Dodaj do ulubionych

Jak zrozumiec Faceta?

22.08.04, 21:25
Witam!
Moi Drodzy bardzo prosze o Wasze rady spostrzezenia na temat jak zrozumiec
faceta w kwestii tego co On czuje. Znamy sie od ponad roku, mowi mi ze mu na
mnie zalezy ale nie umi powiedziec mi ze mnie kocha, poza tym czuje ze to ja
bardziej jestem zaanagazowana, czy taki zawiazek ma szanse? Od kilku miesiecy
pracuje poza moim wojewodztwem i widzimy sie tylko raz w miesiacu. Powazne
rozmowy na teamt naszego zwiazku na niewiele pomagaja po kilku dniach jest to
samo! Kiedys powiedzial mi ze bardzo zawiodl sie w przeszlosc na Kobietach,
tyle tylko dlaczego po roku znajomosci nie moze zaufac mi moze to ja zyje
zludzeniami i czas zrozumiec ze nie jestem Ta kobieta, a moze nas łaczy tylko
seks tyle ze ja inaczej mysle i wyobrazam sobie nie wiadomo jakie uczucie
miedzy nami...moi przyjaciele mowia mi ze On jest zbyt pewny mnie i nie
wyjdzie mi to na dobre ale jak to zmienic -prosze o Wasze rady! Pozdarwiam
cieplutko


Obserwuj wątek
    • borsuczyca Re: Jak zrozumiec Faceta? 22.08.04, 21:37
      jak facet jest zbyt pewny kobiety z którą jest, to na ogół jemu to nie wychodzi
      na dobre
      • she_chameleon Re: Jak zrozumiec Faceta? 22.08.04, 21:58
        Jej też - dopóki się nie opamieta.
    • panidanka Re: Jak zrozumiec Faceta? 22.08.04, 21:40
      po roku?
      chyba żartujesz sobie lub kpisz z uczestników tego forum.
      • optymistka25 Re: Jak zrozumiec Faceta? 22.08.04, 21:48
        Jeszcze raz powtarzam po roku!
        • pajacek Re: Jak zrozumiec Faceta? 22.08.04, 21:59
          A spytalas sie go czy nie jest zonaty przypadkiem? :-)

          PaJacek
          • panidanka Re: Jak zrozumiec Faceta? 22.08.04, 22:03
            pajacek napisał:

            > A spytalas sie go czy nie jest zonaty przypadkiem? :-)
            >
            > PaJacek

            aale on może skłamaać, albo powiedzieć, że zona jest gruba i go nie rozumie :)
            • pajacek Re: Jak zrozumiec Faceta? 22.08.04, 22:04
              W przypadku tego pierwszego to podlaczyc go do testera prawdomownosci
              najpierw.. a w przypadku tego drugiego to juz wiadomo co robic... nogo za pas i
              zwiewac :)

              PaJacek
              • panidanka Re: Jak zrozumiec Faceta? 22.08.04, 22:10
                pajacek napisał:

                > W przypadku tego pierwszego to podlaczyc go do testera prawdomownosci
                > najpierw.. a w przypadku tego drugiego to juz wiadomo co robic... nogo za pas
                i
                >
                > zwiewac :)
                >

                a maasz taki tester?
                pożyczysz w razie co?
                > PaJacek
        • panidanka Re: Jak zrozumiec Faceta? 22.08.04, 22:01
          optymistka25 napisała:

          > Jeszcze raz powtarzam po roku!

          nooo
          umiem czytać i wyczytałam, że "po roku" to może być co najwyżej prorok :)
          czyli...po polsku...prognozowanie co będzie za następny rok :)))

          trzym się optymistko!!!

          danka pesymistka na 50% w pozznawaniu Facetów
    • optymistka25 Re: Jak zrozumiec Faceta? 22.08.04, 22:03
      Nie nie jest zonaty tego jestem pewna. Pozdrawiam!
    • pajacek Re: Jak zrozumiec Faceta? 22.08.04, 22:09
      Mysle, ze facet jest wygodnicki i zawsze ma furtke w tym zwiazku... Nie
      powiedzial Ci, ze Ciebie kocha bo i tak mu sie oddalas... A jak bedzie chcial
      oddejsc to Ci powie, "ze przeciez nigdy nie powiedzial, ze Cie kocha, wiec o
      soo chodzi?" Ciekawe co teraz porabia w tym innym wojewodztwie? Moze tym samym
      mami inna? Oczywiscie, nie zyczcze tego, ale... Chyba musisz jasno postawic
      sprawe co chcesz i czego oczekujesz, i uzyskac od niego jasna deklaracje...
      Inaczej IMHO szkoda czasu..

      PaJacek
      • panidanka Re: Jak zrozumiec Faceta? 22.08.04, 22:13
        pajacek napisał:

        ale... Chyba musisz jasno postawic
        > sprawe co chcesz i czego oczekujesz, i uzyskac od niego jasna deklaracje...
        > Inaczej IMHO szkoda czasu..
        >
        > PaJacek


        no właśnie
        czego ONA może oczekiwać?
        jak młoda to...
        mężaa i dzieckaa
        i ....dom i meble i wczasy i....
        jaki normalny facet teraz w Polsce jej to zagwaraantuje, co nazywa się jaak M.
        np. mieszkaanie :)))
        M jak mamona
        M jaak..ach
        do diabła z taką miłością

        d.
        • pajacek Re: Jak zrozumiec Faceta? 22.08.04, 22:22
          panidanka napisała:

          >
          > no właśnie
          > czego ONA może oczekiwać?
          > jak młoda to...
          > mężaa i dzieckaa
          > i ....dom i meble i wczasy i....
          > jaki normalny facet teraz w Polsce jej to zagwaraantuje, co nazywa się jaak
          M.
          > np. mieszkaanie :)))
          > M jak mamona
          > M jaak..ach
          > do diabła z taką miłością

          Zaraz, zaraz... dlaczego robisz z facetow woly robocze w czasach kiedy same
          zadacie tych samych praw i wiekszosci wypadkow takie macie? Nie sadzisz, ze
          budowanie i bycie w zwiazku detrminuje, aby do wszystkiego dochodzic wspolnie?
          IMHO troska o druga strone poiwnna byc obustronna i dzieki temu da sie dojsc do
          wszystkiego i to wspolnie... Natomiast jesli jedna strona ma harowac nad
          zwiazkiem, a druga udawac to poprostu jest chore i nie nic warte.

          Problem optymistki jest wlasnie taki, ze zaczela zdawac sobie sprawe, ze ona
          daje z siebie wszystko gdyz jej zalezy, ale partner tylko markuje to ze chce
          sie z nia zwiazac... Jak dla mnie to szkoda jej nerwow i czasu.. Do nieczego
          jej to nie doprowadzi oprocz problemow psychicznych.

          PaJacek
          • panidanka Re: Jak zrozumiec Faceta? 22.08.04, 22:32
            pajacek napisał:

            z taką miłością
            >
            > Zaraz, zaraz... dlaczego robisz z facetow woly robocze w czasach kiedy same
            > zadacie tych samych praw i wiekszosci wypadkow takie macie? Nie sadzisz, ze
            > budowanie i bycie w zwiazku detrminuje, aby do wszystkiego dochodzic
            wspolnie?
            > IMHO troska o druga strone poiwnna byc obustronna i dzieki temu da sie dojsc
            do
            >
            > wszystkiego i to wspolnie...

            ten "wykład" partnerstwa to dla mnie?


            Natomiast jesli jedna strona ma harowac nad
            > zwiazkiem, a druga udawac to poprostu jest chore i nie nic warte.

            no, to współczesny aksjomat partnerstwa chyba

            >
            > Problem optymistki jest wlasnie taki, ze zaczela zdawac sobie sprawe, ze ona
            > daje z siebie wszystko

            czas, ciało i uczucie na literkę m?
            a co z resztą?

            >gdyz jej zalezy, ale partner tylko markuje to ze chce
            > sie z nia zwiazac... Jak dla mnie to szkoda jej nerwow i czasu.. Do nieczego
            > jej to nie doprowadzi oprocz problemow psychicznych.
            >

            zależy jej na czym?
            na wzajemności?
            a może niech "poćwiczy" trochę, póki czas na to" miłość bezinteresowną,
            czyli...daję, ale...NIE WYMUSZAM REWANŻU
            sama wtedy odkryje , bez naszych rad, na czym tak naprawde jej zależy

            danka
            > PaJacek
      • optymistka25 Do Pajacek 22.08.04, 22:14
        Witam!
        Jezeli myslisz ze nasz zwiazek opiera sie tylko na seksie to sie mylisz, łacza
        nas wspolne problemy, rozmowy, wycieczki ale ja ciagle czuje sie mu obca,
        problem w tym ze usiwadamiam sobie ze chyba nie jestem ta kobieta z ktora chce
        byc tak na zawsze, choc On jest dla mnie tym Facetam...to bardzo jest przykre i
        bolesne dla mnie! Pozdrawiam cieplutko!
        • pajacek Re: Do Pajacek 22.08.04, 22:33
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=15123030&a=15124493 Drugi
          fragment odnosi sie do Ciebie... :-)

          PaJacek
        • panidanka Re: Do Pajacek 22.08.04, 22:34
          optymistka25 napisała:

          ! Pozdrawiam cieplutko!

          i teraz dopiero ja rozumiem...postawę twojego faceta
          jesteś "za ciepła" dla...potencjalnej konkurencji
    • haniballecter123 Re: Jak zrozumiec Faceta? 22.08.04, 22:23
      Moze jemu chodzi o to ze ty jestes narazie przejsciowa jego kobieta w zyciu a
      jak pozna kogos to wtedy jej powie ze ja kocha. ASle to bardzo dziwne po roku
      czasu nie powiedzial ci czegos takiego.Moze sie wstydzi?(moze nie jestescie
      sobie na tyle bliscy i moze on tego nie umie powiedziec)
      • optymistka25 Re: Jak zrozumiec Faceta? 22.08.04, 22:31
        Obawiam sie wlasnie tego najgorszego ze jestem przejsciowa kobieta w jego zyciu
        tyle ze ja tego nie umiem dostrzec tak aby skonczyc ten zwiazek...nie mam chyba
        na tyle sily i za duzo jest we mnie uczucia do niego!
        • haniballecter123 Re: Jak zrozumiec Faceta? 22.08.04, 22:33
          Czasem pomaga inny facet nawet na chwile w tym aby zrozumiec co jest zlego w
          twoim obecnym zwiazki i on potrafi cie z niego wyciagnac.Ale jak rozmawialiscie
          szczerze i on nie potrafi czegos takiego z siebie wykrztusic.A ty mu
          powiedzialas ze go kochasz??
          • optymistka25 Re: Jak zrozumiec Faceta? 22.08.04, 22:42
            Moze to sie wyda smieszne ale On bardzo wiele dla mnie znaczy! Tak powiedzialam
            mu to a On tylko mnie przytulil...choc liczylam na wiecej. Liczylam tylko na
            odwzajemnienie mojego uczucia po tak dlugim okresie czasu.
        • panidanka Re: Jak zrozumiec Faceta? 22.08.04, 22:41
          optymistka25 napisała:

          > Obawiam sie wlasnie tego najgorszego ze jestem przejsciowa kobieta w jego
          zyciu
          >
          > tyle ze ja tego nie umiem dostrzec tak aby skonczyc ten zwiazek...nie mam
          chyba
          >

          jesli saamaa czujesz, że jesteś dlaa niego "przejściowa" to....
          musisz samaa wybrać jaką chcesz spełniać rolę przez nastepny dzień i następny i
          następny

          mnie chłopak duzo mówił słów o miłosci, aaz ww końcu uwierzyłaam,
          bo...chciałaam uwierzyć, choć od początku wiedziałam, że...jest "przejsciowy"
          dlaa mnie
          i to "przejscie" zaajęło mi ...najlepsze moje lataa , które...gdyby nie dzieci
          i praca, to traaktowałabym jako lataa stracone
          aż 35

          o 34 za dużo!!!!


          > na tyle sily i za duzo jest we mnie uczucia do niego!

          opamiętej się szybciej
          szkoda twoich lat dziewczyno

          danka
          • haniballecter123 Re: Jak zrozumiec Faceta? 22.08.04, 22:45
            To dziwne bo jka ty mu powiedzilas ze go kochasz a on nic.Mi moj facet pierwszy
            powiedzial tak ze mnie tym zaskoczyl bo myslalam ze zrobi to o wiele pozniej
            • optymistka25 Re: Jak zrozumiec Faceta? 22.08.04, 22:47
              Widac ze nie kazdemu kazdy jest pisany, ale dziekuje Wam wszystkim za Wasze
              spostrzezenia i rady. Pozdarawiam serdecznie!!
            • panidanka Re: Jak zrozumiec Faceta? 23.08.04, 08:45
              haniballecter123 napisała:

              > To dziwne bo jka ty mu powiedzilas ze go kochasz a on nic.Mi moj facet
              pierwszy
              >

              on mi przez rok mówił, że mnie kocha aż....ja głupia "niby" też odpowiedziałam
              mu miłością

              i tyle
              więcej nie wiem w tym temacie

              danka
              > powiedzial tak ze mnie tym zaskoczyl bo myslalam ze zrobi to o wiele pozniej
    • Gość: Asik Re: Jak zrozumiec Faceta? IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 23.08.04, 08:20
      optymistka25 napisała:

      Moze to sie wyda smieszne ale On bardzo wiele dla mnie znaczy! Tak powiedzialam
      mu to a On tylko mnie przytulil...choc liczylam na wiecej. Liczylam tylko na
      odwzajemnienie mojego uczucia po tak dlugim okresie czasu.


      Na dużo liczyłaś. To nie jest tylko dla mężczyzny. A, gdyby była odwrotna
      sytuacja. Gdyby to on pierwszy powiedział Ci, że kocha Cię, a Ty jeszcze nie
      byłabyś pewna tego. To co wtedy? Takie rzeczy wiemy z czasem, a on może więcej
      potrzebuje tego czasu.
      Jeśli na prawdę kochasz, to poczekaj:-)Daj jemu trochę czasu. Nie wymagaj od
      niego teraz jakiś deklaracji, że on też to samo czuje. To już jest jakieś
      zobowiązanie wobec drugiej osoby, a on jeśli jest po jakiś przejściach
      potrzebuje pewnie więcej czasu. To jest dopiero rok, jak znacie się. Jedni
      potrzebują mniej, inni więcej czasu. A, swoją drogą też zapytałabym się jego,
      czy jest ktoś jeszcze:-)Jeśli nie, to dałabym jemu spokój. Ciesz się z tego co
      masz, jeśli faktycznie jesteś optymistką, jak zwiesz się:-)
    • optymistka25 Do Asik:) 23.08.04, 09:30
      Witam
      Dziekuje za Twoja odpowiedz! Tez zastanawialam sie nad tym co by bylo gdyby to
      On powiedzial mi pierwszy to slowo-dlatego tez trwam w tym zwiazku to daje mi
      nadzieje ale z drugiej strony zastanawiam sie co bedzie jak w pewnym momencie
      On podziekuje mi za znajomosc...boje sie roztania i tego bólu:( Pozdrawiam!
      • Gość: Asik Re: Do Asik:) IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 23.08.04, 09:56
        optymistka25 napisała:

        ale z drugiej strony zastanawiam sie co bedzie jak w pewnym momencie
        > On podziekuje mi za znajomosc...boje sie roztania i tego bólu:( Pozdrawiam!

        Nie myśl o tym. Zawsze, na każdym etapie może to zdarzyć się. Nikt na 100% nie
        może obiecać, że będzie z nami do samiutkiego końca. Mogą wydarzyć się rzeczy
        niezależne od niego. Jak już jesteście razem, to myśl pozytywnie. Te Twoje
        obawy mogą być spowodowane czymś innym. Jakimiś Twoimi wcześniejszymi
        doświadczeniami, albo bardzo w ogóle jego potrzebujesz. A, przez to, że Ty tak
        boisz się tego, możesz przez to jego wystraszyć. Nikt nie lubi, jak ktoś za
        bardzo stara się na nim coś wymóc. A, szczególnie takiej deklaracji. Dla
        odpowiedzialnego mężczyzny wiąże się to z czymś więcej.
        Każdy potrzebuje też pewnej, swojej przestrzeni do życia.

        Pozdrawiam.
        • panidanka Re: Do Asik:) 23.08.04, 11:10
          Gość portalu: Asik napisał(a):

          > optymistka25 napisała:
          >
          > ale z drugiej strony zastanawiam sie co bedzie jak w pewnym momencie
          > > On podziekuje mi za znajomosc...boje sie roztania i tego bólu:( Pozdrawia
          > m!
          >
          > Nie myśl o tym. Zawsze, na każdym etapie może to zdarzyć się. Nikt na 100%
          nie
          > może obiecać, że będzie z nami do samiutkiego końca. Mogą wydarzyć się rzeczy
          > niezależne od niego. Jak już jesteście razem, to myśl pozytywnie. Te Twoje
          > obawy mogą być spowodowane czymś innym. Jakimiś Twoimi wcześniejszymi
          > doświadczeniami, albo bardzo w ogóle jego potrzebujesz. A, przez to, że Ty
          tak
          > boisz się tego, możesz przez to jego wystraszyć. Nikt nie lubi, jak ktoś za
          > bardzo stara się na nim coś wymóc. A, szczególnie takiej deklaracji. Dla
          > odpowiedzialnego mężczyzny wiąże się to z czymś więcej.
          > Każdy potrzebuje też pewnej, swojej przestrzeni do życia.
          >
          > Pozdrawiam.

          no cóż
          w tym temacie to boję się jak nasza forumowa optymistka25
          i dlatego...
          lata mijają bez tego i Tego :(

          danka
    • optymistka25 Do Asik:) 23.08.04, 12:38
      Jeszcze raz serdecznie dziekuje za odzew, nawet nie wiesz jak mi milo---moze
      faktycznie jestem za bardzo zaborcza---moze chce tego uczucia juz i teraz bo
      poczulam ze to jest Facet ktorego naprawde kocham za to ze poprostu jest---ale
      meżczyzni chyba inaczej to wszystko przezywaja zreszta On kiedys mi powiedzial
      ze nie umial by juz tak szybko powiedziec slowa kocham---ale wtedy przy tamtej
      kolacji myslalm ze ze mna bedzie inaczej ze mi powie to baaardzo szybko---wiem
      ze nie jestem mu obojetna---no coz zobaczymy jak to bedzie dalej---myslalm
      kiedys zeby sprawdzic co On tak naprawde do mnie czuje i dac mu do zrozumienia
      ze jedeak jest mozliwe ze moze mnie starcic---ale to chyba niezbyt dobry pomysl
      prawda Dziewczyny? Zreszta ja niechce Go zraniac ale uswiadomic mu aby w koncu
      podjal jakas decyzje! Pozdrawiam Was wszystkich bardzo cieplutko!!!
      • panidanka Re: Do optymistki 23.08.04, 13:06
        optymistka25 napisała:

        ---myslalm
        > kiedys zeby sprawdzic co On tak naprawde do mnie czuje i dac mu do zrozumienia


        nie sprawdzaj Miłości- przez duże M- "na żywca", bo stracisz i to co już masz
        Miłość to nie zabawa, choć bardzo bawi -wzajemnie :)))


        danka
        • optymistka25 Do panidanki:) 23.08.04, 13:38
          Pani Danko dziekuje z calego serduszka:) Moze faktycznie mam mętlik w glowie i
          sama juz nie wiem co myslec co robic a takie obiektywne spojrzenie na moja
          sprawe przez Was pozwoli mi troche inaczej podejsc do tej sprawy---mam
          przynajmniej taka nadzieje---jeszcze raz serdecznie dziekuje!
          • panidanka Re: Do Pani Optymistki :)))))))) 23.08.04, 13:52
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka