nastka891a
01.09.17, 12:27
Od pewnego czasu widuję się ze świetnym facetem. Czuję się przy nim naprawdę świetnie. Często chodzimy razem na romantyczne spacery - on zastanawia się, w jakie fajne miejsce może mnie zabrać, ostatnio zapoznaje mnie ze swoimi znajomymi i przyjaciółmi. Zawsze odprowadza do domu, chwali mnie przy swoich znajomych, często mówi komplementy. Gdy mnie spotka przypadkowo na ulicy, zawsze mu się błyszczą oczy, jest rozanielony. Mamy podobne podejście do życia. Zawsze, gdy umawia się z jakąś koleżanką albo o jakiejś wspomina, to tłumaczy mi, że nic ich nie łączy. Czuję się przy nim szczęśliwa, ale zastanawia mnie jedna rzecz. Choć znamy się już trochę czasu, on poprzestaje jedynie na przytulaniu. Jedynie, jak się trochę napije, zaczyna się delikatnie o mnie ocierać. Gdy proponuje kolejne spotkanie, zdarza mu się patrzeć w ziemię. Codziennie ze sobą rozmawiamy, często się widujemy. Nie bardzo wiem, w czym tkwi problem. Normalnie sprawia wrażenie bardzo pewnego siebie, dlatego nie sądzę, aby był aż tak nieśmiały. Choć z drugiej strony, to ja do niego zagadałam, bo on nie umiał się na to zdobyć. Ostatnio powiedział mi, że wszystkie ważne kobiety w jego życiu mają tak samo na imię jak ja: ja, jego siostra i najlepsza przyjaciółka. Normalnie sprawia wrażenie zainteresowanego, ale to, że nie wychodzi poza przytulanki, trochę mnie niepokoi. Może jestem dla niego tylko przyjaciółką?