Dodaj do ulubionych

nie lubię swojej pracy....

22.05.15, 10:05
Kobietki, jestem rozdarta na strzępki... Bardzo, ale to bardzo nie lubię swojej pracy :( chciałabym ją lubić, ale nie potrafię. Przed wyjściem z domu, mam napady duszności, kaszlu. Czasami aż do wymiotów. Czuję, że tracę te 8 godzin... Że tracę czas. Dodatkowo jeszcze ponad godzinę na dojazd z dzieckiem do przedszkola, które pochłania znaczną część mojej pensji.
Z drugiej strony, jest to praca państwowa. Nie ma problemu ze zwolnieniem, czy urlopem. I nie każda kobieta ma szansę wrócić po urlopie wychowawczym do pracy.
Może zdziczałam w tym domu... Chociaż ja chcę pracować, tylko po prostu tej pracy nie czuję. Z drugiej strony boję się zwolnić... Mam kilka pomysłów na siebie... Chcę poczekać aż córka skończy zerówkę. Czyli mam rok na przemyślenia...
Obserwuj wątek
    • m.a.l.a_syrenka Re: nie lubię swojej pracy.... 22.05.15, 10:14
      A tymczasem pomyśl i wymyśl, jak możesz "zrobić sobie dobrze" w tym miejscu, do którego musisz iść. No chyba, że ci ktoś inny lepiej doradzi :-)
      • molly_wither Re: nie lubię swojej pracy.... 22.05.15, 20:53
        Kuzwa, ale glupia porada.
        • mendiga Re: nie lubię swojej pracy.... 22.05.15, 23:03
          Wprost przeciwnie, bardzo sensowna. Jeśli już musi do tej pracy chodzić chodzić, powinna zrobić wszystko, żeby ograniczyć cierpienia z tym związane. Chyba że lubi być 'cierpiąca'. Bo niektórzy ewidentnie lubią.
          • molly_wither Re: nie lubię swojej pracy.... 23.05.15, 14:39
            Jakie cierpienia?! Cierpiec mozna z powodu smierci bliskiej osoby,z powodu ciezkiej choroby , a nawet bolu zeba. Niewygodna praca to w tym kraju stan przejsciowy, bo dzisiaj ja masz, jutro niekoniecznie.
            Ps. Cierpieli to ludzie podczas II wojny.
            • mendiga Re: nie lubię swojej pracy.... 23.05.15, 16:25
              Ach, no tak, oczywiście.
    • alpepe Re: nie lubię swojej pracy.... 22.05.15, 10:55
      skoro całym ciałem nie znosisz tej pracy, to daj sobie termin do pójścia dziecka do szkoły i oszczędzaj jak najwięcej, a potem wypowiedz pracę. Zmajstruj sobie kalendarz, na którym będziesz każdego dnia krzyżykami znaczyła odbębniony dzień w pracy. Twoje objawy somatyczne powinny się zmniejszyć. A potem będzie, co będzie. Po prostu zaczniesz szukać innej pracy.
      • samuela_vimes Re: nie lubię swojej pracy.... 22.05.15, 17:17
        alpepe napisała:

        > skoro całym ciałem nie znosisz tej pracy, to daj sobie termin do pójścia dzieck
        > a do szkoły i oszczędzaj jak najwięcej, a potem wypowiedz pracę. Zmajstruj sobi
        > e kalendarz, na którym będziesz każdego dnia krzyżykami znaczyła odbębniony dzi
        > eń w pracy. Twoje objawy somatyczne powinny się zmniejszyć

        robiłam tak. Depresja jeszcze mocniej się nasiliła. Czy raczej wypalenie zawodowe.
    • mendiga Re: nie lubię swojej pracy.... 22.05.15, 11:09
      To napisz jeszcze, czym się zajmujesz w tej swojej znienawidzonej pracy, jakie masz kompetencje (potwierdzone papierem) i jak wyglądają te pomysły na siebie, nad którymi zamierzasz się zastanawiać, bo bez tych informacji żadnej sensownej opinii nie możesz się spodziewać. ->

      -> Inna sprawa, że z nimi też pewnie takiej nie dostaniesz, ale przynajmniej nikt ci nie będzie mógł zarzucić, że nie próbowałaś.
    • wisienka752 Re: nie lubię swojej pracy.... 22.05.15, 11:31
      miło że widzisz plusy swojej pracy , pamiętaj ze można trafić gorzej, ale skoro się tak męczysz to co stoi na przeszkodzie żebyś zaczeła szukać nowej , innej pracy i jak ją znajdziesz dopiero złozyć wypowiedzenie tak żeby nie zostac na lodzie ....
    • bertrama Re: nie lubię swojej pracy.... 22.05.15, 13:23
      Lubienie swojej pracy jest przereklamowane.
    • samuela_vimes Re: nie lubię swojej pracy.... 22.05.15, 17:14
      miałam to samo. Początkowo każda nowa praca mi się podobała. Po jakimś czasie brzydła, bo szefowie okazywali się zwyczajnie durni i te ich pomysły. Doszłam do wniosku, że nigdy nie będę szczęśliwa pracując dla kogoś i założyłam własną firmę. Teraz lubię swoją pracę, mogę się jej poświęcać 'w ramach rozsądności rzecz jasna, bo praca nie rządzi moim życiem' i nie czuję się nieszczęśliwa zostając po godzinach... bo to moje pieniążki.
      • alpepe Re: nie lubię swojej pracy.... 22.05.15, 17:35
        Nie każdy nadaje się do prowadzenia własnej firmy, brak mu pieniędzy, brak pomysłu, brak doświadczenia.
        Ja zostałam niejako wrobiona przez byłego męża w bycie komandytystką w naszej firmie. Profil mamy taki, że urlop to sprawa do zapomnienia. Tak, pieniądze są, póki co, bo rynek się rozrasta, ale i w niesamowitym tempie zacieśnia i niestety, mimo że jako komandytystka powinnam leżeć i liczyć pieniądze, obsługuję klientów tel. i mailowo, czasem muszę wysłać wzory lub paczki, lecę z papierami do księgowej itd. Do tego jeszcze chwilowo pomagam w spółce-córce. Pracując na etacie państwowym, miałabym prawo do urlopu, godzina 15, zmywam się i zapominam o pracy. Tu się tak nie da zrobić. Poza tym jeśli masz firmę, nadchodzi dzień, kiedy musisz kogoś zatrudnić i to też nie jest dla każdego, zostać czyimś szefem.
        • dziala_nawalony Re: nie lubię swojej pracy.... 22.05.15, 18:33
          alpepe napisała:

          > Nie każdy nadaje się do prowadzenia własnej firmy, brak mu pieniędzy, brak pomy
          > słu, brak doświadczenia.
          > Ja zostałam niejako wrobiona przez byłego męża w bycie komandytystką w naszej f
          > irmie. Profil mamy taki, że urlop to sprawa do zapomnienia. /......../ i to też nie jest dla każdego, zostać czyimś szefem
          > .

          ..no to tylko wspolczuc, bo wiem co to znaczy, codzienna walka o przetrwanie, i sto milionow problemow wyrastajacych co chwila,..dwadziesiacia lat mi to zabralo, nim rzucilem to w cholere i zostalem beztroskim, szczesliwym robolem..od tego czasu moje szare komorki sa na nieustajacym urlopie,..to praca nie wymagajaca wielkiego intelektu,..8)
    • molly_wither Re: nie lubię swojej pracy.... 22.05.15, 20:53
      No wlasnie, taki "luksus" zafundowaly nam obecne rzady. Prosze podniesc palec, kto jeszcze nie lubi swojej pracy, a moze latwiej - kto lubi?
      Ustaw sobie priorytety, bedzie latwiej,Ja tak robie. A wiec, najpierw praca, ktora pomoze mi odchowac dziecko, a jak juz odchowam to czas dla mnie, czyli na zmiane pracy. W tym kraju trzeba byc egoista,zeby przetrwac, do tego nas zmuszono.
      • dziala_nawalony Re: nie lubię swojej pracy.... 22.05.15, 20:56
        molly_wither napisał(a):

        >..W tym kraju trzeba byc egoista,zeby przetrwac, do tego nas zmuszon
        > o.

        ..lepiej wyjechac, niz znizac sie do poziomu tzw. elit.
      • obrotowy bzdety. 22.05.15, 21:21
        molly_wither napisał(a):
        > No wlasnie, taki "luksus" zafundowaly nam obecne rzady.


        bzdety.
        oczywiscie inne rzady zrobilyby to lepiej, co ?

        ekonomista.
      • rotkaeppchen1 Re: nie lubię swojej pracy.... 23.05.15, 01:51
        Ja lubie. Ale nie w "tym kraju", bo zeby wyzyc, musialabym pracowac na trzy etaty :-)
        • jantoni.jajcorz Re: nie lubię swojej pracy.... 23.05.15, 09:15
          rotkaeppchen1 napisała:
          > Ja lubie...
          Cza było chodzić do właściwych szkół i uważać na wykładach:P
          Zdobyłabyś zawód, który pozwala "w tym kraju" wyżyć z jednego etatu:/
          Tera to mosz "pretęnsje do garbatego, że mo proste dzieci"
          • tycho99 Re: nie lubię swojej pracy.... 23.05.15, 10:23
            Każdy zawód, który jest społecznie pożyteczny, powinien dawać wyżyć z jednego etatu.

            Gdyby wszyscy poszli za Twoją radą, w kraju byliby wyłącznie prawnicy, finansiści, informatycy i posłowie.
            • mendiga Re: nie lubię swojej pracy.... 23.05.15, 16:26
              No, mój miszczu.
          • rotkaeppchen1 Re: nie lubię swojej pracy.... 23.05.15, 11:16
            Nie mam pretensji. Pracuje w szkole podstawowej, w Niemczech. Lacze przyjemne z pozytecznym. A do tego jeden etat wystarczy na wygodne zycie :-)
          • rotkaeppchen1 Re: nie lubię swojej pracy.... 23.05.15, 11:49
            Chodzilam i uwazalam. Jestem nauczycielem z powolania, inny zawod nie wchodzil w gre :-)
    • akle2 Re: nie lubię swojej pracy.... 22.05.15, 20:55
      Ciekawe, dlaczego? Szef Cię lekceważy, dokucza, mobinguje? Petenci są upierdliwi i roszczeniowi? Nic nie piszesz o konkretach, a szkoda.
      Normalnie państwowa posada to marzenie, pełen socjal, prawa, stałe godziny, itp. Zmieniając pracę możesz wpaść z deszczu pod rynnę, ale skoro bez tego ma Cię boleć brzuch to chyba nie ma rady.
    • obrotowy 80 % w Polsze nie lubi... 22.05.15, 21:18
      wpisujesz sie w STANDARD.

      - cos pomoglem.
      • to.niemozliwe Re: 80 % w Polsze nie lubi... 23.05.15, 19:32
        Skąd ta liczba? Istnieją badania ankietowe wskazujące, że 43% lubi, a 47% nie jest zadowolonych z pracy (próba 33 tys. osob).
        • obrotowy ok. 47 % (aktualnie) w Polsze nie lubi... 24.05.15, 06:22
          to.niemozliwe napisał:
          > Skąd ta liczba?

          - z czasow komuny.
          ale pracy coraz mniej - to i coraz mniej jej nie lubi :)
          - bo to zaczyna byc przywilej.
    • nstemi Re: nie lubię swojej pracy.... 23.05.15, 22:32
      Skąd ja to znam.... Przechodziłam mniej więcej to samo, pracując w firmie farmaceutycznej. Gdzie było rewelacyjnie pod kątem pensji i dodatków, stabilnie to już może niekoniecznie; ja byłam chora na myśl o kolejnym dniu w pracy. Inna rzecz, że mimo wzniosłych korporacyjnych haseł to był "bullshit job". Zaryzykowałam zmianę, to ma swój koszt-w moim przypadku mnóstwo nauki i wysiłku, ale to była dobra decyzja.
      I ciężko coś sensownego poradzić. Pozytywem jest to, że masz pomysł na siebie, masz czas żeby te pomysły ubrać w konkretne plany. I może tak tę pracę traktuj-jestem tutaj jeszcze rok i to jest czas na spokojne przygotowanie się do zmiany. Nie zwalniaj się nagle i znienacka, bo to jest złe wyjście.
      Plus: jeśli tak reagujesz na pracę i jeśli masz przy tym jeszcze inne problemy (na przykład ze snem) to nie wahaj się pójść do lekarza...
    • back.office Re: nie lubię swojej pracy.... 24.05.15, 16:40
      A co Cię powstrzymuje przed szukaniem sobie nowej?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka