Dodaj do ulubionych

Żarcie w pracy

18.12.14, 19:30
Jak tam u Was jest z jedzeniem w pracy? Bo u mnie tak,jak w naszym sejmie - przy biurku, na szybkiego, z pelnymi ustami jedzenia rozmawianie z klientami i kolegami z pracy, Czasami zdarzy sie ,ze tluste lapska i trzeba wziac pismo do reki albo dlugopis, o klawiaturze kompa i pisaniu w trakcie jedzenia nie wspomne! Totalna wiocha , a biuro duze i znane w miescie.
Dlatego nie uwazam,aby zachowanie wczoraj w sejmie pani poslanki Pawlowicz bylo naganne. Taka postawa swiadczy o tym,ze nie chce opuszczac obrad , wiec nie ma czasu na jedzenie. Lepsze to, niz przesiadywanie poslow w restauracji sejmowej podczas obrad.
Obserwuj wątek
    • leanne_paul_piper Re: Żarcie w pracy 18.12.14, 19:39
      Szczerze, to mnie się też zdarza jeść przy biurku. Jesteśmy ludźmi, a ci muszą jeść, no nie ma siły. Ja śniadanie jem między 10:00 a 12:00, nie dam rady zjeść w domu, bo nawet herbaty zdarza mi się pozbyć z żołądka między wyjściem z mieszkania a dojściem do garażu, ot, chory żołądek, który ma swoje wymagania. Mogłabym chodzić na obiad o 12:00, no ale dla mnie to dopiero pora śniadaniowa. Jeżeli ktoś ma z tym problem, że jem kanapkę u siebie u pokoju, to cóż, to jego problem. Ja muszę jakoś żyć z tymi obciążeniami.
    • eat.clitoristwood Ja też konsumuję bułkę 18.12.14, 20:07
      przy biurku, między jedenastą a dwunastą. Ale nie przekładałbym tego na każdy zawód. Czy pobożnj posłance Pawłowicz podobałoby się, gdyby Wielebny przerywał kazanie i rozkładał na ambonie kanapkie ze serem i termos z herbato?
      • soulshuntr Re: Ja też konsumuję bułkę 18.12.14, 20:11
        No przeciez przerywa! Gorzej nawet, spozywa alkohol w godzinach pracy a ciemnej masie wmawia, ze to jakas tam krew. Ja bym po policje zadzwonil i niech dmucha.
        • eat.clitoristwood Re: Ja też konsumuję bułkę 18.12.14, 20:21
          soulshuntr napisał(a):
          > No przeciez przerywa! Gorzej nawet, spozywa alkohol w godzinach pracy a ciemnej
          > masie wmawia, ze to jakas tam krew. Ja bym po policje zadzwonil i niech dmucha

          Eeee tam, to markowany balet, coś jak zabawa w sklep czy udawanie gry na gitarze.
      • molly_wither Re: Ja też konsumuję bułkę 19.12.14, 18:37
        Ciebie bardziej boli poboznosc Pawlowicz niz konsumowanie podczas mszy.
        eat.clitoristwood napisał:

        > przy biurku, między jedenastą a dwunastą. Ale nie przekładałbym tego na każdy z
        > awód. Czy pobożnj posłance Pawłowicz podobałoby się, gdyby Wielebny przerywał k
        > azanie i rozkładał na ambonie kanapkie ze serem i termos z herbato?
    • sl-14 Re: Żarcie w pracy 18.12.14, 20:10
      Też jem przy biurku, niby jest coś jakby pomieszczenie socjalne, ale zrobione pod "onych", więc czułabym się obco. Ludzie z zewnątrz przychodzą do mnie rzadko i zapowiedziani. Co gorsza, jem śniadanie zaraz po przyjściu do pracy, a drugie koło 12.00. :)
    • 10iwonka10 Re: Żarcie w pracy 18.12.14, 20:35
      Ja uwazam ze jedzenie powinno byc zabronione przy biurku. Powinno byc wydzielone pomieszczenie zeby wyjsc nawet na 10-15 minut i zjesc sniadanie. Najgorsze jak ktos zre cos smierdzacego i cale biuro cuchnie.
      • leptosom Re: Żarcie w pracy 18.12.14, 21:01
        właściwie w biurze każde jedzenie śmierdzi, nie mówiąc już o jakiejś np. makreli. W normalnym biurze jest stołówka i kuchnia ze stołem. W takim biurze jest także przerwa na lancz i nikt poza tym czasem nie jada.
        • eat.clitoristwood Re: Żarcie w pracy 18.12.14, 21:03
          Oooo przepraszam, moja bułka z kiełbasą i ogórkiem kiszonym nie śmierdzi, pomidor też nie.
          • leptosom Re: Żarcie w pracy 19.12.14, 12:36
            Jasne kiełbasa naczosnkowana jedynie pachnie. Cebula na pomidorze podobnie. Bułka nie kruszy się, a masło nie jest tłuste. Po konsumpcji naturalnie przemywamy szczotką paszę.
      • anikssa Re: Żarcie w pracy 18.12.14, 21:19
        jasne, a jak się nie może odejść od biurka? bo ja przeważnie nie mam takiej możliwości, ewentualnie na minutę do wc, jem przy biurku i trudno
        ale sytuacja z posłanką dla mnie nie jest adekwatna, trochę to nie godzi się z powagą sejmu...
        • soulshuntr Re: Żarcie w pracy 18.12.14, 21:23
          cos takiego jak "powaga sejmu" zdechlo kupe lat temu.
          • eat.clitoristwood Re: Żarcie w pracy 18.12.14, 21:30
            soulshuntr napisał(a):
            > cos takiego jak "powaga sejmu" zdechlo kupe lat temu.

            Bo w sejmie zasiada faktyczna reprezentacja "ludu". Przy czym kiedyś taki chłop usiłował w towarzystwie używać słów brzmiących po francusku a dzisiaj taha chamska łajza, jak np. Lepper, ostentacyjnie oświadcza, że to nie Wersal i będziem pierdzieć.
        • molly_wither Re: Żarcie w pracy 19.12.14, 18:39
          Wiesz,jakie miejsce taka powaga.Do mnie potrafi przyjsc nawet prezydent miasta, a mimo to szefom nie przeszkadza,ze musze jesc przy biurku.
          anikssa napisała:

          > jasne, a jak się nie może odejść od biurka? bo ja przeważnie nie mam takiej moż
          > liwości, ewentualnie na minutę do wc, jem przy biurku i trudno
          > ale sytuacja z posłanką dla mnie nie jest adekwatna, trochę to nie godzi się z
          > powagą sejmu...
    • liisa.valo Re: Żarcie w pracy 18.12.14, 23:17
      Mnie doprowadzało w poprzedniej robocie do szału jedzenie przez współpracowników śmierdzących rzeczy: jakieś brokuły, stare sery podgrzane w mikrofali, ryby wędzone... Ja pie......
      • eat.clitoristwood Re: Żarcie w pracy 18.12.14, 23:20
        Brokuły śmierdzą, potwierdzam.
        • molly_wither Re: Żarcie w pracy 19.12.14, 18:40
          Jeszcze bardziej jaja na twardo w majonezie ze szczypiorem.
          eat.clitoristwood napisał:

          > Brokuły śmierdzą, potwierdzam.
      • sl-14 Re: Żarcie w pracy 20.12.14, 10:07
        U mnie w poprzedniej pracy koleżanka lubowała się w jakimś glutaminianie sodu, zalewanym wrzątkiem lub przygotowywanym w mikrofali. Capiło na połowie korytarza.
    • six_a Re: Żarcie w pracy 18.12.14, 23:52
      powinni im tam przerwy wydzwaniać. śniadaniowa, potem obiadowa. długa - wtedy wygonić na spacerniak, niech dotlenią mózgi. jak nie zapomnieli z domu.
      a nie żeby żreć w ławce, jak jakiś menel w tramwaju.
      fuj.
    • wiarusik Re: Żarcie w pracy 19.12.14, 00:05
      oto polska, a nie e-elegancja f-francja <skrecz skrecz>
    • wez_sie tak samo mam 19.12.14, 11:12
      mam tak samo tylko u nas w szkole ze najlepiej mi smakuje kanapka od babci wlasnie jedzona na lekcji albo jak ide na papierosa do damskiego to tez czasami tam juz zjem kanapke
    • varia1 Re: Żarcie w pracy 19.12.14, 18:05
      zdarza mi się zjeść coś na szybko w biurze, chociaż wolę wyjść w tym celu na godzinkę
      no, ale mojej pracy nie transmitują na żywo moim klientom
      • molly_wither Re: Żarcie w pracy 19.12.14, 18:43
        A jakie to ma znaczenie? Kazdy parcownik,ktory ma kontakt z klientem z zewnatrz powinien miec mozliwosc wyjscia na przerwe sniadaniowa do innego pomieszczenia.
        varia1 napisała:

        > zdarza mi się zjeść coś na szybko w biurze, chociaż wolę wyjść w tym celu na go
        > dzinkę
        > no, ale mojej pracy nie transmitują na żywo moim klientom
        • varia1 Re: Żarcie w pracy 19.12.14, 19:47
          oczywiście masz rację, że każdy pracownik powinien mieć zapewnione jako takie warunki to zjedzenia posiłku
          ja swoim pracownikom takie zapewniam, natomiast mnie się zdarza przekąsić w biurze coś, chociaż najczęściej wychodzę gdzieś na lunch, bo podczas deseru wpadają mi do głowy najlepsze pomysły i jestem w hurraoptymistycznym nastroju.... a pracować na szczęście mogę z dowolnego miejsca na ziemi

          • molly_wither Re: Żarcie w pracy 19.12.14, 19:53
            a wiec nie jest to watek o takich jak ty.
            varia1 napisała:

            > oczywiście masz rację, że każdy pracownik powinien mieć zapewnione jako takie w
            > arunki to zjedzenia posiłku
            > ja swoim pracownikom takie zapewniam, natomiast mnie się zdarza przekąsić w biu
            > rze coś, chociaż najczęściej wychodzę gdzieś na lunch, bo podczas deseru wpadaj
            > ą mi do głowy najlepsze pomysły i jestem w hurraoptymistycznym nastroju.... a p
            > racować na szczęście mogę z dowolnego miejsca na ziemi
            >
            >
    • lled Re: Żarcie w pracy 19.12.14, 18:37
      wlasnie skonczylem jesc przy biurku. praktycznie 3 razy w tygodniu jem przy biurku. dzisiaj zapackialem cale biurko salsa, a karpet jest wysyfiony ryzem.
      na lunch mialem burito :)
      • kino.mockba Re: Żarcie w pracy 21.12.14, 10:32
        > dzisiaj zapackialem cale biurko salsa, a karpet jest wysyfiony ryzem.

        U nas w Jukej...
    • kino.mockba Re: Żarcie w pracy 21.12.14, 10:35
      molly_wither napisał(a):

      > Jak tam u Was jest z jedzeniem w pracy?

      Kanapki, herbatę / kawę, surowe warzywa przy biurku. Resztę w kuchni.

      Moi współpracownicy gotują sobie całe obiady w kuchni i potem i tak trzeba wietrzyć cały lokal.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka