Dodaj do ulubionych

Naklejki Baby on board

15.08.15, 19:34
Na pewno kojarzycie. Właśnie przeczytałam w zasobach internetu, że naklejki są ważne, gdyż wtedy inni kierowcy trochę bardziej uważają i jeżdżą wolniej. Serio, macie tak? "O, nie, ma dziecko w aucie, to mu nie przy*ebię?".
Obserwuj wątek
    • taki-sobie-nick Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 19:38
      Ad meritum: nie dotyczy, nie jeżdżę samochodem. Natomiast zauważyłam ciekawe zjawisko: naklejek "Dziecko w aucie" z rysunkiem wrednej gęby i ręki z nożem.

      Właściciel auta (i ojciec dziecka) przekazuje w ten sposób komunikat: Stuknij mnie tylko, ty *%^&#$%*@, a zrobię z ciebie marmoladę".

      Bardzo ciekawa forma komunikacji społecznej. Użyłabym słowa: zdegenerowana, ale zaraz mnie zakrzyczą.
      • liisa.valo Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 19:42
        Nie, no, pewnie, że zdegenerowana. Ja mam wrażenie, że komunikacja ludzka w ogóle zmierza w tym kierunku. Tkwię też w permanentnym zachwycie nad matkami, które poza przejściem dla pieszych przechodzą przez jezdnię, wpychając wózek na jezdnię celem zatrzymania auta. Ja bym się bała, że kiedyś jednak ktoś nie wyhamuje.
        • taki-sobie-nick Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 19:50
          liisa.valo napisała:

          > Nie, no, pewnie, że zdegenerowana. Ja mam wrażenie, że komunikacja ludzka w ogó
          > le zmierza w tym kierunku.

          Uff, no jednak.



          Tkwię też w permanentnym zachwycie nad matkami, któr
          > e poza przejściem dla pieszych przechodzą przez jezdnię, wpychając wózek na jez
          > dnię celem zatrzymania auta. Ja bym się bała, że kiedyś jednak ktoś nie wyhamuj
          > e.
          >
          Nie wpadłabym na to, że można być tak głupią jak one.
        • sid_15 Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 19:51
          No to ja się wyżyję, bo zasuwałam dzisiaj na rowerze, także po ścieżkach rowerowych. Piesi łażący po ścieżce, gdy chodnik obok - norma. 2/3 spośród tych pieszych, to ludzie z wózkami dziecięcymi - norma. Rekord pobiła grupa ośmioosobowa plus dwa wózki, idąca całą szerokością chodnika i ścieżki, łaskawie ustąpili mi kiedy jechałam. Oraz pani wózkowa idąca z wózkiem środkiem ścieżki rowerowej, oburzona kiedy zadzwoniłam na nią dzwonkiem. Przejeżdżałam obok plaży, również po ścieżce rowerowej, żeby nie było, ludzi sporo, wiec jadę bardzo wolno i dwa razy sytuacja, kiedy 3-4 letnie dzieci wlatują z plaży na ścieżkę. A niby w tzw. dzisiejszych czasach jest takie chuchanie i dmuchanie nad potomstwem. Jeśli do sejmu wystartuje partia, która obieca wprowadzenie przepisu, że można kopnąć w d... z półobrotu każdego pieszego idącego po ścieżce rowerowej, to ma mój głos.
          • taki-sobie-nick Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 19:54
            h jest takie chuchanie i dmuchanie nad potomstwem. Jeśli d
            > o sejmu wystartuje partia, która obieca wprowadzenie przepisu, że można kopnąć
            > w d... z półobrotu każdego pieszego idącego po ścieżce rowerowej, to ma mój gło
            > s.

            Wypraszam sobie!

            Chodzę po ścieżkach jak po jezdni (po lewej stronie) i regularnie ustępuję każdemu nadjeżdżającemu, złażąc na trawnik.

            A chodzę wtedy, kiedy są tam fajniejsze warunki niż na chodniku (dalej od jezdni, więcej zieleni).
            • sid_15 Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 19:57
              Dobrze, że nie jesteśmy z tego samego miasta...
              • taki-sobie-nick Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:04
                sid_15 napisała:

                > Dobrze, że nie jesteśmy z tego samego miasta...

                Skoro czujesz agresję na widok kogoś, kto DZIESIĘĆ METRÓW przed tobą schodzi ci z drogi, to faktycznie dobrze.
                • sid_15 Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:07
                  Agresja i dziesięć metrów to już Twoja wyobraźnia i wiedza. Nie każdy ma taki dobry słuch.wzrok jak ty i generalnie nie każdy ogarnia, ze jest taki coś jak ścieżka rowerowa i do czego toto służy. Natomiast ja nie kupuję wyjaśnienia: idę ścieżką, bo mi wygodniej niż chodnikiem. Ulicą też chodzisz, kiedy chodnik nierówny?
                  • taki-sobie-nick Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:18
                    sid_15 napisała:

                    > Agresja i dziesięć metrów to już Twoja wyobraźnia i wiedza.

                    Przecież pisałam wyraźnie, że ustępuję NADJEŻDŻAJĄCEMU rowerzyście. "Nadjeżdżający" to nie oznacza "taki, który przednim kołem trafił na mój but", tylko co innego.


                    Nie każdy ma taki d
                    > obry słuch.wzrok jak ty

                    Ale jaki słuch? Wzrok wystarczy. Nie trzeba mieć sokolego wzroku, żeby zauważyć rowerzystę, zapewniam.


                    , ze jest taki coś jak śc
                    > ieżka rowerowa i do czego toto służy. Natomiast ja nie kupuję wyjaśnienia: idę
                    > ścieżką, bo mi wygodniej niż chodnikiem. Ulicą też chodzisz, kiedy chodnik nier
                    > ówny?

                    Ależ oczywiście, pod warunkiem, że nic mi nie grozi! W nocy, w miejscach o bardzo małym ruchu. I oczywiście po lewej, gdyby jednak coś z nagła wyjechało z przeciwka.

                    Tak, właśnie po ścieżce rowerowej chodzę ZGODNIE Z ZASADAMI CHODZENIA PO ULICY. Gdybyś przypadkiem tych zasad nie znała.

                    Po lewej. Przez to samochodom/rowerom wyjeżdżającym zza mnie nie przeszkadzam, a jadącym naprzeciwko schodzę z drogi.

                    Asertywnie mówiąc: nie wiem, co kupujesz, ja tak będę chodzić i basta.
                    • sid_15 Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:21
                      > Ale jaki słuch? Wzrok wystarczy. Nie trzeba mieć sokolego wzroku, żeby zauważyć
                      > rowerzystę, zapewniam.

                      Nie wiem, czy jeździsz na rowerze. Ja tak, dosyć często. I mam inne obserwacje.

                      > Asertywnie mówiąc: nie wiem, co kupujesz, ja tak będę chodzić i basta.

                      Na zdrowie.
                      • taki-sobie-nick Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:25

                        > Nie wiem, czy jeździsz na rowerze. Ja tak, dosyć często. I mam inne obserwacje.

                        Rzadko, szczerze mówiąc. Obserwacje masz takie, że ktoś nie zszedł ci z drogi. To nie musi oznaczać słabego wzroku, raczej a) nieznajomość funkcji ścieżki rowerowej, b) ignorowanie tej funkcji (I co, że dla rowerów, ja tędy będę lazł z grupą znajomych).

                        A jak ci się podoba, kiedy ludzie idą tyralierą? Załóżmy, że chodnikiem.


                        >
                        > > Asertywnie mówiąc: nie wiem, co kupujesz, ja tak będę chodzić i basta.
                        >
                        > Na zdrowie.

                        A gdzie mieszkasz?
                        • sid_15 Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:37
                          Mieszkam w tzw. mieście średniej wielkości.:) Co do tyraliery, to też nie bardzo, chociaż tutaj pieszym łatwiej się wyminąć. Ale kiedyś miałam tak, że szłam wąskim chodnikiem, naprzeciwko dwoje dorosłych i dziecko - idą właśnie w taki sposób. Myślałam, że na nich wlezę, bo byłam pół metra przed, a ludziom nie przyszło do głowy, że może trzeba by się przesunąć.
                          Zgadzam się co do nieznajomości funkcji ścieżki rowerowej, bo jeśli ktoś wie do czego służy ścieżka, to raczej nie zasuwa po niej z wózkiem. Chyba że to myślenie typu, że i jedno i drugie ma kółka, więc spoko.
                          • taki-sobie-nick Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:47
                            sid_15 napisała:

                            > Mieszkam w tzw. mieście średniej wielkości.:) Co do tyraliery, to też nie bardz
                            > o, chociaż tutaj pieszym łatwiej się wyminąć.

                            Łatwiej, oczywiście. Problem w tym, że NA TO NIE WPADNĄ. Niektórzy wręcz idą tak specjalnie - "chodnik jest nasz".



                            jeśli ktoś wie do
                            > czego służy ścieżka, to raczej nie zasuwa po niej z wózkiem. Chyba że to myśle
                            > nie typu, że i jedno i drugie ma kółka, więc spoko.

                            :-PPP


                            • taki-sobie-nick Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:49
                              taki-sobie-nick napisała:

                              > sid_15 napisała:
                              >
                              > > Mieszkam w tzw. mieście średniej wielkości.:)

                              Dwa lata temu portal Legnica podawał, że mamy ich w Polsce 80. Duży wybór. :-P
                              • sid_15 Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:53
                                Podpowiem tylko, że nie Radom. :)
                                • taki-sobie-nick Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 21:01
                                  sid_15 napisała:

                                  > Podpowiem tylko, że nie Radom. :)

                                  Yyy? Jakoś nie przyszedł mi do głowy, dlaczego akurat miałby? Chyba że to jakaś wyrafinowana podpowiedź.
                                  • sid_15 Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 21:02
                                    A bo o Radomiu krążą opinie, jakie to beznadziejne miasto. Byłam raz - no fakt, nie zachwyciło mnie.:)
                                • liisa.valo Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 21:02
                                  Sosnowiec, jesli nie Radom.
                                  • sid_15 Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 21:03
                                    Drogą eliminacji? :)
                                    • liisa.valo Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 21:07
                                      A jak :) Za którymś razem trafię :)
                                      • taki-sobie-nick Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 21:10
                                        liisa.valo napisała:

                                        > A jak :) Za którymś razem trafię :)
                                        >
                                        Legnica nie?

                                        Jeśli nie, mamy jeszcze 77. Pewnie jest jakiś algorytm ułatwiający szukanie.
                                        • sid_15 Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 21:11
                                          Nie przyznam się, to tajna informacja! :P
                  • czoklitka Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:20
                    Popieram w całej rozciągłości i szerokości i długości ;)
            • six_a Re: Naklejki Baby on board 16.08.15, 08:22
              > Chodzę po ścieżkach jak po jezdni (po lewej stronie) i regularnie ustępuję każd
              > emu nadjeżdżającemu, złażąc na trawnik.

              a jak wykrywasz tych, którzy jadą za tobą? i jadą obok siebie. i twoje "chodzę po lewej stronie" na ścieżce szerokości 2,0 metra im przeszkadza.

              ciekawe, czy z równą tolerancją podchodzisz do samochodów jadących po chodniku "oj, bo to tylko kawałeczek", "przecież ustąpię pieszemu" i inne bzdety.

              japier.
              • eat.clitoristwood Re: Naklejki Baby on board 16.08.15, 09:00
                https://i.stack.imgur.com/hKRny.png
          • czoklitka Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 19:57
            >Jeśli do sejmu wystartuje partia, która obieca wprowadzenie przepisu,
            >że można kopnąć w d... z półobrotu każdego pieszego
            >idącego po ścieżce rowerowej, to ma mój głos.

            Hahahaha, dobre! Mój głos też będzie mieć! :)
          • liisa.valo Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 19:58
            Noooo, ale weź nie ustąp takiej w autobusie. To ci wózkiem po nogach przejedzie.
            • czoklitka Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:05
              Wiesz co, często jeżdżę autobusami i jakoś nie zauważyłam (a jest wysyp matek z wózkami) żeby te się niekulturalnie, egoistycznie zachowywały. To raczej domena seniorów z tego co widuję.
              • liisa.valo Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:08
                Mnie też to rzadko spotyka. Jeżdżę autobusami rzadko, ale nie obserwowałam. Niemniej, czytam ostatnio fora dla matek i jest takie jedno, gdzie prowadzą akcję "Więcej życzliwości dla mam" i tam kobiety mówią, że jak ci ktoś nie ustąpi miejsca, to powinnaś mu przejechać po nogach. Serio.
                • sid_15 Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:09
                  Plus niby obowiązek ustępowania miejsca dzieciom chodzącym, takim w wieku przedszkolnym czy nawet wczesnoszkolnym.
                  • czoklitka Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:15
                    obowiązek? o, ciekawe.
                    • sid_15 Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:22
                      Niby obowiązek - niektórzy uważają, że dziecko musi siedzieć, bo jazda autobusem to prawie jak wyprawa przez Mordor. Takie toto niebezpieczne.
                    • liisa.valo Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 21:02
                      Kurcze, przyznaję się, że jak jeździłam z trzylatką, to ją sadzałam w tramwaju. Stary tramwaj, typu helmut... zwyczajnie bałam się, że mi się gdzieś wywróci, mimo że starała się trzymać mocno. Nie zganiałam nikogo z miejsca, ale jak było wolne to upychałam młodą przede wszystkim.
                      • sid_15 Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 21:05
                        Trzylatkę to jeszcze rozumiem, ale pięcio-ośmio latki?
                  • taki-sobie-nick Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:22
                    sid_15 napisała:

                    > Plus niby obowiązek ustępowania miejsca dzieciom chodzącym, takim w wieku przed
                    > szkolnym czy nawet wczesnoszkolnym.

                    I obowiązkowo - nie wiedzieć czemu - matce. Bo biedne dziecko przeżyje traumę, kiedy będzie siedzieć samo.


              • sid_15 Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:08
                W autobusach to chyba każda grupa społeczna ma swoje za uszami.:)
                • liisa.valo Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:13
                  O autobusach to można by co najmniej magisterkę z socjologii pisać. Dlatego jeśli zdarza mi się jeździć, ja już w ogóle nie siadam.
                  • taki-sobie-nick Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:19
                    liisa.valo napisała:

                    > O autobusach to można by co najmniej magisterkę z socjologii pisać. Dlatego jeś
                    > li zdarza mi się jeździć, ja już w ogóle nie siadam.

                    Początki OCD?
                    • liisa.valo Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:20
                      Co to OCD?
                      • taki-sobie-nick Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:28
                        liisa.valo napisała:

                        > Co to OCD?
                        >
                        wujka gugla wyłączyli?

                        Obsessive-compulsive syndrome, inaczej nerwica natręctw.

                        Mam swoją drogą wrażenie, że wiele firm produkujących środki czystości stara się ją za pomocą reklam (i "edukacji dzieci w zakresie higieny") rozwinąć u klientów.

                        A swoją drogą, siedzenia pokryte skajem w starych autobusach czyściło się znacznie łatwiej. I znacznie łatwiej mieścił się na nich pasażer.
                        • liisa.valo Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:31
                          A nie, to nie mam. Ja nie jestem szczególnie brzydliwa, chociaż kiedyś, jeszcze w Poznaniu, jechałam ostatnim nocnym autobusem, bo miałam do pracy na 6:00 i o mało usiadłam na obrzyganym siedzeniu. Dość ohydne doświadczenie.
                          • taki-sobie-nick Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:35
                            liisa.valo napisała:

                            > A nie, to nie mam. Ja nie jestem szczególnie brzydliwa

                            mam nadzieję ;-)

                            www.staropolska.pl/slownik/?nr=225&litera=B&id=122
                            tak, wiem, że to miało znaczyć "brzydzący się", ale nie znaczy
                            • liisa.valo Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:37
                              U mnie w domu właśnie to znaczy. Stąd taki nawyk. Niemniej, co by nie znaczyło, zgadza się, więc nie wiem, w czym problem ;)
                  • sid_15 Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:23
                    Ja siadam, jeśli jest mało ludzi.
                    • taki-sobie-nick Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:29
                      sid_15 napisała:

                      > Ja siadam, jeśli jest mało ludzi.

                      Ja siadam, jeśli jest miejsce. Niech ustępują młodzi.
                      • taki-sobie-nick Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:30
                        taki-sobie-nick napisała:

                        > sid_15 napisała:
                        >
                        > > Ja siadam, jeśli jest mało ludzi.
                        >
                        > Ja siadam, jeśli jest miejsce. Niech ustępują młodzi.

                        No chyba że do miejsca (kiedy jeszcze stoję) jest wyraźna konkurencja w postaci osoby sporo starszej ode mnie.
                        • sid_15 Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:44
                          Jeśli miejsc jest mało, to taka konkurencja zapewne się pojawi, więc ja profilaktycznie nie siadam.:)
                          • taki-sobie-nick Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:51
                            sid_15 napisała:

                            > Jeśli miejsc jest mało, to taka konkurencja zapewne się pojawi, więc ja profila
                            > ktycznie nie siadam.:)

                            Niech uderza do pasażerów dwa razy młodszych ode mnie. Ustępowałam w dzieciństwie i młodości, kolej na zmianę pokoleń.
                            • sid_15 Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:55
                              Cóż, dwa razy młodsi ode mnie są w gimnazjum/liceum, więc wiele się po nich nie spodziewam.:)
                              • taki-sobie-nick Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 21:00
                                sid_15 napisała:

                                > Cóż, dwa razy młodsi ode mnie są w gimnazjum/liceum, więc wiele się po nich nie
                                > spodziewam.:)

                                Niewielka różnica, myślałam, że w podstawówce. Moi dwa razy młodsi są na drugim roku, kiedy mają się nauczyć ustępowania, jak nie teraz?
                                • sid_15 Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 21:04
                                  Słyszałam, że młodo wyglądam, ale tutaj to nie wiem, czy takie odmłodzenie to komplement.:)
                                  • taki-sobie-nick Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 21:15
                                    sid_15 napisała:

                                    > Słyszałam, że młodo wyglądam, ale tutaj to nie wiem, czy takie odmłodzenie to k
                                    > omplement.:)

                                    A wiesz, że to dobre pytanie. ;-P Upierałabym się, że jednak tak.

                                    Poza tym gimbusy i licealiści też powinni ustępować.
                • czoklitka Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:19
                  :) pewnie tak, ale tak na serio, to mnie to zdziwiło nawet troszkę, że matki z wózkami nie są jakieś roszczeniowe, przynajmniej tam gdzie jestem. Raz nawet chciałam jednej ustąpić miejsce, to nie chciała, ładnie podziękowała.
        • czoklitka Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:01
          >Ja mam wrażenie, że komunikacja ludzka w ogóle zmierza w tym kierunku.

          Ja tez, o nawet tutaj twój przykład z postu pierwszego - "przy*ebię" ;)

          >Tkwię też w permanentnym zachwycie nad matkami, które poza przejściem
          >dla pieszych przechodzą przez jezdnię, wpychając wózek na jezdnię celem
          >zatrzymania auta. Ja bym się bała, że kiedyś jednak ktoś nie wyhamuje.

          ja bym się nie bała, jesli nie wyhamuje, to przynajmniej da to przykład innym głupolom z wózkami.
          • liisa.valo Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:09
            No właśnie to słowo z pierwszego postu ma zobrazować klimat. Że normalnie jestem agresywna i w ogóle, a jak widzę naklejkę to robi się ze mnie stworzenie łagodne jak baranek. To stylizacja taka językowa.
            • czoklitka Re: Naklejki Baby on board 16.08.15, 14:58
              a innymi słowami nie da się już zobrazować klimatu? Trzeba się tak właśnie degenerować i degenerować nasz język ojczysty wplątując jakieś ruskie słowo znaczące chyba coś w stylu "wyruch...ć"?
              • liisa.valo Re: Naklejki Baby on board 16.08.15, 15:00
                No, w sumie się da.
                Dobra, przyznam ci się do czegoś. Od roku pracuję z samymi facetami, bo taka branża. Oni potrafią przygwiazdorzyć, też taka branża. I po prostu są momenty, kiedy jak nie bluznę, to się inaczej nie da. Jak bluznę, to się jakoś tak reflektują. I ja się przez tą pracę nauczyłam strasznie brzydko mówić :( Nigdy tak nie miałam, a teraz nad tym nie zawsze panuję.
                • czoklitka Re: Naklejki Baby on board 16.08.15, 15:04
                  pracę zostaw najlepiej w pracy ;)
                  a nie po pracy ;)
                  • liisa.valo Re: Naklejki Baby on board 16.08.15, 15:43
                    Nie mogę, ja kocham moją pracę. Chociaż mnie wkurzają, ich też kocham.
    • dziala_nawalony Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 19:45
      widzialem taka, pisownia oryginalana..8)
      >I do not need sex because my government fucks me up every day at every step<
    • czoklitka Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 19:58
      W ogóle rzadko widuję takie naklejki. Czy jeżdżę ostrożniej, nie wiem, ja zawsze jeżdżę ostrożnie, tzn. ostrożnie wyprzedzam.
      • dziala_nawalony Re: Naklejki Baby on board 16.08.15, 08:28
        czoklitka napisała:

        > W ogóle rzadko widuję takie naklejki. Czy jeżdżę ostrożniej, nie wiem, ja zawsz
        > e jeżdżę ostrożnie, tzn. ostrożnie wyprzedzam.

        jezdzisz Czoko, jezdzisz i to mi do Ciebie pasuje, kobiety z klasa nigdy nie gonia jak wariatki. 8)
    • zeberdee28 Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:05
      Jak widzę taką naklejkę to wiem że auto z Niemiec.
      • eat.clitoristwood Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:06
        zeberdee28 napisał:
        > Jak widzę taką naklejkę to wiem że auto z Niemiec.

        Fakt, w Polsce jeżdżą samochody.
        • zeberdee28 Re: Naklejki Baby on board 15.08.15, 20:15
          Auta też jeżdżą, przynajmniej wg PWN;)
    • eat.clitoristwood Dla mnie te naklejki 15.08.15, 20:05
      są raczej odpowiednikami forumowych suwaczków i sygnaturek, że to mamusia wojtusia powiła curusia, o czym szczęśliwi rodzice powiadamiają cały świat.
      • sid_15 Re: Dla mnie te naklejki 15.08.15, 20:09
        Też tak uważam.:)
    • obrotowy to dewaluacja innych naklejek. 15.08.15, 20:35
      kazda nowa naklejka dewaluuje inne- gdyz na ile ostrzezen mozna uwazac ?

      Ale rozumiem, ze dla wlascicieli maluchow wazniejszy jest los ich pociech,
      niz np. inwalidow prowadzacych wozki inwalidzke - czy samochody:
      allegro.pl/magnes-inwalida-niepelnosprawny-znak-i5502657696.html
      • liisa.valo Re: to dewaluacja innych naklejek. 15.08.15, 20:58
        Czy naklejka z wózkiem inwalidzkim jakoś szczególnie powstrzymuje cię przez przejechaniem osoby?
        • obrotowy Re: to dewaluacja innych naklejek. 15.08.15, 21:09
          liisa.valo napisała:
          > Czy naklejka z wózkiem inwalidzkim jakoś szczególnie powstrzymuje cię przez prz
          > ejechaniem osoby?

          No pewnie podobnie, jak naklejka "baby on bord"...
          - to kolejny sygnal rozpraszajacy uwage kierowcy...
    • kura_wuja Re: Naklejki Baby on board 16.08.15, 01:59
      Poniewaz bardzo czesto w samochodach z takimi naklejkami/plakietkami jezdza idioci powodujacy rozne niebezpieczne sytuacje na drodze, nie zwracamy najmniejszej uwagi na takowe "ostrzezenia".
    • piataziuta Re: Naklejki Baby on board 16.08.15, 08:56
      Naklejka tłumaczy dlaczego kierowca jedzie wolniej niż inni. Nie dlatego, że jest pizdą, nie dlatego, że pijany, tylko dlatego, że ma dziecko w samochodzie.
      To informacja dla kierowców, którzy bez tej informacji stosowaliby ostentacyjne agresywne manewry, w celu okazania swojego wku...enia.
      • potworski Re: Naklejki Baby on board 16.08.15, 11:28
        Dorabianie ideologii na siłę. Skoro więc ludzie mają taką potrzebę tłumaczenia się innym ze swojego stylu jazdy to dlaczego nie ma naklejek "jadę z dobermanem", "czasem muszę pilnie odebrać telefon" albo "jeżdżę w holenderskich chodakach"?
        • piataziuta Re: Naklejki Baby on board 16.08.15, 14:10
          Ja swojego czasu chciałam sobie przykleić na szybie "początkujący kierowca", bo mnie stresowało gdy ktoś się na mnie na drodze wku...ał.
          Także ten. Jestem w stanie to zrozumieć.
          • piataziuta Re: Naklejki Baby on board 16.08.15, 14:13
            I widziałam też "sory, dużo punktów". Nawet mi się podobało.
      • sid_15 Re: Naklejki Baby on board 16.08.15, 11:42
        Serio? Że jedzie wolniej, bo z dzieckiem, a inaczej to by zapierdzielał jak struś pędziwiatr?
        • six_a Re: Naklejki Baby on board 16.08.15, 11:52
          a mnie trochę trochę zdziwiło, że ludzie tył samochodu przed sobą kojarzą wyłącznie z przyjebaniem. a jak bez naklejki z bejbikiem, to bardziej.

          generalnie walący ma w takiej konstelacji przejebane przeważnie, no ale może nie wiedzą.
          • potworski Re: Naklejki Baby on board 16.08.15, 11:54
            Sądząc po składni musiał być wczoraj jakiś ostry melanż co six_a?
            • six_a Re: Naklejki Baby on board 16.08.15, 11:56
              tag. o 22 pojszłam spać, a we śnie to same melanże miewam, grube.
          • liisa.valo Re: Naklejki Baby on board 16.08.15, 12:28
            Ja tak kojarzę, bo ja mam same góry tutaj i zawsze jak ruszam na światłach pod górę, boję się, że się stoczę w tego, co stoi za mną na moim zderzaku :)
            • six_a Re: Naklejki Baby on board 16.08.15, 12:33
              nic nie zrozumiałam, ale proponuję nakleić naklejkę.
              może być taka z listkiem. wszyscy będą stawać kilometr dalej, żebyś miała się gdzie staczać;)
              • liisa.valo Re: Naklejki Baby on board 16.08.15, 12:44
                Ale ja się nie staczam (jak to brzmi :P), ja się tylko boję i mam lęk o swoje zderzaki :D
                • six_a Re: Naklejki Baby on board 16.08.15, 12:50
                  zderzaki też dobrze brzmią ;)

                  to trzeba było tak od razu, że lęki i wogle. a co mają do tego naklejki u kogoś, to do tej pory nie wiem.
                  • liisa.valo Re: Naklejki Baby on board 16.08.15, 12:51
                    Nie, to była odpowiedź na pytanie, czemu tył auta kojarzy się z przywaleniem w nie :) Dla mnie w tył się wali i to też brzmi rewelacyjnie. Nie wiem, co jest ze mną dzisiaj.
      • liisa.valo Re: Naklejki Baby on board 16.08.15, 12:27
        Ja akurat zawsze jadę zgodnie z przepisami: czy wiozę dziecko, czy psa, czy sama jadę. Dla mnie to też dorabianie ideologii na siłę. Powodów, dla których jadę wolniej może być mnóstwo. Od: "kiepsko się czuję, a jakoś do domu muszę wrócić", po: "Nie znam okolicy i nie wiem gdzie skręcić". I żaden z nich nie jest dla mnie powodem do obtrąbienia.
        • kura_wuja Re: Naklejki Baby on board 16.08.15, 12:38
          w przypadku psa proponuje naklejke: "uwaga, wsciekla suka w samochodzie."
          • liisa.valo Re: Naklejki Baby on board 16.08.15, 12:45
            Ale on jest chłopcem.
          • sid_15 Re: Naklejki Baby on board 16.08.15, 12:52
            Przypomniała mi się koszulka suczki-przewodniczki z filmu "Wszystko jest iluminacją".:)
            tapeta.filmweb.pl/119831/eii_wall_sdjj_1024.jpg
    • kino.mockba Re: Naklejki Baby on board 16.08.15, 10:21
      liisa.valo napisała:

      > Na pewno kojarzycie. Właśnie przeczytałam w zasobach internetu, że naklejki są
      > ważne, gdyż wtedy inni kierowcy trochę bardziej uważają i jeżdżą wolniej. Serio
      > , macie tak? "O, nie, ma dziecko w aucie, to mu nie przy*ebię?".

      Podobno te naklejki mają znaczenie dla ratowników.


      A ryba z tyłu co oznacza? "Nie umiem jeździć, bóg mnie prowadzi"?
      • six_a Re: Naklejki Baby on board 16.08.15, 11:53
        albo: jestem wegetarianinem ;)
        • kura_wuja Re: Naklejki Baby on board 16.08.15, 11:55
          bo ryba to takie warzywo?
          • six_a Re: Naklejki Baby on board 16.08.15, 12:04
            w wersji pop owszę.
            widocznie mylą z postem, ale tak jest.
            oto prosty przykład wpływu katolizmu na rozum.
    • czoklitka Re: Naklejki Baby on board 16.08.15, 14:55
      co za... przecież nie każdy zna angielski, nie każdy zrozumie co to jest "baby on board"
    • tymon99 Re: Naklejki Baby on board 16.08.15, 15:37
      bessęsu te naklejki. no chyba, że gdy dziecka w aucie nie ma, się odkleja. bo inaczej w razie wypadku, zamiast skupić się na udzieleniu pomocy rannym, ratownicy będą szukać dziecka.
    • ina_nova Re: Naklejki Baby on board 16.08.15, 20:06
      Zamierzam nakleić na swoim samochodzie naklejkę "uwaga, człowiek w aucie!"
    • schaudinn Re: Naklejki Baby on board 25.08.15, 14:48
      Te naklejki są nie po to, aby ktoś inny zrezygnował z przy*ebania w samochód, tylko aby służby ratunkowe w razie wypadku, wiedziały, że oprócz kierowcy, w samochodzie prawdopodobnie znajduje się również małe dziecko.
      • potworski Re: Naklejki Baby on board 25.08.15, 14:56
        Hahahaha=tak oczywiście, bo ratownicy mają w zwyczaju wyciągać tylko te osoby, które same o to poproszą, ewentualnie takie, które łatwo wyciągnąć.
      • wersja_robocza Re: Naklejki Baby on board 25.08.15, 15:04
        schaudinn napisała:

        > Te naklejki są nie po to, aby ktoś inny zrezygnował z przy*ebania w samochód, t
        > ylko aby służby ratunkowe w razie wypadku, wiedziały, że oprócz kierowcy, w sam
        > ochodzie prawdopodobnie znajduje się również małe dziecko.


        Tak. Pewnie pomysł zaczerpnęli ze Starego Testamentu tylko krwi barana zabrakło i posiłkują sie nalepkami.
      • six_a Re: Naklejki Baby on board 25.08.15, 16:32
        dokładnie. a jeśli akurat twój dzieciak wyjechał na wakacje, zatrzymujesz się przy przystanku i zgarniasz pierwszego lepszego, żeby w razie przyjebania było kogo szukać.
        • sid_15 Re: Naklejki Baby on board 26.08.15, 17:12
          > dokładnie. a jeśli akurat twój dzieciak wyjechał na wakacje, zatrzymujesz się
          > przy przystanku i zgarniasz pierwszego lepszego, żeby w razie przyjebania było
          > kogo szukać.

          :D
    • alpepe Re: Naklejki Baby on board 25.08.15, 16:11
      Nigdy nie miałam, ale mam ochotę sobie strzelić Cavalier on board, ale po co kusić złodziei psów?
      Natomiast podobają mi się naklejki w samochodach: Eltern haften für ihre dicken Kinder i Kein Balg mit blödem Namen an Bord, gdybym się lubowała w takich pierdołach, na pewno bym je sobie umieściła.
    • microbot12 Re: Naklejki Baby on board 26.08.15, 15:26
      Nigdy, ale to nigdy nie słyszałam o tym, że mając naklejkę kto moe rzeczywiscie dostpić chwili refleksji. Sama jko kierowca o tym nie pomyślałam szczerze mówiąc.
    • agulha Re: Naklejki Baby on board 30.08.15, 22:54
      Zupełnie lekceważę takie naklejki, podobnie jak "motocykle są wszędzie" czy rybę.
      Tym bardziej, że naklejka jest na ogół na stałe, a dziecko nie zawsze jedzie.
      • mendiga Re: Naklejki Baby on board 31.08.15, 09:28
        Lekceważę dzieci, wierzące ryby i motocykle, ale Polska walcząca mnie wku...a. To tak, jakby sobie jakiś jełop nakleił "Holocaust - pamiętamy" albo coś równie wzniosłego. Co tym ludziom się lęgnie we łbach, żeby takie symbole sobie naklejać na karoserię? To nie jest zwykła bezmyślność przecież. To musi być coś więcej. Moim zdaniem to podlega pod publiczne znieważenie symbolu.
    • akle2 Re: Naklejki Baby on board 31.08.15, 18:11
      Tak, mamy tak, ja się tylko zastanawiam, czemu nie można napisać PO POLSKU.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka