Dodaj do ulubionych

Terapia agresji

29.12.17, 09:00
Witam wszystkich,
Mam problem. Jestem w swoim pierwszym poważnym związku i zauważyłem u siebie niepokojącą rzecz: w czasie kłótni mam skłonność do agresji fizycznej. Póki co nic się nie stało bo kończyło się tylko na nieprzemożnej chęci, ale boję się że kiedyś nie wytrzymam. Nie chcę siedzieć z założonymi rękoma i czekać. Niestety jestem zupełnym laikiem jeśli chodzi o leczenie: czy mam iść do psychiatry, terapeuty, psychologa? Grupowo, indywidualnie?
Zna ktoś z Was może dobry (a rozsądny cenowo) gabinet/poradnię w Warszawie?
Pozdrawiam,
Stoksy
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Terapia agresji 29.12.17, 09:25
      idź z tym wątkiem na forum Życie rodzinne forum.gazeta.pl/forum/f,898,Zycie_rodzinne.html
    • wieczornica Re: Terapia agresji 29.12.17, 09:30
      Odnoszę wrażenie, że większość osób, które tutaj piszą mieszka w Warszawie.
      • alpepe Re: Terapia agresji 29.12.17, 09:32
        mylne.
    • piataziuta Re: Terapia agresji 29.12.17, 10:01
      Idź do psychiatry (prywatnie), a on podczas jednego spotkania zdecyduje jakiej potrzebujesz pomocy: czy terapii indywidualnej/grupowej u zwykłego psychologa, czy psychiatry.
      Kojarzę jakieś miejsce, które można w tym celu polecić, ale potrzebuję chwili, żeby sobie przypomnieć.

      Ze swojej strony też mogę coś poradzić, jeżeli podasz więcej szczegółów:

      1)jak się przejawia ta agresja, masz ochotę uderzyć partnerkę/partnera, czy na początek porozwalać przedmioty martwe?
      2)czy masz kontrolę nad ewentualnym rozwalaniem przedmiotów - np. drogich rzeczy nie rozwalasz, tylko te mało wartościowe?
      3)jakie sytuacje są w stanie sprowokować cię do agresji? Czy wystarczą trudności dnia codziennego - np. zwykły nieudany dzień? Pierwsze kłótnie i problemy? Czy dopiero przypadki wielkich awantur z poważnych powodów?
      3)czy panterka/partner jest osobą raczej uległą czy raczej dominującą?
      4)czy podczas awantury partnerka eskaluje twoją agresję, czy raczej się boi i kuli w sobie/ucieka?
      5)jak dużo agresji było w związku twoich rodziców?
      • stoksy Re: Terapia agresji 29.12.17, 11:07
        Dzięki!
        1) Najpierw mam ochotę rozwalać przedmioty a potem bić
        2) Tak, mam kontrolę
        3) Bardziej te pierwsze kłótnie i problemy
        3) Raczej uległa,
        4) Bardziej chowa się w sobie i zacina co mnie jeszcze bardziej nakręca - jeśli mi się postawi (albo zacznie) to zazwyczaj siedzę cicho i ładę uszy po sobie
        5) Zero, nie przypominam sobie właściwie żadnej nawet poważniejszej kłótni
        • znana.jako.ggigus Re: Terapia agresji 29.12.17, 12:49
          A czy była u rodziców agresja psychiczna?
          Poza tym może to kwestia związku. Też miałam skłonoości do napadów wrzasku i szału, ale to był wentyl. Mojej frustracji i paru innych rzeczy. Wcześniej nie miałam i teraz też nie mam.
          Przemyśl sobie.
          • piataziuta Re: Terapia agresji 29.12.17, 15:52
            A no właśnie, zapomniałam dodać, że raczej wielu ludzi ma w sobie czasami głębokie pragnienia rozpie..., bicia i demolki (przynajmniej ja) kwestia jest, czy to realizują, czy panują nad tym.

            Jak byłam mała, bardzo pragnęłam być chłopcem, żeby móc po prostu komuś wpie...ć - będąc dziewczynką szkoda mi było rozwalać twarzy.
            Oczywiście dzisiaj wiem, że chłopcom bić tak samo nie wolno.
        • piataziuta Re: Terapia agresji 29.12.17, 14:46
          Dobra wiadomość jest taka, że jeżeli jesteś w stanie kontrolować które rzeczy rozwalasz (tudzież nie rozwalać wcale) to znaczy, że jesteś w stanie przy odrobinie dobrej woli i ćwiczeń nad wszystkim zapanować, i wyeliminować agresję.

          Zła wiadomość jest taka, że uległe kobiety nie nadają się do związków z przemocowcami. Przemocowiec przy uległej kobiecie sięga ze swoją agresją coraz dalej, sprawdzając (czasami nieświadomie) jak daleko się może posunąć. Kobieta jest coraz bardziej zastraszona, co działa na przemocowca jak płachta na byka.
          Znam mężczyzn, którzy będąc w związku z kobietą uległą sięgali po przemoc fizyczną, a będąc w związku z kobietą silną, zachowywali się poprawnie.

          Kobiety uległe też mają swoje nieprawidłowe mechanizmy, które przyciągają je do przemocowych mężczyzn i nie pozwalają im się od nich uwolnić.
          Ogólnie to temat rzeka.
          Więcej się dowiesz u psychologa, ale też jak zrobisz dobry risercz w necie.
    • kalllka Re: Terapia agresji 29.12.17, 13:18
      skoro “nie przemożna chęć” to zdaje się kłopotu nie ma?
      Poza tym, zdaje się, ze już znalazłeś znakomity sposób na ujście swojej agresji:klepiesz, siedząc z założonymi rękami, w klawiaturę rozpisując w przedmiot doskonale nadający się pod rękę.
      Pozdrawiam
      kalka

      • znana.jako.ggigus Re: Terapia agresji 29.12.17, 13:32
        Czy ja wiem? Wg mnie każda, powtarzająca się sytuacja, kiedy to w czasie kłótni mnie nosi, żeby przyp.. albo rozwalić coś, jest niepokojąca. Dorośli ludzie nie walą się po łbach ze złości.
        • kalllka Re: Terapia agresji 29.12.17, 14:10
          Ludzki archetyp “dzikus”nie walił w łeb
          ino w krocze; jak nie wszyscy pamiętają jest to najdelikatniejszy, przy tym, najmniej chroniony i wygodny dla nóg- punkt ciała...
          Jak widac, nasz elokwentny adwersorz, doskonale zna się na anatomii forumowej.
          No i używa sobie na schematach , jak choćby takim: ze jedna [...]druga, w łyżce zupy utopi, byle jej oko z rosołu było na wierzchu.., jak narzędzi...
          Szczerze, dziękuje Bogu, ze to ty- giga, a nie
          piątazupa, obecnie udzielasz rad, bo pewnie jako stara zuzyta baba- matka polka mohairowa, dostałabym w ryja i co najwyżej miałabym się ..,z pyszna jeśli w ogóle:/
          Tak, ze dzięki: za zawsze elegancka konwersacje, zdystansowanie do życia zostawienie marginesów oraz wesołego sylwestra (bez pigułek szczęścia) i
          Dosięgo Roku!


          • adoptowany Re: Terapia agresji 29.12.17, 14:25
            ,..agresja fizyczna, dla mnie nawet nie do pomyślenia w relacjach partnerskich,ale jak widać jednak jest
            ps. ..za to Ewka czasem to nawet obiecuje ze mnie udusi,czy mam brac to na serio? nie wiem.
          • znana.jako.ggigus Re: Terapia agresji 29.12.17, 18:57
            ????
            • adoptowany Re: Terapia agresji 29.12.17, 19:07
              znana.jako.ggigus napisała:

              > ????
              >

              ,..Giggi wystraszyłem Cie? ,.ech,powinienem ostatnie zdanie zakonczyc tym..;)
              ,..a zartujac, kiedyś opisala ten zabieg, w taki oto sposób,.(cyt.) poduszka na ryj i zrobie mocny siad skrzyżny, a ja dodałem,..nie zapomij zalozyc tych koronkowych białych majteczek,w których mi się tak podobasz..:)
              • znana.jako.ggigus Re: Terapia agresji 29.12.17, 20:00
                Nie, to do kallki.
                Zupełnie nie rozumiem sensu jej wypowiedzi.
              • znana.jako.ggigus Re: Terapia agresji 29.12.17, 20:01
                :)))) dooobre!!!
        • voxave Re: Terapia agresji 29.12.17, 15:40
          Nie4 dorośli,tylko dojrzali.
      • stoksy Re: Terapia agresji 29.12.17, 14:21
        Chciałbym zapobiec kłopotom, a nie naprawiać ich skutki.
        • kalllka Re: Terapia agresji 29.12.17, 15:02
          Mnie zdziwiło, ze wpadłeś na nieznane sobie forum by załatwić sobie...diagnozę.
          Naprawdę w twojej wypowiedzi trudno znaleźć związek przyczynowo- skutkowy, zaś powód ze to forum jest najbardziej racjonalnym sposobem na zapobieganie kłopotom-to już w ogóle.
          Może zacznij od początku,
          postaw tezę i udowodnij, ze masz kłopoty z z...czynna agresja/ a nie z nadmierna auto kontrola/ i ze potrzebujesz porad (!)
          z forum, zamiast najprostszego nasuwajacego się rozwiązania- rozmowy z najbliższa osoba.
          • stoksy Re: Terapia agresji 29.12.17, 15:11
            Nie proszę o diagnozę a polecenie mi dobrego a niedrogiego psychiatry/terapeuty/psychologa w Warszawie.
            • kalllka Re: Terapia agresji 29.12.17, 16:06
              Aha.
              Bo mnie twoje proste pytanie o lekarza wydało dużo bardziej skomplikowane...
              Zwłaszcza, gdyż rozpisałes się jednakowoz nadmiernie, w odpowiedzi ziucie.

              Wybacz, ze żartuje z ciebie, ale mnie wynika, ze jesli już masz problem, to ze sformułowaniem problemu, który notabene idealnie wpasowuje się w większość formułowanych na tym forum wypowiedzi:|

              Jednym zdaniem; wart Pac pałaca.
            • student_zebrak Re: Terapia agresji 30.12.17, 03:01
              sprobuj w Piasecznie
              • mariuszg2 Re: Terapia agresji 30.12.17, 03:14
                a jaka to strefa czasowa?
                • student_zebrak Re: Terapia agresji 30.12.17, 13:03
                  jakas godzina (z Woli)
    • obrotowy przemożnie doradzam... 29.12.17, 14:55
      by zaczac od psychologa - a ten zdecyduje - co dalej, czy psychiatra, czy "tylko terapia"

      gdyz jakos czarno widze przyszlosc - skoro juz "w swoim pierwszym poważnym związku "

      ciagnie Cie do rekoczynow...

      PS. Opcjonalnie moozesz zamienic Panienke na bardziej spolegliwa i ocenic,
      czy przyczyna sa Twoje ciagoty - czy tez tylko jej "hardosc" :)
    • adriana_ada Re: Terapia agresji 29.12.17, 15:14
      Ostatnimi czasy agresja stala sie jakas plaga. Z jej powodu obawialam sie swiat, bo w zeszlym roku spotkal mnie akt agresji wieczorem zwyczajnie w miescie jakis kilometr od domu. Kobieta udajaca pijana wyszla na srodek drogi. Musialam zatrzymac auto, w tym czasie jej narzeczony rozbil mi kamieniem lusterko, po czym otworzyl drzwi i uderzyl mie w glowe. Kazal mi wypie...cz samochodu mmowiac, ze to jego auto. Ja mam na to auto umowe leasingu a on nie reprezentowal przeciez firmy leasingowej. Nic im nie mozna bylo zrobic, bo to swiete krowy i mowia, ze oni sa nie do konca ze tak powiem inteligentni. W tym roku swieta byly na szczescie spokojne
      • voxave Re: Terapia agresji 29.12.17, 15:39
        Nie wysiadaj nigdy z auta dzwoń po pomoc na policję.
        • adriana_ada Re: Terapia agresji 29.12.17, 16:57
          Ja nie wysiadalam, ten idiota sam otworzyl drzwi i probowal mnie z tego auta wyszarpac. Dobrze, ze inni sie zatrzymali i go przytrzymali. Ja bylam w szoku i zamiast dzwonic na policje ucieklam. Pozniej w domu bylam szcze
    • varia1 Re: Terapia agresji 29.12.17, 22:52
      trening bokserski polecam, nie tyle dla rozładowania napięć, ile po to aby z mądrym trenerem nauczyć się swojej siły i używania jej w założonym celu
      • stoksy Re: Terapia agresji 03.01.18, 12:05
        Żebym w razie czego skuteczniej mógł przywalić? Nie, dziękuję :-)
        • varia1 Re: Terapia agresji 04.01.18, 11:17
          żebyś nauczył się nad tym panować :)
          wiem co piszę, żyję z boksu
    • holenka70 Re: Terapia agresji 03.01.18, 13:50
      Zgłoś się do psychologa, im szybciej tym lepiej, pomoże Ci radzić sobie z emocjami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka