21.01.15, 13:01
Noż k.raw mać, co to jest za kraj?! Czemu my tu nie mamy pospolitego ruszenia, to jest nie do pomyślenia po prostu!!!
Czytali, słyszeli o tym: wyborcza.biz/biznes/1,100896,17286098,Sad__Ciagnik_sprzedano_to_sprawy_nie_ma__Umorzyc_.html#MT

No jak widzę dorosłego, wielkiego chłopa, który płacze z bezsilności, to sobie myślę, że już bardziej się nas upodlić nie da, w świetle prawa, za klepnięciem sądu.
Obserwuj wątek
    • gustavo.fring Re: Nie mogę 21.01.15, 13:09
      A znasz w ogóle prawdziwą wersję tej historii, że tak się ekscytujesz?
      • nudzimisie_strasznie Re: Nie mogę 21.01.15, 13:15
        Chętnie poznam.
        • gustavo.fring Re: Nie mogę 21.01.15, 14:07
          Ciągnik stał w miejscu gdzie dłużnik prowadzi działalność gospodarczą. Komornik nie bada prawa własności tylko stan posiadania. Takie prawo, ewentualne pretensje do posłów.

          Zajął, sprzedał bo takie są przepisy. Jeśli płaczący rolnik uważa że ktoś naruszył jego prawa to komornik zapłaci mu odszkodowanie. Jak nie będzie miał pieniędzy, to zapłaci za niego skarb państwa.

          No, tylko że pewnie nie naruszył. Bo płakać i za serce łapać to można w telewizorze i czytelników super ekspresu, a w sądzie to trzeba mieć jakieś prawdziwe argumenty.

          • nudzimisie_strasznie Re: Nie mogę 21.01.15, 14:15
            gustavo.fring napisał:

            > Ciągnik stał w miejscu gdzie dłużnik prowadzi działalność gospodarczą. Komornik
            > nie bada prawa własności tylko stan posiadania.

            CO???

            Takie prawo, ewentualne preten
            > sje do posłów.

            Do nich mam pretensję, jak najbardziej.
            >
            > Zajął, sprzedał bo takie są przepisy. Jeśli płaczący rolnik uważa że ktoś narus
            > zył jego prawa to komornik zapłaci mu odszkodowanie. Jak nie będzie miał pienię
            > dzy, to zapłaci za niego skarb państwa.

            Taaa, tylko kiedy? Miałeś kiedyś jaką sprawę w sądzie?
            >
            > No, tylko że pewnie nie naruszył. Bo płakać i za serce łapać to można w telewiz
            > orze i czytelników super ekspresu, a w sądzie to trzeba mieć jakieś prawdziwe a
            > rgumenty.

            Ponawiam, miałeś Ty kiedy jaką sprawę w sądzie, czy tak sobie teoretyzujesz?
            • gustavo.fring Re: Nie mogę 21.01.15, 16:51
              nudzimisie_strasznie napisała:

              >
              > Ponawiam, miałeś Ty kiedy jaką sprawę w sądzie, czy tak sobie teoretyzujesz?

              Tak, regularnie. Kilka razy w tygodniu.
              • nudzimisie_strasznie Re: Nie mogę 21.01.15, 17:05
                Ach, czyli prawnik. No tak, to wiele tłumaczy. I nie żenuje Cię to prawo, nie żenuje Cię poziom wymiaru sprawiedliwości, nie żenuje Cię poziom usług prawniczych? I serio wierzysz, że w sądzie się o sprawiedliwość rozchodzi?
                • gustavo.fring Re: Nie mogę 21.01.15, 18:14
                  Nie, nie żenuje. Nie zwykłem kontestować rzeczywistości, od tego jest polityka.

                  Owszem, chodzi o sprawiedliwość. Tylko ludziom już dawno się w d.pach poprzewracało i każdy uważa, że to właśnie on ma rację. No ale tak oczywiście być nie może, bo jak rację ma ktoś, to ktoś drugi jej mieć nie może. Może za to zawsze sobie popłakać w telewizorze.
                  • nudzimisie_strasznie Re: Nie mogę 21.01.15, 18:49
                    No okropnie się poprzewracało, doszlo do tego, że sądzą, że jednak nie wolno odbierać im ich własności, że nie w porządku jest sytuacja kiedy sąd rozpartuje sobie sprawę ile mu się żywnie podoba nie bacząc na to jakie konsekwencje powoduje to u stron, tak się poprzeracało, że sadzą, że sedziego i innych pracownikow wymiaru sprawiedliwości powinna jednak obowiązywać jakaś odpowiedzialność, a sędzia wydający skandaliczne wyroki, urągające prawu i poczuciu sprawiedliwości, uchylane później przez kolejne (niekiedy już niepolskie) instancje, powinien być zmuszony do zmiany zawodu, tak samo jak prokurator, który dopuszcza się nadużyć rujnujących innym ludziom życie. Szaleństwo normalnie czego tym ludziom się zachciewa.

                    Miałam taką sytuacje, że sąd z drugieko końca Polski wydal w mojej sprawie orzeczenie. O sprawie nie miałam pojęcia, ba, o jakimkolwiek roszczeniu nie miałam pojęcia. O tym, że jest jakieś postanowienie dowiedziałam się z banku kiedy mi zajęto konto. Komornik również nie uznał za stosowne mnie powiadomić, chociaż ma taki obowiązek. Napisałam do sądu o przesłanie mi orzeczenia. Napisałam w czerwcu, orzeczenie otrzymalam... tydzień temu. Ależ mi się poprzewracało, nie? Głupia chcialam, żeby mi odowiedzieli może jednka krócej niż w przciagu pół roku. Wcześniej mnie jednak ktoś uprzedził, że lepiej pojechać do tego sądu, bo na odpowiedź będę czekać i czekać. Pojecjałam, akta dzień wcześniej zamówiłam, tylko że niestety nie mogłam ich skserować, bo na ksero musi sędzia zgodę wydać, a sezon urlopowy proszę pani, no pani jutro przyjdzie. Spoko, tylko 400 kilometrów przejachałam, jutro mogę znowu, no nie? Się człowiekowi w dupie poprzewracało sądząc, że może tak sobie akta własnej sprawy kserować! No nic, pójdę do komornika, chociaż postanowienie o wszęciu egzekucji dostanę, może się z niego czegoś dowiem. Oj bardzo niechetnie, bardzo, on nie ma powodu, żeby ze mną współpracować, no da mi ale w pierścień trza najpierw pocałować za taką łaskę. Za tę łaskę poźniej przyszło mi 150 zł za korespondencję komorniczą płacić - za to, że ani jednego listu nie dostałam i musiałam pół Polski przejechać, żeby z wielką łaską jakiekolwiek informacje uzyskać. SZOK, SZOK jak się ludziom przewraca w tych głowach. Oczywiście dług nie był mojego autorstwa, tylko nieświadomie odziedziczony, oczywiście przedawniony, oczywiście musiałam go zapłacic, żeby nie mieć przez następne niewiadomo ile zablokowanego konta i zajętych zarobków, a wnioskując po szybkości przesłania orzeczenia, to chyba przez następne 10 lat zanim bym uzyskała orzeczenie o przedawnieniu i wstrzymaniu egzekucji.

                    Jak bym miała być elementem tego szamba, to bym po nocy nie spała i w lustro nie potrafiła spojrzeć. Ale cieszę sie, że Ty się dobrze czujesz i ferujesz wyroki o głupocie innych ludzi.
                    • mendigo Re: Nie mogę 21.01.15, 18:56
                      Oj tak, samopoczucie to jedno, czego można prawnikom pozazdrościć. Podobnie jak lekarzom.
                      • gustavo.fring Re: Nie mogę 21.01.15, 19:28
                        Zawsze można samemu udać się do szkół i zostać tym mitycznym lekarzem, prawnikiem lub wyjechać do każdego innego kraju, gdzie na pewno przecież jest lepiej niż tutaj.

                        Aha, no nie. Ci co narzekają potrafią tylko narzekać. Jak mają coś zrobić, no to nie, bo zawsze znajdzie się milion powodów. A potem sobie znowu ponarzekają na ciężki los.

                        • mendigo Re: Nie mogę 21.01.15, 19:41
                          No popatrz, jak ty wszystko wiesz. Prawdziwy prawnik, specjalista od diagnoz społecznych i jasnowidz zarazem. A mówią, że te stereotypy nieprawdziwe...

                        • six_a Re: Nie mogę 21.01.15, 20:00
                          przecież są obiektywne wskaźniki plasujące superpolskę za murzynami jak to się ładnie mówi.
                          myślisz, że skąd się bierze popularność emigracji, biedronek na każdym kroku? chyba nie z tego, że jesteśmy jakimś ku... rajem?
                          ogarnij się, chyba że sam jesteś komornikiem, to się pilnuj.
                    • gustavo.fring Re: Nie mogę 21.01.15, 19:21
                      No wyżaliłaś się na swój los, ale co to ma wspólnego z prawem lub jego brakiem?

                      Takie prawo, możesz iść do swojego posła na dyżur mu o tym opowiedzieć. A póki jest jak jest, to wszyscy mają się tego prawa trzymać. Nawet jeśli ktoś prywatnie się z tobą solidaryzuje.
                      • nudzimisie_strasznie Re: Nie mogę 21.01.15, 19:30
                        Bo to prawo jest złe, niesprawiedliwe i pisane pod dyktando korporacji i mnie jako obywatela krzywdzi. A urzędnicy tego państwa stosują je jeszcze ze wszelkimi znamionami złej woli, a często z przekroczeniem uprawnień, nie ponosząc za to żadnej odpowiedzialności (bo takie jest prawo, ofc). I tak, to prawo mnie obowiązuje, muszę się do niego stosować. I to jest właśnie straszne. I to mnie bulwersuje i nie mogę pojąć czemu się jako obywatele na to zgadzamy, o tym jest ten wątek. I nadziwić się nie mogę czemu istnieją takie osoby jak Ty, które sobie taki stan rzeczy chwalą.
                        • gustavo.fring Re: Nie mogę 21.01.15, 19:32
                          To prawo o którym mówisz pochodzi z - uwaga - 1964 roku.

                          Jakie wtedy były wielkie korporacje? Żadne.

                          No ale żeby to wiedzieć, to trzeba by trochę chcieć się dowiedzieć. Ale prościej jest się ośmieszać z głupotą na forum.
                          • nudzimisie_strasznie Re: Nie mogę 21.01.15, 19:36
                            Wiesz, wole się ośmieszać głupotą, niż brakiem moralności, tak jak Ty to robisz.

                            Poza tym kłamiesz, bo jako prawnik wiesz to na pewno, prawo było nowelizowane wielokrotnie, chociażby fakt, że wcześniej sąd rozpatrując wiosek o nadanie klauzuli wykonalności, rozpatrywał zasadność roszczenia, czyli np. to czy roszczenie nie jest przedawnione. No, ale trzeba było to zmienić. teraz się klepie wszytko jak leci, nie wnikając czy ma to sen czy nie, co za żniwa dla banku, ciekawe, kto i dlaczego wprowadził taką zmianę.
                            • gustavo.fring Re: Nie mogę 21.01.15, 19:57
                              Nie, sąd nigdy nie badał zasadności roszczenia w postępowaniu o nadanie klauzuli wykonalności. Od tego jest postępowanie rozpoznawcze.

                              Także żaden z przepisów o których rozmawiamy, dotyczących egzekucji z ruchomości, nie był w żaden istotny sposób nowelizowany.

                              • nudzimisie_strasznie Re: Nie mogę 21.01.15, 20:10
                                Świetnie, nie ma to jak obronić swoją tezę, unikając meritum, a skupiając się na nazwach, szczególnie rozmawiając z laikiem. Faktem jest, a fakt ten poznałam w rozmowie z prawnikiem (więc ktoryś z was kłamie, jeśli Ty, to i tak lepiej, bo przynajmniej kłamiesz nieodpłatnie), że kiedyś sąd nie nadawal klauzuli wykonalności na długi przedawnione, bo zanim ją nadał, to badał tą okoliczność ( i jak mniemam rownież inne, związane z roszczeniem).
                                • gustavo.fring Re: Nie mogę 21.01.15, 20:37
                                  Czyli co, jeszcze raz badał to co uprzednio zostało już zasądzone prawomocnym wyrokiem?

                                  No niestety, brak logiki w tym co mówisz ty lub twój prawnik.
                                  • nudzimisie_strasznie Re: Nie mogę 21.01.15, 21:00
                                    Ty serio jesteś prawnikiem?

                                    Panie logik, co niby zostało zasądzone prawomocnym wyrokiem, a następnie jest badane? To jest naprawdę bardzo proste: przychodzi wierzyciel do sądu z tytułem egzekucyjnym (który przez żaden sąd nie jest przecież wcześniej rozpoznawany, nadawany, ani nic podobnego) po kaluzulę wykonalności, sąd tę klauzulę nadaje, nie wnikając w to, czy roszczenie jest zasadne, czy nie jest przedawnione itp. Klepie jak leci. A, rzekomo, wcześniej - przed zmianami, zanim nadał tę klauzulę najpierw pochylał się nad meritum - skąd ten dług, kiedy, jak.
                                    Jeśli nigdy tak nie było, to zostałam okłamana za 200 zł/h, bardzo dobrze to świadczy o przedstawicielach tego zawodu.

                                    Ale wydaje mi się, że celowo wikłasz rozmowę w takie szczegóły, bo twoje tezy, że wszytsko jest ok, prawo jest cudowne, a jego stosowanie w Polsce jest bez zarzutu, są zwyczajnie nie do obronienia i nie dasz rady wyjść z tej dyskusji z twarzą. Piszesz, że ciągnik zajęty był zgodnie z literą i duchem prawa, cała sprawa jest nadęta przez media, ale nawet w jednym punkcie nie spróbowałeś nam wyjaśnić jak to jest "naprawdę". Ja swoją sprawę opisałam zgodnie ze stanem faktycznym, Ty mi odpowiedziałeś kodeksem z lat 60', wygodnie pomijając chociażby takie kwestie jak półroczne przesyłanie orzeczenia, brak zawiadomien o wszęciu egzekucji, obciążenie mnie niedorzecznymi kosztami za korespondencję, którą otrzymałam w oszałamiającej licznie: sztuk 0, oraz fakt, że w świetle prawa komornik może Ci rujnować życie do czasu, aż przed sądem nie dowiedziesz, że jednak nie ma ku temu podstaw (a dowiedziesz jak sie będzie akurat sędziemu chciało, za poł roku, za rok, a co tam, nie ma pośpiechu). A wszytko to na podstawie rozprawy o nadanie klauzuli wykonalności bez udziału stron, o której nawet nie wiesz, że się przeciwko Tobie toczy.
                                    To są takie malo istotne sprawy w zestawieniu z fundamentalną kwestią rozrożnienia nazewnictwa postępowania rozpoznawczego i klauzulowego.
                                    • mendigo Re: Nie mogę 21.01.15, 21:03
                                      He, he, nudzimisie, jesteś zajebista babka, ale jak się będziesz tak przejmować, to się szybko skończysz. A byłaby wielka szkoda.
                                      • nudzimisie_strasznie Re: Nie mogę 21.01.15, 21:15
                                        Jak ja dziś tego zasmarkanego, placzącego człowieczynę zobaczyłam, to myślałam, że wylewu dostanę, no tak się wk.rwiłam, że noramalnie "na barykady".
                                        A jak mi konto zajął komornik, a ja nie wiedziałam nawet za co, to mówie Ci... Nie maiłam bladego pojecia, że w Polsce aż tak bandyckie przepisy obowiązują, a człowiek jest kompletnie bezradny. Już do końca życia stanu poczucia bezpieczeństwa nie zaznam. Wcześniej sądzilam, że jak ktoś ma komornika, to widocznie długów narobil i prawdę mówiąc nigdy nie współczułam, a nawet pogardzałam trochę i sobie myślałam "się umiało brać, to trzeba umieć spłacić". No to już wiem, że nie do końca.

                                        Poza tym, może jak mnie jeszcze co ruszy, to założę jakiś ruch oburzonych, może i co dobrego będzie z mojego przejmowania się. Bo tu się musi coś zmienić, to już nie jest miejsce do życia.
                                        • mendigo Re: Nie mogę 21.01.15, 21:32
                                          Niewątpliwie działanie będzie zdrowsze niż samo wkurzanie się. Choć z drugiej strony, jak się wkręcisz w taki ruch, to już stale będziesz wkurzona chodzić. Pat.
                                          • nudzimisie_strasznie Re: Nie mogę 21.01.15, 21:56
                                            dobra, to na dziś już starczy wkurzania :) chociaż może jeszcze pójdę i dodam coś od siebie w sprawie antykoncepcji albo życia miłosnego innych ludzi, tyle roboty, tyle roboty ;) Tyle osób do obrażenia, w celu zaprowadzenia na świecie milości, dobra i sprawiedliwości, oczywiście!
                                            • mendigo Re: Nie mogę 21.01.15, 21:59
                                              Szybciej byłoby mieczem. Ciach i co najmniej pięciu przekonanych. Oczywiście pod warunkiem, że się ładnie ustawią, a ty solidnie wcześniej potrenujesz. No i na pewno zdrowiej na serce. Ruch, krzepa, dotlenienie. Takie tam.
                                    • gustavo.fring Re: Nie mogę 21.01.15, 21:23
                                      nudzimisie_strasznie napisała:

                                      > Ty serio jesteś prawnikiem?
                                      >
                                      > Panie logik, co niby zostało zasądzone prawomocnym wyrokiem, a następnie jest b
                                      > adane? To jest naprawdę bardzo proste: przychodzi wierzyciel do sądu z tytułem
                                      > egzekucyjnym (który przez żaden sąd nie jest przecież wcześniej rozpoznawany,
                                      > nadawany, ani nic podobnego)

                                      Ale wiesz w ogóle co to jest tytuł egzekucyjny? Bo znowu próbujesz pisać o czymś o czym nie masz pojęcia, a potem obrażasz się że nie jest tak jak sobie to wymyśliłaś.

                                      Żeby było łątwiej:
                                      pl.wikipedia.org/wiki/Tytu%C5%82_egzekucyjny
                                      • nudzimisie_strasznie Re: Nie mogę 21.01.15, 21:35
                                        orzeczenie sądowe lub inny dokument urzędowy stwierdzający

                                        Dupa z Ciebie, a nie prawnik, jak nie wiesz, że podpisując z bankiem umowę na głupią kartę kredytową podpisujesz od razu tytuł egzekucyjny. Który to tytuł potem sąd klepie, mając w dupie czy tytuł ten nie jest przedawniony, sfałszowany lub cokolwiek innego i niczego nie rozpoznaje. Klepie go nawet nie powiadamiając rzekomego dłużnika, że to robi, że w ogóle jakaś sprawa się odbyła.

                                        W dalszym ciagu usiłujesz mnie osieszyć, obnażając moją niewiedzę. Możesz się nie wysilać, ja nie jestem prawnikiem i moja wiedza z zakresu prawa jest żadna, ja Ci to mogę przyznać od razu. Przyznam Ci też od razu, że unikając odnoszenia się do tematu rozmowy i uparcie stosując technikę czepiania się slówek (bezasadnie zresztą), ośmieszasz siebie i swoją absolutą niezdolność do prowadzenia sensownej dyskusji.





                                        • gustavo.fring Re: Nie mogę 21.01.15, 21:58
                                          nudzimisie_strasznie napisała:

                                          > orzeczenie sądowe lub inny dokument urzędowy stwierdzający
                                          >
                                          > Dupa z Ciebie, a nie prawnik, jak nie wiesz, że podpisując z bankiem umowę na g
                                          > łupią kartę kredytową podpisujesz od razu tytuł egzekucyjny. Który to tytuł pot
                                          > em sąd klepie, mając w dupie czy tytuł ten nie jest przedawniony, sfałszowany l
                                          > ub cokolwiek innego i niczego nie rozpoznaje. Klepie go nawet nie powiadamiając
                                          > rzekomego dłużnika, że to robi, że w ogóle jakaś sprawa się odbyła.

                                          Nie, podpisujesz oświadczenie o dobrowolnym poddaniu się egzekucji, na podstawie którego bank wystawia BTE na który sąd wydaje klauzulę.

                                          Jeszcze nie widziałem sfałszowanego przez bank oświadczenia. Reszta wynika z przepisów prawa, rozumiem że może ci się to nie podobać, ale tak już jest. Możesz tupać nogami i obrażać się na rzeczywistość, ale ta rzeczywistość nadal będzie cie obowiązywać.
                                          • nudzimisie_strasznie Re: Nie mogę 21.01.15, 22:26
                                            gustavo.fring napisał:


                                            > Nie, podpisujesz oświadczenie o dobrowolnym poddaniu się egzekucji, na podstawi
                                            > e którego bank wystawia BTE na który sąd wydaje klauzulę.

                                            No i czym się to różni od tego o czym pisałam? Że więcej zdań podrzędnie złożonych? No to faktycznie się ośmieszyłam niewiedzą.
                                            >
                                            > Jeszcze nie widziałem sfałszowanego przez bank oświadczenia. Reszta wynika z pr
                                            > zepisów prawa,

                                            Ale słyszał Ty, że banki dają kredyty na podstawie oszustwa różnej maści wyłudzaczom, a kredyty te muszą być placone przez wrobione osoby? A słyszałeś o przedawnieniu, a słyszałeś o burdelu, który powoduje, że pomimo spłat ktoś jest ścigany za zadłużenie, ktorego nie ma?
                                            I nie sądzisz, że te okoliczności powinny być rozpatrzone przez sąd zanim skieruje się sprawę do komornika, a nie później udowadniaj, że nie jesteś wielbłądem, mając jednocześnie na karku komornika, zajętą pensję, zablokowane konto, zabrane rzeczy.

                                            rozumiem że może ci się to nie podobać, ale tak już jest. Możesz
                                            > tupać nogami i obrażać się na rzeczywistość, ale ta rzeczywistość nadal będzie
                                            > cie obowiązywać.

                                            Nie czujesz, że od jakichś 10 postów kręcisz się jednak w kółko? Jak nie, to polecam ci ponowną lekturę wątku, bo te prawdy objawione już mi opowiadałeś, a ja się do nich odnosiłam, ale moje odpowiedzi Ci się nie podobały, więc uznaleś, że fajnie będzie udowodnić, że jestem głupiutka.

                                    • gustavo.fring Re: Nie mogę 21.01.15, 21:30
                                      nudzimisie_strasznie napisała:
                                      > półroczne przesyłanie orzeczenia, brak zawiadomien o wszęciu eg
                                      > zekucji, obciążenie mnie niedorzecznymi kosztami za korespondencję, którą otrz
                                      > ymałam w oszałamiającej licznie: sztuk 0, oraz fakt, że w świetle prawa komorni
                                      > k może Ci rujnować życie do czasu, aż przed sądem nie dowiedziesz, że jednak ni
                                      > e ma ku temu podstaw (a dowiedziesz jak sie będzie akurat sędziemu chciało, za
                                      > poł roku, za rok, a co tam, nie ma pośpiechu). A wszytko to na podstawie rozpr
                                      > awy o nadanie klauzuli wykonalności bez udziału stron, o której nawet nie wiesz
                                      > , że się przeciwko Tobie toczy.

                                      No cóż, wszystko zgodnie z prawem.

                                      Następnym razem możesz zagłosować na kogoś mądrzejszego żeby mądrzej reprezentował ciebie w parlamencie i wtedy może będzie lepiej.
                                      • six_a Re: Nie mogę 21.01.15, 21:37
                                        ej, no ale to prawo podobno w 64 powstało, tak? to większość z nas jeszcze nie żyła i żałosne manipulanckie gierki typu: trzeba było nie wybierać baranów, tylko osłów tak jak ja, możesz sobie wsadzić.
                                        • nudzimisie_strasznie Re: Nie mogę 21.01.15, 21:40
                                          No i jeszcze to prawo jest bardzo dobre, albo i nie! Kolega coś nie może się w tej kwesti zdecydować.
                                          • six_a Re: Nie mogę 21.01.15, 21:48
                                            bo on pokaże lemingom, że źle głosują, hahahaha. beton zbrojony, normalnie żal czytać.
                                            dostanie w zęby, to też najpierw prawnika poszuka, żeby ocenił, czy doznał uszczerbku czy korzyść zaliczył.
                                            • nudzimisie_strasznie Re: Nie mogę 21.01.15, 21:51
                                              :D
                                              On sobie na wikipedi poszuka, bo prawo przez internet studiuje.
                                              • gustavo.fring Re: Nie mogę 21.01.15, 22:00
                                                Spoko, już wam nie będę przeszkadzał w maglowej dyskusji jak to jest źle i kto to jest winien. Tyle że z prawem nie ma to już nic wspólnego.
                                                • six_a Re: Nie mogę 21.01.15, 22:06
                                                  w maglu to ty się urodziłeś. stąd wkraczasz do wątku i bredzisz coś o niekumatych zmanipulowanych przez media, którzy głosują na innych, a polska jest cudownym miejscem do życia, bo nawet jak ci coś zajmą i sprzedadzą, to już po piętnastu latach, zawale i osiwieniu odzyskasz to, i to zupełnie gratis.
                                                  idź se pogadaj z zakutymi kolesiami z kancelarii, co będziesz tu marnował swoją wiedzę i czas. pa pa.
                                                  • gustavo.fring Re: Nie mogę 21.01.15, 22:07
                                                    Nadal czekam na argumenty rzeczowe, wycieczki osobiste to właśnie domena magla.
                                                  • six_a Re: Nie mogę 21.01.15, 22:13
                                                    >wycieczki osobiste to właśnie domena magla.
                                                    dobrze, że w końcu do tego doszedłeś, ciężko było, ale się udało.
                                                    w końcu jako pierwszy przypieprzyłeś się do tego, że wątek jest polackim narzekaniem wszystkowiedzących nic niewiedzących.
                                                    dobra, nie mam więcej czasu na twoje oksymorońskie pierdoły, wybacz.
                                        • gustavo.fring Re: Nie mogę 21.01.15, 22:05
                                          Zawsze możesz zagłosować na kogoś kto będzie chciał to prawo zmieniać na lepsze.
                                          • six_a Re: Nie mogę 21.01.15, 22:07
                                            tak tak, bo deklaracje przedwyborcze kiedykolwiek zostały wcielone w życie, no ja nie mogę? i to ja jestem zmanipulowana serialami na tefałenie? to co ty oglądasz? religia tiwi czy moze ezotiwi, chyba raczej ezo, bo w cuda wierzysz.
                                            • gustavo.fring Re: Nie mogę 21.01.15, 22:11
                                              No to jak nie, to zawsze sama możesz zostać politykiem i zmieniać świat.
                                              • six_a Re: Nie mogę 21.01.15, 22:14
                                                nie, ale wyślę stąd przyszłą siłę roboczą.
                                                żeby na twoją emeryturę nie musiała harować.
                          • six_a Re: Nie mogę 21.01.15, 20:00
                            e-sądy niby powstały w 1964?
                            nieno brawo.
                            • gustavo.fring Re: Nie mogę 21.01.15, 20:35
                              A co ma e-sąd do rzeczy?

                              Nic. Nie, no brawo.
                  • to.niemozliwe Re: Nie mogę 21.01.15, 19:01
                    Ciągnik był na terenie nieruchomości należącej lub będącej w posiadaniu dłużnika, czy dłużnik prowadzi działalność gospodarczą na terenie lub części terenu należącego do właściciela ciągnika?
                    • gustavo.fring Re: Nie mogę 21.01.15, 19:28
                      Tak.
                      • six_a Re: Nie mogę 21.01.15, 20:03
                        czyli jak firma wynajmuje pomieszczenia, to komornik może zająć pomieszczenia i je opchnąć? albo: jeśli twoja spółdzielnia ma długi, to komornik może przyjść i zajumać ci mieszkanie, mimo że nigdy z żadną opłatą nie zalegałeś. o taką mniej więcej sprawiedliwość ci chodzi?
                        • gustavo.fring Re: Nie mogę 21.01.15, 20:36
                          Nie, pomieszczeń nie da się sprzedać w ogóle. Można nieruchomość i wtedy tak, może opchnąć.

                          A czy ja jestem posłem że do mnie takie pytania kierujesz?
                          • six_a Re: Nie mogę 21.01.15, 20:44
                            jak to nie? sprzedajesz lokal w nieruchomości, akurat ten zajmowany przez dłużnika. bo dłużnik ma tam biuro, więc lokal jest z automatu jego.

                            > A czy ja jestem posłem że do mnie takie pytania kierujesz?
                            można wiedzieć, po co się wypowiadasz w tym wątku w ogóle, jeśli nie chcesz czytać pytań? stworzyłeś wrażenie, że historia jest zmyślona, prawo ma zawsze rację, a wszyscy są głupi, to teraz sobie radź. albo nie odpisuj. za trudne dla prawnika?

                            a prawda, chciałeś zrobić wrażenie, że masz coś wspólnego z zawodem. i pośmiać się z maluczkich, wow jaki lans.
                            • gustavo.fring Re: Nie mogę 21.01.15, 20:51
                              Nie, nieruchomość jest tego kto jest wpisany w księdze wieczystej. Albo tak się przynajmniej domniemuje.

                              Nie odczuwam potrzeby żeby anonimowo śmiać się z anonimowych osób. Chcesz podyskutować o prawie to wypadało by mieć jakąś wiedzę. Ja np. nie chodzę po wątkach dla stomatologów płacząc że boli mnie ząb i to dlatego że stomatolodzy są źli, bo - uwaga - na stomatologii się nie znam. W odróżnieniu od 99% polaków, którzy znają się na wszystkim.
                              • mendigo Re: Nie mogę 21.01.15, 21:04
                                Jesteś za to świetnym specem od Polaków, tego nie da się nie zauważyć.
                              • six_a Re: Nie mogę 21.01.15, 21:14
                                > Nie, nieruchomość jest tego kto jest wpisany w księdze wieczystej.
                                aha, a ciągnik po prostu był niczyj? a jak niczyj, to można sobie przywłaszczyć i sprzedać jak swoje?


                                > Ja np. nie chodzę po wątkach
                                > dla stomatologów płacząc że boli mnie ząb
                                to nie jest wątek dla stomatologów=prawników i nie jesteśmy na forum branżowym dla wtajemniczonych fafnastego stopnia.

                                do stwierdzenia rażącej niesprawiedliwości działań, w których ewidentnie ktoś został poszkodowany, nie potrzeba generalnie żadnego wykształcenia. wystarczy standardowy rozum i empatia. i nikt tu nie twierdził, że zna się na wszystkim. coś ci się pomyliło.
          • mozambique Re: Nie mogę 21.01.15, 14:22
            czyli co ? komornik nie sprwdza kto jest wlascieielem zajetych ruchomosci ?
            bierze wszystko co "stoi" pod danym adresem? jak przyjedzie ciocia Zdzisia swoim malluchem to tego malucha tez zajmie ? albo lekarz swoim autem na wizyte prywatna i tez zostanie zajęte ? albo wpadne do kumpla ze swoimi bambetlami u komornik u niego zajmie mój laptop i drukarkę ?
            • mozambique Re: Nie mogę 21.01.15, 14:27
              no niesttey chyba moze

              to z forum prawnego "
              W toku postępowania egzekucyjnego może się zdarzyć, że komornik dokona zajęcia przedmiotu nienależącego do dłużnika, a będącego w jego posiadaniu albo władaniu. W takim wypadku osoba, której przysługuje prawo do zajętego przedmiotu, może domagać się jego zwolnienia od egzekucji na podstawie art. 841 Kodeksu postępowania cywilnego. Zwolnienie od egzekucji odbywa się w drodze powództwa przeciwegzekucyjnego. Powództwo to wytacza się przed sąd rzeczowo właściwy, w którego okręgu prowadzi się egzekucję. O tym, czy będzie to sąd rejonowy, czy okręgowy decyduje wartość przedmiotu sporu. W celu uniknięcia niekorzystnego rozstrzygnięcia w zakresie kosztów procesu zasadnym jest, aby powód zwrócił się przed wytoczeniem powództwa do wierzyciela z żądaniem zwolnienia przedmiotu od egzekucji. Pamiętać jednak należy, iż powództwo o zwolnienie przedmiotu od egzekucji może być skutecznie wytoczone wyłącznie w ciągu miesiąca od dnia, w którym powód dowiedział się o naruszeniu jego prawa. Inne terminy do wytoczenia powództwa mogą określać przepisy odrębne. Jeżeli dłużnik zaprzecza prawu powoda do zajętego przedmiotu, wówczas pozwanym w sprawie powinien być nie tylko wierzyciel, ale również sam dłużnik. Powód, wnosząc pozew, powinien podnieść wszystkie znane mu zarzuty pod rygorem utraty prawa korzystania z nich w dalszym toku postępowania.

              Czytaj więcej: www.dziennikpolski24.pl/artykul/3417201,jak-zwolnic-zajety-przedmiot-od-egzekucji-komorniczej,id,t.html?cookie=1"
              • nudzimisie_strasznie Re: Nie mogę 21.01.15, 16:04
                No ale własnie w tym cała rzecz, że może. To jest zbójeckie prawo, z całą pewnością uchwalone nie z myślą o obywatelu i jego prawach.
                Wiesz, że sąd nie ma żadnego terminu na rozpatrzenie tego wniosku przeciwegzekucyjnego? Może sobie i za pół roku po jego zlożeniu na nie odpowiedzieć, a do czasu orzeczenia sądu, komornik może robić co chce, nawet mając pełną wiedzę, że dług jest wątpiwy i świadomość, że istnieje duże prawdopodobieństwo orzeczenia niezasadności egzekucji, no ale to będzie kiedyś, a pieniądze do zrobienia są teraz. A później sąd mówi "nie ma ciagnika, nie ma sprawy" i jakoś to leci, co nie?
                • tymon99 Re: Nie mogę 21.01.15, 18:23
                  z drugiej strony, gdyby samo oświadczenie dłużnika, że "to nie mój telewizor, tylko kolegi, nie pamiętam nazwiska" wstrzymywało egzekucję, też byłoby źle.
                  • nudzimisie_strasznie Re: Nie mogę 21.01.15, 18:57
                    Tymon, przecież sądy, komornicy, prawnicy biorą gigantyczne pieniądze za swoją pace, a nie są w stanie dowieść dosyć prostych rzeczy? Zdobyc chociaż namiastki dowodu?

                    Poza tm, jak sądzisz kim są wierzyciele w tej sprawie, jak i większości tego typu. Kolega zza płota? No nie, bank zapewne. Czy sądzisz, że bank w jakimkolwiek momencie traci na swojej działalności? Bo mi się zdaje, że na każdym z nas nieustannie, bandycko zarabia. I Państwo Polskie uznaje, że musi w pierwszej kolejności zabezpieczyć interesy banku (pozwalając na tego typu zajęcia), kosztem interesu swojego obywatela. I powiedz mi jak to jest możliwe, że w wypadku zatwardziałych alimenciarzy, jakoś i komornik i sąd są zupełnie bezradne i mówienie "a to nie moje" jest skuteczne jak cholera, a w wypadku roszczenia banku, jak widać, nie?
                    • six_a Re: Nie mogę 21.01.15, 19:11
                      rząd jest trzymany za gardło przez banki, stąd mogą one sobie lać równo a wszystko, nawet na prawomocne wyroki sądowe.
                    • tymon99 Re: Nie mogę 21.01.15, 23:22
                      owszem, bank na mnie zarabia - dlatego, że potrzebowałem się przeprowdzić, a nie miałem akurat luźnych trzystu tysięcy złotych.
                      owszem, sąd na mnie zarobił - ale 1300zł za dwa lata do odsiedzenia (w zawieszeniu) jakoś nie wydaje mi się drogo.
                      owszem, komornik na mnie też kiedyś zarobił - ale gdybym się nie upierał i zapłacił po dobroci, toby nie zarobił.
          • stokrotka_a Re: Nie mogę 21.01.15, 14:48
            gustavo.fring napisał:

            > No, tylko że pewnie nie naruszył. Bo płakać i za serce łapać to można w telewiz
            > orze i czytelników super ekspresu, a w sądzie to trzeba mieć jakieś prawdziwe a
            > rgumenty.

            Sąd nie badał, czy komornik coś naruszył, ponieważ sąd stwierdził, że ciągnik sprzedano i w związku z tym sprawy już nie ma (sic!).
          • magnusg Re: Nie mogę 22.01.15, 12:25
            "Ciągnik stał w miejscu gdzie dłużnik prowadzi działalność gospodarczą. Komornik nie bada prawa własności tylko stan posiadania."-sorry,ale wiekszej glupoty nie czytalem.A gdzie ten komornik sprawdzil,ze ciagnik jest w posiadaniu dluznika?Tylko dlatego,ze cos stoi na terenie dluznika, to on jest automatycznie posiadaczem?To rozumiem,ze jak spolka ma supermarket i jest dluznikiem,to ten komornik wedlug ciebie moze zajac wszystkie samochody klientow,ktore stoja na parkingu tego supermarketu?
            Jak ty jestes prawnikiem, to tylko kolejny dowod na po ziom wymiaru sprawiesliwosci i jurysdykcji w III RP.
            • gustavo.fring Re: Nie mogę 22.01.15, 13:00
              Możesz się obrazić i wyprowadzić do lepszego kraju.

              Albo dalej życ sobie w nieświadomości kształtowanej przez TVN i Super Ekspres.
              • magnusg Re: Nie mogę 22.01.15, 13:42
                Nie zamierzam sie nigdzie wyprowadzac.Dzialanie komornika bylo nielegalne, bo nie dopelnil swoich obowiazkow.A twoje proby usprawiedliwienia go sa niestety zenujace.
                Moj przyklad to dosyc latwo wyjasnil.
                • gustavo.fring Re: Nie mogę 22.01.15, 14:08
                  Jeśli rzeczywiście były nielegalne, to oceni to sąd, a nie gazeta czy telewizor.
          • stokrotka_a prawniku gustavie... 23.01.15, 08:35
            gustavo.fring napisał:

            > Zajął, sprzedał bo takie są przepisy. Jeśli płaczący rolnik uważa że ktoś narus
            > zył jego prawa to komornik zapłaci mu odszkodowanie. Jak nie będzie miał pienię
            > dzy, to zapłaci za niego skarb państwa.
            >
            > No, tylko że pewnie nie naruszył.

            Okazuje się jednak, że naruszył i nie trzeba być prawnikiem, żeby dostrzec szwindel grubymi nićmi szyty:

            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17297736,Minister_sprawiedliwosci_zawiesil_asesora_komorniczego.html#BoxNewsImg
            • gustavo.fring Re: prawniku gustavie... 23.01.15, 09:04
              O tym czy naruszył zdecyduje sąd a nie minister. Nie kojarzę, żeby jakiś sąd zdecydował.

              Poza tym gdyby było tak wiadomo, to by go usunął z zawodu, a nie zawiesił w obowiązkach.

              No ale cóż, znowu ta telewizja i gazetki.
              • stokrotka_a Re: prawniku gustavie... 23.01.15, 09:15
                gustavo.fring napisał:

                > O tym czy naruszył zdecyduje sąd a nie minister. Nie kojarzę, żeby jakiś sąd zd
                > ecydował.
                >
                > Poza tym gdyby było tak wiadomo, to by go usunął z zawodu, a nie zawiesił w obo
                > wiązkach.
                >
                > No ale cóż, znowu ta telewizja i gazetki.

                Oczywiście, formalnie sprawa nie jest eszcze zakończona, ale z komunikatu ministerstwa wynika, że minister sprawiedliwości złożył wniosek dyscyplinarny do Komisji Dyscyplinarnej przy Krajowej Radzie Komorniczej z żądaniem skreślenia asesora z wykazu asesorów komorniczych. Nie sąd więc będzie o usunięciu z zawodu decydował. Poza tym wygląda na to, że źli ludzie uwzięli się na biednego komornisia - oto wcześniejszy jego wyczyn:

                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,17297441,Kolejna_ofiara_komornika__Sprzedal_auto_niewinnego.html#BoxNewsLink
                No ale przecież to wszystko medialana propaganda maluczkich, którzy nie znają się na prawie, ekspercie gustavie.
                • gustavo.fring Re: prawniku gustavie... 23.01.15, 09:53
                  stokrotka_a napisała:


                  > Oczywiście, formalnie sprawa nie jest eszcze zakończona, ale z komunikatu minis
                  > terstwa wynika, że minister sprawiedliwości złożył wniosek dyscyplinarny do Kom
                  > isji Dyscyplinarnej przy Krajowej Radzie Komorniczej z żądaniem skreślenia ases
                  > ora z wykazu asesorów komorniczych. Nie sąd więc będzie o usunięciu z zawodu de
                  > cydował. Poza tym wygląda na to, że źli ludzie uwzięli się na biednego komornis
                  > ia - oto wcześniejszy jego wyczyn:
                  >

                  Oczywiscie, ze sąd, bo asesor się od tej decyzji do sądu odwoła i niemądry by był gdyby tego nie zrobił. O tym w gazecie nie pisali?

                  A jak za 6 lat wygra to na odszkodowanie dla niego (niemałe) zrzuci się Pani, Pan, Ty oraz ja.
                  • stokrotka_a Re: prawniku gustavie... 23.01.15, 10:03
                    gustavo.fring napisał:

                    > Oczywiscie, ze sąd, bo asesor się od tej decyzji do sądu odwoła i niemądry by b
                    > ył gdyby tego nie zrobił. O tym w gazecie nie pisali?

                    Sąd będzie rozpatrywał odwołanie, natomiast decyzję o usunięciu będzie podejmował inny organ. Przynajmniej tak wynika z komunikatu ministerstwa. Jeśli już bawisz się w prawnicze sztuczki, to przynajmniej staraj się podawać precyzyjne informacje.

                    > A jak za 6 lat wygra to na odszkodowanie dla niego (niemałe) zrzuci się Pani, P
                    > an, Ty oraz ja.

                    Małe jest prawdopodobieństwo, że wygra, ale jest to oczywiście możliwe. Bo prawnicze przekręty się zdarzają. Jeśli chodzi o zrzucanie się na odszkodowanie, to ja w tym nie będę uczestniczyć, ponieważ nie płacę podatków w RP. Natomiast twój udział w zrzutce jest ze wszech miar właściwy i wskazany.
                    • gustavo.fring Re: prawniku gustavie... 23.01.15, 10:30
                      stokrotka_a napisała:

                      > gustavo.fring napisał:
                      >
                      > > Oczywiscie, ze sąd, bo asesor się od tej decyzji do sądu odwoła i niemądr
                      > y by b
                      > > ył gdyby tego nie zrobił. O tym w gazecie nie pisali?
                      >
                      > Sąd będzie rozpatrywał odwołanie, natomiast decyzję o usunięciu będzie podejmow
                      > ał inny organ. Przynajmniej tak wynika z komunikatu ministerstwa. Jeśli już baw
                      > isz się w prawnicze sztuczki, to przynajmniej staraj się podawać precyzyjne inf
                      > ormacje.
                      >

                      Właśnie to napisałem, ale najwyraźniej nie zrozumiałaś. No trudno.
                      • stokrotka_a Re: prawniku gustavie... 23.01.15, 11:11
                        gustavo.fring napisał:

                        > Właśnie to napisałem, ale najwyraźniej nie zrozumiałaś. No trudno.

                        Prawniku gustawie, takie tanie erystyczne manipulacje to nie ze mną. :-) Napisałeś: "O tym czy naruszył zdecyduje sąd a nie minister. Nie kojarzę, żeby jakiś sąd zdecydował." i ja do tego się odniosłam. Otóż nie minister będzie decydował (nie napisałam tego), ale też wbrew twojemu stwierdzeniu sąd też nie będzie decydował. W komunikacie jest napisane, że decydować będzie Rada. I w związku z tym to Rada stwierdzi, czy naruszył, czy nie, a sąd tylko zweryfikuje decyzję Rady zgodnie z prawem komornika do odwołania.
                        • gustavo.fring Re: prawniku gustavie... 23.01.15, 12:26
                          Więc to ostatecznie sąd zdecyduje czy naruszył czy nie naruszył.

                          Czyli tak jak napisałem, prawda?
                          • stokrotka_a Re: prawniku gustavie... 23.01.15, 13:17
                            Sąd rozpatrzy odwołanie, a Rada zdecyduje. Gdyby sąd decydował, to minister nie składałby wniosku do Rady tylko do sądu.
                            • gustavo.fring Re: prawniku gustavie... 23.01.15, 19:42
                              Treścią odwołania będzie to, czy Rada miała rację. Więc sąd rozpozna czy Rada miała rację.

                              No na prawdę?
              • stokrotka_a Re: prawniku gustavie... 23.01.15, 10:19
                gustavo.fring napisał:

                > No ale cóż, znowu ta telewizja i gazetki.

                Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, że te lekceważone przez ciebie telewizje i gazetki odgrywają ważną rolę kontrolowania władzy w demokratycznym państwie? Sądzisz, że dziennikarz GW skłamał w swoim artykule, zniesławiając komornika? A może masz jakieś informacje o wniesieniu do sądu przez asesora Michała Kubika sprawy przeciwko GW o naruszenie dóbr osobistych? Bo jeśli został publicznie zniesławiony, to w te pędy powinien zwrócić się do sądu i uzyskać od GW odszkodowanie za poniesione szkody.
                • gustavo.fring Re: prawniku gustavie... 23.01.15, 10:29
                  Nie może, ponieważ póki co obowiązuje go tajemnica zawodowa. Gdyby to zrobił, tak zaraz roztrąbiła by to gazeta, a prokurator postawił słuszne zarzuty. Dlatego też tego nie zrobi.
                  • stokrotka_a Re: prawniku gustavie... 23.01.15, 11:17
                    gustavo.fring napisał:

                    > Nie może, ponieważ póki co obowiązuje go tajemnica zawodowa. Gdyby to zrobił, t
                    > ak zaraz roztrąbiła by to gazeta, a prokurator postawił słuszne zarzuty. Dlateg
                    > o też tego nie zrobi.

                    Nie bądź śmieszny. W procesie cywilnym o zniesławienie to pozwany musi udowodnić, że jego zniesławiające pomówienie jest prawdziwe. Asesor nie musi przedstawiać żadnych dowodów będących tajemnicą zawodową.
                    • gustavo.fring Re: prawniku gustavie... 23.01.15, 12:30
                      Nie, bo dziennikarz powie że pisał prawdę o płaczącym rolniku, a wtedy asesor musiał by przedstawić że ten płacz rolnika wynikał z przepisów prawa, a nie jego asesora uchybień. No a do tego potrzebne są informacje z postępowania egzekucyjnego, które to informacje asesor zobowiązany jest zachowyać w tajemnicy.
                      • stokrotka_a Re: prawniku gustavie... 23.01.15, 13:26
                        Słaba ta twoja manipulacja. :-) Jeśli informacja dotycząca asesora jest kłamliwa, to dziennikarz nie może się bronić, mówiąc że przecież pisał prawdę o pogodzie w dniu zajęcia ciągnika. :-) I asesor niczego nie będzie musiał przedstawiać, bo obowiązek udowodnienia, że znieslawiajaca informacja o komorniku jest prawdziwa spoczywa na dziennikarzu. Jeśli tak wygląda typowa etyka zawodowa prawników, jak w przypadku tego asesora lub twoim, to jest smutne. Bez odbioru.
      • mm969696 Re: Nie mogę 21.01.15, 13:57
        rolnik nie był dłużnikiem, a przyszedł komornik i wziął jego ciągnik i sprzedał. co tu więcej rozumieć. to co wyrabiają komornicy to się w pale nie mieści, spzredaja nieruchomości i ruchomości nienależące do dłużnika, doprowadzają do bankructw firmy i do samobójstw zwykłych ludzi. a od najbogatszych ludzi nie potrafią wyegzekwować długu. to jest kuźwa dziwne.
        • gustavo.fring Re: Nie mogę 21.01.15, 14:02
          Dziwne to jest że wszyscy w naszym kraju znają się na prawie, medycynie, ekonomii oraz architekturze.

          Nieruchomości nie sprzedaje komornik tylko sąd. O tym pewnie nie wiedziałaś, prawda? Czy może w super ekspresie albo w Uwaga! o tym nie mówili?
          • mozambique Re: Nie mogę 21.01.15, 14:11
            zara zara wiesz cos wiecej ?
            bo jzu cos cierkają ze sparwa nie jest tak jednoznaczana jak to w UWadze mówili

            ze ponoc ten dłuznik-niedlużnik faktycznie mial "cudzy " ciagnik, kupiony na siebei ale dla kogos zeby ukryc dochody czy cos takiego , jakos to pogmatwane

            ktos cos wie ?
            • stokrotka_a Re: Nie mogę 21.01.15, 14:43
              mozambique napisała:

              > ze ponoc ten dłuznik-niedlużnik faktycznie mial "cudzy " ciagnik, kupiony na si
              > ebei ale dla kogos zeby ukryc dochody czy cos takiego , jakos to pogmatwane
              >
              > ktos cos wie ?

              Na plotku pisali, że to gang przestępców gospodarczych był, i pomimo że to plotka, to na pewno w tym ziarno Prawdy jest!
            • nudzimisie_strasznie Re: Nie mogę 21.01.15, 16:08
              No dobra, nawet jeśli tak było (nie mam o tym pojęcia), to nie sądzisz, że tego trzeba by jakoś dowieść, a nie na zasadzie "zdaje mnie się, że tu coś panowie oszukują, to zabieram ciągnik"? Znaczy, jak widać nie trzeba, ale jest to skandal i w ogóle nie wiem jak to wszytko jest możliwe. Zaczynam tego kraju szczerze nienawidzić.
              • to.niemozliwe Re: Nie mogę 21.01.15, 19:08
                Za strona izby komorniczej w łodzi:
                "Oświadczenie Rady Izby Komorniczej w Łodzi z dnia 12 stycznia 2015

                Rada Izby Komorniczej w Łodzi, na posiedzeniu w dniu 12 stycznia 2015, po wysłuchaniu wyjaśnień Asesora Komorniczego Michała Kubika, zdecydowała o skierowaniu do Komisji Dyscyplinarnej przy Krajowej Radzie Komorniczej wniosku przeciwko Asesorowi. Wniosek dotyczy czynności zajęcia ciągnika podejmowanych przez Asesora, w dniu 7 listopada 2014 w miejscowości Kulany, jako Zastępcy Komornika Jarosława Kluczkowskiego.

                Informujemy jednocześnie, że według informacji uzyskanych z kancelarii, dziś rano, rozpoczęto procedurę likwidacji szkody, jaką poniósł Właściciel pojazdu, poprzez zgłoszenie sprawy do Ubezpieczyciela.

                Samorząd deklaruje także pomoc w jak najszybszej realizacji zapisów polisy.

                Jednocześnie Rada Izby wyraża głębokie ubolewanie z powodu sytuacji w jakiej znalazł się Właściciel pojazdu, który nie był dłużnikiem w przedmiotowej sprawie.

                Z poważaniem
                Rzecznik Prasowy Izby Komorniczej
                w Łodzi
                Andrzej Ritmann"
                • nudzimisie_strasznie Re: Nie mogę 21.01.15, 19:25
                  A teraz, jak sądzisz jaki byłby wynik tej sparwy gdyby nie media?

                  Super, że rolnik odzyska pieniądze za ciagnik, mniej super, że zapewne nie oddadzą za stres i utratę dochodów w czasie kiedy ciągnika nie miał. Znaczy może i oddadzą, za zylion lat, jak się cywilinie wyprocesuje.

                  No a finał odpowiedzialności? Karę poniesie pomagier, który wykonywał polecenia. Pan komornik i sędzia, który wydał ten kuriozalny wyrok, są nietykalni. Pieniądze wypłaci ubezpieczyciel, a wypłata odbywa się na zasadzie dobrej woli, bo nie na zasadzie nakazu prawa.
                  Prawo, w tym ksztalcie jaki jest, dalej obowiązuje i kolejne osoby, po cichu, są łupione, może tylko w odrobinę mniej bezczelny sposób.

                  Wg mnie w dalszym ciągu pozytywnego zakończenia brak, a to, że my to wszytsko biernie znosimy jest zadziwiający.
                  • tymon99 Re: Nie mogę 22.01.15, 18:15
                    a co się robi ciągnikiem w polu w styczniu?
                    • six_a Re: Nie mogę 22.01.15, 18:57
                      a dlaczego akurat w polu? trzeba spojrzeć szerzej, rozwinąć kreatywne myślenie, wzbić się w przestworza na skrzydłach wyobraźni, a nie jakieś przyziemia.

                      https://bi.gazeta.pl/im/8b/63/10/z17186443Q,Traktor-ciagnie-ciezarowke.jpg
                    • nudzimisie_strasznie Re: Nie mogę 22.01.15, 19:00
                      Ciągnik został odberany w listopadzie. Uprzedzając pytanie, nie wiem co się robi z ciągnikiem w listopadzie. Nie wątpię, że Ty wiesz.
                • gustavo.fring Re: Nie mogę 21.01.15, 19:26
                  Na tym etapie prawda i prawo nie mają już znaczenia, media biją pianę to kogoś trzeba powiesić dla spokoju gawiedzi. Więc się powiesi.
                  • six_a Re: Nie mogę 21.01.15, 20:11
                    dla wymiaru sprawiedliwości byłoby najprościej, gdyby powiesił się ten, co mu ukradli. no ale nie wyszło, peszek.
                    • gustavo.fring Re: Nie mogę 21.01.15, 20:40
                      Dla wszystkich było by lepiej gdyby ludzie byli mądrzejsi i umieli korzystać ze swoich praw.

                      No ale jak się społeczeństwo tuczy serialami na TVNie i dziennikarskimi frykasami w fakcie czy super ekspersie, to nie można potem oczekiwać że będzie ono potrafiło myśleć. No ale zaraz, to przecież lepiej, bo jak to mówią "ciemny lud wszystko kupi".
                      • six_a Re: Nie mogę 21.01.15, 20:46
                        nie znam się, nie oglądam "telewizji" ani seriali na tefałenie.
                        ponarzekałeś sobie na społeczeństwo, możesz iść.
                        • gustavo.fring Re: Nie mogę 21.01.15, 20:56
                          Nie widzę takiej potrzeby. Jeśli przeszkadza ci to co piszę możesz nie czytać moich postów albo na nie nie odpowiadać.
                          • six_a Re: Nie mogę 21.01.15, 21:16
                            >Jeśli przeszkadza ci to co piszę możesz nie czytać moich postów albo na nie nie odpowiadać.
                            przecież właśnie ci to napisałam, zastosuj się. mnie akurat w ogóle nic nie przeszkadza poza przypadkami, kiedy mi przeszkadza. dam znać.
    • gyubal_wahazar Re: Nie mogę 21.01.15, 14:09
      Kraj jest ok, to państwo jest do dupy od kiedy bolki, michniki i reszta solidarnościowych kryptouboli sprzedała je komuchom w magdalence. Dlatego prędzej czy później położą na nim łape niemcy, ruskie czy chińczycy. I bardzo dobrze. Lepszy uczciwy obcy, niż tutejszy złodziej
      • stokrotka_a Re: Nie mogę 21.01.15, 14:41
        gyubal_wahazar napisał:

        > Kraj jest ok, to państwo jest do dupy od kiedy bolki, michniki i reszta solidar
        > nościowych kryptouboli sprzedała je komuchom w magdalence.

        O, to ciekawe. Państwo jest do dupy? Przecież państwo to również wszyscy obywatele. A kraj, jak kraj - dużo równin, trochę gór, jezior i morze.

        > Dlatego prędzej czy później położą na nim łape niemcy, ruskie czy chińczycy.

        To jeszcze nie położyli??? Ja już dawno czytałam, że RP to kondominium niemiecko-rosyjskie. Tylko w Rosji chyba o tym jeszcze nie wiedzą, bo tam z kolei wtajemniczeni twierdzą, że Polska potajemnie steruje sankcjami USA i Unii Europejskiej przeciw mateczce Рoccии.

        > I bardzo dobrze. Lepszy uczciwy obcy, niż tutejszy złodziej.

        To prawda. Niektórzy to nawet żałują, że Hitler nie zdołał do końca wprowadzić swojego porządku i wzorcowej uczciwości w Polsce i pozostawił nierozwiązany problem żydowski... No i teraz patrioci polscy twierdzą, że wszystkie nieszczęścia Polskiego Narodu to dzieło Żydów-komunistów albo Żydów-kapitalistów.
    • nstemi Jest prawnik na sali? 21.01.15, 20:38
      Jeśli tak to mam prośbę o zaspokojenie mojej ciekawości :-) W tej sprawie rolnika i jego ciągnika jak rozumiem komornik postąpił zgodnie z prawem, bo interesuje go to, co fizycznie jest na terenie zadłużonej działalności, a nie do kogo to należy. Skoro tak, to i sąd nie miał innego wyjścia. Ale nasunęło mi się takie pytanie: komornik sprzedał ten ciągnik, więc jak sądzę błyskawicznie mógł wcześniej sprawdzić do kogo ten ciągnik należy. Bo wydaje mi się, ze takie pojazdy też mają dowody rejestracyjne, a w dowodzie wpisany jest właściciel. Więc nawet jeśli mógł zgodnie z prawem to zrobić (tu ukłony dla autorów odpowiednich ustaw), czy tutaj jeszcze nie ma jakiejś odpowiedzialności zawodowej komornika?
      Po prostu kompletnie tego nie rozumiem. Czy analogiczną sytuacją byłaby taka: mamy zadłużony warsztat samochodowy, na jego terenie stoją auta klientów, które czekają na swoją kolejkę do naprawy. Czy komornik zgodnie z prawem mógłby zająć i sprzedać auta nieszczęsnych klientów? I jak szary obywatel może się przed czymś takim obronić?
      • gustavo.fring Re: Jest prawnik na sali? 21.01.15, 20:43
        Nie, nie mógł. Mój sąsiad od pół roku jeździ nie przerejestrowanym samochodem którego właścicielem jest niemiec. Tam zapewne też by się okazało, że ten szwagier co ma długi to ten ciągnik sprzedał akurat tydzień temu i jeszcze na pewno nie zdążył przerejestrować tego ciągnika.

        Od zajęcia ciągnika do sprzedaży musiało minąć kilka tygodni. Tego media akurat nie mówią a nasz płaczący rolnik wtedy pewnie spał, zamiast działać.
        • nstemi Re: Jest prawnik na sali? 21.01.15, 21:10
          OK, trochę mnie to nie przekonuje bo tutaj domyślnie zakładamy, ze obywatele to krętacze, a mnie się wydaje, ze należałoby stwierdzać stan faktyczny na dany moment. Ale dobra.
          Z drugiej strony firma mojego męża miała dłużnika, od którego nie udało się ściągnąć mega długu (mimo wyroku sądu, komornika), więc jak się jest z tej drugiej strony, oczekuje się od komornika sprawnego działania. A tu firma dłużnika nie miała przychodów, majątek należał do żony (chyba nawet byłej) i dupa blada.
          Zatem punkt widzenia mocno zależy od punktu siedzenia.
          Ale czysto hipotetycznie-gdybyś to Ty doradzał temu rolnikowi, co by to było?
          • gustavo.fring Re: Jest prawnik na sali? 21.01.15, 21:26
            Powództwo przeciwegzekucyjne + wniosek o zabezpieczenie roszczenia poprzez zawieszenie postępowania egzekucyjnego, powództwo o odszkodowanie i zadośćuczynienie solidarnie wobec komornika i skarbu państwa oraz zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa poprzez przekroczenie uprawnień.
            • nudzimisie_strasznie Re: Jest prawnik na sali? 21.01.15, 21:39
              Tak, tak, dodaj jeszcze ile te procesy, na oko, będą trwały i jaka jest szansa na odszokodowanie i, hahaha, zadośćuczynienie.
              • gustavo.fring Re: Jest prawnik na sali? 21.01.15, 22:02
                Może i by trwały, ale nie kosztowały by nic, poza tym magicznie by spowodowały że rzeczony traktor znalazł by się pod stodołą z powrotem w kilka dni.
                • nudzimisie_strasznie Re: Jest prawnik na sali? 21.01.15, 22:12
                  hahaha, widzę, że postanowiłeś pokłócic się również z definicją "nic".
            • six_a Re: Jest prawnik na sali? 21.01.15, 21:42
              > popełnienia przestępstwa poprzez przekroczenie uprawnień.
              czyli jednak przekroczył uprawnienia, a nie działał zgodnie z prawem?
              ej ale przynajmniej nadajesz się na prawnika, zwłaszcza adwokata. odwracanie kota ogonem level master.
              • gustavo.fring Re: Jest prawnik na sali? 21.01.15, 22:01
                To nie jest odwracanie kota ogonem tylko dobieranie argumentów w zależności od tego którą stronę się reprezentuje. Ale na tym chyba powinna polegać właśnie rola prawnika, więc nie bardzo wiem skąd ten sarkazm.
                • six_a Re: Jest prawnik na sali? 21.01.15, 22:09
                  znaczy dwie strony reprezentujesz?
                  człowiek guma.
                  brawox2
                  • gustavo.fring Re: Jest prawnik na sali? 21.01.15, 22:12
                    Nie reprezentuję żadnej ze stron, reprezentuję głos rozsądku.
            • lisia312 Re: Jest prawnik na sali? 21.01.15, 21:45
              no, niestety. Wstawił komornik do komisu i pooooooszedł się traktorek bujać. Choć komornik NIE MIAŁ PRAWA wstawiać do komisu, bo sąd wstrzymał sprzedaż, ze względu na zażalenie.
              I jeszcze:
              www.tvn24.pl/lodz,69/bedzie-kontrola-w-lodzkiej-kancelarii-komorniczej,507307.html
              No, uwzięli się na biednego komornika jak nic;(
              • gustavo.fring Re: Jest prawnik na sali? 21.01.15, 22:04
                No tam jest napisane że będzie postępowanie kontrolne. Będzie to będzie, co z niego wyniknie to się dopiero okaże, ale rozumiem że ktoś nie doczytał, resztę sobie dopowiedział i już wysnuł, że komornik musiał być winny.

                No cóż, logika + wszechwiedza i jest jak jest.
                • kalllka Re: Jest prawnik na sali? 21.01.15, 22:27
                  Wiesz Gustawie,
                  Zanim zajęła się tym Gazeta, sprawę miała już w rękach Jaworowicz;W jednej z pierwszych po nowym roku- Spraw dla reportera- gościła "okradzionego"rolnika oraz zwierzchnika komornika, który przyznał (przed zgromadzona publicznością) ze rzeczywiście jego młodszy kolega- nie dość doświadczony i nazbyt pochopnie, nie zweryfikowawszy wystarczajaco przedmiotu roszczeń,. etc. etc.,. Czym dopuścił się zaniedbań proceduralnych.
                  Tyle program , resztę czyli urzędowe pismo- potwierdzające błedy (komornicze) zapodał niemożliwy w niniejszym wątku.
                  I niestety, przedstawiony przykład , potwierdza
                  smutna prawdę, ze po polsku -lex jest durne.


                  • nowaczek1 Re: Jest prawnik na sali? 22.01.15, 12:03
                    Jeżeli za rzetelne i prawdziwe uznajesz 'fakty' podawane przez Gazetę i panią Jaworowicz, to nie zabieraj głosu w dyskusji.
                    • kalllka Re: Jest prawnik na sali? 22.01.15, 12:33
                      Panie nowaczek,
                      Zanim uznasz czyjś pogląd za niewłaściwy pierwej przedstaw swój. daj innym możliwość porównania.
    • dziala_nawalony co za perfekcja !! 21.01.15, 22:34

      z wloska sie nosi, armani albo cus z takich.. co za wiedza prawnicza, co za jezyk, styl a ta lekkosc wypowiedzi.. zwrociliscie uwage? to jest men !! wy tu oplakujecie jakiegos nieudacznika , co sie na prawniczych tfuu.. paradygmatach nie zna,no frajer..ludzie bierzcie przyklad z ypisa nie czytal faktu , nie slucha durnot w tefalenie..To jest klasa! ..to KTOS !? ..nie, panie kolego jest pan cieniutki,a takie zaowalowane szydzenie z czyjes niedoskonalosci czy brakow chocby w czymkolwiek, to bardzo brzydka przypadlosc,chyba jednak wiekszosc z nas woli widziec sie ze zwyklym,prostym czlowiekiem, niz wyksztalconym bufonem i prostakiem, chocby nawet po oxfordzie.. i tylko sobie nie mysl,ze wszyscy tu ci zazdroszcza..

      ps. pamietaj o zyczliwej radzie Sixy, bo kiedys mozesz sie mocno zdziwic jak nieprzewidywalny jest zdesperowany biedak. zegna, bez odbioru .
    • magnusg Jak to jakie??III RP-czyli antypolski stwor 22.01.15, 12:20
      splodzony podczas alkoholowych libacji w Magdalence,zeby zapewnic SB-kom bezkarnosc i moc okradac uczciwych Polakow.Trzeba go jak najszybciej zlikwidowac i zastapic demokrytacznym panstwem.Najlepiej wzorowanym na IV RP.
      • gustavo.fring Re: Jak to jakie??III RP-czyli antypolski stwor 22.01.15, 13:01
        No to załóż partię polityczną i działaj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka