ona.inna
23.07.14, 18:23
Mam taki dylemat, znamy się od ponad roku, oboje wolni, po 30tce, on mi się podoba, ja mu się podobam, on czuje do mnie pociąg, ja do niego też. Wcześniej niczego nie planowaliśmy, ani nie rozmawialiśmy na temat tego, co między nami jest, dopiero niedawno to wyszło. No i sęk w tym, że ja bym chciała czegoś, co prowadzi do normalnego związku, a jego chyba interesuje zwykły układ. Napisałam "chyba", bo na początku znajomości, wmawiałam mu, że związek mnie nie interesuje (bo tak było), że mnie nie jest łatwo zatrzymać (bo tak jest) itd. i obawiam się, że jego podejście, to efekt moich wcześniejszych działań. Poza tym mam ochotę się zgodzić, mimo, że nigdy wcześniej w czyms takim nie byłam (on o tym wie) i nie wiem, czy będę potrafiła w tym funkcjonować. Lubimy się i lubimy ze sobą przebywać, dlatego boje się, że jak dojdzie do tego seks to mogę zacząć coś do niego czuć, a później zostanę z niczym. Może któraś z Was miała kiedys podobny dylemat?