to jest zasada pierwszego ćwieka.
    • margot_may Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 20.02.14, 11:17
      Podsumowując: woda ma pamięć wszystkiego w czym była, na ziemi jest okreslony zasób wody. Czyli kobiety i mężczyzni nie moga się myć, bo do ich narządówmoże się doastać trochę wody, która kiedys była spermą albo jajeczkiemosoby zmarłej. Nie mówię innej osoby zyjącej, bo prawdopodobnie cała woda została juz dawno zużyta i zaprogramowana. Przez ludzi, małpoludy, małpy, wieloryby, słonie, szakale, mamuty itp. itd.
      W sumie, drogi czytelniku, pijesz sobie rano kawę, a może to jest sperma mamuta?
      • ijonaa.tichy messages from water ;) 21.02.14, 22:32
        margot_may napisała:

        > Podsumowując: woda ma pamięć wszystkiego w czym była, na ziemi jest okreslony z
        > asób wody. Czyli kobiety i mężczyzni nie moga się myć, bo do ich narządów może
        > się doastać trochę wody, która kiedys była spermą albo jajeczkiem osoby zmarłej
        > . Nie mówię innej osoby zyjącej, bo prawdopodobnie cała woda została juz dawno
        > zużyta i zaprogramowana. Przez ludzi, małpoludy, małpy, wieloryby, słonie, szak
        > ale, mamuty itp. itd.
        > W sumie, drogi czytelniku, pijesz sobie rano kawę, a może to jest sperma mamuta
        > ?

        Nabijasz się, ale niechcący dotknęłaś czegoś istotnego.
        Gdybyś obejrzała film o wodzie, to nie napisałabyś bzdetów o tych jajeczkach i mamutach :)


        Z ustaleń naukowców wychodzi,mniej więcej, że:

        Woda ma szczególne właściwości fizyczne i chemiczne. Nikt z naukowców nie potrafi wyjaśnić dlaczego objętość wody zwiększa się przy ujemnej temperaturze, a zmniejsza przy dodatniej (wszystkie inne substancje, gdy jest zimno zawsze się kurczą). Poza tym jest jedyną na Ziemi substancją występującą w trzech stanach skupienia: ciekłej, gazowej, stałej.
        Dlaczego ma największe napięcie powierzchniowe spośród wszystkich cieczy?
        Dlaczego jest najsilniejszym na Ziemi rozpuszczalnikiem?
        Dlaczego np. w kapilarach drzew i innych roślin unosząc się jej ciśnienie sięga rzędu kilku atmosfer?
        Nie wiadomo :)

        Woda ma pamięć. Przyswaja i zapamiętuje każde oddziaływanie. (Wiadomo jak, nie wiadomo dlaczego.)
        Ale nie każde tak samo; niektóre zapisują się w niej silniej i trwalej. I tak, na przykład, wpływają na nią pola elektryczne, magnetyczne czy ludzkie emocje – te ostatnie zaś działają najsilniej. Przy czym uczucia takie jak miłość zwiększają energię wody i stabilizują ją. Zaś agresja i nienawiść zmniejsza ją i zmienia… więcej ciężkich przestępstw jest popełnianych tam, gdzie ludzie klną ;)
        Widać więc, że można zanieczyścić ją duchowo, nawet na dużą skalę. Staje się wtedy martwa, "zgniła"; taka jest też w obiegach zamkniętych – wodociągach (kryształy wody z wodociągu są zdeformowane, niesymetryczne).
        Sztuczne pole elektryczne itp. ma o wiele mniejszy na nią wpływ (znikomy wręcz) od neutralnego pola elektromagnetycznego Ziemi. Podobnie działa ludzkie serce; a w zasadzie siła pola elektromagnetycznego jakie generuje.

        Woda poza tym potrafi się sama oczyszczać – w oceanach dzięki swemu zasoleniu; działa też tutaj efekt rozcieńczenia. Oczyszcza się również poprzez każdorazową zmianę stanu skupienia, np. zamarzanie czy wtedy, kiedy paruje, kondensuje się w chmury a następnie spada na ziemię jako deszcz. Odrzucając "informacyjny brud" zachowuje ona podstawową strukturę i program życia. (Srebrne i złote naczynia zmieniają ją w wodę leczniczą, która niszczy bakterie i neutralizuje trucizny.)

        Struktura wody jest ważniejsza niż jej skład chemiczny.
        Struktura czyli inaczej organizacja: jej cząstki łączą się w grupy, a te w klastery. Klastery zaś to swoiste komórki pamięci wody, w nich dochodzi do wymiany poszczególnych cząstek, ale sama budowa klasteru pozostaje niezmienna (lub inaczej mówiąc: trwałość struktury klasteru gwarantuje wymienialność cząstek w nim).
        W klasterach, jak na taśmie magnetofonowej, zapisuje się to, co woda słyszy, co widzi, z czym się styka. Reaguje na każdy bodziec. Niektóre rodzaje wody pięknie krystalizują (źródlane, górskie), inne nie…
        Co ciekawe, podlewanie roślin wodą o zmienionej strukturze skraca czas dojrzewania roślin i dodatnio wpływa na ich wartość (więcej mikroelementów).
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: messages from water ;) 21.02.14, 23:03

          > Woda ma szczególne właściwości fizyczne i chemiczne. Nikt z naukowców nie potra
          > fi wyjaśnić dlaczego objętość wody zwiększa się przy ujemnej temperaturze, a zm
          > niejsza przy dodatniej (wszystkie inne substancje, gdy jest zimno zawsze się ku
          > rczą).

          1. Gal, bizmut, krzem, germanium - te pierwiastki mają większą gęstość w formie cieczy, w stosunku do ciała stałego.
          2. Naturalnie woda również zmniejsza swoja objętość w ujemnych temperaturach. Jak inne ciała stałe.

          Poza tym jest jedyną na Ziemi substancją występującą w trzech stanach sk
          > upienia: ciekłej, gazowej, stałej.

          3. Taaaa, jasne.

          > Dlaczego ma największe napięcie powierzchniowe spośród wszystkich cieczy?'
          4. Taaa, szkoda tylko że rtęć ma napięcie ponad 5 razy większe.

          > Dlaczego jest najsilniejszym na Ziemi rozpuszczalnikiem?
          5. Znalazło byś mnóstwo substancji i mieszanin które rozpuszczają o rzędy wielkości lepiej...


          > Woda ma pamięć. Przyswaja i zapamiętuje każde oddziaływanie. (Wiadomo jak, nie
          > wiadomo dlaczego.)
          6. Wreszcie przechodzimy do konkretów.

          Proszę o sprawdzalne dowody PAMIĘCI wody.
          • ijonaa.tichy czepiasz sie 21.02.14, 23:19
            g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

            >
            > > Woda ma szczególne właściwości fizyczne i chemiczne. Nikt z naukowców nie
            > potra
            > > fi wyjaśnić dlaczego objętość wody zwiększa się przy ujemnej temperaturze
            > , a zm
            > > niejsza przy dodatniej (wszystkie inne substancje, gdy jest zimno zawsze
            > się ku
            > > rczą).
            >
            > 1. Gal, bizmut, krzem, germanium - te pierwiastki mają większą gęstość w formie
            > cieczy, w stosunku do ciała stałego.

            Doprawdy? :)
            Szkoda, że nie występują do tego w trzech stanach skupienia:)

            > 2. Naturalnie woda również zmniejsza swoja objętość w ujemnych temperaturach. J
            > ak inne ciała stałe.

            Doprawdy? :)
            Naturalnie jak się zapełni cały słoik wodą, zakręci i wstawi do zamrażalnika to słoik nie pęknie? Naturalnie ;)

            > Poza tym jest jedyną na Ziemi substancją występującą w trzech stanach sk
            > > upienia: ciekłej, gazowej, stałej.
            >
            > 3. Taaaa, jasne.

            :-)

            > > Dlaczego ma największe napięcie powierzchniowe spośród wszystkich cieczy?
            >
            > 4. Taaa, szkoda tylko że rtęć ma napięcie ponad 5 razy większe.
            >
            > > Dlaczego jest najsilniejszym na Ziemi rozpuszczalnikiem?
            > 5. Znalazło byś mnóstwo substancji i mieszanin które rozpuszczają o rzędy wielk
            > ości lepiej...

            Wątpię :)
            Do tego woda - co najważniejsze - jest wszędzie. W odróżnieniu od wszystkich wyżej wymienionych, w tym rtęci. Na co komu ta rtęć :) Jest groźna i toksyczna ;)

            >
            >
            > > Woda ma pamięć. Przyswaja i zapamiętuje każde oddziaływanie. (Wiadomo jak
            > , nie
            > > wiadomo dlaczego.)
            > 6. Wreszcie przechodzimy do konkretów.
            >
            > Proszę o sprawdzalne dowody PAMIĘCI wody.

            Takie na papierze? :)
            Masaru Emoto wykonał szereg zdjęć wody poddanej różnym zabiegom - wpływowi fal elektromagnetycznych, emocji itp. Jest tego mnóstwo w sieci:
            www.youtube.com/results?search_query=masaru+emoto&sm=12
            • ijonaa.tichy eksperyment z ryżem:) 21.02.14, 23:21


              Proponuję wykonać samodzielnie ;)
              Ja jako niewierny Tomasz, mam go już za sobą ;)

              Woda z ryżem, której "nienawidziłam" zaczęła gnić i "krwawić" :(
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: czepiasz sie 21.02.14, 23:51

              > Doprawdy? :)
              > Szkoda, że nie występują do tego w trzech stanach skupienia:)

              No i? Nie ma to związku z faktem że napisałaś nieprawdę.

              > Doprawdy? :)
              > Naturalnie jak się zapełni cały słoik wodą, zakręci i wstawi do zamrażalnika to
              > słoik nie pęknie? Naturalnie ;)

              Proponuję mniej youtuba a więcej książek. Nauczysz się czytać ze zrozumieniem. Woda w stanie stałym zmniejsza objętość wraz z temperaturą.


              > Masaru Emoto wykonał szereg zdjęć wody poddanej różnym zabiegom - wpływowi fal
              > elektromagnetycznych, emocji itp. Jest tego mnóstwo w sieci:

              A można coś z peer reviewed magazine?
              Bo na YT to ja znajdę ludzi którzy wierzą w boskie ufoludki i wklęsłą ziemię. Odnoszenie się do YT jako źródła zasadniczo dyskredytuje JAKĄKOLWIEK teorię.

              Pozdrawiam.
              • ijonaa.tichy Re: czepiasz sie 22.02.14, 00:08
                g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                >
                > > Doprawdy? :)
                > > Szkoda, że nie występują do tego w trzech stanach skupienia:)
                >
                > No i? Nie ma to związku z faktem że napisałaś nieprawdę.
                >
                > > Doprawdy? :)
                > > Naturalnie jak się zapełni cały słoik wodą, zakręci i wstawi do zamrażaln
                > ika to
                > > słoik nie pęknie? Naturalnie ;)
                >
                > Proponuję mniej youtuba a więcej książek. Nauczysz się czytać ze zrozumieniem.
                > Woda w stanie stałym zmniejsza objętość wraz z temperaturą.
                >

                Więcej siedzę w książkach. Ale dzięki za poradę;)
                Tobie proponuję czytać ze zrozumieniem:) Woda kiedy zamarza zwiększa objętość:)
                Odwrotnie jak większość cieczy i substancji.

                > > Masaru Emoto wykonał szereg zdjęć wody poddanej różnym zabiegom - wpływow
                > i fal
                > > elektromagnetycznych, emocji itp. Jest tego mnóstwo w sieci:
                >
                > A można coś z peer reviewed magazine?
                > Bo na YT to ja znajdę ludzi którzy wierzą w boskie ufoludki i wklęsłą ziemię. O
                > dnoszenie się do YT jako źródła zasadniczo dyskredytuje JAKĄKOLWIEK teorię.

                Oj, widzę kolejny "materialista". Masaru Emoto jest naukowcem, nie oszołomem.
                Pracuje w Głównym Instytucie Badawczym IHM ;)

                en.wikipedia.org/wiki/Masaru_Emoto
                pl.wikipedia.org/wiki/Masaru_Emoto

                > Pozdrawiam.
                Wzajemnie:)
                I zdjątko na dobranoc ...

                https://www.masaru-emoto.net/image/landt_thumb_2.jpg
                • system.tzw.edukacji Re: czepiasz sie 22.02.14, 10:24
                  > Oj, widzę kolejny "materialista". Masaru Emoto jest naukowcem, nie oszołomem.
                  > Pracuje w Głównym Instytucie Badawczym IHM ;)

                  „Instytucie badawczym”, który sam sobie założył, kiedy znudziły mu się stosunki międzynarodowe i postawił się zająć się wpływem ludzkich emocji na wodę.

                  Wpływ ludzkich emocji na wodę… litości! Nie rozumiem, po cholerę wyznajesz te bzdury. To Ci coś daje?

                  PS Jeszcze co do słowa „instytut” – otóż słowo to nie jest objęte żadnymi restrykcjami (tak jak np. słowo „uniwersytet”). Każdy może założyć sobie firmę bądź organizację pozarządową i nazwać ją instytutem, tak w każdym razie jest w Polsce. Stary trick: swoje „instytuty” mają i psychoterapeuci, i szpece od „medycyny” naturalnej, i działacze społeczni. Oczywiście robi się to tylko po to, żeby wywołać skojarzenia z nauką, która mimo wszystko nadal pewnym autorytetem w społeczeństwie się cieszy.
                  • ijonaa.tichy Re: czepiasz sie 22.02.14, 12:30
                    Myślę, że eksperyment z ryżem udowodnił wpływ emocji ma wodę.
                    • system.tzw.edukacji Re: czepiasz sie 22.02.14, 13:03
                      > Myślę, że eksperyment z ryżem udowodnił wpływ emocji ma wodę.

                      A ja myślę, że to zwykłe oszustwo bądź przypadek, natomiast pan Emoto powinien powtórzyć swój cudowny eksperyment w warunkach kontrolowanych. Pojedyncze eksperymenty są mało miarodajne, miarodajne są dopiero wielokrotne replikacje.
                      • ijonaa.tichy Re: czepiasz sie 22.02.14, 15:09

                        Żadne oszustwo.
                        Wielu ludzi wykonywało eksperyment, w tym ja.
                        Widać że rezultaty są podobne.
                        • system.tzw.edukacji Re: czepiasz sie 22.02.14, 15:20
                          > Żadne oszustwo.
                          > Wielu ludzi wykonywało eksperyment, w tym ja.
                          > Widać że rezultaty są podobne.

                          Dziwię się wobec tego, że nie pociągniesz tego dalej: udowodnienie wpływu emocji na ryż bądź wodę to nie byle co. Byłaby to rewolucja w nauce, wymagająca całkowitej zmiany naszego myślenia o naturze emocji, wody i ryżu. Do dzieła!
                          • ijonaa.tichy Re: czepiasz sie 22.02.14, 15:27

                            Emoto już to zrobił.
                            Nie będę wyważać otwartych drzwi.
                            • system.tzw.edukacji Re: czepiasz sie 22.02.14, 16:09
                              > Emoto już to zrobił.

                              Udowodnił w swoim instytucie, że ryż w wodzie, do której mówi się „dziękuję”, wolniej gnije niż w wodzie, do której się mówi „ty głupku!”? Muszę przyznać, że jest to dość znaczne odkrycie. Mam nawet przypuszczenie, czemu społeczność naukowa go nie uznaje: trzeba by pisać chemię i biologię na nowo, a to dość pracochłonne…
                              • ijonaa.tichy Re: czepiasz sie 22.02.14, 16:14
                                Nowatorzy i odkrywcy zawsze na początku byli zwalczani.
                                Patrz: Tesla. Taki los.
                                • system.tzw.edukacji Re: czepiasz sie 22.02.14, 17:31
                                  > Patrz: Tesla.

                                  Galileusz, Newton, Einstein, Planck, Feynman, Emoto.
                                  • ijonaa.tichy Re: czepiasz sie 22.02.14, 18:04
                                    Co za wyliczanka. Na siłę chcesz mu umniejszyć.
                                    I po co? :-) działa w swojej dziedzinie; jak sam mówi, w oparciu o nauki kulturowe.
                                    • system.tzw.edukacji Re: czepiasz sie 22.02.14, 23:54
                                      > Na siłę chcesz mu umniejszyć.
                                      > I po co? :-) działa w swojej dziedzinie; jak sam mówi, w oparciu o nauki kulturowe.

                                      Ponieważ jest pseudonaukowcem i oszustem, a takich ludzi należy zwalczać, i to z wielu powodów.

                                      Ponadto nie jest prawdą, że p. Emoto „działa w swojej dziedzinie”, ponieważ jego tzw. odkrycia stoją w jawnej sprzeczności z naszą dotychczasową wiedzą, musimy wybierać: albo wiedza zgromadzona dotychczas w ramach fizyki, chemii i biologii jest prawdziwa i rzetelna, albo wiedza zgromadzona przez p. Emoto w ramach jego wodnego instytutu. Jedno z drugim pogodzić się nie da.
                                      • ijonaa.tichy Re: czepiasz sie 23.02.14, 17:42

                                        Oszustem?
                                        To pokaż gdzie oszukał. Zdjęcia spreparowal czy co?
                              • kalllka Re: czepiasz sie 22.02.14, 17:49
                                Chodziło o tzw "gorące emocje ", tzwedukacji.
                                Tak np, ryż zanurzony w gorącej( zakochanej w nim wodzie) szybciej absorbuje -> pęcznieje.
                                Podobnie zreszta z ciałem. Ono tez pęcznieje. A w wannie wypiera tyle gorącej wody ile samo wazy. ..więc widzisz-: emoto miał racje:|
                            • czoklitka Re: czepiasz sie 24.02.14, 18:38
                              >Emoto już to zrobił.

                              A jaką masz pewność, że Emoto nie dodał do jednego słoiczka czegoś, co przyspiesza procesy gnilne?
                              • czoklitka Re: czepiasz sie 24.02.14, 18:38
                                skoro naocznie wierzysz
                              • ijonaa.tichy Re: czepiasz sie 24.02.14, 19:19

                                Wiem że ja niczego takiego nie dodałam.
                                • czoklitka Re: czepiasz sie 24.02.14, 19:35
                                  Mam jeszcze pytanie - czy byłaś szczera w stosunku do tych słoiczków?

                                  > Wiem że ja niczego takiego nie dodałam.
                                  a tak, nie zauważyłam wcześniejszego wpisu
                                  • czoklitka Re: czepiasz sie 24.02.14, 19:59
                                    może warto spróbować skłamać słoiczkom?
                                    poza tym, jaką masz pewność, że chodzi jednak o emocje, a nie o znaczenie słowa?
                                    • ijonaa.tichy Re: czepiasz sie 24.02.14, 20:19
                                      Nie wiem po co kłamać.

                                      Nie wiem w jaki sposób to działa. Może po prostu słowa niosą taki a nie inny ładunek emocjonalny, wypowiadane od setek lat przez tysiące ust z podobną (emocjonalną) intencją.
                                      Nie wiem - ale widać rezultaty ...
                                      • czoklitka Re: czepiasz sie 24.02.14, 21:04
                                        > Nie wiem po co kłamać.

                                        choćby po to, aby stwierdzić, czy:

                                        > słowa niosą taki a nie inny ładunek emocjonalny

                                        czyli, czy słowa i ładunek emocjonalny idą w parze.
                                        • ijonaa.tichy Re: czepiasz sie 24.02.14, 21:09
                                          Tylko nie sądzę abym potrafiła wymówić słowo "nie lubię cię" jednocześnie przy tym promieniując miłością ;)
                                          To chyba niewykonalne. Jesteśmy już tak a nie inaczej zaprogramowani od dziecka.
                                          • czoklitka Re: czepiasz sie 24.02.14, 21:15
                                            >Tylko nie sądzę abym potrafiła wymówić słowo "nie lubię cię"

                                            no popatrz, a aktorzy potrafią. :D
                                            • ijonaa.tichy Re: czepiasz sie 24.02.14, 21:18
                                              Możliwe. Ja nie :)
                                              Znasz jakiegoś, to poproś o eksperyment;)
                                              • czoklitka Re: czepiasz sie 24.02.14, 21:39
                                                >Znasz jakiegoś, to poproś o eksperyment;)

                                                Właśnie Ty powinnas się bardziej postarać, a nie ja!
                                                W końcu to nie ja propaguję tutaj podejście "z otwartym umysłem". :)
                                                • ijonaa.tichy Re: czepiasz sie 24.02.14, 22:17
                                                  To twój pomysł z aktorami, ja nikogo takiego nie znam.
                                                  Czego by to zresztą dowiodło? Tylko tego, że niektórzy ludzie potrafią wypowiadać pewną frazę z intencją przeciwną do jej przyjętego znaczenia. Niczego więcej :) Psu na buty taki eksperyment ;)
                                                  • czoklitka Re: czepiasz sie 24.02.14, 22:36
                                                    > Czego by to zresztą dowiodło? Tylko tego, że niektórzy ludzie potrafią wypowiad
                                                    > ać pewną frazę z intencją przeciwną do jej przyjętego znaczenia.

                                                    A co z ryżem? Nie wiadomo, jak zareaguje ryż. Może się obrazi....



                                                  • ijonaa.tichy Re: czepiasz sie 24.02.14, 22:52
                                                    Nie wiem, możliwe. Zapytaj go o to.
                                                  • czoklitka Re: czepiasz sie 24.02.14, 23:23
                                                    > Nie wiem, możliwe. Zapytaj go o to.

                                                    Na zakończenie jeszcze zaproponuję, aby sprawdzić wpływ niewerbalnie wyrażanych emocji na procesy zachodzące w słoiczkach. Dobranoc.
                                                  • ijonaa.tichy Re: czepiasz sie 24.02.14, 23:28
                                                    To sprawdź swoje, ja swoje. Dobranoc. Dziś gwiazdek nie wklejam ;)
        • margot_may Re: messages from water ;) 22.02.14, 05:01
          Nie no skąd. Nie nabijam się. To ciekawe dowiedzieć się, ze istnieja ludzie, którzy wierzą, ze jak pada deszcz, to tak naprawdę są siki mamuta, albo kupa carycy Katarzyny. Noszenie ze sobą parasolki zyskuje nowy wymiar. A pójście na basen musi byc bardzo ryzykowne. Właściwie po co brać prysznic przed? :D. Nikt przeciez nie sprawdza, gdzie ta woda była wcześniej i co robiła.

          Czy macie jakieś tajemne sposoby na sprowokowanie amnezji u wody? Podobno alkohol działa dobrze na utratę wspomnień. Piwny prysznic? Lampka koniaku do wanny?
          • ijonaa.tichy Re: messages from water ;) 22.02.14, 14:58
            Po tym, co z ciebie wychodzi wnioskuję iż woda w twym ciele jest zgniła. Nie wiem czy jest na to rada.
            • margot_may Re: messages from water ;) 22.02.14, 20:48
              Niewykluczone. Rosną sobie na polu zgniłe warzywa, nasiąkają wodą, która przenika do gruntu albo jezior i jest pobierana do wodociągów, wprost do mojego kranu.

              Rozumiem, że powiedzenie komuś, że jest z wody ze zgniłych warzyw to waszym zdaniem okropna obelga?
              • ijonaa.tichy Re: messages from water ;) 22.02.14, 21:04
                Uważasz że cię chciałam obrazić?

                w świetle teorii - patrz film, czyste serce i modlitwa itp ma moc oczyszczania wody.
                Podobnie jak srebrne i złote naczynia.
          • kalllka Re: messages from water ;) 22.02.14, 17:59
            Wiesz, ze są ludzie uczuleni na wodę?
            Zmoczeni np majowym deszczem czuja ból i musza niezwłocznie wytrzeć się do sucha. Każda kropla to cierpienie.
            Ciekawe za co " tele"..woda ukarala ich tak niehumanitarna przypadłością.
            • ijonaa.tichy Re: messages from water ;) 22.02.14, 18:09
              Bo to źli ludzie byli.
    • magadanskaya Miałam o tym na studiach 22.02.14, 11:25
      kolega zaprosił kiedyś na wykład chłopaczka, który studiuje psychotronikę (tak, jest taki kierunek studiów w Warszawie). Też nam te bzdury opowiadał. To było nawet ciekawe, dopóki nie pokazał swojego indeksu, gdzie jednymi z wpisanych przedmiotów były astrologia i tarot :D No ludzie.... Też kiedyś chciałam iść do Hogwartu ;P
      • ijonaa.tichy Re: Miałam o tym na studiach 22.02.14, 12:41
        Ciekawe...
        Ale ten to przynajmniej sam napisał pracę dyplomową na studiach?
        Czy z tych cwaniur wyręczających się mądrzejszymi? :-D
        • magadanskaya Re: Miałam o tym na studiach 22.02.14, 15:54
          kie?
          A skąd ja mam wiedzieć?
          Raz gościa na oczy widziałam.
          • ijonaa.tichy Re: Miałam o tym na studiach 22.02.14, 16:09

            Tak tylko pytam. Czasem daje się w człowieku wyczuć brak uczciwości w tak zasadniczej sprawie.
            nie wiem po co takim ludziom studia w ogóle. Oszustom pieprzonym.
      • system.tzw.edukacji Re: Miałam o tym na studiach 22.02.14, 13:11
        > kolega zaprosił kiedyś na wykład chłopaczka, który studiuje psychotronikę (tak,
        > jest taki kierunek studiów w Warszawie)

        > indeksu, gdzie jednymi z wpisanych przedmiotów były astrologia i tarot :D

        O cholera… o.0
        • narfi Re: Miałam o tym na studiach 22.02.14, 13:30
          ...no i jeszcze jeden cytacik, ktory podobno nie moze istniec, poniewaz pochodzi z Wikipedii:

          From Wikipedia, the free encyclopedia

          For the ancient Greek epic poem about Telegonus, see Telegony.

          Telegony is a discredited theory in heredity, holding that offspring can inherit the characteristics of a previous mate of the female parent; thus the child of a widowed or remarried woman might partake of traits of a previous husband. Although popular in the 19th century, this view is inconsistent with our current understanding of heredity and genetics. Experiments on several species failed to prove any evidence that offspring would inherit any character from their mother's previous mates,[1] and the idea was also rejected based on a statistical investigation of parent-offspring resemblance in human families.[2]

          According to Encyclopedia Britannica, telegony is now classed as superstition.[3]

          Encyclopedia Britannica - krotko i wezlowato . Telegony is classed as superstition.
          Jak dla mnie, wystarczy.
        • magadanskaya Re: Miałam o tym na studiach 22.02.14, 15:57
          :D niezłe, co?

          I taką śmieszną różdżkę przyniósł wtedy.
          To było jednorazowe, podejrzewam, że władze wydziału nic nie wiedziały o takowym "wykładzie", bo byłaby ostra jazda. Zwłaszcza biorąc pod uwagę ekhm... specyfikę mojej uczelni :P
          • ijonaa.tichy Re: Miałam o tym na studiach 22.02.14, 16:17
            A pamiętasz jak się nazywał? Ustalimy jego wersję ;)
    • akle2 Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 22.02.14, 23:11
      Ale te dziewice to tylko dla prawiczków i to po ślubie, prawda? No bo inaczej to byłoby mocno niesprawiedliwie.
    • fiigo-fago omg 23.02.14, 03:51
      Brednie do kwadratu. Woda jest cząsteczką fizyczną złożona z wodoru i tlenu. Bardzo prosta - H2O. Nie ma w tym układzie nigdzie miejsca na zapisanie jakiejkolwiek informacji w naszych 3 wymiarach. Na poziomie kwantowym (gdzie mamy dodatkowe 7 fizycznych wymiarów) też nie ma powodu by przypuszczać że gdzieś zapisywane są informacje o cząsteczkach z jakimi zetknęła się woda, bo zbudowana ona jest ze zwyczajnych kwarków, leptonów, itd.- standard jak i reszta pierwiastków. Następną poszlaką sugerującą iż ta teoria to brednia jest ta iż woda na Ziemi od tylu miliardów lat jest we wtórnym obiegu, że potomstwo takiej dziewicy powinno wyskakiwać z niej w niepokalanym poczęciu po wypiciu szklanki wody, i być może powinno mieć jeszcze rogi, bo kozioł ostatni sikał do strumienia. ;) A tak bardziej serio, to gdyby woda miała jakieś źródło przechowywania informacji, to naukowcy pokusiliby się o wysnucie naukowej teorii gdzie jest ta informacja, i ile może pomieścić. A na samej Ziemi przez tyle miliardów lat i wtórnym obiegu wody, tych informacji byłoby strasznie wiele – bo woda niemal z całej Hydrosfery ma kontakt z niemal wszystkim co jest na powierzchni Ziemi. Niema też żadnych powtórzonych eksperymentów naukowych potwierdzających tą tezę, że woda „zapamiętuje” cokolwiek, nie mówcą już o tym że zapamiętuje „wszystko”. Gdyby zapamiętywała dużo, to już w naszych komputerach zamiast dysków magnetycznych czy SSD mielibyśmy dyski na wodę. ;) Ale ludzi łatwo zmanipulować, wystarczy jeden z drugim autorytet (choćby sąsiadka wiedząca co się na dzielnicy dzieje) ;)) , i człowiek bez pomyślunku wierzy w każdą głupotę.
      • system.tzw.edukacji Re: omg 23.02.14, 08:54
        > Brednie do kwadratu. Woda jest cząsteczką fizyczną złożona z wodoru i tlenu.
        > Bardzo prosta - H2O. Nie ma w tym układzie nigdzie miejsca na zapisanie jakiejkolwiek
        > informacji w naszych 3 wymiarach.

        Jak więc wyjaśnisz fakt, że ryż doktora Emoto dłużej zachował świeżość w wodzie, której mówił codziennie „dziękuję”, niż w wodzie, którą wyzywał od głupców?
        • fiigo-fago Re: omg 23.02.14, 13:19
          Sugerujesz że woda biegle rozumie język japoński, który jest ponoć bardzo trudny do opanowania? ;))
          • fiigo-fago Re: omg 23.02.14, 13:20
            p.s. ale w piśmie też rozumie? ;)
            • ijonaa.tichy Re: omg 23.02.14, 21:48
              Zdaje się, że rozumie język emocji :)
              • fiigo-fago Re: omg 24.02.14, 03:39
                Czyli jak puszczę focha do mineralnej to odgazuje się cała czy coś? ;)
        • ijonaa.tichy Re: omg 23.02.14, 17:37

          no właśnie, a ty jak to wyjaśnisz?
          Ci, którzy wykonali eksperyment otrzymali podobny rezultat.
          • fiigo-fago Re: omg 24.02.14, 03:40
            ijonaa.tichy napisała:
            > no właśnie, a ty jak to wyjaśnisz?
            > Ci, którzy wykonali eksperyment otrzymali podobny rezultat.

            Ale jacy „Ci”? W jakimś fachowym i szanowanym naukowym magazynie gdzieś te wyniki są opisane?
      • fuzja_jadrowa Re: omg 23.02.14, 09:49
        > Niema też
        > żadnych powtórzonych eksperymentów naukowych potwierdzających tą tezę, że woda
        > „zapamiętuje” cokolwiek, nie mówcą już o tym że zapamiętuje „wszystko”.

        A mnie interesuje, jak ijonaa - jako zwolenniczka homeopatii - wytłumaczy fakt, że woda w tabletkach homeopatycznych „zapamiętuje” wyłącznie działania pożądane substancji wyjściowej, efektów ubocznych już nie. Zdecydujmy się, czy woda zapamiętuje wybiórczo (i dlaczego w tym przypadku akurat to, co pozytywne?), czy zapamiętuje wszystko.
        • system.tzw.edukacji Re: omg 23.02.14, 10:00
          > A mnie interesuje, jak ijonaa - jako zwolenniczka homeopatii - wytłumaczy fakt,
          > że woda w tabletkach homeopatycznych „zapamiętuje” wyłącznie działania
          > pożądane substancji wyjściowej

          Mówią do niej, do wody, miłe rzeczy, jak sądzę. Swoją drogą teoria dra Mokoto znajduje potwierdzenie także w polskiej piosence biesiadnej:

          O, dobra rzeko,
          O mądra wodo.
          Wiedziałaś gdzie stopy znużone prowadzić
          Gdy sił już było brak.


          Było brak… <tańczy>

          PS Aha, jeszcze do leczenia schorzeń wszelakich tudzież im zapobiegania doskonale nadają się wody: strukturalna (profesora dra hab. Michała Tombaka) oraz wodorowana (dra Jana Pokrywki).
        • six_a Re: omg 23.02.14, 10:39
          to jest bardzo proste, temu właśnie służą te rozcieńczenia, ruguje się działania niepożądane i zostawia działania żadne, które dają efekt placebo.

          mnie to interesuje, jakim cudem z tego słoiczanego eksperymentu wynika coś o wodzie, a nie akurat o ryżu, słoiku czy brudnej gąbce, którą słoik był myty.
          • system.tzw.edukacji Re: omg 23.02.14, 11:59
            > mnie to interesuje, jakim cudem z tego słoiczanego eksperymentu wynika coś o
            > wodzie, a nie akurat o ryżu, słoiku czy brudnej gąbce, którą słoik był myty.

            I skąd słoik wiedział, że akurat do niego kierowana była dana wypowiedź, stały blisko siebie.

            Ale cóż, jestę sceptykię i dla mnie jedyne słoiki, jakie mogą zareagować na słowa „ty głupcze”, to studenty z prowincji.
            • ijonaa.tichy Re: omg 23.02.14, 21:46
              U mnie nie stały blisko siebie :)
              Do każdego, poza tym, przemawia się oddzielnie :)

              Ech, ja to z Mickiewicza jestem...
              "Czucie i wiara silniej mówią do mnie, niż mędrca szkiełko i oko" ;)
              • system.tzw.edukacji Re: omg 23.02.14, 23:36
                > Ech, ja to z Mickiewicza jestem...
                > "Czucie i wiara silniej mówią do mnie, niż mędrca szkiełko i oko" ;)

                Licentia poetica.
          • nudzimisie_strasznie Re: omg 23.02.14, 15:37
            six_a napisała:

            >
            > mnie to interesuje, jakim cudem z tego słoiczanego eksperymentu wynika coś o wo
            > dzie, a nie akurat o ryżu, słoiku czy brudnej gąbce, którą słoik był myty.
            >
            A mnie, co urodzi ryż w wyniku tego eksperymentu. Obstawiam, ofc, murzyna.
            • ijonaa.tichy Re: omg 23.02.14, 21:47
              Negatywnie nastawionych ludzi szybko gniją... i woda i ryż ;)
          • ijonaa.tichy Re: omg 23.02.14, 21:45
            Dziękuję, że i ty, kochana, pomagasz w osiągnięciu 300 postów ;)

            Masz w nagrodę zdjęcie wodnej struktury, której powiedziano coś miłego :)

            https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQx4o8sTmmU0aWO0Fi77QBLlrrdOEUPg2qUPMIdXpVsN-qw4TiY
            • six_a Re: omg 23.02.14, 22:01
              > Masz w nagrodę zdjęcie wodnej struktury, której powiedziano coś miłego :)
              o możesz spróbować przemawiać do płatków śniegu, zobaczym, czy zgnijom.

              gdybyśmy ewętualnie nie dotarli do 300, to zawsze możesz napisać, że wątek był eksperymentem.
              • ijonaa.tichy Re: omg 23.02.14, 22:14
                Tutaj chyba każdy jest.
                a nie? :)
        • salsadura Re: omg 23.02.14, 23:43
          Za tą kasę też zapamiętałabym wszystko ;)

          Im Jahr 2012 wurden in Deutschland Homöopathika für 453 Mio. Euro umgesetzt; das entspricht acht Prozent aller rezeptfreien Arzneimittel. Davon wurden 24 % von einem Arzt oder Heilpraktiker verordnet, 76 % wurden direkt vom Anwender in der Apotheke gekauft.
          • ijonaa.tichy Re: omg 23.02.14, 23:51
            Prosimy, łaskawczynię, o tłumaczenie :-)
            • salsadura Re: omg 24.02.14, 00:19
              Bardzo proszę :):

              W Niemczech w 2012 roku leki homeopatyczne były realizowane na 453 mln euro, co odpowiada ośmiu procent wszystkich leków wydawanych bez recepty. Spośród nich 24% zostało przepisanych przez lekarza lub bioterapeutę, 76% zostało zakupionych bezpośrednio przez użytkownika w aptece.

              Warto wiedzieć, że w De leki homeopatyczne są refundowane. To, co dodatkowo wciskają pacjentom "lekarze homeopaci" (tytuł chroniony prawem), woła o pomstę do nieba.
              Rynek jest, a jak widać, głupich nie sieją.
              • ijonaa.tichy Re: omg 24.02.14, 18:01
                Dzięki :)
                Ale jakbyś nie zauważyła to nie jest wątek o homeopatii :)
                • salsadura Re: omg 24.02.14, 18:50
                  Bezpośrednio nie, ale jeśli według Ciebie "woda zapamiętuje", to homeopatię też powinnaś przyjąć na klatę :D.
                  • ijonaa.tichy Re: omg 24.02.14, 19:21

                    Bynajmniej :)
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: omg 24.02.14, 19:27
                    Nie, bo tu inaczej pamięta. Tu chodzi o dziewice i murzynów - taka szczególna, wybiórcza pamięć, rozumiesz...
      • ijonaa.tichy Re: omg 23.02.14, 21:39
        Ja, w odróżnieniu od ciebie, nie mam zamkniętego umysłu.

        Skład chemiczny wody nie zmienia się - to prawda.
        Zmienia się jednak jej struktura. Na przykład kiedy zamarza.
        Nie ma dwóch identycznie wyglądających płatków śniegu :) Czy to nie cud?

        A tak
        > bardziej serio, to gdyby woda miała jakieś źródło przechowywania informacji, to
        > naukowcy pokusiliby się o wysnucie naukowej teorii gdzie jest ta informacja, i
        > ile może pomieścić.

        Może właśnie teraz zaczynają to robić?
        Nie wiemy wszystkiego. Dlaczego ci, którzy starają się inaczej podejść do tematu wyzywani są od oszołomów i oszustów?

        ie ma w tym układzie nigdzie miejsca na zapisanie jakiejko
        > lwiek informacji w naszych 3 wymiarach. Na poziomie kwantowym (gdzie mamy dodat
        > kowe 7 fizycznych wymiarów) też nie ma powodu by przypuszczać że gdzieś zapisyw
        > ane są informacje o cząsteczkach z jakimi zetknęła się woda, bo zbudowana ona j
        > est ze zwyczajnych kwarków, leptonów, itd.- standard jak i reszta pierwiastków.

        Nie możesz wiedzieć, gdzie na to może być miejsce...
        Wielu mechanizmów możemy zwyczajnie nie znać, ani nie mieć odpowiednich narzędzi do pomiarów itp. itd.
        • six_a Re: omg 23.02.14, 22:08
          >Nie możesz wiedzieć, gdzie na to może być miejsce...
          jak na razie, to nie wiadomo czy, a nie gdzie.
          a jak czegoś nie wiadomo, to najlepiej snuć wymysły. na przykład o tym, jakim cudem jest nieistnienie dwóch identycznych płatków śniegu. rewelka. to spróbuj znaleźć dwa identyczne jabłka.
          • ijonaa.tichy Re: omg 23.02.14, 22:16
            No właśnie! Nie ma dwóch identycznych jabłek! :)
            jak i ludzi, kotów, komarów czy ...
            a one wszystkie są z wody, z WODY :)
            czy to o czymś nie świadczy? :)
            • six_a Re: omg 23.02.14, 22:25
              > czy to o czymś nie świadczy? :)
              tak, świadczy o wierze czystej i niezłomnej. jedni w boga, inni w wodę. jeden czort, pszę pani.
            • six_a Re: omg 23.02.14, 22:25
              może czoś jednak nie jest z wody, czokolwiek. piasek na przykład.
              • ijonaa.tichy Re: omg 23.02.14, 22:37
                Nie, no co ty;) Wszystko zawiera choć ociupinę wody. Wszystko ;)
                Nawet benzyna. Bo nie paliłaby sie w innym wypadku ;)
        • system.tzw.edukacji Re: omg 23.02.14, 23:21
          > Ja, w odróżnieniu od ciebie, nie mam zamkniętego umysłu.

          https://i.imgur.com/XVE39Sk.jpg?1

          > Nie wiemy wszystkiego.
          > Wielu mechanizmów możemy zwyczajnie nie znać, ani nie mieć odpowiednich narzędzi
          > do pomiarów itp. itd.

          No właśnie, a ignorancję jak świat światem wykorzystują rozmaici szarlatani, wypełniając luki w zgromadzonej wiedzy swoim woo-woo. Kiedyś nie znaliśmy mechanizmów pogodowych, nie mieliśmy odpowiednich narzędzi do pomiarów itp. itd. – i wówczas szarlataneria pracowicie wypełniała te luki gadaniną o gromowładnym Zeusie czy usiłowała wywoływać opady tańcami rytualnymi. Tak to działało od wieków.

          Zawsze ostatecznym argumentem ludzi Twojego pokroju są banalne obserwacje o niedoskonałości aparatu naukowego, z czego oczywiście wprost ma wynikać, że rację mają szarlatani. Nie widzę tu logiki.

          Zresztą, pal licho tego żółtego oryginała, niech sobie przemawia do słoików z ryżem, ile dusza woła. To ostatecznie niezbyt szkodliwe szaleństwo. Prawdziwe kłopoty bowiem zaczynają w momencie, w którym ludzie jego pokroju, tacy jak np. Ashkar czy Gerson, zaczynają „leczyć” ludzi z raka czy innych chorób. Ten proceder już taki nieszkodliwy nie jest.
          • ijonaa.tichy Re: omg 23.02.14, 23:48
            O, wkleiłeś zdjęcie tego okropnego człowieka ...

            >
            > No właśnie, a ignorancję jak świat światem wykorzystują rozmaici szarlatani, wy
            > pełniając luki w zgromadzonej wiedzy swoim woo-woo. Kiedyś nie znaliśmy mechani
            > zmów pogodowych, nie mieliśmy odpowiednich narzędzi do pomiarów itp. itd. ̵
            > 1; i wówczas szarlataneria pracowicie wypełniała te luki gadaniną o gromowładny
            > m Zeusie czy usiłowała wywoływać opady tańcami rytualnymi. Tak to działało od w
            > ieków.

            Znowu sugerujesz jakoby Emoto był oszustem, szarlatanem czy jakimś innym "zaklinaczem deszczu". Tymczasem zajął się od badaniem wody w nowoczesnym laboratorium czy robieniem jej zdjęć.
            To spora różnica, nie sądzisz?
            Nie mam dziury w mózgu; lubię wiedzieć, co się dzieje nowego w różnych dziedzinach.


            > Zawsze ostatecznym argumentem ludzi Twojego pokroju są banalne obserwacje o nie
            > doskonałości aparatu naukowego, z czego oczywiście wprost ma wynikać, że rację
            > mają szarlatani. Nie widzę tu logiki.

            Jacy znowu szarlatani?? ;)
            Emoto, jak pisałam, posługuje się baardzo nowoczesnym sprzętem, w baardzo nowoczesnej Japonii.
            O Emoto: "Zaczął badać zagadki wody po zetknięciu się z MRA, Analizatorem Rezonansu Magnetycznego, w USA" i dalej: "Twierdzi, że ludzkie emocje mają ogromny wpływ na wodę. Mają to potwierdzać sfotografowane pod mikroskopem kryształy wody" ;)
            W czym oszukuje? Preparuje te fotografie czy jak?
            Mnie się te jego dociekania wydają nowatorskie i inspirujące ...
            Może właśnie przyczynią się do odkrycia czegoś nowego?

            Bardziej szkodliwe od tego sympatycznego Japończyka są, imo, osoby pokroju Randiego.
            • six_a Re: omg 24.02.14, 00:00
              >Emoto, jak pisałam, posługuje się baardzo nowoczesnym sprzętem, w

              ryżem i słoikiem?:)
              • ijonaa.tichy Re: omg 24.02.14, 00:03
                Jaśminowym ryżem zamkniętym w słoik z suuuper nowoczesnego szkła :)
            • system.tzw.edukacji Re: omg 24.02.14, 07:42
              > O, wkleiłeś zdjęcie tego okropnego człowieka ...

              Cóż, domyślam się, że w Twoim środowisku nie jest szczególnie lubiany: niejeden już stracił przy nim swoje cudowne moce.

              > Nie mam dziury w mózgu; lubię wiedzieć, co się dzieje nowego w różnych dziedzinach.

              A mnie się wydaje, że jesteś trollem i masz z nas wszystkich teraz niezły ubaw.
              • ijonaa.tichy Re: omg 24.02.14, 18:24
                Nie. Randi może i niektórych słusznie wykpiwa, ale jego materialistyczny sznyt mnie odstręcza.
                Potem więcej napiszę, na telefonie trudno;)
                • system.tzw.edukacji Re: omg 24.02.14, 20:00
                  > Nie. Randi może i niektórych słusznie wykpiwa, ale jego materialistyczny sznyt
                  > mnie odstręcza.

                  Wykpiwa!? Żądam atencji dla tego wybitnego człowieka! Akurat „wykpienie” pseudonaukowców i szarlatanów jest wyjątkowo łatwym zadaniem, trudniej dokonać pełnej demistyfikacji, dojść do tego, na czym konkretnie polega trick, gdzie dokładnie jest przekłamanie – a James Randi ma na tym polu liczne sukcesy (jest także przy okazji świetnym mówcą i publicystą, niepozbawionym bynajmniej kąśliwego poczucia humoru, ale nie to jest najważniejsze, takich ludzi jest na pęczki).

                  > Potem więcej napiszę, na telefonie trudno;)

                  Chętnie posłucham, co masz do powiedzenia w sprawie „materialistycznego sznytu” Randiego, cokolwiek to oznacza.
                  • ijonaa.tichy Re: omg 24.02.14, 21:07
                    Ode mnie nie doczekasz się dla niego uznania. Nigdy :)

                    Nie chcę nawet wnikać wnikać w jego demistyfikacje. Większość zapewne słuszna.
                    Ale... też weź pod uwagę, że przed takimi jak on natura nie odkrywa swoich tajemnic ;)
                    Wykpić i ośmieszyć można wszystko.

                    Tu masz dwa filmy o energii "chi", czy jak tam ją nazwać. Randi i jemu podobni nie uznają jej istnienia i za wszelką cenę, chwytając się zaiste podłych środków, starają się udowodnić że nie istnieje.



                    Tu masz film autorstwa niejakiego Derrena Borwna, kolejnego okropnego faceta, który "stara się" udowodnić, że podpalenie gazety za pomocą tej energii to oszustwo.



                    Napisałam to w cudzysłowie, gdyż widać, wyraźnie, że Mag z Jawy naprawdę tą energią dysponuje i używa jej do leczenia ludzi.
                    Pan Derren pokazuje zaś, że podpalić gazetę można zapalić RÓWNIEŻ za pomocą nitrogliceryny czy tam czego ... Owszem, można. Jeśli się nie potrafi posługiwać wewnętrzną energią, to się inaczej nie da. I tyle :)
                    Nie wiem czy ci odpiszę na twoje uwagi odnośnie, bo wydaje mi się że w tym temacie nie dojdziemy do porozumienia ;) Może w innym tak.
                    • system.tzw.edukacji Re: omg 24.02.14, 21:30
                      > chwytając się zaiste podłych środków, starają się udowodnić że nie istnieje.

                      To nie jest tak do końca, ponieważ nie da się udowodnić nieistnienia. You can’t prove a negative. Można natomiast z powodzeniem udowodnić, że w danym wypadku jest to mistyfikacja. I na tym też zjadł zęby Randi. O podłości jego środków nic mi nie wiadomo. Owszem, raczej się z oszustami specjalnie nie lituje, ale czy to jest podłe? Ci ludzie właśnie na to zasługują. Równie dobrze można zarzucać podłość kanarom w tramwaju, skoro ujawnią gapowicza.

                      > podpalenie gazety za pomocą tej energii to oszustwo.

                      Podpalanie gazety za pomocą energii Qi to, jak się domyślasz, najprawdopodobniej oszustwo, ale jeśli nie, to przecież facet zawsze może udowodnić swoje moce w warunkach kontrolowanych (i przy okazji zgarnąć milion dolarów!) – w czym problem?

                      A trick z podpaleniem gazety wygląda na przedszkole w stosunku do tego, co współcześnie wyczyniają iluzjoniści. Zobacz, jakimi mocami dysponuje Shawn Farquhar!

                      > Nie wiem czy ci odpiszę na twoje uwagi odnośnie, bo wydaje mi się że w tym temacie
                      > nie dojdziemy do porozumienia ;)

                      Sądzę, że nie dojdziemy, natomiast bardziej na dyskusji z Tobą zależy mi na promowaniu idei, w które wierze. A nuż któryś użytnik zechce zainteresować się szerzej omawianą tematyką podczas lektury forum.
                      • ijonaa.tichy Re: omg 24.02.14, 22:13
                        system.tzw.edukacji napisał:

                        > To nie jest tak do końca, ponieważ nie da się udowodnić nieistnienia.
                        Można natomiast z powodzeniem udowodni
                        > ć, że w danym wypadku jest to mistyfikacja. I na tym też zjadł zęby Randi. O po
                        > dłości jego środków nic mi nie wiadomo. Owszem, raczej się z oszustami specjaln
                        > ie nie lituje, ale czy to jest podłe? Ci ludzie właśnie na to zasługują. Równie
                        > dobrze można zarzucać podłość kanarom w tramwaju, skoro ujawnią gapowicza.
                        >

                        No to niech pojedzie do Maga z Jawy czy tego pana poniżej i udowodni, że oszukują ... tfu: mistyfikują.
                        Że Mag włożył coś do tej gazety uprzednio itp. Ten pierwszy do niego nie przyjedzie, bo mu na takich "dowodach" nie zależy. Do tego poniżej też się może przejechać ...



                        Nie wiem tylko czy zaryzykuje stratę tylu pieniędzy :)
                        Poza ty zgoda, że nie da się udowodnić "nieistnienia". Tzn. nawet jeśli będę miała proroczy sen, to nie liczę na to, że ktoś mi uwierzy że go miałam, jeśli się spełni.
                        Podobnie nie da się dowieść istnienia telepatii and so on, ale to nie znaczy że one nie istnieją. Nie sposób dowieść ich istnienia i tyle. Tylko tyle :)


                        > Podpalanie gazety za pomocą energii Qi to, jak się domyślasz, najprawdopodobnie
                        > j oszustwo, ale jeśli nie, to przecież facet zawsze może udowodnić swoje moce w
                        > warunkach kontrolowanych (i przy okazji zgarnąć milion dolarów!) – w czy
                        > m problem?

                        Problem w tym, że mu nie zależy na pieniądzach ;) To skromny człowiek; chodzi mu o co innego. I to widać.
                        (On nie z tego cechu ...)
                        Na filmie widać, że zmartwił się tym, kiedy drzazga raniła kobietę w czoło. I snem, w którym przyśnił mu się jego zmarły mistrz, ostrzegający przed zdradzaniem tajemnic swego cechu profanom. Od tamtej pory nie dał się już nikomu nagrać i zdaje się, nie przyjmuje nowych uczniów na nauki. Jest taka książka "Mag z Jawy" autorstwa pewnego Greka, jego dawnego ucznia. Nie czytałam, ale mam zamiar; może jeszcze czegoś się dowiem ;)

                        > A trick z podpaleniem gazety wygląda na przedszkole w stosunku do tego, co wspó
                        > łcześnie wyczyniają iluzjoniści. Zobacz, jakimi mocami dysponuje Shawn Farquhar!

                        No ale to są triki, nic więcej.
                        Wiem, że są spryciarze, którzy udając że robią coś innego potrafią ściągnąć na oczach tłumów zegarek z ręki delikwenta ;)

                        > Sądzę, że nie dojdziemy, natomiast bardziej na dyskusji z Tobą zależy mi na pro
                        > mowaniu idei, w które wierze. A nuż któryś użytnik zechce zainteresować się sze
                        > rzej omawianą tematyką podczas lektury forum.

                        Mam pewne zrozumienie dla tej misji :) Aczkolwiek nie rozumiem zawziętości z jaką jest realizowana ;)
                        • system.tzw.edukacji Re: omg 24.02.14, 22:38
                          > Problem w tym, że mu nie zależy na pieniądzach ;) To skromny człowiek; chodzi
                          > mu o co innego. I to widać.

                          Myślę, że chodzi mu głównie o sławę i uznanie.

                          > No ale to są triki, nic więcej.

                          Jedyna różnica jest taka, że oni nie okłamują ludzi. Ci Twoi robią te same tricki, z tym że twierdzą, że to moce.

                          > Mam pewne zrozumienie dla tej misji :) Aczkolwiek nie rozumiem zawziętości z
                          > jaką jest realizowana ;)

                          Dlatego, że – wspominałem wcześniej – wynajdujesz stosunkowo nieszkodliwe przykłady.

                          > Podobnie nie da się dowieść istnienia telepatii and so on, ale to nie
                          > znaczy że one nie istnieją. Nie sposób dowieść ich istnienia i tyle. Tylko tyle :

                          Dałoby się dowieść istnienia telepatii, gdyby istniała. Nietrudno zaprojektować taki eksperyment. Nie da się natomiast udowodnić, że telepatia nie istnieje, tyle że ciężar dowodu i tak spoczywa na zwolennikach tezy o istnieniu: skoro telepatia istnieje, weźcie delikwenta mającego tę zdolność i pokażcie jego moce w kontrolowanym eksperymencie. To dość łatwe… tylko tylko, że niestety coś takiego jak telepatia (niemal na pewno) nie istnieje.
                          • ijonaa.tichy Re: omg 24.02.14, 23:01
                            system.tzw.edukacji napisał:

                            > > Problem w tym, że mu nie zależy na pieniądzach ;) To skromny człowiek; ch
                            > odzi
                            > > mu o co innego. I to widać.
                            >
                            > Myślę, że chodzi mu głównie o sławę i uznanie.

                            Najwyraźniej nie - przestał szukać rozgłosu.


                            > > No ale to są triki, nic więcej.
                            >
                            > Jedyna różnica jest taka, że oni nie okłamują ludzi. Ci Twoi robią te same tric
                            > ki, z tym że twierdzą, że to moce.

                            A kto okłamuje z przytoczonych przeze mnie panów?
                            Emoto preparuje zdjęcia? Dosypuje czego do ryżu aby szybciej zgnił?
                            Mag z Jawy oszukuje że ma gorące ręce, które potrafią pomóc? itp.
                            NIE WIDZĘ ABY W CZYMKOLWIEK KŁAMALI.


                            > > Mam pewne zrozumienie dla tej misji :) Aczkolwiek nie rozumiem zawziętośc
                            > i z
                            > > jaką jest realizowana ;)
                            >
                            > Dlatego, że – wspominałem wcześniej – wynajdujesz stosunkowo nieszk
                            > odliwe przykłady.

                            Nieszkodliwe w tym przypadku = "wyzute z oszustwa".

                            > > Podobnie nie da się dowieść istnienia telepatii and so on, ale to
                            > nie
                            > > znaczy że one nie istnieją. Nie sposób dowieść ich istnienia i tyle. Tylk
                            > o tyle :
                            >
                            > Dałoby się dowieść istnienia telepatii, gdyby istniała. Nietrudno zaprojektować
                            > taki eksperyment. Nie da się natomiast udowodnić, że telepatia nie istnieje, t
                            > yle że ciężar dowodu i tak spoczywa na zwolennikach tezy o istnieniu: skoro tel
                            > epatia istnieje, weźcie delikwenta mającego tę zdolność i pokażcie jego moce w
                            > kontrolowanym eksperymencie. To dość łatwe… tylko tylko, że niestety coś
                            > takiego jak telepatia (niemal na pewno) nie istnieje.
                            >

                            Ktoś tam robił już takie doświadczenia, i wyszło że coś jest z nią na rzeczy. Tzn. osoby połączone ze sobą jakoś emocjonalnie (to się nazywa bliskość) potrafiły z większym prawdopodobieństwem zgadnąć kto do nich dzwoni.
                            Myślę że jej nie da się dowieść tak w 100% bo nie pojawia się na zawołanie i tyle.
                            Kto ma przeczucia i prorocze sny, wie iż takie posiada, nie musi nic nikomu dowodzić.
                            • system.tzw.edukacji Re: omg 24.02.14, 23:15
                              > NIE WIDZĘ ABY W CZYMKOLWIEK KŁAMALI.

                              Widocznie robią to sprytnie.

                              > Ktoś tam robił już takie doświadczenia, i wyszło że coś jest z nią na rzeczy.
                              > Tzn. osoby połączone ze sobą jakoś emocjonalnie (to się nazywa bliskość) potrafiły
                              > z większym prawdopodobieństwem zgadnąć kto do nich dzwoni.

                              Ktoś tam mógł się kopnąć w obliczeniach i pomylić przypadek z prawidłowością, nie zapewnić podwójnie ślepej próby, nie rozpoznać oszustwa czy wreszcie – sfałszować badania pod tezę. Dlatego właśnie takie eksperymenty trzeba replikować.

                              > Myślę że jej nie da się dowieść tak w 100% bo nie pojawia się na zawołanie i tyle.

                              W takim wypadku w ogóle się nie da tego zbadać.

                              > Kto ma przeczucia i prorocze sny, wie iż takie posiada, nie musi nic nikomu dowodzić.

                              No ja miałem co najmniej kilka razy takie sny. Zwykłe podświadome kojarzenie faktów, ot co. Nie ma tu żadnej tajemnicy.
                              • ijonaa.tichy Re: omg 24.02.14, 23:31
                                system.tzw.edukacji napisał:

                                > > NIE WIDZĘ ABY W CZYMKOLWIEK KŁAMALI.
                                >
                                > Widocznie robią to sprytnie.

                                Uparty jesteś :)

                                > > Ktoś tam robił już takie doświadczenia, i wyszło że coś jest z nią na rze
                                > czy.
                                > > Tzn. osoby połączone ze sobą jakoś emocjonalnie (to się nazywa bliskość)
                                > potrafiły
                                > > z większym prawdopodobieństwem zgadnąć kto do nich dzwoni.
                                >
                                > Ktoś tam mógł się kopnąć w obliczeniach i pomylić przypadek z prawidłowością, n
                                > ie zapewnić podwójnie ślepej próby, nie rozpoznać oszustwa czy wreszcie –
                                > sfałszować badania pod tezę. Dlatego właśnie takie eksperymenty trzeba repliko
                                > wać.

                                Nie jeden raz je robiono, zdaje się.

                                > > Myślę że jej nie da się dowieść tak w 100% bo nie pojawia się na zawołani
                                > e i tyle.
                                >
                                > W takim wypadku w ogóle się nie da tego zbadać.

                                Kiepsko się nadaje - to prawda.

                                > > Kto ma przeczucia i prorocze sny, wie iż takie posiada, nie musi nic niko
                                > mu dowodzić.
                                >
                                > No ja miałem co najmniej kilka razy takie sny. Zwykłe podświadome kojarzenie fa
                                > któw, ot co. Nie ma tu żadnej tajemnicy.
                                >

                                Wcale nie. Chyba że u ciebie.
                                U mnie zgadało się miejsce, osoba, sytuacja. Nie mogłam wcześniej sobie tego wymyślić ani przewidzieć - życie mi to samo przyniosło.
                                • system.tzw.edukacji Re: omg 24.02.14, 23:45
                                  > U mnie zgadało się miejsce, osoba, sytuacja. Nie mogłam wcześniej sobie tego
                                  > wymyślić ani przewidzieć - życie mi to samo przyniosło.

                                  Cóż, jeżeli wiele szczegółów się zgadza, to jest to rzeczywiście dziwne. Ale cóż, mogła śnić Ci się podobna sytuacja, a brakujące szczegóły umysł uzupełnił sobie sam – i pojawiło się wspomnienie snu, który wcale Ci się nie przyśnił. Czy nie jest to racjonalniejsze wyjaśnienie?
                                  • ijonaa.tichy Re: omg 24.02.14, 23:57
                                    system.tzw.edukacji napisał:

                                    > > U mnie zgadało się miejsce, osoba, sytuacja. Nie mogłam wcześniej sobie t
                                    > ego
                                    > > wymyślić ani przewidzieć - życie mi to samo przyniosło.
                                    >
                                    > Cóż, jeżeli wiele szczegółów się zgadza, to jest to rzeczywiście dziwne. Ale có
                                    > ż, mogła śnić Ci się podobna sytuacja, a brakujące szczegóły umysł uzupełnił so
                                    > bie sam – i pojawiło się wspomnienie snu, który wcale Ci się nie przyśnił
                                    > Czy nie jest to racjonalniejsze wyjaśnienie?
                                    >

                                    Nie, takich snów nie da się wyjaśnić racjonalnie.
                                    • system.tzw.edukacji Re: omg 25.02.14, 00:12
                                      > Nie, takich snów nie da się wyjaśnić racjonalnie.

                                      Widzę, że masz zaufanie do swojego umysłu. :) Czyli co? twierdzisz, że przewidziałaś treść wydarzeń, zanim te miały miejsce? Przyznasz, że „brzmi to w tym momencie bynajmniej dziwnie”, jak mawia p. Monika.
                                      • ijonaa.tichy Re: omg 25.02.14, 00:23
                                        system.tzw.edukacji napisał:

                                        > > Nie, takich snów nie da się wyjaśnić racjonalnie.
                                        >
                                        > Widzę, że masz zaufanie do swojego umysłu. :) Czyli co? twierdzisz, że przewidz
                                        > iałaś treść wydarzeń, zanim te miały miejsce? Przyznasz, że „brzmi to w t
                                        > ym momencie bynajmniej dziwnie”, jak mawia p. Monika.
                                        >
                                        Jak już, to do swojej, bynajmniej, świadomości. Jednakie, jak bynajmniej podejrzewam, pan Randi, do swojej ;)
                                        Tak, widziałam kilka takich sytuacji we śnie. Kto sam tego nie ma, nie pojmie :P I nie uwierzy :P
                                    • stokrotka_a Re: omg 25.02.14, 08:59
                                      ijonaa.tichy napisała:

                                      > Nie, takich snów nie da się wyjaśnić racjonalnie.

                                      Da się. Możemy nie znać tego wyjaśnienia, ale wszystko ma racjonalne wytłumacznie, nawet nieracjonalne zachowania człowieka. ;-)
          • ijonaa.tichy Re: omg 23.02.14, 23:55
            Dla ciebie też znalazłam fajną gwiazdkę:

            https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQd_ARp245nsrvWlGd3s-uHtF8zbm2-jpxQhGTBgRTvo8ckJlbb0w
            • ijonaa.tichy Re: omg 24.02.14, 00:02
              Zapomniałam napisać, że może dzięki takim ludziom jak Emoto lepiej ZROZUMIEMY NATURĘ ŚWIATA i JEGO PRAWA :) Nawet jeśli te dociekania nie doprowadzą do jakiś wiekopomnych odkryć i wynalazków typu prąd czy żarówka ;)
              • system.tzw.edukacji Re: omg 24.02.14, 20:13
                > Zapomniałam napisać, że może dzięki takim ludziom jak Emoto lepiej ZROZUMIEMY
                > NATURĘ ŚWIATA i JEGO PRAWA :)

                Zwłaszcza w zakresie psychologii społecznej. :)
                • ijonaa.tichy Re: omg 24.02.14, 20:20
                  Ty się na tym lepiej znasz :)
        • fiigo-fago Re: omg 24.02.14, 04:16
          >Nie ma dwóch identycznie wyglądających płatków śniegu :) Czy to nie cud?

          Nie jest to żaden cud. Znaczy nie jest dla ludzi którzy zdają sobie sprawę z istnienia takiego "cudu" jak mikroskop, pod którym można „odkryć” że cząsteczki wody z których powstają kryształki lodu (zlepione - zwane śniegiem) zawierają też wszelakie zanieczyszczenia które wpływają na losowy przyrost kryształów, a co za tym idzie na zróżnicowanie płatków śniegu. Brzytwa Okhama się kłania, następny "cud" do odkrycia przez grono zwolenników tej teorii. ;)

          > Może właśnie teraz zaczynają to robić?

          O tych bzdurnych (bo nielogicznych) hipotezach już dawno temu słyszałem, i jakoś brak postępów w dyskach twardych na wodę. ;)

          > Nie możesz wiedzieć, gdzie na to może być miejsce...
          Wielu mechanizmów możemy zwyczajnie nie znać, ani nie mieć odpowiednich narzędzi do pomiarów itp. itd.

          Owszem, racja że nie wiemy sporej części o otaczającym nas wszechświecie. Ale to nie oznacza by naiwnie wierzyć we wszystko co przeczytamy na necie/zobaczmy w TV, bo samo to że brak nam wiedzy o wszystkim nie oznacza iż w ogóle nasza cywilizacja nie posiada wiedzy o niczym. To że nie można dowieść nieistnienia wróżek, bo praktycznie nie można dowieść nieistnienia wszystkiego, jak i zresztą istnienia, nie oznacza że musimy pomijać naukę by wierzyć w każdą bzdurę.
          Zrobiłaś choć jeden eksperyment który przekonał Cię do tej teorii? Powtórzyłaś potem eksperyment? A gdy zrobiłaś ten powtórny eksperyment, spytałaś fachowców od fizyki/chemii o naukowe wyjaśnienie?
          Znając życie oglądnęłaś pewnie debilny filmik na YT, gdzie ktoś posłużył się autorytetem w postaci „naukowcy, profesor, w instytucie” , albo od razu: „amerykańscy naukowcy” ;), i zachłysnęłaś się, bo ciekawe. A że głupie, to nie szkodzi, bo nie rozróżniasz że głupie.
          Możesz mi wierzyć, że mam bardzo otwarty umysł (vide moja dyskusja o Świecie jako symulacji), ale do naukowych rzeczy podchodzę naukowo, bo wypowiadając się autorytatywnie na tematy w których się nie jest otrzaskanym łatwo wyjść na głupca. Znasz się dobrze na fizyce, biologii i chemii? Znasz metody naukowych badań? Robiąc te eksperymenty wnioskuje że tak, przecież nie leciałabyś bez tego na forum by wyjść na głupią. ;)
          Ja tych wszystkich eksperymentów nie robiłem, bo nie jestem w tych dziedzinach aż tak dobry, i pozostanę przy „wierzeniach” naukowego świata (nie mylić z durnymi lub cwanymi jednostkami nie zasługującymi na miano naukowca) że ta hipoteza to bzdeta nie oparta na żadnych potwierdzonych naukowo obserwacjach, a „dowody” na niby potwierdzenie tej tezy są zwyczajnie głupie – vide moje wytłumaczenie z płatkiem śniegu – tłumaczące raczej debilizm wyprowadzających tą hipotezę i kompletny brak znajomości mechaniki świata (zwanej nauką).
    • stokrotka_a Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 24.02.14, 11:22
      ijonaa.tichy napisała:

      > Słyszeliście może o zjawisku telegonii?

      Telegonia jest jak teologia, ktora traktuje o rzeczach nieistniejacych. Ludzie sa w stanie uwierzyc w dowolnie niedorzeczne bzdury.
      • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 24.02.14, 18:05
        Może bzdury, może coś w tym jest. Zrobię wywiad u hodowców, może się czegoś konkretnego dowiem.
        • stokrotka_a Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 24.02.14, 18:20
          Możesz się dowiedzieć, że niektórzy hodowcy wierzą w różne gusła, ale to żaden dowód na to, że gusła nie są gusłami. Zrób eksperyment samodzielnie. Jeśli prześpisz się z Murzynem, a po roku z białym i urodzi ci się czarne lub kolorowe dziecko, to dowiedziesz prawdziwości tej "teorii". A jeśli nie jesteś dziewicą, to znajdź jakąś w celu dokonania tego eksperymentu.
        • czoklitka Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 24.02.14, 18:30
          >Zrobię wywiad u hodowców, może się czegoś konkretnego dowiem.

          Z niecierpliwością oczekuję na informacje w tej sprawie.
          • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 24.02.14, 18:35

            A nie pomogłabys mi w badaniach? :)
            • czoklitka Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 24.02.14, 18:52
              Poszukaj sobie w regulaminach FCI i związku kynologicznego, pogugluj - wpisz jakąś frazę, nie wiem, np. krycie rasowej suki nierasowym psem. Powinnaś coś znaleźć. Ja w ciągu najbliższych dwóch tygodni mam spotkanie z wiceprezesem jednego z oddziałów związku kynologicznego i nie omieszkam podpytać się o te "mity".
              • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 24.02.14, 19:16

                Ok
                • czoklitka Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 24.02.14, 19:23
                  >Ok

                  Mam się potem tą wiedzą tu podzielić?
                  • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 24.02.14, 20:22
                    Możesz do mnie n@pisać.
                    • czoklitka Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 24.02.14, 21:43
                      Czy publicznie, w tym wątku, też mogę?
                      • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 24.02.14, 22:18
                        Możesz, ale ja sprawdzę czy nie oszukujesz ;)
                        Tzn. też się do tych hodowców - tak czy siak - odezwę ;) Ciekawe co z tego wyniknie :)
                        • czoklitka Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 24.02.14, 22:28
                          >Tzn. też się do tych hodowców - tak czy siak - odezwę ;) Ciekawe co z tego wyniknie :)

                          OK ;)
                          Więc która z nas, jako pierwsza, napisze, co wie? ;)
                          • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 24.02.14, 22:51
                            Ty pierwsza.
        • stokrotka_a Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 25.02.14, 08:52
          ijonaa.tichy napisała:

          > Może bzdury, może coś w tym jest. Zrobię wywiad u hodowców, może się czegoś kon
          > kretnego dowiem.

          Moim zdaniem szkoda czasu na bzdury, ale jeśli się dowiesz i jeśli będą to informacje wiarygodne, to daj znać.
    • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 24.02.14, 18:32

      Może sama zrób. Nie jestem zwierzęciem, aby w tak bezduszny sposób na sobie eksperymentować.
      Myślę że poczekam na odpowiedzi hodowców :)
      • system.tzw.edukacji Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 24.02.14, 20:12
        > Myślę że poczekam na odpowiedzi hodowców :)

        Zrób jeszcze kwerendę u Aborygenów australijskich – lud ten posiadł Mądrość, z której my, zeświecczeni, materialistyczni Europejczycy, powinniśmy czerpać pełnymi garściami.
        • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 24.02.14, 20:23
          Na razie nie wybieram się do Australii, ale sobie zapiszę w kajeciku z planami. Dzięki za sugestię :)
          • system.tzw.edukacji Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 24.02.14, 20:32
            > Na razie nie wybieram się do Australii, ale sobie zapiszę w kajeciku z planami.

            Wystarczy zainteresować się odrobinę New Agem i niektórymi modalnościami psychoterapeutycznymi (zwłaszcza dwiema, których nazw ze strachu przed oskarżeniami o monotematyczność nie wymienię) – tam wpływy intelektualne Aborygenów australijskich są bardzo silne.
            • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 24.02.14, 20:45
              :)

              Nie, nie. Ja wolę osobiście. Mam coś z niewiernego Tomasza.
              • system.tzw.edukacji Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 24.02.14, 20:52
                > Nie, nie. Ja wolę osobiście. Mam coś z niewiernego Tomasza.

                Błogosławieni, którzy widzieli, a nie uwierzyli.
                • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 24.02.14, 21:10
                  :D

                  Nie są błogosławieni oni ci, a zwyczajnie ślepi ... ;)
                  • system.tzw.edukacji Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 24.02.14, 21:39
                    > Nie są błogosławieni oni ci, a zwyczajnie ślepi ... ;)

                    No nie są ślepi, bo widzieli! Rzecz w tym, że nasze zmysły robią nas, ludzi, często w konia. I w ogóle umysł. Złudzenia optyczne to najpospolitszy przykład.
                    • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 24.02.14, 22:20
                      Owszem, to prawda.
                      Przyznajesz zatem, że zmysły Randiego mogą go czasem robić w konia :)
                      • system.tzw.edukacji Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 24.02.14, 22:41
                        > Przyznajesz zatem, że zmysły Randiego mogą go czasem robić w konia :)

                        To dotyczy każdego człowieka. Randi nie jest bogiem: imają się go choroby (w tym, niestety, dość poważne), dopadła go starość i tak dalej. Ma nieprzeciętne zdolności, jest bystrzejszym obserwatorem niż większość ludzi oraz ma większą wiedzą o sztucę iluzji. Tylko tyle i aż tyle.

                        Ale tak, błędy poznawcze dotyczą także i jego, z pewnością.
                        • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 24.02.14, 22:51
                          system.tzw.edukacji napisał:

                          >
                          > Ale tak, błędy poznawcze dotyczą także i jego, z pewnością.
                          >

                          Tyle chciałam usłyszeć ;)
      • stokrotka_a Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 25.02.14, 08:54
        ijonaa.tichy napisała:

        > Może sama zrób. Nie jestem zwierzęciem, aby w tak bezduszny sposób na sobie eks
        > perymentować.

        A bezduszne zwierzęta eksperymentują na sobie?

        > Myślę że poczekam na odpowiedzi hodowców :)

        Czekaj, czekaj, może się doczekasz. ;-)
    • salsadura Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 25.02.14, 00:20
      Otworzyłaś szampana ;)?
      • ijonaa.tichy Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 25.02.14, 00:25
        Jestem chwilowo niepijąca;)
        • salsadura Re: Telegonia, kult dziewictwa a współczesny świa 25.02.14, 00:37
          To chociaż chwilowo potańcz :).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka