Dodaj do ulubionych

Też tak macie?

23.10.14, 09:39
Nie będę tu pisała o żadnym problemie.
To ma być pozytywny wątek.
Po prostu chcę wiedzieć czy i Wam się tak zdarza :)

Chodzi o to, że jestem z moim mężczyzną od 4 lat, mieszkamy razem od 3 lat. Bardzo go kocham. Jest dla mnie niemal idealny. Ma wady - bo kto ich nie ma? - ale nie są dla mnie wadami nie do zaakceptowania. Każda gdzieś tam lekko wadzi, ale nie powoduje ani kłótni ani gniewów czy innych tego typu rzeczy. Ciągle patrzę na niego i nie mogę uwierzyć, że mam takiego przystojniaka - dla mnie jest idealny (chociaż zdaję sobie sprawę, że nie jest jakimś modelem - po prostu dla mnie jest naprawdę ideałem faceta). Uwielbiam na niego patrzeć. Uwielbiam jego uśmiech.
Kiedy idzie do pracy, po 2, 3 godzinach zaczynam za nim tęsknić i odliczam minuty, kiedy wróci do mnie. Cieszy mnie każda przyjemność, którą mu sprawię - wszelkie niespodzianki, prezenty. Uwielbiam jego radość choćby z tego, ze np upiekłam mu ulubione ciasto. Po prostu każda sekunda z nim sprawia, że jestem szczęśliwa.
Nie znaczy to oczywiście, że ciągle za nim chodzę, kleję się i mówię o swoich uczuciach. Wiem, że faceci tego nie lubią. To o czym piszę wyżej to moje wewnętrzne emocje, które opisuję chyba pierwszy raz komukolwiek.
On też jest dla mnie dobry. Absolutnie nie chodzi o to, że na przykład on mnie ignoruje, a ja chcąc zwrócić na siebie uwagę przynoszę mu piwo i staram się mu jak najlepiej dogodzić.
Na prawdę dobrze się dogadujemy i rozumiemy.

W każdym razie reasumując chodzi o to, że ja nigdy tak nie miałam. W poprzednich związkach po jakimś czasie (krótszym niż teraz) wszystko jakoś tak opadało. Było się razem, mieszkało się razem, ale przyzwyczajaliśmy się do siebie i tyle. Nie było już tej fascynacji. Wszystko przechodziło na taki zwykły poziom. A w tym związku ciągle są te motyle w brzuchu, ciągle czuję się jak podczas pierwszych randek. Kompletnie mi to nie mija. On też nie zmienia się.
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że to dopiero 3 lata dzień w dzień ze sobą, i muszę poczekać ze 25 żeby to jeszcze bardziej sprawdzić :D ale jak pisałam wcześniej moja fascynacja i szczęście nigdy tyle nie trwały.


Miałyście tak z kimś?
Myślicie, że tak wygląda prawdziwa miłość?
Obserwuj wątek
    • przeciez.wiem Re: Też tak macie? 23.10.14, 09:52
      kilawok napisał(a):

      > Myślicie, że tak wygląda prawdziwa miłość?

      Tak wygląda człowiek, który nie ma zajęcia, który nie posiada własnego życia.
      Czy zajmujesz się na co dzień oprócz pieczenia ciasteczek?
      • soulshuntr Re: Też tak macie? 23.10.14, 11:47
        > Czy zajmujesz się na co dzień oprócz pieczenia ciasteczek?

        Przeciez widzisz, ze oprocz pieczenia ciasteczek pisze jeszcze na FK.
      • fuzja_jadrowa Re: Też tak macie? 23.10.14, 12:12
        > Tak wygląda człowiek, który nie ma zajęcia, który nie posiada własnego życia.

        Wniosek z okrężnicy.

        • ursyda Re: Też tak macie? 23.10.14, 12:16
          :D
    • anten_ka Re: Też tak macie? 23.10.14, 11:01
      Tak wygląda prawdziwa miłość. Jestem z moim mężem ponad 18 lat i nadal sie zaskakujemy i mam motylko w brzuchu na jego widok.
    • straszny.upal Re: Też tak macie? 23.10.14, 12:39
      O, widac ze nie pracujesz :)
      • kilawok Re: Też tak macie? 23.10.14, 13:18
        Byś się zdziwiła... :)

        Mam ten komfort, że pracuję w domu. Niestety bywają sytuacje, w których nie można pracować poza domem, np niepełnosprawność....

        Zresztą nie wiem czego się czepiacie. Napisałam o swoich emocjach. Żadna praca nie przeszkadza w posiadaniu emocji wszelkiego typu do innego człowieka.

        Jeśli sugerujecie się wpisem o cieście albo tym, że tęsknię kiedy on jest w pracy to Wasze wnioski są kompletnie niespójne z prawdą.


        Ale forum jak to forum. Zawsze temat rozwija się nie w tym kierunku, w którym miał się rozwijać. Zamiast odpowiedzieć na pytanie choćby w ten sposób, że nie wierzy się w miłość i piszę bzdury, czepiaci się tego, że mam za dużo czasu... To takie miłe...

        Sami siedzicie na forum, a zarzucacie coś komuś... Szkoda słów
        • soulshuntr Re: Też tak macie? 23.10.14, 13:28
          No wiesz, ja ciem rozumiem. Ale np taki kardiochirurg czy strazak, czy pani w okienq na poczcie raczej nie maja czasu na zastanawienie sie kiedy moja luba/ moj luby wroci do domu bo ja tesknie juz cale pińć sekund odkod wyszedl/ wyszla do pracy.
          • kilawok Re: Też tak macie? 23.10.14, 13:53
            Strażak podczas akcji może faktycznie nie ;)
            Ale czy to coś zmienia w przytoczonym temacie?

            Czy aż tak ważne jest czym zajmuję się zawodowo?

            Jeśli ktoś z Was jest takim 'strażakiem bez czasu' to też nie powinno go być na forum...
            A już na pewno nie powinniście mieć czasu na odpisywanie w takim wątku. Szczególnie, jeśli jest dla Was bez sensu. Ale oczywiście trzeba napisać swoje dwa słowa, wbić szpilkę. Bez tego się nie da :)
            • soulshuntr Re: Też tak macie? 23.10.14, 14:05
              Ja akurat siedze w kabinie i patrze jak kolega leje wode z sikawki, wiec mam czas na pisanie :P
            • straszny.upal Re: Też tak macie? 23.10.14, 19:34
              Masz glupie pretensje o wydawanie osadow, a nie wpadnie Ci do glowy, ze zeby wpisac te pare slow ktore napisalam, i to zartem, poswiecilam jakies parenascie sekund (?), po czym wrocilam do innych zajec :D
              Ech, nie, nie mam ochoty na rozmowe, po prostu zawsze mnie dziwia tacy ludzie smieszni. Papa
              • kilawok Re: Też tak macie? 23.10.14, 21:01
                Jak masz czas na wpadanie na forum i wpisywanie "paru słów, i to żartem" w wątku śmiesznych ludzi to faktycznie musisz być strasznie zajętym człowiekiem :D

                Winszuję, winszuję :D
                • straszny.upal Re: Też tak macie? 23.10.14, 21:21
                  A Ty jak widac masz czas na zlosliwosci o kazdej porze dnia i nocy. No coz, skoro sie maslisz do ukochanego 24/7 to gdzies musza ujsc zle emocje, najlepiej na forum, hahahaha
    • stephanie.plum Re: Też tak macie? 23.10.14, 20:54
      nie przejmuj się tym, co zazdrośnicy piszą.

      ;~)

      napisałabyś, że się zdradzacie i bijecie, to wszyscy podeszliby merytorycznie i ze zrozumieniem.

      opisy sielanki są trudne do zniesienia, jakoś tak już jest.

      a Tobie: powodzenia, potrzeba na tym świecie szczęśliwych ludzi!

      p.s.: ŚLUB KIEDY, KOCHANIUTKA? NO I KIEDY DZIECI???
      :~D
      • kilawok Re: Też tak macie? 23.10.14, 21:01
        Dzięki :)
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Też tak macie? 23.10.14, 21:09
          Też się przyłączam do trzymania kciuków, oby tak dalej.

          Zastanawia mnie tylko - czemu nie mówisz swojemu facetowi o swoich pozytywnych uczuciach? Ja tam nie wiem, co "faceci lubią, a czego nie lubią." Wiem, natomiast, że szczere, nie jakieś tam rutynowe wyrazy miłości, czułości, zafascynowania drugą osobą, są miłe dla mnie, więc sądzę, że i inni ludzie lubią być doceniani. Mojemu facetowi zdecydowanie mówię takie rzeczy. No ale ciasteczek nie piekę - może coś za coś;)
          • kilawok Re: Też tak macie? 23.10.14, 21:28
            Mówię mówię :) Ale w granicach rozsądku :D
            Po prostu nie chciałam aby opis sytuacji został odebrany w ten sposób, że właśnie ciągle za nim chodzę i się kleję ;)

            Dzięki :)
    • best.yjka Re: Też tak macie? 23.10.14, 21:47

      > Kiedy idzie do pracy, po 2, 3 godzinach zaczynam za nim tęsknić i odliczam minu
      > ty, kiedy wróci do mnie.

      Gratuluję cudownego życia. Obrożę na szyi nosisz?
    • paco_lopez Re: Też tak macie? 24.10.14, 04:18
      Juz myslalem, ze to krysia o mnie pisze. Nic ci sie nie pomylilo ? Tam moze powinno byc 14 a nie 4.
    • srebrna_wilczyca Re: Też tak macie? 24.10.14, 09:22
      Tez tak mamy:) A zazdrosnikami sie nie przejmuj!

      U nas juz 11 lat mieszkamy razem a mi ciagle "cieplo i przyjemnie" robi mi sie w brzuchu jak o nim pomysle.
      Lubie mu robic mile niespodzianki, ugotowac cos czy kupic smaczne jedzonko. Przytulac, dbac, wspierac.
      I nie, nie jestem "kura domowa", choc o dom dbam i dbac lubie. I tak, pracuje.
      On takze robi dla mnie mile rzeczy, chocby to bylo cos malego - mily gest z jego strony jak podarowanie czekoladek, wiedzac, ze lubie:) Widac, ze sprawia mu to przyjemnosc, Tez tesknimy za soba, ale nie "przyklejam sie" do niego, kazdy ma tez przestrzen "tylko dla siebie" gdy potrzeba np. chwili samotnosci.

      Nie mialam tak z nikim wczesniej, ale bylam wczesniej tylko w jednym zwiazku.
      Nie wiem, czy tak wyglada "prawdziwa milosc". Jestem pewna, ze my sie kochamy.

      Pozdrawiam, ciesz sie terazniejszoscia, zycze jak najlepiej i jeszcze raz: Nie przejmuj sie zazdrosnikami!!

    • anna_sla Re: Też tak macie? 24.10.14, 09:53
      nie wiem czy tak wygląda, ale ja tak mam. No może bez motyli, tego już nie czuję, ale fascynację i całą resztę jaką opisujesz, ciągle. Od 18 lat razem jesteśmy. Dziś taki drobny gest, spotkałam go na skrzyżowaniu, on stał swoim autem (służbowo w pracy będąc) na czerwonym świetle na pasie na wprost, ja zajechałam z tyłu kierując się na prawo i on widząc mnie w lusterku zamrugał awaryjny, ja mu odpowiedziałam długimi. Taka pierdoła, a miło się robi i ciepło w sercu.
    • piataziuta Re: Też tak macie? 24.10.14, 10:41
      Jest dla mnie niemal idealny. Ma wady - bo kto ich nie ma? - ale
      > nie są dla mnie wadami nie do zaakceptowania. Każda gdzieś tam lekko wadzi, al
      > e nie powoduje ani kłótni ani gniewów czy innych tego typu rzeczy. Ciągle patrz
      > ę na niego i nie mogę uwierzyć, że mam takiego przystojniaka - dla mnie jest id
      > ealny (chociaż zdaję sobie sprawę, że nie jest jakimś modelem - po prostu dla m
      > nie jest naprawdę ideałem faceta). Uwielbiam na niego patrzeć. Uwielbiam jego u
      > śmiech.

      Do tego momentu chciałam napisać "to fantastycznie, też tak mam".

      > Kiedy idzie do pracy, po 2, 3 godzinach zaczynam za nim tęsknić i odliczam minu
      > ty, kiedy wróci do mnie.

      Ale po tym zmieniłam zdanie.
      Polecam terapię.
    • sfornarina Re: Też tak macie? 24.10.14, 11:37
      Gratuluje pieknego zwiazku!

      Tez tak mamy:)
    • sl-14 Re: Też tak macie? 25.10.14, 11:07
      Gratulacje i oby tak dalej.:)
    • eat.clitoristwood Dta tych, 25.10.14, 12:05
      którzy jeszcze nie mają.
    • man_sapiens Re: Też tak macie? 25.10.14, 15:54
      Psycholodzy zwykle piszą, że takie zakochanie mija po maksimum 4 latach. Mnie trzyma już 20 lat, pewnie mi się psyche zacięła :)
    • kol.3 Re: Też tak macie? 25.10.14, 16:59
      Takie uczucie jest piękne o ile nie łączy się z uzależnieniem od drugiego człowieka, tak że bez niego nie możesz normalnie żyć, egzystować, oddychać.
    • miau.weglowy Re: Też tak macie? 25.10.14, 19:03
      jak dla mnie, to piszesz o problemie jednak ;P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka