Dodaj do ulubionych

Seks dla kariery?

30.09.04, 19:37
Czesto spotykana rzecz? Przemyslenia i doswiadczenia?
Obserwuj wątek
    • Gość: Rossa Re: Seks dla kariery? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.04, 19:48
      To głupota, facet cie przeleci a z kariery i tak nici. Przecież on nie musi
      dotrzymać słowa. Miłość powinna być i to tylko z nią należy łączyć seks.
      • artur737 Re: Seks dla kariery? 30.09.04, 19:55
        Tylko, ze ktos inny moze myslec inaczej. Tak naprawde to tylko w jednym miejscu pracy (dowiedzialem sie juz po latach) ze sekretarka spala ze swoim szefem aby zapewnic sobie immunitet. O innych przypadkach slysze tylko z trzecich ust i nie wiem czy to prawda.
        A o tym powyzej to dowiedzialem sie od niego samego - kiedys sie w koncu przyznal. Ale wczesniej to w ogole mi do glowy nie przyszlo, ze oni moga cos tam ze soba. Na oko to byli dla siebie nawet dosc nieprzyjemni, ale widac tylko dla pozoru.
    • Gość: babydoll Re: Seks dla kariery? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.04, 20:45
      ja nie pracuje, bo sie ine dalam
      kolega naciskal i zostal moim szefem
      i nie wytrzymalam tego
      pozdr
      • zdzichu-nr1 Re: Seks dla kariery? 30.09.04, 23:23
        trzeba wiedzieć komu dac dupy
    • Gość: pokrybala Re: Seks dla kariery? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 00:24
      No nie, nie róbmy z tego jakiegoś problemu. Znacie kogos, kto raz na jakiś czas
      nie prześpi się z kimś ot tak sobie dla sportu? Czasem cos z tego wynika,
      czasem nie. Takie "przespanie się" niby do niczego nie zobowiązuje, ale jaezeli
      można coś załatwić dziewczynie/facetowi, z którym się miało jakiś tam bliższy
      kontakt, to czemu nie.
      • listek_a Re: Seks dla kariery? 01.10.04, 09:15
        czy Ciebie pogięło juz zupelnie??
      • jsolt Re: Seks dla kariery? 01.10.04, 09:51
        akurat, widzisz, tak się składa, że znam bardzo wiele osób, które nie sypiają
        dla sportu - przeraża mnie trochę perspektywa, że można obracać się w
        środowisku, w którym każdy czasami "przesypia się" z kimś, ot tak. To nie jest
        normalne, sorry.
        • Gość: pokrybala Re: Seks dla kariery? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 20:12
          jsolt napisała:

          > akurat, widzisz, tak się składa, że znam bardzo wiele osób, które nie sypiają
          > dla sportu - przeraża mnie trochę perspektywa, że można obracać się w
          > środowisku, w którym każdy czasami "przesypia się" z kimś, ot tak. To nie
          jest normalne, sorry.

          Ale weź pod uwagę, że może tych osób, o których mówisz, tak do końca nie znasz
          i że może one jednak czasem tak dla sportu z kims się - przepraszam za
          kolokwialzm - stukają. Ja bym nie był taki pewny. Doswiadczenie uczy, że
          ludzie, nawet wydawałoby sie świetnie nam znani, robia niespodzianki. Pod
          drugie, myslę, że jeszcze jesteś młoda/młody. Po trzydziestce niektóre kanony
          zachowań się człowiekowi nieco wypaczają, staje sie bardziej refleksyjny,
          bardzie tolerancyjny, bo widzi świat w nieco szerszym kontekście.



        • ragtime_r Re: Seks dla kariery? 02.10.04, 10:53
          czyli, rozumiem że chciałabyś mieć faceta który sypia z innymi kobietami..
          szczere gratulacje...
      • Gość: babydoll Re: Seks dla kariery? IP: 81.219.226.* 02.10.04, 18:32
        tak znam siebie na przyklad i kilka osob rowniez
    • Gość: helga Re: Seks dla kariery? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.04, 20:26
      Swoją drogą jestem też ciekawa jak częste to zjawisko. A zwłaszcza w światku
      aktorek, modelek, reklamy itp. Tam podobno częściej niż gdzie indziej zdobywa
      sie praę przez łóżkó. Ale czy to plotki...
      • Gość: pokrybala Re: Seks dla kariery? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 22:52
        Gość portalu: helga napisał(a):

        > Swoją drogą jestem też ciekawa jak częste to zjawisko. A zwłaszcza w światku
        > aktorek, modelek, reklamy itp. Tam podobno częściej niż gdzie indziej zdobywa
        > sie praę przez łóżkó. Ale czy to plotki...

        Pewnie, że plotki. Zapewniam Cię, że przecietnej "zwykłej" polskiej firmie
        odchodzi wiecej "służbowego" i "parasłuzbowego" sexu niż w studiu filmowym. A
        te podóże słuzbowe, imprezy integracyjne... paluszki lizać
        • artur737 Re: Seks dla kariery? 01.10.04, 22:55
          Ale to tez tylko ze slyszenia?
          • Gość: pokrybała Re: Seks dla kariery? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 22:57
            artur737 napisał:

            > Ale to tez tylko ze slyszenia?

            "To" czyli co: paluszki? sex?

            • artur737 Re: Seks dla kariery? 01.10.04, 22:58
              Gość portalu: pokrybała napisał(a):

              > artur737 napisał:
              >
              > > Ale to tez tylko ze slyszenia?
              >
              > "To" czyli co: paluszki? sex?

              Stwierdzenie: Zapewniam Cię, że przecietnej "zwykłej" polskiej firmie
              odchodzi wiecej "służbowego" i "parasłuzbowego" sexu niż w studiu filmowym.
              >
              • Gość: pokrybala Re: Seks dla kariery? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 23:04
                Aaa. O to chodzi. To Ty nigdy nie pracowałeś? Ja pracowalem w ok. 10 firmach.
                Wszędzie odchodziło ostre romansowanie.
                • artur737 Re: Seks dla kariery? 01.10.04, 23:06
                  Pracowalem, i wszedzie bylo powsciagliwie. Tzn nic sie nie rzucalo w oczy.
                  Zreszta co innego z kolezanka a co innego dla kariery. Dla kariery to jest z szefem lub szefowa.
    • Gość: marta uparta Re: Seks dla kariery? IP: 217.153.168.* 01.10.04, 23:17
      nie wiem co powiedziec, mój maz jest moim szefem....
      • artur737 Re: Seks dla kariery? 01.10.04, 23:40
        Podchodzi, jezeli bylo to dla kariery.
        • Gość: marta uparta Re: Seks dla kariery? IP: 217.153.168.* 01.10.04, 23:43
          hm, najpierw byl moim mezem, potem zostal szefem, a to ze mnie zatrudnil to
          klasyczny nepotyzm:)))))
          inna sprawa, czy teraz, spelniajac swoj malzenski obowiazek:)))) mimo woli nie
          wplywam na pewne decyzje sluzbowe mojego meza - szefa:))))
          • Gość: pokrybala Re: Seks dla kariery? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 01:07
            Gość portalu: marta uparta napisał(a):

            > hm, najpierw byl moim mezem, potem zostal szefem, a to ze mnie zatrudnil to
            > klasyczny nepotyzm:)))))

            No widzisz, działa!A nie mówiłem? Gdybyś sie nie przespała, to teraz byś u
            niego nie pracowała ;)))

            > inna sprawa, czy teraz, spelniajac swoj malzenski obowiazek:)))) mimo woli
            nie wplywam na pewne decyzje sluzbowe mojego meza - szefa:))))

            Pewnie, że wpływasz. I miej oczy dookoła głowy, czy jakieś inne dziewczyny nie
            mają zamiaru wpływać.




Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka