irada_k
08.06.17, 01:36
Tak naprawdę nie wiem, co o tym myśleć. Z jednej strony lubię siebie, swoją inteligencję, poczucie humoru i twarz. Z drugiej, coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że dla mężczyzn kluczowe znaczenie ma spory biust. Niestety, tego szczęścia nigdy nie doświadczyłam. Mam jedynie 60 D i jestem drobną kobietą. Zawsze chciałam mieć większy biust – nie jakieś melony, ale żeby jakoś tak wyglądało. Wierzyłam, że pomimo niewielkiego biustu uda mi się w końcu znaleźć odpowiedniego faceta, ale chyba nie jest to takie proste. Albo przyciągam do siebie typowych podrywaczy albo żonatych. Mężczyźni ci w ogóle mnie nie interesują. Ostatnio myślałam, że los się do mnie uśmiechnął. Facet, który wywarł na mnie naprawdę pozytywne wrażenie, odezwał się do mnie. Powiedział mi wprost, że jest mną zainteresowany i że jestem bardzo ładna, jak się uśmiecham. Wzięłam to za dobrą monetę, tym bardziej, że go znam z widzenia. Poprosił o numer, podałam mu i cisza. Zaczynam obawiać się, że dla żadnego faceta nie wyglądam wystarczająco kobieco i mogę zwabić co najwyżej pedofila. Czy dla facetów naprawdę tak ważny jest biust?