agnieszkanikt
05.04.15, 19:19
W skrocie. Był flirt miedzy mna a kolega z pracy, ktory został przerwany bo okazało sie ma kogos i to byl tylko flirt. Kolega wiedzial,ze zalezy mi na dodakowych godzinach i ze szukam w miejscu pracy jeszcze dodatkowych godzin.
Minał miesiac jak skonczyłam tam staz i on sie odezwał do mnie,ze jest szansa,polecił mnie szefowej,ma wplywy i dostałam prace-przyjełam bo moja sytuacja finansowa była fatalna.
Dogadalismy sie i bylo ok i zachowywał sie ok...do czasu. Po wymianie maili i przesłaniu sobie wzajemnie fotek ze spotkania integracyjnego zapytał mnie o moje fotki
"A mam niemoralnie pytanie,masz fotki w bikini? Albo całkiem nagie? Chetnie bym obejrzał"...